*Byłem wczoraj na imprezie, a że chciałem wrócić autem to nie piłem. Moje towarzystwo niestety dość szybko się zwinęło (znajoma miała „te dni”) ale poznałem na imprezie pewną ekipę, co najmniej z 10-lat starsze trzy pary. * KONIEC *
– Całkiem fajna zabawa etc, No i na koniec Udało im się złapać jedną taksówkę. To zaproponowałem że jedną parę ja odwiozę. Trafiło mi się - najbardziej nawalony mąż i w sumie najładniejsza z tych trzech kobieta w tych parach. Trochę słów o niej: blondynka o włosach do ramion, oczy szare, w szpilkach mogła mieć nieco ponad 170 cm wzrostu, brzoskwiniowa sukienka do połowy Uda bez ramion, jednak mocno ukrywająca jej figurę.
– Odwiozłem ich do domu, pomogłem doprowadzić faceta na kanapę w salonie. I żona jego gdy wychodziłem powiedziała że mi dziękuję za pomoc, nie wie jak mi się odwdzięczyć, a gdy powiedziałem że nie trzeba, to stwierdziła że tak jest zawsze, że mąż się na imprezie schlewa a Ona zostaje sama - jak to ujęła "a mi po alkoholu bardzo chce się Seksu".
– I mi położyła rękę na Rozporku.
– Powiedziałem żeby korzystała z okazji jak ma, to nawet nie próbowała żadnego całowania czy cokolwiek tylko kucnęła przede mną, rozpięła mi spodnie, wyjęła mojego Twardniejącego PTASZKA i zaczęła obciągać. Gdy już ładnie mi Stał i Czubek Lśnił od jej Śliny, a "zasięg" jej Ust był mocno oznaczony śladami szminki wstała, sięgnęła pod sukienkę i ściągnęła bieliznę. A następnie patrząc mi w oczy zsunęła górę sukienki uwalniając całkiem dorodne PIERSIĄTKA. Odwróciła się, oparła o ścianę wypinając Pośladki pod uniesioną sukienką i szepnęła "lubię mocno".
– Więc nie czekałem tylko przyłożyłem PTASZKA do jej Wygolonej CIPECZKI i wepchnąłem do końca. Laska się nie krępowała że kilka metrów dalej śpi jej zamroczony alkoholem mąż, jęczała bardzo głośno gdy ją Ruchałem pod ścianą. Szybko doszła w tej pozycji i po ORGAŹMIE się dosłownie zsunęła z mojego PTASZKA i osunęła pod ścianą oddychając Ciężko. Ja zrobiłem pół kroku bliżej i mój PTASZEK znalazł się tuż przy jej Ustach. Nie musiałem nic mówić, wiedziała czego oczekuję i bez słowa wzięła się za wylizywanie i Obciąganie.
– Chcę żebyś skończył we mnie. Powiedziała i wstała, zrzuciła sukienkę na podłogę, wzięła mnie za rękę i ruszyła w stronę schodów.
– Ona tylko w butach na obcasie, z całkiem niezłą figurą jak na kobietę z dwójką dzieci mocno po 40-tce, a ja w garniturze jedynie z twardym i Mokrym od jej CIPECZKI i ust PTASZKIEM wyciągniętym przez rozporek. Myślałem że ciągnie mnie do sypialni, a ona posadziła mnie na schodach, odwróciła się tyłem i Nadziała na mnie.
– I zaczęła ujeżdżanie.
– Ugniatałem jej Cycki jak tylko mogłem i znów długo nie minęło a zaczęła dochodzić. O ile pierwszy ORGAZM po paru minutach ruchania bez gry wstępnej mnie nie zdziwił, bo doświadczone i napalone kobiety szybko dochodzą, o tyle drugi ORGAZM jej był dla mnie pewnym zaskoczeniem. Zwłaszcza że w tej pozycji mogłem starać się jedynie macać jej PIERSIĄTKA albo dać klapsa w Tyłek. Co też robiłem. Łapiąc oddech, nie przerywając jazdy na moim PTASZKU powiedziała:
– Dojdź we mnie. Jak coś to powiem mężowi że on mnie wyruchał !
– Te słowa to była ostatnia prosta dla mojej SPERMY, która ruszyła w stronę ujścia. PTASZEK mi Nabrzmiał jeszcze bardziej (jak zawsze tuż przed wystrzałem) i to wystarczyło by zaczęła Szczytować, a ja dosłownie dwie sekundy po niej zacząłem Strzelać Nasieniem do jej CIPECZKI. Po ORGAŹMIE położyła się na mnie, wciąż z moim PTASZKIEM w Jej CIPECZCE.
– Jak złapaliśmy oddech wstała ze mnie. I ja też się podniosłem. Zapiąłem spodnie i ruszyłem do wyjścia. Zatrzymałem się przy drzwiach i spojrzałem na nią, wtedy Ona, a przypominam że była jedynie w szpilkach, zaczęła do mnie podchodzić.
– To było niesamowite. Może za tydzień też nas po imprezie odwieziesz ?
– A tak się to skończy ? Zapytałem.
– Lepiej, ubiorę odpowiednią bieliznę. Tylko daj mi swój numer telefonu. – Odpowiedziała.
– Podałem numer i wyszedłem. Kobieta generalnie zna moje imię i nr telefonu i to wszystko co o mnie się. Plus oczywiście rozmiar mojego PTASZKA i to że dobrze Rucham skoro chce znowu dać mi Dupy...