Autostrada na szczyt rozkoszy

Patrzyła mi prosto w oczy, a jej dziki wzrok zdradzał stan w jakim się znajdowała. Dobrze znałem ten stan. Chciała mnie mieć i to zaraz. Problem był tylko taki, że byliśmy w podróży, była 2:00 w nocy, a ja ledwie mogłem skupić się na drodze. Ogrzewanie potęgowało gorejącą atmosferę w aucie.
- A ona cały czas patrzyła.
- Nagle delikatnie położyła swoją rękę na mojej i zdjęła ją z lewarka skrzynki biegów i położyła na swoim kolanie.
-- Instynktownie moja ręka powędrowała w górę uda, miała spódniczkę do kolan, którą podciągnąłem i ujrzałem piękne koronki pończoch, wiedziała czym doprowadzić mnie do wrzenia, rozchyliła uda i ułożyła się wygodnie w fotelu, a ja starałem się skupić na drodze i prowadzeniu rozpędzonego auta.
- Zwolniłem i zjechałem na prawy pas, a moja ręka zaczęła delikatnie pieścić jej Łono, miała na sobie stringi których paseczek był calutki mokry.
- Była rozpalona.
- Powoli odchyliłem majteczki i jedną ręką zaczęłem delikatnie pieścić jej Szparkę. Przyjmowała pieszczoty z zamkniętymi oczami coraz bardziej rozchylając uda. Zwolniłem do 80 km/h. Moje palce delikatne rozchylały wejście do jej ociekającej Dziurki i za moment były już w środeczku. Pieściłem ją na tyle na ile pozwalała mi pozycja kierowcy.
- Zaczęła szybciej oddychać, jej pełna pierś unosiła się niesiona coraz głębszymi oddechami. Moje paluszki tymczasem wyczuły już jej słodką pulsującą perełkę i zacząłem delikatnie się nią bawić, była bardzo podniecona. Moje pieszczoty tymczasem stały się coraz bardziej stanowcze i szybsze i tak samo przyśpieszał jej oddech, jedną nogę zarzuciła na plastik deski ułatwiając mi nieco zadanie.
-- Przyśpieszałem, a ona zbliżała się do końca, oddech był coraz szybszy, szybszy, stawała się coraz głośniejsza, aż w końcu poczułem dreszcz jaki nią wstrząsnął i cichy jęk jaki z siebie wydała, a moje paluszki oblała obfitą strugą soczku.
- Moja ręka wróciła na lewarek, a jej uda złączyły się. Jechaliśmy kilka minut w ciszy, a ona powracała na ziemię patrząc mi głęboko w oczy. Zanim zdołałem ochłonąć wzięła torebkę i zaczęła coś w niej szukać, po chwili wyjęła gumkę do włosów i spięła swoje długie kruczoczarne włoski. Wiedziałem co się święci.
- Jej ręka powędrowała na moje krocze i zaczęła delikatnie mnie masować. Moja męskość była gotowa już od dłuższego czasu. Zaczęła rozpinać mi spodnie, a gdy już to zrobiła wyjęła go z bokserek. Delikatnie zaczęła pieścić sam czubeczek paluszkiem, a ja przeczuwając co się za chwilę stanie zwolniłem do 60 km/h, nachyliła się powoli nade mną i zaczęła go lizać, powoli, sam czubeczek, aż w końcu objęła go ustami i włożyła sobie do buzi. Ssała powoli i starannie, wiedziała jak lubię najbardziej. Ja starałem się utrzymać kierunek jazdy choć nie było to proste, ssała mocniej i głębiej. Do najbliższego parkingu było 2000 m. Przyśpieszyłem, i złapałem ją za włosy nabijając jeszcze mocniej na swój rozgrzany instrument. Jeszcze 1000 m. Miała go całego w ustach i pieściła tak, że ledwie panowałem nad autem, 500 m, dobrze że to środek nocy i nie ma dużego ruchu, 200 m, zacząłem zwalniać, zorientowała się i uniosła głowę nie przestając mnie pieścić ręką. Wreszcie parking. Wrćiła na swoje siedzenie, uniosła pupę i biodra i zsunęła majteczki, rozpięła bluzkę i rozpięła stanik, jej cudowne pełne piersi były w zasięgu moich ust zacząłem delikatnie lizać jej sutki i wsysać ustami, przygryzać języczkiem, a moje paluszki pieściły Wilgotną Muszelkę. Chciałem jej zakosztować, dlatego położyłem ją na plecach. Od razu zorientowała się o co chodzi, bo tylko uśmiechnęła się i jedną nóżkę zarzuciła za kierownicę, a drugą na oparcie kierowcy. Zacząłem deliaktnie lizać jej słodki mokry klejnocik, powolutku i dokładnie, ssałem perełkę, wsuwałem do środeczka języczek i spijałem cudownie słodki nektar. Delikatnie uniosła biodra i podciągnęła nóżki eksponując swoją drugą Dziurkę.
- Delikatnie zacząłem ją lizać, a paluszki wsunęłem w CIPECZKĘ. Usłyszałem tylko cichy jęk, wiedziałem że to uwielbia.
- Wyjąłem paluszki z Dziurki i zszedłem niżej do Ciaśniejszej Dziurki. Mój języczek tym czasem świdrował jej Muszelkę. Powolutku i deliktanie wsunąłem paluszka w jej pupę. Jej oddech znów przyśpieszył, a ciało wyprężyło się w spaźmie ROZKOSZY. Lizałem ją i pieściłem wsuwając miarowo paluszka - uwielbiała to. Chciałem już w niej być - niczego bardziej nie pragnąłem, czułem że Eksploduje. Uniosła się i położyła na boku wypinając do mnie swoją cudownie zgrabną pupę.
- Złapałem ją za biodra i mocno wszedłem, była Mokra i Cieplutka. Ruszałem się stanowczo i głęboko, tak że cały zanurzał się w środku. Zacząłem przyśpieszać, a ona coraz głośniej jęczeć. Kochaliśmy się jak zwierzęta, szybko, ostro i bardzo głeboko. Przyciągałem ją do siebie z całych sił nabijając na mojego rozpalonego Członka, szybciej i szybciej, słyszałem już tylko jej krzyk i miarowy odgłos uderzania moich bioder o jej pośladki.
- Poczułem że ta podróż właśnie dobiega końca, wzniosłem się wysoko, wysoko do nieba czując jak każda cząstka mnie Eksploduje prosto w nią, przyciągnąłem ją mocno do siebie, zatrzymałem oddech i byłem w zupełnie innym świecie. Powróciliśmy oboje po chwili. Dopiero teraz zdaliśmy sobie sprawę, że silnik cały czas pracował, nawet nie zgasiłem świateł. Przytuliła się do mnie i pocałowała gorąco. Musieliśmy jechać. Doprowadziliśmy się do porządku i ruszyliśmy w dalszą podróż. Jej oczy patrzyły na mnie spokojnie, by za chwilę zamknąć się, odpłynąć w krainę snów. Mnie pozostał widok księżyca który leniwie spoglądał na dwoje kochanków...


* KONIEC *

© Grzesio, 2018.

PoprzedniNastępny

` Strona Główna `