.:: QUIZ ::: GRZEGORZ Korzeniecki ::: Lomza ..:: www.korzeniecki.za.pl ::.. KG
_*   Słowo to ma również bardzo wiele znaczeń. Używamy go nie tylko wtedy, kiedy ubolewamy, że wyrządzaliśmy komuś przykrość, chociażby najmniejszą.Nie jest to tylko słówko dla tych, co czują się winni. „Przepraszam" nic nie kosztuje, a dowodzi, że zauważamy tych, którym mimo woli, niechcący lub z konieczności sprawiliśmy kłopot, przykrość, niewygodę. Potrąciłem w tłoku - przepraszam, piłka wpadła do ogródka
- och, przepraszam, za mocno rzuciłem. Mój pies szczeknął i obudził dziecko
- bardzo przepraszam ! Nacisnąłem niewłaściwy dzwonek
- przepraszam, pomyliłem się. Wszystkie te drobne, nie chciane winy słówko „przepraszam" zmywa i unieważnia, odbiera bowiem mowę tym, którzy już, już mieli nas zwymyślać za nieuwagę, głupotę i młodość.
„Przepraszam" jest wstępem do pytań, które zadajemy nieznajomym. Przepraszamy, że przerywamy komuś pracę, zadumę, lekturę itp.
„Przepraszam, czy ja tędy dojdę do dworca?".
Przepraszam jest także słowem, które powinno rozpoczynać grzecznościową formułę w przypadku zwracania się do osób z zapytaniem : "przepraszam czy mogę ?", "przepraszam czy idę właściwą drogą ?", "przepraszam, która godzina ?". Przepraszam powinno być również złagodzoną formą protestu, negacji, np. "przepraszam, ale nie mogę się zgodzić", "przepraszam, lecz tego nie zrobię" itp. Kiedy czujemy się bardzo winni przeprosiny np. " przepraszam, bardzo mi przykro", "przepraszam, proszę mi wybaczyć" "przepraszam, ja tego nie chciałem" „Przepraszam", itd. oznacza także: proszę mnie przepuścić, chcę przejść. Daje się zauważyć, że są ludzie, którzy idąc milczą, atakują przeszkody ciałem, zachowują się jak walec drogowy. Oznacza to, że w ich domu nie było kindersztuby.
Dodatek bezpłatny - uśmiech do wszystkich grzecznościowych zwrotów. Kto jest z natury ponury, niech ćwiczy przed lustrem, powtarzając po angielsku cheese (cziiiiz), co oznacza ser i wprawdziekojarzy się ze śmiechem do sera, ale można tą metodą ćwiczyć pokazywanie zębów, a nawet polubić ten grymas. Cheeese? Opanowanie pięciu słów na tyle biegle, że stanie się to odruchowe, łatwe, miłe i zacznie dawać efekty, przeniesie człowieka na pierwszy, ale ważny poziom kindersztuby. Jest to zarazem wyjście ze świataszczenięcego między ludzi. Powodzenia ! Na deser elegancki drobiazg, czyli zwrot :
„W czym można pani (panu) pomóc ?". Jest to zwrot nie nasz, niestety, tylko przetłumaczony z angielskiego : How can I help you? May I help you? Tak mówi uprzejmy Anglik, widząc w swojej firmie, na swojej ulicy, w swoim sklepie osobę nową, niezorientowaną, zakłopotaną. U nas zwrot ten nie jest znany, nie jest utarty. Szkoda. Ludzie, którzy chętnie by pomogli komuś, kto tego wyraźnie potrzebuje, nie zawsze wiedzą, jak się znaleźć, czy to nie będzie źle potraktowane albo śmieszne ? Tu proponuję, żebyśmy zachowywali się normalnie, jak ludzie wobec ludzi. Młoda mama wsiada do tramwaju - ktoś silny zawsze pomoże wnieść wózek. Niewidomy stoi na skraju jezdni - przeważnie ktoś podchodzi, pyta, czy może pomóc, bierze pod rękę i prowadzi. Staruszka w tramwaju zwykle ma miejsce siedzące, bo w końcu ktoś ustąpi. (Kwestia tramwajowa wydaje się elementem walki pokoleń. Czasem wygląda na to, że młodzi chłopcy przyjęli za punkt honoru wytrwać na posterunku, czyli na siedzeniu, nawet wobec zmasowanego ataku sapiących staruszek z torbami.) Odruchy życzliwości to coś znacznie ważniejszego niż mechaniczna kindersztuba. To dowód osobistej kultury.
  *_