Co się może zdarzyć w lesie

Grupą znajomych wybrałyśmy się na ognisko do pobliskiego lasku. Jeszcze nic nie było przygotowane.
– Trzeba było zebrać drewno, więc całą grupą wybraliśmy się po nie. My oddaliłyśmy się w zupełnie inną stronę. W pewnym momencie zdałyśmy sobie sprawę, że nie wiemy gdzie jesteśmy, a w pobliżu nie było żywej duszy. Było ciemno. Świeciły tylko gwiazdy i księżyc. Znalazłyśmy jakąś polanę. Robiło się coraz chłodniej. Przytulałyśmy się do siebie, było nam cieplej. Miałam ochotę ją pocałować. Wiedziała jak bardzo ją KOCHAM, więc zrobiłam to. W powietrzu dało się wyczuć lekką nutę erotyzmu. Niemogłam się już powstrzymać. Powoli, delikatnie zaczęłam ją całować po twarzy, szyi, przesuwając się za chwilę w stronę karku. Zawiązałam jej oczy opaską i niepozwoliłam się dotknąć. Ostrożnym ruchem zdjęłam z niej koszulkę. Odsłoniłam jej fantastyczne ciałko. Delikatnie ułożyłam ją na polanie z mchu. Podłoże było niesamowićie miękkie. Było nam bardzo wygodnie. Całym ciałem przytuliłam się do niej. Czułam jej nagi brzuszek. Zdjęłam kolejną część jej garderoby, która wreszcie odsłoniła jej cudowne PIERSIĄTKA. Zaczełam delikatnie je dotykać. Pod opuszkami palców czułam gęsią skórkę jak pojawiła się na jej pleckach, ramionach i PIERSIĄTKACH. Czułam, że jej to odpowiadało. Jej Sutki stawały się coraz większe. Mogłam je wyczuć przez własne ubranie. Zaczęłam je drażnić językiem.czułam jak wzrastało w niej Pożądanie. Ja też pragnęłam jej coraz bardziej. Zostawiłam jej PIERSIĄTKA na chwilę w spokoju. Całowałam jej szyję. Koniuszkiem języka dotykałam jej ciała, schodziłam niżej. Całowałam przestrzeń pomiędzy jej PIERSIĄTKAMI, zatapiając twarz między nimi. Moje ręce znów zaczęły je delikatnir masować. Mój język schodził natomiast coraz niżej. Później całowałam jej brzuszek. Czułam jak przez jej ciało przeszła fala dreszczy. Moje ręce powoli zdjęły z niej spodni. Czułam, że była Mokra. Mówiła do mnie, że chce żebym w nią weszła, ale ja jeszcze bardziej chciałam ją rozpalić. Nie wytrzymywała już napięcia i zdjęła ze mnie ubranie. Ja znowu nie pozwoliłam jej się dotknąć. Zdjęłam z niej majteczki. Przytuliłam się naga do niej. Moje Sutki wyczuły jej Sutki. Byłyśmy naprawdę mocno przyutulone. Czułyśmy swoje nagie ciała tak bardzo spragnione siebie. Ja zdecydowanym ruchem wysunęłam się z jej obięć, delikatnie odwróciłam ją na brzuszek. Usiadłam na jej Pupie. Ona czuła jaka jestem Mokra, jak bardzo mnie podnieca. Zaczęłam masować moje ukochane plecki i ramionka. Moje twarde Sutki przesunęły się po jej pleckach. Czuła także na nich delikatne pocałunki. Drażniłam językiem także jej kark. Czułam jak cicho mruczałaś z zadowolenia. Błagała bym wreszcie dotknęła ją tam. Uśmiechnęłam się do siebie. Dobrze wiedziałam czego pragnie. Ponownie odwróciłam ją na plecki. Spojrzałam na nią. Widziałam jej zadowoloną twarz. Ponownie ją całowałam. Na chwilę przerwałam. Wyplątałam z butów sznurówki. Przywiązałam jej ręce z tyłu za drzewem. Spoglądam na jej cudowne ciało. Ponownie zaczęłam Pieścić jej PIERSIĄTKA. Najpierw głaskałam je delikatnie dłońmi, później zaczęłam pobudzać je językiem. Zaczęłam je delikatnie ssać i kąsać. Moje ręce wędrowały od jej nadgarstków w dół. Wróciły na twoje PIERSIĄTKA. Mój język schodził na brzuszek. Wiedziała co za chwilę się stanie. Znowu błagała mnie bym w nią weszła. Już nie chciałam przedłużać. Najpierw weszłam w nią delikatnie i powoli jednym palcem. Czułam jaka jest Mokra. Językiem zaczynałam Pieścić jej boberka. Ona wiła się z podniecenia. Weszłam w nią dwoma palcami. Posuwałam ją nimi coraz szybciej. Ona zaczęła krzyczeć. Prosiła mnie bym robiła to mocniej. Jak mogłabym nie spełnić jej prośby. Na chwilę wyszłam z niej. Mój język ponownie zaczął Pieścic jej boberka. Czuła jak przesuwam go w górę i w dół. Za chwilę weszłam w nią swoim Języczkiem. Czuła go już w środku. Wiedziałam, że to lubi. Ponownie weszłam w nią, najpierw jednym palcem, jednocześnie zaczynam ssać jej, , benego kuleczkę, , . Wiedziałam jak to na nią działa. Próbowała się wyrwać, ale wiedziała, że zaraz będzie jej jeszcze przyjemniej. Weszłam w nią dwoma palcami. Jednocześnie nie zapomiałam o, benym. Krzyczała bym robiła to mocniej i szybciej. Byłyśmy całe Mokre. Wiedziałam, że jest już blisko. Resztkami sił doprowadziłam ją do końca. Udało się. Zdjęłam z niej opaskę i rozwiązałam sznurówki. Ona szczęśliwa przytuliła się do mnie. Całowała mnie. Delikatnie szepnęła mi do ucha, KOCHAM Cię, Byłyśmy szalenie zmęczone. Powoli zasnęłyśmy wtulone w siebie. CO POWIEMY INNYM RANO ?...


* KONIEC *

© Grzesio, 2018.

PoprzedniNastępny

` Strona Główna `