I jaki z tego morał

Marek bardzo kochał Swoją żonę Anię. Poznali się w klasie maturalnej i od tej pory byli ze sobą. Na czwartym roku studiów wzięli ślub. Po zakończonej edukacji Marek zajął się zawodowo tworzeniem muzyki, a Ania podjęła pracę w prokuraturze. Wiodło im się bardzo dobrze. Marek dużo pracował i praca owocowała gotówką, Jego żona szybko zyskała uznanie i wysoką Pensję. Pozwoliło im to na kupienie dużego, ładnego mieszkania na parterze w centrum miasta. Cieszyli się sobą i póki byli Młodzi Nie planowali dzieci.
— Była to przemyślana i wielokrotnie analizowana przez nich decyzja. Łączył ich również wspaniały Seks. Pod tym względem byli wręcz wzorowo dopasowani do siebie. Wspólnie zaczęli poznawać Jego tajniki na początku studiów, mniej więcej po roku znajomości i doszli do pełnego mistrzostwa. Przewidywali Swoje potrzeby i doskonale się wyczuwali. Każdy gest, każdy grymas i odruch złożyły się na zrozumiały tylko dla nich dwojga Język. Ufali Sobie a przynajmniej Marek ufał bezgranicznie Swojej żonie. Cała historia ma początek na kilka tygodni przed Sylwestrem. Tego dnia Marek wrócił do domu około godziny 22:00 po zakończonej próbie zespołu, w którym grał na instrumentach klawiszowych Ania przywitała Go promiennym uśmiechem. On również mimo, że zmęczony był zadowolony. Właśnie Udało się załatwić imprezę Sylwestrową dla zespołu za duże pieniądze. Więc będzie można kupić wymarzony zestaw kina domowego Ania podała mężowi kolację i siadła w fotelu obok.
— Misiu, słuchaj. Dzwoniła dziś do MnIe Agnieszka. Zapraszają nas z Marcinem na Sylwestra do siebie. Obiecałam, że przyjdziemy. Dawno się z nimi nie widzieliśmy,a to fajna okazja poza tym wydaje mi się, że chcą oficjalnie ogłosić że Aga jest w ciąży. Co ty na to, Marek posmutniał, wiedział że Ania będzie zła gdy powie jej, że niestety nie będzie mógł JeJ towarzyszyć. Widział, że bardzo się cieszy. Poza tym przyjaźniły się z Agą od dawna.
— Aniulu no cóż nie sądziłem, że tak wyjdzie ale dziś podpisaliśmy z chłopakami umowę na granie Sylwka w "Skarpie" za duże pieniądze. Nawet gdybym bardzo chciał Nie mogę. Mówiłem Ci, że może się kiedyś zdarzyć taka sytuacja.
— Ania zrobiła smutną minę.
— Trudno, pójdę sama. Nie będę przecież siedziała sama w mieszkaniu i Patrzyła w telewizor.
— Markowi zrobiło się lżej, ale czuł że nie jest w porządku. Jednak praca była Jego pasją i podchodził do niej w sposób bardzo honorowy i obowiązkowy. Musiał zagrać tego Sylwestra. I zagrał, a Ania poszła do przyjaciół i chyba bawiła się dobrze. Później mówiła, Żebyło ok i nie wracali do tego tematu. Niestety od nowego roku nadszedł boom dla pracy Marka. Zespół bardzo się spodobał i pochłonęło Go to całkowicie. Umowy były podpisywane jedna za drugą, a próby odbywały się coraz częściej i trwały dłużej. Zależało im na trzymaniu poziomu i renomy. W związku z żoną zaczęły pojawiać się coraz częstsze kłótnie i ciche dni. Marek argumentował w najprostszy sposób:
— Ostrzegałem Cię, że tak może być.
— Ale źle się z tym czuję. Tracimy znajomych przez te Twoje imprezy i MOK (w międzyczasie Marek znalazł również pracę jako akustyk w ośrodku kultury). Nigdzie ostatnio nie bywamy bo wiecznie jesteś na próbie albo na graniu.
— Ania była rozgoryczona i zła. Była towarzyską osobą. Ostatecznie jednak kłótnie kończyły się na temacie pieniędzy i następowała cisza. Seks również przestał być szalony i stał się rutynową kolejnością czynności. Pojawiało się krótkie ożywienie raz na jakiś czas, ale generalnie Ania coraz częściej nie miała Ochoty. Tłumaczyła się zmęczeniem. Marek miał dziwne Uczucie gdy wracał z próby, że żona unika Jego dotyku i każdego bardziej czułego kontaktu. Niepokoiło Go to. Pewnej nocy miał sen, że żona Go zdradza a On to wszystko widzi. Widział jak jakiś obcy facet całuje ją, Pieści JeJ PIERSI, CIPECZKĘ i bezpardonowo Ją Pieprzyy na Jego oczach w bliżej nieznanym miejscu A Ona patrzy mu w oczy i śmieje się. Że posyła mu ten swój Delikatny i niewinny uśmiech. Po przebudzeniu czuł się podle i nie chciał JeJ nawet PoCałować na dzień dobry. Popędził do pracy, myślał że pomoże mu to skupić się na czymś innym. Jednak cały czas po głowie chodził mu ten cholerny sen. Był zły wściekły jakby to było na jawie. Próbował sam się uspokoić, powtarzając, że to był sen jednak cały czas czuł to przykre Mrowienie w dołku.
— Pewnego dnia, wpadł mu w ręce jeden z popularnych "świerszczyków". Była tam historia, w której facet opisywał jak Podnieca Go oglądanie żony rżniętej przez kogoś obcego. Jak się temu przygląda i jak przy tym się Onanizuje. Markowi przypomniał się tamten sen był oburzony jak ktoś może spokojnie patrzeć na coś takiego. Idealista Ale tylko w odniesieniu do własnej żony. Historia z gazety zaś wyraźnie Go Podnieciła. Czytał Ją kilkakrotnie,a wyobraźnia rysowała mu całą scenę z dokładnością i namacalnością. Jednak gdy w miejsce żony z gazetki wstawiał mimowolnie postać Ani, Podniecenie ustępowało miejsca złości. Myślał o tym później wielokrotnie, patrząc jak Aniula krząta się po domu. Jedna rzecz Go jednak niepokoiła. Dlaczego żona nie zauważa Jego wahań nastroju ? Przecież często bywał nieswój a Ona nawet nie PTASZEK dlaczego ! Zwykle reagowała na każdy Jego stan negatywnego nastawienia. Czyżby Go zdradzała ? Fakt że ostatnio trochę Ją zaniedbuje, ale przecież wiedziała, ŻE TAK MOŻE BYĆ ! I na pewno Go nie zdradza. W tej kwestii ufał JeJ na sto procent. Kiedyś nadszedł wieczór, gdy wyszli oboje. On na próbę, Ona do koleżanki. Gdy wrócił, żony jeszcze nie było. "Widocznie dobrze się bawią". Był zmęczony. Obejrzał wieczorne wiadomości i próbował się skupić na jakimś filmie, szybko jednak zmęczenie wzięło górę i zapadł w miękki sen. Zbudziły Go głosy spod drzwi mieszkania. Była godzina 01:38 w nocy. Po chwili rozbudzenia wyraźnie słyszał głos Ani (była chyba wstawiona) i jakiegoś mężczyzny. Zamarł w fotelu aby się upewnić,ale zaledwie po kilku sekundach śmieszków i urywanych zdań zapadła cisza, która trwała przez chwilę. Później znów jakiś śmiech, niezrozumiałe słowa i chrobot zamka. Wstał, ale Ania weszła do domu jak gdyby nigdy nic pierwsze kroki Skierowała do łazienki. Nawet nie przyszło mu do głowy by wyjrzeć na klatkę schodową. Postanowił poczekać. Gdy wyszła była już ubrana w koszulę nocną i czuć było od niej alkohol.
— Czemu tak późno wracasz ? Mogłaś dać znak życia. Jakiegoś smsa wysłać !
— Daj spokój, byłam u Agi. Urodził się dzidziuś i piłyśmy z tej okazji troszkę. Przecież wiesz. Mogłeś iść ze mną, ale przecież miałeś próbę. to ostatnie słowo Powiedziała z wyrzutem. Marek czuł że awantura wisi w powietrzu. A któż to Cię eskortował do mieszkania ? Słyszałem pod drzwiami. Ania zrobiła niepewną minę. Jednak zareagowała szybko.
— Szwagier Agnieszki MnIe odprowadził. Troszkę się nawaliłam i nie chcieli MnIe puścić samej przez osiedle o tej godzinie. Zresztą cały czas mam kocioł w głowie i marzę tylko o łóżku.
— Zmieniła Delikatnie temat. Marek zrezygnowany PoŁoŻyŁ się przy żonie, ale nie mógł spać.
— "Szwagier jasne. Pewnie ma na nią niezłą Ochotę. "
— Nic dziwnego Ania była Atrakcyjną Kobietą nie była super modelowej figury, ale w tym tkwił JeJ urok. Była po prostu zgrabna. Miała Śliczną, typowo słowiańską urodę. Jasne WłOsY i głębokie spojrzenie. Miała sexapil który zawsze tak Marka pobudzał i przyciągał spojrzenia innych facetów. Następnego dnia było wszystko w porządku, nadchodził październik. Marek miał więcej czasu wolnego. Spędzał z żoną czas w domu i pozornie wszystko wydawało się ok. Żona często bywała u Agnieszki. Marek zaś pozbył się złych myśli. Do czasu tego zasranego telefonu ! J"Marek, cześć tu Aga, jest może Aniulka ?"
— Marek drgnął.
— Przecież miała być u Ciebie ! Co czwartek się spotykacie a wyszła godzinę temu !
— "Właśnie, a JeJ nie ma może coś się stało ?". Marek szybko zadzwonił na telefon komórkowy żony. Odebrała po długiej przerwie.
— Gdzie Ty jesteś ?
— Jak to gdzie ? U Agnieszki ! Marek w tym momencie podjął istotną decyzję. Podejmie grę. Zobaczy co ukrywa Jego małżonka. Jego kochany Aniołek. Acha no tak zupełnie zapomniałem, że dziś czwartek. Wobec tego miłej zabawy i nie wracaj za późno.
— "Dobrze Misiu. Kocham Cię. Pa"
— Był bardzo przejęty, miał Ochotę przeszukać w tym momencie całe miasto, ale coś Go powstrzymywało chciał zobaczyć co dalej. Jednak po tej wpadce wszystko pozornie wróciło do normy. Marek o nic nie Pytał, ale czuł, że Jego zaufanie powoli zaczyna się załamywać. Cierpiał i męczył się gdy Ania wychodziła choćby po zakupy nie mówiąc już o pracy. Pewnego wieczora podczas próby zespołu okazało się że perkusista miał mały wypadek i że próba jest odwołana. Marek pognał do domu. Jednak coś Go zastanowiło. Zauważył pod blokiem, że światła w mieszkaniu się nie palą. Zdenerwował się, bo Ania miała być w domu. Zadzwonił na komórkę, żadnej odpowiedzi, wyłączony aparat. Myślał że żona drzemie i nie chce by JeJ przeszkadzano. Obszedł blok z drugiej strony, wsparł się na okienku piwnicy aby dosięgnąć do okna sypialni. Zajrzał. Wewnątrz panował półmrok, wyraźnie widział jak zza uchylonych drzwi sypialni dobiega mętna poświata światła.
— "Łazienka. Kąpie się ok, nie wiedziała że będę 3 godziny wcześniej". Wszedł po cichu do mieszkania, chcąc zaskoczyć żonę w wannie. Jednak po zamknięciu drzwi zauważył męską kurtkę jesienną na wieszaku, a do Jego uszu dobiegł głos z łazienki przebijający się przez lejącą się wodę. Marek zdębiał dosłownie, przez głowę przeleciało mu tysiąc myśli. Nie miał siły by zareagować jakąkolwiek agresją, wtargnąć do łazienki. Jedyne co przychodziło mu głowy to tylko: "O Kurwa ! " Podszedł na nogach jak z waty pod drzwi łazienki, aby wyraźnie słyszeć. Łudził się głupio że usłyszy coś innego, jednak słyszał to czego się najbardziej obawiał. Odgłosy zadowolenia, westchnienia i pomruki. Żadnej rozmowy I stało się coś czego się nie spodziewał. Zauważył że to podsłuchiwanie sprawia mu autentyczną Przyjemność. Czuł się tak cholernie perwersyjny i dziwił się dlaczego ten instynkt nie obudził się u Niego wcześniej. Zależało mu na tym aby całą scenę przeczekać do końca Ale nie słyszał żadnych dźwięków które by oznaczały koniec którejkolwiek ze stron A wiedział jak SzCzYtUjE Ania i domyślał się jak może SzCzYtOwAć facet któremu Ania robi dobrze. Poszedł do dużego pokoju, usiadł w fotelu i Zapalił papierosa. Nie czekał długo. Drzwi łazienki się otworzyły z impetem i wypadł z nich facet ciągnący za rękę Anię z Mokrymi włosami i z takim samym impetem z jakim wpadł Zahamował. Trudno powiedzieć czy przystojny czy nie na pewno w typie żony Marka. Nieco Młodszy.
— Stanął jak wryty, Jego PTASZEK Sterczał w silnym wzwodzie aby po chwili skurzyć się patrzył Szeroko Rozwartymi oczami w oczy Marka. Marek zaś posłał spojrzenie Swojej żonie, która nagla poczerwieniała i Zaczęła głęboko dyszeć.
— Nie przedstawisz MnIe nowemu koledze Skarbie ? Marek Powiedział to miękko i łagodnie, ale w Jego oczach krył się jakiś sadystyczny pierwiastek.
— Anna łamiącym się głosem próbowała atakować, jednak w takiej sytuacji jedyne co przychodziło JeJ na myśl to:
— Co ty tu Kurwa robisz ?
— Myślisz że odpowiedź na to Pytanie zmieni sytuację. Co to za miły pan z oklapniętym PTASZKIEM stoi i ścieka wodą na naszą podłogę. Pokazywał Ci jak się czyści wannę Ania Postanowiła postawić na spokój, usiadła na kanapie, okryła się narzutą.
— To kolega, Michał. Poznałam Go w tego nieszczęsnego Sylwka u Agnieszki i Marcina.
— Marek wyczuł że nie może się teraz kłócić z Anią tak jak zwykle w takiej sytuacji, bo w prosty sposób mu wmówi, że to Jego wina.
— Miło mi Michał, jestem mężem tej pięknej LaSkI którą wyrwałeś na Sylwestrze, siadaj z łaski Swojej i odpowiedz mi na kilka Pytań. Michał poczuł się nieco pewniej ale nadal był przerażony. Usiadł jednak. Marek zgasił papierosa: Powiedz mi szczerze. I nie martw się, nie będziemy się bić. Powiedz czy podoba Ci się Moja żona ?
— Podoba mi się Drżącym głosem odpowiedział Michał.
— No tak gdyby Ci się nie podobała to byś JeJ nie próbował posuwać chyba, że już to zrobiłeś. Mylę się ?
— Michał wytrzeszczył oczy. Nie, jeszcze do tego nie doszło. To miało stać się dzisiaj.
— Ach a JA wszystko popsułem, nie martw się A powiedz,co robiliście w łazience przed chwilą. Szczerze. Ania wtrąciła się: przestań ! Zabawialiśmy się, ale doustnie.
— Ciebie Skarbie prze Szedłem za chwilę Stanowczo przerwał Marek po czym zwrócił się w stronę Michała: Podobało Ci się jak Ania ciągnie druta ?
— Tak, jest wspaniała. Marek uśmiechnął się O tym to JA wiem najlepiej. Masz Ochotę Ją Zerżnąć. Zaraz Ją zerżniesz. Zobaczysz co potrafi JeJ CIPECZKA. Jest niesamowita.
— Ma silne skurcze podczas ORGAZMU, dosłownie wysysa z Ciebie życie. Do tego potrafi dojść bardzo szybko i bardzo często. Musisz się tylko na wstępie skupić na JeJ szyi i PIERSIACH. Lubi to i jest to dla niej bardzo ważne. Przez ten czas pewnie troszkę ostygła więc musisz dość precyzyjnie Ją rozgrzać.
— Jak będziesz PiEśCiŁ JeJ CIPECZKĘ Zacznij od Delikatnego masażu wewnętrznej strony ud. Im bliżej CIPECZKI tym intensywniej Masuj, ale jak dojdziesz do celu to daj mi znać, powiem Ci co dalej. Zapewnisz JeJ taki mega odlot że po prostu zmaltretuje Ci później PTASZKA. Nigdy tego nie zapomnisz. Spójrz na nią !
— Ania milczała Patrzyła spod półprzymkniętych powiek i Delikatnie wodziła dłonią po drugiej ręce. Nagle spojrzała tymi swoimi pięknymi oczami głęboko w oczy Marka. On jednak pokręcił głową: Dziś Jego kolej Aniu daj z siebie wszystko.
— Kobieta przeniosła wzrok na Kochanka. Michał obserwował JeJ Nagie Ciało, Wilgotnawe WłOsY, niewielkie PIERSI ze Sterczącymi od chłodu Sutkami. Jego PTASZEK Zaczął na nowo budzić się do życia. Marek Zapalił Kolejnego papierosa, po czym zwrócił się do żony: Pomóż chłopakowi. Baw się dobrze.
— Michał wstał i podszedł do kanapy, Anna Zsunęła z siebie narzutę i Zaczęła Masować Jego Uda, w końcu ujęła dość mocno Jego na wpół obudzonego PTASZKA w dłoń i Zaczęła Go intensywnie Masować. Trwało to chwilę. Rękę zastąpiły USTA. Najpierw powoli wodziła Językiem po całej Jego długości, po chwili zataczała małe kółka wokół Żołędzi. Co chwila zerkała w stronę męża. Marek siedział w fotelu i czuł się jak król. Czuł się zły i zaangażował się w tą rolę. Patrzył na to co jeszcze przed dwudziestoma minutami uważał za coś nie do pomyślenia. Uzmysłowił Sobie że to była gdzieś zakorzeniona Fantazja. Oto Jego ukochana, jedyna żona Pieści zapamiętale PTASZKA innego faceta. Tymczasem Ania nie próżnowała. Wprowadziła tłok Michała do UST i mocno zacisnęła USTA wokół niego. Zaczęła poruszać głową w tył i w przód. Chłopak był wniebowzięty, ale mimo wszystko sytuacja stresująca nie Pozwalała mu na koniec zabawy. Zresztą koniec to ostatnia rzecz jakiej chciał.
— W końcu wyjął Sztywnego PTASZKA z UST Ani i podniósł Ją z kanapy. Zaczęli się NaMiĘtNiE Całować a Jego ręce błądziły po całym JeJ ciele. Dotykał JeJ PIERSI a Sterczący PTASZEK oparł się o brzuch Kobiety. JeJ ręce buszowały w Jego włosach i wędrowały po plecach. W końcu Chwyciła PTASZKA w obie ręce i nie przerywając Całowania Zaczęła bić mu PTASZKA. Ich Języki splatały się i coraz agresywniej nacierały na siebie. Marek w tym momencie uczuł ukłucie faktycznej zazdrości.
—— Całowanie zawsze kojarzyło mu się z prawdziwą Miłością. Chciał widzieć jak facet RżNiE Anię, jak doprowadza Ją do ORGAZMU, ale za nic w świecie nie chciał aby Ona tamtego pokochała. Jednak cała ta scena niesamowicie Marka Podnieciła. Półmrok, żona i Michał nadzy, całujący się zachłannie jak Nastolatki i On który na to patrzy i mimo wszystko jest panem sytuacji reżyserem tej sceny. Oni zaś jakby zapomnieli o Jego istnieniu Ania coraz szybciej waliła PTASZKA Michała, a Jego tak bardzo Podniecało Całowanie się z nią, że czuł jak zbliża się ORGAZM. Uważaj zaraz się spuszczę. Ania w tym momencie puściła Jego PTASZKA, który Pulsował przez chwilę. Michał był zaskoczony. co robisz ?
— Daję Ci czas na ochłonięcie.
— PoŁoŻyŁa się na kanapie a On stał nad nią z niezbyt mądrą miną. Zaczęła się Dotykać. Wodziła ręką po brzuchu i PIERSIACH. Długie paznokcie Delikatnie Drażniły Sutki. Michał ujął swojego lekko zmiękczałego PTASZKA w dłoń i Zaczął powoli Go pobudzać. Marek roześmiał się:
Zostaw tego PTASZKA i daj JeJ coś od siebie. Usiądź obok niej !
— Michał posłusznie wykonał polecenie.
— A teraz rób to co Ci mówiłem.
— Michał Zaczął od głębokiego Pocałunku w USTA. Następnie Jego Wargi przeniosły się na szyję Ani, która wsparła się na łokciach i odchyliła głowę do tyłu. Drażnił Językiem napiętą skórą, po czym Zaczął trochę niezdarnie obsypywać Pocałunkami JeJ całą twarz. Wziął w USTA koniec małżowiny ucha i Zaczął dość mocno Ssać Anię strasznie Podniecało Gorące powietrze, które dostawało się do wewnątrz ucha. Zrobiło się JeJ bardzo Gorąco, wzięła Jego dłoń i PoŁoŻyŁa na PIERSI. Michał bardzo Ostrożnie ujął JeJ PIERŚ i Delikatnie Masował. Wiedział że te Pieszczoty są bardzo indywidualne dla każdej Kobiety. Nie wiedział jak Ania lubi mieć Pieszczone PIERSI. Jednak oderwał się od JeJ ucha i przeniósł się niżej. Przytulił twarz do Biustu Kobiety. Zaczął ugniatać i Całować JeJ PIERSIĄTKA. Nie za mocno z wyczuciem Ania Zaczęła szybciej oddychać a JeJ ręce ponownie znalazły się w Jego włosach. Michał wziął jednego Sutka do UST i ssał jak niemowlak Ania poddawała się tym zabiegom z wyraźną Przyjemnością.
— "wyczuł ją, będzie JeJ dobrze" Pomyślał Marek. Tymczasem po krótkich Pieszczotach brzuszka Jego żony Michał zbliżył USTA do CIPECZKI. Marek w tym momencie rzekł:
  Stój !
— Od tej pory rób z JeJ CIPECZKĄ wszystko poza jednym. Nie wkładaj w nią niczego. Palce, Język. Nic nie może w nią wejść. Baw się Wargami, łechatczką tylko niczego w nią nie wkładaj.
— Ania spojrzała na Marka błagalnie.
— Marek, ale JA muszę. Już za późno. Muszę Go w Sobie poczuć. Jestem już gotowa Wydyszała. Michał zaś zrobił dokładnie to co kazał Marek. Zabawiał się CIPECZKĄ Anny. Lizał po całej powierzchni, skupił się na ŁECHTACZCE. Ona usiłowała wcisnąć Jego twarz głębiej, jednak Marek wstał z fotela i przytrzymał JeJ ręce z tyłu kanapy. Robiła wszystko, żeby poczuć głębiej choć kawałeczek. Szeroko, najszerzej jak mogła rozstawiała Nogi. Wierciła się, podrzucała biodra. Michał zaś konsekwetnie omijał wejście do CIPECZKI. Wreszcie uniosła Nogi, oplotła nimi Ciało Michała i przycisnęła Go do siebie jednocześnie podając biodra do góry. Chłopak wcisnął się twarzą w JeJ Ciepłą i Mokrą CIPECZKĘ.
— Teraz możesz Spokojnie rzekł Marek. Michał WsUnĄł Język do CIPECZKI Ani a rękami Rozchylił z powrotem JeJ Uda. Za chwilę Język zastąpiły dwa palce. Posuwał się w niej z łatwością Ania głęboko westchnęła, po czym Zaczęła oddychać coraz gwałtowniej. Michał zaś coraz szybciej Penetrował palcami JeJ wnętrze. W pewnym momencie Ania, Zaczęła się kulić, a JeJ podbrzusze zaczęło lekko pulsować. Wzięła głęboki oddech. Marek puścił JeJ ręce. Chwyciła Swoje PIERSI i dość brutalnie JE ścisnęła. W tym momencie mocno szarpnęło JeJ Ciałem, raz i drugi. Wydała z siebie przeciągły jęk a na dłoń Michała wypłynął obficie śluz z JeJ CIPECZKI. Michał jednak przez chwilę jeszcze Ją Masturbował. ORGAZM zdawał się być bardzo długi, ale po chwili przerywanych oddechów i kilku okrzyków Kobieta się rozluźniła. Michał wyjął palce z CIPECZKI i podał JeJ do oblizania. Wzięła Jego palce do UST i SsAłA przez chwilę. Marek był zadowolony. Usiadł na pufie nieco bliżej Kochanków.
— A widzisz mistrzu ? Moje gratulacje teraz rób co Ci się podoba. JA chętnie popatrzę co potrafisz. Michał czekał na tą chwilę. Podniósł Anię, połozył się na kanapie a Ona siadła okrakiem na Jego twarzy, PoŁoŻyŁa się wzdłuż Jego ciała i wzięła ponownie Sterczącego w potężnym Wzwodzie PTASZKA do Ust. SsAłA go, Miętosiła i LiZaŁa z pełnym zaangażowaniem. Marek przyklęknął przy łóżku obok nóg Michała, tak że miał twarz Ani jakieś 20 centymetrów od siebie. Uważnie sie przyglądał jak Jego piękna żona ssie PTASZKA Michała.
— Ania spojrzała mu w oczy i cały czas patrząc Robiła Loda Kochankowi. W pewnej chwili Michał Zaczął wierzgać i rzucać się. Jego Ciało się wyprężyło, krzyknął cicho, a z PTASZKA WytrysnęŁa potężna porcja SPERMY Ania cały czas waliła mu PTASZKA, a On wyrzucał z siebie Kolejne dawki lagrany, które lądowały na Jego Udach, twarzy Ani, JeJ włosach. Ona zaś wzięła samą Żołądź w USTA i zsysała ostatnie krople SPERMY. Marek w porę się odsunął Ale ta scena była dla Niego zbyt intensywnym przeżyciem.
— Wyjął swojego od dawna już stojącego PTASZKA ze spodni i Zaczął się zapamiętale Onanizować. Po takiej dawce doznań nie trwało to zbyt długo i po chwili Jego PTASZEK również Zaczął pluć NaSiEnIem Ania szybko zeszła z Michała i uważnie Patrzyła jak JeJ mąż Spuszcza się na podłogę. Marek opadł na fotel i poczuł się dziwnie. Było mu słabo, kolorowe plamki latały przed oczami. Naszedł Go dziwny i nieokreślony smutek Ania czuła to samo. Oboje czuli się winni mimo to jedno i drugie wciąż było Podniecone. Marka PTASZEK stał nadal jakby nic się nie stało, a Ania chciała więcej. Miała wielką Ochotę przytulić się do męża, PoCałować go, jednak czuła że smak cudzej SPERMY nie byłby dla Niego miłym przeżyciem. Poszła do łazienki. Marek i Michał leżeli bez ruchu i nie zamienili ze sobą ani słowa, po chwili Anna Wróciła. Usiadła Delikatnie mężowi na kolanach.
— Przepraszam Cię KoChAnIe.
— Szeptała, bardzo Cię przepraszam. Nie wiem czy kiedykolwiek mi wybaczysz i co zadecydujesz. Żałuję, że akurat takie rozwiązanie przyszło mi do głowy, ale byłam zła na Ciebie. Na tym sylwestrze byłam sama. Wszyscy byli z partnerami poza Michałem. To miała być tylko zwykła znajomość, na stopie koleżeńskiej. Po imprezie Michał MnIe odprowadził do domu, byłam lekko wstawiona i dałam mu numer telefonu. Od smsa do telefonu zaczęliśmy flirtować. Z czasem zaczęło się robić coraz odważniej. W końcu nadszedł ten wieczór kiedy Zapytałeś kto MnIe odprowadził. Spotkaliśmy się tam po raz drugi w życiu i wtedy zauważyłam, że On MnIe pociąga. Był bardzo kulturalny i dbał bym nie czuła się osamotniona. Pod drzwiami PoCaŁoWaLiŚmY się. Chciałam tego, nie ukrywam.
— Spotykaliśmy się później kilka razy. Pewnego dnia WyLąDoWaLiŚmY u niego. Po krótkiej rozmowie coś nas pchnęło ku Sobie i zaczęliśmy się Całować i Pieścić. Skończyło się na tym że zrobiłam mu Loda. Pomysł żeby się PiEpRzYć u nas w domu miał dodać pikanterii zabawie.
— Marek mimo, Żebył wciąż Podniecony poczuł że sztywnieje jeszcze bardziej niż zwykle. Przerwał żonie:
— To ty jednak perwersyjna jesteś. Miałaś jakiś plan na wypadek gdybym się pojawił wcześniej ?
— Ania OdWrÓcIła twarz Nie myślałam o Tobie, ale teraz chcę najbardziej na świecie poczuć twojego PTASZKA w sobie. Już nie wytrzymam bez rżnięcia i chcę tego. Teraz !
— Marek brutalnie Chwycił Anię za kark i wbił się USTAMI w JeJ USTA. Ich Języki szaleńczo i energicznie wirowały wokół siebie. Nie chciał tracić czasu na Pieszczoty Ania była wystarczająco Rozgrzana, żeby Rżnąć się przez całą noc. Mocno Chwycił JeJ PIERŚ, Ania Jęknęła trochę z Bólu, jednak Przyjemność po chwili kazała JeJ o nim zapomnieć. Zsunęła się na podłogę i pomogła mężowi zdjąć spodnie i majtki. Po chwili Marek był już Nagi i bezceremonialnie wbił swojego zaganiacza w USTA klęczącej żony. Posuwał Ją w USTA jakby to była CIPECZKA, kilkakrotnie PoSuNąŁ się za głęboko i Ania zakrztusiła się. Po kilku minutach uniósł Ją za ramiona w górę i popchnął na fotel. Szybko uniósł JeJ nogę i założył za boczne oparcie fotela.
—— Przyłożył napiętego PTASZKA do Mokrej i Rozwartej CIPECZKI żony, zataczał przez chwilę małe kółka wokół wejścia po czym mocno i zdecydowanie wbił się w nią Ania krzyknęła z ROZKOSZY: O kuuuurrwaa aaachh ! Marek Posuwał Ją szybko i energicznie krótkimi ruchami. Czuł jak JeJ CIPECZKA pulsuje i mocno zasysa Jego PTASZKA, jednak poprzedni ORGAZM przedłużył Jego sex-jazdę. Rżnął Ją jak maszyna Kobieta Zaczęła piszczeć i zacisnęła kurczowo dłonie na przeciwległym oparciu u fotela. Wstrząsnął nią potężny ORGAZM, jednak Marek wcale nie zamierzał kończyć zabawy. Wyszedł z niej, Chwycił za Tyłek i USTAwił na czworakach, przodem do oparcia fotela. Chłodny dotyk skóry rozlał się po JeJ Gorących PIERSIACH. Marek odszedł kawałek i patrzył na żonę w tej pozycji. Wyglądała niesamowicie. Zmierzwione WłOsY, Namiętne spojrzenie, wypieki na twarzy i niesamowicie Seksowna linia ciała z bocznej perspektywy Robiła wrażenie Nagle Marek przypomniał Sobie o obceności Michała. Spojrzał na niego. Chłopak leżał na kanapie i zabawiał się swoim PTASZKIEM, który prawie odzyskał ponowną sprawność bojową.
— Chodź tutaj i popatrz.
— Michał z CHujem w garści podszedł do Marka.
— Zobacz jaka Ona jest piękna Powiedział Marek Spójrz na JeJ oczy, plecy, Tyłeczek. Widzisz jak Ona pięknie Go wypięła.
— Chce żebym Ją Zerżnął w ten Śliczny idealnie okrągły zadek, patrz uważnie. Oto Moja żona.
— Moja żona.
— Marek wciąż mamrocząc pod nosem słowa uwielbienia zaszedł Anię od tyłu i wbił PTASZKA w JeJ CIPECZKĘ. Po czym nachylił się do JeJ ucha i szepnął: To na początek, zaraz dostaniesz Go w Tyłek, a teraz namów swojego Michasia żeby Ci dał do Buzi. Ania spojrzała w oczy Michała i znacząco oblizała Wargi.
— Chodź tu do MnIe Michał. Podobało Ci się jak Ci SsAłAm PTASZKA. Teraz dostaniesz super Loda. Chodź szybko.
— Chłopak podszedł do Ani. Przez chwilę Ocierał się PTASZKIEM o JeJ twarz, Wargi aż w końcu wepchnął Go w JeJ otwarte USTA. Na początku nie za bardzo im to wychodziło, ale złapali rytm i w miarę jak Marek Pieprzył Anię od tyłu Michał Wsuwał i Wysuwał PTASZKA z JeJ Buzi. Stwierdzili jednak, że na kanapie będzie wygodniej Ania ułożyła się na wznak, Marek przyklęknął przed JeJ CIPECZKĄ i normalnie Ją Posuwał, natomiast Michał ulokował się przy JeJ głowie i ponownie Jego PTASZEK znalazł się w JeJ USTACH.
— Ania pomagała Sobie jedną ręką podczas Ssania Michała natomiast drugą Pieściła na przemian PIERSI i ŁECHTACZKĘ. W pewnej chwili Marek PoŁoŻyŁ się na Ani i przekręcił Ją tak, że znalazł się pod nią Ania uniosła się i Zaczęła rodeo. Bardzo szybko poruszała się w górę i w dół, w czasie gdy ręce JeJ męża błądziły po JeJ ciele. Michał przez chwilę leżał i obserwował tą scenę po czym zaszedł Pieprzących się małżonków z tyłu i Delikatnie ale stanowczo popchnął Anię do przodu. Jego oczom ukazał się JeJ Kształtny Tyłek i PTASZEK Marka który posuwistymi ruchami znikał w CIPECZCE Anny. Chłopak poślinił palec i zwilżył Odbyt Ani. Następnie przyłożył swojego naprężonego PTASZKA do Rozgrzanego Otworku i powoli Zaczął się w nią wsuwać Ania zatrzymała się:
— Michał aaaa co ty robisz, Kurwa, to boli zwariowałeś ?
— Jednak Michał był już prawie cały w JeJ tyłku. Ostatnie Pchnięcie było łatwe, bo Ania rozluźniła się, mimo to wciąż czuła Ból i żadnej Przyjemności, do chwili kiedy obaj panowie nie zaczęli powoli i Ostrożnie poruszać się w JeJ wnętrzu. Najpierw niezdarnie, później skoordynowali Swoje ruchy i przyśpieszyli nieznacznie tempo Ania skupiła się maksymalnie na swoich doznaniach. Myślała intensywnie, że właśnie bierze udział w scenie jaką nieraz widywała w filmach Porno. Czuła się jak Pornogwiazda.
— "Rany,ale numer właśnie mój mąż i kochanek RżNąŁ MnIe na dwa baty. Jeden w CIPECZKĘ, drugi w dupę. Jeeezzzuuuu."
— Nie myślała o tym co będzie później, myślała że jest JeJ zajebiście przyjemnie i ta myśl rozgrzała Ją do tego stopnia, że nawet nie zauważyła że Delikatne bujanie się zamieniło się w prawdziwą ostrą jazdę. Panowie bezpardonowo wjeżdżali i wyjeżdżali z JeJ otworków. W końcu Ania Zaczęła krzyczeć. Czuła silne PuLsOwAnIe w podbrzuszu i ROZKOSZNE skurcze. Chciała ich czuć jak Najgłębiej. Zarówno JeJ głos jak i reakcja JeJ wnętrza pobudziły Marka i Michała do tego stopnia, że nie myśleli już o wspólnym rytmie.
—— RżNęLi Ją bez opamiętania, a JeJ PIERSI falowały nad twarzą Marka. Nagle Ania Zaczęła w sposób niekontrolowany rzucać Ciałem we wszystkie strony. Michał przez to wypadł z JeJ Pupy. Był jednak zbyt bliski WyTrYsKu by przymierzać się na nowo. Zbliżył swojego pulsującego zaganiacza do twarzy Ani i kilkoma ruchami dłoni doprowadził się do ORGAZMU. SPERMA strzeliła prosto w twarz Kobiety i zalała kilkoma seriami większą JeJ część Ania zamknęła oczy. Michał zatoczył się i upadł na kanapę.
— Marek szybko zrzucił Anię z siebie po czym dołożył kolejną dawkę kleistej SPERMY na JeJ twarz.
—— Wytrysk był potężny i masywny, a ORGAZM niczym solidny kopniak. Marek na Drżących nogach walił PTASZKA z którego strzelały Kolejne porcje białawego Nasienia. Lądowały na policzkach Ani, czole, włosach, a z nosa skapywały na PIERSI. Po chwili ciężko dysząc usiadł na brzegu kanapy Ania wciąż klęczała i z rozanielonym wyrazem twarzy zbierała SPERMĘ z twarzy i Zlizywała z dłoni. Resztki wytarła z twarzy i PIERSI narzutą, która spadła z kanapy na podłogę. Marek spojrzał na nią półprzytomnie: i jak się czujesz ? Dobrze Ci było ? Ania spojrzała na Niego a potem na Michała:
— Dobrze mi było, ale czuję się dziwnie. W trakcie o tym za bardzo nie myślałam, ale teraz głupio mi.
— Marek wstał i Zaczął się ubierać. Rzucił okiem w stronę milczącego Michała: Ubieraj się i spieprzaj stąd. W tej chwili ! Jak jeszcze raz Cię zobaczę Zabiję, miałeś Swoje pół godziny Przyjemności A Ty idź do łazienki i umyj się. Pogadamy jak wrócisz. Michał gwałtownie wstał: jak to. Tak po prostu mam spieprzać ! Aniu, a co gdybyśmy tak jeszcze kiedyś, w tym składzie.
— Ania spojrzała na męża Przytakująco. Marek jednak miał zdecydowany wyraz twarzy.
— JA Go nie chcę Kurwa więcej widzieć. I nie chcę więcej słyszeć o żadnych takich zabawach. Było przyjemnie, ale się skończyło. Jeśli jeszcze raz odwalisz coś takiego, odejdę od Ciebie. Spodziewałem się awantur, a nawet że będziesz chciała odejść, natomiast nie spodziewałem się, że zrobisz mi rogi. Podejrzewałem Cię o to od czasu jak kiedyś Aga zadzwoniła że Cię u niej nie ma. Sama zdecyduj co Twoim zdaniem warto ratować.
— Początkowa złość w oczach Ani ustąpiła miejsca wyrazowi głębokiego zastanowienia. Zwróciła się do Michała.
— Michał. Ubieraj się i spieprzaj stąd. Wbrew pozorom, w tej sytuacji nie może być mowy o happy endzie. Konsekwencje jednak daly do zrozumienia obu stronom, że jeśli ktoś nie jest odporny Nie powinien igrać z Fantazjami...


* KONIEC *

© Grzesio, 2021.

PoprzedniNastępny

` Strona Główna `