Kartki z pamiętnika

Poznałem kiedyś mężatkę, Celinę, około 35-lat, wysoka, zgrabna, duży Biust, szerokie biodra, wąska w talii. Pracowała w dużej firmie jako szefowa działu kadr. Mąż JeJ był dyrektorem prywatnej firmy. Oboje byli bardzo dobrze sytuowani. Duży dom, dwa samochody, pomoc domowa, ogrodnik. Mieli córkę, Agatę.
— Z Celiną spotykaliśmy się w JeJ domu podczas licznych podróży służbowych JeJ męża. 2-3 razy w tygodniu. Jak wspomniałem dom był duży, więc nie przeszkadzała nam obecność córki i służby.
— Celina, opanowana, chłodna, dystyngowana dama, po zamknięciu drzwi sypialni zmieniała się w zepsutą, wyuzdaną Dziwkę, uwielbiała OsTry Seks, Ostre, wulgarne słownictwo, wszystko.
— Jebaliśmy się jak psy a JeJ ciągle było mało. Jednego dnia przyniosła kilka Wibratorów, duże, małe, Czarne.
— Wsadź mi Krzyczała W Pizdę, w Dupę, o tak, tak, teraz wal PTASZKA, tak, opryskaj moje PIERSIĄTKA, spuść się na twarz, ooooooo Krzyczała kiedy zlałem się na JeJ twarz i PIERSIĄTKA. Rozmazała SPERMĘ po całym ciele i sapała jak Kurwa.
— Innym razem przypięła paskami Sztucznego, Czarnego PTASZKA z lateksu i kazała mi się wypiąć. Teraz JA będę PiEpRzYć twoją dupę Wrzeszczała Ty psie, przejebię twoją cnotliwą dupę, rozwalę Ci to dupsko. Byłem tak Podniecony, że pozwoliłem JeJ wsadzić mi Go do dupy. Biła MnIe dłońmi po plecach i jebała jak oszalała. PTASZEK stał mi jak świeca. Zatraciłem się całkowicie.
— Seks przesłonił mi wszystko. Innym razem kazała Lizać Sobie dupę, wsadzać Język do Środka i PiEpRzYć JeJ Odbytnicę. Miała w tym czasie Wibrator w CIPECZKI i waliła się jak Kurwa.
— Po jakimś czasie kiedy byłem całkowicie wyczerpany Powiedziała, że chce JeJ się sikać i będzie szczać do moich Ust. Pierwszy raz w życiu Połykałem cudze siki. Byłem totalnie od niej uzależniony. Robiłem wszystko co kazała. Lizałem JeJ stopy, chodziłem na czworaka, szczekałem jak pies, biła MnIe szpicrutą, sikała na mnie, Lizałem JeJ Odbyt. Nie wiedziałem tylko jednego.
— Wszystko to było filmowane z ukrycia. JeJ mąż obserwował to wszystko poprzez ukrytą kamerę. Oboje to wszystko planowali. Zboczona para. Nie tylko mąż to oglądał: środa Pracowałem do 13:00, a następnie wraz z szefem i Krystyną, Jego sekretarką wyjechaliśmy do Szczecina.
— Oczywiście służbowego mercedesa prowadziłem ja.
— Szef z Krystyną siedział z tyłu, dowcipkował, Dotykał JeJ PIERSI, ud.
— Krystyna nie była Młoda, miała około 40-tki ale trzymała się bardzo dobrze. Duża, wysoka blondynka, duże, JęDrNe PIERSIĄTKA opięte Ciasną bluzką. Jakby za chwilę miały Ją Rozerwać. Szerokie biodra opięte Czarną Spódnicą i długie, mocne Nogi w Czarnych pończochach i wysokich szpilkach. JeJ duże, pełne USTA były wyzywająco Czerwone. Niebezpieczne, drapieżne zwierzę.
— Wiedziała, że szef ceni Ją bardzo wysoko. Po pierwsze, była naprawdę dobrą sekretarką, prawą ręką szefa, znała się na wszystkim, Potrafiła podpowiadać trafne decyzje. Po drugie, była Jego długoletnią Kochanką. Wszyscy o tym wiedzieli, nawet Jego żona. Teraz też nie kryli się przede mną. Widziałem w lusterku jak grzebie mu w rozporku, miętosi w ręku Jego PTASZKA. Patrzyłem na drogę, ruch nie był duży ale nie chciałem żadnej stłuczki. Tym bardziej że na liczniku miałem powyżej 120 km/godz.
— Kiedy z tyłu zrobiło się cicho, zerknąłem w lusterko. Szef półleżąc patrzył w okno, a głowa Krystyny wykonywała miarowe ruchy nad Jego brzuchem. Robi mu LaSkĘ PoMyŚlAłEm. Potem poprawiając makijaż, malując USTA Patrzyła prowokująco w moje oczy w lusterku. Była rozbawiona i wyzywająca. Wróciłem oczami na drogę. Do Koszalina panowała cisza.
— Za miastem zatrzymaliśmy się na obiad. Byłem potwornie głodny.
— Około 18:00 dojechaliśmy do Szczecina. Zatrzymaliśmy się w hotelu, zarezerwowane pokoje już czekały. Wszystkie trzy na tym samym piętrze. Jutro o 8:00 na śniadaniu Rzucił szef i wraz z Krystyną zniknęli w jednym z pokoi. Wziąłem prysznic i zadzwoniłem do Iwony. Czuła się samotna w domu. Obiecałem, że będę dzwonił póżniej, żeby nie wychodziła. Zapewniła, że będzie cały czas w domu, ale żebym nie dzwonił zbyt póżno, gdyż na noc wyłączy go. Chce dobrze spać.
— Po 20:00 PoSzEdŁeM na kolację. Jadłem bez apetytu. Wypiłem dwa Drinki i wrócilem do pokoju. Włączyłem telewizor i rzuciłem się na łóżko. Zasnąłem.
— Obudzil MnIe hałas otwieranych drzwi. Zerwałem się na równe Nogi i Zapaliłem światło. To była Krystyna. Z uśmiechem, bez słowa, zrzuciła szlafrok i Naga Podeszła do mnie. Zapach alkoholu, perfum i potu. JeJ ciężkie PIERSI dotknęły MoJeJ koszuli. PoCzUłEm jak PTASZEK budzi się ze snu.
— Rozpięła i zerwała ze MnIe koszulę. Co z nim ? Wymamrotałem. Śpi pijany jak wieprz, nie wstanie do rana. Pchnęła MnIe na łóżko. Usiadła okrakiem na MoJeJ PIERSI. Widziałem JeJ ogoloną pizdę, Mokrą, Napęczniałą, głodną. Przysunęła Piżdzisko do moich Ust. No liż. Chwyciłem rękami JeJ szerokie, tłuste biodra i przciągnąłem do siebie. Językiem wjechałem do Środka JeJ szerokiej pizdy.
— PoCzUłEm słony smak SPERMY w JeJ dziurze. Nawet się nie umyła po Jebaniu z szefem, Dziwka - Lizałem JeJ Wielkie cipsko, a JeJ soki spływały po MoJeJ twarzy. PTASZEK stał mi jak dyszel. Po paru minutach miała multi-orgazm, lała się cała, zlazła ze MnIe na czworakach wypięła tłuste dupsko.
— Wsadż mi Krzyczała Rozjeb Moją Dupę, chcę Cię w Środku Głęboko. Przystawiłem PTASZKA do JeJ zaciśniętego Odbytu. Dla nasmarowania Zanurzyłem Go wpierw w Mokrej CIPECZKI a następnie wpakowałem bez pardonu Go w JeJ dupę aż po same jaja. Zawyła z Bólu i z ROZKOSZY.
— Chwyciłem JeJ tłuste pułdupki i Rozpocząłem galop w JeJ Dupie. Wyła jak stara Kurwa. Rzucała dupskiem jak klacz jebana przez ogiera.
— Waliłem Ją mocno, PTASZEK zanurzał się w JeJ dupie jak w maśle. Od spodu Chwyciłem w garść JeJ napuchniętą Pizdę. Kwiczała jak świnia. JeJ CIPECZKA była duża, mięsista. Ścisnąłem mocno, aż zawyła z Bólu.
— Kiedy PoCzUłEm napływ SPERMY do PTASZKA, wyskoczyłem z JeJ dupska i wpakowałem JeJ PTASZKA do Buzi. Zdziwiona SsAłA Go posłusznie, aż SPERMA uderzyła w JeJ Podniebienie, zalała gardło, WytrysnęŁa na twarz i WłOsY. Padła wyczerpana, zdziwiona, PodniecoNa dygotała. Nie dałem JeJ odpocząć, kazałem wylizać PTASZKA do końca, Lizać moje jaja Trzymałem w garści JeJ WłOsY i nie pozwalałem uciec JeJ Buzi.
— Okraczyłem JeJ głowę, skierowałem JeJ USTA do Mojego Odbytu. Zrozumiała czego chcę Nie, nie Próbowala protestować ale byłem od niej silniejszy.
— PoCzUłEm JeJ Język na MoJeJ prostacie, Pośladkach, Odbytnicy. Podniecenie powróciło. Język miała zwinny i sprawny.
— SPERMA napływała ponownie. Chwyciłem PTASZKA i skierowałem Go znowu do JeJ Ust. Otwieraj te kurewskie USTA. Po dwóch godzinach Wróciła do szefa a JA po prysznicu zadzwoniłem do Iwony. Niestety telefon miała wyłączony, albo spała albo.
— Rano oczywiście na śniadaniu nie było nikogo. Pojechałem sam na to cholerne spotkanie. Po południu, gdy wróciłem zastałem ich w hotelowym barze. Pili Koniak i bawili się świetnie. W powrotnej drodze panowała cisza. Szef praktycznie cały czas spał a Krystyna Patrzyła obojętnie w okno ignorując MnIe całkowicie. Wyglądała na znudzoną i obojętną.
— Kiedy wróciłem do domu było już po jedenastej, późno. Byłem całkowicie wykończony. Iwona przywitała MnIe kolacją przy świecach, ubrana w Czarną, długą suknię. Wyglądała bardzo pociągająco. Tania był w dalszym ciągu u babci. Byliśmy więc sami. Zapowiadało się nieźle. Po kąpieli, ubrany w świeżą koszulę i spodnie zasiadłem do kolacji. Wyglądało to na spotkanie zakochanych. Zaczęliśmy od szampana a skończyliśmy na whisky. Jedzenie, muzyka, taniec.
— Przyciskała MnIe w tańcu mocno, pachniała oszałamiająco. Moje Podniecenie rosło. Posadziłem Ją na kanapie, uniosłem sukienkę, Rozłożyłem Uda, nie miała majtek, JeJ CIPECZKA kapała z Podniecenia.
— Przywarłem do niej USTAMI i Lizałem jak oszalały. Potem w sypialni, nadzy, spoceni, napaleni jebaliśmy się do 3:00 w nocy. Znowu wpakowałem JeJ PTASZKA do dupy, w CIPECZKĘ wsadziłem Wibrator, o Ona LiZaŁa "murzyna" i wrzeszczała, że chce być Jebana we wszystkie Dziury jednocześnie - Lałem SPERMĄ po JeJ cycach, Lizałem JeJ Odbyt, LiZaŁa moje Jaja, JeJ zwinny Języczek Pieprzył Moją Dupę jak zwierzęta, potwornie spompowana Zasnęła na moich PIERSIACH, pomrukując coś niezrozumiale...


* KONIEC *

© Grzesio, 2021.

PoprzedniNastępny

` Strona Główna `