© Grzeniok


Supermama, dobra żona - czy to ty ?
Sposób, w jaki wychowujesz dziecko, wiele mówi o twoich relacjach z partnerem. Rozwiąż test, by rozpoznać własny model wychowawczy. Dzięki temu dowiesz się, jak być i idealną mamą, i ... czuć się spełnioną w miłości. Dla każdej sytuacji wybierz jedną odpowiedź – tę, która jest najbliższa twojej postawie. Nie musisz odpowiadać błyskawicznie. Jeśli potrzebujesz, daj sobie czas na zastanowienie. Wynik będzie bardziej miarodajny.

Twój przedszkolak złości się, bo nie chcesz mu kupić drogiej zabawki. Jak reagujesz ?

Ustępuję malcowi. Nie chcę, by miał poczucie krzywdy. Potrzeby dziecka zawsze są dla       mnie na pierwszym planie.
Nie puszczam tego płazem. Wyprowadzam dziecko ze sklepu i karcę za niegrzeczne       zachowanie. Nie należy ulegać kaprysom malca.
Przeczekuję atak złości. Potem spokojnie wyjaśniam dziecku, dlaczego nie może dostać       tego, czego pragnie.

Dziecko rozrzuciło klocki po całej podłodze, a wieczorem odmówiło sprzątania. Co robisz ?

Proponuję zabawę w rodzaju: ``Sprawdźmy, kto wrzuci więcej klocków do pudełka``. Taki       chwyt zawsze działa !
Sama rozprawiam się z bałaganem. To naturalne, dziecko pewnie jest zmęczone. .
Musi posprzątać, inaczej nici z dobranocki. To nie dziecko rządzi w domu.

Malec już drugą godzinę gra w gry komputerowe i nie widać końca tej zabawy :

To nie do zaakceptowania. Ma natychmiast zamknąć komputer. Koniec i kropka.
Trzeba z nim ustalić zasady korzystania z komputera. A póki co, ma jeszcze kwadrans na       dokończenie gry.
Trudno, w końcu się znudzi i zajmie czymś innym. Dziecko powinno mieć maksimum       swobody.

Maluch grymasi podczas obiadu. A przecież przygotowałaś jego ulubione klopsiki ...

Nie smakują mu klopsy ? W takim razie przygotuję coś innego. Na pewno nie zostawię       dziecka bez obiadu.
Malec zostanie przy stole tak długo, aż talerz będzie pusty. Nie można tolerować       grymasów. .
Skoro maluch nie chce jeść, to widocznie nie jest głodny. Podam mu obiad, jak się o       niego upomni, np. godzinę później.

Dziecko popycha kolegów na placu zabaw. Chce być pierwsze w kolejce do zjeżdżalni. Co ty na to ?

Tłumaczę brzdącowi, że źle postępuje, i próbuję mu pomóc dogadać się z kolegami.
Nie ingeruję w konflikt. Najlepiej jak dzieciaki same rozwiązują swoje problemy.
Nie puszczam tego płazem. Daję mu lekkiego klapsa, by przywołać je do porządku.