Ja i Moja mama

Mieszkałem z rodzicami i siostrą. Mając 14-lat ZaCzĄłEm się onanizować. Robiłem to często, niekiedy klika razy dziennie myśląc zawsze o jednej osobie.
— Tą osobą była Moja matka. Nie potrafię odpowiedzieć na Pytanie, jaka była tego przyczyna.
— Pożądałem jej. Matka była średniego wzrostu brunetką o nieco zaokrąglonych kształtach. Miała duże PIERSI i szeroką DuPcIę.
— Na początku onanizowałem się myśląc o niej w łóżku przed zaśnięciem. Nie robiłem niczego szczególnego, co mogłoby przerodzić się w obsesje.
— Jednakże po pewnym czasie zaczęło mi czegoś brakować. Nie odczuwałem już satysfakcji z Trzepania Sobie pod kołdrą. Pożądałem JeJ tak bardzo że ZaCzĄłEm posuwać się coraz dalej. Byłem coraz śmielszy w swoich poczynaniach.
— Najpierw ZaCzĄłEm podglądać Ją w łazience. Robiłem to pod nieobecność ojca. Podglądałem Ją przez Dziurkę od klucza. Widziałem jak siusiała, a także jak obcinała Sobie Włoski na CIPECZCE. Wkładałem Sobie rękę w slipy i trzymałem się za PTASZKA, który i tak już Sterczał. Patrzyłem cały czas na Swoją mamusię, na JeJ zarośniętą CIPECZKĘ i ruszałem ręką.
— Onanizowałem się pod łazienką, w której Moja matka się myła. Po pewnym czasie wpadłem na pewien pomysł. Podbierałem Swojej matce majtki. Zostawiała JE przeważnie w bieliźniarce. Czasami podczas przebierania się zostawiała JE w Swojej sypialni i wychodziła do łazienki. JA w tym czasie zakradałem się do JeJ pokoju. Patrzyłem na JeJ majtki i czułem że mój PTASZEK robi się Ogromny. Następnie Dotykałem i wąchałem je. Wchłaniałem Zapach Swojej matki. Wydawał mi się taki kobiecy. Końcowym etapem było lizanie JeJ majtek. Odszukawszy to miejsce, które przylegało bezpośrednio do JeJ CIPECZKI Dotykałem Językiem. Wylizywałem wszystkie Soczki MoJeJ matki, jakie znajdowały się na JeJ majtkach. To samo robiłem z JeJ majtkami, które wyjmowałem z bieliźniarki podczas JeJ nieobecności. Zanosiłem do swojego pokoju. Przekręcałem klucz w drzwiach i rozbierałem się. Na samą myśl że oto stoję całkiem NaGo z majtkami MoJeJ matki w ręce PTASZEK był już całkowicie sztywny. Teraz miałem czas, którego nie było, gdy zakradałem się do matki do pokoju, podczas gdy Ona się myła. Najpierw kładłem JeJ Sobie na twarzy i waliłem PTASZKA. Potem Wylizywałem JE prawie do czysta. Zlizywałem resztki moczu i soków Swojej matki. Byłem tak Podniecony że Jęczałem na wpół głośno: Mamo chodź do MnIe ! Zobacz jak Sobie walę PTASZKA. Popatrz na MnIe ! Mamusiu ! Mamo !
— Potem Spuszczałem się na JeJ majtki. Pryskałem SPERMĄ i wyobrażałem Sobie że Spuszczam się na JeJ duży Biust lub CIPECZKĘ. Miałem nadzieję że matka zauważy, iż JeJ majtki zlane są SPERMĄ i zacznie coś podejrzewać. Tak bardzo chciałem Żeby Zaczęła się domyślać że pożądam Ją i Onanizuję się dla niej. I chyba wreszcie nastąpił ten moment. Ojciec, który zawsze dużo pracował i w domu był prawie gościem wyjechał w delegację na dwa dni. Dwa dni, jedna noc. Wyobrażałem Sobie różne rzeczy. Niestety dochodziło do nich tylko w moich myślach podczas onanizowania się. Jednak wieczorem matka Powiedziała żebym obudził Ją rano przed wyjściem do szkoły.
— Miałem już wtedy 17-lat i chodziłem do ogólniaka. Gdy rano Wszedłem do JeJ pokoju ujrzałem niewiarygodny widok. Matka leżała na łóżku, a JeJ koszula nocna podciągnięta do góry, zatrzymywała się na wysokości Pępka. Spała. Pierwszy raz zobaczyłem JeJ CIPECZKĘ z tak bliskiej odległości.
— Prezentowała się okazale. Duża, zarośnięta Czarnymi Włoskami.
— PTASZEK wyprężył się w moich spodenkach. Nie wiedziałem co mam zrobić. Wahałem się. Wreszcie podszedłem do matki, pochyliłem się i ZaCzĄłEm wąchać JeJ CIPECZKĘ.
— Bałem się zrobić coś więcej czego do dzisiaj żałuję. Wchłaniałem Zapach JeJ CIPECZKI przez dłuższą chwilę. Potem Wyszedłem z JeJ pokoju, momentalnie zdjąłem spodenki i ZaCzĄłEm Sobie walić PTASZKA. Drzwi pozostawiłem otwarte. Miałem nadzieję że wyjdzie że przyłapie MnIe na tym. Chciałem żeby wyszła, uderzyła MnIe w twarz, a potem kazała zrobić to do końca. Niestety nic takiego się nie wydarzyło.
— Jęczałem pod JeJ drzwiami gdy Spuszczałem się. Wszedłem ponownie do pokoju matki, aby Ją obudzić i jakież było moje zdziwienie, gdy zobaczyłem Ją siedzącą w koszuli nocnej na skraju lóżka. Nie spała już. Przygotowywała się do przebierania. Nie wiedziałem jak mam się zachować.
— Bałem się że słyszała wszystko, co działo się pod JeJ pokojem.
— Niedługo okazało się że miałem racje, słyszała...


* KONIEC *

© Grzesio, 2021.

PoprzedniNastępny

` Strona Główna `