Bogini twardego kutasa

Weszłam do sypialni. On leżał całkiem nagi. W powietrzu unosił się jego podniecający zapach, który wypełniał cały pokój i delikatnie pieścił moje zmysły. Patrzyłam na niego, a jego widok sprawiał, że z każdą kolejną chwilą stawałam się coraz bardziej bezsilna wobec niego. Patrzył mi głęboko w oczy. W tym samym momencie, kiedy spojrzałam na jego PTASZKA, od razu zapragnęłam posmakować jego męskości.
- Ten wspaniały oralny rytuał dopiero miał się zacząć, a wszystko to co się działo zniewalało mnie coraz bardziej i sprawiało, że napełniała mnie wspaniała bardzo przyjemna i rozgrzewająca energia. Usiadłam między jego nogami zamknęłam oczy i zaczęłam delikatnie pieścić swoją szyję. Głaskałam ją delikatnie, lizałam paluszki i znowu ją głaskałam.
-- Odchyliłam głowę do tylu i zaczęłam masować piersi i pieścić sutki ściskając je, a mój oddech stawał się coraz głośniejszy. Cały czas czułam na sobie jego wzrok, co sprawiało, że energia która we krążyła, przenikała mnie jeszcze bardziej i dostarczała mi coraz to większej przyjemności. Pieściłam się nadal, biodra, pośladki, uda. Płynnym ruchem przesunęłam dłonie ze swoich ud na jego. Głaskałam je opuszkami palców, następnie całą dłonią. Powoli przysuwałam się do niego coraz bliżej, a moje ręce dotykały jego bioder. Przysunęłam się jeszcze bliżej, tak żeby poczuć na piersiach jaki jest twardy.
-- Wypięłam się przy tym subtelnie, moje wargi rozchyliły się lekko i poczułam, że jestem tam bardzo Wilgotna. O tak! Ponownie otarłam się o jego PTASZKA i jednocześnie mocno ścisnęłam w palcach moje twarde suki. Czułam, że jest bardzo twardy. Przysunęłam do niego usta i zaczęłam go pieścić. Na razie tylko samym oddechem. Jedną dłoń wsunęłam pod jego gładkie kule, a drugą delikatnie pogłaskałam główkę, po czym przesunęłam dłoń aż do nasady i tam ją zatrzymałam. Jedna ręka pieściła jajka, a druga delikatnie przesuwała się w górę i w dół. Jego biodra zaczęły falować. Wtedy delikatnym ruchem przesunęłam dłoń po jego brzuchu i znowu chwyciłam do za penisa, nieustannie masując jajeczka. Delikatnie, dwoma pacami ściągnęłam do końca skórkę, a drugą dłonią pomasowałam mu odbyt. Kiedy to robiłam, lekko polizałam jego nabrzmiałą i ciepłą główkę. Była smaczna, miała naturalny, ROZKOSZNY smak. Przesunęłam językiem od główki na dół i znowu na górę, a za moim językiem podążała moja dłoń, rozpoczynając masowanie twardego trzonu. Druga dłoń masowała mu jajka i odbyt na zmianę. Possałam mu samą główkę, przesunęłam po niej zębami i znowu ją possałam. Mój język cały czas ją oplatał. Jego falujące i lekko unoszące się biodra zdradzały mi, że jest mu bardzo dobrze. Zdjęłam rękę z jego twardziela i dotykałam go tylko ustami. Wkładałam go sobie do buzi, robiłam to coraz zachłanniej, coraz szybciej i coraz mocniej. Moja ślina spływała mu aż do jajek, był cały mokry. Jego biodra unosiły się coraz wyżej, a przyśpieszony ich ruch podpowiadał mi, że koniec jest blisko. Jęczał coraz głośniej. Lizałam mu cały czas i jednocześnie złapałam ręką za kutasa, ścisnęłam go mocniej, po czym wykonałam trzy stanowcze ruchy i poczułam w ustach gorący nektar. Nie przerywałam, waliłam mu cały czas, a on cały czas strzelał. Było tego tak dużo, że sperma wypływała mi z ust i ściekała po jego kutasie i moim ręku...


* KONIEC *

© Grzesio, 2018.

PoprzedniNastępny

` Strona Główna `