Świąteczna psychozabawa ?

Po przedświątecznym zgiełku przygotowań, gorączce zakupów i porządków, zasiadamy wreszcie do stołu, który skupia całą rodzinę. Wyczekiwanie pierwszej gwiazdki, zapach choinki, kolędy, woń świątecznych przysmaków; słowem -jedyny w roku, niepowtarzalny nastrój. Ale z doświadczeń wiemy, że święta to me tylko czas harmonii i pojednania. Od życzeń i rodzinnych wspomnień przychodzi do ożywionych dyskusji, a że uczestniczą w nich różne pokolenia, padają odmienne uwagi. Uroczyste spotkanie stwarza więc okazję do przykrych spięć i zadrażnień. Jak zachowujemy się w takich sytuacjach, czy przypadkiem nie prowokujemy ich sami ? Pomoże nam to ustalić psychozabawa. Kto wie, może jej wyniki staną się przestrogą, by nie burzyć sobie i bliskim świątecznego spokoju ... Wcielając się w rolę głównego bohatera kolejnych scen, należy wybrać jeden z wariantów zachowań.

Sprawy zawodowe bądź inne ważne okoliczności oddaliły Cię od domu nawet w ostatnim przedświątecznym dniu. Wracasz tuż przed wigilijną kolacją witany wymówkami: „Nareszcie. Myśleliśmy, że wcale nie wrócisz." Jak odpowiadasz ?:

Proszę, tylko nie zaczynajcie
Przepraszam, że nie mogłem być wcześniej
Niepotrzebnie martwiliście się o mnie

Po kolacji, przy blasku choinkowych lampek, wszyscy snują wspomnienia przeplatane kolędami. Przerywa je ojciec. Włączając telewizor, zaznacza: „Teraz spokój, chcę wysłuchać wiadomości". Jak zareagujesz ?

Jak zwykle. Niech więc będą te wiadomości
Czy nie możesz choć dziś z tego zrezygnować ? .
Cisza, tata chce oglądać telewizję

Pora rozpakować gwiazdkowe upominki. Mama tradycyjnie prawiła Ci niepotrzebny drobiazg, kolejny szalik, pantofle lub niemodną bluzkę. Jakie słowa może usłyszeć ?

Wspaniale. Bardzo mi się podoba
Dziękuję, że o mnie pamiętałaś
Co ja z tym zrobię, mam parę podobnych

Wszyscy są syci, ale matka nadal zachęca do jedzenia. Co Ty na to ?

Nie przesadzaj. Czy chcesz żeby nas brzuchy rozbolały ?
Skoro tak. bardzo Ci zależy, poproszę o jeszcze jeden kawałek .
Nie jestem w stanie zjeść więcej. Dziękuję

Atmosfera sprzyja refleksjom. Matka z rozrzewieniem wspomina: „Zawsze byłeś takim rozkosznym, pogodnym dzieckiem". Nic nie mówiąc, myślisz :

Już dawno nim nie jestem
Nie znoszę, gdy mama wmawia sobie różna rzeczy
Milo słuchać takich wspomnień

W dyskusji poruszane są różne tematy. Ojciec karci młodzież: „Sama przemoc, narkotyki, wulgarna muzyka, bo żyje im się zbyt dobrze. Za moich czasów ..." Jak reagujesz ?

Owszem, młodzież jest coraz gorsza
Nie można tak generalizować .
Daj spokój. Tu nie można przeprowadzać żadnych porównań

Podczas świątecznego spotkania dochodzi do drobnego konfliktu. Jak usiłujesz wygasić sprzeczkę ?

Czy nie potraficie kulturalnie rozmawiać ?
Myślę, że się nie rozumiemy
Dajmy już temu spokój, po co psuć święta ?

Złożyłeś wizytę dziadkom. Pragniesz ją szybko zakończyć, by odwiedzić jeszcze przyjaciół. Dziadkowie usiłują Cię zatrzymać. Jak przyjmujesz namowy ?

Przykro mi, ale umówiłem się z przyjaciółmi
W żadnym wypadku. Przyjaciele są też ważni .
Sam nie wiem, co robić. Tak przyjemnie być z wami

Żegnasz ich wreszcie, zachęcany do ponownej, dłuższej wizyty. „Wiesz, jak Cię kochamy" - zapewniają. Co myślisz skrycie ?

Kochani z nich staruszkowie
I po co te sceny ...
To dlatego, że mnie potrzebujecie

Do siebie również zaprosiłeś gości. Parę osób nie przyszło, reszta przyprowadziła dzieci, które demolują mieszkanie. Z tego wszystkiego zapomniałeś o mięsie w piekarniku. Od gwaru i spalenizny pęka Ci głowa. Myślisz wtedy :

Kiedy się wreszcie skończy ten koszmar ?
Żeby tylko goście nie zauważyli mojego zmęczenia .
Wezmę się w garść, a na przyszłość wyciągnę z tego wnioski

Minęły święta. Została sterta brudnych naczyń i ogólny nieład w mieszkaniu. Kto robi porządki ?

Jestem za sprawiedliwym podziałem tych zajęć
Ten domownik, który nie pracuje lub ma najwięcej czasu
Najlepiej będzie, gdy wezmę ten ciężar na siebie