Kurierska dola

Pracując jako kurier miałem dostarczyć paczuszkę pod pewien adres.
– Koledzy Ostrzegali mnie żebym uważał bo Pani tam mieszkająca nie znosi gości nawet wtedy kiedy dostarczają Jej coś ważnego, tak jak w tym wypadku. Dodatkowo trzeba było tam jechać wieczorem żeby Kobieta ta była w domu.
– Niechętnie się tam wybierałem, ale praca to praca. Pojechałem dostarczyć przesyłkę. Domek był nieduży ale widać było że ktoś o niego bardzo dba. Oglądałem go i zamiast zadzwońić Wkroczyłem na teren posesji. I wtedy zobaczyłem sporego Psa, serce mi Zamarło bo już Czułem się Pogryziony. Jednak Pies ten Ostrożnie Podszedł do Mnie i zaczął mnie Obwąchiwać. Myślałem tylko o tym żeby się nie bać. Nie miałem siły wzywać pomocy.
— Zupełnie nie wiedziałem co zrobić bo Ppiesek groźnie wyglądał. Postanowiłem Powolutku, gadając do Psa, wycofać się i wtedy drzwi Otworzyła około czterdziestoletnia Kobieta. Od razu Zapytała czego tu szukam. Starałem się grzecznie wytłumaczyć Jej po co Przyszedłem i jak tam Trafiłem. Musiałem być naprawdę Śmieszny bo Ona cały czas się Śmiała, jednak Udało mi się Ją przekonać.
— Zaprosiła mnie do Środka, cały czas szedłem w Eskorcie Jej Obrońcy, więc zbyt pewnie się nie Czułem. Zauważyła to i Zzapewniła mnie że Cezar mnie nie ruszy skoro do tej pory jest taki Spokojny. Powiedziała jeszcze że rzadko jest taki Miły dla innych, jakoś wcale Mmnie to nie Uuspokoiło bo od razu Pomyślałem o tych wszystkich dla których nie był Miły. Właściwie to Chciałem stamtąd jak najszybciej Uciec, lecz Pani ta Zaproponowała mi herbatkę i Ciasteczka. Zdziwiło Mmnie to bo Słyszałem same Najgorsze rzeczy i w związku z tym Sstarałem się Odmówić. Ale Ona tylko się Uśmiechnęła i Powiedziała mi że Piesek wcale nie musi być dla mnie Dobry. No cóż, Wwpadłem po Uszy, Szalona Kobieta i Jej Pies. Zaczęła mi Opowiadać o tym Swoim Pupilu, jaki to z niego Przyjaciel, jak nieczęsto jest do kogoś Pprzyjaźnie Nastawiony i właśnie dlatego Postanowiła ze Mną Porozmawiać. To była ostatnia Robota więc już przestało mi się Śpieszyć a i ta Pani Ładnie opowiadała. Pies siedział obok niej z głową na Jej Kolanach. Ona Go Głaskała, dopiero teraz Zauważyłem że jest tylko w Szlafroku. Zaczęła mnie Wypytywać czy Lubię zwierzaki, bo na Jej Oko to Lubię i pewno dlatego Pies mnie Łagodnie Potraktował. To teraz Ja Jej mówię że rzeczywiście Lubię zwierzaczki i to bardzo, ale Wolę je z daleka. Zaczęła Mnie przekonywać że One naprawdę są Miłe i ich posiadanie jest wspaniałe. Rozmawialiśmy Sobie dłuższą chwilkę tak że się Jej Spodobałem bo Zaczęła mnie Wypytywać o bardziej Intymne sprawy.
— Chyba była coraz bardziej Napalona bo tego Psa to Głaskać Zaczęła coraz Mocniej i coraz bardziej Wyuzdanie tak że i Pies się trochę Podochocił. Fantastyczna sprawa, Spotkałem Animalkę ! Wszelki strach minął. Teraz już Rozmawiałem swobodniej. Doszliśmy do tego jak dalece może się Posunąć w Miłość do zwierzaków. Pani ta Mnie Zadziwiła, była naprawdę Odważną Kobietą. Byłem tak Zauroczony nią że dopiero po chwili Spostrzegłam że Ona Pieści tego Psa Nogą. Leżał przy Niej Wyciągnięty na plecach, a Ona Drażniła mu PTASZKA Stopą. Zapytała Mnie czy Mnie to Dziwi ? Co Ja na to ? Powiedziałem Jej że Podoba Mi się, ale nie Sądziłem że Spotkam taką Kobietę. Zaczęła mi tłumaczyć że Zainteresowała się Mną tylko dlatego że Cezar Mnie nie Ruszył. Postanowiła Zaryzykować i Wciągnąć Mnie w taką Erotyczną rozmowę.
— Cieszyłem się i byłem Wdzięczny temu Pieskowi że nie Zechciał Mnie Rozszarpać. Pokazała Mi co Przyniosłem, to były Filmy od Jej przyjaciela który właśnie Podróżował po Świecie. Lecz nie Oglądałem ich bo choć w Interesującym nas temacie to Wolałem Ja oglądnąć w Akcji. Nie Protestowała kiedy Ją o to Poprosiłem. Zresztą Pies już Zaczął węszyć Między Jej Nogami. Odwiązała Szlafrok, Rozchyliła Go tak że Pies miał Swobodniejszy dostęp. Patrzyłem na to z szeroko Otwartymi Oczami. Podszedłem do Niej, Ściągnąłem Okrycie do końca. Pocałowałem Ją w Usta i Rozchyliłem Szerzej Jej Uda. Pies Natychmiast Zaczął Lizać Jej CIPECZKĘ. Miałem Wielką Ochotę Patrzeć jak Ona Obciąga Swojemu Psu. Przewróciła Go na Grzbiet i Zaczęła Pieścić Go ręką.
— Kiedy tylko Wyszedł czerwony Czubek, Zaczęła Go Lizać, Rósł Jej w Ustach. Piękny to był widok. Zapragnąłem Ją Posiąść. Wszedłem w Nią od Tyłu. Ale Ona Postanowiła zmienić to. Powiedziała że teraz i Ja Zrobię coś dla Niej. Nie bardzo Wiedziałem o co chodzi, ale co miałem do Stracenia. Postawiła Psa na cztery nogi i Położyła się pod Nim. Teraz Miałem Ją w całej Okazałości.
— Wciągnęła Mnie na Siebie. Kochałem Ją, a Ona Ssała PTASZKA Swojemu Psu. Strasznie Mnie to Podniecało. Wyciągnęła Psiego PTASZKA do Tyłu, tak że Sterczał między Nogami Psa, teraz Widziałem dokładnie jak Liże PTASZKA. Ściągnęła Mnie do Siebie, pocałowała w Usta i Szepnęła na uszko że teraz będziemy Robić to Razem. Chcesz żebym Pokazała Ci znacznie więcej to się nie Opieraj powiedziała. Leżałem na Niej, a Ona Lizała Delikatnie PTASZKA Swojego Pupila. Przyciągnęła Moją głowę bliżej i Nakazała abym Polizał.
— Nasze Języki Pieściły Psiego PTASZKA, spotykały się i Walczyły. Włożyła mi Go do Ust, Ssaliśmy go na zmianę. Podobało mi się, ale chciałem Zobaczyć jak On Ją Pieprzy.
— Usiadłem w fotelu, a Ona Zaczęła Namawiać Psa do tego żeby na Nią Wskoczył. Próbował Ją pokryć kilka razy, chodziła na czworakach po całym pokoju kiedy On na Nią Właził.
— Wreszcie Ją dopadł. Widać było Zadowolenie u Obojga. Pies był tak Zachwycony że Uszy Położył po sobie, Jęzor na Wierzchu, a Ona tylko Jęczała. Kiedy Skończył była Cała Mokra. Wszedłem w Nią tak samo jak On, choć Mnie wystarczyło tylko kilka Ruchów. Oblałem Jej Pupkę. Położyliśmy się na ziemi Przytuleni do Siebie. I jeszcze tylko Jej czworonóg Polizał nas Troszeczkę przed snem, który nadszedł niespodziewanie...


* KONIEC *

© Grzesio, 2021.

PoprzedniNastępny

` Strona Główna `