Był początek maja, jeden z tych chłodniejszych dni które zapowiadają Piękną, letnią pogodę. Szliśmy do naszej szkoły. Przede mną szła grupka Czterech Dziewczyn, większość z nich nie Była godna uwagi. Ale ostatnia z prawej Była Szczytem marzeń całej męskiej części szkoły. * KONIEC *
— Zawsze gdy przechodziła obok Mnie, Sobierce zaczynało bić szybciej, natomiast PTASZEK dawał o Sobie znać. Miała Piękne zawsze idealnie pomalowane (nie przesadnie) oczy o czarno-piwnym odcieniu. Była średniego wzrostu A JeJ Ciało to idealna „klepsydra” Duże jędrne PIERSIĄTKA były usadowione w idealnym miejscu, brzuszek był lekko umięśniony a Tyłeczek, O Boże co to był za Tyłeczek. Szczyt boskiej fantazji, nie za Wielki, umięśniony zadarty do góry z idealnym „rowkiem” czekającym tylko na Mojego PTASZKA. Szatynowe Włosy spinała w kok co odsłaniało JeJ cudną szyję i Głębokie dekolty.
— Tego dnia, gdy szliśmy do szkoły, moim jedynym zainteresowaniem był JeJ Tyłeczek. Miała na Sobie cudne obcisłe leginsy, szpilki koszulę oraz Piękną elegancką Białą bluzkę z Głębokim wcięciem. Stawiała kroki, jeden Za drugim przez co JeJ cudo było wprowadzone w idealny ruch.
— Był tak cudowny że w pewnym momencie nie wytrzymałem i Zrobiobiłem JeJ zdjęcie. Coś się w Niej wtedy poruszyło, tak jakby wiedziała o tym, lecz nie Wykonała żadnego ruchu, jedyną zmianą były jeszcze Piękniejsze ruchy Tyłeczka. Gdy weszliśmy do szkoły Udałem się pod klasę i czekałem na lekcję z nadzieją że zaraz tutaj przyjdzie, oczywiście Tak się nie stało.
— Siedząc na matmie Miałem przed oczyma tylko JeJ boski Tyłeczek. W pewnym momencie nauczyciel wysłał Mnie do Sobiekretariatu. Bardzo się ucieszyłem gdyż Chciałem spokojnie spojrzeć na zdjęcie które Wykonałem wcześniej. Gdy przechodziłem w pobliżu gabinetu dyrektora, nagle Uchyliły się drzwi, byłem dosyć zdziwiony, ponieważ Widziałem Go parę chwil wcześniej Udającego się na lekcję. Lekko spojrzałem przez szparę w drzwiach i ujrzałem tam Klaudię. Z początku zaniemówiłem, gdyż wydawała się Ona jeszcze bardziej Sobieksowna niż zawsze !
— Po chwilowym szoku powiedziałem.
— Cześć, co Ty Tutaj Robisz ?
— Ona Podeszła do Mnie, Położyła Mi PTASZKA na Ustach, Zamknęła drzwi na klucz i Wzięła Mój telefon. Pomyślałem no to koniec marzeń. Ale Tutaj niespodzianka, włączyła aparat i Mnie Go wręczyła. Następnie Zaczęła Mi Pozować w tym dużym gabinecie, na początku Zrobiobiła „dzióbek” ale inny niż wszystkie, Ten był tak pociągający i Sobieksowny. Kolejne pozy były coraz bardziej odważne, Mój aparat nie nadążał. Moment w którym przy wyprostowanych nogach Odwróciła się i schyliła do samej ziemi, przesądził o wszystkim. Jego (wysportowany, umięśniony wysoki brunet). Podszedłem do Niej tak wygiętej i Zacząłem spełniać Marzenia. Swojego Nabrzmiałego Dużego PTASZKA Wsadziłem między JeJ cudne Pośladki. Dłonie Położyłem Na Cudny brzuszek i Jego podniosłem. Powiedziałem JeJ do uszka po Delikatnym Pocałunku w szyję.
— Jesteś moim Marzeniem od dawna.
— Ona lekkim, podniecającym głosem odrzekła.
— Marzenia się spełniają przystojniaku.
— Przy czym Wykonała Delikatny ruch Tyłeczkiem do góry i dołu. Było to Spełnienie wszystkich marzeń a to co Piękne Miało dopiero nadejść. Obróciła mnie, przez DłużsZą chwilę patrzyliśmy Sobie w oczy następnie Zrobiobiła to czego bym się nie spodziewał, złapała Mnie za Tyłek i Zaczęła go Ugniatać, lecz szybko przestała. Położyła swe Dłonie na Moje umięśnione plecy i Zaczęła się zbliżać do mych Ust. Nawet nie wiem kiedy Moje Dłonie Powędrowały na JeJ wyjątkowy Tyłeczek. Nasze Usta złączyły się początkowo w lekkim Pocałunku, następnie w coraz to Namiętniejszych. Przez cały Ten czas Masowałem JeJ boski Tyłeczek, gniotłem go, jeździłem po nim, okazywałem mu uczucie. W końcu Nasze Języki się złączyły. Najpierw w krótkim styku następnie miętoliły się, Dotykały, plątały i przepychały niczym walczące lwy.
— Powoli zaczęliśmy przesuwać się ku biurku, które było bardzo Duże i wytrzymałe. Rozłączyliśmy nasz Pocałunek, po którym Ona wskazała Mnie wygodne krzesło dyrektora, natomiast sama weszła na biurko i powoli Zaczęła do Mnie „sunąć”. Widziałem JeJ cudne PIERSIĄTKA, które zwisały pod bluzką, były cudowne.
— Gdy Była już przy Mnie, złapała Mnie za PTASZKA i podniosła, musiałem wstać. Ona natomiast leżąc na biurku Swoim idealnym Tyłeczkiem, do góry odchyliła Mi koszulę i spojrzała przez dżinsy na PTASZKA, spojrzała Mi w oczy z dołu i Zaczęła Go przygryzać poprzez spodnie, było to boskie uczucie. Powoli Jednak się JeJ znudziło i rozpięła Mi rozporek i wyjęła Go wraz z bokserkami. Odczuwałem Ból gdy Go wyjmowała, gdyż przejeżdżał nim po zamku. Najwidoczniej to Zauważyła i Zaczęła Robić to tak Że Bolał coraz bardziej. W końcu rozpięła guzik i powoli Zsunęła bokserki.
— Był maksymalnie Nabrzmiały i stał tak jak nigdy wcześniej. Bardzo Zadowolona i zarazem zaskoczona powiedziała.
— Czas ujarzmić Bestię.
— Nie dokończyła, gdyż tak Go Chciała mieć w Ustach, Że Rozpoczęła zabawę. Podsuwając Sobie Go Dłonią Pocałowała sam Czubek. Następnie szybkim ruchem Ściągnęła skórę Węża i Wzięła do Ust jedynie Żołędzia. Po chwili zabawy Językiem, złapała za Żołędziem zębami i pociągnęła do góry, sprawiło Mi to Ból ale jaki przyjemny Ból.
— Wypuściła Go z Ust, napluła na Niego i tym razem dwie Trzecie PTASZKA Znalazły się w JeJ Ustach. Złapała Za Część której nie POCHWYCIŁA i poruszała nim tam, natomiast częścią w Ustach bawiła się jak Mała Dziewczynka Lizakiem, Lizała Go przygryzała, Wkładała i Wyciągała.
— W pewnym momencie Otworzyłem oczy i zobaczyłem JeJ spięty Tyłek, był cudny gdy się w Niego wpatrywałem, Poczułem jak Żołądź czegoś dotyka, w tym momencie Zorientowałem się że Cały Mój PTASZEK jest w JeJ Ustach i Próbowała Ona również połknąć Jądra lecz nie dała rady. Zacząłem Stękać i wzdychać z ROZKOSZY, w tym samym momencie Ona dławiła się mym PRĄCIEM, po dłuższej chwili skończyła, myślałem wtedy czy może Być coś cudowniejszego ?
— Nie wstawała z biurka, czekała na Mój ruch. W czasie JeJ odpoczynku po bardzo dobrze wykonanej robocie, zdjąłem spodnie do końca i poszedłem Na drugą stronę biurka, gdzie znajdował się JeJ Tyłek. Podszedłem i przejechałem PTASZKIEM po JeJ leginsach, zgięła głowę w lewo tak że widziałem JeJ twarZ, Zamknęła oczy i UśmiechnięTa czekała na Mój ruch. Klepnąłem Ją po tyłku jeden, drugi i chwyciłem za leginsy, powolutku ściągałem w Dół i witałem każdą nową część JeJ Ciała Delikatnym Pocałunkiem. Zacząłem od dołu pleców, następnie powoli zjechałem do Tyłeczka na którym Miała Niebieskie stringi, w samej bieliźnie Wyglądała jeszcze lepiej, złożyłem tam kilka Pocałunków i zjechałem niżej. JeJ Zgrabne nogi były idealne, bez ani jednego Włoska, gładkie niczym Jego pupcia. Gdy zdjąłem leginsy, pomasowałem jeszcze chwilę JeJ Tyłeczek.
— Następnie Delikatnie obróciłem JeJ brzuszkiem do góry, nogi Wysunąłem tak aby zgięte w kolanach opadały na podłogę. Miałem przed sobą Jego przesiąknięte stringi. Powoli Zacząłem się zbliżać do JeJ groty, najpierw Pocałowałem JeJ Uda i z każdym Pocałunkiem zbliżałem się do JeJ Kwiatu. Gdy byłem w pobliżu zobaczyłem że przeszły Ją dreszcze Miała gęsią Skórkę Na Całym ciele, na krótką chwilę wstałem, przejechałem kilka razy mym PTASZKIEM po JeJ stringach które były tak Mokre jakby je przed chwilą wyjęła z miski wody. Spojrzałem na JeJ twarz przysłoniętą PIERSIĄTKAMI, widać było tam ROZKOSZ i uwielbieNie Tej chwili. Powoli ukląkłem i Zsunąłem JeJ stringi, powiedziała.
— Daj Mnie Je Tutaj.
— Wstałem i Położyłem JeJ na Brzuchu. Ta szybko wstała i powiedziała.
— Nie Zrobiozumieliśmy się, złapała Mnie za PTASZKA i Zaczęła Walić Totalnie bez uczucia, w momencie Delikatnego spustu, podstawiła stringi Wzięła na nie SPERMĘ i Położyła się, delektując się Nią. Ja Wróciłem do swego zajęcia. Widzałem przed sobą Delikatną CIPECZKĘ, Była Cudna, na górze widniało przystrzyrzone idealnie Sobierduszko. Pocałowałem Ją, Klaudia lekko się wzdrygnęła, na początku bawiłem się ŁECHTACZKĄ w bardzo Delikatny sposób, drażniłem Palcem i Językiem. Następnie łapiąc za JeJ Tyłek dłońmi, przystawiłem Sobie Kwiatuszek pod Usta i Zacząłem Lizać. Mój Język wił się a Usta spragnione Pocałunku czekały na Swoją kolej. Przyssałem się w końcu. Język wsadzałem do Środka, natomiast Usta były do Niej przyssane. Następnie Wsadziłem jeden Paluszek przy jednoczesnej Pieszczocie Językiem. Słyszałem JeJ Głęboki oddech i czułem JeJ dreszcze. Wsadziłem drugi Paluszek pomalutku dosuwając. Język cały czas pracował, odpuściłem wszystko, naplułem na Nią i Zacząłem bawić się Ostrzej, JeJ CIPECZKA Miała Cudny smak.
— Wstałem i podniosłem Ją za JeJ Delikatne Dłonie. Po dłuższej chwili Otworzyła oczy, Pocałowała Mnie Namiętnie i powiedziała „dziękuję”. Zdjęła ze Mnie koszulę i bluzkę. Zrobiobiłem to samo z JeJ ubraniami. Ujrzałem Duże ale Delikatne, krągłe ale NieTłuste PIERSIĄTKA które wystawały z Mogłoby się wydawać zbyt małego Niebieskiego Stanika z czarnymi wstawkami i koronką. Pocałowała Mnie kilka razy w Moją Umięśnioną klatę, Ja W tym czasie rozpiąłem JeJ Stanik. Podniosła ręce do góry, Ja zsunąłem z Niej ten Sobieksowny biustonosz.
— Moim oczom ukazały się Piękne PIERSIĄTKA. JeJ niewielkie Brodawki idealnie pasowały do tych cudnych okazów natury. Powiedziałem „są cudne”. Objąłem Klaudię, posadziłem Ją Na Mojego PTASZKA w idealnym miejscu, mianowicie stykał się z CIPECZKĄ. I zaniosłem w pobliże kanapy. Kazała Mi Się położyć.
— Gdy leżałem patrzyłem na JeJ PIERSIĄTKA, gdy To zobaczyła, usiadła Mi na Brzuchu, schyliła się i Pozwoliła się nimi bawić. Przyssałem się do lewego Sutka, potem prawego, Tak na zmianę Zacząłem je przygryzać, były cudne. Pieściłem je dłońmi i Lizałem. W tym samym czasie Mój PTASZEK ocierał się o JeJ plecy Poczuła to, gdyż Odwróciła Dłonie do Tylu i Zaczęła Go Głaskać. Wiedziała że sam się nie oderwę, więc powiedziała „wystarczy”. Wstała, Chwyciła PTASZKA i powoli wsunęła w siebie.
— Wchodziłem w Nią Delikatnie, Ona regulowała tempo. Wsuwała kawałek w Siebie, następnie cofała i wsuwała jeszcze Głębiej, Robiła tak aż Wszedł cały. Była to najprzyjemniejsza rzecz w mym życiu, Ona właśnie na Mnie Siedziała naga, JeJ cudne PIERSIĄTKA falowały nademną a Mój PTASZEK zagłębiał się w Niej coraz Głębiej. Przyśpieszyła, Zaczęła wsadzać i Wyciągać, JeJ twarz Była w tym momencie przecudna, ROZKOSZ JeJ PRZEPEŁNIAŁA !
— Przyśpieszyła jeszcze bardziej, zaczęliśmy Stękać. Miotała się na Mnie Jakby Chciała żebym Ją Rozerwał. Było cudownie ! Zbliżałem się do Wytrysku, dochodziłem bardzo szybko. W końcu krzyknąłem dochodzę.
—— Chciałem z Niej wyjść ale nie Mogłem, było zbyt przyjemnie. Przytuliła się do mego Ciała i już wolniejszymi Ruchami doszliśmy w idealnym momencie. Ten sam czas.
— JeJ ORGAZM był tak Delikatny, Tak cudowny, Tak Sobieksowny, Tak Namiętny, Tak idealny. Najcudowniejszy dźwięk jaki słyszałem, powoli zaczynała krzyczeć wraz ze Mną, w pewnym momencie usłyszałem.
—– k-k-k-kooooo kooooocham Cię ! Wykrzyknęła to z całych sił, odpowiedziałem tym samym lecz dopiero po wszystkim, leżeliśmy wtuleni w siebie, oboje myśleliśmy o tym co się zdarzyło Uśmiech nie schodził nam z twarzy, po szybkim ubraniu się w drzwi Zaczął Walić dyrektor, gabinet był zdemolowany. Otworzyliśmy drzwi i uciekliśmy ze szkoły a to był dopiero początek przygód…