Agata i ja

Moja znajoma z netu, Agata, poprosiła mnie o zaaranżowanie najbardziej niezwykłego, ostro napełnionego seksem spotkania, którego nigdy nie zapomni. Jestem ambitnym chłopcem, więc postarałem się, aby spotkanie było naprawdę niepowtarzalne. Agatka chciała czegoś bardzo ostrego.
Freddie Mercury śpiewał kiedyś "pain is so close to pleasure." - ja nie przepadam w łóżku za przemocą, ale trochę dominacji i odrobina bólu może być ciekawa.
Poprosiłem Agatkę aby zgodziła się przez 12 godzin stać się moją niewolnicą, musi wykonywać wszystkie moje polecenia i przyjmować wszystkie moje kary. Umówiliśmy się tez oczywiście na słowo klucz na przerwanie zabaw, tak na wszelki wypadek. Wybrałem się do sex-shopu na zakupy, potem do spożywczego i wskoczyłem do autka. Zapowiedziałem Agatce, że zabiorę ją spod domu - poprosiłem tylko aby była w spódnicy a nie w spodniach. Jak wsiadła do autka zapytałem, czy nadal chce mi się całkowicie podporządkować ? Skinęła tylko głową, patrząc tymi pięknymi oczami.
- Zdejmij majtki, zapnij pas, zamknij oczy - sucho wydałem polecenie ! Zdjęła, były już lekko Wilgotne, pięknie pachniały jej słodką CIPECZKĄ.
- Jak będziesz marudzić włożę Ci je do buzi, OK ?
- Tak, cicho powiedziała.
- Zawiązałem jej oczy apaszką, tak aby nie wiedziała, dokąd jedziemy ani nie widziała samochodów i ludzi dookoła. Ruszyłem i skierowałem się na drogę do Wilgi, około 60 kilometrów, gdzie mam domek w lesie. W kieszonce w moich drzwiach miałem przygotowany Wibrator, ale chciałem, aby Agatka przygotowała się do jego przyjęcia.
-- Podotykaj CIPECZKI - powiedziałem - ale tak, żebym widział wszystko !
Podciągnęła swoją spódniczkę, aż zobaczyłem jej lśniącą, różową Muszelkę, z uroczym loczkiem włosków nad nią. Zaczęła się delikatnie pieścić paluszkiem, dotykać Łechtaczki i wodzić wokół Dziurki ! Uda i policzki były już różowiutkie z podniecenia, a na siedzeniu pojawiła się plama Wilgoci !
- Masz wylizywać sobie palce, tak aby nic nie skapywało na fotel - chcesz pobrudzić mój służbowy samochód ? - Wrzasnąłem !
Jak grzeczna dziewczynka zaczęła przenosić śluz ręką do buzi to był słodki widok, wyjąłem wibrator (dobre 20 cm) i szybko wcisnąłem jej w Dziurkę, do samego końca, jej ciało zadrgało i wygięło się w luk z niesamowitej przyjemności.
- Nie waż się mieć jeszcze ORGAZMU !
Grzecznie uspokoiła się ale na buzi miała niesamowity uśmiech, pieściła się nadal.
Kilku kierowców ciężarówek spoglądało przez okna do środka, jak to w ruchu miejskim, śmiali się i pokazywali kciukiem gest powodzenia. Jeden z nich pokazał, abyśmy zjechali na parking za nim. Mmmm - 2M+1K ? Tak jeszcze nie próbowałem, kiedyś trzeba zacząć. Na ciężarówce był napis "Marcin", gestem pokazałem Marcinowi aby nic nie mówił, pokazałem na siebie i na ta tabliczkę, aby pokazać mu, że mam tak samo na imię. Marcin zaśmiał się i zaprosił nas gestem do swojej ciężarówki.
-- Agatka w błogiej nieświadomości dała się wprowadzić na tracka i wturlała się na leżankę z tylu. Szybko włożyłem jej stoperki w uszy, aby odciąć ją od naszych komunikatów i szybciutko zapakowałem jej swojego PTASZKA aż po gardło. Wyczułem jej zaskoczenie, gdy Marcin włożył jej w Dziurkę zamiast Wibratora swój krótki ale niesamowicie gruby instrument. I zaczęło się ujeżdżanie naszej klaczki.
- Agatka odfrunęła po dosłownie paru naszych ruchach, ja potrzebowałem dobrych pięciu minut, aby jej słodki buziak wypełnić falą gorącej słodkiej SPERMY. Jak Marcin to zobaczył, szybko założył gumkę i po paru ruchach też wypełnił ją SPERMĄ. Zdjąłem Agacie apaszkę, rozejrzała się zdumiona.
- To było zaplanowane ? - Zapytała.
- Nie słonko, to po prostu łut szczęścia - roześmiał się Marcin.
-- Spojrzeliśmy się z Marcinem na siebie, nasze PTASZKI były znów gotowe, Agata w lot chwyciła co mamy na myśli.
- Połóż się - powiedziała do Marcina. - Twojego PTASZKA nigdy nie dam rady włożyć od tylu.
Jak położył się usiadła na nim okrakiem i wypięła swoją uroczą dupcię w moim kierunku. Nie zwlekałem i po dokładnym oblizaniu i obślinieniu jej dupci szybko zapakowałem swojego PTASZKA w Ciasny otworek. Agata zaraz po paru ruchach wyprężyła się i zaczęła rzucać się między nami jak dzika kocica, a po chwili dostała takiego ORGAZMU, który trwał co najmniej 6-7 minut i w czasie którego wyła jak wilczyca z ROZKOSZY. Szybko wyjęliśmy PTASZKI i spuściliśmy się na jej twarz, włosy, ubranie.
To było piękne, pożegnaliśmy się z Marcinem i wsiedliśmy do mojego auta. Znów założyłem Agatce apaszkę na oczy, wyjąłem stoperki z uszek i zapytałem:
- Jak było ?
- Cuuuuuuuudnie - wyszeptała.
- No to jedziemy dalej, a Ty włóż sobie plastikowego przyjaciela i pieść się dalej, będzie jeszcze lepiej - powiedziałem.
Po jakiejś pól godzinie dalszej jazdy dojechaliśmy. Znów stoperki w uszy, otworzyłem domek, wróciłem po Agatkę i wziąłem ją na ręce i zaniosłem do domku. Położyłem ją na dużej skórze sarny na podłodze, rozebrałem i sznurkami przywiązałem do mebli tak, aby miała niewielka swobodę ruchu. W buzie włożyłem jej majteczki, tak aby mogła oddychać ale nie mówić, powiedziałem, że jakby miała dość niech zastuka 5 razy w podłogę i poszedłem po narzędzia tortur. Wyjąłem Agacie z CIPECZKI wibrator i włączyłem go na najdelikatniejsze wibracje, pośliniłem jej drugą Dziurkę i wsunąłem tak drugi wibrator, mniejszy, podobnie ustawiony. Agatka zaczęła wiercić się i ocierać o skórę na której leżała, ja założyłem jej plasterki elektrodowe na okolice sutków i podłączyłem delikatną baterię 9 volt.
-- Prąd nie był bolesny, sprawdzałem wcześniej, ale delikatnie parzył jej sutki potęgując doznania tysiąckrotnie. Wtedy zapaliłem świeczkę, wyjąłem wibrator z CIPECZKI i zacząłem posuwać ją osobiście. Jak dochodziła do ORGAZMU pozwoliłem, aby gorąca stearyna spadla na jej ciało, rzuciła się gwałtownie i zaczęła szczytować raz, drugi, trzeci, czwarty a ja posuwałem ją ostro, okapywalem stearyna, drażniłem jej sutki prądem, a w jej dupci czułem wibrator. Nie mogłem już więcej, szybko wyjąłem wibrator z jej pupy, odłączyłem elektrody, zdjąłem apaszkę i wyjąłem stoperki.
- Dobrze ? - Zapytałem.
- Taaaaaak - wyszeptała, przytuliła się do mnie, objęła mnie mocno: - Nigdy czegoś takiego nie przeżyłam, dziękuję to więcej niż oczekiwałam.
Spojrzała na mnie tymi ślicznymi oczami, pochyliła się i delikatnie polizała mojego PTASZKA za chwile jej buzia była cala w moim nasieniu.
- Ja też Ci dziękuję - powiedziałem, całując ją czule, jak smakowała mieszanina CIPECZKI i nasienia, najpiękniejsza mikstura świata...


* KONIEC *

© Grzesio, 2018.

PoprzedniNastępny

` Strona Główna `