18 lat

Miałam 18-lat mój ojciec nie żył już od dawna moja matka ożeniła się z przyjacielem z pracy Panem Tomkiem.
- Matka była młoda miała 36-lat a Pan Tomek był grubo po 40, miał dokładnie 47-lat był nadziany wydaje mi się że moja matka poszła na kasę której nam brakowało od czasu do czasu.
- Pierwsza wspólna wigilia kiedy zdażył się wypadek, moja mam była kierowniczką pielęgniarek musiała szybko udać się do szpitala na ostry dyżur - było mi przykro, ale Pan Tomek mój ojczym został, miałam już prawie 18-lat i 165 cm wzrostu, brunetka i dość atrakcyjna.
- Pan Tomek dziwnie na mnie patrzył, zaczęliśmy rozpakowywać wigilijne upominki. Właśnie otwierałam paczkę ojczyma i ku mojemu zdziwneniu zobaczyłam erotyczną bieliznę z pończochami i paskiem.
- Powiedział mi żebym poszła do łazienki przymierzyć.
- Nie wyczuwałam żadnego zagrożenia z jego strony więc poszłam przebrałam się w pończochy, majteczki, stanik no i oczywiście pasek. Wszytko było koloru niebieskiego, weszłam do salonu a pan Tomek leżał już golusieńki na kanapie. Nie wiedziałam jak się zachować, ogólne zdziwienie, po brzuszku poczułam podniecenie, sutki mi stwardniały, moja cipka zaczęła robić się rozlazła.
- Podeszłam do niego, kazał mi usiąść i tak zrobiłam, położył mnie na plecy i zaczął szeptać mi do ucha, że jestem podniecająca, piękna, czułam mega podniecenie, on był przystojny, natarczywie przyciskał mnie do kanapy.
- Rozpiął mój stanik a ja z podniecenia chwyciłam go za penisa, zdjęłam szybko majteczki które były już przy kostkach, rozsunęłam nogi a po chwili on delikatnie wpychał swojego peniska do mojej CIPECZKI.
- Byłam Dziewicą, nie mogłam go powstrzymać a chciałam tego, by dotykał mnie po piersiach. On szeptał mi do uszka, następnie całując po ustach wyjął PTASZKA z mojej Wilgotnej Cipki. Ja chwyciłam go i wkładałam sobie do buzi, masowałam, lizałam, delikatnie jęczałam, on palcem bawił moją CIPECZKĘ mówił że czuje Wytrysk, byłam tak podniecona, że nie wiedziałam co mówię, kazałam by spuścił się na mój brzuszek, nie skąpił tego soczku byłam cała w SPERMIE od głowy po CIPECZKĘ, leżeliśmy tak sklejeni rozmawiając około godziny.
- Później zaczął znowu mnie pieścić, zaczęłam małymi swoimi stopkami bawić się jego PTASZKIEM, następnie jego PTASZEK znalazł się w mojej CIPECZCE, już nie mogłam i popuściłam trochę swoich soczków on też jeszcze raz się spuścił.
- W następnym roku moja matka zmarła w wypadku samochodowym. On mnie zaadoptował. Dwa miesiące póżniej okazało się że jestem w ciąży...


* KONIEC *

© Grzesio, 2018.

PoprzedniNastępny

` Strona Główna `