Gorączka letniej nocy

To zdarzyło się tuż po moim wyjściu z wojska. Miąłem jechać do Włoch do pomocy w utrzymaniu w ryzach tej rozbestwionej Młodzieży. Starszych Dziewczyn było trochę więcej. MnIe w szczególności przypadła do gustu jedna z nich Nika.
— Była dość wysoka, miała średniej wielkości PIERSI aczkolwiek bardzo ładne i JęDrNe [czego dowiedziałem się później], była szczupła i miała bardzo zgrabną sylwetkę. Naprawdę była nieprzeciętnej urody. Mieliśmy tam być około dwóch tygodni tak wiec miąłem dość dużo czasu. Po jakichś dwóch dniach znajomości przypadliśmy Sobie do gustu jako kumple.
— Po prostu włóczyliśmy się po okolicy całą paczką Krzysiek, Michał, Anita, Gosia, Ona i ja. Taka Sobie zgrana paka.
— Pewnego wieczoru po dość długim wylegiwaniu się nad morzem Adriatyckim, a po obiedzie Po wizycie na basenie, zdjedliśmy kolacje i zaczęliśmy grać w karty. Na początku spokojnie, ale potem zaczęły się gry w stylu Strip-Pokera. Koniec końcem razem z Niką już nie graliśmy, ponieważ Ona stwierdziła, że bolą Ją plecy.
— Zaoferowałem się, że zrobię JeJ masaż. Poszliśmy razem do JeJ namiotu było to coś w rodzaju obozu namiotowego Mniejsza o to, tak więc Ona leżała przede mną a JA Masowałem JeJ smukłe plecy. W miarę jak Ona się Rozluźniała, JA czułem napięcie w slipach. Po jakimś czasie stwierdziła:
— To było cudowne.
— Znam inne przyjemniejsze rzeczy.
— Na przykład co ? Popatrzyła głęboko w moje oczy.
— PoCzUłEm, że mimowolnie się do niej zbliżam Atmosfera stawała się coraz bardziej napięta.
— Najpierw się Delikatnie PoCaŁoWaLiŚmY, to było wręcz muśniecie naszych Warg. Chwila zastanowienia nad zaistniała sytuacja i po chwili leżeliśmy w objęciach całując się Namiętnie. JeJ Język wyczyniał harce w moich USTACH, JeJ dłonie wędrowały po całym moim ciele lecz zdążały w jedno miejsce.
— Moja jedna ręka Delikatnie Pieściła JeJ PIERŚ, a druga powoli Przesuwała się wzdłuż ciała zmierzając do jej, Wilgotnej już, SzparKI.
— Zdjęła mi koszulkę i szorty. JeJ oczom ukazał się mój mały, stojący już na baczność po JeJ wyczynach w okolicach moich ud. JeJ nieduża dłoń Wsunęła się pod moje slipy i Zaczęła Go obejmować. Powolne ruchy w górę i w dół potęgowały jedynie napięcie i sprawiały, że Prężył się jeszcze bardziej.
— Kiedy zdjąłem JeJ Spódniczkę i Majteczki ujrzałem tą Śliczną Różowiutką i Wilgotną CIPECZKĘ. Przewróciła MnIe na plecy, Delikatnymi Pocałunkami schodziła coraz niżej i niżej. Po chwili PoCzUłEm mój oswobodzony z ucisku slipów mały znajduje się w Ciepłym i Wilgotnym miejscu - JeJ USTACH.
— Najpierw lekko SsAłA i LiZaŁa końcówkę MoJeJ ArMaTki, Ale to była tylko chwila spokoju, ponieważ za chwile PoCzUłEm że Ssie MnIe już Mocniej i bardziej zdecydowanie, chyba mi Wessała całą Krew z ciała do Wacusia bo stał jak kołek.
— Wziąłem Ją za Tyłek i PrZySuNąŁeM JeJ CIPECZKĘ do Swojej twarzy. Leżeliśmy tak w pozycji 69 i dawaliśmy Sobie ROZKOSZ. JeJ soki zalewały mi twarz, ściekały po szyi na materac.
—— Już nie mogłem wytrzymać, Wytrysnąłem w JeJ wygłodniałe USTA, przełknęła cały Ładunek SPERMY, ale nie przestawała Ssać Członka. Po chwili znów był gotowy do akcji. Tym razem dosiadła mnie. Jeździła tak przez chwilę aż PoCzUłEm że wstrzasają nią Spazmy ORGAZMU.
— Wyszedłem z niej na chwilkę po to by zmienić pozycję i wziąć Ją od tyłu. ZaŁaDoWaŁem PTASZKA aż po Jądra, które uderzały w JeJ Pośladki przy moich rytmicznych ruchach. Chwilę później wyciągnęła Go ze swej SzparKI i WłOżYła Sobie w drugą Dziurkę Powiem szczerze to był mój pierwszy raz w Kakaowe Oczko Kiedy przez JeJ Ciało przeszedł kolejny SPAZM ROZKOSZY wziąłem Ją w pozycji klasycznej Ale nie na długo. Po chwili PoCzUłEm, że zbliżam się do strzału. Nie dała mi dojść do tego w sobie.
— Ponownie zlizała i wyssała cały mój Ładunek SPERMY. Tej nocy nie spaliśmy lecz cały czas się Pieprzyliśmy. Jeszcze kilka razy tej nocy mój nektar lądował w JeJ USTACH, na USTACH, twarzy, PIERSIACH lecz Ona starannie to wszystko Zlizywała i znów się KoChAlIśMy.
— Po nocy Michał nie miał mi za złe, że musiał spać na dworze Nim zaopiekowała się Anita.
— Ok.20-letnia Dziewczyna z dość sporymi PIERSIAMI. Na pewno nie było mu źle...


* KONIEC *

© Grzesio, 2018.

PoprzedniNastępny

` Strona Główna `