Koleżanka z ogólniaka

Ogolniak Skończyłem 3-lata Temu i właśnie w Nim Wzięła Początek Mojej Przygody z Koleżanką z klasy, na imię Miała Baśka. Była Raczej szarą Postacią w klasie, Zawsze wszystko umiała, zawsze odrobione lekcje a do Tego była przewodniczącą klasy. Ot Typowa kujonica, Nie brzydka, ale TEż niezbyt urodziwa, Nie najzgrabniejsza, ale o akceptowalnej figurze, można Powiedzieć że Sprawiała wrażenie Silnej fizycznie. Mimo już od Pierwszych Miesięcy po Przyjściu do TeJ klasy nawiązała się pewna nic sympatii, To raczej większość naszych kontaktów Przebiegała Tak samo, dogadując Sobie i robić z Siebie żarty. Minęły ze dwa lata, Ja Trochę dojrzałem i Nią się zmieniła, raczej z wyglądu, bo charakter To od Początku Miała dość dojrzały. Zaczęła Fajnie wyglądać, Troszkę schudła, fryzurę zmieniła no i dała poznać się od strony rozrywkowej podczas wspólnych klasowych Wypadów Na disko.
— Od tamtej pory Patrzyłem na Nią Jakoś inaczej. Jak na „mięsko”. Nie Poczyniłem Jednak Żadnych Kroków, Ona nawet kiedyś Zaproponowała Mnie bliższą Znajomość, ale Nie dałem się namówić, Pomyślałem że koleżanka z klasy Powinna Być Koleżanką z klasy i Tyle. Nadszedł koniec ogólniaka, każdy Poszedł w SwoJą Stronę, jedni na studia inni Wyjechali. Miałem z Nią kontakt, albo niezbyt intensywny a To Jakiś sms a To Krótka pogawędka na Gg. Raz na Pół roku Odwiedzałem Ją. Czyli Tyle co nic. Zdarzało Mi Się myśleć czasem o Niej, szczególnie podczas samotnych wieczOrów, kiedy To różnymi Sposobami Musiałem zastępować Sobie żeńskie Towarzystwo.
— I ostatnio w Środku nocy zbudził MNie Telefon. Odbierał i zamurowało Mnie, zadzwoniła Ona i powiedziała że Jest pewna sprawa którą musi wreszcie załatwić, która Nie daje JeJ spokoju że Mam natychmiast do Niej przyjechać, w ogóle Nie Pomyślałem o niczym Przyjemnym, Tak Byłem Zaskoczony, wsiadłem w auto i pojechałem. Zeszła Na dół i powiedziała że dziś jest Sama w domu i już Nie może wytrzymać, zapytałem o co chodzi, opowiedziała krótko Że Wciąż Mnie Pragnie, oczywiście Nie chodziło Tu o Jakieś Doznania Dla ducha Tylko oczywiście Dla Ciała, powiedziała że Ma dość Zabawiania się ze Sobą i wyobrażania Sobie Mnie, Chcę To Zrobić na Żywo.
— Powiedziałem JeJ że Mam lepszy Pomysł, Żeby wsiadała pojedziemy gdzieś. Nie powiedziałem JeJ gdzie, ale Pomyślałem że do leśniczówki wuja, który na szczęście Wyjechał, od naszego Miejsca zamieszkania To Tylko 1,5 godziny drogi, czyli na Miejscu będzie ok. 2:00 w nocy. Wsiadła do auta, choć Nie najzgrabniejsza To Ubrana Była niczym Modelka, Minimalnych Rozmiarów bluzeczka, pod Nią czarny koronkowy Stanik, Minimalnych Rozmiarów Spódniczka i czarne Stringi, również model Mini, czyli same sznureczki a na stopach Miała Czarne szpilki Jakby Wiedziała Co Mnie doprowadZa do szału.
— Podniecało Mnie również To, Że Wyglądała na Silną, Dobrze umięśnione Nogi i Ręce. Powiedziałem JeJ że podróż Trochę potrwa, niech się zdrzemnie. Zerkałem na Nią Od czasu do czasu, rozłożyła się na fotelu, Wyglądała bardzo apetycznie, Podnieciłem się okropnie, Mój PTASZEK Zrobił się Wielki i Mokry jak nigdy, Nie Wytrzymałem, powiedziałem że Muszę Sobie ulżyć bo Nie dojadę, powiedziała żeby zjechał na bok na Jakiś parking.
— Zaszliśmy za drzewa, powiedziała że Chce Teraz Tylko popatrzeć, Jego Pomoc polegała na Tym że Usiadła na trawie, Rozchylila Nogi i Odsłoniła CIPECZKĘ, Widziałem Że Była Mokra, TEż Nie Mogła się Doczekać, Zacząłem trzepać WACKA, dawno już Nie Robiłem Tego Tak Ostro. Widziałem że Ją To Podnieca, Powstrzymywała się Żeby Nie Zrobić Sobie Dobrze, Wystrzeliłem wreszcie na Chwilę, przeniosłem się do Raju i Wciąż Nie wierzyłem w To co się dzieje. Wsiedliśmy do auta i Pojechaliśmy dalej. Po godzinie Byliśmy na Miejscu. Głęboko w Ciemnym Mokrym lesie Była Drewniana leśniczówka. W środku spartańskie warunki nawet wody Nie było, ale kąpać się można było w pobliskim stawie.
— Od razu jak Weszliśmy, chwyciła Mnie za Włosy i rzuciła Na drewnianą Prycz. Nie Tylko Wyglądała na Silną, Była ! Rozpięła Mój Rozporek, najpierw Masowała Go Ręką, w górę w pół, Ssała Jądra Jak już się Zrobił Mokry, Wzięła do Buzi, Obciągała Powoli, ale Powoli przyśpieszała a Moje Palce Włożyła Sobie w CIPECZKĘ. Powoli Dochodziłem od Tego Obciągania, głośno już stękałem, ale Ona Chyba jeszcze bardziej widać Podniecało JeJ Robienie Mnie Dobrze a z JeJ CIPECZKI wręcz Ciekło.
— Przestała, powiedziała że Jeszcze będę Miał Okazję się Spuścić w Niej. Powiedziała że Odpowiednio Mnie rozgrzała a Teraz Ja Mam się Nią zająć. Z Przyjemnością Pomyślałem. Krzyknąłem do Niej, rozbierz się, zostań Tylko w obcacach. Wykonała, dałem JeJ Parę klapsów w Tyłek i po PIERSIACH Sterczących.
—— Tylko Cichutko zaJęczała, ale spodobało się. Wziąłem więc pasek od spodni, wymierzyłem JeJ Kilka Delikatnych batów, To Ją Totalnie rozgrzało, Chciała więcej i dostała. Wziąłem Ją Za Włosy do pionu, zaciągnąłem na strych a tam Była barierka Chroniąca przed spadnięciem, przywiązałem Ją do Niej, za Głowę i Ręce, było To na wzór dyb Średniowiecznych, znów dałem JeJ kilka klapsóww a sam Uklęknąłem za Nią. Zacząłem oblizywać JeJ Nogi od kostek Powoli, Raz Jedną, Raz drugą i wyżej i wyżej, aż Znalazłem się na wysokości pośladków, Rozchyliłem je, przejechałem Językiem Kilka Razy w górę i w Dół.
—— Zaczęła Krzyczeć z ROZKOSZY, Włożyłem Język w JeJ CIPECZKĘ, Była Tak Mokra Że wręcz WytaRłem Sobie Nią Twarz. Wstałem, Założyłem gumkę i już Miałem Włożyć PTASZKA, kiedy To ZobaCzyła, krzyknęła i zabroniła w gumce, powiedziała że Jest zabezpieczona a Ja Mam Zrobić To porządnie, Włożyłem, głośno zaJęczała, powiedziała Że Boli, ale To Przyjemny Ból, posunąłem Kilka Razy, Momentalnie spociła się, Ja Także, Stękaliśmy, Sapaliśmy, Ciała drżały, Chciałem Jednak dać JeJ Jeszcze więcej, Wyjąłem Go z CIPECZKI, powiedziałem żeby Zacisnęła Zęby i Pieściła.
— Włożyłem w Pupę, chyba się Tego Nie spodziewała, Zaczęła Krzyczeć i prosić żebym przestał, Przestałem, ale Tylko Na Chwilę, zakneblowałem JeJ Usta i znów Zacząłem To Robić, najpierw Powoli a potem coraz Szybciej, Nogi JeJ się uginały w kolanach, Krzyczała Jakby działa JeJ się krzywda, ale kiedy zapytałem czy przestać, powiedziała Że absolutNie, Tylko Mocniej i Głębiej, Tak TEż uczyniłem, wyła, Jęczała, odwiązałem Ją Od barkierki, upadliśmy na Podłogę, czułem że zaraz będzie Szczytować i Doszła ze Mną w Środku, Wiła się niczym wąż, Krzyczała, Drżała, chyba Nie Mogła Opanować Ciała, samo się wręcz ruszało na wszystkie strony, na szczęście Opanowałem Swój ORGAZM, co Nie oznaczało że To koniec, przenieśliśmy się na Wygodniejsze podłoże na dość szeroki materac, znów Ją Zacząłem zniewalać, Związałem Ją Na Gwiazdę, Nogi i Ręce szeroko, Teraz w ogóle Nie Mogła się ruszyć, Leżała na Brzuchu.
—— Po ORGAŹMIE Jakby JeJ CIPECZKA zmieniła Swój kształt w Środku, dawala Mnie zupelnie inne odczucia, ale równie Miłe. Teraz Nie Musiałem się już śpieszyć, Posuwałem Ją Powolutku a Mimo To Mruczała donośnie, co Chwilę zmieniałem dziurki, Ona wystękała że Mam kończyć w Środku i chyba Nie Mogła się Tego Doczekać, bo Nagle Tak Zaczęła kręcić Tyłeczkiem że Doszedłem, Nie Mogłem już dłużej się Powstrzymywać, Skończyłem w Pupie. Powiedziała że Czuje Niesamowite Ciepło i ROZKOSZ, rozwiązałem Ją Wreszcie, przez dłużsZą Chwilę Patrzyłem Jak wycieka z Niej Ta ROZKOSZ. Opadliśmy Na Chwilę z Sił…
— Noc Była piękna i Ciepła, dodawało To Nam Jakby mocy, wyszliśmy Nago przed domek, z Tego Miejsca było widać staw, spojrzeliśmy na Niego, potem na Siebie i już wiedzieliśmy, wskoczyliśmy do wody po Szyję, Była Ciepła, księżyc Lekko zaglądał Między drzewami, Jakieś PTASZKI huczały, szelesty, było nawet Trochę groźnie, ale To sprawiało że Chcieliśmy więcej Z wody Wystawał konar, Oparliśmy się o Niego, Ja Włożyłem JeJ Palce a oNa Zaczęła Mnie trzepać. Taka Mała Rozgrzewka, po Tym Kazała Mi Się odwrócić do Niej plecami i Lekko wypiąć, Stanęła za Mną, załapała MNie Tak Jak Ja Ją Wcześniej i Zaczęła Uderzać CIPECZKĄ w Mój Tyłek Tak Jakby Chciała Mnie Przelecieć, Trzepiąc drugą Ręką jednocześnie, powiedziała że Ten wieczór spełnił JeJ wszystkie Pragnienia i Fantazje Ciągnące się od ogólniaka...


* KONIEC *

© Grzesio, 2021.

PoprzedniNastępny

` Strona Główna `