Umówiłam się z facetem, którego poznałam na czacie. * KONIEC *
- Umówiliśmy się na małe bzykanko, więc nie czekając pojechaliśmy na górę do hotelowego pokoju.
- Sex był bardzo fajny, ale bez żadnych rewelacji. Najważniejsze stało się w nocy. Po sexie szybko zasnęłam, ale po chwili obudził mnie dotyk Marka. Przycisnął mnie mocno do siebie i zaczął gładzić mnie po udach. Po chwili wsunął rękę między moje nogi i zaczął pocierać CIPECZKĘ. Masował ją chwilkę, włożył palec do środka, poruszał nim i wyjął go. W pewnym momencie poczułam, że Marek wkłada mi coś do CIPECZKI. Z przerażeniem odkryłam, że jest to pistolet. Marek powiedział, że jeśli będę grzeczną suką i wypełnię jego polecenia to nic mi się nie stanie. Zaczęłam płakać i prosić, by mnie wypuścił. On wepchnął pistolet głebiej i włożył mi majtki do ust. Kazał zwalić sobie konia. Zaczełam walić mu gruchę ręką, podczas gdy on jedną ręką masował moją CIPECZKĘ, a drugą trzymał pistolet.
- Moje soki zalewały łóżko i zaczęło mi być przyjemnie, mimo, iż nadal się bałam, że coś mi zrobi. W pewnym momencie PTASZEK Marka wystrzelił, a on ręką rozsmarował mi SPERMĘ na brzuchu i cyckach. Trochę spermy rozsmarował na swoim PTASZKU i moej dupci. Zaczęłam płakać, ale i tak poczułam, że wkłada mi palec do dupki. Nagle wyciągnał go i zaczął wpychać PTASZKA. Strasznie bolało, ale i tak wepchnął prawie całego. Ruszał nim rytmicznie, a jego jajka uderzały o moje pośladki.
- Ja masowałam swoją obolałą Szpareczkę. Po chwili on wyjął pistolet i PTASZKA z moich Dziurek. Pistolet położł na stole, więc myślałam, że da mi spokój, ale tak się nie stało. Dziurki strasznie mnie bolały. Marek kazał mi uklęknąć i zrobić sobie dobrze. Jego PTASZEK był cały w moich soczkach, był nabrzmiały i czerwony. Zaczęłam go lizać, ssać i masować jajka. W pewnym momencie on złapał mnie za głowę i przycisnął ją do swojego PTASZKA. Jego fiut był ogromny, nie mieścił mi się w ustach. W pewnym momencie poczułam, że Marek zaraz dojdzie, więc chciałam wyjąć jego PTASZKA z moich ust. Nie dałam rady i po chwili poczułam smak spermy. Było jej tak dużo, że nie nadążałam z połykaniem. gdy skończyłam robić mu loda, on rozłożył szeroko moje nogi i wszedł w moję obolałą CIPECZKĘ. Ruchał mnie mocno i szybko, w kilku pozycjach. Po takim sexie szybko zasnęłam, a gdy rano się obudziałam, na stoliku obok łóżka leżały pieniądze i list. Nigdy więcej nie umówię się z nieznajomym...