| --- Zaskakiwanie innych czasami może bardzo przyjemne. Nikomu nie mówisz, że uczysz się gry na gitarze, a na jakimś spotkaniu towarzyskim bierzesz gitarę kolegi do ręki i zaczynając od nieśmiałego brzdąkania przechodzisz do znanych utworów rockowych lub klasycznych (w zależności od tego, co ma szansę wzbudzić większe zainteresowanie). Wszyscy są oszołomieni i zachwyceni, a Ty rośniesz w glorii i chwale. Ciekawe, co wymyślisz następnym razem, by wzbudzić takie samo lub jeszcze większe zainteresowanie? Najgorsze jest to, że jak się już kilka razy zaskoczy swoją rodzinę czy znajomych, to potem oni skłonni są stale oczekiwać od Ciebie, byś wymyślał(a) ciągle coś nowego. Takie uzależnienie od zaskakiwania innych musi być chyba bardzo męczące, tak samo, jak stałe bycie w centrum uwagi, a jedno z drugim pozostaje w bardzo ścisłym związku. Czasami trzeba uważać z zaskakiwaniem ludzi, bo może się to skończyć niezbyt przyjemnie dla wszystkich, którzy uczestniczą w tym wydarzeniu. Przypuśćmy, że pozostajesz w związku małżeńskim i pewnego dnia wyjeżdżasz na kilka dni w sprawach służbowych. Tęsknisz za żoną (mężem) i jesteś przekonany(a), że sprawisz jej (mu) przyjemność, jeśli wrócisz wcześniej do domu, niż planowałeś(aś). I co widzisz? W domu impreza, bałagan, albo - co gorsza - nieproszony gość w małżeńskiej sypialni. Trzeba wiedzieć, kiedy można sobie pozwolić na zaskakiwanie kogoś, a kiedy lepiej z tym uważać. Przyjrzyjcie się więc swoim upodobaniom do zaskakiwania ludzi. Przeczytajcie uważnie kolejne zdania i wybierzcie odpowiedź, która najbardziej pasuje do Waszych zachowań, a po zakończeniu zapoznajcie się z interpretacją uzyskanego przez Was wyniku. Życzymy zaskakujących, ale jednocześnie miłych wrażeń ! --- |
|