Delikatny promień przebijał się przez zaciemnione pomieszczenie. JeJ wzrok spoczywał na własnych dłoniach rozrabiających farbę. Czuła się skrępowana cała tą sytuacją. Podniosła wzrok i Popatrzyła na niego. Nie mogła widzieć w nim niczego więcej niż tylko modela, bo nic z tego nie wyjdzie. Zamyślił się, siedział na drewnianej skrzyni odwrócony bokiem. Nie miał na Sobie niczego, lecz poza Zasłaniała Jego tajemnice. Przesunęła wzrokiem po Jego ciele, i w ciszy podniosła dłoń. * KONIEC *
— Na płótnie pozostał pierwszy ślad farby.
— Boże, jaki On piękny Pomyślała, to tylko model, skup się Skarciła się w myślach. Poczuła że twardnieją JeJ Sutki, to tylko linie, światło, co z tego że piękne. Uspokój się, bo zmarnujesz czas i pieniądze Skarciła się jeszcze raz.
— Dlaczego się tak chowa, czyżby się wstydził, jeśli tak to, dlaczego zgodził się pozować, dziwne Pomyślała ? Zauważyła gęsią skórkę na Jego ramionach.
— Zimno Ci Spytała, włączę grzejnik. JeJ było Gorąco, mimo że pod zabrudzonym farbami fartuchem nie miała nic prócz koronkowych Majteczek. Odłożyła pędzel i Podeszła do Niego tak blisko że mogła poczuć Jego Zapach.
— Nie dość że pięknie wygląda to jeszcze pięknie pachnie Pomyślała, jak JA mam pracować w takich warunkach ! USTAwiając grzejnik zerknęła na Niego licząc że może z bliska Uda się JeJ zobaczyć to, co tak skrzętnie ukrywa, ale niestety i tym razem wstydliwie się zakrył. O co mu chodzi ? To zaczyna być intrygujące.
— Wróciła do malowania, ale nie szło JeJ dobrze, plątała JeJ się przestrzeń, źle dobierała kolory, była zła na siebie, za tą głupią grę, którą zresztą sama wymyśliła. Na co JA liczyłam Wściekała się w myślach na siebie, na romans jak ze starych filmów, malarz i modelka tyle że w wersji odwrotnej, boże, co za banał Ale ze MnIe kretynka, w dodatku nic nie mogę namalować. Możemy zrobić przerwę Usłyszała, spojrzała na zegarek No tak minęła godzina, a płótno wygląda jeszcze gorzej niż czyste. Tak, zróbmy Powiedziała. On wstał i szybko założył szlafrok. Co za tajemniczy gość Pomyślała i zajęła się czyszczeniem pędzli. Napijesz się herbaty Rzuciła zza sztalugi. Chętnie Usłyszała i aż podskoczyła ze strachu, bo głos, którego spodziewała się z głębi sali zabrzmiał tuż za JeJ plecami. Denerwujesz się Zapytał.
— Nie Powiedziała Drżącym głosem, tylko jeszcze nigdy nie malowałam aktu mężczyzny i nie wiem czy mi się Uda.
— Na pewno Ci się Uda Odpowiedział.
— Tak myślisz Powiedziała uśmiechając się do niego.
— Kontynuujmy !
— On usiadł i z Jego ciała Zsunął się szlafrok. Westchnęła Patrzyła na płótno i na niego. Nie mogę się skupić na malowaniu.
— Możesz się Delikatnie przesunąć w prawo Powiedziała.
— Nie bardziej. Podeszła do Niego i dotknęła Jego ręki Przesuń Ją na kolana.
— Tak ? Zapytał, czuła jak i Jego ręce zaczęły się trząść. Schyliła się i przez chwilkę, zobaczył zarys JeJ PIERSI wychylającej się z za fartucha. Dotykała Jego ramion i JE USTAwiała do pozy.
— Wyprostuj się Powiedziała i przesunęła ręką po Jego plecach. Tak bardzo się JeJ to podobało że zapomniała o malowaniu i tylko Go USTAwiała. Przesuń nogę Powiedziała i nie mogąc się powstrzymać zerknęła między Jego Nogi. RoZsUnĄł JE i zobaczyła Jego PTASZKA, który się ukazał.
— Przesuń Ją w lewo Powiedziała. Patrząc na Jego Członka i dotknęła Jego ręką wewnętrznej strony Uda Rozsuwając Jego Nogi jeszcze bardziej.
— Dobrze Powiedziała i zobaczyła że na Jego twarzy pojawił się wyraz zakłopotania. Co się stało Pomyślała i zobaczyła że Jego Członek Zaczął nabrzmiewać i stawać się sztywny.
— Przepraszam Powiedział.
— Nie to JA przepraszam Powiedziała i to teraz JeJ zrobiło się strasznie głupio.
— Stała przy nim i nie mogła się przestać patrzyć jak Jego Członek podnosił się na JeJ oczach. Był coraz to większy i taki Śliczny, całkowicie ogolony i taki duży. Nie mogąc się powstrzymać dotknęła Jego Uda, przesunęła ręką w Jego stronę. Całe JeJ Ciało ściskało z Ochoty żeby Go dotknąć, czuła się jak w konwulsjach. RoZsUnĄł nogę przywalając JeJ jakby na to. Przesunęła ręką po udzie Dotykając Członka i w górę na brzuch.
— Miałaś MnIe malować, Powiedział zakłopotany, jakby rozładowując atmosferę.
— I to robię Odpowiedziała. Na Jego Członku i udzie pozostał ślad farby, którą ubrudzona była JeJ dłoń. Przyłożyła palec do Jego UST i wyszeptała Szzz ! OdWrÓcIła i Podeszła do sztalugi. Zabrała ze sobą farby i wracając Zsunęła z siebie fartuch odsłaniając jedwabiste PIERSI i sztywniejące Sutki. Usiadła przy nim i zamoczyła palce w farbie. PoŁoŻyŁa dłoń na klatce PIERSIOWEJ i Przesuwała w dół, a opuszki palców pozostawiały na Jego ciele ślad z farby jak pędzle. Jechała nimi u dół aż do brzuszka i PTASZKA.
— Zamoczyła znowu w farbie i Przesuwała dłoń po Jego Udach dochodząc do PTASZKA. Objęła Go ręką i Zaczęła poruszać w górę i dół, brudząc Go farbą. Odchylił głowę w tył, a Ona Robiła mu dobrze Pieprzyąc Go rączką. Zsunęła się dół do Jąder i Zaczęła JE obejmować i poruszać nimi między rękami. Drugą dłonią malowała Jego ramiona i plecy nie przestając Dotykać Jego PTASZKA. Przesunął się i u siadł naprzeciwko niej. Popatrzył na farby i zamoczył w nich Swoją rękę. Dotknął palcami JeJ PIERSI i Ją objął pozostawiając na niej Czerwony ślad, poruszał opuszkami palców w górę i dół, między jedną a drugą PIERSIą i całą powierzchnią ręki po JeJ brzuszku. Wzdychała, za każdym ruchem ręki i Rozchyliła Nogi nie przestając Dotykać Jego PTASZKA i okolic brzucha. On malował JeJ Ciało Czerwoną farbą, która powoli ściekała aż do Czarnych Majteczek. Wstał o Ona Uklękła wysuwając ręce do Jego klatki i rozmazywała farbę po całym Jego ciele nie zapominając o Sterczącym PTASZKU. Wstała i Podeszła do kąta pracowni i wyjęła duży płat płótna, Podeszła do Niego i przycisnęła do Jego ciała umazanego farbami. Chyba pokocham impresjonizm pomyślała.
— Odłożyła płótno i wzięła Go za rękę prowadzać do łazienki. Otworzyła drzwi i Podeszła do Olbrzymiej wanny, siadając na JeJ skraju, Przygotuj wodę Powiedziała i Podeszła do szafki wyciągając z niej paczkę świeczek. W całej łazience podwieszane były obrazy krajobrazów, łąk i pól. Zapalała świeczkę po świeczce i USTAwiała na specjalnych świecznikach. Powoli cała łazienka rozświetliła się Delikatnym światłem, oświetlającym obrazy. Przez chwilę chodził po łazience jak po muzeum, oglądając obrazy, a Ona siedząc na brzegu wanny mogła Go podziwiać. Migotliwe światło świec zacierało kontury Jego doskonałego ciała wyłaniającego się z półmroku. Przytłumione kolory i nierówna faktura plam farby, nadawały mu tajemniczy wyraz. Był oszałamiający. Chłonęła ten obraz, pragnąc zapamiętać Go jak najdokładniej. Tak właśnie chciałaby Go namalować.
— To twoje ? Spojrzał.
— Z trudem Wróciła do rzeczywistości.
— Tak, moje.
— Pięknie Powiedział.
— Piękne ? ale nie rozmawiajmy już o malarstwie, czeka na nas wanna pełna wody.
— Rzeczywiście łazienkę napełniał upojny Zapach lawendowego płynu do kąpieli. Oboje weszli do wanny i usiedli naprzeciw siebie, zanurzając się w Pachnącej pianie. Zamknęła oczy i oparła się o brzeg wanny. Przez głowę jak po drodze szybkiego ruchu mknęły obrazy i Uczucia dzisiejszego wieczoru.
— Nagle Poczuła coś zimnego na Swojej PIERSI. Przeszył ją, przebiegający od mostka aż do podbrzusza, dreszcz. Otworzyła oczy zobaczyła jak JeJ kochanek polewa balsamem do kąpieli JeJ drugi Sutek. Znów ten ROZKOSZNY dreszcz.
— Dotknij MnIe Usłyszała swój głos.
— Dłonie mężczyzny zamknęły się na PIERSIACH. PiEśCiŁ Delikatnie JeJ Twarde Sutki. Rozcierał po PIERSIACH Pachnący balsam. Potem zajął się brzuszkiem. Nie mogła już obserwować Jego dłoni, które zniknęły pod warstwą piany, czuła tylko ich dotyk po wewnętrznej stronie ud. Uniosła lekko biodra dając znak, na jakie Pieszczoty czeka. On świetnie zrozumiał, o co JeJ chodzi i Zanurzył paluszek w JeJ CIPECZCE. Powoli i dokładnie badał JeJ wnętrze nie omijając nawet milimetra. Ona mruczała z ROZKOSZY i poruszała rytmicznie biodrami. Mężczyzna Zaczął Drażnić JeJ ŁECHTACZKĘ zataczając na niej Malutkie kółeczka.
— Jęczała głośno dając wyraz ogromnej ROZKOSZY, jaką JeJ sprawiał. Całe JeJ Ciało ogarnęło Pożądanie.
— Zapragnęła spełnienia. JeJ model jakby zgadując JeJ życzenia Wsunąłł dwa palce do wnętrza JeJ CIPECZKI.
— Głośne Aaah Wydobyło się z JeJ Ust. Poruszając biodrami naprowadziła Kochanka na najwrażliwszy punkt swojego ciała.
— Czuła jak powoli zatapia się w ROZKOSZY, stając się cała tym jednym punktem. Zacisnęła palce na brzegu wanny, wyprężyła się cała i Poczuła zalewającą Ją falę ORGAZMU.
— Powoli wprowadzał palce do JeJ wnętrza i nimi poruszał. Drugą ręką Dotykał PIERSI, oblewając JE wodą. Ona coraz to bardziej wyginała się jak struna z ROZKOSZY, wypełniającej JeJ CIPECZKĘ. JeJ dłonie leżały w wodzie i poruszały się od brzegów wanny do JeJ ud. Wyginając się nagle Poczuła obok Swojej dłoni Jego PTASZKA.
— Był cały sztywny i napięty. Poczuła jak lekko drgnął, gdy objęła Go dłońmi. Był chyba cieplejszy od Gorącej wody. Poruszała nim powoli walcząc z wodą.
— Dotknęła Jego Jąder, pływających w wodzie. On nie przestawał wsuwać paluszków do CIPECZKI. Wsunęła rękę głębiej i Pieściła palcem miejsce za Jądrami przesuwając się dalej. Podniosła się i drugą ręką wzięła mocno PTASZKA w obroty i poruszała szybko w górę i dół. Popatrzyła na Jego twarz. Miał zamknięte z ROZKOSZY oczy i Delikatnie wzdychał, oparty o wannę. Ona trzepała Jego PTASZKA i Pieściła drugą ręką okolice Odbytu, a On nie przestawał wsuwać paluszków do Środka i drugą dłonią gładzić JeJ PIERSI. Polewał JE wodą i Dotykał samymi opuszkami palców ich kształtów.
— Czuła jak Jego Członek robi się coraz to cieplejszy i Twardszy. Dotykał dłońmi całego JeJ Spragnionego ciała, wszystkich zakątków, a Ona Masturbowała Jego Członka i Dotykała Jego napiętych mięsni, dłonią Masowała Jego Krocze i Jądra. Wstał z wody i ukazał się w całej postaci, ociekający wodą ze Sterczącym PTASZKIEM. Podsunął się do niej i usadził na brzegu wanny. Ukucnął i Zaczął Całować JeJ CIPECZKĘ, Wsuwał Język w JeJ Mokre Wargi i do Środka, PiEśCiŁ ŁECHTACZKĘ, która Robiła się coraz to bardziej twarda. Jego USTA zalewał smak JeJ soków, powodujący zawirowania w głowie. PoŁoŻyŁa ręka na Jego Mokrych włosach i Zaczęła JE gładzić. On Penetrował Ją Językiem Dotykając wnętrza ścianek i Warg. Ciepła woda sprawiła Żebyła jeszcze bardziej wrażliwa.
— Odsunęła Go i PoŁoŻyŁa w wannie. Podsunęła się i usiadła na Jego PTASZKU, wprowadzając Go do Środka. Oparła się o brzegi wanny i na zmianę podnosiła się i siadała na nim. Zaczął Jęczeć z ROZKOSZY i Jego odgłosy Doprowadzały Ją do jeszcze większego pragnienia. PoŁoŻyŁ dłonie na JeJ Mokrych PIERSIACH i JE Głaskał. Ona zamknęła oczy i nie przestawała się unosić i opadać.
— Czując wokół siebie Ciepłą wodę. Słyszała jak ich ciała uderzały o siebie powodując mlaskanie wody.
— PTASZEK wypełniaj Ją całą i czuła zaspokojenie.
— Przerwała na chwilę i wzięła Go do Ust.
— Cały Pulsował i smakował JeJ sokami.
— Ujęła Go mocno w USTACH i poruszała Usłyszała że mu się podoba, bo Jęczał teraz głośniej, prosząc o więcej.
— Znowu Wsunęła Go w CIPECZKĘ i Rozsadził Ją raz jeszcze. Teraz Ona uniosła się do góry i On poruszał się w górę i w dół coraz to szybciej.
— Schyliła głowę i Patrzyła jak Jego PTASZEK znikał w CIPECZCE i jak Jądra poruszały się wraz z nim.
— Poczuła Narastającą Przyjemność i krzyknęła, aż cała łazienka zalała się JeJ głosem i jeszcze raz.
— Czuła jak za każdym razem, gdy PTASZEK Dotykał końcówki wnętrza przechodziła prze nią fala i musiała krzyknąć. Te krótkie krzyki wypełniły całą łazienkę gubiąc się wśród obrazów.
— Siedziała i Patrzyła jak znika we wnętrzu i jak następuje moment ROZKOSZY. JeJ odgłosy zaczęły Go jeszcze bardziej Podniecać. Czuła jak Jego PTASZEK Pęczniał. W głowie kręciły się obrazy malowideł i Zapachu płynu do kąpieli Nagle przeszedł przez nią ORGAZM i Jęła Oooo, tak jeszcze. I jeszcze raz Jego PTASZEK Wsunąłł się do końca. Zaczęła cała balansować, jakby tańcząc w takt oblewających Ją Przyjemności. Nagle wyszedł z niej i zobaczyła między nogami, jak WyStRzEliŁ SPERMĄ oblewając JeJ PIERSI i brzuch. JeJ Ciepło wprawiło Ją w jeszcze większe zadowolenie. Rozsmarowała Ją po Sobie i Zsunęła się do wanny, pozwalając by Ciepła i Pachnąca woda zalała JeJ Ciało, wzmagając Uczucie spełnienia...