|
© Grzeniok
.: Ty i twoje ciuchy ? :. Zakupowa maniaczka ? Mistrzyni stylu ? A może kompletna ignorantka konfekcyjna ? Zabaw się z nami i przekonaj, jaki jest naprawdę twój stosunek do babskich fatałaszków.
Ósma rano. Stajesz przed szafą i :
grzebiesz w jej czeluściach bezradnie przez dobry kwadrans. W efekcie zakładasz na siebie to samo, co wczoraj.
spokojnie bierzesz z wieszaka uprzednio przygotowany zestaw (w dodatku z apaszką i rajstopami).
bez chwili wahania sięgasz po dżinsy i T-shirt, po drodze do kuchni łapiesz jeszcze marynarkę.
W pracy (lub szkole) :
poplamiona bluzka w czasie obiadu ? A od czego jest sweter ?
wkurzona patrzysz na wygniecioną spódnicę i przysięgasz sobie, ``że nigdy więcej``. .
kiedy złapiesz oczko w rajstopach, biegniesz do kiosku po jakieś najtańsze rajstopy.
Przyjaciółka prosi cię o pożyczenie twojej najlepszej sukienki :
Ociągasz się, w końcu przyciśnięta jej błaganiem przypominasz kilkakrotnie, ile kosztowała, po czym instruujesz, jak ją czyścić. Dorzucasz mimochodem, że jej czyszczenie chemiczne kosztuje 100 zł. Przyjaciółka rezygnuje.
Wyciągasz z dna szafy kieckę i od niechcenia rzucasz, że pewnie przed wyjściem trzeba ją będzie przeprać i pewnie uprasować.
Niechętnie ją pożyczasz, prosząc, żeby nie zniszczyła.
W sklepie :
czasami korzystasz z pomocy ekspedientek, prosząc np. o znalezienie i przyniesienie odpowiedniego rozmiaru.
stawiasz na nogi cały personel, wymagając porady i sugestii na temat twojego wyglądu. Jeżeli brakuje jakiegoś rozmiaru, domagasz się zamówienia lub obdzwonienia pozostałych salonów. .
unikasz personelu jak ognia. Stosujesz zawsze zasadę BMP : bierzesz, mierzysz, płacisz.
Zobaczyłaś oszałamiający ciuch na wystawie sklepowej :
Prześlizgujesz się po nim wzrokiem i mruczysz : ``gdzie ja bym w tym poszła``.
Postanawiasz wejść i przymierzyć cudo. Nie pasuje ? Z żalem odwieszasz na miejsce i wychodzisz.
Kupujesz go natychmiast, chociaż jest ciut za ciasny w biodrach, kosztuje masę kasy i na pewno zabraknie ci w tym miesiącu na czynsz.
W twojej garderobie-szafie :
rzeczy wiszą i leżą poukładane według rodzaju: swetry, bluzki, T-shirty. Żakiety i marynarki na drążku, rajstopy i bielizna w szufladach.
panuje chaos. Ciuchy zimowe mieszają się z bikini i bermudami, letnie sukienki leżą razem z wełnianymi spodniami. Wszystko jest konkretnie skotłowane, a pomiędzy ciuchami walają się pojedyncze skarpetki. .
czasami panuje umiarkowany i krótkotrwały porządek : po tygodniu masz kłopoty ze znalezieniem ulubionego swetra.
Rzeczy, których już nie nosisz :
czasami przerabiasz albo z umiarkowanym żalem oddajesz kumpeli.
są poukładane w wielkich pudłach i chociaż nigdy już ich nie założysz, leżą jak święte relikwie. Czasami do niech zaglądasz.
są regularnie wynoszone dla biednych albo rozdawane wśród kuzynek. O ile je znajdziesz w swojej szafie.
Zniszczony i poplamiony ciuch :
przydaje się jako strój roboczy np. w czasie remontu mieszkania.
czasami można naprawić albo zmodyfikować naszywając to i owo. Albo, kiedy wszystkie pomysły zawiodą, trzeba go po prostu wyrzucić. .
trzeba najpierw opłakać rzęsistymi łzami, a potem ukryć w jednym z pudeł.
|