Była naga, leżała obok mnie, a w jej oczach buchał ogień pożądania. Byłem zdezorientowany, w głowie miałem pustkę, po chwili targnęła mną fala rozkoszy. * KONIEC *
- Zacząłem się jej przyglądać, była piękna, młoda i rozpalona. Jej blond włosy swobodnie opadały na nagie i opalone ramiona, niewinne i namiętne zielone oczy doskonale współgrały z pełnymi, czerwonymi, delikatnie rozchylonymi ustami.
- Wyglądała uroczo, odgarnąłem z jej twarzy kosmyk włosów, który przysłonił jej piękne oczy. Nic nie mówiła, ja też milczałem, moja dłoń powędrowała nieco niżej i zaczęła pieścić jej krągłe i nabrzmiałe piersi, jej ciało było delikatne, ciepłe i miękkie. Usłyszałem cichy, stłumiony jęk rozkoszy.
- Przysunąłem się do niej i poczułem słodki zapach jej ciała, porównywalny do zapachu mleka, miodu i migdałów, który doprowadził mnie do utraty zmysłów. Nasze twarze zbliżyły się, delikatnie rozchyliłem jej wargi ustami i zacząłem ją całować. Z początku lekko i namiętnie, a po chwili nachalnie i bez opamiętania. Dłońmi błądziłem po jej aksamitnym ciele, dotykałem jej pleców, jędrnych pośladków i ud. Jej biodra muskały mojego brzucha.
- Moje usta zaczęły wędrować nieco niżej, całowałem jej szyję, ramiona, piersi, brzuch, aż w końcu doszedłem do podbrzusza, zanurzyłem usta między jej udami, musnąłem językiem jej najczulsze miejsce, jęknęła, tym razem głośniej i gwałtownie wygięła swe ciało, zacząłem intensywnie masować ją językiem, kreśląc kręgi, a rękoma pieściłem pośladki. Sunąłem w górę, liżąc przy tym jej brzuch, piersi i szyję. Ponownie dotarłem do jej miękkich ust, czułem jej płytki i przyśpieszony oddech, była piękna, nie mogłem się opanować, leżała pode mną naga i bezbronna.
- Pocałowałem ją, mocno i gwałtownie, trwaliśmy w pocałunku do utraty tchu.
- Moje dłonie były wszędzie, pieściłem każdy kawałek jej rozpalonego ciała. Nasze biodra spotkały się, mimowolnie rozchyliła nogi i jęknęła.
-- Objęła mnie za szyję, a ja powolutku w nią wszedłem, ogarnęła mnie fala pożądania, z moich ust wydobył się zduszony jęk. Cofnąłem się lekko i wszedłem w nią ponownie, poczułem jak mocniej do mnie przywiera, moje ruchy stały się szybsze, gwałtowniejsze i rytmiczne.
- Jęczała, z początku cichutko, później głośniej i pewniej, nasze serca biły jak oszalałe. Poruszałem się w niej coraz głębiej i szybciej. Usłyszałem jej drżący głos, jak w gorączce krzyczała bym nie przestawał. Nie przestałem, aż w końcu jej ciało na chwilę zesztywniało, krzyknęła w przypływie rozkoszy i zamknęła oczy.
- W tej chwili i ja poczułem spełnienie, wyszedłem z niej powoli, a me nasienie spłynęło po jej nagich i wilgotnych udach. Powoli wszystko wracało do normy, oddech, bicie serca, po chwili znów odzyskałem zmysł węchu i dotyku. Spojrzała na mnie swoimi niewinnymi oczami, a na jej twarzy zagościł uśmiech, usiadłem, po chwili poczułem jej dłonie na mych plecach i ramionach. Delikatnie sunęła nimi w górę i w dół, odwróciłem się, objąłem ją mocno i pocałowałem, upłynęła długa chwila zanim przestaliśmy. Po długim milczeniu wydusiłem z siebie – Na mnie już chyba czas – nie wiem dlaczego to powiedziałem, to było silniejsze ode mnie, przecież tak naprawdę nie chciałem wychodzić, mimo to powoli i od niechcenia wstałem, z nadzieją że mnie zatrzyma, niestety milczała, siedziała naga i obserwowała każdy mój ruch. Dostrzegłem moje ubrania, które leżały obok na ziemi i dopiero teraz rozejrzałem się po mieszkaniu, choć nie było tu nic, prócz łóżka i kominka, było bardzo przytulnie. Wstałem i jeszcze przez chwilę przyglądałem się tańczącym płomieniom, próbując sobie przypomnieć jak się tu znalazłem, niestety nie pamiętałem nic, oprócz tego co zdarzyło się przed chwilą. Ubrałem się i zmierzałem ku drzwiom, postanowiłem obrócić się raz jeszcze i przystanąłem, stała obok mnie okryta białym prześcieradłem, była przepiękna, wyglądała jak anioł. Nie potrafiłem wydusić z siebie słowa, po chwili usłyszałem swój głos – Dziękuję, to była najpiękniejsza noc w moim życiu, do zobaczenia – na nic więcej mnie nie było stać, czułem się idiotycznie. A ona milczała, patrzyła na mnie pięknymi i wyrozumiałymi oczami, podeszła do mnie, ujęła moją dłoń i wręczyła mi okrągły miedziany medalik, na którym widniały japońskie znaki, coś w rodzaju talizmanu. Wyszedłem. Nagle obudziłem się w swoim pokoju. A więc to był tylko sen, pomyślałem ze smutkiem. Nie to niemożliwe! Przecież nadal czułem zapach jej ciała i dotyk delikatnych dłoni.
- Gwałtownie usiadłem, byłem zdezorientowany, po chwili dostrzegłem że moja ręka wciąż się zaciska. Moje serce drgnęło i gwałtownie przyśpieszyło tętna, powoli rozwarłem dłoń i wiecie co ujrzałem. TAK, był to talizman, który mi podarowała ...