W pubie jak zwykle: tłok, hałas i dym. Z trudem przepchnęliśmy się do baru. Zmówiłem piwo i spojrzałem na Magdę. Przyglądała mi się uważnie, uśmiechnęła się gdy napotkała moje spojrzenie. * KONIEC *
— Jej uśmiech i oczy działają na mnie magicznie. Nie wiem co mam robić, nie wiem co mam mówić.
— Chcę tylko poczuć zapach i smak jej skóry. Jest to już nasze czwarte spotkanie a ja wciąż,może nawet coraz bardziej, jestem pod jej urokiem. Nie próbowałem nawet jej pocałować. To Magda całuje mnie na pożegnanie. Odgarnęła włosy za ucho i opowiadała o studiach.
— Nie bardzo rozumiałem co mówi, patrzałem na jej szyję i dekolt. Wyobrażałem sobie jak Ustami i językiem smakuję i pieszczę jej szyję i kark.
— Byłem już blisko ucha i już miałem je wziąć w Usta gdy ktoś przepychający się do baru potrącił Magdę. Oparła się o mnie a ja odruchowo złapałem ją wpół. Przez chwilę stałem zaskoczony, Magda jednak się nie cofnęła. Jej spojrzenie i uśmiech wywołały u mnie falę gorąca.
— I co o tym sądzisz ? Zapytała wyraźnie nawiązując do swojej opowieści. Nabrałem powietrza i nie wiedziałem co odpowiedzieć. Miałem chyba głupią minę bosię roześmiała i tym jeszcze bardziej zbiła mnie z tropu.
— Chciałem uchodzić za inteligentnego faceta. Magda - powiedziałem - nie wiem co się ze mną dzieje. Gdy patrzysz na mnie, uśmiechasz się, gdy czuję Twoje ciepło. To, to nie wiem co powiedzieć, nie wiem co robić. Próbowałem jeszcze coś powiedzieć ale odchyliła się do Tyłu, zmrużyła oczy i roześmiała się.
— Powoli położyła mi rękę na karku zmuszając do lekkiego pochylenia. Przytuliła się, poczułem na policzku jej włosy, pocałowała mnie lekko i odsunęła się. Patrząc na mnie z lekkim uśmiechem wypiła łyk piwa i powoli odstawiła kufel.
— Znów zrobiło mi się Gorąco - poczułem jak wsuwa swoje Udo pomiędzy moje nogi. Pochyliła głowę i oparła ją na moim ramieniu. Lekko ścisnąłem jej Udo, poczułem jak lekko pociera nogą o moje Uda.
— Wydawało mi się, że jesteśmy sami. Mimo dymu czułem ciepło i zapach jej Ciała, dotyk skóry. Poza tym nic do mnie nie docierało. Zapytałem. Idziemy ? Nie odpowiedziała tylko ruszyła do wyjścia...