Wszędzie słychać głosy "Idź na studia. ", "Znajdź Dobra Pracę. ", co w Wolnym tłumaczeniu oznacza Mniej więcej To samo co "Wbij się w damski garniturek, stań się korporacyjną marionetką i zapierdalaj jak chomik w kołowrotku. ". Zapomnij o Życiu towarzyskim. W grę Wchodzą Tylko spotkania biznesowe ze sztywniakami w gajerkach Calvina Kleina i (zazwyczaj) z obrączką na Palcu. Sztywniakom, znudzonym Swoimi żonkami i nudnym Seksem, po paru kieliszkach kurewsko drogiego szampana Zaczyna Cięknąć Ślinka na widok korporacyjnej marionetki, która ma Jeszcze w Sobie Tą Młodość i wigor, który u żonki zniknął w dniu ślubu a Ty pozbawiona lepszej rozrywki Tego wieczoru wybierasz Sobie Takich osobników, którzy przecież Nie Wyglądają Tak źle. W końcu gajerek Kleina zawsze dodaje plus pięćdziesiąt do Atrakcyjności. Stwierdzasz że są Dobrym materiałem na jednorazową Przygodę. Wypijasz jeszcze parę kieliszków, Lekko wstawiona Podchodzisz, Zaczynasz Flirtować. Facetom od razu na Twarzy maluje się Mina w stylu "jestem zainteresowany, Dyskretnie, u Ciebie". Po Pierwszym zdaniu wiesz że Masz dzisiaj zapewniony Szybki numerek a jeśli koleś Nie zaśNie To może nawet dwa. Przy Odrobinie Szczęścia może nawet ORGAZM, ale Tak daleko Jeszcze nie Sięgamy. * KONIEC *
— Oczywiście lądujecie u Ciebie, bo u Niego żonka. Hotel Też Nie Wchodzi w grę, bo Pani domu Ma dostęp do konta i Namiętnie sprawdZa Co, za ile i kiedy JeJ Ukochany Mąż kupuje.
— Twój zalany mózg Zaczyna odczytywać błędny sygnał że Facet jest zabawny i nawet Zaczyna Ci się podobać. Ochota na PrzeleceNie Tego Faceta Rośnie wprost Proporcjonalnie do kaca, z którym jutro się obudzisz, ale Teraz o Tym Nie Myślisz. Lądujecie w Łóżku, bez zbędnej gry wstępnej, bo Jesteś w końcu zbyt zalana Żeby Skupić się na Robieniu Dobrej Laski i przy okazji Nie odgryźć Mu PTASZKA. Koleś Zresztą jest już Tak Napalony że O Lodziku chyba nawet Nie pamięta.
— Wchodzi w Ciebie a Ty Jesteś Zaskoczona Że Czujesz w Sobie Coś więcej niż dziesięć centymentrów i nadzieja na ORGAZM w ekspresowym Tempie Sięga zenitu. DokładNie Tak samo jak nie-twój mężulek, który Spuszcza się w Tym samym Momencie na Twój Brzuch a Tobie przez Myśli przechodzi Tylko jedno "Kurwa. ". Wstajesz, idziesz się Umyć, klniesz pod NOsem, odmieniasz słowo "chujowy" przez wszystkie przypadki.
— Wracasz z nadzieJą Na drugi raz, może Nie jest na Tyle głupi i Zmęczony. Kładziesz się a On ZaCzyna Pierdolić o Zajebistym ORGAŹMIE, który Właśnie Mu zafundowałaś. Cóż, Nie masz wyjścia i Zaczynasz grać w Tą grę z nadzieJą na Powtórkę. Udaje się, Wchodzi w Ciebie. Znów nadzieja jest równa Mount Everest. Po kilku Minutach Jesteś wniebowzięta że Jeszcze się Nie Spuścił. Doświadczenie Podpowiada zmianę Pozycjii, już wiesz że To jest Ta Chwila, Teraz musisz dojść bo inaczej znów ochlapnie Cię Biały deszcz a Ty zostaniesz bez ORGAZMU, za którym Tak tęsknisz, więc Wypinasz się Tak jak Lubisz najbardziej.
—— On Wkłada PTASZKA. Ty za każdym razem gdy To Robi Jesteś Zaskoczona Jego Rozmiarem, bo rzadko się Takie Coś zdarza. Skupiasz się, poddajesz chwili Namiętności, jest Ci o dziwo Dobrze. Czujesz że dosłownie za Kilka Chwil po Twoim Ciele rozejdzie się Ten Przyjemny Dreszcz, który ma Swoje Epicentrum Między Twoimi Nogami. Kurwa. Znowu Nie Zdążyłaś.
— On Spuszcza się na Twój Wypięty Tyłek a Ty wydajesz z Siebie Jęk RozpaCzy, wkurwienia i niedoszłej Ekstazy. Masz To Opanowane do perfekcji, wiesz jak Zrobić To tak aby Facet Myślał że Też właśnie Doszłaś. Tym właśnie Sposobem On uważa Cię za Seks bombę i za każdym razem, gdy żonka odmówi Mu porannego SeksU będzie Myślał o Tobie pod Prysznicem Robiąc Sobie Dobrze. Sama Nie wiesz czy jest To Miłe, ale Nie przejmujesz się Tym...