Czerwone zapachowe świece i rozsypane wokół płatki róż nadawały sypialni szczególny nastrój. Na łóżku, wśród jedwabnych pościeli na wpół odkryty leżał potężnie zbudowany mężczyzna. Długie blond Włosy otaczały jego wspartą na poduszkach głowę i sięgały muskularnych barków. * KONIEC *
– Na widok wchodzącej do pokoju kobiety drgnął i uśmiechnął się nieznacznie, najwidoczniej z zadowoleniem obserwując, jakie wrażenie wywarł na niej wystrój (i sama jego pół-naga obecność). Uniósł się na rękach i powoli otworzył Usta, pozwalając narzucie, okrywającej do tej pory jego ciało zsunąć się, ukazując.
– Pipipi - pipipi - PIPIPI. Pipipi - pipipi - PIIIIP.
– Przytulona do poduszki, z kołdrą między nogami długowłosa piękność otworzyła właśnie oczy. Przez chwilę zdezorientowana wpatrywała się w poduszkę, by po chwili westchnąć żałośnie, uzmysławiając sobie, że to był tylko sen. Zachichotała, gdy po dłuższym namyśle przypomniała sobie najważniejszy szczegół tego nocnego marzenia. Sięgnęła po telefon i jednoznacznie stwierdziła, że ma jeszcze całe 20 minut, zanim będzie musiała zejść na dół i zacząć przygotowywać się do wyjścia.
– Niby przypadkiem wsunęła ręce pod pościel. Równie szczęśliwy traf spowodował, że chwilę później gładziła swe PIERSIĄTKA, szczególną uwagę poświęcając Sutkom, które ochoczo stwardniały, poddając się tej porannej pieszczocie. Jedna z dłoni powędrowała na południe i przebywszy rozległe równiny umięśnionego brzuszka, pokonawszy nieistotne strategicznie wzniesienie, dotarła do ukrytego w pobliżu skarbu. Jeden z palców odłączył się od ekspedycji i postanowił zwiedzić Dziewiczą jaskinię, nie mógł się jednak zdobyć na odwagę, toteż to znikał wewnątrz tej Wilgotnej czeluści, to pojawiał się znów. Dziewczyna uniosła lekko biodra, czując znane narastające uczucie w podbrzuszu. Zagryzła właśnie Wargę, gdy dobiegł ją znajomy głos:
- Wstawaj, pobudka !
- Chwilę później głowa rodzicielki pojawiła się w drzwiach i dodała - No dalej, Aneczko, bo się spóźnisz !
- Zdawało się, że poranne igraszki umknęły uwadze pani domu, albo zostały umyślnie przez nią zignorowane. Podniecenie, które tak przyjemnie wzbierało w ciele nastolatki Naglę ulotniło się bez śladu. Niechętnie wyszła z łóżka i podjęła rutynowe zabiegi higieniczne, doprowadzając się do stanu, jako takiej używalności.
– Autobus, jak zwykle, wypełniony po brzegi. Mężczyźni żądni seksu, ze wzrokiem utkwionym, w co ponętniejszych częściach ciałach dziewczyn i ocierający się, przy co lepszej okazji o nie. - Nic specjalnego - myślała Ania, zmierzając w kierunku szkoły.
– Mogę i nie czekając na odpowiedź przysiadła się do jakiegoś bruneta zajmującego ławkę. - I tak nic lepszego by mu się nie trafiło - pomyślała sobie uśmiechając się do niego. Ten słabo odwzajemnił uśmiech i wrócił do pozorowania skupienia. Wszakże na lekcji trzeba być skupionym, lub chociaż tak wyglądać.
– Stety - niestety, czynnik rozpraszający w postaci płodnej samicy skutecznie utrudniał mu to zadanie i przyciągał wzrok. Dziewczynę bawiły te rzucane ukradkiem spojrzenia, to na jej biust, to prześlizgujące się po Udach.
–– Wypięła więc nieco PIERSIĄTKA i zsunąwszy jedną rękę z blatu biurka zaczęła czule gładzić się po brzuchu. Będąc pewną, że skupiła na tych ruchach uwagę kolegi z ławki, zeszła trochę niżej i ignorując materiał spodni, masowała, niezaspokojone dzisiejszego ranka, Łono. Wytrzeszczone oczy, rumieniec na twarzy i wysoko uniesione brwi jasno stanowiły, że nic z tych czynności nie umknęło Adrianowi.
– Podobało Ci się - znów bardziej stwierdziła niż zapytała. Nie miała wszak żadnych wątpliwości, rosnące podniecenie chłopak nie uzewnętrzniało się jedynie za pomocą czerwonych rumieńców. – T-to.. To, było - zaczął jąkając się i poprawiać koszulkę, chcąc poniewczasie zakryć ślady tego nieoczekiwanego pobudzenia. – To było świetne - wyrzucił w końcu z siebie i skierował oderwany od jej Krocza wzrok ku jej twarzy.
– Dzięki - odpowiedziała i podniosła rękę, jednocześnie zamieniając szeroki uśmiech dotychczas goszczący na jej twarzy w nieprzyjemny grymas - Pani profesor ! – Rzuciła głośniej. - Źle się czuję, czy mogłabym - zawiesiła głos, masując, po raz wtóry tej lekcji, brzuch. - Ależ oczywiście, proszę. Weź może kogoś ze sobą. – Ania pokiwała skwapliwie głową i pociągnęła za rękaw zdezorientowanego chłopaka. - Chodź ! – Syknęła i wstała. Adrian, nie wiedząc do końca, o co chodzi wstał i pomógł dziewczynie wyjść z klasy, starając się jednoczenie zamaskować kłopotliwą Erekcję.
– Coś się stało.
– zapytał, gdy zamknęły się za nimi drzwi klasy - Tak głupku, mam ochotę dokończyć to, co zaczęliśmy - odpowiedziała, zaplatając dłonie na jego karku i przyciągając do siebie. - Chcę to zrobić - szepnęła mu wprost do ucha i musnęła je Ustami.
– Ale ze mną, tu ? Teraz ? – Indagował. - Ej nie, z Jakubem, wiesz - ironizowała, zaraz jednak rzuciła ostrzej - Chodź !
–– Tu będzie dobrze - stwierdziła, zaglądając do szatni - Długo o tym myślałam, nie spierdol tego ! – Ostrzegła go subtelnie, pchnąwszy na najbliższą ścianę.
– Postaram się - odrzekł chłopak wpatrując się w szybko unoszącą się i opadającą z podniecenia pierś Ani.
– Nie zdążył jeszcze pomyśleć o przejęciu inicjatywy, gdy jego koszula opadła na ziemię, a miękki pocałunek na jego Usta. Był to najlepszy pocałunek jakiego doświadczył Adrian, toteż łatwo dał ponieść się emocjom i przycisnął do siebie partnerkę, jednocześnie próbując zdjąć z niej jak najwięcej. Pocałunek urwał się przy zapięciu biustonosza, tego bowiem mechanizmu chłopak sam rozpracować nie umiał. Chwilę później, dzięki zręczności i doświadczeniu Aneczki mógł podziwiać jej PIERSIĄTKA w pełnej krasie. Natychmiast prawa dłoń objęła jedną z nich, a Usta na powrót połączyły się w pocałunku. Druga ręka powędrowała w dół, gdzie odnalazła kształtne pośladki, które aż prosiły się, by się nimi zająć. Przypominając sobie niedawno zasłyszaną informację chłopak lekko klepnął Tyłeczek, bowiem dzień klepania po Pupie niedawno był. Zaraz jednak objął na powrót wcześniej zajętą pozycję i przyciągnął dziewczynę mocno. Ich ciała były tak blisko siebie, jej biust na jego PIERSIĄTKA, jego naprężony członek, wyraźnie widoczny przez materiał spodni, przy jej zakrytej jeszcze Szparce.
–– Namiętny pocałunek, zamienił się w serię krótkich, równie energicznych pieszczot skupionych wokół szyi. Stopniowo oddalając się od jej ust, dotarł w końcu po PIERSIĄTKA, które Nagrodził wyjątkowo czułym pocałunkiem. Muskając dłońmi apetyczne kształty jej bioder zaczął delikatnie ssać jeden z jej Sutków, z zadowoleniem dostrzegając, że dłonie Ani obejmują jego głowę i przytrzymują w sposób, który chwilowo uniemożliwiał mu zaprzestanie tej czynności.
– Coraz wyraźniejsze Jęki dochodziły z ust Aneczki, co Adrian interpretował, jako sygnał do dalszego działania. Ujmując nieco uwagi Sutkom, zabrał się do rozpinania spodni partnerki. Już po chwili uporał się z guzikiem i zamkiem i ujrzał koronkową czarną bieliznę. Powolutku zaczął zdejmować majtki, które były, jak stwierdził z zadowoleniem, już dość Wilgotne. Opuściwszy je do kostek wrócił do odkrytego skarbu. I tym razem prawa dłoń wyforsowała się i pierwsza osiągnęła cel, gładząc delikatnie wrażliwą skórę jej różyczki. Z trudem oderwał wzrok od swego odkrycia i wstał. Obdarzając Anię szybkimi pocałunkami rozprawiał się z paskiem i guzikami własnych spodni. Koleżanka, chcąc najwyraźniej się zrewanżować zabrała się za opuszczanie bokserek, obserwując rysujący się pod nimi PTASZEK. Zsunąwszy do końca majtki, ujęła jego sprzęt w dłoń i odsłoniwszy Główkę delikatnie ją polizała, po czym kilkukrotnie przesunęła dłonią imitując ruchy, jakie zaraz miały stać się udziałem jej Muszelki.
– Sprawy nabrały szybszego obrotu.
– Rozpoznawszy swe ciała przystąpili do śpiesznej konsumpcji tego, po co tu przybyli.
– Dziewczyna odwróciła się, wypięła zgrabny Tyłeczek i Rozszerzyła nieco palcami płatki okalające wejście do Szparki, której jedynymi gośćmi, do tej pory, były jej własne paluszki. Drugą rękę oparła o ścianę, odwróciła głowę, oczekując na ten pierwszy raz. Adrian wymierzył dokładnie, pomagając sobie ręką i powoli wepchnął swe sztywne Prącie w zachęcająco rozwartą Aneczkę.
– Zagłębiał się w nią wolno, acz stanowczo, nie wiedząc, czy jest to jej pierwszy raz i czy ją zaboli. Czując narastający opór pchnął nieco mocniej, co partnerka skwitowała głębokim jęknięciem.
– Hm, nie było tak źle - przemknęło jej przez myśl, lecz zaraz potem jej świadomość zagłębiła się w przyjemności, jaką niosły jej zdecydowane ruchy kolegi. Adrian objął jedną ręką ją w pasie, drugą pieszcząc podskakujące żywo PIERSIĄTKA. Co jakiś czas starał zmieniać się tempo, z jakim jego PTASZEK zanurzał się w jej soczystym kwiatku, toteż niedługo potem dało się słyszeć przyśpieszone oddechy kochanków, co jakiś czas zagłuszane głośniejszymi jękami Aneczki. Adrian ujął obiema dłońmi jej biodra i przyśpieszył, czując, że jest bliski ORGAZMU. Delikatne skurcze obejmujące dotychczas jego Twardego PTASZKA przybrały na sile, podobnie jak Spazmy jego partnerki.
– Szczęśliwym trafem oboje zaczęli szczytować razem. Mięśnie Pochwy opięły się na PTASZKU, który wyrzucił z siebie sporo białej substancji, dokładnie w tym czasie, gdy Aneczka i Adrian pojękiwali z ROZKOSZY płynącej przez ich ciała.
– Uspokoiwszy rozedrgane spełnieniem nogi Ania odwróciła się do kochanka i ująwszy jego jądra w delikatnym dotyku, pocałowała go namiętnie w Usta. Oboje po chwili śmiali się, odprężeni i nieco zdyszani niespieszni zbierali z podłogi swe rzeczy.
– Powtórzymy to - rzuciła jakby od niechcenia, wciągając majteczki na mokrą od Nasienia i jej własnych soków, myszkę.
– Oczywiście - odpowiedział Adrian obdarzając ją promiennym uśmiechem. - A teraz lepiej już chodźmy, lekcja się zaraz kończy - dodał.
– Niemożliwe, żebym miał takie szczęście - pomyślał, gdy przepuszczając Aneczkę w drzwiach, spojrzał na jej tyłek...