Cała rzecz rozegrała się podczas jednej z osiemnastek, których to jak wiadomo podczas nauki w szkole średniej nie brakuje :). * KONIEC *
— Razem ze mną do klasy chodziła ciemnowłosa "podpalana" jak zwykliśmy na nią mówić blondynka o imieniu Ania. Była dość wysoka, szczupła, a przy tym wszystkim wyróżniała się dużymi zderzakami :).
— Znana była z tego, że jak już z kimś Zaczęła, to szła szybko na całość. I tak pewnego zimowego wieczoru, będąc całą klasą na osiemnastce, pojawiliśmy się tam i JA i ona Ania wiedziała dobrze, że od pewnego czasu baczniej się JeJ przyglądam, ale nie Robiła z tego afery.
— Przyszło co do czego i ZaCzĄłEm z nią tańczyć. Jakiś szybszy kawałek, spoko, nie ma sprawy, ale gdy Zaczął z głośników płynąć titanic w wykonaniu Celine Dion, Ania niespodziewanie Wtuliła się we mnie.
— PoCzUłEm na Sobie Ciepło JeJ PIERSI i zrobiło mi się jeszcze bardziej Gorąco. Nagle PoCzUłEm, że mój Wojownik szykuje się do wymarszu. Zrobiłem się pewnie trochę Czerwony na twarzy, ale nic to, tańczyliśmy dalej.
— W pewnym momencie Ania Chwyciła ręką Mojego całkowicie już wówczas Sztywnego amanta Ależ MnIe to Podnieciło ! Dłużej nie mogłem już wytrzymać i szepnąłem JeJ na ucho "wyjdziemy?" Trochę obawiałem się reakcji z JeJ strony, ale Ona ku mojemu zaskoczeniu, ale i zadowoleniu Skierowała swe kroki w kierunku ubikacji.
— Gdy znaleźliśmy się sam na sam w kabinie, Spytała się, czy mam kondomka. Miałem i dałem Go jej, po czym Ona sprawnym ruchem Zdjęła mi spodnie i założyła gumkę. Było mi niewymownie przyjemnie, gdy JeJ dłonie Masowały Mojego księcia, a moje rączki wędrowały wśród zakamarków JeJ Muszelki, która była już bardzo Gorąca i Wilgotna. Byłem już prawie u szczytu, więc złapałem Ją za biodra i posadziłem Ją na rezerwuarze, po czym sam stanąłem między JeJ nogami.
— Kilka szybkich pchnięć i wspólnie Szczytowaliśmy. To było niesamowite wrażenie, gdy Gorąca Śmietanka ściekała JeJ po Udach, a Ona Ją zbierała i Zlizywała prosząc o jeszcze. Zmęczeni wróciliśmy do reszty ekipy, a wychodząc z ubikacji szepnęła mi do ucha "byłeś wspaniały" Nigdy nie zapomnę tej imprezy i choć nie widziałem się z Anią już ładnych parę lat, to oddałbym duszę, by powtórzyć tamtą noc...