Pewnego dnia z rodzicami postanowiliśmy pojechać nad morze. Więc musiałem się pożegnać ze znajomymi i jedziemy, gdy dojechaliśmy było cudnie na plaży pełno skąpo ubranych dziewcząt, na samą myśl że którąś bym mógł przelecieć stawał mi. * KONIEC *
- Więc rodzice poszli do domku, a ja na plażę. Kupiłem sobie piwko i usiadłem na kocyku, przede mną leżały dwie dziewczyny jedna blondynka, druga brunetka ich piersi był okrąglutkie i bardzo widoczne, gdy wstały zobaczyłem dwa prześliczne słodkie tyłeczki. Nagle znikły mi z oczu chyba zauważyły, że się im przyglądam więc się położyłem przymknąłem oczy i marzyłem o nich.
- Po chwili coś mnie zlękło, wstałem patrzę, a tu ta Blondyneczka, czyli Wiktoria spojrzała na mnie i mówi : Cześć zauważyłam z koleżanką, że ciągle się nam przyglądasz Odpowiedzialem : Ja tylko podziwiam wasze zgrabne ciała. W tym momencie rozejrzałem się na plaży prawie nikogo niema.
- Wiktoria : A czemu nie podeszłeś i nie zagadałeś.
- Odpowiedziałem : Wydaje mi się że jestem dla was za młody.
- Ona : No, co ty, my mamy dopiero po 19 lat i się uśmiechnęła do mnie.
- Ja wówczas miałem 18 lat.
- Wiktoria wzięła mnie za rękę i powiedziała : Chodź ze mną.
- Poszedłem weszliśmy do jej domku tak przynajmniej mi się wydawało. Zaczęła mnie rozbierać i całować, pytam się jej, a twoja koleżanka nie wróci, ona na to że nie. Moj penis już stał w całej gotowości, rozebrała się i ona uklękła przede mną i zaczęła go ssać, całować główkę, już nie wyrabiałem, ale ona nie chciała szybkiego wytrysku, położyła mnie i poprosiła bym wylizał jej dokładnie rowek, więc i tak zrobiłem, włóż w nią paluszki powiedziała, zrobiłem to, była już tak gotowa że dosiadła mojego kutasa swym pięknym tyłeczkiem.
- Wtedy nagle otwierają się drzwi, ja chciałem wstać, a ona spokojnie to tylko moja koleżanka Magda. Magda się rozebrała i ujrzałem jej CIPECZKĘ koło mojej twarzy.
- Powiedziała : Wyliżesz mi ?
- Odpowiedziałem chętnie i zacząłem lizać jej CIPECZKĘ, a Wiki ujeżdżała mi PTASZKA, gdy jej się to znudziło zeszła, kazała się wypiąć Magdzie i tak Magda zrobiła. Mnie kazała wejść w Magdę od tyłu i delikatnie zacząłem wchodzić w Magdę w jej śliczny tyłeczek, a sama się położyła na łóżku. Magda lizała jej mokrą CIPECZKĘ. Długo tak nie wytrzymałem i Magda to poczuła i obie zeszły do mojego kutaska i zaczęły go drażnić języczkami mmm, aż wystrzeliłem, Wiki wzięła wszystko na siebie, na twarz do buzi i na cycuszki. Magda zaczęła jej zlizywać, a gdy już wszystko zlizała to Wiki to co miała w ustach trochę spluła do ust Magdy. Ja padłem bez sił. Wiki: Ty myślisz że to koniec ?
- Ja : A co nie starczy wam ?
- One : a nasze CIPECZKI.
- I wtedy Magda zaczęła języczkiem pieścić sflaczałego moje kutasa i masowała go raczką, a On zaczynał się budzić.
- Wtedy weszłam w Magdę i to ostro, aż zaczęła stękać z ROZKOSZY i wić się, jęczała coraz głośniej, a Wiki w tym czasie zaczęła lizać moje jajka.
- Poczułem jak pochwa Madzi zaczyna się zaciskać, wyciągnąłem PTASZKA i zacząłem lizać jej CIPECZKĘ, a jej ciepłe soczki załały moje usta i twarz, nie miałem gdzie tego spijać. I teraz Wiki zaczęła ujeżdżać mi PTASZKA aż zaczął mnie boleć. Kazałem Wiki rozstawić nogi, położyła się na koniku i zacząłem ją ostro rżnąć w CIPECZKĘ, była już tak mokra i napalon, a Madzia usiadła swoją CIPECZKĄ na twarzy Wiki i tylko było słychać jak Wiki jęczy i jednocześnie liże CIPECZKĘ Madzi. Madzia zwariowała i poczułem jak jej soki zalewały mi kutaska, był cały w jej sokach mm Madzia zlała się jej na twarz. Wiki już nie miała siły. Madzia do mnie powiedziała: Nie martw się zaraz zliżę Wiki do końca zlizała soki z Magdy CIPECZKI i Madzia mogła zając się mną i oblizywać mi go całego. A teraz Madzia powiedziała, chcę troszkę twojego nektaru do moich ust. Zaczęła tak pieścić kutaska, że nie minęły 2 minuty i trysnąłem w jej usta taką ilością spermy, że wylało się aż na jej cycki i brodę, a odrobinka wleciała jej na plecy, i ściekło jej to w rowek. Wiki natomiast jej wszystko to wylizała. Położyliśmy się koło siebie podnieceni, nagle zadzwonił mój telefon starzy dzwonią : Gdzie jesteś jest 1:00 w nocy, a ciebie nie ma, zaraz będę przy plaży i się rozłączyłem. Dziewczyny zasmuciły się i wzięły mój numer telefonu i powiedziały odezwiemy się do ciebie. Następnego dnia zadzwonił telefon i znowu zaczęło się od początku To samo. Ta przygoda trwała przez dwa tygodnie. Nie raz sam na sam z jedną, albo drugą, albo trojkąt. Nadszedł czas wyjazdu okazało się że dziewczyny mieszkają nie daleko mnie.
- Teraz jestem z Magdą - stanowimy parę - ale oczywiście bawimy się często w trójkę...