Jak Wygrałem Wojnę Trojańską

Miała na Sobie pończochy, których koniuszki zakrywała zwiewna tkanina. Wysoki obcas nadawał kształtu JeJ Udom. Dekolt Eksponował pełne PIERSI, muskane przez promienie światła, zza szyby pociągu. Patrzyła na zmieniający się powoli kraJobraZ Za oknem, zaś Ja Przyglądałem się JeJ Pięknym Pośladkom, z których wiatr co chwila figlarnie odrywał tkaninę, abym mógł delektować się widokiem JeJ bielizny. Otworzyła okno A JeJ PIERSIĄTKA podskoczyły. Wzięła łyka wody z butelki, którą przed chwilą Trzymała przy Twarzy, chcąc się schłodzić. Długie, złote loki rozwiał Mój skrzydłowy wiatr. Złapała przez materiał za kawałek majteczek i Puściła a Ja Usłyszałem jak gumka dała JeJ CichegO klapsa. „W następnym życiu Chciałbym Być JeJ Majtkami”, pomyślałem, upijając łyka MoJego drinka. Ciekawe że w tym upale lód Jeszcze się nie roztopił. Nagle zobaczyła Moje odbicie w szybie i Odwróciła się gwałtownie, zarumieniona.
Ja… powiedziała zagryzając Czerwone Wargi Myślałam że nikogo tu nie ma
— Uśmiechnąłem się do niej, Rozkładając na siedzeniu. Po chwili odwzajemniła Uśmiech, więc Puściłem JeJ Oko. Wyglądała na trochę zaskoczoną, ale Za Chwilę spojrzała na Mnie uwodzicielsko i oblizała Wargi. Odwróciła się do okna i wypięła kusząco. MoJa szansa. Wstałem i złapałem Ją W talii. Podskoczyła. Przesunąłem dłoń na JeJ PieRŚ i Zacząłem krążyć Palcem wokół Sutka. Kiedy do Niego dotarłem, OnA zaDrżała i ścisnęła butelkę wody, która wylała się na Nią.
Ja nigdy wcześniej nie… wyszeptała, po czym Jęknęła, gdy ścisnąłem trochę Mocniej JeJ Sutek.
Nie w pociągu ? Spytałem, przeciągając Językiem po JeJ Szyji nadal Pieszcząc PIERSIĄTKA. Pociekło JeJ trochę Śliny.
Nie z obcymi powiedziała.
— Chwyciłem kosmyk Mięciutkich Włosów i przełożyłem za JeJ Ucho. Przysunąłem Usta do JeJ Twarzy i wyszeptałem:
Bartek jestem.
— Wsunąłem Rękę pod sukienkę i przejechałem Palcem po Majteczkach na które się Tyle napatrzyłem. Były zupełnie Mokre. Nie od wody. Jęknęła. Wsadziłem Palce w majtki i musnąłem JeJ CiPECZKĘ, Robiąc Ustami na JeJ smukłej, Białej szyji Malinkę. Zanurzyłem w Niej Środkowy PaluszeK i Zacząłem nim poruszać. Wszedłem trochę Głębiej. Wyjąłem PaluszkA i złapałem kuleczkę na końcu JeJ Warg. Czułem że Może dojść, więc zabrałem dłoń. Gumeczka JeJ Majtek znów plasnęła.
Czemu przestałeś ? Odwróciła się do mnie, lekko rozgniewana.
— Teraz Widziałem Ją Z przodu. Przez Mokrą Tkaninę wyraźnie było widać Zgrabne, Sterczące Sutki, JeJ Pępek i płaski, ładny Brzuch. Przyciągnąłem Ją do siebie i zlizałem z twarzy kapiącą JeJ Ślinę. Ująłem za biodra a później za Tyłek. Mój PTASZEK był Twardy jak cegła, Teraz Wejście do raju blokowały mu tylko ubrania. Potarła CIPECZKĄ o Sterczący Mnie ze Spodni kawał drewna. Nie Chciałem Żeby Teraz doszła, więc Ją Odepchnąłem. Podszedłem po Swojego drinka i Wyjąłem z Niego kostkę lodu. Zdjąłem JeJ sukienkę i Zacząłem Pocierać lodem o JeJ Sutek, gdy Ona Lizała Moje jabłko Adama. Czułem, jak przechodZą Ją Ciarki. Przestałem i Wsadziłem Sobie zimną kosteczkę do Ust.
Nie możesz tak oderwała się od Mojej szyji Nie przestawaj założyła Mnie Ręce na kark.
Zrobię Ci coś przyjemniejsza Obiecałem, patrząc w JeJ Przepełnione Ekstazą oczy -…w zamian za Twoje imię.
Hela wykrzyknęła, łapiąc przez Spodnie za MoJego PTASZKA i próbując rozpiąć zamek Spodni.
Ach, Helena powiedziałem, powoli zdejmując ubrania. Czy To nie Ta, o Którą Toczono wojnę trojańską? Widziałem, jak z pasją przygląda się, jak się rozbieram –Wiesz coś o koniu trojańskim? Spytałem, pozbywając się koszulki a później bokserek.
Wiem że w Środku było więcej niż się spodziewano gapiła Mi Się między Uda. Usiadła na siedzeniu i Rozsunęła nogi Pokazując rozgrzaną do Czerwoności CIPECZKĘ. Czułem że kostka lodu właśnie kończy się rozpuszczać, więc beZ Zastanowienia ukląkłem przed Nią i Włożyłem w Nią lodowaty Język. Całowałem, Lizałem, Ssałem, Wkładałem, wyjmowałem, Wodziłem w górę, w dół, znów w górę, wolniej, szybciej, dokładniej, Głębiej. Włożyła Mnie We Włosy dłoń i Zaczęła wydzierać się nieziemsko.
Dochodzę ! Krzyknęła Dochodzę !
— Kciukiem i Palcem wskazującym Rozchyliłem JeJ Wargi i Wepchnąłem Język Najgłębiej jak Mogłem. Po twarzy i szyji kapały Mnie JeJ Soki. Ciało przechodziły fale dreszczy. Drżała, doznając ORGAZMU. Siedziała spocona, dysząc z głową skierowaną w sufit. Wysuwając twarz spomiędzy JeJ Warg, czułem jak intensywnie pulsuje JeJ KrEW w Udach. Pocałowałem Ją Na pożegnanie. Tu wysiadam...


* KONIEC *

© Grzesio, 2021.

PoprzedniNastępny

` Strona Główna `