Agata po czterdziestce

Agata szybko, kluczem, który od pewnej chwili ściskała w dłoni, otworzyła drzwi swojego mieszkania. Drzwi skrzypnęły zapraszając nas do środka, a ona zdawało się, że bezszelestnie wślizgnęła się za próg tak, że jedynym znakiem jej obecności był intensywny zapach perfum roznoszący się wokół.
- Za tym też zapachem pośpiesznie podążyłem, sprężystym krokiem i bardzo podniecony, wkroczyłem w ciemność przedpokoju, dokładnie zamykając za sobą drzwi mieszkania.
- Agata już czekała i gdy tylko znalazłem się w wąskim korytarzu przywarła całym ciałem do mnie, oplatając ramionami, a jej pełne usta przywarły do mych Warg, zachłannie się w nie wpijając.
- Przez materiał sukienki poczułem jej pełne i kształtne ciało, zaś Sterczące Sutki jej dużych PIERSIĄTEK naparły na mnie, a uda zacisnęły się na mych biodrach i tak spleceni powoli ruszyliśmy w głąb mieszkania. Wędrówka była krótka, a zakończyła się, gdy oboje upadliśmy na duże łóżko w sypialni, miejsce naszych miłosnych Igraszek.
- Moje dłonie natychmiast, zachłannie zaczęły krążyć po jej ciele, gładząc krągłe biodra, brzuch i PIERSIĄTKA. Pod palcami czułem jedwabistość skóry i żar ciała, który też mnie ogarniał. Dłonie z namaszczeniem wędrowały wzdłuż ud, delikatnie je gładząc, podciągały w górę, podwiniętą już sukienkę i powoli zbliżały się do krągłych bioder, by po chwili nieśmiało wpełznąć pod delikatną koronkę majteczek.
- Agata natychmiast rozsunęła swoje nogi, a ja ujrzałem wtedy, osłoniętą jeszcze małym trójkątem koronki, ale pulsującą z podniecenia CIPECZKĘ.
- Agata leżała na pół naga i rozpalona, gotowa się kochać - też jej chciałem i pragnąłem szalonego seksu. Pochyliłem się nad nią, jednocześnie delikatnie przesuwając swoje dłonie po jej wspaniałych nogach, które jak zwykle okrywały czarne pończoszki samonośne z koronkowym wykończeniem u góry. Podążałem dalej gładząc i pieszcząc jej uda, a ona drżała i już wyginała się na myśl o czekającej ją ROZKOSZY. Moje dłonie podążały dalej, doszły w swej wędrówce, po drodze całkowicie zsuwając jej sukienkę, do PIERSIĄTEK, na chwilę tu się zatrzymały zdejmując z nich koronkowy staniczek i gładząc Sutki znów ruszyły dalej.
- Powoli i delikatnie muskałem jej ramiona i szyję, ostatecznie zdejmując resztki ubrania. Agata pozostała już tylko w pończochach połączonych z seksownym, koronkowym pasem i stringach. Jej duże i kształtne ciało czekało na moje pieszczoty, a obrzmiałe Usteczka, jej rozpalonej CIPECZKI, prowokująco prześwitywały przez czarną koronkę majteczek.
- Nie chcąc tracić, więc czasu, szybko rozebrałem się z ubrania i po chwili stałem nagi przed moją boginką, a ona zachłannym wzrokiem, łakomie spoglądała na mojego PTASZKA.
- Ująłem go całą ręką, a on stanął dęba niczym narowisty ogier, łakomie spozierając swą główką ku czekającej na niego CIPECZCE. Jądra zadrżały z podniecenia i poczęły pęcznieć w swym mieszku, pulsując z wielkiej ochoty.
- Agata nie mogąc już dłużej czekać, zdarła z siebie Majteczki i jeszcze bardziej rozsunęła swoje uda, ukazując zaróżowione wnętrze swego czarownego ogrodu.
- Widziałem jak podniecona Szparka pulsuje, falując rozchylonymi i obrzmiałymi Wargami swej Waginy, delikatnie pokrywając się kroplami soczku, który coraz obficiej wydzielał się z tego czarownego źródełka ROZKOSZY.
- Nie drażnij mnie, chodź już - wyszeptała podniecona Agata. Daj mi swego PTASZKA, wejdź proszę i Zerżnij.
-- Powoli zbliżyłem swego PTASZKA do rozpalonej CIPECZKI i trzymając go kurczowo, energicznie potarłem skryty wśród Płatków tej Rozkosznej róży, Guziczek.
- Ahh ! Jeszcze, dalej, proszę.
- Kolejny raz potarłem główką mojego zbójnika ten czarowny Guziczek, który jest największym centrum ROZKOSZY u kobiety, a moja kochanka gwałtownie objęła mnie udami i przyciągnęła do siebie. W efekcie wbiłem się głęboko, do wnętrza jej wspaniałej i Mokrej już od Miłosnych soków, Szparki, aż po same Jąderka.
- Taaakkk, o takkk - rozpalona Agata wyszeptała w Ekstazie. Jeszcze, pchaj !
- Cofnąłem się, więc trochę i ponownie pchnąłem, aż do dna, czując Główką swego PTASZKA falujące dno rozpulchnionej CIPECZKI.
- Tymczasem CIPECZKA czując w sobie mojego PTASZKA, poczęła obłapiać go szczelnie swymi płateczkami, falując i masując jego Główkę, tak jak gdyby namiętnie całowała go w sam Czubeczek. On zaś czując taką pieszczotę pęcznieć i rosnąć począł jeszcze bardziej, szczelnie niczym szpunt, jaki korkując tą Rozkoszną Dziurkę.
- Poruszyłem, więc nim w przód i w tył, na boki kilka razy, próbując rozepchnąć to czarowne Gniazdko, które coraz bardziej zalewało mojego PTASZKA swym nektarem. Gorące Usteczka CIPECZKI przyssały się namiętnie i ochoczo do mego PTASZKA, a ja rozpychałem i kłułem dalej. PTASZEK prężył się i wciąż próbował, to na boki, to zaś w głąb, a soki oblepiały już go niczym lukier, że aż chlupanie można było usłyszeć.
- Objąłem Agatę mocno za biodra i pchałem mojego PTASZKA w jej niewyżytą i spragnioną CIEPCZKĘ, z całych sił. Jej pośladki szczelnie przylegały do mych bioder, opierając się o woreczek z mocno napęczniałymi Jądrami, a długie nogi spoczęły na mych ramionach, jednocześnie zaś moje dłonie bawiły się jej dużymi i obrzmiałymi z podniecenia PIERSIĄTKAMI, masując je i ściskając delikatnie.
- Taakk, dalej, jeszcze rozpychaj się.
- Przyśpieszyłem i coraz brutalniej wbijałem się w CIPECZKĘ Agaty, a ona rozpalona i podniecona, tym, co robiłem, wbiła się paznokciami w prześcieradło, na którym się tak namiętnie kochaliśmy. W pewnej chwili poczułem jak jej Gorące wnętrze gwałtownie Zadrżało, ściskając Czubeczek mego PTASZKA. Wtedy też, czując jej falowanie poddałem się mu całkowicie i powoli, delikatne drżenie przeszło przez moje Jądra, poczułem nagły przypływ ROZKOSZY płynący z ich wnętrza.
- Runęły wszelkie zapory, trysnęła gorąca lawa, wydostając się na zewnątrz, a PTASZEK zadrżał w Spazmach, wyrzucając z siebie ów czarowny nektar. Jego drżenie i płynąca z niego SPERMA pobudziła CIPECZKĘ do życia. Rozchyliła ona na chwilę swoje Płatki, po chwili zaś znów objęła nimi drżącego PTASZKA, który trochę zawstydzony wycofywał się z ogrodu zbrukanego swymi sokami.
- Ja, zmęczony już tymi naszymi zapasami, patrzyłem na Agatę, która leżała na łóżku z rozłożonymi nogami, drżąc cała jeszcze, a z jej rozchylonej i Różowej z podniecenia Szparki delikatnym strumyczkiem wypływały nasze, wymieszane z sobą, Rozkoszne soki miłości...


* KONIEC *

© Grzesio, 2018.

PoprzedniNastępny

` Strona Główna `