DZIENNIK DANIELA - WARSZAWA I PIERWSZA MIŁOŚĆ * KONIEC *
30.06.2011
„Spotykam się z Amadeuszem już miesiąc i mogę to oficjalnie przyznać, że jesteśmy parą ! To fantastyczne uczucie. Praca, już się do niej przyzwyczaiłem i jest całkiem spoko, Eryk jest ze mnie zadowolony, a klienci mili.
– Amadeusz coś wspominał o odejściu od Eryka i pracy na własną rękę, twierdzi, że tak zarobimy więcej, wynajmiemy coś i zamieszkamy razem, a klientów będziemy przyjmować w domu lub u nich. Pomysł mi się podoba, ale trochę obawiam się reakcji Eryka, w końcu gdyby nie on, teraz spałbym pod mostem, albo i już nie żył. Muszę się nad tym zastanowić i porozmawiać jeszcze z Amadeuszem, który obiecał mi pokazanie miasta, miejsc, w których jeszcze nie byłem.
– Marzy mi się spacer z nim, wieczorem, po oświetlonych ulicach Warszawy. Zakochałem się w nim na zabój ! Wiem, że to za wcześnie, żeby tak mówić, ale tak czuję ! Nie wyobrażam sobie dnia bez niego.”
----
Na widok Jacka, pierwsza moja myśl – uciekaj, ale co mi to da ? I tak mnie już widział, muszę z nim porozmawiać, tylko jak i co ja mu powiem, heh...
– Co ty tutaj do cholery robisz ? – Zapytał.
– O to samo mógłbym zapytać ciebie, nie sądzisz ?
– Dobra, wejdź, musimy pogadać.
– Oj musimy.
– Przez długą chwilę nikt z nas nie miał odwagi się odezwać, ale odważyłem się i przerwałem niezręczną ciszę.
– Dobra. To może od początku. Co ty tu robisz ? Skąd masz mój numer i dlaczego zdradzasz żonę ?
– Od znajomego, to znaczy kolegi, a zresztą, czy to ważne ? Ale nie wiedziałem, że to ty, przecież ty pracujesz w call center.
– No jak widzisz nie pracuję w call center, jestem Dziwką, Jacek. Ale to chyba już jasne.
– Ale dlaczego ? Jak ty możesz tak żyć ?
– A jak ty możesz zdradzać żonę z męską prostytutką ? Co ?
– A chuj Cię to obchodzi !
– A ciebie to co robię. Moje życie, moja dupa i mój wybór !
– Wszystkim powiem czym się zajmujesz. Zostaniesz sam.
– Nie radzę. No chyba, że chcesz żeby wszyscy się dowiedzieli, a w szczególności twoja żona, że skaczesz na boki z facetami i jeszcze im za to płacisz.
– Nie zrobisz tego !
– Chcesz się założyć ?
– Dobra. Przesadziłem. To co robimy ?
– Strach obleciał ? Po pierwsze zapominamy o tym spotkaniu, zostaje to między nami. Po drugie nigdy więcej nie wracamy do tego tematu. A jeśli chcesz się dzisiaj bzykać to sorry, ale na mnie nie licz. Mogę Ci kogoś innego znaleźć i tu przysłać, a reszta mnie nie obchodzi.
– Zgoda. Nikt się o tym nie dowie. A seksu i tak mi się już odechciało. A swoją drogą to ona cię naprawdę widziała w Marriocie, prawda ?
– Bardzo możliwe, ale to nie twoja sprawa. Dobra, na mnie już czas i pamiętaj, gęba na kłódkę.
– Wyszedłem cały mokry, ale żeby w tak dużym mieście trafić klienta, który jest twoim znajomym, to już szczyt wszystkiego. Złapałem taksówkę i pojechałem do klubu, wyluzować się i może zabawić. Pomyślicie – „on nie ma nigdy dość seksu !” i będziecie mieć rację, kocham seks !
----
10.07.2011
„Byliśmy dzisiaj w Łazienkach Królewskich, a potem Amadeusz zabrał mnie na spacer wąskimi uliczkami w centrum Warszawy. Fajny klimat! Od czasu do czasu trzymał mnie za rękę, a w okolicach Filharmonii, przycisnął mnie do ściany budynku, swoje ręce oparł o mur i namiętnie mnie całował.
– Wow.
– Było nieziemsko, zapomniałem, że jesteśmy na ulicy, chciałem go tu i teraz. Ale było to raczej nierealne, a od jakiegoś czasu strasznie za mną chodzi spróbować seksu w plenerze.
– Powiedziałem o tym Amadeuszowi, obiecał, że jutro późnym wieczorem zabierze mnie w jedno miejsce, gdzie nie ma wielu ludzi i możemy się tam kochać. Nie mogę się doczekać !”
----
W klubie spotkałem swojego dawnego dilera, przywitaliśmy się skinieniem głowy, usiadłem przy barze i zamówiłem wódkę z sokiem pomarańczowym.
Popijając obserwowałem chłopaków bawiących się na parkiecie, na ich niejednokrotnie roznegliżowane, wysportowane klatki piersiowe. Cały tłum napalonych, rozgrzanych ciał pragnących bliskości drugiego ciała.
W myślach zacząłem wybierać sobie, z którym z chłopaków bym się zabawił. Zebrałem kilkunastu, no ale bez przesady, dwóch wystarczy. Raz kozie śmierć, podszedłem do swojego eks dilera, kupiłem extasy, chwilę później w kiblu je połknąłem, wróciłem do baru i zamówiłem kolejnego drinka. Zdjąłem swoją koszulkę, bo zrobiło mi się gorąco, upewniłem się, że w spodniach mam paczkę gumek, powiodłem wzrokiem po parkiecie, mrugając okiem, następnie oscentacyjnie odwróciłem się i wszedłem do darkroomu.
– Tak jak sądziłem, kilku chłopaków, na których zwróciłem uwagę podążyło za mną. Atmosfera darkroomu jest specyficzna, jest ciemno, ale nie na tyle, żeby nie było wiadomo z kim idziesz, jeden z chłopaków podszedł do mnie, przejechał swoją gorącą dłonią po mojej klatce piersiowej, pocałowałem go, a następnego przyciągnąłem ręką.
– Zaczęliśmy nasz taniec w korytarzu tej groty rozpusty, w chwilę później ocierając się o ściany, trafiliśmy na wolną kabinę, ale zamek pozostawiłem celowo otwarty.
----
12.07.2011
„Dzienniku, wybacz, że piszę dopiero dzisiaj, ale wróciliśmy z Amadeuszem dopiero nad ranem. Nigdy nie zapomnę tej nocy !
– Około dwudziestej trzeciej zabrał mnie do parku, ludzi rzeczywiście bardzo niewielu, skierowaliśmy się na mini polankę, otoczoną krzakami i oświetloną jedynie przez księżyc. Amadeusz wyciągnął koc, ułożył mnie na nim wygodnie, położył się nade mną, dłonią ujął moją twarz i obdarzył gorącym pocałunkiem, odwzajemniłem się i objąłem go w pasie przyciskając jednocześnie do swojego ciała.
–- Zdjąłem jego koszulkę, a jego opalone pięknie wyrzeźbione ciało w świetle księżyca wyglądało nieziemsko. Pieszczotom wydawało się nie być końca, rozebrał mnie, ja zdjąłem jego spodenki i poczułem wyraźnie, że jego kutas jest już w pełni gotowy by obdarzyć mnie niezwykłymi doznaniami. Zdjąłem bokserki i objąłem jego główkę ustami, następnie zacząłem go pieścić, ssać, nie robiłem tego zbyt szybko, chciałem, aby ta chwila trwała wiecznie.”
----
W kabinie byliśmy we trzech, ja celowo ustawiłem się w środku, aby mieć do dyspozycji dwóch napalonych ogierów, całowaliśmy się zachłannie na zmianę, po chwili, rękoma kazałem jednemu z nich zejść niżej i zająć się moim fiutem. Zaczął mi obciągać, pomagając sobie ręką, ja w tym czasie całowałem drugiego i rozpinałem mu rozporek, aby wybadać co kryją jego bokserki.
– Nie rozczarowałem się, jego PTASZEK już był w gotowości, zmieniliśmy pozycję, podniosłem do góry chłopaka, który robił mi laskę, i sam padłem na kolana, zacząłem ciągnąc jednemu, potem drugiemu, na zmianę. Żeby nie zrobiło się nudno, wstałem, odwróciłem jednego z nich, włożyłem kondoma i wszedłem w niego dość brutalnie, extasy zaczęło działać, rżnąłem go jak zwierzę, drugi chłopak chcąc się przyłączyć zaczął działać. Poczułem jak wdziera się w moją dupę, czułem się wniebowzięty, było mi mało.
----
„ (...) Amadeusz przerwał mi, zdjął moje bokserki i zaczął pieścić mój brzuch, jego język wyprawiał najróżniejsze rzeczy, a ja cały drżałem z podniecenia i pożądania.
– Kilka chwil później, jego język przywitał się z moim PTASZKIEM, zaczął go bardzo delikatnie pieścić, obciągał go całego, po same jądra. Ja trzymałem jego głowę, byłem w innym miejscu, czułem się jak w raju. Kilka minut pieszczot, po których Amadeusz odwrócił mnie na brzuch, zaczął masować moje plecy, jednocześnie ocierając swoim fiutem o moją Dziurkę. W pewnym momencie poczułem to, na co tak czekałem, wszedł we mnie, w tym momencie nasze połączone ciała stanowiły jedność, mój namiętny kochanek był bardzo delikatny, chciał sprawić mi jak największą przyjemność i muszę przyznać, że mu się udało. Każdy centymetr mojego ciała wołał, więcej.”
----
W naszej kabinie pojawił się nowy chłopak, nie widziałem dokładnie jego twarzy, ale ciało było niesamowite, opalone, wysportowane, widać było niemal każdy mięsień.
– Chłopak szybko zrzucił zbędne odzienie, jakim były jego szorty, pod którymi już nic więcej nie miał. Jego kutas był imponujący, natychmiast, zachłannie dopadłem go ustami i zacząłem obciągać. Chłopak, który mnie pieprzył, zaczął dochodzić, a gdy skończył, zachęciłem nowego przybysza, aby dokończył pracę za niego. Nie musiałem dwa razy sugerować, natychmiast poczułem w sobie nowego PTASZKA, dopasował się do mnie idealnie, zgraliśmy się.
– Pozostała dwójka zaczęła się rżnąć między sobą. Poczułem, że za chwilę eksploduję, tak się stało. Wystrzeliłem, a na całym moim ciele, pojawiły się krople potu, a zarazem dreszcze. Nowy, nadal mnie posuwał i to coraz mocniej, coraz agresywniej.
----
„ (...) Kiedy Amadeusz zaczął dochodzić, a było to wyraźnie czuć, jego ciało zaczynało drżeć, a kutas pulsował. W ostatniej chwili wyszedł ze mnie, odwrócił mnie na plecy, i skończył, a jego ciepła sperma pokryła większą część mojej twarzy, było to uczucie niesamowite, podnieciło mnie jeszcze bardziej, Amadeusz wziął w usta mojego penisa i kilka sekund wystarczyło, abym dokończył. Obciągał mi do samego końca, widziałem, jak moje nasienie wypływa z jego ust. Po wszystkim powiedział.
– Było bosko ! Musimy to powtórzyć.”
---- Nieznajomy okazał się niewiarygodnie wspaniałym kochankiem, skończył we mnie, głośno przy tym pomrukując. Cały drżałem z emocji, nie ma to jak orgia na wyluzowanie.
– Dzięki ! Było bosko! Musimy to powtórzyć. – Powiedział po wyjściu ze mnie.
– Poczułem się jakby ogłuszony i to nie za sprawą niesamowitego ORGAZMU, a za sprawą tych słów.
– Amadeusz ? – Zapytałem prosto z mostu.
– My się znamy ? – Odpowiedział zdziwiony.
– Tak jakby. Nie poznajesz mnie po głosie ?
– Może wyjdźmy stąd.
– Ubraliśmy się i opuściliśmy darkroom. Nie rozstaliśmy się w najmilszych okolicznościach, nie sądziłem, że się jeszcze kiedyś spotkamy, a już napewno nie w takim miejscu. Czy to jakiś dzień fatum ?
– Celowo szedłem przed nim, jakby bojąc się zobaczyć jego twarzy, przy barze odwróciłem się.
– O kurwa ! – Jego pierwsza reakcja. – Daniel ! Ja pierdzielę.
– No tak jakby. Heh...
– Widać było nam pisane spotkać się w darkroomie i się bzyknąć, hehe.
– Bardzo śmieszne. Napijesz się czegoś ? – Tylko to mi wpadło do głowy.
– Nie wiedziałem o czym z nim rozmawiać, a uciekanie byłoby dziecinne. Zamówiłem dla siebie wodkę z sokiem pomarańczowym, a dla Amadeusza, który teraz zgrywał bardzo męskiego. Sex on the beach. Taaak, bardzo męski drink. Koń by się uśmiał.
– Co u ciebie ? Dalej dajesz dupy za kasę ? – Zapytał bezceremonialnie.
– Dzisiaj dawałem za darmo. Trafiło Ci się. Taka promocja !
– Jeju, spokojnie. Pytam tylko.
– Może, a może nie. A co u ciebie ? – Zapytałem z grzeczności, a byłem już fest wkurwiony.
– Mam narzeczoną, zresztą niedługo powinna tutaj być.
– Zajebiście, gratuluje. A wie, że się bzykasz po darkroomach z facetami ?
– No co ty ! Ona myśli, że jestem heterykiem, a spotykamy się w klubie gejowskim, bo lubi takie miejsca.
– Ona lubi czy ty ?
– Daj spokój.
– Miałem ochotę już wyjść, ale nie wiedziałem jak się grzecznie wymigać.
– O idzie ! – Wyszczerzył zęby w uśmiechu. – Zaraz poznasz mojego cukiereczka.
– Ludzie, zaraz się porzygam... „cukiereczka”... Dziewczyna podeszła do baru, pocałowała Amadeusza, po czym odwróciła się i ja zbladłem... ona zresztą też.
– Daniel, to moja narzeczona Andżela.
– Eee... tak, miło mi poznać. – Wyciągnąłem rękę.
– Cześć. – Szybko odwróciła wzrok.
– O co chodzi ? – Zapytał widząc nasze miny.
– Nic, muszę lecieć, wiesz, mam spotkanie.
Bez słowa więcej wstałem i wyszedłem z klubu. Czy ten dzień może się już skończyć !
– Niestety daleko nie udało mi się odejść, kiedy Andżela wybiegła za mną z klubu.
– Mówiłeś mu coś ? A zresztą co ty w ogóle robisz w klubie gejowskim ?
– Mówiłem, że może jestem gejem.
– Srata tata ! A potem mnie bzykałeś ! – Powiedziała to głośno.
– W tym momencie niestety wyszedł też Amadeusz.
– Pieprzyliście się ? – Krzyknął.
–Tak ! Pieprzyłem twoją narzeczoną, tak samo jak przed chwilą ty pieprzyłeś mnie ! – Nerwy mi puściły...