Zobaczyłem ją, jak kręciła się na placu przed naszym domem towarowym. Podchodziła do różnych ludzi i coś do nich mówiła. Ubrana była w znoszone ciuchy: za duża bluzka i dżinsy, które jak zdążyłem zauważyć, w paru miejscach się pruły. Miała prymitywnie zrobiony makijaż - przesadnie umalowane oczy i usta, tak że wydawały się o wiele większe, niż naprawdę. Na głowie sterczało jej kilka małych koczków, jak u jednej z tych nowomodnych piosenkarek. * KONIEC *
- Kolejna mała wiejska cichodajka - pomyślałem. Pewnie zerwała się z ostatnich lekcji, żeby sobie dorobić i szuka teraz klienta. Będzie teraz brać naiwniaków na litość, opowiadając im różne głupoty i udając, że nie wie jak to się robi, chociaż chujów miała w sobie więcej niż ja włosów na głowie.
- Udaje biedną pokrzywdzoną przez los, a w rzeczywistości jest małą prostytutką. Przeszedłem parę kroków i usłyszałem, jak prosi starszą kobietę o parę groszy na chleb.
- Mogę Ci kupić chleb - usłyszałem. Zobaczyłem, że tylko pogardliwie się wykrzywiła i poszła dalej. Wiedziałem już, z kim mam do czynienia i jeżeli miałem jakiekolwiek skrupuły, to opuściły mnie one ostatecznie. Postanowiłem dać jej taką lekcję szacunku dla starszych, żeby długo jej nie zapomniała. Przystanąłem, patrząc na zegarek i czekałem, aż
mnie zaczepi. Nie musiałem długo na to oczekiwać, podeszła do mnie i powiedziała :
-- Czy mógłby mi pan dać parę groszy ?
- Masz - odpowiedziałem, dając jej jakiś drobiazg, ale tak trzymając portfel, żeby widziała jego zawartość.
- Zauważyłem, że bacznie się jej przygląda. Wyjąłem banknot i wsunąłem go jej do ręki. Chwyciła łapczywie.
- Mogę Ci dać więcej - powiedziałem - ale jak coś dla mnie zrobisz.
- Co takiego ? - Tam na parkingu stoi czerwony Fiat, widzisz go ?
- Tak.
- Pójdziesz tam i wsiądziesz do niego. Jest otwarty. Poczekasz na mnie, ja przyjdę tam za chwilę i przejedziemy się.
- Nigdzie nie jadę !
- Jak chcesz, ale wtedy ja zacznę wołać, że mi ukradłaś pieniądze i pójdziesz do paki. Chcesz tego, tak ?
- Pokręciła głową, że nie, ale widziałem po oczach, ze jej wszystko jedno.
- No to idź do auta i czekaj tam.
- Załatwiłem zakupy i wsiadłem do samochodu. Czekała na przednim siedzeniu. Odpaliłem silnik i powiedziałem :
- Zaraz ruszymy, a ty będziesz zmieniała mi biegi. Robiłaś to kiedyś ?
- Nie.
- To bardzo proste. Trzeba tylko mocno chwycić drążek i ruszać nim. Rozumiesz ? No to zaczynamy.
- Wziąłem ją za rękę i położyłem dłoń na swoich spodniach. Suwak dyskretnie rozpiąłem już wcześniej, tak że jej palce od razu trafiły na slipy, pod którymi prężył się gorący, sztywny PTASZEK.
- Widziałem, że lekko się zmieszała, ale nie cofnęła ręki. Odchyliłem gumkę i zacisnąłem jej dłoń na twardym trzonie, tuż poniżej główki. Ująłem ją za kiść ręki i poruszyłem nią w górę i w dół.
- Teraz już rozumiesz ? Zapytałem. No to bierz się za niego, chcę czuć, jak to robisz, ale nie za mocno.
- Ruszyliśmy, a panienka zaczęła pracować rączką. Nawet jej to wychodziło, chociaż więcej w tym było dobrej chęci, niż wprawy. Trzeba jednak przyznać, że bardzo się starała, a mój PTASZEK zaczął nabrzmiewać coraz bardziej i omal nie Eksplodował. Na szczęście już dojeżdżaliśmy na miejsce, w pobliże niewielkiego zagajnika przy obwodnicy. Zatrzymałem auto i kazałem jej przerwać zajęcie, któremu oddawała się z coraz większym zapałem. Otwarłem drzwi samochodu i powiedziałem :
- Chodź tu do mnie i siądź mi na kolanach. Teraz ja ćię trochę popieszczę.
- I zdejmij tę paskudną bluzkę.
- Zrobiła to bez żadnego oporu ani wstydu. Nie miała stanika i zobaczyłem, że ma małe jędrne piersiątka z dużymi, lekko sterczącymi w górę sutkami.
- Usiadła do mnie plecami i mogłem do woli bawić się jej sterczącymi cycuszkami - głaskać je, ugniatać i miętosić tak długo, jak tylko miałem ochotę. Czułem ich jędrność i gładkość jej skóry. Przycisnąłem ją do siebie, żeby czuła mojego wyprężonego PTASZKA, wpierającego się w jej Tyłeczek.
- Trzymając jedną ręką za Cycusie, drugą odpiąłem guzik w dżinsach i wsunąłem ją w majteczki. Poczułem gładkość i lekką Szczecinkę; zrozumiałem, że goli swoją CIPECZKĘ. Złapałem ją pełną garścią i zacząłem ściskać i masować, aż zrobiła się Gorąca i Wilgotna. Wsadziłem jej do Szparki palec, potem drugi i zacząłem nimi poruszać, nie zapominając jednocześnie o PIERSIĄTKACH, które dalej ugniatałem i ściskałem Sutki palcami. Była już prawie gotowa, ale postanowiłem, że zabawię się z nią inaczej. Rozłożyłem przednie siedzenie i położyłem ją na nim. Pozbyłem się spodni, ale nie rozbierałem jej dalej, więc była lekko zdziwiona. Dopiero, gdy usiadłem na niej i ścisnąłem jej Cycuszki, zaczęła nieśmiało protestować, ale było już za późno. Wyjąłem swoją męską ozdobę i zacisnąłem ją między PIERSIĄTKAMI, a potem zacząłem nią rytmicznie poruszać. Pieściłem palcami jej Brodawki, a potem ująłem w garść PTASZKA, ściągnąłem Skórkę i obnażoną Główką Drażniłem jej Sutki i aureolki wokół nich. Strasznie ją to napaliło.
- Otwarła szeroko usta, miała zamiar krzyczeć, ale to nie leżało w moich planach. Korzystając z okazji włożyłem swego Sterczącego PTASZKA w jej otwartą buzię. Poruszałem jej głową w tył i w przód, ocierając pałę o języczek i docierając chwilami aż do gardła. Po krótkim czasie Trysnąłem grubymi kroplami Gęstego Białego Płynu w jej Gorące rozwarte Usteczka. Przytrzymałem jej głowę i nie puściłem, dopóki nie połknęła wszystkiego do ostatniej kropelki, mimo, że trochę się rzucała. Wyjąłem swego sflaczałego kolegę z jej buziaka i przytuliłem ją do siebie.
- To było fajne - powiedziała i dodała - pierwszy raz ktoś tak się mną zajął.
- Tak ? Zapytałem. Więc zrób mi to swoimi ślicznymi usteczkami jeszcze raz, tylko mocno i powoli. Mój przyjaciel zasłużył chyba na to. Aha, pamiętaj też o woreczku, dobra ?
- A, ha, to taki zespół popowy - mruknęła niechętnie.
- Siedziałem na przednim siedzeniu bokiem do kierownicy, więc wyszła z auta, uklękła przede mną i wzięła się do pracy. Oblizywała go jak gorący różowy lizak, czasem zjeżdżając języczkiem niżej, w stronę moich klejnotów. Widok jej dużych, uszminkowanych Ust na moim PTASZKU tak mnie podniecił, że złapałem za te wylakierowane koczki na jej głowie i zacząłem ją miarowo dociskać do swego brzucha. Naszła mnie głupia myśl, że to ta pokręcona śpiewaczka robi mi laskę i tak bardzo mnie to podnieciło, że moja niezbyt sztywna męskość przemieniła się w twardą i sztywną Pałę.
- Dosyć - powiedziałem - zdejmuj resztę szmatek, czas na poważniejsze rzeczy.
- Po chwili stanęła przede mną całkiem naga. Spojrzała na mnie pytająco. - Odwróć się i oprzyj ręce o maskę.
- Chcesz mnie wziąć od tyłu ? Zapytała.
- Objąłem ją za biodra i przytuliłem, wpierając swojego naprężonego Członka między jej Pośladki. Wiedziałem, że jej Szparka jest rozwarta i gotowa, ale inaczej sobie obmyśliłem tę zabawę.
- Nie, moja malutka - odpowiedziałem - najpierw chcę spróbować z drugiej strony, chcę twojej Ciasnej, Gorącej Pupki, twojego Jędrnego Tyłeczka.
- Proszę Cię, nie - zapiszczała - tylko nie to.
- Nie bój się, postaram się żeby Cię nie bolało - odparłem i nie czekając na odpowiedz wziąłem się do pracy.
-- Rozsunąłem panience pośladki i naparłem na jej brązową figę. Najpierw szło trochę twardo, ale po pierwszym oporze poszło gładko. Pupcia opinała mojego przyjaciela, jak dobrze dopasowany futerał. Jedną dłonią Pieściłem jej Biuścik, a drugą głaskałem po brzuszku, schodząc coraz niżej. Poruszałem się w niej dość długo, aż wreszcie nie mogłem powstrzymywać się dłużej.
- Zostawiłem cały Ładunek w jej Pupie, wbijając w decydującym momencie wskazujący palec w CIPECZKĘ. Po dreszczu, jaki ją przeszedł zrozumiałem, że z tej strony była DZIEWICĄ. Wróciliśmy do samochodu. Byłem trochę zmęczony i wyłożyłem się na wznak na przednim siedzeniu. Przymknąłem lekko oczy, ale poczułem, ciężar jej ciała na sobie i otwarłem je natychmiast.
- Teraz ja zrobię Ci to po swojemu - powiedziała.
-- Zaczęła trzeć swoją wygoloną CIPECZKĄ mojego PTASZKA, który natychmiast stanął.
- Jej kuciapka też zrobiła się Mokra, czerwona i Rozwarta, zachęcając do wejścia.
- Powoli podniosła się i zaczęła nadziewać się na wysztywnionego PTASZKA. Odstawiała tak galopa w górę i w dół, a ja mocno ściskałem jej małe Cycusie. Była moja, należała do mnie teraz, w tej chwili, gdy nabita na mnie jęczała z przyjemności. Było to tak przyjemne, że chciałem, aby trwało to jak najdłużej. W końcu wylałem wszystko, co mi jeszcze zostało w Wilgotne wnętrze mojej partnerki. Opadła na mnie i przytuliła się mocno. Po jakimś czasie ubraliśmy się i wróciliśmy do miasta. Zostawiłem Anię (tak miała na imię) tam, skąd ją zabrałem, tylko o parę groszy bogatszą.
-- Nie spotkałem jej więcej, może przeniosła się gdzie indziej...