Całuski, Ja Już Jestem. Pierwsza pisze Moja Różyczka. * KONIEC *
— Czekaj chwilkę, Proszę.
— Jesteś Kochana, wybacz, ale akurat Teraz z Tatą Rozmawiałem.
— Ok Jestem, Nie ma Co wybaczać.
— A bo To Tak wszystko głupio wychodzi. Wczoraj też, Tak Mnie było przykro że nie Mogłem z Tobą Rozmawiać. Jak tam w szkole, klasa fajna ?
— W porządku. Klasa jest bardzo fajna, omijając parę Dziewczyn co ich zbytnio Nie Znam. Chłopcy bardzo Mili i ogólnie będzie Dobrze.
— Ją Ci dam chłopcy, Nie Wystarczy że Jego Jestem Miły Dla Ciebie ? To na którego będziesz Chodziłą do szkoły ?
— Przestań Skarbie. Jak możesz ich porównywać do Siebie. Ogólnie, To na ósmą Codziennie.
— To koniec spanią do południa, na jutro już wszystko masz przyszykowane ?
— Nie śpię do południa! Pewnie ze Mam.
— No To do dziesiątej i Wieczorem razem z Ukochanym idziesz spać. Prawda ?
— Pewnie.
— To Mnie się podoba Tak powinno być. Młodzież musi Być wypoczętą do szkoły. To ile masz jutro lekcji ?
— Jutro osiem, ale na szóstej Mam okienko. Już dawno Nie pisaliśmy Jak Fajnie że dziś jest chwilka.
— Co To za okienko w liceum ? A dlaczego chwilka ?
— O To jest tak Jak jedni mają angielski wiodący, To Ci co mają angielski dodatkowy MaJą Okienko, Tak samo z niemieckim i francuskim, rosyjskim.
— A, rozumiem.
— Godzinka ? półtora ? Jakoś Tak co nie ?
— No To Znowu Nie, Taką Chwilka, Nie mogę Cię długo wykorzystywać bo masz się uczyć, a Nie Zajmować Miłością.
— Wykorzystywać, ale To zabrzmiało.
— No przecież Mam Cię dla Przyjemności i każdą Chwilka To radość dla Mnie, ale Nie mogę Pozwolić, aby Moją radość Tobie zaszkodziła.
— Kochanie Jego Mam własny rozum i pozwól Mnie się Też trochę pocieszyć.
— Ok. ok. Kochana, Wiem, ale masz trudny okres nauki. Wiem, dasz radę, już ok. Kochana. Musi Być jąkaś odskocznia bo z samej nauki człowiek by Zwariował.
— Wiem, ale przecież całymi dniami się Nie będę uczyć.
— Przyglądałem się dzisiaj Młodzieży Ładnie Ubranej i cały czas Ciebie Miałem na Myśli. Zastanawiałem się jak Jesteś Ubrana Jak Pięknie Wyglądasz. Mieliście mszę na Rozpoczęcie roku rano ?
— Jak na ten dzień To zwyczajnie, Spódniczka Taka przed kolanko, bluzeczka i sweterek. Tak, msza Była o ósmej, o dziewiątej Rozpoczęcie. O jedenastej test z angielskiego, o dwunastej z niemca.
— To dużo Miałaś już do Przeżycia w Pierwszy dzień.
— Troszkę, ale co tam. Znałam klasę, zajęli Mnie Miejsce, Znaczy kolega Zajął i nawet Miałam gdzie usiąść. Wszystko bez Problemowo się odbyło.
— Mówiłem Ci Że W wrześniu idę na wesele w ostatnią sobotę.
— Nie.
— Mówiłem już dość dawno Że W ostatnią sobotę września Tak jak My będziemy Mieli.
— Nie mówiłeś, Nie pamiętam, ale ok w połowie sierpnia, dlaczego bym Miał Cię kłamać Kochana najdroższa ?
— W porządku... Nie, Tłumacz się.
— Jesteś ? Chce się Tłumaczyć jak Coś Nie jest Jasne dla Mojego Aniołka. Pamiętasz jeszcze pisałem ze Mają w ostatnią sobotę września Tak jak My będziemy Mieć.
— Teraz Coś kojarzę.
— Napisałaś Marzenia Miłosne dla Mnie ?
— Tak, ale Nie Jestem pewną Czy Powinnam Je wysłać.
— Zaskoczenie, a To dlaczego ? Nie zasłużyłem ? Proszę Kochana, bardzo Proszę.
— Nie Wiem, Nie Wiem. Nie dokończyłam zresztą.
— Proszę.
— Bardzo prosisz ?
— Tak Kochana, bardzo, Jestem Spragniony, Twojej Miłości.
— No To Poczekaj Tak z 15 Minut. Idę do domu, bo Jestem u Mamy, Teraz.
— Dobrze Skarbie czekam.
— Ok Jestem, trochę się Przedłużyło. Jesteś ? Zaczęła Niki.
— Nic Nie szkodzi Kochana.
— To jak, Nie zmieniłeś zdania ?
— Ale, Ty Kochaną drażnisz się ze Mną, Uduszę Cię.
— I kto by się z Tobą Drażnił ?
— No Nie Miałby kto.
— To Dobrze, Chcę Mieć wyłączność Na drażnienie Ciebie.
— Już dawno Jego Masz Kochana i powiem Ci że To Przyjemne.
— I Dobrze, ale Nie Odpowiedziałeś Skarbie.
— Na Co Nie Odpowiedziałem ?
— Czy Nie zmieniłeś zdania.
— Jakiego Kochana że pragnę Twojej Miłości ? Nie Zmieniłem i Proszę.
— Troszkę Napisałam, mogę Ci przekazać.
— Proszę Moja kochana.
— Okej, no Dobrze, ale Kochasz Mnie ?
— Bardzo Mocno Kocham, A może by Sobie Tak pomarzyć, Mój Kochany: Piękny dzień, lecz słoneczko Jakby Za Chmurkami. Wiaterek za oknem Sprawia że dreszczyk przechodzi przez Moje Ciało. Czas na Gorący Prysznic. Bardzo Przyjemny i aromatyczny. Siadamy Blisko Siebie na kanapce, ale Jeszcze się przybliżam i Obejmuje dostaję Całuska, który od razu Mnie rozgrzewa. Patrzymy jednym Oczkiem na telewizor, ale mało nas interesuje. Nasze Usta się spotykają. Rozmawiamy, Przytulamy się. Miło jest się wtulić w ramiona Mojego Ukochanego. Kładę Główkę na Twoje kolanka, nóżki podkurczam w kolankach. Rączką Gładzisz Mnie po Włoskach. Posyłam Ci Uśmiech i Całuska. Mam na Sobie koszulkę nocną Koloru błękitnego. Od naszych Wzajemnych czułości robi Nam się Przyjemnie. Przez Tego właśnie Cieniutka Piżamkę widać zarys Mojej figury i Nie, Tylko. Zauważasz ze Moje Cycusie Przypominaja O Swoim istnieniu. Robią się Twarde i widoczne spod Lekko prześwitującego materiału. Kierujesz się do Tego Miejsca i Dotykasz Moje PIERSIĄTKA, Masujesz, dajesz Mnie przyjemność. Rozpalasz Mnie Swoimi Pieszczotami podnoszę się, Ściągam z Siebie, Tego koszulkę i Siadam na Tobie okrakiem. Całujemy się Namiętnie, bardzo pożądamy i Kochamy Siebie. Podczas Tego Pocałunku Drażnię rączka Przez spodenki Twojego szalejącego Ogierka. Zasysam Twój Języczek, Pieścisz Moje Wargi. Jeszcze bardziej Mnie rozgrzewasz Tym Buziakiem. Twoja Rączka buszującą gdzieś Pomiędzy Moimi odrobinkę Wilgotnymi Włoskami schodzi Teraz w inne Miejsca, Mija Cycusie i kończy na Malutkiej, która jest Mokra od Soczków które się wydostały podczas takich Przyjemności od Kochanej osoby.
— Uwalniam Cię i wstajemy. Ściągam Ci spodenki Szybkim ruchem, Ty pozbywasz się koszulki. Odrzucamy, Twoje Ubranka na Moja koszulkę. Nie masz na Sobie już żadnego zbędnego Ubrania. Jeszcze daje Ci Buziaczka. Klękam na kolanka, Drażnię naszego Ogierka. Momencik Później rączką chwytam za Twardego i Dużego już Ogierka.
— Kochanie, zrobisz wszystko co będę Chciała ? Z Przyśpieszonym oddechem mówię.
— Wszyściuteńko Skarbie Odpowiadasz Mnie Kochany.
— Mmmm.
— Uśmiecham się i mrużę Oczka bo przecież Nie Spodziewałam się innej Odpowiedzi. Moim ruchem sugeruję Żebyś Położył się Na dywaniku.
— Chodź do Mnie Romciu. Rozumiesz co Mam na Myśli i robisz Dokładnie, To o co Proszę. Biorę jeszcze poduszeczkę pod Twoja Główkę. Cycusie Nakierowuje nad Twoja Buźkę i droczę się jeszcze chwilę z Tobą, To się przybliżając To oddalając. Gdy już ta Poduszeczkę masz pod Główką, Rozkraczam nóżki nad Nią i oddaje się Przyjemności. Podoba Nam się, Mocno Łapiesz Mnie za Pośladki, Języczek wiruje, To od Szparki do ŁECHTACZKI. Wyginam się i drgam coraz Mocniej i Mocniej. Wydaje coraz więcej Westchnień i okrzyków ROZKOSZY. Nie Mija dużo czasu i nadchodzi kulminacja Przyjemności, Wspaniały moment. Dotykasz jeszcze Kilka Razy Mojego Guziczka Języczkiem i wylizujesz Słodkie Soczki.
— Jak Przyjemnie Skarbie, dziękuje. Teraz Szybko schodzę niżej i biorę w Swoje rączki Kochanego zołnierzyka Stojącego na Baczność. Bawię się Nim Tak jak Mam na To Ochotę, z coraz Większym natężeniem, ale Jednak Delikatnie. Języczkiem zaczepiam Jajeczka. To samo robię drugą rączką. Wszystko bez pośpiechu i z Miłością. Doprowadzam Cię Powoli do szału. Zaczynam MocniejsZa zabawę. Jeszcze rzucam Na Ciebie spojrzenie, posyłam Całuska Pięknie się Uśmiechając i w Moich Ustach już się znajduje Żołądź, odsłonięta Wcześniej i Pięknie się prezentująca. Teraz już zanurkowałam buźką i zasysam Twojego Ogierka, Pieszczę Języczkiem. Jest Ci coraz bardziej Przyjemnie. Teraz już Nie Pomagam Sobie rączką, Próbuje przyjąć Kochanego Ogierka Głębiej i Głębiej. przy Tym jest Ci Tak Przyjemnie że Już Nie Wytrzymujesz i Przeżywasz Wspaniały ORGAZM. Śmietanka Wytryska parę razy do Mojej buźki. Jego Się Jeszcze Nią Zabawiam. Podnosisz się podpierając rączkami z Tyłu i Całujemy się. Czujesz Smak Swoją napoju Miłości Ja Czuję Resztki Mojego. W Miłości przecież Nie ma Miejsca na brzydzenie się Swoich części. Oplatam Cię nóżkami za plecami i Przytulając się Mocno do Ciebie mówię jak bardzo, bardzo Cię Kocham. Może nawet Jakaś łezka się Zakręciła w Moim Oczku, z takiej Radości że Cię Mam. Nie pozostajesz Mnie dłużny i również mówisz Mnie te doskonale znane przeze Mnie słowa, ale One przecież Zawsze są Przyjemne, bo wiadomo - absolutnie szczere i Prawdziwe.
— Kładziemy się Teraz Odsapnąć na kanapkę. Bawię się Twoimi Włoskami na klatce, Twoim Ogierkiem takim Malutkim, Skórką na Nim. Rozmawiamy o Tym jak To kiedyś pisałam bez wiedzy praktycznej i jak Nam obu było Miło. Już od Początku Wiedziałam że będziemy Przeżywać np. takie Miłe Chwilę jak ta i masę innych wiercę się i pytam czy Mój Skarb by był gotowy na Jeszcze Małe co Nie co. Ściskam Malutkiego,
— To by było na Tyle.
— Cudownie, ale Muszę wyjść do Łazienki bo poleciało.
— To znak że było Fajnie.
— Mało powiedziane Fajnie, Jestem bezbronny wobec Ciebie, ale Taki Chcę być.
— Cieszy Mnie, To. Bardzo Cieszy. To wszystko pisane, Tak z serca Jakby Ci się Coś Nie Podobało To powiedz.
— Nie ma żadnego wyrazu który by Nie był Odpowiedni, a nawet literki. Jesteś Cudowna ma jedyna najukochańsZa drugą połowa Mojego serca. Chyba będziemy kończyć, będę Zasypiał myśląc o Kochaniu się z Tobą.
— Miło Mi, Przyjemnie będzie się Zasypiało z taką myślą.
— O wyśpij się Moje słoneczko i z energią wstawaj jutro do szkoły.
— A wiesz że koleżanka będzie Mieszkać na tej samej ulicy co Jego ? Będę Miała z kim chodzić do szkoły. Super. Dobranoc i życzę samych Kolorowych snów ze Mna Oczywiście.
— Całuski, Kocham Cię. To droga będzie Milsza jak będziesz Miała z kim pogadać.
— Pewnie, zwłaszcza Pierwszy dzień jak Nie za bardzo się człowiek odnajduje w nowej szkole. Zawsze lepiej jest Mieć towarzystwo. No nic, Nie rozgaduję się już, Tylko Grzecznie do spanka, a szkoda że Cię Tu Nie ma u Mnie, bo Być Mnie pomasował stópki hi hi hi. Też Cię Kocham i Całuski.
— Oj, oj, Pomasowałbym i To bardzo Mile. Papa.
— Pa Ukochany.
—— Za dwadzieścia Minut będę - Napisałem o umówionej godzinie w sms-ie, a po dwudziestu Minutach Napisałem:
— Witam Kochana.
— Witaj.
— Witaj trudno dostępną Dziewczyno.
— Byłam dostępna Wcześniej.
— To dlaczego Nie napiszesz sms-u. Opowiadaj o szkole, Mam nadzieję że nie Mam żadnego konkurenta.
— Nie Wiem ? Może dlatego że Jesteś Zajętym Facetem. Jest Dobrze, lepiej niż Oczekiwałam.
— Szkodą Cię bardzo najdroższa, różnie, To jest, ale najważniejsze, aby Tobie Nie szkodzić w nauce, więc, aby Mnie Nie korciło pisanie do Ciebie znajduję Sobie różne zajęcia Tak jak wczoraj Pilnowałem dzieci.
— Nie do końca Mnie się To podoba. Powiem tak, przecież Sama Potrafię Sobie zaplanować czas, a jeśli Jestem dostępna To Znaczy że Już pokończyłam naukę czy inne, Takie. Dziękuje za troskę w każdym razie.
— Przed wczoraj Mnie Napisałaś o osiemnastej trzydzieści że Jesteś Zajęta, odpisujesz na sms-y z dużym Opóźnieniem i dlatego Doszedłem do wniosku że Ci chyba Przeszkadzam. Komputer mało Teraz Wieczorem otwieram.
— Zauważyłam że próbujesz się oddalać ode Mnie. może Myślisz ze Mnie Być Przeszkadzał w nauce - rozumiem, ok. Właśnie do Tego dążę, jeśli Mam Coś do zrobienia, To to po prostu robię. Przedwczoraj Byłam Zajęta i Ci Napisałam o Tym.
— głupoty mówisz Kochana, strach Mnie obleciał po Twoich słowach. Byłaś dziś Wcześniej dlaczego Nie posłałaś sms-a albo Strzałkę, Mogłem Wejść Wcześniej.
— Widzę ze szukasz Sobie innych zajęć To po co Mam Przeszkadzać.
— No tak. Chyba Ty Mnie Uciekasz jakichś kolegą Ci się chyba Spodobał.
— Taak, pewnie, ale Wyciągasz wnioski.
— Myśl co Chcesz, w każdej Wolnej chwili kiedy Nie Rozmawiam z kimś To myślę o Tobie, prawie każdą godzinę kiedy Jesteś w szkole Przeżywam z Tobą. Jestem Zakochany i wierny i choć będziesz Mnie, Tak traktować To Cię Tak będę Kochał.
— Jeśli Cię źle, Traktuję To nasZa Rozmowa Nie ma sensu, Nie chodzi Mnie o To Żeby Kochana Osobę źle, Traktować.
— Posądzasz że się oddalam od Ciebie, a ostatnia Twoja wypowiedź też wiele daje Mnie do myślenia.
— Oczywiście, bo lepiej snuć domysły.
— To od kiedy rozmowa Nie ma sensu ? Zawsze Byłem zdania że Trzeba ze sobą dużo Rozmawiać
Takie zdanie można wypowiedzieć kiedy się Nie Chcę ze Mną Rozmawiać.
— Tak, masz rację. Jeśli Mam Cię ranić, źle, Traktować jak sugerujesz To, Czy To jest sens ?
— Nie ma.
— Przepraszam za To, ale może przez te nowe obowiązki Jestem zabiegana i Nie mogę odpisać od razu, ale Czy To od razu jest powód, Żeby Mnie podejrzewać o Jakieś latanie Za Chłopakami ?
— Ja Nie mówiłem o lataniu, ale Takie Lekkie lekceważenie, wytłumacz Mnie dzień przedwczorajszy.
— To Znaczy jak Napisałam że Jestem Zajęta ?
— Po południu Napisałaś sms-ą Czy popiszemy Jak Napisałem kiedy będziesz na Gg To po Dłuższym czasie Napisałaś że Jesteś Zajęta.
— Ach wtedy. To może wytłumaczę. Miałam okienko To Napisałam do Ciebie, bo akurat Miałam czas. Chciałam popisać, racja. Potem Musiałam jeszcze pokupować parę Potrzebnych rzeczy, przygotować się na jutro Tak zleciał czas.
— Widzisz Jakie zamieszanie Wyszło ? a Ja Myślałem że na Gg pytasz się czy popiszemy, ale szło wszystko z sprostować bo Ja Ci Później odpisałem. Miałem spotkanie z klientem i Nie Mogłem pisać. Wystarczyło napisać że Ci Chodziło o sms-y.
— Mnie chodziło o gg, ale Nie dało rady potem.
— Tak się Cieszyłem że będziesz na Gg, a Tu piszesz że Jesteś Zajęta. Co Miałem pomyśleć ?
— Może Mnie lepiej powiedz co Pomyślałeś że się ze Mną bawisz, Moimi Uczuciami i ze Może Próbujesz odstawiać na boczny, Tor no bo ani przytulić się Nie Ma do kogo ani Całuska od kogo dostać.
— To smutne co piszesz i Mnie się bardzo Nie podoba.
— Dominiko boję się Jak Jeszcze W wakacje Byłaś w domu To Byłem spokojny, ale Teraz kiedy Jesteś wśród Młodzieży, To Mam stracha ze Mnie cię ktoś odbierze.
— Nie, Traktuj Mnie przedmiotowo. Czy ktoś Mnie 'odbierze' jeśli Sama Tego Nie Chcę ?
— Znam świat też z tej strony. Umówmy się na określona Godzinę na Gg, a jak Coś się zmieni To sms-em damy Sobie znać. Jego Proponuję w Tygodniu godz. Dziewiętnasta trzydzieści, a w sobotę i w niedzielę To od Ciebie będzie zależeć.
— Ok. Nie będę już komentować Tego braku zaufania.
— Jutro rano o czwartej jadę do Warszawy, więc będę Musiał kończyć Kochana. Nie mów o braku zaufania perełko, To normalne obawy w Sytuacji w Jakiej Jesteśmy.
— Nie To Nie są normalne obawy, na Razie.
— I na Pewno nieuzasadnione, ale są w Mojej głowie i Nie pisz na Razie. Jak piszę o kończeniu To Nie po To abyś słuchawką Rzuciła.
— Żebym Tylko Mogła.
— Hi, hi, hi.
— I Tak Mnie Nie powiesz że To są normalne obawy.
— źle, Nie normalne, ale obawy. Zamiast "ną Razie", To Byś spytała po co jadę do tej Warszawy. To Znaczyło by że się interesujesz Moją Osobą.
— Cały czas Nie Zauważasz że Jest Mnie przykro z powodu takich obaw ? Ok. w porządku.
— Wybacz, ale wiesz że nawet w Marzeniach One były do czasu Twoja Przyjazdu.
— Może inaczej. Nie życzę Sobie, Tego.
— Ok. Będę się Starał. To do jutrą do dziewiętnastej trzydzieści Kochana Jak będziesz Chciała To może Jakieś Marzenia popiszę.
— Nie napiszesz, po co tam Jedziesz ?
— Podoba Mnie się jak pazurki Pokazujesz. Przylatuje do naszej firmy Przedstawiciel amerykańskiej firmy która z nami współpracuje. Tata wraca w przyszłym Tygodni.
— Żadne pazurki, Nie nie. Wole prosto z mostu i jasno. Nie Chce się Denerwować Tym i myśleć Jakby Ci Tu Odpowiadać że Jesteś dla Mnie Jeden i Nie Potrzebuję innego na Twoje Miejsce
w porządku, dzięki ze Mnie To mówisz. Teraz To już się wyśpij i jutro bezpiecznej drogi życzę.
— Dziękuję, a Tak poza Tym To czekam o dziewiętnastej trzydzieści jutro. Całuski i Miłych snów Kochaną Różyczko.
— Jak Mnie przejdzie, To będę, dzięki.
— Co jak Ci przejdzie ?
— Złość Kochanie.
— Wymówka Jak Cię Nie będzie, To Znaczy że Obawy mogą byććććććć, czekam jutro. Buziaczki i pamiętaj że bardzo, bardzo Mocno Cię Kocham.
— Żadna wymówka!.
— Pa pa pa pa pa, śnij o Mnie Kochana, ale Dobre sprawy. Złość do konserwy i na eksport.
— Tak tak, kpij Sobie. Nara.
— Całuski.
—— Hej Skarbie Piszę Troszkę spóźniony.
— Cześć, co słychać jak tam wyjazd ?
— Przywiozłem magika, bardzo wesoły Facet, a Jego łamaną Polszczyzna Mnie rozśmiesza.
— Magika ? Nie bardzo rozumiem.
— W cudzysłowie, Przyjemny gość do rozmowy, Czaruje dużo, a na Pewno jest inny.
— No Dobrze, To Miło Spędziłeś dzień.
— Nie narzekam, ale jutro Muszę Mu Pokazać Wawel.
— W porządku.
— Dużo nauki masz ?
— Jeszcze nie, Większość To lekcje organizacyjne.
— A jak się zapowiada ? Poczekaj z piętnaście Minut.
— Nie ma się co oszukiwać, nauki będzie dużo. Nauczyciele bardzo wymagający. Z Jakiej To okazji ?
— Żołądek Mnie coś nawala, A Co z Jakiej okazji ?
— Ok już wszystko rozumiem.
— Ale Ja Nie rozumiem Kochana. Co z Jakiej okazji O co Ci Chodziło.
— O To dlaczego Mam czekać.
— Miałem telefon. Jak tam koleżanka z ulicy ? Chodzićie razem ?
— Ale To zabrzmiało, wracamy czasem razem do domu. Jest ok.
— Kochana Nie myśl czarnymi myślami, a z kim Siedzisz ?
— W Większości z Szymonem, taki tam kolega i z Adą, sympatyczną Dziewczyna.
— No, no masz Szczęście. Tak mało chłopaków, a Tobie się Dostał.
— Znam Go trochę bardziej niż resztę, poza Tym Ma dużą wiedzę, przyda Mnie się. Adam Mieszka na wsi i To bardzo pozytywna osobą.
— WięksZa wiedzę od Ciebie ?
— A Tak ogólnie Moja klasa jest sympatyczna Taka wesoła, radosna. Nie Robiłabym takiego Porównania, po prostu obeznany w wielu tematach i Miło się Rozmawia.
— Wolałbym żeby jakichś nieudaćznik To był koło Ciebie.
— Co ?
— No Dobrze Już, taki co mało wie, mało się zna na Rzeczy. Tu widzę że Ci imponuje.
— Tak, wiedZa Mnie imponuje i To Dobrze, bo wole się obracać w takim towarzystwie niż jakichś nieudaćzników. Zaraz wracam.
— Będziesz Miała jutro czas po południu, Tak gdzieś od 16 ?
— Sama Nie Wiem. Postaram się Być koło 17-18. Wyjeżdżamy z Mamą na zakupy, Żebyś Sobie Nie Myślał ze Mam Jakieś Ciekawsze zajęcie. Pisałam Ci o Tym.
— Muszę Coś z Tym żołądkiem Robić. Tak, Tak pamiętam, pisałaś.
— Ale co się Stało kotku ? Boli ? Hej ? Martwię się.
— A jadłem z Tym Amerykaninem obiad w restauracji i To Mnie chyba zaszkodziło.
— Chodź, Pocałuję Skarbie. Może wypij Coś Ciepłego.
— Nie myślę ze Masz Jakieś Ciekawsze zajęcie, ale Porwałem się Jakby "motyką na księżyc". Znasz takie przysłowie ?
— Znam, ale co masz na Myśli Używając Go Teraz ?
— A no To wszystko związane z Moim życiem.
— Czy Ja Coś złego Zrobiłam że Wyciągasz takie wnioski ?
— Nie Skarbie, Ty Jesteś w porządku. Zmieniam trochę Swoje nastawienie do Życia.
— Dlaczego ?
— Po prostu Marzenia wcale Nie MusZa się spełniać. Dlaczego ? Dlatego Ze zwariowałbym gdybyś Mnie Zostawiła.
— Źle, To wróży dla nas, takie obawy z Twojej strony. Bardzo źle.
— Nie rozumiem, po prostu Muszę brać takie rozwiązanie z Twojej strony bo z Mojej już do końca życia się nic Nie zmieni. Jak Nie będziesz Ty, Tego jedyną, To Żadna innego.
— Oczywiście ze Marzenia Nie MusZa się spełniać, ale jeśli jest Chociaż Cień szansy na ich Spełnienie, To warto marzyć. Nie Wiem Skarbie dlaczego cały czas mówisz - jeśli Mnie zostawisz czy Coś w ten deseń. To jest przykre, robisz ze Mnie bezduszną Dziewczynę bez uczuć, przecież Ja Cię Kocham. Jeśli Nie dasz Mnie ku temu Podstaw To po co i dlaczego ?
— Kochana Marzył będę dalej bo Tylko To Mnie pozostało na obecną chwilę, ale życie jest Brutalne i mając Tak Wspaniały rozum wiesz że różnie w życiu bywa i Nie zapieraj się mając Tak dużo czasu przed sobą. Ja Nie dam Ci na Pewno ku temu Podstaw.
— Zobaczymy, Nie zapieraj się bo czasu masz przed sobą, Tyle samo co ja.
— Zapieram się i możesz Być Tego Pewna, powiem Ci co zrobię, Chcesz ?
— Hmm ? ok.
— Rzucę wszystko i zniknę dla wszystkich w jakichś murach klasztoru gdzie będę Boga przepraszał za Moje Marzenia. To Nie jest kara, po prostu Nie będę Szukał już żadnej drugiej połowy i Nie rób Mnie żadnych wykładów Kochana.
— Olałabym Jednak Tego drugą Opcję, ale Nie dam Sobie Powiedzieć że Czas Tutaj ma Jakieś Znaczenie. Jeśli naPrawdę Mnie Kochasz To będziemy razem i Tyle.
— Kocham Cię i marzę z Tobą być.
— Nie Zamierzam Ci robię wykładów, bo jeśli Nie ze Mną będziesz Chciał spędzić życie, To Nie Miałabym prawa w Nie ingerować.
— Dlaczego obracasz Kota do Góry Ogonem ?
— Oj nie, opcja jest taka że Jeśli dasz Sobie ze Mną spokój To Znaczy że nie Chcesz ze Mną być
jeśliby Ci zależało cały czas Tak samo To by Nie doszło do takiej Sytuacji.
— To Ci Napisałem na Wypadek gdybyś się Zakochała w kimś w Realu i Nie bierz Tego jako bym Sobie karę w ten sposób Chciał Sobie zadać. Ok. Moja Skarbnico Miłości, Oczka Mnie się zamykają. Co Jeszcze Miłego Mnie powiesz Na dobranoc ?
— Może, Tylko Dobranoc. Dzięki w każdym razie za podzielenie się Swoimi planami. Uważaj na ten żołądek i postaraj się czasem myśleć pozytywnie.
— Chyba Nie warto Byś szczerym. Myślę pozytywnie Jestem optymistą i Mam nadzieję, ale, Trzeba Mieć Jakieś plany na Wypadek Nie Udanych marzeń, aby zaskoczenie Nie było dramatyczne. Dominiko Nie bierz Tego Sobie do serca. Przecież Nie straszę Cię że się zabiję.
— Zamiast Cieszyć się chwilą, snujesz czarne Myśli. Nie rozumiem i może, Tutaj jest Między nami różnica.
— Wiesz dla Mnie cieszyć się chwilą, To radość bardzo duża.
— Może Nie Kochasz Mnie dostatecznie Mocno, albo co bardziej prawdopodobne po prostu Nie masz do Mnie zaufania.
— Ale chwila Mija i Cieszyć się Chcę z Tego Co będzie w lipcu za trzy lata.
— Dobrze, smutno Mi, ale pą do jutra.
— Kochana Nie polemizuj ze Mną. Jego Piszę Tak To Ty odwrotnie. Nie powinno Ci Byś smutno. Wiesz trochę więcej o Mnie. Kocham Cię i będę Kochał do końca Mojego Życia.
— Uśmiechnij się jak Mnie Kochasz.
— Delikatnie mówiąc Nie pokrywa Swoich słów w czynach. Wiesz, Chciałabym się Teraz Uśmiechnąć.
— Przecież w tej chwili Ci Tego Nie zarzucam. Co To opowiadasz ? Jesteś ze Mną i Jesteś jak woda Potrzebna Mojemu Organizmowi jak tlen Moim płucom.
— Ale zarzucasz. Nieważne czy w tej chwili.
— Nie zarzucam, ale scenariusz Muszę Mieć i Chciałem abyś Tylko o Tym Wiedziała. Wierzę Że razem będziemy żyć długo i Szczęśliwie.
— Mimo wszystko cenie szczerość z Twojej strony. Dajesz Mnie odczuć że będzie zupełnie odwrotnie.
— Znowu Swoje, Nie Chcesz abym mówił co myślę ?
— Mów co Myślisz, a myśl co mówisz.
— To Mnie się Nie zgadza.
— Rano Wstałam wcześnie, Ty już Wcześniej Byłeś Zmęczony. Idę spać i Nie Chcę zawracać głowy. Dobranoc.
— Pa, Całuski Kochana.
— Powiedz Mnie Jeszcze kiedy będą następna skoki.
— Chyba w październiku na Początku.
— Dziękuję, pa.
—— Dobry wieczór, Przepraszam że nie odpisywałam dziś, Mam nadzieję że się Nie gniewasz ?
— Cześć Kochana, Nie gniewam się. Co Tak służbowo ? Bo Jestem starszy czy do kolegi też Tak mówisz. Kto do Ukochanego mówi dzień Dobry albo Dobry wieczór ? No chyba że Już Nim Nie Jestem.
— Nawet jeśli spotkalibyśmy się Wieczorem z kolegą, To Nie widzę Problemu. Chyba nic złego w uprzejmości ?
— A Cześć To Nie uprzejmość, albo hej, albo witam. Dla Nieznajomych albo Tylko z Grzeczności mówi się Tak obcym, a Nie Ukochanemu.
— Jeśli Cię To uraziło To bardzo Mnie przykro, Miało Być Miło.
— Dzień Dobry słyszę dużo razy Dziennie, a "cześć Kochanie" Nie Mam od kogo
albo "hej Skarbie"
— I Tak Być Nie Usłyszał.
— Ale serce Moje by To odczuło ze Miłą dla Mnie i Kochana osobą pisze.
— W Dobry wieczór Tego Nie odczuwasz ?
— Nie bo To takie oficjalne Nie, Tylko dla Mnie. Nie Chcę Mnie się wierzyć że Tego Nie rozumiesz. Mam propozycję jak To Zrozumiesz To napisz do Mnie. Pa.
— Pa Odpisałą Dominika
Po godzinie Napisała:
— Ok. masz rację Skarbie, czasami Mnie trudno przyznać się do błędu.
— Ważne że Zrozumiałaś, Nie życzę Sobie, Takiego służbowego zwracania się do Mnie.
— Przepraszam i już Tak Nie będzie.
— Jak się Udały zakupy ?
— Jestem Zadowolona Zzakupów, Całkiem Ładne rzeczy Dostałam.
— A możesz ujawnić co ?
— Kilka sweterków, par Spodni, koszulek.
— A To w szkole jest Chyba Rewia mody. Wiem Jak To Wygląda. Ok. co poza Tym ? Przygotowana na Poniedziałek ? Gdzie Jesteś Teraz ?
— Douczę się jutro jeszcze. W domu, u Mamy. Nie interesuje Mnie rewia mody, czasem Trzeba Coś dokupić.
— Jutro jest niedziela, dzień na odpoczynek, A Co do rewii To musisz Nie odstawać od innych
to normalne u Dziewczyn, My chłopaki lepiej się Mamy w Tym temacie. Dlaczego Nie pisałaś do Mnie ze swoją, Telefonu ?
— Przynajmniej Mnie, To naPrawdę Nie interesuje jak tam się inne Dziewczyny ubierają. Grunt żeby schludnie. Nie Miałam czasu Sobie Doładować.
— To dziś się Zorientowałaś że nie masz Doładowania ? Ciekawe bo Mnie zawsze Mówią ze Mam mało na kącie.
— Wiedziałam że Już jest mało przecież.
— To dlaczego Moja Najmilsza Milczy, przecież To Nie Problem z Mojej strony. Już Ci doładuję.
— Wysyłasz pieniążki i jeszcze Doładowujesz kartę. Wygląda na To Ze zostaję TwoJa Utrzymanką hi, hi, hi.
— Miło Mnie z Tego Powodu ha, ha, ha. Kocham Cię.
— Nie Wiem co mówić, dlaczego Tak dużo ?
— Dziękuję się mówi, a Nie płacze że Tak dużo hi, hi, hi.
— Dzięki, Jesteś Kochany. Jeden Problem Mam z głowy.
— A jaki masz następny ?
— Nic takiego, ale wiadomo Ze zawsze czymś się człowiek martwi.
— To powiedz, pomartwimy się razem.
— A takie, Tam smuty, dużo Mnie się Zwaliło na Głowę ostatnimi czasy, ale To Nie ma się czym przejmować, przyzwyczaję się Szybko.
— Martwisz Mnie Kochana, Chcesz Tego abym się Zastanawiał i Denerwował ? Podziel się Tymi smutami.
— Wiadomo, chodzi o szkołę.
— Konkretnie bo Mówiłaś że Jesteś Zadowolona.
— Pewnie że Jestem Zadowolona. Chodzi Mnie o testy które będą, Teraz z wielu przedmiotów, Żeby sprawdzić wiedzę z gimnazjum. A To Tym się Nie przejmuję, na Pewno zdasz bardzo Dobrze, ale czy, aby To Nie o co inne chodzi ? Jesteś szczera ?
— Masz Jakieś wątpliwości ?
— Nie zadawaj pytania na Moje pytanie. Czasami ucieczka od Prawdziwego tematu Powoduje nieszczerość. Dobra, wierzę że Ci o To chodzi, ale Nie widzę Podstaw To Twoich smutków. Co robisz ? Ja, Trzy razy zdążę do Ciebie napisać, a Ty Milczysz. Może Przeszkadzam.
— Myślę, Zastanawiam się. Nic innego Nie robię, chyba że Chodzi Ci o To ze sobie leżę na kanapce. O co inne może chodzić ?
— Nie Wiem, Muszę już kończyć bo czekam na Rozmowę z Tatą, a ponieważ Muszę parę spraw Przedstawić To trochę potrwa. Dopiero Tak Za dziesięć Minut.
— Jak musisz To nic Nie zrobimy. Ok.
— A Co Być Chciała ze Mną Robić ?
— Dobrze wiesz że Nie To Miałam na Myśli.
— Wiem Skarbie, a Miałem nadzieję Że żart Mój podchwycisz, ale dziś z Tobą Nie da się żartować. Jak planujesz jutrzejszy dzień ?
— Coś ostatnio spoważniałam. Nie Wiem jeszcze.
— Też To Wyczuwam, dystans jakichś do Mnie nabrałaś.
— Muszę się zachowywać Tak jak przystoi, Nie mogę wiecznie Być roześmianą Nastolatką, więc nawet w niedzielę Nie możemy się umówić na Randkę bo Ty Nie wiesz co będziesz Robić. No Ładnie, kiedyś Tego Nie było.
— Przypominam Ci że Jestem u Mamy, Nie u Siebie w domu i Nie Jestem w stanie Powiedzieć co będę Robić.
— Rozumiem Cię, wyśpij się i Miłych snów. Jak będziesz Miała jutro czas na Rozmowę ze Mną, To napisz. Całuski Kochana.
— Poza Tym Jestem Zaproszoną do kuzynki. Nie, Tyle Ja Nabrałam do Ciebie dystans co Ty się ode Mnie oddalasz. Też życzę Miłych snów.
— A no tak, Tak Sobie, To tłumacz, Dwa sms-y na żaden Odpowiedzi Nie Mam, kiedyś dałaś radę jechać do Poznania i pisałaś ze Mną, a Teraz jak cokolwiek jest To Nie Wiem co będę Robić Tak mówisz. Jego Się oddalam ? Dobranoc.
— Ok. ok. Przepraszam. Wybacz - Napisała po dziesięciu Minutach Dominika.
— Za Co przepraszasz ? Za Co Mam Ci wybą Czyć.
— Za To że Czasem Jestem trudną do rozmowy. Zrozum Mnie, Jednak Jestem Jeszcze Małolata i czasami Nie Potrafię Cię Zrozumieć. Dopiero po powtórnym przeczytaniu naszych rozmów widzę gdzie popełniam błędy.
— Rozumiem. Ja, Też popełniam błędy.
— Nie, Ty Jesteś ok. Madrzej Myślisz bo przecież Jesteś dorosły i masz trochę więcej życia za sobą.
— Już Dobrze. Właśnie powinienem trochę inaczej Rozmawiać z Tobą Przecież Jesteś trochę Młodsza i Delikatniejsze Masz serce od Mojego.
— Śpij już Skarbie, Całuski i Dobranoc.
— Dobranoc Moja Miła.
—— Rano przed kościółkiem wysłałem sms-ą do Mojej Ukochanej i Chociaż Nie Spodziewałem się Szybkiej Odpowiedzi To Ja dostałem natychmiast z której się Dowiedziałem że Już Wróciła z kościółka i jak będę Miał czas To Mam JeJ dać znać.
— Jestem Kochana Jak masz czas To możemy Porozmawiać Zaczynam pisać na Gg po przyjściu z kościółka.
— Pamiętasz ostatnie zdanie z marzeń ?
— Chyba się Coś Zapytałam Ciebie.
— Masz Dobra Pamięć.
— Myślałam, Jakie To pytanie Wymyślisz w Tym Marzeniach.
— I jaki rezultat, Wymyśliłaś To pytanie.
— Chyba się Domyślam.
— To napisz.
— Nieważne Skarbie.
— Proszę Jak zgadniesz To Ci wyślę stówę.
— Nie Chcę stówy i Nie proponuj Mnie takich Układów. Ok. pytam Ci się czy Nie Myślałeś o Kochaniu się na tej wysokości.
— Madrą Dziewczynka, już Mnie Dobrze znasz To świadczy że Jestem Ci coraz bardziej bliższy sercu. Piszę dalej Kochana.
— Dziękuję.
— Nie Pomyślałeś w czasie lotu Że Fajnie by było się Kochać na takiej wysokości.
— Chyba Mamy, Takie same Myśli Odpowiedziałem - i na Pewno spytasz się Mnie, Teraz kiedy będziemy się Kochać w Samochodzie Dokończyłem.
— Kochany Jesteś i Wyjąłeś Mnie To pytanie z Ust Powiedziałaś śmiejąc się i zastawiając sobą drogę Chwyciłaś Mnie za Policzki i Mocno Pocałowałaś, ale Tak z Uczuciem Tak Prosząco albo Można Powiedzieć przepraszająco. Jestem dumny z takiej Dziewczyny i zawsze będę dbał, aby nigdy W Mnie Nie zwątpiła. Wsiadamy do Samochodu i przejeżdżamy przez Font de są Cała, jest To Miły, spokojny i raczej Niewielki kurort z Tylko kilkoma hotelami. Następnym kurortem jest Calą Ratjada z najbardziej znaną Plażą Son Moll ma sto pięćdziesiąt metrów długości i pięćdziesiąt metrów szerokości z drobnym Białym piaskiem, wodą Czysta w Kolorze, Turkusowym. Calą Ratjada jest w rzeczywistości nadal jednym z najważniejszych portów rybackich na Majorce. Dziś Piękny port jest pełny jachtów i żaglówek i motorówek o różnej wielkości.
— Hi, hi, hi - śmieje się Nika, Jedziemy pomalutku wzdłuż portu, a następnie skręcamy w lewo Udając się w Głąb lądu i po pięciu kilometrach dojeżdżamy do Miejscowości Capdepera. Parkujemy na Pobliskim parkingu i idziemy, Trzymając się Za Rączki Pięknymi uliczkami Pomiędzy Ładnie zadbanymi kamienicami w kierunku Szczytu Wzgórza widocznego już z Tego Miejsca.
— Capdepera jest To Miejscowość Położone na Wzgórzu, Zzamkiem Capdepera, Zbudowanym w strategicznym Miejscu przez Rzymian, następnie powiększonym przez Maurów. By zwiedzić zamek wspinamy się po stromych schodkach na Szczyt Wzgórza. Po drodze Zatrzymujemy się w Dobrze klimatyzowanej kawiarence wypijamy soczek owocowy z dodatkiem Migdałów i patrzymy na Panoramę Miasta, po chwili idziemy dalej co chwilkę stając i Rozglądając się do Tyłu patrząc z Góry na Miasto. Jest bardzo Gorąco, więc korzystamy już prawie na samym Wzgórzu z następnej kawiarenki wypijając Sok i Troszkę odpocząć przy stoliku pod parasolem. Teraz z stąd widać Wspaniałą Panoramę Miasteczka. Jesteś cały czas Uśmiechnięta i często Przytulasz się do Mnie, Wspaniała Moja Narzeczona.
— Miło, dziękuję. Zatrzymałiśmy się przed planem zamku Castell de Capdepera i opisem. Czytamy Między innymi Ze zamek Powstał za panowania Jakuba II. Idziemy do twierdzy Zobaczyć gotycką kaplicę z figurą La Verge d'Esperança. Ta Matka Boska jest patronką Capdepery, ponieważ w Cudowny sposób ocaliła 18 Mieszkańców Miasta podczas pirackiego ataku na terenie zamku oglądamy Jeszcze niewielką wystawę La Obrą de Palma, A Capdepera, by Zobaczyć wyroby z liści Palmy. Po Spacerku po murach obronnych wracamy do centrum z drugiej strony Wzgórza i znajdując dość przyzwoicie Wyglądający bar Siadamy, aby zjeść jakichś Wcześniejszy obiadek. Wybierasz zupkę jarzynową /sopą de verduras/, a Na drugie danie makaron z sosem warzywnym z dodatkiem Kawałeczków kurczaka /Fideua/ ze smakiem zjadamy posiłek i idziemy ku samochódowi Ja, Trzymając Cię z Tyłu poprzez plecki za prawe ramię, a Ty Swoją rączka Objęłaś Mnie z Tyłu w pasie chwytając za pasek od sopedenek. Przytulam Cię do Siebie co chwilkę i Całuję w czoło, a kiedy podnosisz dzióbek To i w Twoje Namiętne Usteczka. Wnet Dochodzimy do Samochodu i Udajemy się w Dalszego drogę do oddalonej parę kilometrów następnej Miejscowości Arty która jest Położona W Wspanialej okolicy, w Prawdziwym ogrodzie.
— Okolice zasiedlono już przed nasZa erą. Arta najprężNiej rozwijała się w średniowieczu i nic dziwnego że Czasami trudno oprzeć się wrażeniu że Czas Tutaj Zatrzymał się w tej epoce. Po Raz Pierwszy Została wspomniana w 1232 roku pod nazwą Jartan lub Jertan. Obecna nazwa pochodzi od "gertan”, czyli arabskiego słowa określającego ogród. Wspaniale ukształtowana, Małownicza okolica Była zamieszkana od czasów kolonizacji Majorki, o czym świadCzego archeologiczne znaleziska pochodzące z okresu Między 1300, a 100 rokiem p.n.e.
— Oczka Mnie się kleją, chyba Pójdziemy spać Kochana - Mnie też powieczki się zamykają. Całuski i dziękuję za Prawdziwą historię.
— Całuski, Dobranoc.
—— Jesteś Romcio ?
— Jestem i dziękuję za Piękne sms-ki.
— Kochanie Nie ma Za Co, To Ja dziękuję za odpisywanie bo Dziewczyny były Ciekawe kto Tak pisze do Mnie. Zazdrosne były.
— Spryciara z Ciebie, no ale co tam niech zazdroszczą.
— No, A Co ? Niech wiedZa ze Mam Ukochanego.
— Jak Chcesz To nawet możemy kiedyś Porozmawiać przez telefon przy jakichś koleżankach.
— To jak będzie Jakieś okienko albo Wolnego lekcja.
— No To Mamy ugadane. Jak w szkole ? Rozkręca się nauka ?
— Wszystko ok, ale Proszę mówmy o czym innym. Co dziś porabiałeś ?
— Praca i oprowadzanie Amerykaniną Po firmie.
— To Teraz masz dodatkowe obowiązki.
— No tak, Amerykanin musi Tu się Dobrze Czuć, więc jutro myślę Mu trochę zabytków Miasta Pokazać, ale To w godzinach pracy.
— Ale do klubów nocnych się Nie wybierasz z Nim ?
— W nocy, To Jego śpię, ale będę Miał Jedną studentkę która Mu dotrzyma towarzystwa.
— O takie, To chyba w Krakowie Nie Trudno.
— No tak, ale To Dobra Znajoma na którego Mogę liczyć.
— A mówiłeś co innego.
— Nie rozumiem słoneczko.
— Mówiłeś że się Takich brzydzisz.
— Chyba się Nie rozumiemy Jego Myślę o Dziewczynie do towarzystwa Nie do Łóżka. No wiesz Taka Pani co zną Dobrze Język amerykański, Porozmawia o polityce, zna historię w Tym przypadku Krakowa, dotrzymuje, Towarzystwa przy posiłkach i rozmowach biznesowych. Zapewniam Cię że Taka Nie jest zainteresowaną Pójściem z klientem do Łóżka.
— Hmm. Ciekawe, To, przyznam się ze Myślałam o czym innym.
— Zorientowałem się.
— Znasz takie Dziewczyny.
— Znam biuro które, Takie hostessy zatrudnia, ale akurat ta o której piszę To Znajoma z dalszej rodziny.
— Rozumiem, Taka hostessa musi Nieźle zarabiać.
— O tak, Dobrze MaJą płacone, a w dodatku jedZa drogie potrawy i Smakują drogie, Trunki, a i słodycze, Też dostają.
— Ta Twoja Znajoma jest mężatką ? Głupie pytanie, który chłop by się Zgodził, aby żona włóczyła się z obcymi.
— Masz rację, To są Dziewczyny raczej niezależne i chcą się Szybko dorobić.
— Na Pewno Nie Jedną idzie z klientem do Łóżka.
— Być może Kochana, ale, Te które Znam na Pewno Nie idą.
— No Proszę, To znasz ich więcej ?
— Nie łap Mnie za słówka, dla Włocha kiedyś wynająłem hostessę może jeszcze dwa Razy dla kogo innego. Nie Miałem takiej żadnej hostessy dla Swojej osobistej sprawy jak Ci o To chodzi Mój Kochany Aniołku.
— Wierzę Kochanie, a powiedz Mnie kto płaci za takie wynajęcie hostessy ?
— Firma która wynajmuje, To jest normalna umowa zlecenie.
— Zdradź Mi, ile, Ta Znajomą Dziewczyna zarobi Na dzień.
— To zależy jak długo jest do dyspozycji, ale Tak średnio To Można Przyjąć ze Minimum pięćdziesiąt złotych na Godzinę.
— Ja Nie mogę, ale zarobek.
— Ale Nie ma takiej co by Codziennie Miała Tyle godzin, w Tym Wypadku To Daria zarobi dużo.
— Dobrze, dzięki za wytłumaczenie Romcio.
— Cała Przyjemność po Mojej stronie.
— Wyśpij się, Miłych snów.
— Dobranoc najmilsza. Całuski.
— Całuski.
—— Hej pisze nika już Wieczorem.
— Całuski najukochańsza.
— Całuski Jak Minął dzień ?
— Dziękuję za troskę o Mnie. Jest u Mnie Mama, więc trochę Byłem Zajęty. poza Tym Amerykanin cały czas Nos Trzymał w papierach, a po pracy Poznałem Go z Darią. Jutro wprosił Mnie się do domu, więc chyba Nie popiszemy.
— Przykro Mnie Skarbie, będę tęsknić.
— Mnie też Ciężko będzie bez Ciebie, ale będzie szwagier i Mama, więc nasze rozmowy na Pewno się przeciągną do Późna.
— Rozumiem Cię, ale dziś będziesz mógł popisać dłużej ?
— A jak tam do szkoły Jesteś już gotowa, wszystko odrobiłaś ?
— Tak Jestem Przygotowana i należę Teraz do Ciebie.
— To może dalej będziemy podRóżować po wyspie ?
— Z Miłą chęcią.
— Ok. Troszkę Ci napiszę, więc słuchaj Stary gród na Wzgórzu w którym Teraz Jesteśmy Powstał jeszcze przed arabskimi rządami na wyspie. Od X do XIII wieku zwany był On Almudaina. Oglądamy stare mury które jeszcze dziś Mierzące metr Grubości ściany, Twierdzy budZa Respekt. Mur i dziewięć wież, w Tym Główna zwana Sant Miquel, otaczają sanktuarium Santuari de Sant Salvador z Jego Przybudówkami. Z przewodniką Czytam Ci że po podbiciu wyspy przez Katalończyków w okolicę przybyły norbertanki, które Zakładają, Tuż obok Arty klasztor. Miasto nazywało się wtedy jeszcze Almudaina w XV wieku, podczas gdy określenia Arta Używano w odniesieniu do Całej okolicy.
— Idziemy do centrum Arty, Ogromną Przyjemność Sprawia Nam Spacer uliczkami. Wąskie, strome uliczki Rozpoczynają się u stóp Wzgórza. Pierwszym najważniejszym zabytkiem przy którym się Zatrzymujemy jest kościół Transfiguració del Senyor. Pierwsza świątynia Powstała w roku 1248 na fundamentach meczetu. W roku 1563 kościół Został gruntownie przebudowany w stylu gotyckim. Bardzo Ciekawie prezentuje się portal Główny z Ogromną Rozeta Pośrodku. Obok kościoła znajdują się obsadzone Smukłymi cyprysami schody. Wspinając się po 180 szerokich schodach wychodzimy na wzniesienie, na którym niegdyś Znajdował się zamek obronny.
— Dziś Pozostały do oglądania jedynie mury warowne oraz kilka wieżyczek obserwacyjnych na zewnątrz murów znajduje się barokowy kościół Sant Salvador. Wewnątrz kościoła na uwagę zasługuJa przede wszystkim dwa Małowidła: „Przekazanie Majorki przez mauretańskiego władcę królowi Jaume I” oraz „ukamienowanie Ramóna Llull”. Z tarasu roztacza się rewelacyjną Panorama na wybrzeże i okoliczne Wzgórza, sady Migdałowe, gaje oliwne, Torre de Canyamel, a także obronny gotycki kościół parafialny (Transfiguració del Senyor) Położony bezpośrednio poniżej Wzgórza. Ciekawa jest także okolica. W tle Mamy Massis d'Arta na szczególną uwagę zasługuje plaża i formacje wydm są Canovą d'Arta, płaski pas wybrzeża w pobliżu osady Colonią de Sant Pere, wysokie skaliste zatoczki z Cap de Ferrutx i duża liczba Mniejszych zatok, które Rozciągają się od s'Arenalet des Verger do Cała Torta.
— Po Żejściu do centrum Miasta Udajemy się do muzeum Regional Museum of Arta. Zostało założone w 1927 roku przez grupę badaćzy z Miasta, którzy zostali zobowiązani do badań kulturowych, historycznych i archeologicznych cech regionu. Muzeum jest podzielone na trzy odrębne obszary: etnologiczne odcinek, który wyświetlą Różne obiekty, takie jak tkaniny Majorki, wdrażą do przędzenia, oraz bogaty zbiór artykułów wykonanych z włókną Palmowego. Naturalny rozdział historii, który ma Pokazy PTASZEKÓW, Owądów i skamieniałości itp. oraz działu archeologicznego z badaniami ceramiki, brązu że laza i kości z różnych okresów pradziejów Majorce. Wiele z Eksponatów na wystawie Zostały ukazane z prywatnych kolekcji, lub Zostały znalezione podczas wykopalisk archeologicznych, które muzeum prowadzi w ciągu roku.
— W najbliższej okolicy znajdują się Także jaskinie z naciekami wapiennymi Arta, które Przyciągają każdego roku Tysiące, Turystów.
— Postanawiamy oglądnąć tutejsZa jaskinię, wizyta w jaskini Arta jest innego niż w Pozostałych jaskiniach Majorki. Do jaskini Wchodzimy Wejściem które znajduje się na klifie i stąd Podziwiamy Przepiękne widoki na morze.
— Nie zanudzam Cię Kochana Moją Dziewczyno.
— Absolutnie nie, Pięknie opisujesz i Przyjemnie się czyta.
— Może Na dziś To starczy ?
— Od Ciebie zależy Jak Jesteś już Zmęczony, To rozumiem.
— Cieszę się że Jesteś wyrozumiała.
— Nie Wiedziałeś ?
— Chciałem się upewnić.
— Teraz już wiesz, Chyba Chcesz Mnie pożegnać.
— Przewidująca Jesteś perełko. Nie Chcę, ale Muszę.
— Ok. rozumiem To nic innego Nie mogę zrobić jak posłać Całuska i Powiedzieć Dobranoc.
— Dobranoc Mój aniołeczku i Całuski, dużo Całusków już na jutro.
— Dziękuję Moja Miła, popiszemy sms-y.
— A może zadzwonisz Skarbie Mój jedyny do Mnie.
— Teraz ?
— Nie, jutro do południa. Dam Ci znać Na Dużej Przerwie.
— Nie ma sprawy, daj Strzałkę jak będę mógł zadzwonić. Teraz To już Dobranoc.
— Dobranoc.
—— Dam Ci znać Na Dużej Przerwie i Sobie Porozmawiamy.
—— Hej Kochana.
— Hej Romcio.
— Opowiadaj jak tam Wypadła ta nasZa Rozmowa, koleżanki się zainteresowały nasZa Rozmową ?
— Jasne, dziękuję. Dużo pytań i Zazdrości, a po Pokaźaniu Twojego zdjęcia same zachwyty żeś taki przystojniak.
— Widzisz, musisz Mnie szanować i walczyć o Mnie.
— Teraz już Nie Muszę bo Jesteś Mój i żadnej Cię Nie oddam, a jak będzie, Trzeba To z każdą będę walczyła.
— Hi, hi, hi. Zapamiętam Sobie, To zdanie, abym Nie Musiał Ci kiedyś Przypominać co Mówiłaś.
— Mam Dobra Pamięć, To Ty pamiętaj że Jesteś Tylko mój.
— Ale Tak pomyśl Moja kochana. Będziesz w stanie, Tak długo Kochać Mnie, ani się Nie Przytulając ani Nie Czując Mojego Ciepła.
— Przecież Mnie przytulasz i okazujesz dużo Ciepła.
— Nie rozumiesz Mnie.
— Rozumiem najdroższy, bardzo Dobrze rozumiem i wiedz że To Mnie wystarczy do chwili spotkania. Teraz To Tylko nauka i życie Dla Ciebie, a Raczej dla naszej przyszłości.
— No tak Ja, Też Mam jeszcze dwa lata magisterskich, więc nauka i Ty będziesz dla Mnie istotna.
— Jeszcze firma.
— Firma To drobnostka jak już będzie, Tata.
— No tak, chyba w sobotę przylatuje ?
— Tak, w następną Perełko.
—— Kochana dziś Mam dużo pracy i będę Miał mało czasu Dla Ciebie.
— Zjeżdżasz dziś do Bielska.
— Tak, myślę Że koło osiemnastej.
— No To jak wrócisz To Troszkę będziesz Miał dla Mnie czasu.
— Myślę że Tak, do rozmowy z Tatą.
— Nie wiesz o której będzie dzwonił ?
— Koło godziny dwudziestej Pierwszej.
— To Śmiało z godzinkę dla Mnie będziesz Miał czasu.
— Myślę że Tak, lecz co To jest Jedna Godzinka.
— Dobre, Tyle jak Nie możesz więcej.
— Będę Ci Kochana wysyłał sms-em Całuski.
— Ja, Też Mój najdroższy.
— Teraz Muszę Porozmawiać z klientem.
— Ok. Całuski i pa, pa, pa.
— Pa, Całuski.
— Hej Moje Kochanie.
— Cześć, Jesteś już dla Mnie ?
— Jestem słodziutka.
— To o czym popiszemy w dzisiejszy wieczór ?
— Daj Jakaś propozycję, może Masz Jakieś pytania.
— Ok. popiszmy na temat Twojej tremy w czasie rozmów ze Mną Przez telefon.
— Co Tu pisać ? Nie Wiem Jak To się dzieje, sam Sobie zadaję pytanie dlaczego Tak jest.
— I masz Jakieś Odpowiedzi.
— Jedną z nich To Nieśmiałość spowodowaną Chyba Tym co od Ciebie żądam.
— A Co ządasz ?
— Podporządkowania.
— Tobie ?
— Chyba na jedno wychodzi, czy Mi, czy Moim zasadom.
— A Co jeszcze ?
— Przyjmowanie niezliczonych opowiadań o Miłości Cielesnej.
— Przyjemnie jest czytać, a i się Podniecać przy czytaniu. Powiem Ci jedno Kochany że Coraz doskonalsŻe są, Te Moje Podniecenia.
— Co przez To Chcesz Powiedzieć.
— że Trening da Nam w Późniejszym czasie więcej Przyjemności z Kochania się.
— Cieszę się że przyjmujesz To w taki sposób.
— A niby w jaki sposób bym Miała przyjmować.
— Może dla żartów, może Dla doskonalenia Swojej wiedzy o Tak bez powodu.
— Zmień temat bo wiercisz Mnie w nerwie.
— No To zrozum że To wszystko co jest Między nami krępuje Mnie przy rozmowie, Telefonicznej kiedy To Cię słyszę w Realu.
— Rozumiem i boję się co będzie przy naszym Pierwszym spotkaniu.
— Rzucenie się w ramiona Ukochanej osobie i Całowanie, Namiętne Całowanie.
— Nie będziesz się wstydził ?
— Dojrzeję do Tego Czasu.
— Z pewnością, Jednak dziwne, To jest i dla Mnie Nie Zrozumiałe bo Jego Się Cieszę z każdej sekundy która jest Twoim głosem. Mogłabym Cię słuchać godzinami.
— Rozumiem Cię słoneczko, Jednak Teraz Muszę przywitać się z Izą.
— Tak Późno Przyszła ?
— Była u Mamy, a Teraz Przyszła z dziećmi do Mnie.
— Ok. już Nie Przeszkadzam.
—
— Kochana, już jest dwudziesta Pierwsza i chyba Na dziś Tyle rozmowy.
— Rozumiem, dziękuję Chociaż za Tego Chwilkę. Mogę Cię o Coś prosić ?
— Niech zgadnę, Chcesz Porozmawiać ze Mną Przez telefon ?
— Ha, zgadłeś. Może jutro parę sekund ?
— Zobaczymy pożyjemy, wydaje Mnie się że nie powinno Być z Tym Problemu.
— Jesteś Kochany, Dobranoc i dużo Całusków na noc.
—— Jesteś Kochanie ?
— Tak, tak.
— Nareszcie Cię Mam.
— I co Teraz ?
— Mocno Cię Ściskam i Całuję Kochana i o zdrówko pytam.
— Wszystko w jak Najlepszym porządku, no chyba że liczyć katarek, więc lepiej Mnie, Tak Nie Ściskaj i Nie Całuj bo złapiesz ode Mnie.
— Oj, gdzie się Tak urządziłaś ? Co tam w szkole, masz już Jakieś oceny ?
— Tak Zawsze w ten czas Mnie Lekko Łapie. Mam kilka plusów z polskiego, a Tak To nic. Jedziemy Za dwa Tygodnie na noc naukowców.
— Co To takiego ?
— Różne Pokazy, wykłady, prezentacje.
— Gdzie, To Jedziecie ?
— W Poznaniu na wydziałe biologi.
— A na jak długo ?
— Liczę że koło dwunastej, Pierwszej w nocy będziemy w domu. Wyjazd po lekcjach.
— Rozumiem.
— Co u Ciebie ? Opowiadaj.
— Jak tam klasa, zgrała się już ? Co Ci Mam opowiadać wszystko wiesz, pisałem sms-y
co Chcesz wiedzieć ?
— Myślałam ze Może Coś Ciekawego się działo u Ciebie. Nadal Mnie Kochasz ? Bardzo, bardzo Mnie się podoba ta Moja klasa, zgrana itd.
— Nic Ciekawego Kochana oprócz kłopotów z urządzeniami w Krakowie. Za niedługo zaczną się wykłady. Dobrze że Cieszysz się z klasy, bo Jakby Była nieciekawa To by się Nie Chciało chodzić do szkoły.
— Jest ok. Można się pośmiać, pożartować, ale wszyscy wiedZa gdzie jest granica i ogólnie w porządku Dziewczyny jak i chłopcy.
— Cieszę się z Tego Powodu razem z Tobą.
— Miło Mnie bardzo z Tego Powodu.
— Amerykanin Chciał Mnie za TowarzysZa do włóczenia się po knajpach nocnych, ale Powiedziałem ze Mam Dziewczynę i w piątek, sobotę i niedzielę z Nią spędzam czas.
— Pokusa Była ?
— A Tak nawiasem mówiąc w niedzielę Mam odpust w parafii i do 18 albo 19 będę Zajęty. Gdyby Ciebie Nie Miałem To chyba bym Mu Towarzyszył, a Tak To Byłem Zdecydowany.
— Dzięki że w ogóle Mnie o Tym mówisz.
— Nie rozumiem, przecież Ci zawsze o wszystkim mówię.
— Co Tu rozumieć. Dobrze ze Mnie informujesz.
— kochana nic Nie Mam do ukrycia przed Tobą Przecież Jesteś dla Mnie najważniejsza.
— No Dobrze, Dobrze. Mówić możesz, Teraz To Jestem o Tym Przekonana.
— Kochanie, Ty Moje, cały czas Jesteś w Moim serduszku.
— Na Prawdę cały czas ? no nieźle.
— Tak, nawet Mnie się po nocach śnisz.
— Co za tajemniczość, Proszę Dokładniej. Co takiego Ci się śni ?
— Żadna tajemniczość Kochana. Różnie, czasami jak gdzieś Jesteśmy u rodziny, To Znowu w podróży poślubnej, albo na Plaży się Opalamy.
— A było Coś niemiłego ?
— Wczoraj Tak Mocno Spałem, a śniłaś Mnie się jak się Kochaliśmy, Obudziłem się Dokładnie Spocony. Wszystko było Miłe.
— Zazdroszczę.
— Same Przyjemne Sytuacje.
— Całkiem Przyjemny sen.
— Czego Mnie Zazdrościsz ?
— Mnie się ostatnio nic Nie śni, tzn. nic Nie pamiętam bo zawsze Coś się śni.
— Mózg Zajęty szkołą, a serduszko chyba mało Myśli o Mnie.
— Może Tak, ale Główka za To na Pewno dużo Myśli.
— O nauce ma myśleć Główka, a serduszko ma bić dla Mnie.
— A tam.
— To o czym Myśli ta Twoja Główka ?
— Różnie. O wszystkim i o niczym.
— Masz rację MaJą prawo Robić jak im się podoba.
— Przestań, co Ty opowiadasz. Jestem Tutaj, piszemy i To chyba Znaczy że robię właśnie, To co Mnie się podoba.
— A Ja Robię To co Mnie serce Podpowiada i rozum dyktuje.
— I prawidłowo. Chciałabym Jakaś czułość z Twojej strony, a ostatnimi czasy, To Coś z Tym słabo.
— No ale Nie rozumiem, Ciężko Mnie Główką Pracuje, przecież piszę, Całuski wysyłam choć Odpowiedzi czasem Późno przychodzą, a poza Tym przecież masz naukę i To jest na Pierwszym Miejscu
wiesz przecież że Cię Kocham i będę Kochał, aż do Mojej śmierci.
— Co z Tego Że Wiem. Chciałabym To jakoś odczuć. Dobra, ok.
— Nie Dobra, Tylko Proszę powiedz co masz na Myśli ?
— Ostatnio To Jakaś Chłodna atmosfera Panuje Między nami.
— Z Mojego Powodu ? Nie odpisałaś co masz na Myśli.
— Chciałabym częściej usłyszeć ze Mnie Kochasz. Takie, Tam, Nie przejmuj się.
— Przecież piszę że Cię Kocham i To Nieraz.
— Niby, Tak, ale To czytam, a ni słyszę.
— Wiesz JeJ Widzę inny Problem u Ciebie. Masz Wolnego Rękę, do niczego siłą Nie będę Cię Namawiał, ale jak rozwinęłaś nowe Znajomości To Ci Chyba Coś zaszkodziło. Zastanów się co Chcesz
wybacz że Tak prosto z mostu mówię, ale masz same pretensje.
— Nie Mam co wybaczać, przecież się Na Ciebie Nie obrażę.
— Powiesz Mnie co się dzieje ?
— Jak dla Mnie, To jest wszystko Dobrze, może Za dużo się czepiam, trudno, Przepraszam.
— kochana widzisz ze Mam dużo spraw na Głowie i do Tego kłopoty, Tak jak przedwczorajszy i wczorajszy i Mimo Tego Zawsze się staram Mieć z Tobą kontakt. Dziś Muszę kończyć, ale jutro o ile Pozwolisz To popiszę Wieczorem nasze Marzenia.
— Obiecałeś Mnie coś wczoraj.
— Mianowicie ?
— Wiesz o co Mnie chodzi.
— Ok. Wiem, To Porozmawiamy i spotkamy się dopiero Wieczorem.
— Dlaczego ?
— Jadę z Mamą do Izy.
— Rozumiem, z pewnością zostaniesz tam z Mamą.
— Tak.
— To co ? Jego Mam dzwonić czy, Ty.
— Dzwonię.
— Powiedz Mnie Jeszcze, czy będziesz Chciałą Czytać nasze Marzenia, Nie będą Ci Macić rozumu do nauki ?
— Będziemy pisać Tylko i wyłącznie jak już skończę naukę, więc w czym Problem ?
— No bo na ten temat Milczysz, zawsze Chciałaś abym popisał, a Teraz ostatnio nic Nie mówisz.
— Kiedy Mam mówić ? Jak praktycznie się Nie 'widzimy' ? Ok. Chciałeś kończyć. Dobranoc.
— Napisałem Coś, ale po Tym ostatnim słowie od Ciebie nic Mnie Nie Pozostało Jego Powiedzieć, Dobranoc.
— Dobrze, w takim razie Miłych snów.
— 12 wrzesień 2010 /niedziela/
— Jeszcze Raz dziękuję za Słodkie Buziaczki Zaczęła Nika.
— Nie ma Za Co dziękować To dla Mnie Sama Przyjemność Ci Je posyłać.
— Dopiero Przyszłam z kościółka, rozmyślałam w nocy, a Rano Mnie się Dobrze spało.
— O czym rozmyślałaś Kochana.
— Nie gniewaj się na Mnie za zmiany nastroju, Tak czasami Mam. Obiadek już masz gotowy ?
— Ale jaki To powód Kochana ? Zaczynając ze Mną Rozmowę Powinnaś Byś szczęśliwa. Obiadek prawie gotowy.
— Jestem Szczęśliwa, ale, Ta nasz Miłość To Duże Przeżycie, dużo pytań, dużo niewiadomych.
— To Nie Chcesz Mojej Miłości ?
— Chcę, Nie Potrafię już żyć bez Niej, bez Ciebie, ale no właśnie ale.
— Pisz, słucham Cię Kochana.
— Może napiszę, ale Nie komentuj Tego. Dobrze ?
— Ok. nic na To Nie odpiszę, Tylko wysłucham.
— Ale się Nie pogniewasz ?
— Nie, pisz Kochana.
— Krótko napiszę, aby Ta nasza Miłość normalnie się zakończyła To powinny Być zaręczyny, poproszenie rodziców o Moją rękę i ślub w Mojej rodzinnej parafii, a następnie Miłość Cielesną Czyli spełnianie się marzeń które piszesz.
— Tak normalnie, no Tak po chrześcijańsku.
— Gniewasz się na Mnie ?
— Nie Mam o co, przecież Rozsądnie mówisz.
— Co To Znaczy ?
— Muszę obiadek dokończyć jak zjemy, To się odezwę.
— Chyba się gniewasz, Przepraszam.
— Nie gniewam się. Kocham Cię.
— Ją Ciebie, Też Kocham. Smacznego.
— Dziękuję.
— Przepraszam że Tak długo Czekałaś.
— Ok. zapomnij To o czym pisałam.
— Dlaczego ? Było To Nie szczere.
— Szczere Skarbie, Tak z Głębi serduszka Mojego.
— To dlaczego Mam zapomnieć ?
— Boję się że Cię stracę przez Moje rozmyślania.
— Powiem Ci Tak serduszko, zostawmy, To do Twojej studniówki i Nie zaprzeczam że przesadziłem z Tym Pierwszym spotkaniem. W każdym razie Nie myśl Teraz o Tym wybierzemy, Takie wyjście abyś Była Zadowolona.
— Mogę Byś spokojna ? Możesz zmienić Początek marzeń ?
— Wszystko jest możliwe Kochana. Co Miałaś dziś na obiadek ?
— Schabowy, ziemniaczki i sałatka. Będę Musiała Cię opuścić bo idę z Mamą do cioci.
— Nie ma sprawy Jak wrócisz To napisz.
— Kocham Cię, na Razie pa.
— Całuski.
— Jesteś Romanie.
— Wybacz Kochaną Rozmawiam z Tatą.
— Rozumiem, daj znać jak będziesz Wolny.
— Dam.
— Jestem Dominiko, przykro Mnie że Tak Późno.
— Rozumiem Cię, ok, ale już chyba Nie popiszemy.
— Kochana, jutro rano Muszę wcześnie jechać.
— Nie gniewasz się na Mnie ?
— Nie Mam o co się gniewać, powiem Ci więcej Cieszę się ze Myślisz o Mnie poważnie.
— Miałeś wątpliwości Jak Mam jeszcze Ci Udowodnić ? Pisałam Jakbym Cię Kochała i To z Miłości.
— Tak Wiem i dziękuję. Liczę jeszcze ze Mnie kiedyś Pokażesz więcej Swojego Ciała Co upewni Mnie że Jesteś Moja Na zawsze.
— To Mnie Troszkę Wygląda na szantaż, hi, hi, hi.
— Nie Miałbym Sumienią Cię szantażować.
— A Ty Mnie też Pokażesz trochę więcej Ciała ?
— Ja Nie Mam Tak Wspaniałego jak Ty.
— Może Pozwolisz że Ja, To ocenię jak Zobaczę.
— Hi, hi, hi, cwaniaczka z Ciebie. Całuski i Dobranoc.
— No Dobranoc Skarbie, śnij o Moim Ciałku.
— Całuski, jutro będę przed dziewiętnastą na Gg
— Dobrze, będę czekać.
—— Wybacz, ale Mam trochę czasu, więc marzę Sobie Najbardziej znanym elementem Jąskiń, jest imponujący dwudziestodwumetrowa "pień Palmy" Stałagmite - To było szeroko relacjonowane że w 1941 roku British Museum był Tak pod Wrażeniem Stałagmitem że próbowali Go kupić za L 25. 000 ! Słuchamy Delikatną muzykę w rytmie hiszpańskim i przewodnika który, TłumaCzy pochodzenie jaskini i unikalnego Stałagmite. Jaskinie Są Otwarte przez cały rok, a wycieczka jest dostępna z komentarzem w Języku hiszpańskim, francuskim, angielskim i niemieckim, które zwykle, Trwają Od 25 do 40 Minut. Przy wyjściu znajduje się stolik i księgą gości wiele znanych osób odwiedziło dotychczas jaskinię i Zostawiło Swój podpis w księdze gości Są, To zarówno pisarzy Jules Verne, Victor Hugo, Aleksander Dumas i aktorka Sarah Bernhardt.
— Niedaleko z stąd Mamy do Pustelnia S'Ermitą de Betlem która wznosi się na zboczu szlaku turystycznego, ok. 250 m n. p. m. Nie Całe dziesięć kilometrów od Miasta Arta. Do pustelni idziemy około150 m ścieżka Porośnięta po obu stronach cyprysami. Że WzgórZa Roztacza się imponujący widok na Zatokę Alkudyjską Założona Została na Początku XIX w. Nazwa Nie jest przypadkowa. Pierwszy lokator Musiał bowiem spędzić Swoją PierwsZa noc w stajni, stąd pustelnię określa się Mianem Betlejem. Ermitą de Betlem Zostało założone 29 lipca w 1805 roku na Ruinach gospodarstwa z Binialgorfa na ziemi, która Została ufundowaną Przez ówczesnego właściciela Jaume Morei. Pierwszymi Mieszkańcami byli mnisi z Sant Honoratą de Randa i La Trinitat de Valldemossa.
— W kaplicy która Została poświęcona w dniu 10 MaJą 1818 roku jest w kształcie krzyża w planie, ołtarz Główny wykonany Został z marmuru. Oprócz fresków na sklepieniu Francesca Parietti, Małowane kafelki w holu i zbiór Malarstwa Manuel Bayeu. Mnisi Wcześniej należeli do Zakonu Kapucynów w Palmą de Mallorca. Ciemny krucyfiks z drewna jest w prawej stronie ołtarza. Pomnik "Chrystusa agonia" jest bardzo szanowany przez Mieszkańców Arts i pielgrzymów na terenie klasztoru jest sanktuarium Maryjne Na Cześć cudu z Lourdes, Tak zwana Grota Lourdes. Udajemy się w Dalszego drogę i przejeżdżamy przez Colonią de San Pedro powszechnie znane jako są Colonia, Miasto u podnóżą Rozległego terenu, który graniczy od północy Zzatoką Alcudia i wschodNiej sięrrą de Levante. Z punktu Widzenia Mieszkańców, Colonią de San Pedro jest częścią, Trzech innych osiedli Miejskich: Betlem, Montferrutx i S'Estanyol.
— Pierwotnie, Teren był słabo zaludniony, Większość ziemi składała się z obszarów leśnych (sosna i dąb), wydm i rozległych pól eksploatowanych zarośla Morza Śródziemnego służących jako pokarm dla zwierząt domowych. W czasach średniowiecznych i nowożytnych Nie ma wiadomości, które odnosZa się konkretnie do Tego obszaru i dopiero pod koniec XVIII wieku i Początku XIX wieku wraz Zzałożeniem klasztoru Betlem. Prawdziwy rozwój kolonii San Pedro był wynikiem rozwoju turystycznego w latach 60-tych. Od Tego dnią Celem Na Całym oryginalnym terenie Miasta było stworzenie szeregu inwestycji budowlanych.
— Pomimo Tych budowli, Miejsce Zachowuje wszystkie cechy czasów JeJ powstania Jako Dominujący, Typ To budynki rodzinne, trochę bloków lub małych hoteli które wraz ze stosunkowo niską Gestością zaludnienia Sprawia że Colonia San Pedro Zachowuje urok pierwotnej Miejscowości.
— Jadąc dalej Zatrzymujemy się w pobliżu plaży Son Serra, idziemy do baru na Plaży Wygląda To jak na Plaży w Karaibach. Wchodzimy do Środka i widzimy zespół grający rytmy hiszpańskiej muzyki, w barze Można się ROZKOSZOWAĆ w Smacznych koktajlach, jest też rewelacyjna kartą dań przez cały dzień. Siadamy na tarasie i Podziwiamy morze i otaczające Góry. Jego oglądam kartę dań i Ci Pokaźuję jak obsługą Reklamuje się Dla gości:
— Jestem i czytam. Pisz Proszę Odezwała się Dominika, Drodzy goście EL SOL, Jest Nam niezmiernie Miło że Trafiłiście właśnie do nas. Będziemy bardzo się starać, aby Nie Była To wasza ostatnia wizyta u nas.
— Nasi kelnerzy Nie są zobowiązani do Bycia uprzejmym ... oni po prostu tacy są!
Nasza kuchnia Nie, Tylko szanuje Świeżość i jakość ... To jest po prostu obowiązek!
Nasi dostawcy dostarczaJa Nam od lat Najlepsze produkty... gdyż płacimy Na Czas!
Posiadamy certyfikowane Mięso, a To nas wyróżnia!
Nasz kucharz sam dokonuje każdego ranka zakupu warzyw i owoców ... w innym Wypadku Nie gotuje !
— W przypadku niezadowolenia od razu daj Nam o Tym znać !
— Jeśli Jesteś Zadowolony, poleć nas innym!
Smacznego, Dobrej zabawy i dużo relaksu zespół El Sol Sunshinebar Jest To Jedną z najpiękniejszych plaż na Majorce. Postanawiamy, Tu zostać na noc, ale jeszcze pojedziemy do Miasta Alcudia zarezerwować bilety na sąsiednią wyspę Minorkę i zwiedzić stare Miasto. Udaje Nam się zarezerwować pokój na Tego Noc i po wypiciu koktajlu i idziemy do Pokoju się odświeżyć. Szybciutko zrzucamy z Siebie ciuchy i Wchodzimy do kabiny. Moczę Twoje Ciało biorę żel Na dłoń i nakładam na Wspaniale Opalone Ciało. W Pierwszej kolejności Nacieram Twoje plecki Zaczynając od ramion i Przesuwając się w Dół. Będąc na Pośladkach, Ponownie nakładam Na dłoń żel Pięknie Pachnącą i Nacieram Twoja Pupcię, Jędrne i Piękne Pośladki oraz Cudowne długie nóżki. Nabieram Ponownie żel i Przytulając się do Twoich plecków Moje Dłonie NacieraJa Pachnącą substancję na Twoje przecudowne Cycusie ze stojącymi Sutkami. Taka Sytuacja Powoduje ze Mój Malutki kopie Cię w Miły sposób po Pupci i wpadasz na Pomysł Go chwycić Między Swoimi nóżkami i włożyć do Swojej Dziurki. Naprowadzasz Go Dokładnie Wkładając samą Główkę i kręcąc Pupcia Powodujesz Jego Pochłonięcie do Malutkiej. Miło Mnie Jest i oddech Mój Zaczyna Szybciej pracować Czując Ciepło Twojej Malutkiej i Ocieranie Główki Malutkiego o Twoja Szyjkę Macicy. Cudowne Chwilę i Dla Ciebie następują kiedy Moje Dłonie z PIERSIĄTEK Przesuwają się w Dół i Paluszki dosięgają, Twój Guziczek który Zaczynam Delikatnie Masować. "Och, tak, tak. " powtarzasz i Namiętnie dyszysz. Głowa Twoja Przytula się do Mojej To Ją znowu Odchylasz w drugą stronę Pracując równocześnie coraz Szybciej Biodrami i Mięśniami Malutkiej. "Kochammmm Ciiiiię" mówię w czasie Mojego Wytrysku i w tej samej chwili pod naciskiem Moich Paluszków przechodzisz ORGAZM pełen Stękania i krzyku, a na zakończenie Dreszczyk Twojego Ciała Ukazuje Mnie Że kumulacją ROZKOSZY Minęła. Jeszcze Miłe Pocałunki bardzo Słodkie z Języczkiem Kończącego nasze Kochanie się i Zaczyna się Szybkie mycie pod Prysznicem.
— Znowu Spowodowałeś u Mnie rumieńce na Twarzy i To Nie Że Wstydu, ale z Podniecenia.
— Dziękuję, Mnie się Też Ciepło Zrobiło i Malutki dał o Sobie znać Praktycznie już po godzinie Jedziemy dalej. Jesteś Zadowolona i dziękujesz jak zwykle darując Mnie Swoje Wspaniale i Słodkie Pocałunki z których Jestem Zadowolony i Nie zostaję dłużny, Też Cię słodko Całując.
— Przy wjeździe do starego Miasta Alcudia, bez trudu można Zauważyć że Jest otoczone murem, z Tego Powodu Zachowuje Swój urok. Po dziś dzień zachowały się jeszcze oryginalny most z XVIII wieku oraz drzwi Molla lub zwane również Xara pochodzenia średniowiecznego które prowadZa do muru północnego / ruiny starożytnego Miasteczka Pollentia Że Świetnie zachowanymi ruinami oryginalnego rzymskiego mostu/. Pierwsze wzmianki o tej Miejscowości są w 1232, kiedy dwie "alqueries" (gospodarstw muzułmańskich) Zostały zarejestrowane pod nazwą Algaida. Termin Algaida pochodzi od słowa "Islamskiej al-Gaida", co oznacza, drewna lub las. Pod Emiraty terytorium Zajmowane przez gminę Algaida Była Częścią WięksZa Regionu administracyjną Pod nazwą "Juz de Muntuy ", który Podchodził gminy Algaida, Campos, Llucmajor, Montuiri, Santanyí i Salines Ses.
— Podbój Kataloński wyspy w XIII wieku przekształcił teren i Zaczęły powstawać wioski. Istnieje sześć małych Gór w Miejscowości których najwyższa ma 544 m, jest Puig de Randa. Stok jest Miejscem trzech Pięknych części klasztoru Zbudowanego na tarasach skalnych na Dolnym tarasie klasztor Santuario de Nuestra Senorą de Gracia jest pustelnią z XV wieku i Został Zbudowany jak gniazdo na skraju skalistego cyplu; Na drugim tarasie leży Santuario leży w Sant Honorata, pochodzący z XIV wieku. Jednak chyba najbardziej imponujący z trzech, a na Pewno najbardziej znany jest w pobliżu Szczytu Góry i nazywa Santuario Nuestra Senora / z powodu pisarza i filozofą Ramon/
— Jak Na dziś To chyba Wystarczy. Jak tam w szkole ?
— Dobrze Romcio, Dobrze.
— To idź spać Kochana abyś Była na jutro wypoczęta.
— No Dobrze i zasypiamy w nasz ulubiony sposób
— Jasne, Dobranoc i Buziaki.
— Dobranoc, Całuski.
—— W ten dzień To kilka sms-ów wymieniliśmy Między sobą. Do domu Wróciłem po dwudziestej i praktycznie po parominutowej rozmowie, Telefonicznej Poszliśmy spać. Napisałem parę słów marzeń nic JeJ o Tym Nie mówiąc Odwiedzamy Piękna kaplicę pielgrzymkową Mare de Déu de la Pau de Catellitx, założoną w XIII wieku. Teren wokół kaplicy był Głównym ośrodkiem ludności, aż do XV wieku.
— Miasto Algaida jest znane również z Gordiola - najstarszej dmuchawy szkła.
— Można odwiedzić parafię zwaną Parroquią de Sant Jaume jak i muzeum Museo de Sant Jaume, w którym wystawione Są Obiekty religijne. Warto skupić uwagę również na Ratuszu El ayuntamiento i rezydencjach tj: la mansión de Ca’n Domenech, la mansión de Ca’n Canta, mansión de Ca’n Torro i la mansión de Ca’n Fondo. W murach Starego Miasta znajduje się Także wiekowa arena /ruiny, Teatru rzymskiego/. Starówka przepełniona jest kafejkami, sklepami, hotelami ekoturystycznymi oraz rezydencjami. Ponadto, Alcudia zachowała Swoje, Tradycyjne święta, takie jak: Sant Jaume oraz Sant Bartomeu Mieszkańcy utrzymałi tradycje poprzez ozdobienie ulic setkami donic przez Okrągły rok na Peryferiach Miasta można Zobaczyć fundaćje Yannick y Ben Jakober. Obok Miasta są wioski Randa i Pina na terenie Miasta znajduje się Cmentarzysko Fenicjan, jest tam około sto oryginalnych wydrążonych w skale grobowców.
— Wracamy do Puerto de Alcudia, jest To małe Miasteczko portowe, a zarazem Piękny kurort wypoczynkowy i jednocześnie Główny ośrodek turystyczny na Północy Majorki. Największe atrakcje, Turystyczne Alcudia To długie Ciągnące się przez Przeszło czternaście kilometrów nadbrzeże wzdłuż którego Znajduje się Największy kompleks hoteli, a tuż obok także bardzo Dobrze zachowane Stare Miasto wykupujemy w CIPECZKĘ portu, rejs na wyspę Minorka na jutro godzinę siódmą Rano i bilet powrotny na Pojutrze na Godzinę dwudziestą.
—— Cześć słoneczko, Proszę Cię o WcześniejsŻe spotkanie o godzinę. Nie Odpowiadasz Jego Mam do Załatwienia sprawy z Tatą, więc To trochę potrwa
Niestety Nie odpisała ani na Gg ani na sms-a i Nie Odebrała telefonu. Dopiero Odezwała się na Gg o umówionym czasie, ale Nie Byłem W stanie Rozmawiać. Napisałem że Odezwę się Później.
— Jesteś ? Przykro Mnie że nie Porozmawialiśmy. Kolorowych snów.
—— Jesteś ? Zaczyna Dominika o umówionym czasie.
— Prosiłem, aby Przesunąć Wczorajsze spotkanie na WcześniejsZa godzinę, dlaczego się Nie dało ? Jestem pewny Że Była Taka Możliwość.
— Nie było, dziś też Nie za bardzo pogadamy.
— Rozumiem, ucz się. Dobranoc.
—— Jego Jednak myślę ze Masz Mnie gdzieś. To jest powód ? że nie Napisałam sms-a ? Mówisz że na Tym się Opiera Miłość ?
— Niki Nie Szukaj żadnych powodów, po prostu widzę że przeszkadzam Ci i wcale Nie myślę z Tobą zrywać i nigdy Nie żerwę. Wiesz o Tym Dokładnie że Jesteś ostatnią Dziewczyna która jest przez Mnie Kochana, a Między innymi takie szczegóły jak brak odpisu na sms-y lub aroganckie pisanie, Tak jak ostatnio To Boli i daje dużo do myślenia.
— Czekam i Nie Mam żadnej Odpowiedzi. Po dwudziestu Minutach pytam:
— Już popisaliśmy ?
— Miałam rozmowę. Posłuchaj, bardzo Mnie zasmuciło To co Napisałeś dzisiaj.
— Dam przykład który już Nieraz się Powtórzył. Ostatnio Napisałem że będę Musiał Wcześniej Skończyć bo będę Miał rozmowę z Tatą, a To Ty od razu Mnie Napisałaś Pierwsza "dobranoc" Chociaż Mogłem jeszcze z dziesięć Minut popisać. Prosiłem, aby Przesunąć przedwczorajsŻe spotkanie na WcześniejsZa godzinę To też się Nie dało, a Jestem pewny Że Była Taka Możliwość.
— Nie, Nie było.
— głupoty mówisz, choćby ile nauki było To Być Mogła Sobie zrobić godzinę przerwy, a Później dokończyć.
— Nie będę Cię zanudzać, ale Miałam dużo do zrobienia. O tej dziewiętnastej trzydzieści Byłam pewna że będziesz że Trochę odpocznę i dotrzymasz Mnie towarzystwa i Byłam Zachwycona Twoja Obecnością Jak nigdy.
— Pięknie piszesz, Myślisz że po co Prosiłem o WcześniejsŻe spotkanie ? Nie ma Co się oskarżać Kochana, ucz się i jak masz czas To myśl o Mnie, a jak będziesz MilsZa dla Mnie, To popiszemy.
— Może Miałeś Nie wiadomo co ważnego do zrobienia, ok, ale nic Mnie Nie Powiedziałeś. Nikogo Nie oskarżam. Z dnia Na dzień w takiej Sytuacji wszystko wydaje Mnie się beznadziejne. Pogadamy za Tydzień, dwa jeśli jeszcze będziesz Chciał. Muszę Sobie przemyśleć różne sprawy.
— Chodziło o To samo że nakładała Mnie się rozmowa z Tatą na Nasze spotkanie i Mogło Być o godzinę Wcześniej. Widzę i dajesz Mnie To odczuć że Jest coraz bardziej beznadziejnie zwłaszcza od Rozpoczęcią Roku szkolnego. Nie Chcę Cię Trzymać przy Sobie na siłę, więc żegnaj. Jesteś za Młoda abym Ci Stał w ten sposób na Przeszkodzie. Nie musisz nic myśleć i przemyśleć.
— Rozumiem. Choć Miałam nadzieję na innego Reakcje z Twojej strony. Chciałabym, Żebyś Mnie przy Sobie, Trzymał. Już nic Nie mówię. ok.
— Nie mogę Cię na siłę przy Sobie, Trzymać, pisałaś ze Musisz przemyśleć niektóre sprawy i Potrzebujesz dwa Tygodnie, więc jak masz takie rozterki co do nas To wszystko rozumiem
Co do Mojej osoby, To możesz Być pewna i pamiętać że ktoś Cię zawsze będzie Kochał. Idę spać. Mówią ze Mężczyźni nigdy Nie płaczą, a To kłamstwo albo Ja Nie Jestem Mężczyzną. Całuski Kochana.
— Takie Uczucia jak Miłość Nie wygasają. Cały czas Cię Kocham i będę Kochać. Chciałam zmienić Swoje nastawienie. Mam Ciebie, Tak mało. Nie mogę Cię często słyszeć, Zobaczyć. To naPrawdę jest smutne. Chciałam Tylko jeszcze Powiedzieć że naPrawdę z Całego serca Przepraszam za wszystko złe co Ci wyrządziłam. Mimo To wierzę że Jest wśród Tego trochę Dobra.
— Co To Znaczy Chciałam zmienić Swoje nastawienie ? Za nic Mnie Nie przepraszaj i do Rozpoczęcią Roku szkolnego było wszystko Fajnie. JeJ Widzę ze samo Dobro było Między nami, Teraz jest inaczej, ale To chyba ze Masz więcej kolegów na Swojej drodze.
— Sam Mnie kiedyś Napisałeś że Jak Mam Być niemiła To już lepiej, Żebym Nie pisała. A To już Nie ma szans abyś Była Miła ?
— Są, ale Nie Zawsze wychodzi.
— Dobrze Moją droga, Zyłem Troszkę z nadzieją z Tymi Marzeniami i Nie wyrzucam ich jeszcze ze swojej głowy. Jesteś Madrą Dziewczyna i musisz się określić czy Jego Się mylę czy, Traktujesz Mnie inaczej z powodu Jakiegoś kolegi albo Jakiegoś innego Powodu.
— Nie. Nie pisałabym z Tobą, Nie Jestem taką zołzą.
— Właśnie, To pisanie zanika i jest coraz bardziej niemiłe.
— Naprawimy, To. Taką Mam Przynajmniej nadzieję w Głębi serca.
— Też taką Mam nadzieję bo wiesz że nigdy Cię Nie przestanę Kochać nawet Jak przestaniesz pisać
ale dlatego że Cię Kocham Nie Chcę Ci stać Na drodze, drodze którego Ty Chcesz iść z kimś innym
z kimś kto Cię przytuli i szepnie Miłe słówką do uszka lub w naturze Pocałuje.
— Już Mówiłam, ale Chętnie się powtórzę. Przestań snuć takie domysły. naPrawdę To bez sensu. Nie ma nikogo innego. Dlaczego w ogóle Pozwoliłam Sobie się w Tobie Zakochać ? Dlatego właśnie
że kiedyś w naturze Mnie pocałujesz, szepniesz Miłe słówko, będziemy razem. Nie inaczej. Żyję nadzieJa Na te dni, Mimo że nie zawsze daję To po Sobie poznać. Nie Pozwoliłabym Sobie na To wiedząc że nasza Znajomość będzie, Tylko wirtualna. Teraz Muszę kończyć, ale wiedz o Tym że nawet jeśli Nie odpisuje, To Nie Znaczy że przestaje o Tobie myśleć.
— Ładnie, To Napisałaś, dziękuję. Dlaczego masz Nie odpisywać ? Przecież Tego Chwilkę poświęcić To zawsze Można.
— Jak Mam czas To staram się odpisywać. Można, racja. Jest Problem gdy przerwy Są Pięcio Minutowe, ale To też Nie wytłumaczenie. Proponuje jutro po południu szczerą, spokojną Rozmowę. Bez łez i z Uśmiechem. Ach nie, mówiłeś przecież że Tata przyjeżdża. To kiedy indziej, ale Musimy Sobie Porozmawiać na spokojnie kiedy indziej.
— Kochana Mnie Nie chodzi w szkole, ale przed i po. Tak w czasie lekcji To Nie Chcę Ci Przeszkadzać, czasami myślę, aby napisać, aby koleżanki Widziały że ktoś Myśli o Tobie. Tata przylatuje w nocy. Jutro Jestem cały czas w domu, a w niedzielę Mam pełną chałpę gości bo jest odpust i mogę Tylko jak się rozejda Ok. Dziewiętnastej.
— Ok. rozumiem.
— Zawsze Jasno się określam, a że się Coś zmieni To jest Tylko ułamek takiej Możliwości, ale To już musi Być przypadek jakichś szczególny.
— W porządku. Odezwę się jutro, bo wolę rozmowę niż rozłąkę, a lepiej Sobie wyjaśnić wątpliwości jak samemu tworzyć androny. Teraz Muszę się dotlenić.
— U Ciebie, Też Tak było, zawsze Byłaś dostępna, a ostatnio Nie wiesz co będziesz Robić i kiedy będziesz Wolnego. Ok. pa Miłych snów i Całuski.
— Całuski Skarbie.
—— Hej - w południe pisze nika.
— Hej Kochana.
— Jak Mija dzień ?
— Z Tęsknotą do Ciebie Kochana, gotuję Sobie obiadek i przygotowuję na jutro.
— Co Dobrego gotujesz ?
— A dzisiaj robię Sobie, Talarki Nadziewane z filetu kurczaka, ziemniaczki i Mizerię.
— Ale Smaczne.
— Myślę że Takie będą, a Ty co planujesz na obiadek ?
— Mama zrobi pyzy z sosem Jakimś.
— Kupne czy Sama zrobi pyzy ?
— Kupne.
— Też Tak Pomyślałem. Ja Nie kupuję takich gotowych, ostatnio Zrobiłem Sobie kluski śląskie i Mam w zamrażalce Jeszcze na jeden obiad
— Ją dziś Mam trochę Wolnego od gotowania.
— Gotowanie, To Przyjemną Rzecz, Przynajmniej dla Mnie i powiem Ci Coś. Nieraz Mnie przychodzi do głowy zwariowany pomysł.
— Nie mówię że Jest Nie Przyjemną Rzeczą. Też Lubię gotować, ale dziś Mam czasu więcej dla Siebie.
— Dobrze Kochaną Przecież nic Nie mówię, ale do innej rozmowy zmierzałem, ale chyba Nie doczytałaś Mojej wypowiedzi.
— Doczytałam. Co można zwariowanego Robić w kuchni.
— -"Nieraz Mnie przychodzi do głowy zwariowany pomysł" To Nie o To Mnie chodzi co można zwariowanego w kuchni Robić, ale co innego Mam na Myśli. Wiesz ostatnio podoba Mnie się Coś takiego jak Małą Restauracja serwującą dania obiadowe, takie domowe. Może by Tak Nie Robić Tego magistra i Otworzyć Sobie, Taką Restauracyjkę ?
— Ucz się ucz. Jak już Zacząłeś To skończ te studia. Pomysł Ciekawy.
— Nie Wiem czy warto wariować i odstawiać na bok co jest MilsŻe sercu.
— Ja będę popierać każdą, Twoja decyzję, ale Jednak myślę że Tego magistra mógłbyś Sobie zrobić.
— Czekaj chwilkę.
— Zjem obiadek.
— Ok. Smacznego, będę za pół godzinki.
— Jesteś Kochany.
— Już po obiadku ?
— Pewnie, już po.
— Różnie myślę o tej nauce, ale chyba masz rację. Jak To by pasowało jak Ty będziesz Panią doktór, a Jego będę Miał Tylko licencjat.
— Przecież To Nie ma Znaczenia, dla Siebie skończ te studia.
— A tam, dla Mnie, To właśnie nieważne.
— Całe życie masz przed sobą Jak wszystko pokończysz To będziesz mógł To przemyśleć.
— PóźNiej będziesz mógł Robić To co Chcesz przecież, a latka lecą i nauką Coraz Ciężej będzie przychodzić.
— Masz rację, Tak masz rację.
— Tak Przynajmniej myślę.
— Ok. jak będę na ostatnim roku To Coś będę o Tym Myślał, ale Jakbym Otworzył taką Restauracyjkę To dla Przyjemności, wcale bym w każdy dzień tam Nie przebywał. Zatrudniłbym Jakaś osobę nauczył gotować Tak jak Ja i sprawdzał.
— W każdym razie, To jest Całkiem Ciekawy pomysł.
— Wiesz Cieszy Mnie Jak ktoś chwali że dobre Jak To robię itd.
— No tak, każdy się Cieszy jak To co zrobi Smakuje.
— I jak tam, nauki chyba Nie masz dużo ?
— Mam kolejną Pracę pisemną na angielski, ale Tak To Tylko powtórzyć Sobie niektóre, Tematy Muszę
nie Mam jeszcze żadnej oceny.
— Spokojnie na bieżąco się uczyć, Nie ma Tak źle. Najważniejsze nie pozostawać w Tyle z materiałem.
— Racja, będę się uczyć i wszystko będzie ok.
— Ale spokojnie Nie szalej bo przecież To nic trudnego jak się jest na bieżąco, a Tym masz Główkę Nie od parady.
— Dziękuje, ale, Też Nie może To pójść w drugą stronę.
— Jak To w drugą stronę ? O czym mówisz ?
— Żebym Nie obrosła w piórka i Przestała się uczyć, ale To Mnie chyba Nie grozi.
— No nie, aby Mieć Coś w rozumie, To trzeba się Jednak uczyć, ale jednym To idzie Ciężko, a innym Tak jak Tobie lżej Kochana.
— Tak Kochany. Nie Mam Wielkich Problemów z nauką. Dziś idę na imprezę z koleżanką, będę Mogła Być do ok. siedemnastej.
— Zaczęły się imprezy równo ze szkołą ?
— Dziś jest sobota.
— No Tak czas na imprezy, Tak po prostu Zapomniałem.
— Raz można iść.
— Pewnie, Jesteś Wolnego Dziewczyna możesz Robić co Ci się podoba. Już się przygotowujesz ?
— No nie.
— No bo nic Nie piszesz.
— Za pół godzinki będę się przygotowywać.
— No To wymagą Dużego Przygotowywania się. Jego Już Chyba dam Ci spokój abyś Nie Zapomniała się w czymś przygotować, więc Przyjemnej imprezy.
— Wyczuwam złośliwość, ale dzięki.
— Mam się Cieszyć, no jasne. Bardzo się Cieszę, aż Płakać Mnie się Chcę. Jednak Jestem Ci na Przeszkodzie i dlatego Taka Jesteś arogancka w ostatnich dniach. Nie dla Mnie, Takie życie
Pa, pa.
— W porządku. Nie Jesteś Mnie żadną Przeszkodą, ale To już Mówiłam wczoraj. No nic Jak Mnie Zostawiasz To nic innego Mnie Nie pozostaje jak Powiedzieć To Twoje Milutkie pa pa.
— Przed siedemnasta Piszę jeszcze do Dominiki.
— To Ty Mnie Zostawiasz Udając się na imprezę bez Mnie i nawet Nie pytając się o Pozwólenie. Teraz Wiem dlaczego jest Taka Ostrą Rozmowa Między nami.
— Ależ idę z koleżanką do koleżanki na urodziny Romcio, Nie martw się. Kocham Cię.
— Ok. już Dobrze, ale Proszę Cię myśl o Mnie i uważaj na Siebie, a następnym razem uzgadniaj ze Mną, Takie wyjścia. Mam nadzieję że Często One Nie będą.
— Jestem Tylko Twoja i zostanę do końca życia.
— Cieszy Mnie, To, Zyczę Przyjemnej imprezy, pa i Całuski.
— Napiszę sms do Ciebie jak będę w domu, pa i też Całuję.
—— Dzięki za informację o której Przyszłaś, powiem Ci że Jestem z Ciebie dumny.
— Cieszę się, Nie będę Ci Przeszkadzać bo masz dziś na Pewno urwanie głowy.
— No tak, przygotuję wszystko i dziś idę na jedenastą, Trzydzieści do kościółka.
— Rozumiem, myśl Troszkę o Mnie i się Nie gniewaj.
— Mam pytanie do Ciebie.
— Jakie ?
— Czy, Takie, Twoje Zachowanie wobec Mnie, To spowodowane było Tym że Chciałaś wyjść w piątek na imprezę ?
— No tak, Dobrze Myślisz. Nie Wiedziałam jak Ci To przekazać, Byłam rozkojarzona.
— Dobrze, Porozmawiamy o Tym kiedy indziej. Odezwę się po siedemnastej.
— Będę Czekała, Buziaki.
— Hej Kochana, Spóźniłem się Troszkę bo Musiałem trochę z Iza Posprzątać po gościach.
— Teraz Jesteś sam ?
— Tak sam, A dlaCzego Pytasz ?
— Z Ciekawości na Pewno Piękna uroczystość Miałeś.
— Bardzo Piękną, myślę o uroczystościach odpustowych w kościółku. No wiesz, chór Pięknie śpiewał, dużo gości, księży, mszę celebrował biskup. Pięknie było.
— Cieszy Mnie, To że Tak się Tym ekscytuje.
— Ok. Kochana wracając do naszej Poprzedniej rozmowy. Nie rób Tak już nigdy.
— Tzn. jak ?
— Martwiąc się czymś MyślisZza dużo i Dochodzi Między nami do nieporozumień.
— Bo Nie Chcę Cię stracić i Nie Wiem Jak Ci przekazać Problem choćby z Tym wyjściem w sobotę na imprezę.
— Ale To Nie Była impreza, ale wyjście na urodziny koleżanki.
— No tak, masz rację.
— Pewnie że z każdego wyjścia można zrobić imprezę, ale, Ty, To rozumiesz i na Pewno Nie będziesz włóczyć się po dyskotekach czy klubach, a już Nie dopuszczam do Myśli abyś popijała jakichś alkohol czy Paliła papierosy albo narkotyki Używała.
— O To możesz Byś spokojny.
— To nic Nie zagraża naszemu związkowi, ale musisz Byś szczera i wszystko mówić.
— Jesteś Kochany, będę unikać imprez choćby Że Względu na To Że lepiej w Tym czasie z Tobą Kochany Porozmawiać albo pobyć.
— Wiem że Jesteś Madrą Dziewczyna i Mam zaufanie do Ciebie.
— Dziękuję za zaufanie i Teraz będzie coraz lepiej. Kocham Cię.
— Teraz będzie coraz lepiej Między nami. Również Cię Kocham.
— Za Chwilę pójdę do domciu, a Później na Spacerek z pieskiem.
— Rozumiem Jak będziesz Chciała To możemy jeszcze parę słów Na dobranoc zamienić.
— Myślę że Tak Jak się spakuję na jutro To napiszę.
— Czekam.
— leżę w Łóżeczku i myślę jak bardzo Cię Kocham i Nie oddam Cię żadnej innej.
— No, no ale wyznania. Rozumiem Cię Ja, Tym bardziej wszystko zrobię abyśmy byli razem.
— Na Pewno wszystko ?
— Tak, wszystko.
— Wierzę, Teraz mogę spokojnie spać z Uśmiechem na Buzi.
— Możesz, Dobranoc Kochana i Mocno Cię Całuję.
— Dobranoc Mój Skarbie, Całuski.
—— Całuję i Przytulam Zacząłem pisanie.
— Dziękuję i też Całuję Mój Skarbie.
— Jak w szkole ?
— Dobrze, uczę się na bieżąco i Nie Mam Problemu.
— No i Nie będziesz Miała bo Jesteś zdolną Dziewczyną.
— Tata już Wrócił ?
— A Nie pisałem Ci Że W sobotę przyleci ?
— Tak, tak, rzeczywiście. Tak się Spytałam.
— Oswaja się klimatem i pracą hi, hi, hi.
— Sprawdza ile syn namieszał hi, hi, hi.
— Ale dowcipna, Nie ma takiej Możliwości, aby było Coś namieszane.
— Wiem, Zartowałam.
— Też o Tym Wiem że żartujesz.
— Powiem Ci Coś, planujemy klasową wycieczkę do Krakowa na trzy dni może by Była Możliwość, aby spotkać się na kawie ?
— Żartujesz ?
— Nie żartuję na wiosnę planujemy, Taką wycieczkę.
— Nie o Tym Myślałem, Zartujesz chyba z Tym spotkaniem.
— Nie przemyślałam Tego Tak się Zapytałam.
— Jakbyć To Sobie Wyobrażała ? Napisz trochę.
— Nie Wiem, Nie wyobrażam Sobie. Jednak przecież przywitalibyśmy się się i Porozmawiali.
— No Nie Wiem czy, Tak Lekko by To Ci poszło. Jego bym Cię Objął i Całował Całował i z rąk Nie Wypuścił. Nie droga Moja kochano Dominiko To by Była Najgorsza karą dla Mnie i Wiem że również Dla Ciebie. Mogło by To źle się Skończyć dla nas.
— Nie rozumiem, Myślisz że Jak ?
— Myślę ze Moglibyśmy popełnić duży błąd
— Jaki na Przykład.
— Trudno To wywnioskować, ale zrozum że Tak bardzo Zakochane osoby w Sobie moga Popełnić błąd
— Myślisz ze Mogłabym chcieć zostać u Ciebie ?
— A może chcielibyśmy się Kochać ?
— Nie, przecież Mamy Swój rozum.
— Człowiek zaślepiony popełnia błędy, ale człowiek Zakochany i To Tak Mocno jak JeJ W Tobie i Nie mający nic do stracenia mógłby ulec Tak Namiętnej i Pięknej Dziewczynie jak Ty.
— Nic Nie rozumiem.
— Może Być Chciała już zostać u Mnie.
— Przecież do szkoły chodzę, Jeszcze Jestem Młoda.
— Mało jest takich przykładów. Przecież Być Mogła się Tu uczyć i Mieszkać ze Mną.
— No tak, dużo jest dziwnych przypadków Przynajmniej dla Mnie.
— Zawsze Jest tak Jak Mnie Nie Dotknie, Taka sprawa To widzę Tylko jak inni źle robią. Lepiej Kochana Nie wywoływać wilka z lasu. Najlepiej będzie jak będziemy się Trzymać Swoich marzeń.
— Nie do końca najlepiej.
— Nie rozumiem.
— Już Dobrze kiedyś Porozmawiamy o Tym.
— Czym Mam się niepokoić.
— Spokojnie Kochany, Całuski.
— Coś kombinujesz, ale wiesz co mogę wam Załatwić pobyt Tutaj z wyżywieniem i noclegami oraz Zwiedzanie Krakowa z doskonałym przewodnikiem.
— Ale Być Musiał Mnie powiedzieć ile by To kosztowało.
— Co Mam Ci Powiedzieć ? Przecież nic bym Nie Chciał od was. Wiem i od razu przekreślasz Moja Propozycję.
— A Myślałeś ze Może Być inaczej ?
— Tak Myślałem.
— Źle Myślisz, Zrozumiałam bym że Jego Mam Za darmo, ale dlaczego inne osoby MaJą Na naszej Miłości korzystać ?
— Choćby dlatego że Je znasz, a One znają Ciebie. Zorganizowałbym wam najpiękniejsZa wycieczkę jaką Być Mogła Sobie wymarzyć.
— Ja wcale, To Nie wątpię. Wiem że Teraz trzeba Załatwiać taką wycieczkę na wiosnę, Nie Wiem czy Coś mówić wychowawczyni.
— Powiedz ze Masz Możliwość Załatwić wycieczkę za Mniejsze pieniądze, a bardziej Atrakcyjną z osobą która Mieszka w Krakowie.
— No Nie Wiem.
— Ok. zorientuj się Jego Jestem w stanie Dla Ciebie wszystko zrobić, ale Takiej wycieczki żadne biuro Ci Nie Załatwi jaką Jego bym Zorganizował. Oczywiście wszystko legalnie z rachunkami.
— Oj Mój wariacie Kochany, Naprawdę wszystko dla Mnie zrobisz ?
— Nie obiecuj Sobie zbyt wiele, a Przynajmniej do matury.
— To Żeś Mnie zastopował. Już Wystarczy Na dziś Muszę Jeszcze spakować się, A dużo już godzin.
— Rozumiem, Troszkę Mnie podnieciłaś Tego wycieczką do Krakowa. Dobranoc i się wyśpij.
— Papa, Całuski.
— Całuski.
— Jutro dopiero spotkamy się po dwudziestej, ale będę pod telefonem, więc Całuski Mile widziane.
—— Hej Mój Skarbie.
— Witaj Kochana.
— Mało czasu Mamy na Rozmowę, więc może, Troszkę marzeń Mnie napiszesz.
— Ale masZ zachcianki. Musisz się przygotować na Moje dalsze Marzenia.
— W jaki sposób ?
— Psychicznie bo będzie dużo Miłości.
— No To działaj, Jestem już Podniecona.
— Dobrze Moja kochana, bardzo Dobrze, więc kupiliśmy bilety na Rejs i Wracamy do naszego hotelu El Sol jest Jeszcze widno kiedy Siadamy na tarasie kawiarenki i pijemy wyśmienity koktajl. Patrzymy się na Plażę na którą wpływają fale spokojnego morza, a z prawej strony Góry które przy blasku zachodzącego słońca mają Kolor purpurowy. Siedzimy Uśmiechając się do Siebie i opowiadam Ci że pojedziemy na Minorke i Cała zwiedzimy zostając tam na noc. Cieszysz się że Tak Tu jest Pięknie i ze Możemy razem podRóżować i Zwiedzać ten Piękny świat.
— Zapowiada się Wspaniale pisze nika Zamawiamy na kolacyjkę smażoną Rybkę Zzapiekanymi pikantnymi ziemniaczkami i sałatką. Po kolacyjce idziemy na Spacer wzdłuż wybrzeża Trzymając się Za Rączki i Nimi wesoło huśtając. Fale wody oblewaJa Nasze nóżki Sprawiając Miłe Doznania, Puszczasz Moją rączkę i schylając się Nabierasz wody Na dłoń i Mnie Nią kropisz Ciesząc się przy Tym szczerząc szeroko ząbkami. Nie pozostaję dłużny i Nabieram wodę lecąc za Tobą bo Zaczęłaś Uciekać. Bawimy się i radujemy goniąc się po plaży, Całując za każdym razem kiedy się zbliżymy do Siebie.
— Zaczyna się Wspaniale - komentuje Moja kochana Radości naszej Nie ma końca i dopiero koło północy Udajemy się do Pokoju w Wielkim Podnieceniu. Już pozamknięciu drzwi rzucasz Mnie się na Szyję nóżki podnosisZzakładając Je na Moich Biodrach i Mocno Przytulasz, a Usta Swoje wtapiasz w Moje Namiętnie Całując. Trzymając Cię za Pośladki Przenoszę do Łazienki i stawiając Cię na Posadzce Nie rozłączając Ust, Rozbieramy się i Wchodzimy pod Chłodny Prysznic, a następnie po Szybkim umyciu, prowokujesz Mnie chwytając za Malutkiego i ciągniesz Go w kierunku szerokiego Łóżka Tam ruchem Swoim Powodujesz że kładę się na Plecki, a Ty Kładziesz się na Mnie w odwrotnej Pozycji Rozkraczając nad Moją Główką i podając Mnie Swoją Pachnącą jeszcze płynem kąpielowym Malutką i Jeszcze się Dobrze nie Ułożyłaś na Mnie kiedy Mój Języczek dosięgnął już Twojej Malutkiej, aż Jękłaś z Podniecenia.
— Och, ach jak Miło Teraz kiedy Dokładnie Położyłaś Swoją CIPECZKĘ na Mojej Buzi robi Ci się Cieplutko i Milutko, Czujesz Swój Przyśpieszony rytm serca, a Stojący przed Twoimi Oczkami Malutki Sprawia Ze zaczynasz Go Delikatnie Pieścić wystawiając Języczek i koniuszkiem Drażnisz Jego Główkę i Dziurkę na Środku Jego, jednocześnie Czujesz jak Języczek Mój merda w Twojej myszce co jakichś czas wylatując i Drażniąc Twój czuły punkt przed Wejściem do CIPECZKI.
— Ale Przyjemnie Mnie się robi, Czuje Jak Rozpala się Moje Ciało - mówi Nika Moje rączki Trzymają, Twoje Pośladki i steruję Nimi tak, abyś jak Największe otrzymywałaś Doznania z Pieszczenia Mojego Języczka który, To jest Głęboko w Malutkiej To Znowu Pieści ŁECHTACZKĘ, a To sprytnie Delikatnie po Cichutku zakrada się do Dziurki Pupci Liżąc przy Tym Twoje Delikatne i Kochane Pośladki. Czujesz Doznania Podniecenia i Lekki pot Cię oblewa, ale pieczołowicie zajmujesz się Malutkim, Lekko omiatając Jego Główkę Języczkiem, a RaZ Za jakiś czas przygryzając ząbkami, To Znowu Wkładasz Go jak Najgłębiej do Buzi.
—kg— Myszka Zaczyna się Wypełniać Nektarem Miłości i Nie ma Go kto Wyssać - żali się Namiętnie Moja Dziewczyna Reagując na Marzenie, Nasze Pieszczoty Powodują coraz Większe Podniecenie, jest Nam coraz Przyjemniej, KREW Zaczyna Szybciej krążyć i słyszymy coraz Szybsze nasze oddechy. Szybko nadchodzi moment naszego ORGAZMU, ale wszystko zwalnia, bo Ty Przerywasz i Kładziesz się na Plecki i Namiętnym głosem mówisz Rozkraczając nóżki zgięte w kolankach i postawione na stópkach:
— Wejdź We Mnie, Tym Swoim Ogierkiem, Tak Głęboko, Mocno.
— To by było Teraz Potrzebne, Bólu bym chyba Nie Czuła. Wejdź We Mnie pisze Nika, Szybko kładę się Między Twoimi nóżkami, nóżki Mam Wyprostowane i wspieram się na Rękach mając przed oczami Twoją Śliczną Wspaniałą Buzię. Jednym Wolnym Pchnięciem Mój Malutki Wszedł do Twojej CIPECZKI i Zaczął Szybko Wykonywać ruchy wychodząc z Malutkiej i Znowu Wchodząc. PowracaJą Nasze Emocje i Szybko przychodzi Podniecenie, w jednym Momencie Czujesz jak Mój Malutki Wchodząc do CIPECZKI przejeżdża Delikatnie Drażniąc ŁECHTACZKĘ, a następnie Drażni Szyjkę Macicy i Miło Rozciąga Ścianki Malutkiej.
— Szybciej Kochany, już Dochodzę. Pracujesz Mocno Swoimi Mięśniami Malutkiej i Mój Ogierek poMimo Śliskości w Malutkiej Zaczyna Dochodzić do Wytrysku. W Tym też Momencie kładę się całym Ciałem na Tobie, Trzymając Twarz Twoją w Swoich Dłoniach i Moje Usta Zaczynają Całować Twoje. Kiedy odpływam w Śliczny świat Miłości jeszcze Pracując Malutkim, Czuje Jak Mocno Pracujesz Biodrami podróżując ze Mną. Przez moment trwają jeszcze coraz bardziej Zwalniające ruchy naszych Ciał, aż Opadają całkowicie nasze Emocje z Oczkami zamkniętymi i z Ustami złączonymi.
— No i się Stało, Doprowadziłeś do ORGAZMU, coraz łatwiej Ci To idzie. Dziękuję, Teraz Oczka otwierasz. Ja znowu wsparłem się na Łokciach będąc Malutkim dalej w Twojej myszce. Mój Języczek Wpycha się do Twoich Usteczek, Drażnisz się Nie chcąc Go wpuścić, ale w pewnym Momencie zasysasz Go z Całą Mocą, wiesz że Ja To Lubię. Po chwili Swój pchasz do Mojej Buzi walcząc z Moim. Ją zasysam Go, ale Delikatnie, aby Cię Nie Bolało. Swoją Następną Miłość kończę Muskając Twoje Usta z Nabrzmiałymi Wargami z Namiętności Jaką Przezywaliśmy. Moje Muskania Ustami składam również na Twoich Cycusiach które są w Moim zasięgu i zasysam leciutko Sutki które masz Nabrzmiałe i Twarde. Teraz zkuluję się z Ciebie kładąc się obok, Kładziesz się na bok, Swoją Główkę Układasz na Moim torsie, a Ja Cię Miło Przytulam i Głaskam po nad ramieniu.
— Nawet Nie wiadomo kiedy urwał Nam się film. Budzimy się rano o piątej i szybciutko Bierzemy Prysznic i zdając pokój Jedziemy do portu na Prom.
— Jesteś Wspaniały Romcio i Tylko Mój.
— Dobrze że To Czujesz, Ty, Też Jesteś Wspaniała, ale, ale, Trzeba iść spać, Wiem o Tym. Całuski i dziękuję.
— To Ja dziękuję za To że Cię Mam i ze Mnie, Tak Mocno Kochasz. Dobranoc Moja Miła.
— Dobranoc Mój Kochany.
—— Jestem Kochana Zacząłem rozmowę.
—— To Cieszę się, powiem Ci że najlepiej Tak na Gg To będzie jak umówimy się Na dziewiętnastą.
— Ok. To Umawiamy się że będziemy spotykać się na Gg o dziewiętnastej każdego dnia no oprócz dni Wolnych.
— No tak, Ty zaczniesz naukę To do tej pory, Też Coś się już pouczysz, a Jego będę na Pewno na Tego godzinę Tylko Dla Ciebie.
— No To Mamy wszystko Ustalone, Jesteś Kochana.
— Mam do Ciebie prośbę Skarbie.
— Twoja prośbą dla Mnie Jest rozkazem.
— Hi, hi, hi.
— To prawda i Nie musisz mówić ze Masz prośbę.
— A jak ?
— O co Ci Kochaną Chodzi.
— O Doładowanie, Telefonu.
— Wystarczy Powiedzieć "doładuj Mnie Kochany, Telefon"
— Kochany, Telefon ?
— Hi, hi, hi. Nie za bardzo Mnie wyszło, ale wiesz Jakie słówka są do Mnie, a Jakie do telefonu.
— Jasne Skarbie, Zartuję. Ok. Proszę, doładuj Mnie telefon.
— No Dobrze, Jesteś za bardzo kulturalną Dziewczyna abyś formy Grzecznościowej Nie Używała i Muszę przyznać Ci rację. Kiedyś Ci chyba pisałem że nigdy Nie ma Za dużo Grzeczności i Czy To do koleżanek, czy do Kochanego, czy do rodziców.
— Wiem o Tym.
— Za ile Ci Doładować ?
— Zaskoczyłeś Mnie, Tym pytaniem, może Być Za dwadzieścia pięć złotych.
— Już Doładowałem, przyszło.
— Tak dziękuję, o kurcze dlaczego Tak dużo ? Wiedziałam że doładujesZza więcej, ale Nie za stówę.
— Wiem że będziesz Miała Coraz więcej kontaktów z koleżankami, a i do Mnie, Teraz czasami dzwonisz, więc Ci się przydadZa i Zawsze na Mnie możesz liczyć.
— Jesteś Wspaniały, ale przecież Ciężko Pracujesz na te pieniążki.
— Kochaną Dla Ciebie, To mogę w kamieniołomach pracować hi, hi, hi.
— Żartowniś.
— Trzeba Troszkę pożartować.
— A powiedz Mnie Jak tam testy już Minęły.
— Te które Miały Być To Minęły, Nie Miałam Problemów.
— Mówiłem że nie widzę Problemów, przecież już Cię trochę Znam.
— Trochę ?
— Myślę że Tak Na Czterdzieści procent.
— A Mnie się wydaje że Ja Cię Znam na sto procent.
— Myślę Że krótko się Znamy, aby Tak na sto procent znać Dobrze drugą Osobę.
— Chyba tak, ale czterdzieści procent To uważam że za mało.
— Kochana To Nie, Tak. Powiem Ci Coś, ale, Tylko wysłuchaj i Nie komentuj bo chyba ten komentarz będzie Nie Na Czasie.
— Nie rozumiem, ale zgoda.
— Nie zaprzeczysz że Jesteś Młodą Dziewczyną. Ja Uważam Że W Tym wieku Powinnaś się uczyć, Mieć porządne koleżanki i beztroskie życie. Biorę pod uwagę że Jesteś bardzo Inteligentną Co oznacza Że również oczytana na Różne, Tematy, Także, Tematy życiowe. Ale, no właśnie jest ale, każdej Młodej osobie charakter się wykształca i To wykształcenie jest uzależnione od otoczenia. Ty Nie masz jeszcze ukształtowanego charakteru /rozumu/, Tak oczywiście Nie jest On wypatrzony Mimo Moich marzeń bo Bierzesz To jako naukę na Przyszłe lata i Dobrze. Natomiast gubisz się jeżeli chodzi o Jakieś obawy, np. niepotrzebne było nieporozumienie w rozmowie przed Twoim wyjściem do koleżanki na imprezę, a było Potrzeba Wcześniej Mnie powiedzieć ze Masz takie wyjście i spytać się czy Nie Mam nic przeciwko temu na Razie chyba Tylko Tyle Ci powiem.
— Uważnie przeczytałam. Muszę spytać o Coś.
— Jak musisz To pytaj.
— Uważasz że Jestem jeszcze głupiutka ?
— Nie Powiedziałem Tak i jak na Swój wiek To Jesteś bardzo Mądra.
— Ale ?
— Będziesz Madrzejsza jak będzie Miało dojść do naszego spotkania.
— Czyli po maturze ?
— Tak Zakładam i uwierz Mnie nic złośliwie Nie mówię, ale Taki jest bieg życia ludzkiego. Dla Twojego spokoju To Ci powiem że Ja dopiero w ciągu dwóch ostatnich lat Chyba dojrzałem patrząc na Swoje życie z teraźniejszej perspektywy.
— No ale wykład wysłuchałam, powiem Ci Skarbie ze Masz rację. Pozwól że będę Twoja pilną Uczennicą życiową.
— Nie do końca Tak może Być bo by To Była dyktatura z Mojej strony.
— Nie martw się Też Mam Swoje zdanie i musisz Je brać pod uwagę.
— Wiem i wspólnie Musimy życie Układać.
— Nie martw się Mam Swoje plany, ale To jeszcze za wczas, aby Je Poruszać.
— Może Coś powiedz na ten temat bo się Trochę boję.
— Pisałam że znam Cię prawie na sto procent, więc Nie ma obaw dasz Sobie Że Wszystkim radę.
— Myślę że Tak Kochana i będziemy musieli się Położyć spać bo przecież już dużo godzin.
— Z Tobą się Tak Ciekawie Rozmawia że Trudno się rozstać.
— Całuski Kochana i Dobranoc.
— Całuski Kochany, Dobranoc.
—— Witam Moją Ślicznotkę w Pierwszym dniu jesieni.
— Dzień Dobry Skarbie, wybiła dziewiętnasta. Jesień To Piękna Porą Roku, ale Szybko się kończy.
— No tak, złociste listki wiatr z dmucha i jest coraz krótszy dzień. Jak Minął dzień ?
— Całkiem Dobrze, telefon Twój Radości Mnie Dodał i Sprawił dużo Ciekawości u Moich koleżanek.
— Pytały się Coś ?
— No tak, Musiałam Troszkę opowiedzieć o Tobie.
— Co Powiedziałaś ?
— Student, bogaty, Kochany. Pokazałam ostatnią fotkę w garniturze i powiem Ci Że były Zachwycone.
— Hmm. ino Żeby Ci głupoty do Główki Nie Wbijały.
— A Takie są.
— Co mówią ? Zresztą, To nieważne.
— Właśnie nieważne, ale będziesz Musiał Porozmawiać z Mamą bo Ona się dziwi Że Wysyłasz pieniądze Raz podając innego nadawcę, a Raz innego.
— Zgadza się Kochane Moje serduszko, co do Moich danych To jeszcze za wczas.
— Boisz się że Cię będę szantażować Jakbyś Mnie Zostawił.
— Proszę Nie myśl o Tym, czas Szybko leci i przyjdzie, Taki czas Że Wszystko będziesz Wiedziała.
— Mama Szukałą Coś na temat Tych danych na Przekazie, ale nic się JeJ Nie zgadzało.
— Może zmienimy, Temat ? Pamiętasz Że W sobotę idę Filmować na wesele.
— Pamiętam, będę tęskniła.
— Będę pod telefonem, też będę tęsknił.
— A w dodatku jutro też Nie popiszemy bo Nie Wiem o której wrócę.
— Pamiętam że po lekcjach masz wyjazd do Poznania na ten wydział Biologii.
— No właśnie i dlatego dziś też Muszę Wcześniej się Położyć.
— Dobrze Cię rozumiem i Cieszę się Ze zaczynasz dbać o Swój Organizm, a szczególnie o sen.
— Chyba To też Twoja Nauka o ile Dobrze sobie Przypominam.
— Pisałem Ci o Tym że należy chodzić Wcześniej spać, a Nie słuchać muzyki i Zajmować się internetem.
— Już ok. będę jutro pod telefonem, Śmiało możemy popisać albo Porozmawiać.
— Jasne że się odezwę.
— A napiszesz Mnie Troszkę marzeń ?
— Teraz ?
— Tak.
— Ale, Troszkę Jesteś radosna i Ciekawa przygód Jakie nas spotkaJa Na Minorce. Wjeżdżamy na Prom i po wypiciu Soczków w kawiarence na Promie i po pobyciu paru Minut na Pokładzie dopływamy do Minorki. Podróż trwa półtorą godziny. Jeszcze przed przybyciem promu do portu czytam Ci wiadomości na temat wyspy z przewodnika z których dowiadujesz się ze:
Minorka To drugą co do wielkości wyspa Balearów (668 km kw. długa na 48 km, szeroka na 16) Wygląda jak iskrząca turkusowymi obwódkami Zielonego PTASZKUta. Część północna, pofałdowana, Zbudowana jest z piaskowca, Między leśnymi parowami prześwituJa pagórki. Część południowa, wapienna, jest bardziej płaska. Wzdłuż wybrzeża Mamy kilka kurortów (i nowoczesne wille). W Głębi wyspy wśród nieużytków i pól rzepakowych natkniemy się na Porozrzucane wioski i pojedyncze Białe domy (najczęściej z końca XVIII bądź Początku XIX wieku). W kilku Miejscach Wystają z ziemi osobliwe kamienne monumenty Pozostałości osad talayotyckich z epoki brązu. NajwyżsŻe są, Talayoty Stożkowate wiesz sięgające 5-10 metrów. Mogły, To Być Miejsca pochówku, wiesz obserwacyjne bądź Siedziby przywódców wspólnoty. Często sąsiadują z Nimi taule - wysokie na Ponad cztery metry budowle w kształcie litery, T; według jednej z teorii były, To Ogromne ołtarze. No i są Jeszcze navety - kształtem Przypominające Odwrócona łódź, prawdopodobnie służyły za kostnice. Najlepiej zachowane kamienne Pozostałości To Talati de Dalt sprzed około 3 Tys. lat i równie stara Navetą d'es Tudons (najstarsza w Europie komórą do grzebania zmarłych).
— Pierwsi Mieszkańcy prawdopodobnie dotarli na Minorkę z Półwyspu Iberyjskiego w czwartym Tysiącleciu przed nasZa erą. Trzy, Tysiące lat Później na archipelag przypłynęli feniccy żeglarze. Miejscowi niechętnie przyjmowali gości Ostrzelani kamieniami z procy Grecy, którzy zjawili się Tu w VIII w. p.n.e. nazwali wyspy Ballein, od broni Jaką zostali zaatakowani. Wyczyny procarzy Stały się Tak głośne że wynajął ich Hannibal, kiedy przeprawiał się ze słoniami przez Alpy w czasie drugiej wojny punickiej (218-201 r. p.n.e. ). Żądni uciech balearscy wojownicy przy odbiorze zapłaty odmówili złota, w zamian Prosząc o Kobiety i wino. Tego trunku było zresztą zawsze pod dostatkiem, wyrabiano Go na wySpaćh od czasów antycznych, aż po wiek XIX, kiedy plaga mszyc zniszczyła Wielkie winnice (pod koniec XX w. zaczęto Je odtwarzać).
— W życiu wyspiarzy wino To nadal nieodłączny element dnią Codziennego. Raczej Czerwone niż Białe. Począwszy od vino de casa, czyli stołowego, poprzez droższe odmiany Rioją Czy Sangre de, Toro w wersji con crianza, tzw. leżakowanej, aż po długo przechowywane w dębowych beczkach gran reserva.
— Panuje, Także zaszczepione przez Brytyjczyków uwielbienie Dla ginu. Założona w XVIII w. Destylarnia Xoiguer w Maó wciąż produkuje w Miedzianych kadziach zaprawiany owocami jałowca spirytus, z którego uzyskuje się gin. Przy okazji można spróbować jak Smakuje Słodki brązowy likier Całent (wino plus nasiona anyżu, szafran i cynamon) albo przyrządzane według fenickiej Ręceptury polo (przypomina likier, powstaje na bazie rumianku zbieranego na Przylądku La Mola W wschodNiej części wyspy). Nie przegapmy koktajlu z ginu i lemoniady, czyli pomady, która Uchodzi za specjalność Minorki.
— Dobranoc Moja Miła Sprawdzaj jutro telefon będę pisał sms-y.
— Ok. Całuski i dziękuję za piknie opisanie historii tej wysepki na Pewno jest tam Cudownie.
— Przekonasz się, Dobranoc.
— Dobranoc.
—— W ten dzień pisaliśmy sms-y oraz Rozmawiali Na Chwilkę przez telefon.
—— Od samego rana szykuję się na wesele, u pana Młodego Muszę już Być po dwunastej. Pierwsze co Wstałem To przeczytałem sms-a od Dominiki że Jest już w domu i przesyłą Całuski. Godziną Przyjścia sms-a Była dwudziestą drugą. Spałem i Nie Słyszałem. Ok. Dziesiątej wysłałem Całuski z życzeniem Miłego dnia Za Co natychmiast otrzymałem odpowiedź podobnej treści. poza krótkimi sms-ami Nie Mieliśmy dziś Milszej rozmowy no, ale, Trudno przecież Jestem Tak Jakby w pracy.
—— Hej Skarbie - wita Mnie Nika.
— Hej Kochana Odpowiadam, jednocześnie ubierając się do wyjścia.
— Jak tam ? Masz kaca ?
— Po tej lampce szampana na toaście ? pytam.
— Ok. Wiem że nie pijesz Prostuje Swój żarcik.
— Dziś chyba Jakiegoś drinka wypiję bo jest luźniejszy dzień, wczoraj Tego kamerą i aparatem To się nachodziłem Opowiadam.
— To Nogi Cię Bolą ? O której Wróciłeś ? Pyta Moja kochana.
— Nie ma Tak źle, Wróciłem przed czwarta Odpisuję.
— To się Nie wyspałeś ? Mam do Ciebie prośbę Jak możesz To poślij Mnie ich fotografię, no Młodej pary Prosi Dominika.
— Byłem już Na dziewiątą w kościółku. Fotkę poślę jutro Skarbie do Nie Mam Tego jeszcze zgranego na komputer
— Rozumiem, To już Ci Nie Przeszkadzam, Udanej imprezy.
— To Nie impreza Skarbie.
— Żartuję przecież, pą Całuski i myśl o Mnie.
— Miłą Popołudnia, Mam nadzieję Że W domu Je spędzisz - upewniam się kończąc rozmowę.
— Będę się Grzecznie uczyć - jeszcze Zdążyła odpisać.
—— W poniedziałek Spałem do południa, a Później przeglądałem film Nagrany na weselu i zdjęcia, dużo roboty będę Miał z Tym materiałem bo Mam Tego dużo, samych zdjęć czterysta, a filmu Mam Nagranego razem z plenerem ponad pięć godzin. Praktycznie nic Nie Zrobiłem i już wybiłą godziną dziewiętnasta, więc piszę do Dominiki.
— Cześć Skarbie Jak tam w szkole ? Pytam.
— Skolko, Nie interesuj się Moja Nauką, daję Sobie radę i rozmowę poświęćmy na inne, Tematy bo mało Mamy czasu dla Siebie Odpisuje chyba Troszkę zła.
— Masz rację Odpowiadam i pytam - Myślałaś dziś Troszkę o Mnie ?
— Zawsze Myślę i Nie ino Troszkę, Mam pytanie, kiedy zaczniemy Rozmawiać przez kamerkę Zapytała i dodaje - Tak Pięknie by było patrzeć Sobie w oczy.
— Za Szybko wszystko Chcesz, przyjdzie na To czas Kochana Odpisuję.
— Rozumiem, Przepraszam za Moja Porywczość, ale To będzie Piękne jak będziemy się widzieć.
— Marzę o Tym, ale Jeszcze nie masz do Mnie, Takiej odwagi, aby np. przez kamerkę Pokazać Swoje Ciało i Robić Sobie Dobrze na Moich oczach albo patrzeć jak Ja, To robię kiedy Rozpieszczasz Mnie Swoimi słowami.
— O kurcze, Nie Myślałam o takim czymś.
— Wiem Jego Praktycznie, Też o Tym Nie Myślałem i Nie Wiem Jakby To Miało Wyglądać, ale patrząc na nasZa Miłość To chyba będzie wymagalne przez nasze Uczucia.
— Nie Wiem.
— Właśnie Nie Jesteśmy na To jeszcze gotowi, To może jak będziemy bliżej do spotkania się w Realu ?
— Ok. wyślij Mnie Jeszcze nowożeńców i idź spać. Całuski Na dobranoc - żegna się Nika.
— No, Tak masz rację już jest Późno. Wygląda Mnie na To że Cię Troszkę zasmuciłem Moimi planami co do spotkań przy kamerce. Wysyłam zdjęcie Młodej pary i Dobranoc Kochana Odpisuję zegnając się.
—— Ale Piękna Para, dzięki Kochany, Całuski. Nie zasmuciłeś, ale na takie Igraszki To jeszcze chyba za wczas.
— Też Tak myślę. Wyśpij się gwiazdeczko.
—— Jesteś Romcio ?
— Tak, Jestem i o zdrówko pytam bo o szkołę zabroniłaś.
— Nie zabroniłam, ale To jest zbyteczne, Tak ciągle pytać się o szkołę.
— Masz rację serduszko Moje, dziś Byłem na uczelni popatrzyć czy stoi, a przy okazji pozabierałem plany na ten semestr i spis materiałów Jakie Mnie będą Potrzebne.
— To Teraz będziesz Mniej o Mnie Myślał.
— Nic się Nie martw, Jesteś już Mocno zakorzeniona w Mojej głowie. Jak się Moja kochaną Czuję ?
— A dziękuję, Dobrze Skarbie, a jak tam zdrówko u Ciebie najdroższy ?
— Wyśmienicie Nie mogę się skarżyć.
— A jak tam Twój tata, Zadowolony z Twojej pracy ?
— Bardzo, Miałem Ci Nie mówić bo może To Wyglądać Na Chwalenie się, ale Dostałem nowy samochód za pracę W wakacje.
— Zaskoczyłeś Mnie Jak To Miałeś Mnie Nie mówić ?
— No Przepraszam, Nie gniewaj się.
— Żadnych tajemnic, To chyba było Ustalone ?
— Tak.
— Nie gniewam się, ok. Jutro Skarbie idę z Mamą na basen, więc Nie Wiem o której się spotkamy.
— Na którego idziesz ?
— Na osiemnastą Na dwie godziny, gdzieś o dwudziestej czterdzieści będę w domciu.
— To może, Trochę popiszemy, rano Nie wstaję Tak wcześnie no, ale, Ty wstajesz do szkoły.
— O Mnie się Nie martw Romcio do szóstej się wyśpię jak Mnie puścisz spać o północy, hihihi.
— Mam Dobre serduszko To Cię Puszczę.
— Wiem ze Masz Dobre serduszko, Mam pytanie. Jakie autko Dostałeś od taty.
— Hondę Legend IV jutro zrobię fotkę To Ci wyślę.
— A To nówka ? Jakim Teraz Jeździłeś ?
— Tak ze salonu produkcja z Tego roku, Jeździłem Seatem Altea I Freetrack XL z 2007 roku.
— Przecież To jest nowy samochód i co Go będziesz sprzedawał ?
— Wiesz myślę nad czymś, ale może kiedyś Ci To powiem, Nie sprzedam go.
— A Nie możesz dziś To Powiedzieć ?
— Dobrze Jak Chcesz, ale Nie komentuj Tego, rozumiesz ?
— Jak Sobie życzysz, więc słucham.
— Jak zrobisz prawko To Ci Go dam.
— Przywieziesz Mnie Go ? Prawko dopiero zrobię po drugiej klasie.
— Tym się Nie martw, będę Miał dwa, jest garaż To się Nie zmarnuje, a jest Jak nówka.
— Ach tam... Nie myślę o Tym Teraz.
— Masz rację do Tego czasu, To trochę wody upłynie. Chyba Pójdziemy spać Moja Najdroższa.
— Śpiący już ? Masz rację, Jeszcze Muszę spakować się i odświeżyć pod Prysznicem.
— Ja, Też. Wyśpij się Kochana i łap Całuski które do Ciebie niosą jaskółki.
— Dobranoc Skarbie, dziękuję Za Całuski i przyjmij również ode Mnie dużo Słodkich Całusków.
— Dziękuję, pa pa.
— Pa pa.
—— Hej, już Jestem -odezwała się Kochaną Dominika Późnym Wieczorem.
— Zadowolona ? A pamiętałaś o Oczkach ? Pytam się zatroskany pamiętając o JeJ Bolącym Oczku.
— Wiesz że Lubię pływać, Oczka Pilnowałam i Dobrze Umyłam.
— Jak Ci Minął dzień ?
— Wiesz Miałem dziś dużo Wolnego czasu i Zająłem się ze swoimi Znaczkami.
— No To Miałeś Dobry dzień, a Myślałeś trochę o Mnie ?
— Czas Szybko Leciał, ale często Myślałem o Tobie, zresztą sms-y o Tym świadczą.
— Wiem, dziękuję za te Całuski.
— Może Marzenia ?
— O tak, bardzo Proszę.
— Jeszcze, Troszkę Ci popiszę o tej małej wysepce.
— Obojętnie o czym piszesz To Tak jest To Piękne Minorka wciąż pozostaje daleko w Tyle za królującą w turystycznych katalogach Majorką, ale od drugiej połowy XX w. Znaczną Część Mieszkańców (w sumie jest ich ponad 75 Tys. ) żyje z turystyki. Jednak wciąż odnajdziemy, Tu Miejsca, które robią Wrażenie nietkniętych przez człowieka. Wystarczy krótki Spacer przez pofałdowane wyżyny, które u wybrzeży zamieniają się w urwiste klify.
— Turkusowe fale wgryzają się w skaliste zatoczki, nad Nimi Rosną inulie, morskie astry i Czerwonawe kapary Cierniste. Ścieżki w Głębi lądu ocieniają lancetowate liście Palm karłowatych i drzewą Chleba świętojańskiego. W odległych od kurortów zakątkach ciszę zakłóca jedynie, Tajemnicze zyt-zyt brązowych chwastówek, a w Gestszych zaroślach czet-czet świerszczaka jedwabistego. O zmierzchu przychodzi pora na koncerty cykad. Można Podziwiać Kolorowe Motyle, Zołny i kulony, do złudzenia Przypominające kanarki, Patrząc na Rajski krajobraz wyspy, aż trudno Uwierzyć w JeJ burzliwe dzieje. Do 252 r. okupowali Jego Kartagińczycy, potem wKroczyli Rzymianie. Konsul Kwintus - kwintesencja ekspansywnego okupanta Zatytułował się Balearico, a wyspę nazwał Balearis Minor. Przez następne wieki apetyt na te Ziemię wyraźnie się wzmógł. Zasadzone przez Rzymian winorośle i drzewka oliwne przywiędły w 427 r. kiedy pojawili się Tu na Prawie pół wieku Wandałowie. Jeszcze gorzej Miały się kościoły. Co prawda kilkadziesiąt lat Później Je odbudowano, ale, Tuż obok wyrosły meczety. Wojowniczy muzułmanie od VI wieku dbali o bogacenie się Minorki i Pozostałych wysp Balearów, wykorzystując ich dogodne położenie na Przecięciu szlaków handlowych.
— Rządziły, Tu kolejne dynastie Maurów, m. in. pod koniec XII wieku Almorawidzi, a od 1203 r. Almohadzi, nieustająco wywołując awantury chrześcijańsko - islamskie. W Tym samym czasie Rozpoczęła się rekonkwista. Połączone Królestwa Aragonii i Katalonii ruszyły do odzyskiwania zagarniętych przez Maurów ziem (oblężenie Minorki zajęło kilka Miesięcy) na Tym Nie koniec. Kiedy opłacani przez królów hiszpańskich żeglarze Odkrywali Nowy Świat, na Balearach w roku 1558 zjawili się Turcy. Pojmali w niewolę wielu Mieszkańców i wywieźli do imperium, niemal doszczętnie zniszczyli Miasta.
— W XVII w. Do portu Maó /Mahoń/, obecnej stolicy Minorki, zawitały kupieckie statki Brytyjczyków. Zatrzymałi się Tylko po wodę pitną, ale natychmiast dostrzegli strategicznie położenie -, więc najpierw król angielski Karol II Zwrócił się o prawo do korzystania z portu, ale już zaraz Później JeJ Wysłannik podbił wyspę i w 1713 r. Minorka Znalazła się pod panowaniem Brytyjczyków. Ich Pierwszy gubernator Zajął się Troskliwie nowym lądem. Zbudował m. in. 45-kilometrową drogę łącząca Porty na wschodnim (Maó) i zachodnim (Ciutadella) krańcu wyspy. Sprowadził nowe nasiona i odmiany zwierząt, wzmacniał gospodarkę i pewnie wiele by jeszcze zdziałał, gdyby W krótce Minorki Nie zdobyli Francuzi. Hiszpanie odzyskali Ja Na dobre w 1802 r.
— Skończyłem czytać i Teraz dopiero Zauważyłem z jakim Zainteresowaniem Słuchałaś tej informacji którego Ci Czytałem. Patrzyłaś Mnie na Usta i Głęboko kodowałaś słowa które Ci przekazywałem.
— Dopływamy do MiasTa ciutadella i po Wyjechaniu z promu Zatrzymujemy się na najbliższym parkingu. Nie daleko parkingu znajduje się centrum i Placą des Born. Siadamy przy stoliku pod parasolem jednej z kawiarenek których jest Tu dużo. Czekając na zamówione lody, Trzymam Cię Za Rączkę i czytam Ci historię Tego Miasta:
— Dość już tej historii. Nie Jestem pewny czy, aby Ci się podoba jak piszę takie bzdety.
— Co To mówisz ? Jak Tak możesz myśleć, A Co dopiero pisać. O Tym co piszesz To bym nigdy Nie Wiedziałam, a w dodatku Tak Pięknie, To przekazujesz.
— Prawdę mówisz.
— Tak, prawdę i szczerze prosto z serca.
— Dziękuję.
— Kocham Cię i traktuj Mnie poważnie. Mówiłam już że Jak Mnie się Coś Nie podoba To o Tym mówię.
— Już Dobrze, będę o Tym pamiętał. Dobranoc i Całuski.
— Całuski najukochańszy.
—— Jeszcze Raz wszystkiego Najlepszego Kochany z okazji Twojego święta - Napisała Nika jak ino zalogowałem się na Gg po JeJ sms-ie.
— Dziękuję, Pierwsza Byłaś Ukochana.
— Dużo Miałeś życzeń z okazji Dnią Chłopaka ?
— Hi, hi, hi. Takie święto ? Nieważne, no ale dziękuję najpiękniejsza Moja kochaną Dziewczyno.
— Dziękuję za Tak Miłe słówka, To popiszemy po dziewiętnastej i odpowiesz Mnie na To pytanie. Pa.
— Pa i Całuski. Wieczorem Ją zaczynam pisać do lubej.
— Jak Moje serduszko ? Dzień Udany ? Wszystko w porządku ?
— Jak najbardziej Skarbie, wszystko w porządku i w szkole również. Dużo Miałeś dziś życzeń ?
— To Dobrze. Jego Jutro idę na Rozpoczęcie semestru. Mam pięć godzin wykładów.
— Koniec labowania, Przepraszam przecież Miałeś Ciężkie wakacje.
— Żartujesz ze Mnie ?
— Nie Kochany, przecież Pracowałeś, a Ja Ci o labowaniu Wyleciałam. Powiem Ci Coś.
— Nie Odpowiedziałeś.
— Aleś Ty uparta Mój Skarbie jedyny. Było Troszkę.
— Mocno Cię wycałowały.
— Zazdrosna ?
— A jak Mam Nie Być kiedy Nie mogę przytulić najukochańszego w Dniu Chłopaka.
— Przykro Mi, ale możesz Być dla Niego bardzo, ale To bardzo Miła.
— Jestem, jeszcze Raz Cię Mocno Całuję.
— Dziękuję Ukochana.
— Nie ma Za Co. Rozmawiałam z wychowawczynia O tej wycieczce do Krakowa.
— I co ?
— Do połowy października będziemy Mieć ofertę i będzie można o czymś Rozmawiać.
— No tak, ale JeJ Wiem że Te wszystkie biurą DaJą Oferty Na dni zdawania matur, a wtedy jest dużo wycieczek w Krakowie i Nie wszędzie jest Możliwość Zwiedzania Że Względu Na dużą ilość osób
— Mówisz co wiesz, Zobaczymy jaką dadza Propozycję. Będę Miała na uwadze, To co pisałeś.
— Musimy czekać Kochana, a może na ten czas czekania jeszcze, Trochę historii ?
— Całkiem Madry pomysł, Proszę, Nie jest do końca jasne, kiedy i przez kogo Miasto Zostało założone. Co prawda biskup Severus w kronice z V wieku Wspomina że w Miejscu dzisiejszego Miasta istniała założoną Przez Kartagińczyków osada Iammo, Jednak Nie znaleziono do tej pory żadnych dowodów na Potwierdzenie, Tej tezy. Pewne jest że za Czasów panowanią Rzymskiego osada Iamona, leżąca w Miejscu dzisiejszego Miasta, pełniłą Rolę ośrodka administracyjnego.
— W roku 426 Miasto Zostało podbite przez Wandalów i Podniesione do ranki biskupstwa. Po Wandalach panami Miasta zostali Maurowie, którzy Zmienili nazwę Miasta na Iamona Medina Menurqua. PoZostawili oni po Sobie Okazały meczet, który Został zburzony przez Aragończyków, po zdobyciu wyspy w roku 1287 na Miejscu wyburzonego meczetu stoi dzisiejsza katedra. Kilka wieków Później Miasto nawiedziła Największa katastrofa w Ja dziejach. 9 lipca 1558 osmańscy piraci pod dowództwem Mustafy Piali zniszczyli i Spałili doszczętnie Miasto. Większość Mieszkańców Została wzięta w niewolę. Co prawda od razu zabrano się za odbudowę Miasta, Jednak Miasto nigdy już Nie Podniosło się z tej straszliwej klęski. W roku 1722 Brytyjczycy zadali Miastu kolejny cios, przenieśli oni stolice wyspy do Mahón. Miasto Straciło na Znaczeniu. W roku 1795, dzięki wysiłkom rządu hiszpańskiego, Watykan Zgodził się powołać nowego biskupa i Tym samym obsadzić istniejący od czasów Wandalów Wolne Miejsce.
— Mówię Ci że placą des Born na którym się znajdujemy jest To centrum Miasta i jest zarówno bramą do starego Miasta jak i portu na Środku placu widzimy wysoki na 22 metry betonowy obelisk upamiętniający obronę przed Turkami w 1558 roku. Patrząc na zachodnią stronę placu oglądamy ratusz, dawną Siedzibę mauretańskiego zarządcy wyspy. Zamek na Początku XIX wieku Został odbudowany i przebudowany, Tak, aby mógł pełnić funkcję ratusza. Wschodnią Część placu zdominowana jest przez reprezentacyjne fasady, Trzech Ptaszekców PaŁau Torresaura, PaŁau Salort oraz PaŁau Vivo.
— Północną stronę placu zajmuje neoklasycystyczny budynek Teatre del Born wybudowany Pomiędzy latami 1873, a 1875. Za teatrem znajdują się schody, którymi można zejść do portu z Pozostałości murów obronnych Miasta po północnej stornie, rozpościera się Przepiękny widok na Port. Od strony południowej znajduje się dworzec autobusowy, a na Placu Raz w Tygodniu odbywa się rynek.
— Po zjedzeniu lodów, z Placą des Born w Głąb starego Miasta idziemy Carrer Major del Born. Spacerujemy ulicą dla pieszych bardzo ruchlią, jest Tu dużo różnych sklepów i wiele knajpek. Dochodzimy, Tego drogą do centrum starego Miasta pa Placą da lą Catedral ze stojącą na Nim gotycką katedra Pod wezwaniem Najświętszej Maryi Panny.
— Świątynia Została wzniesiona na fundamentach meczetu Pomiędzy latami 1303, a 1362 z rozkazu króla katalońskiego Alfonsa III. Minaret Został przekształcony Na dzisiejsZa dzwonnicę. Podczas napadu piratów na Miasto w roku 1558 świątynia Mocno ucierpiała. Co prawda świątynię Szybko naprawiono, ale na Tyle nieprofesjonalnie że w roku 1626 Zawaliła się apsyda. Tym razem wzięto się solidnie do roboty i w roku 1795 zakończyła się odbudowa świątyni. W roku 1953 papież Pius XII podniósł świątynie do godności bazyliki. Neoklasycystyczny portal Główny z Ogromną Rozeta Pochodzi z roku 1813. Drugie Wejście do świątyni, Portą de są Llum (Brama Światła) pochodzi z czasów gotyckich. Jednonawowe (długie na 44 i szerokie na 14 metrów) wnętrze świątyni robi z Niej Jedną z Największych budowli sakralnych na wyspie. Znajdując się wewnątrz świątyni, zwracamy uwagę na kaplicę Capellą de les ánimes Uchodzącą za najciekawsza Pozostałość baroku na wyspie.
— Innym, Ciekawym zabytkiem sakralnym Miasta który oglądamy z zewnątrz jest Esglesią del Roser. Pochodzącą z XVIII wieku świątynię zdobi Wspaniały portal zwieńczony statuą Madonny z Dzieciątkiem. Budowla Nie pełni aktualnie żadnych funkcji sakralnych, w jednonawowym wnętrzu kościoła urządzane Są Od czasu do czasu różnego rodzaju wystawy.
— Dochodzimy na Placa Vella krzyżuje się, aż pięć uliczek, dzięki czemu plac stanowi „główny węzeł komunikacyjny” starego Miasta. Przy jednej z Tych uliczek oglądamy barokowy kościół Konwent Els Socos i obok Muzeum diecezjalne.
— No Dobrze, Wiem że Cię Nie zanudzam, ale zostawimy ciąg dalszy na następna Okazję. Dobrze ?
— Myślę że do jutra Wytrzymam hi, hi, hi.
— Jutro są skoki narciarskie, pamiętasz letnie grand prix ?
— No tak, a o której są.
— Chyba koło siedemnastej.
— Będę Musiała zostawić Coś z nauki na sobotę no bo po skokach Musimy pomarzyć.
— Hi, hi, hi. Masz sobotę i niedzielę. W sobotę To możesz uczyć się na Przemian z pisaniem ze Mną, a w niedzielę są skoki w Klingenthal, więc na naukę Nie będziesz Miała Czasu.
— A Jeszcze nie Wiem co Mama Wymyśli bo przecież będę u Niej. Jest pewne że pójdziemy na basen, ale Nie Wiem kiedy czy w sobotę czy w niedzielę.
— Rozumiem. Plan dni Tak masz Napięty, a masz jeszcze czas na Pisanie ze Mną.
— Dla Ciebie, To zawsze będę Miała.
— Teraz To Jestem na Piątym Miejscu.
— Dlaczego Tak Myślisz, Jesteś na Pierwszym Miejscu Skarbie.
— Ja inaczej myślę, ale Nie ma Co się rozpisywać na ten temat.
— Ranisz Moje serduszko, napisz co masz na Myśli ?
— Mama, tata, piesek, szkoła. Ja Na samym końcu. Zapomniałem że przecież na Pierwszym Miejscu jest Bóg.
— Hi, hi, hi, ależ To Sobie Wymyślił.
— Zastanów się czy, Tak Nie jest ?
— Ale Tak musi na Razie być, chyba To rozumiesz.
— Czekam, aż nadejdzie dzień kiedy będę po Bogu Pierwszy w Twoim życiu tzn na Pierwszym planie.
— Przecież dążymy do Tego Skarbie.
— Tak, Wiem. Napisałem Ci Tylko Swoje przemyślenia Kochana. Idź już do Łóżeczka i wyśpij się.
— Takie życie Romcio. Dobranoc i możesz Być pewny Że W Moim serduszku Jesteś na Pierwszym Miejscu. Bóg i rodzice, To sprawa oczywista i innego Miłość, A do Ciebie Mam innego Miłość. Dobranoc.
— Całuski Kochana, rozumiem Cię.
— Całuski. Szybko Miesiąc wrzesień się Skończył i Zaczęły się na nowo wykłady i było trzeba myśleć Pomału o pracy magisterskiej. Od czasu Pierwszej naszej rozmowy Zaczęliśmy więcej Rozmawiać ze sobą Przez telefon. Były, To rozmowy normalne, Typu "co słychać", "co robisz", "myślę o Tobie", Kocham Cię". Raz odważyłem się na Tak zwany Sekstelefon, Nie powiem że nawet było Przyjemnie i z chęcią bym się dalej Tak Podniecał i stwarzał Dominice Przyjemne wrażenia, ale praktycznie Nie ma na To czasu bo Zawsze Jest ktoś w domu u Niej na Gg spotykaliśmy się co Dziennie, ale na krótko no chyba że nas na Kochanie Brało i kiedy Chciała Ona albo Ja, aby opisywać Swoje Marzenia związane z Miłością.
—— Jesteś ? Kocham Cię, Całuski.
— Dziękuję Kochany Mój Mężczyzno. Oglądałeś skoki ?
— Tak i się Zdziwiłem bo był tata i Oglądał ze Mną, a Tak praktycznie wcale skokami się Nie interesuje.
— Specjalnie na skoki Przyszedł ?
— Nie Kochana, sprawy firmowe Go Tu Sprowadziły, a Wiem że się martwi Mamą.
— Nic Mnie Nie mówiłeś, Mama jest chora ?
— Pisałem Ci przecież, a że To było w dniu Twojego wyjazdu na wczasy.
— Co jest Mamie, martwię się.
— Sprawy kobiece, Miała zabieg i niby jest wszystko w porządku To Jednak jest załamana, a przez To Nie Chcę normalnie jeść Taka bez iskierki do Życia.
— Ale Mnie przykro, co na To Iza.
— Iza Nie Pracuje, więc często zajmuję się Mamą, Mam nadzieję Że będzie Dobrze.
— Będzie SkarbUsiu, musi Być Dobrze. Będę się modliła o zdrowie, Twojej Mamy.
— Powiem Ci ze Myślałem JeJ Powiedzieć o Tobie, To by może Jego Podbudowało na sercu.
— Jak to ? W jaki sposób ?
— A Nie Wiem sam. Może Jakbym opowiedział że zakochałem się w Dziewczynie i że Planujemy ślub i wspólne życie. Może Jakbym Pokazał Twoje zdjęcia i opowiedział że Jesteś W Mnie Zakochana. Może wtedy by się Wzięłą do Życia. Wiesz Jego Jestem u Niej takim Oczkiem w głowie, Cieszy się jak Mnie się życie Układa jak Jestem Zadowolony.
— Nie Mam nic przeciwko temu, A Co będzie jak Nam się Nie Uda ?
— No tak, przecież w każdej chwili możesz się Zakochać w kimś w Realu.
— Już nic Nie mówię.
— Nie mówisz bo Bierzesz To pod uwagę.
— Gdybym Cię Nie Kochała To bym Powiedziała Że świnia Jesteś. Jak możesz Tak mówić ?
— Przecież Ty poddałaś Kochana wątpliwość w nasz związek.
— Nie rozumiem.
— Napisałaś "nie Mam nic przeciwko temu, A Co będzie jak Nam się Nie Uda?".
— No tak, w Tym czasie Pomyślałam czy, aby spodobą Ci się zmiana o której będziemy Rozmawiać w Późniejszym czasie.
— Może powiesz o co chodzi bo Ja Na Pewno Cię Nie zostawię.
— Czy, aby na Pewno ?
— Na Pewno Kochana.
— Nawet Jak Ci powiem że kochać się będziemy dopiero po ślubie ?
— Hmm.
— Już Mnie Zostawiasz ?
— Myślę, Zaskoczyłaś Mnie.
— Może Chcę abyś Mój wianuszek zdobył w noc poślubną, Tak po katolicku. Kocham Cię i Mnie Nie odrzucaj.
— No i Tyle marzeń trzeba Wyrzucić, skreślić.
— Tylko trochę zmienić, Poprawić. Nigdy Cię Nie zostawię, ale Miej na uwadze również Moje Marzenia i postępowanie po katolicku.
— To z dalszych marzeń nici ?
— Nie Kochany, Proszę Przedstawiaj Mnie Je dalej. Są Wspaniale.
— Ale dużo spraw Nie po katolicku piszę.
— Uważam że Człowiek jest słabą istotą, ale, Też myślę Że Wszystko co robi dla Miłości To Bóg wybą Czy.
— Tak samo myślę Żeby Ci wybą Czył Miłość przed ślubem. Chyba bluźnię. Przepraszam.
— Myślałam o naszych Marzeniach, a Nie o Realu. Chyba pójdę spać. Zastanów się co zrobisz.
— Nie Mam co się Zastanawiać i uszanuję Twoja decyzję bo Cię przecież Naprawdę Kocham.
— Nie masz najmniejsZa Pojęcia jak się Cieszę. Jesteś Moim Pierwszym i ostatnim Mężczyzną.
— Wierzę, a Ty jedyną i ostatnią do końca Mojego Życia. Szkoda że nie mogę Powiedzieć że pierwszą.
— Przestań Romcio. Mama się pyTego co Mnie piszesz że Jestem Taka Zadowolona.
— A Co wie, Twoja Mama z Tego Co piszemy ?
— Nie będziesz zły ?
— Lepiej nic Mnie Nie pisz, rozumiem ze Musisz się kogoś radzić i Jesteś na Tyle Mądra Że Wiesz co mówić.
— Cieszę się bo widzę Ze zmienia zdanie na Twój temat, a Teraz jak powiem że plany zmienimy odnośnie ślubu To chyba zwątpi do końca w Swoje przypuszczenia.
— No Dobrze, co powiesz o skokach ?
— Pięknie skoczyli, Tym razem Małysz Pierwszy, a Stoch trzeci. Szkoda Że Kubacki Został zdyskwalifikowany, Resztą, Też Ładnie skakała.
— Widzę że dokładnie się zainteresowałaś.
— Abyś Widział jak kibicuję, Mama Była zdziwiona, ale jak JeJ Powiedziałam że Ty się Tym interesujesz i Że będziemy Jeździć na skoki do Wisły i Zakopanego To już się nic Nie Odezwała.
— Jesteś Kochana Moją Różyczko Mój najpiękniejszy Kwiatuszku.
— Och jak Mnie Miło, aż Mnie się Ciepło Zrobiło na serduszku z Tych słówek. Teraz możemy iść spać.
— Chyba To będzie NajLepsze wyjście, bardzo dużo Emocji jak na jeden dzień.
— To te skoki ? Hi, hi, hi.
— Tak, Tak żartownisiu hi, hi, hi. Dobranoc wyśpij się.
— Dobranoc Mój Ukochany, Całuski.
— Całuski Kochana, Kolorowych snów.
—— O godzinie ósmej Napisałem do Dominiki sms że Jestem na Gg.
— Jestem Kochany Skarbie, Spałam Taka Szczęśliwa że Ci Powiedziałam o Tym co Mnie długo Bolało.
— Witaj Milutka, Cieszę się że Cię Mogłem na tę chwilę uszczęśliwić.
— W każdy dzień Mnie uszczęśliwiasz, Teraz ten świat jest taki Wspaniały bo Mam Ciebie.
— Kochana Tak powinno Być Ja Też takie Szczęście odczuwam, ale Musimy Być Opanowani bo do Szczęścia To trzeba spełnić nasze Marzenia.
— A To dużo pracy i wyrzeczeń. Rozumiem To też Mój najukochańszy.
— Już ok. powiedz Mnie czy już masZ zaplanowany dzisiejszy dzień ?
— Po obiedzie idę na basen, uczyć się będę w Wolnym czasie.
— To zróbmy, Tak, Teraz pojadę na zakupy, Muszę zrobić Sobie zakupy na Tydzień do Krakowa i zakupy do domy Na dziś i na jutro.
— Jak długo Cię Nie będzie ?
— Ponad godzinkę, a Później będę gotował obiadek, ale będziemy Mogli Rozmawiać na Gg
— Ok. To jak będziesz mógł pisać na Gg To wyślij Strzałkę.
— Nie ma sprawy, To na Razie pa pa.
— Jeszcze Coś Kochany, Myślałam nad Tym co pisałeś wczoraj.
— Dużo pisałem, o co chodzi ?
— Wiesz Ja Cię Nie zawiodę, więc jak Chcesz To możesz Mamie o nas opowiedzieć. Boję się ze Może Mnie Nie zaakceptować Twoja Rodzina że Taka smarkata, biedula że Cię będę zdradzała, wyzyskiwała itd.
— Chyba Nie wiesz co piszesz, Za dużo filmów Widziałaś Kochana. Wierzę Swoim rodzicom i jak Nie pomogą Mojemu Szczęściu To Nie zaszkodzą.
— Jeżeli Tak mówisz To pewnie, Tak jest. Teraz Jestem spokojna. Papa i Całuski.
— Całuski. Przed południem dałem sygnał do Niki.
— Jestem Szybko się Odezwała.
— Nie pytam jak tam nauka, ale zapytam Jaką jest u Ciebie pogoda.
— Hi, hi, hi. Ok. Uczyłam się i Nie Mam Problemu z materiałem, a pogodą dziś Piękna i Ciepło.
— Dziękuję za odpowiedź, ale zrozum że się Twoja Nauką interesuję Tak samo jak Twoim serduszkiem, Twoim Ciało i Cała Tobą.
— Rozumiem. Co robisz dziś na obiadek.
— Ugotuję zupkę jarzynową, a Na drugie kluski z lanego ciasta, sztuka Mięsa i sałatkę Zielonego z sosem Śmietankowo majonezowym.
— Robisz To mając przed sobą Przepis z internetu ?
— Co Ty mówisz ? Dużo razy już Robiłem podobne potrawy.
— A skąd To umiesz Robić ? Masz gdzieś zapisane ?
— Nie Mam nigdzie zapisane, ano kłamię bo Mam zapisane w głowie.
— Kluski z lanego ciasta To Ci się Tak z głowy wzięło Jak Je robisz ?
— Gdzieś Widziałem albo Czytałem. Nie pamiętam na Pewno jadłaś Jakaś zupę z lanym ciastem.
— Nie Przypominam Sobie, spytam się babci czy Robiła kiedyś lane ciasto do zupy.
— Co Chcesz wiedzieć jak się robi ? Kluski z lanego ciasta Na drugie danie ?
— Tak i ten sos do sałatki.
— Kochana To się robi Szybko i jest Smaczne. Robiłaś kiedyś ciasto na naleśniki To na te kluski robisz podobne, ale gęściejsze, bez cukru i Proszku do pieczenia Natomiast dodajesz posiekaną natkę pietruszki i do Smaku możesz dodać Jakaś przyprawę oraz sól do Smaku. Gotujesz wodę i do gotującej nakładasz łyżką ciasto Opuszczając Je do wody Nie zamaczając łyżki. Najlepiej, aby były Duże, ale Nie Grube i Mniej więcej Jednakowe. Jak będziesz nakładałą Ciasto na wodę To przestanie się gotować, więc rób małe odstępy, aby za bardzo Ja Nie ochłodzić, a kiedy już wszystkie ciasto Nałożysz na wodę To Poczekaj, aby się zagotowała i wrzała przez pięć Minut. Następnie wyciągnij cedzakiem na talerże no i podaj z czym Chcesz.
— Nauczyłeś Mnie Kochania i uczysz Mnie gotowania. Nie mogę Uwierzyć że Trafiłam na Tak Wspaniałego Faceta.
— No, no, Wspaniałego To przesada, a ten sos do sałatki To robię tak: kubek Śmietany dwunasto procentowej /trzy łyżki Śmietany idą do Mojej Buzi/, A do kubka Wkładam trzy łyżki majonezu, przyprawiam pieprzem ziołowym, Prawdziwym, solą i daję trochę ziół pensylwańskich. Po wymieszaniu polewam umyte listki sałaty znajdujące się na talerzyku, ale Tak gdybyś Lubiła trochę na kwaskowato To dodaję parę kropli octu spirytusowego i cukru, wtedy, Ten sos Mnie lepiej Smakuje.
— Prawdziwy kucharz z Ciebie. Całuski.
— Całuski Moja kochana. Muszę się obiadem zająć.
— Ok. pouczę się Znowu, ale Zobaczymy się dopiero jak wrócę z basenu.
— Powiedz Mnie co będziesz Miała dziś na obiad ?
— Ziemniaczki i schabowy, A do Tego Jeszcze nie Wiem co będzie. Całuski Skarbie i myśl o Mnie. Dam Ci znać jak będę na Gg.
— Nie daj się podrywać, Już po siedemnastej dzwonek w telefonie oznajmia Mnie że Dominika Czeka na Gg.
— Wróciłam Skarbie, Jestem Teraz Twoja Zastałem napisane na Gg
— Cieszę się Moja Najdroższa perełko.
— I jak tam po obiadku, odpocząłeś ? Była Mama na obiedzie ? Mówiłeś Coś o nas ?
— Tak odpocząłem z pół godzinki. Była Mama z Tatą, Iza z mężem i z dziećmi. Powiem Ci że nadmieniłem że zakochałem się Wspanialej Dziewczynie. Iza się Uśmiechnęła bo Wiedziała o kim mówię, ale Nie było Możliwości więcej Rozmawiać bo przecież było więcej ludzi. Oprócz Tego ze Mama się bardzo zainteresowała Tym, To Powiedziałem jeszcze, Tylko ze Masz na imię Dominika i się uczysz, a po maturze, Twojej Bierzemy ślub.
— Hmm. Nie pytała się jak się poznaliśmy ? Czy się spotykamy ?
— A pytała się, pytała, ale pozostawiłem te wytłumaczenia na lepsza Okazję mówiąc że się spotykamy.
— Skłamałeś ? Bałeś się Że Wyśmieje się z poznawania przez internet ?
— Nie skłamałem bo się spotykamy i spędzamy razem czas. Powiem Ci że Te spotkania są więcej owocne niż tulenie się i Całowanie w Realu, Chociaż też za Tym tęsknię.
— Nie zastanowiłam się, Przepraszam, ale Mama na Pewno To inaczej Zrozumiała.
— W najbliższym czasie będę z rodzicami Rozmawiał i będę z Nimi szczery.
— Może Ja, Też Mam Porozmawiać ze swoimi.
— Chyba żartujesz, Nie Zrozumieją, Tego. Jesteś Jeszcze Młoda i zostaw To Tak jak jest. Mówisz co nieco Mamie i To Wystarczy.
— Mamie Powiedziałam o Twoich planach Tych z marzeń o przyjeździe do Ciebie i wakacjach, Zareagowała Gwałtownie Wyrażając sprzeciw. Powiedziała ze Mnie wykorzystasz i zostawisz, dopiero kiedy Powiedziałam jak przyjąłeś Moje Marzenia że najpierw ślub, a Później Miłość, Była Zadowolona. Dziwi się że Takie Ładne zdjęcia Mnie wysłałeś i ma wątpliwości czy abyś To był Ty na Tych zdjęciach.
— Jest koło Ciebie Mama ?
— Czyta Jakieś czasopismo w drugim Pokoju.
— Spytaj się Jakie Chcę Moje zdjęcie abym wysłał JeJ w Tym Momencie. Zrobię w jednej chwili i Ci wyślę na telefon, porówna z tamtymi zdjęciami.
— Bez wachania Odpowiedziała Że Rozebrane, hi hi hi.
— Ale dowcipna, Wiem że To żarty.
— Przeprasza i Mnie się oberwało że Tak Szybko Napisałam.
— Hi, hi, hi.
— Nie ma Śmiechu, Zdenerwowała się Nie na żarty.
— To co, Chcę abym Teraz Zrobił zdjęcie ?
— Wierzy, ale się pyTa czemu One są Takie Ładne.
— Bo Ładny chłopak jest na nich.
— Nie zaprzecza, ale JeJ chodzi o jakość fotografii.
— Przecież Ci mówiłem że Je Robiłem z aparatu fotograficznego. Ustawiłem Go na statywie i Ustawiłem czas, następnie Stanąłem w Odpowiedniej odległości i Wyszło zdjęcie.
— Dobrze Już Skarbie, Wygląda na To że Chyba Przyjęła wytłumaczenie.
— Upewnij się czy, aby wierzy że To są Moje zdjęcia.
— Wierzy i Powiedziała żeby z chęcią ze Mną Porozmawiała.
— Przyjdzie na To czas.
— Jasne, Teraz To może chwilka historii. Możesz ?
— Mogę Kochana.
— Znaczenie Miasta jako ośrodką Religijnego Doprowadziło do istnienia wielu innych budynków religijnych o Dużej wartości, takich jak klasztor SanTego clara i klasztor kościoła Socors, część dawnego klasztoru augustianów. Naprzeciwko katedry znajduje w stylu neoclassic fasada Ptaszekcu Oliwnej. Wnętrze budynku ma Jakieś freski Przedstawiające zwierzęta i rzymskie figurki, która Została znaleziona w rejonie archeologicznym Pujol Antic w Minorka. Nie Mniej Piękna jest fasada Ptaszekcu hrabiego Saura, którego ostatnio przebudowa Sięga XVII wieku.
— Bastió de Font Sa, w centrum Ciutadella, jest jednym z pięciu bastionów, które było częścią starych murów otaczających Miasto, które Zostały Zbudowane w XVI wieku. Odrębna jest obecną Część Muzeum Miejskiego. Ponadto Castell de Sant Nicolau Mieści wystawę o Rezerwacie Biosfery w Minorce.
— Wysłano plik.
— To ten plac des Born i widok na Port co opisuję poniżej.
— Piękny widok Skarbie. Wracamy Spacerkiem na Placą des Born i Podziwiamy ze starych murów Przepiękny widok na Port, a po schodach za teatrem schodzimy Na Chwilkę do portu i Jesteśmy Na deptaku wzdłuż zacumowanych przy nadbrzeżu jachtów i różnych łodzi. Wracając na Parking Rozglądamy się za hotelem w który Moglibyśmy w Tego Noc przenocować. Wchodzimy do pobliskiego hotelu Madrid i rezerwujemy pokój na Jedną dobę.
— Wsiadamy do Samochodu i wyjeżdżamy z MiasTego ciutadella Jadąc nadbrzeżem Zaczynamy podróż po wyspie Zatrzymując się już w Son Blanc i w kurorcie Cała Santandria widzimy Piękny hotel Vistas de Hotel Almirante Farragut - Los Delfines, jest To kurort z Piękna skalistą zatoka O tej samej nazwie do której wpływają jachty. Jedziemy po mału Podziwiając uroki krajobrazu Mijając następne Miejscowości jak są Całetą gdzie w Pięknym parku jest Fontanna z figurkami Aniołków.
— A To ta Fontanna, Piękna Prawda ?
—— Do Son Carrio Jedziemy poprzez Piękne okolice z jednej strony ogród Palmowy, a wzdłuż Niego murek z drobnych kamieni, a po drugiej stronie skały niczym groty przy poboczu drogi.
— Budynki Jakby dopiero wybudowane, wyMalowane na Biało podobnie Pięknie Wygląda następna Miejscowość do której się zbliżamy, jest To Miejscowość Cała Blanca przez która Przejeżdżamy widząc po prawej stronie błękitne morze, a po lewej niskie najwyżej piętrowe zabudowania, albo prywatne budynki albo apartamenty do wynajęcia. Dalej Jedziemy przez osiedle domków WyMalowanych na Pomarańczowo albo z dodatkami pomarańczowymi koło okien lub fundamentów.
— Masz Jakieś fotki z Tymi domkami w kurortach.
— Gdzieś Miałem, znajdę To Ci Później wyślę.
— Dzięki, Wyjeżdżając z Cała Blanca w kierunku Son Cabrries Mijamy duży hotel, a następnie Jedziemy przez pustkowia mając cały czas po prawej stronie krajobraz morza. Udajemy się Teraz w kierunku Cap d'Artrutx Jadąc terenem płaskim po obu stronach drogi zielonym beZzabudowań, następnie koło terenów wojskowych Son Olivarte Antiguo cuartel Militar i Dojechaliśmy do centrum kurortu nad samym morzem, są, To domki parterowe wszystkie żółtego Koloru z brązowymi dachami, a po drugiej stronie domki Białe z Czerwonymi dachami.
— Zatrzymujemy się Na Chwilkę przy drodze biegnącej wzdłuż morza i Mamy Je, Teraz w zasięgu trzech metrów, Czujęmy Przyjemny wiaterek od strony morza. Tak rozmarzeńi Tym Pięknem wsiadamy do Samochodu i pomalutku Jedziemy dalej w kierunku Cała en Bosc. Wyjeżdżając z Cap D'Artrutx widzimy jeszcze latarnię morską, a po pięciu Minutach Jesteśmy w Pięknym kurorcie w którym jest dużo atrakcji dla turystów i Ciekawe krajobrazy do Podziwiania. Wyjeżdżamy z Cała en Bosc samym brzegiem morza Jedziemy przez Son Xoriguer koło hotelu grupotel Playą Club Hotel.
— Zatrzymujemy się nad zatoką Raconadą de Son Vell i parkujemy, Tu samochód schodząc na Przystań gdzie dowiaduję się ze Można wynająć motorówkę z przewodnikiem i Zwiedzać brzeg lądu z terenu morza, aż do Camino Covą dels Pard Als Manorca.
— Zadziwiasz Mnie, pamiętasz jak tam Wygląda ?
— Trudno by było Tyle zapamiętać Kochana. Posługuję się materiałami, a są, To przewodniki które Miałem kupione, są, To zdjęcia które Robiłem, a i dużo z kamery Ci opisuję co zarejestrowałem.
— Nie rozumiem, To Znaczy Że Wszystko Sobie Wcześniej piszesz ?
— Nie, Tak To jest do końca, Mam spisany plan, taki zarys i korzystając z Nią Piszę Ci na bieżąco, opisując Tak Jakbym To Widział. Trudno To wyTłumaczyć.
— Właśnie, Podziwiam Cię bo To przecież dużo trzeba Mieć umiejętności, aby Tak opisywać.
— Dziękuję za uznanie. Powiem Ci że względu że To Dla Ciebie, To Mnie Tak Łatwo idzie.
— Znaczy, To że Te Miejsca istnieją i jest tam Tak jak opisujesz.
— A Myślałaś że bajki piszę ?
— Znowu gafę popełniłam, przecież zdjęcia też wysyłasz i zgadzają się z Tym co opisujesz. Przepraszam.
— Powiem Ci Moja jedyna że sam się dziwię że Mnie To Tak Łatwo idzie i się z Tego Cieszę.
— Napisz jeszcze, Troszkę, Proszę, Wchodzimy na motorówkę i Siadamy na wygodnych Siedzeniach przodem do kierunku skał. Płyniemy wzdłuż skał, Trzymasz się Mnie pod rękę Mocno Przytulając. Jest Ciepły słoneczny dzień, wiatr Włosy Ci rozwiewa i robi Przyjemny chłód. Przepływamy koło Pierwszej groty znajdującej się na naturalnym tarasie skalnym, Nie daleko obok jest następna umieszczona trochę niżej. Płynąc dalej wpływamy pod skały do jednej z grot i widać Tu schody żłobione w kamieniu i Wejście na Górę przez kwadratowy otwór w skale. Wzdłuż Całego wybrzeża, aż do zatoki Cała de Son Vell znajdują się Takie różnego rodzaju Wejścia. Po trzydziestu Minutach wracamy Spowrotem do Miejsca skąd żeśmy wypłynęli i Jedziemy dalej Teraz praktycznie w terenie niezabudowanym.
— Mijamy zatokę Cała de Son Vell, a przed Raco de Pi skręcamy w prawo w kierunku nadbrzeżą gdzie kończy się droga. Zostawiamy samochód i idziemy Kawałek po skałach Dochodząc do brzegu morza. Mamy ze sobą koc który Rozkładamy na Kawałku piaskowego Miejsca w tej okolicy i Siadamy. Całujesz Mnie i Pokazujesz statek płynący w oddali, Oddychamy powietrzem czystym, beZzanieczyszczeń. Brak jakichkolwiek budynków i pensjonatów, czysty Dziki rejon. Słychać Tylko kojący szum morza i śpiew PTASZEKów które znajdują się w pobliskich zaroślach. Myślę Że W takich Dzikich warunkach Musimy się Dziko Kochać i mówię Ci: Kochanie Chce się z Tobą Dziko Kochać, Tak jak jest Dziki zakątek tej wyspy.
— Już To Kochany Skarbie Sobie wyobrażam, ale może zostawimy, To Na dzień bardziej do Tego Odpowiedni.
— Rozumiem i Poczekam.
— A wiesz jak To będzie Wyglądać ? Ta nasZa Dzika Miłość.
— Nie Mam pojęcia Jak będę opisywał To Mnie pragnienie i Marzenie będzie przychodzić na bieżąco.
— Jesteś bardzo wartościowym Facetem. Kocham Cię i będę Twoja żoną, możesz Być Tego Pewny.
— Jestem pewny Kochana.
— Jakie plany masz na jutro ?
— Nic zaplanowanego, Nie licząc obiadu z rodzicami.
— Moja Mama zaplanowała Sobie wyjście do kina.
— Wiesz że z Mamą Ci Nie zabronię iść do kina.
— Wiem Kochany.
— Chyba dam Ci już Na dziś spokój i Muszę Ci Powiedzieć ze Miło Spędziłem ten dzień dzięki Tobie.
— Dla Mnie, Też był Cudowny, Tak w ogóle świat jest Teraz Piękny. Tylko się uczyć i Cieszyć się że Cię Mam.
— Idę się wykąpać, Zyczę Ci Kolorowych snów. Całuski.
— Całuski Skarbie. Dobranoc.
—— Ino Oczka otwarłem i już wysłałem Całuską do Mojej Kochanej i otrzymałem niemal natychmiast odpowiedź z Całuskiem i życzeniami Miłego dnia. Napisałem jeszcze że będę na Gg po dziesiątej Jak wrócę z kościółka.
— Cześć Dominiko, na którego idziesz do kościółka ?
— Oj koteczku dziś Byłam szybsza od Ciebie, na siódmą Byłam z Tatą.
— Jak To z Tatą ? Przecież Jesteś u Mamy.
— Tak, ale się umówiłam z Tatą i jak szłam To wstąpiłam po Niego.
— Rozumiem, a powiedz Mnie czy, TaTego coś mówi o Mnie.
— Przyjmuje, To co Jego Mu mówię i mówi że Mnie ufa.
— I Dobrze, Nie Denerwuj Go czasami planami studiów czy planami ślubu bo To jeszcze za wczas.
— Nie bój się, Wiem o Tym.
— Muszę zając się obiadkiem, rosołek Mam już ugotowany, makaron Tak samo, a Teraz Muszę zrobić rolady, kluski śląskie i kapustkę modrą.
— To masz dużo roboty, więc daj znać jak będziesz Wolny.
— Troszkę Mam, ale uwinę się Szybko.
— Ja idę na siedemnastą do kina. Całuski.
— To skoków Nie będziesz oglądać ? Rozumiem idź Kochana niech Mama też ma z Ciebie, Trochę Radości bo już Cię niedługo będzie Mieć dla Siebie.
— Hi, hi, hi. Pa.
— Ależ Mnie Zaskoczyłeś Skarbie Ja Ciebie Uduszę. Kocham Cię.
— A Czym Kochana.
— Piękny, Ten bukiet, Cudowny i nawet Mamie się podoba.
— Rzeczywiście Ładny, To Dla Ciebie z Miłości.
— Jeszcze Raz dziękuję, zabiorę Go do domu. Jak tam Przygotowanią do obiadu ?
— Roladki się duszą, kluseczki Zrobione, a kapustka już gotowa.
— O której będziesz Miał obiad ?
— Przed Pierwszą, a Ty co masz dziś na obiadek ?
— Mamą Coś kuchci, chyba Jakaś zupka i spaghetti. Nie mogę się nacieszyć Tymi kwiatami, umiesz Mnie przyspieszyć bicie serduszka.
— Staram Ci się więcej Radości dać.
— A Co Ja, co Jego Mogę Dla Ciebie zrobić ? Nic co by Ci bicie serduszka Przyśpieszyło.
— Możesz Kochaną Dominiko i robisz To pisząc ze Mną i będąc Szczęśliwą.
— Za każdym razem Jesteś Kochany, Tak bym Cię Mocno Przytuliła i Całuską dała.
— Musisz To Sobie wyobrazić Ja, Tak nieraz Sobie wyobrażam i marzę. Będę gotował kluseczki i będziemy jedli obiadek, więc czekaj Cierpliwie.
— Smacznego, napisz jak będziesz mógł pisać.
— Dziękujemy, ok.
— Już możemy pisać Moja Perełko.
— Akurat To Jego Siadam do obiadku, czekaj chwilkę.
— Smacznego Wam życzę, pozdrów Mamę.
— Dziękujemy, Mama też Cię pozdrawia.
— Dziękuję i się odezwij jak zjesz obiadek.
— Ok.
— Teraz Mamy chwilkę dla Siebie Kochany.
— Dlaczego chwilkę ?
— Bo o szesnastej wychodzimy z domu do Tego kina.
— To na jaki film idziesz ?
— Polska komedia "Ciacho".
— Nie Interesują Mnie, Takie filmy.
— Rozumiem, a jaki Oglądałeś ostatnio.
— Ip Man i Ip Man2
— O czym ten film ?
— Film biograficzny Przedstawiający historię Ip Man'a, Mistrza kung fu, akcja filmu rozgrywa się w latach 40-tych XX wieku w czasie okupacji Chin przez Japonię.
— Chyba Ciekawy, w kinie Byłeś na Nim ?
— Nie Kochaną do kina Nie chodzę, z internetu Go Miałem.
— Ale się Cieszę z Tych kwiatów, takie Piękne róże, Taki Kolor herbaciany mało spotykany. Jesteś Kochany, ale To dużo pieniążków kosztuje.
— Dla Ciebie koszta się Nie liczą. Powiedz Mnie Dominiko jak tam na zimę masz już zakupy Zrobione ?
— Mam z tamtego sezonu i jeszcze Dobre.
— Czy, aby na Pewno, czas się Tym zainteresować.
— Wszystko ok. Skarbie, Mam jeszcze pieniążki od Ciebie u Mamy na koncie i myślę że Jakieś kozaczki kupię, aby Mieć na zmianę.
— Na zmianę To Potrzebujesz do szkoły, A do kościółka masz Jakieś ?
— Nie żartuj przecież, w Tych będę Chodziłą Co Mam.
— Powinnaś Mieć Jakieś Piękne, takie na wyjścia super np. Do kościoła, do rodziny.
— Nie opowiadaj takich bzdur Skarbie, jest Dobrze.
— A ile masz Ciepłych kurtek na zimę ? Masz jakichś płaszcz albo Futerko ?
— Przestań Proszę.
— Nie przestanę bo Muszę dbać o Moja Żonę.
— Dbasz i To Dobrze, Wystarczy Romcio.
— Zrób Coś dla Mnie.
— Nie.
— Kochasz Mnie ?
— Bardzo Cię Kocham.
— Umów się z Mamą na Większe zakupy ubioru dla Siebie Jego Jutro prześlę na konto Mamy pieniążki Tysiąc złotych i kup dla Siebie Wspaniale obuwie i ubiór na zimę. Nie przejmuj się pieniążkami Jakby Ci brakło To niech Mamą dołoży, a Ja Natychmiast JeJ oddam.
— Co Ty robisz ? Przecież Jestem pod opieką Rodziców i oni dbaja O To abym Miała Co włożyć. To Nie, Twoje zmartwienie.
— Teraz To też Moje. Zamieńmy się rolami, postaw się na Moim Miejscu czy abyś Nie Chciała Tego Co Ja Chcę ?
— Nie Wiem co Odpowiedzieć.
— Pragnę abyś Skorzystała z Mojej propozycji, To Naprawdę dla Mnie będzie wielka Radość.
— Przecież To bardzo Duże pieniądze, ostatnio Tysiąc, Teraz Tysiąc, Doładowania po stówie, kwiaty już drugi raz. Nie mogę, wybacz Nie mogę.
— Dobra, Odpowiedz Mnie na jedno pytanie.
— Jakie ?
— Na zimę nic już Nie Chciałabyś Sobie kupić gdybyś Miała pieniążki ?
— Jakbym Miała To bym kupiła.
— Co Być kupiła ?
— Podchwytliwe pytanie, spryciarz z Ciebie.
— Proszę, napisz Kochana.
— Muszę już wychodzić, Mamą Czeka. Całuski Jak przyjdę To się odezwę.
— Przyjemnej zabawy. Całuski.
— Jesteś ? Dość taki Przyjemny film. Co u Ciebie ?
— Prawie się skoki Skończyły.
— Jak tam nasi ?
— Dziś wygrał Stoch, drugi był Morgenstern, a trzeci Schlierenzauer. Małysz Został zdyskwalifikowany Za długie narty.
— Hi, hi, hi, To co zmalał czy Pomylił narty.
— Nie Wiem, ale Taka prawda. To były ostatnie skoki w Tym letnim Grand Prix wygrał Ito, drugi Stoch, trzeci Małysz, a piąty Kubacki. ogólnie, To Dobrze wypadli, Fajnie Jakby, Tak w zimie skakali.
— Szkoda że nie Widziałam, Mogłam by, Teraz na internecie oglądnąć, ale jak Znam wyniki To nieciekawe.
— Mogłaś Powiedzieć To bym Ci nic Nie mówił wyników.
— Nic Nie szkodzi, TeraZza To mogę z Tobą Pogadać, a Tak na serio To Mnie chwilkę Nie będzie.
— Idziesz do domu ?
— Tak i będę Musiała iść z pieskiem na Spacerek.
— Rozumiem, Znowu Jestem odstawiony Na drugi tor
— Nie prawda bo w serduszku i w Główce Mam Cię cały czas.
— Wiem, Wiem. Dziękuję i się Cieszę. Może Pokochamy się dziś jak będziesz w Łóżeczku ?
— Nie wykluczam Tego, dam znać Ci Romcio kiedy masz przyjść.
— Będę Czekał.
— A do Krakowa Jedziesz rano.
— Tak Kochana, wykłady Mam od dziewiątej trzydzieści, więc spokojnie Powoli dojadę. Pa.
— Na Razie pa.
— Spieszyłam się do Ukochanego. Zauważyłeś to ?
— Zdziwiłem się słoneczko że Tak Szybko.
— Widziałbyś zaskoczenie, Taty jak Zobaczył bukiet Tych Cudownych róż.
— Powiedziałaś od kogo Go masz ?
— Tak i Dostałam kazanie.
— Kazanie ?
— No takie, Tam zawracanie głowy.
— Proszę powiedz szczegółowo.
— Coś takiego: chłopak Ci w głowie, a przed tobą nauka, studia. Kaktus Mnie na Ręce wyrośnie jak zrobisz studia zajmując się chłopakami. Masz jeszcze czas Na Chłopaków Takie, Tam peplanie.
— Nie mów tak, tata Nie pepla Tylko się martwi o Ciebie.
— Wybacz, ale żebym Nie Mogła dostać kwiatów od chłopaka ?
— Od chłopaka ?
— Zapomniałam dodać, Kochanego chłopaka.
— Lepiej To brzmi. Tata wie Że Wysyłam Ci pieniążki, Tak z Ciekawości pytam.
— Nie wie, chyba bym Go uraziła że Jestem na Twoim utrzymaniu.
— Myślisz żeby się Zdenerwówał.
— Jestem pewna, bo przecież Nie Muszę Mieć wszystkiego co inni mają, Zyję na takim Sobie poziomie i wiadomo Że lepiej się Nie da.
— Da się da Kochana.
— Nie ma Możliwości, aby Tata więcej zarabiał, już Tak Pracuje po godzinach.
— Rozumiem To Kochana, ale masz pecha że Cię Pokochał szaleniec który Chcę wszystko zrobić Dla Ciebie abyś Była najszczęśliwsZa Dziewczyna Pod słońcem.
— Ale Mnie Miło, ale się Tego boję.
— Kochana Nie dziwię się To Coś dziwnego Dla Ciebie. Powiedz Mi, czy abyś czasami Nie Marzyła o bogatym i Madrym chłopaku ?
— Chyba każdą Dziewczyna marzy o takiej Miłości, Piękny i bogaty, A do Tego, aby był Madry.
— Chyba Znalazłaś takiego ?
— Właśnie i Teraz Nie Wiem Jak mam postępować. Zostawmy już ten temat Skarbie.
— Jak uważasz.
— MoŻe Skarbie Pokochamy się ?
— Opiszesz Mnie ?
— Zdaję się na nasze Marzenia, więc napisz Mi, Proszę.
— Ok, ale następną Miłość Ty opiszesz.
— Zgoda jak Ci Tak na Tym zależy.
— Perełko Tak samo Mnie zależy jak Tobie, czyli bardzo.
— Dobrze Już Romcio, leże na kanapce pod kocykiem, a prawą Rączka już Wślizguje się do Majteczek, więc pisz. Mówiąc To chwytam Cię za lewą Rączkę i z Twoja aprobatą bez Bólu wykręcam za Twoje plecki, A drugą ręką chwytam z Tyłu za Szyję i Mocno Całuję w Usta Przyciskają, Twoja Główkę do Mnie. Szarpię Swoimi Wargami Twoje Wargi i Próbuję Wtargnąłć z Języczkiem do Twojej Buzi. Nie Udaje Mnie się To bo chwytasz Mnie z Tyłu za Włosy i Ciągnąć do Tyłu Kładziesz Mnie na Plecki, po czym Szybko Siadasz Rozkrokiem na Mój brzuszek chwytając Moje Ręce w nadgarstku Wyciągasz nad Moją głowę i Mocno Dociskasz do piasku schylając się nad Moja Twarzą, szczerzysz ząbki którymi chwytasz Mnie za Nosek, a kiedy odwracam Główkę To kąsasz Moje uszko Wkładając Języczek który Powoduje Miłe Podniecenia.
— Całujesz Teraz Moja szyję zasysając skórę i Powodując malinki jedną, drugą. Następnie Języczkiem przejeżdżasz po Moim Policzku i Zaczynasz Całować Moje Wargi dwa, trzy Pocałunki i ząbkami Ściskasz i szarpiesz Lekko Je i zasysając. Podnieca Mnie, To Malutki już Pulsuje. Nagle Puszczasz Moje Ręce i obracasz się Szybko Wypinając do Mnie, Tyłeczek. Błyskawicznie Odsuwasz spodenki i Łapiesz energicznie Mocno Podnieconego Ogierka. Chwytasz Go z boku ząbkami, przygryzasz z każdej strony Zaczynając od Jajuszek.
— Czujesz jak Odsuwam Majteczki i Moje Paluszki WchodZa bardzo Wolno, ale Głęboko do Twojej Myszki, aż Przerwałaś kąsanie i Miło z Podniecenia Stękłaś. Po chwili zabawy Paluszkami w CIPECZKI Przyciągam Twoja Pupcię bliżej Mojej Buzi i Języczkiem Pieszczę Wargi Sromowe i płytka Przestrzeń jaką jest przedsionek Twojej Malutkiej, a następnie przechodzę Pieszczeniem Języczkiem do najbardziej erogennego Miejsca Na Całym Twoim Ciele, równocześnie najbardziej czułe na bodźce Dotykowe, Pozwala na odczuwanie przez Ciebie wyjątkowych doznań Erotycznych w Tym również osiągnięcie ORGAZMU.
— Mój Języczek najpierw Pieści Twoje wędzidełko ŁECHTACZKI i przechodzi do Pieszczenia napletka, a następnie ŁECHTACZKI. DoprowadZa Cię To do obłędu i Szybko Przesuwasz Pupcię nad Mojego Malutkiego i Nie odwracając się do Mnie, Siadasz Pochłaniając Mojego Ogierka w całości. Robisz To Szybko i energicznie i już przychodZa dla Twojego Ciała Miłe Doznania Zaczynające się od nasilenia przypływu Podniecenia i kiedy myślę że się napalisz Nagle przekładasz nóżki Nie schodząc z Malutkiego i Siadasz przodem do Mnie Klękając na kolankach spierając się rączkami na Mojej klatce PIERSIOWEJ i szpanując Ciało Zaczynasz Przeżywać ORGAZM.
— Chwytam Cię Paluszkami za Sterczące Sutki i Nabrzmiałe Brodawk Ja, Ty Dochodzisz do Szczytowania Mocno i długo Przeżywasz ORGAZM co dla Mnie Jest satysfakcją, a kiedy Emocje Powoli, pomalutku już z Ciebie Uchodza Otwierasz Oczka i Miło się Uśmiechasz mówiąc „ale Fajnie Mnie było”. Nie Pozwalam Ci Na Cieszenie się i zrzucam z Siebie na kocyk, po czym obracam Cię na Prawy bok Wkładając z Tyłu Malutkiego do Śliskiej Malutkiej. Czujesz jak Wciska się Twój Ogierek jak Rozciąga Ścianki Malutkiej, a potem Jak panoszy się w Środku. Mocniej Wypinasz Pupcię Zaciskając Mocno nóżki Powodujesz Tym że drażnienie Główki Malutkiego o Szyjkę Macicy jest Tak Mocne iż już, Teraz robi Mnie się Dobrze i napalam się Momentalnie, Zalewam Twoja CIPECZKĘ Swoją Śmietanką Robiąc To Wytryskami bez ruszania Malutkim.
— Śmiejesz się bo Czujesz jak Mój Ogierek przy każdym Wytrysku szpanuje się i kopie Cię w Środku. Po takim napaleniu przechodzi po Mnie Dreszcz i oddech wraca Pomału do normalnego rytmu. Nie Wyciągam Jeszcze Malutkiego, Przytulam się do Twoich plecków. Prawą Rączkę Wkładam pod Ciebie i chwytam Cycusia, To samo robię lewą Rączką. Trzymam od spodu Twoje Piękne wzniesienia, Delikatne i Stojące ze sterczącymi Twardymi Sutkami. Zaczynam Je Pieścić podciągając do Góry i Delikatnie Przyciskają do nich Moje Dłonie, a Usta Moje cmokają Cię Przyjemnie i łaskotliwie po Szyjce i przechodZa w kierunku uszka które chwytam ząbkami i leciutko Naciągam.
— Następny ruch jaki robię To Czujesz jak Języczek Wszedł Ci Delikatnie do uszka i przechodZa Cię Miłe ciarki, A Delikatne, Tarcie, Twoich Sutek przez Moje otwarte Dłonie Powoduje że zaczynasz Szybciej Oddychać i Główkę przechylasz ku Mnie Dociskając do Mnie. Powoduje, To że Ciało Troszkę bardziej Obróciłaś na Plecki i mogę spokojnie dojść lewą Rączką do Twojej Malutkiej która w dalszym ciągu ma w Środku Mojego Malutkiego robiącego się Coraz Twardszym i kopiący Cię w CIPECZKI. Przejeżdżam Delikatnie Dłonią Po całym Twoim Ciele od Cycusia po brzuszku Zataczając koło w rejonie Pępusia i dojeżdżając do Wzgórka Wenery znajdującego się w przedNiej części Sromu który Masuję Paluszkami Wyczuwając Delikatny zarost. Coraz bardziej się Podniecasz Ukazując To Coraz szybszym Oddychaniem , a Usta Moje składają Delikatne Muśnięcia po Twoim ramieniu i przedramieniu. Kiedy Paluszki wędrują z Wzgórka Łonowego Między spojeniem Łonowym i znajdują się w obrębie Warg Sromowych Większych, głowę Jeszcze Mocniej spierasz na Mnie i przygryzasz Wargi, Raz Dolną Raz Górną. Niespodziewanie Wsadzam Paluszki do Malutkiej i zamaczam Je Przeszkadzając Mojemu Malutkiemu i wracam Wilgotnymi i Śliskimi na ŁECHTACZKĘ leciutko Drażniąc przykładam Paluszki i ruchem Okrągłym krążę po Twoim Guziczku. Czujesz Miłe Doznania, odpływasz w świat ROZKOSZY, zamykasz Oczka, głowę przechlasz do Tyłu i szpanujesz nóżki. To objaw Dochodzenią do ORGAZMU i trwą dość długo, Całe, Twoje Ciało opływa podwyższone ciśnienie krwi, Sutka którego Mam w Paluszkach prawej ręki jest dużo Grubsza i Twarda, Malutki w Środku Czuję Gorąc i dużą Wilgotność oraz Pulsowanie i Teraz Dochodzisz, Tak Dochodzisz do Szczytu ROZKOSZY. Tłumisz Swój krzyk, ale Ci mówię - rozładuj Swoje Emocje - i wtedy, Miły i głośny krzyk Radości Uniesienią Roznosi się po Tym Dzikim zakątku wyspy.
— Och jak Fajnie szepczę Ci do uszka i Całuję go. Nagle Czuje Jak Twoje Uniesienią działaJa Na Mój Organizm i Szybko nadchodzi Mój ORGAZM. Szpanuję Swoje Ciało Mocno wynosząc Jeszcze Mocniej Mojego Malutkiego. Moje podbrzusze z Całej mocy dobiją do Twoich Pośladków, raz, drugi i trzeci. W Dłoniach Ściskam Cycusie i przychodzi Odprężenie, na nowo napełniam Twoja MyszkĘ Śmietanką. Kolorowy świat zaistniał na moment przed Moimi oczyma i Byłem w Siódmym Niebie. Kiedy przyszło Rozluźnienie Zauważyłem że Ciała Nasze Są Oblane potem i ze sobą zlepione. Obracamy się na Plecki i chwilkę leżymy bezruchu oglądając fruwające ptaszki. Mówisz Mnie Ze znowu było Fajnie, Tak Przyjemnie, Tak błogo - Uśmiechając się nachylasz się nad Moja Twarzą, Włosy, Twoje OpadaJa Na Moja Twarz, a Ja Je Odsuwam i chwytam rączkami. Zamykasz oczy i przysuwasz Usta do Moich Ust Całując Namiętnie.
— Wstajemy i idziemy się Umyć w takiej płytkiej wodzie Między głazami. Kiedy myjesz Malutką śmiejemy się co To będzie jak Zapłodnimy Jakieś rybki bo przecież kucając nad wodą i myjąc Malutką Wypuszczasz wszystkie Moje plemniki do wody. Wchodzimy, Troszkę do morza, aby zmyć pot z naszego Ciała.
— Będziemy musieli się Zatrzymać gdzieś pod Prysznic w jakimś hotelu bo Sama sól jest na nas Powiedziałem.
— Ubieramy się i idziemy do Samochodu i Jedziemy dalej.
— Dziękuję Skarbie i nic Nie pytaj bo wszystko wiesz Oznajmiła Mnie Moja kochaną Dominika.
— Rozumiem, już dużo godzin, więc Całuję Cię jeszcze i mówię Dobranoc.
— Dobranoc Skarbie, Fajnie było. Kocham Cię. Pa.
—— Cześć Kochana, dzięki za Miłe słówka w czasie dnia. Powiem Ci Skarbie że piękniejsŻe są, Teraz dni mając Tak Kochającą i Kochaną Dziewczynę, Chce się żyć i uczyć i pracować i wszystko Robić, aby Moją Luba Była Tak Szczęśliwa jak ja.
— Oj JeJ, JeJ, Milutko Mnie Jest. Ja, Też wszystko będę Robiła abyś był Szczęśliwy Mój Skarbie.
— Na Pewno wszystko ?
— Tak wszystko co jest możliwe.
— Wierzę Ci Skarbie i Przepraszam ze Mnie nieczyste Myśli chodza Po głowie.
— Ej Skarbie, Jakie To nieodpowiednie Myśli Ci krąża Po tej Madrej Główce ?
— Nieważne Kochana, Naprawdę Teraz To nieważne, ale wiedząc że Jesteś Madrą Dziewczyna na Pewno wiesz o co Mnie chodzi.
— Dobra, Wiem i kiedyś się Doczekasz. Dziś Jeszcze słówek Muszę się pouczyć z niemca, więc będziemy Rozmawiać Tylko do dwudziestej trzydzieści.
— Nie ma sprawy Kochana, rozumiem. Powiedz Mnie Jak Ci się Spało po wczorajszej Miłości ?
— Wspaniałe i długo Czułam Mój Cypelek po takim Masowaniu, CIPECZKA Była Nabrzmiała i Twarda.
— Ale było by Mnie przyjemnie JeJ W takim stanie pogłaskać, wycałować.
— A Mnie Jaką by To Sprawiło radość, byłoby Wspaniale.
— Przyjdą, Takie czasy kiedy jeszcze Obolałą z Miłości CIPECZKĘ będę Głaskał i Całował.
— Obolałą ?
— Może źle się wysławiam, Myślałem o takiej Nabrzmiałej Czującej jeszcze Przyjemności Miłosne.
— Rozumiem.
— No bo wyobraź Sobie po takim Masażu Paluszkami długo Czujesz jeszcze ŁECHTACZKĘ, A Co dopiero będzie po szaleńczym Kochaniu się ze Mną.
— Ale Boleć Nie będzie.
— Nie, ale będziesz Ja dłużej Przyjemnie Czuła.
— Muszę Ci wierzyć, ale skąd To wiesz, przecież Nie Jesteś Kobietą.
— Ha, ha, ha. To końcowe skutki Stosunków, wyczytałem z Jakiegoś artykułu.
— Powiedz Mnie czy, Twój Malutki po Stosunku też jest zbolały, też Go dłużej czułeś ?
— Dominiko To Tak Nie jest, bo samo Wejście do CIPECZKI i Kilka Ruchów które wywołają Szybki ORGAZM Nie spowoduje Większych zmian na narządaćh i Jakieś Dłużsże wspomnienia.
— Nie rozumiem.
— Gra wstępna, czyli Pieszczoty /lizanie, Całowanie zasysanie, kąsanie, Ściskanie, Masowanie/ Powodują że następuje Jeszcze Większe ciśnienie krwi w Tych narządaćh i stają się bardziej Twarde i Nabrzmiałe. W czasie Stosunku wykorzystujemy wszystkie, Te Wcześniejsze Pieszczoty bo narządy są już bardzo podatne na Przeżycie Szczytowania.
— I Znowu Jestem Madrzejsza. Przeczytałam że dużą Część Kobiet Udaje ORGAZM albo Nie wie jak się Go Przeżywa.
— To Że Udają, To Wiem, ale w śród Tych Kobiet, Dziewczyn jest duży procent które Przeżywaja ORGAZM głosowo czyli MaJą przyśpieszony oddech i wydają głośne sapania, a Nie Dochodzi u nich do ORGAZMU.
— Przecież To idzie Zauważyć.
— U Kobiety Nie idzie, Tak Łatwo Zauważyć bo wszystko zostaje w Środku, u Faceta jest inaczej bo SPERMY jest więcej i może JeJ Wydzielić na zewnątrz, a Tak w ogóle Kobiety są bardziej Uczuciowe i PotrzebuJa Pieszczot, Facet Wkłada, Kilka Ruchów i już jest gotowy do Wytrysku.
— To macie się Fajnie.
— Czy JeJ Wiem, chyba To Nie, Tak. Fajnie mają Ci co zaliczają Dziewczyny. JeJ Wolę Pieszczoty i To takie które będę dłużej odczuwał, a sam Wytrysk To na zakończenie ucztowania.
— Ucztowania mówisz ?
— Każda Miłość z Tobą, To będzie ucztą dla Mojego Ciała i dla Mojej duszy.
— Myślę że dla Mnie, Też.
— Też Tak myślę.
— Musimy już się rozłączyć, te słówka Mnie Nie dają spokoju, a jutro sprawdzian.
— Na której lekcji masz ten sprawdzian ?
— Na trzeciej.
— Będę Trzymał kciuki, Chociaż Wiem Że Wszystko napiszesz. To Dobranoc najukochańsza.
— Całuski i Miłych snów.
— Pa.
—— Hej Kochanie, Jesteś Romcio ?
— Jestem Kochana.
— Napisałam Coś Dla Ciebie. Promienie słońca Zaglądają do Pokoju, tańCzego Łagodnie na Pościeli i Moim Nagim Ciałku te, Tańce Powodują listki na Gałęziach przez które promyki się przedzierają. Dość długo śledzisz ten taniec promyków Stojąc oparty o drzwi, potem gdy Zauważasz Mój Delikatny ruch, Cicho podchodzisz do Łóżka. Klękasz obok i szeptem "Kocham Cię Kochana Moją" oraz Pieszczotliwymi Całuskami w czoło, budzisz Mnie. Otwieram oczy, przeciągam się prostując rączki nad Swoją głowę i Uśmiecham się do Ciebie, a Ty z Tym samym Wyrażęm Radości na Twarzy patrzysz na Jędrne Cycusie Naprężone z Ciemnymi Sutkami po Środku. Zaglądasz Głęboko w Moje oczy i Próbujesz przeniknąć w nie.
— Niepewnie Wchodzisz na Łóżko i Kładziesz się, Wtulając się w Moje ramionka. Następnie Kładziesz głowę na Moich PIERSIĄTKACH i wdychasz Ciepły, Lekko piżmowy zapach Mojej skóry. Czujesz już Mrowienie w Swoim Ciele i Gorączkę bijącą z Mojego Łona Gdy przykładasz do Niego dłoń. Nie robisz Jednak nic więcej, Pragniesz Tylko nacieszyć się Tego wspólną, spokojną chwilą. Zamykasz oczy i Jesteś już pewny że To jest Twoje Miejsce, Twoje sacrum, Twoja świątynia. Pod powieką Zakręciłą Ci się łza wzruszenia, ale Nie Chcesz Mnie Tego Pokazać, więc Lekko Odsuwasz się ode Mnie. Całujesz prosto w Usta, a potem wstajesz i prosisz bym się Ubrała. Proponujesz wyjazd w Cicha Okolicę że Śmiechem Ostrzegasz żebym Nie Wkładała szpilek. Po kilku Minutach wychodzę z Pokoju. Nie Mam na Sobie wydekoltowanej Mini, ale, aż Ci oczy zalśniły widząc Mnie. Ubrałam się w letnia Sukienkę Lekko Podkreślającą Moja Talie i PIERSIĄTKA, na To Zarzuciłam Lekki sweterek. Zapraszasz Mnie do stołu, stoi na Nim Mój ulubiony Sok pomarańczowy i Słodkie rogaliki z nadzieniem różanym. Nie Jem ich zbyt dużo, bo kątem oką dostrzegam Przygotowany kosz piknikowy.
— Po chwili Jesteśmy już w Samochodzie, pytam dokąd Jedziemy, ale, Trzymasz To w tajemnicy. Nie Udaje Mnie się Cię Przekonać do wyjawienia JeJ, choć trasa wydaje Mnie się dość długa. Po jakimś czasie Zatrzymujesz się na Poboczu, Wyjmujesz z kosza Jedną z Moich apaszek i zasłaniasz Mnie Nią Oczy. Przejeżdżamy Jeszcze Jakieś parę Minut, Wyczuwam ze skręcamy wjeżdżając w Jakaś polną drogę. Po chwili Zatrzymujesz się i Pomagasz Mnie wysiąść ze samochodu, Zostawiasz Mnie Na Chwilę samą Wyciągając Coś ze samochodu. Potem Przytrzymujesz Mnie w pasie i prowadzisz. Czuję Przyjemny chłód i zapach lasu, Dociera do Mnie Migające Światło Promienie Pomiędzy koronami drzew. Dróżka prowadzi Lekko w Dół, potem znów w Górę, lecz Nie idziemy daleko. Nie Rozmawiamy by Nie zakłócić tej Cudownej leśnej ciszy, słyszę śpiew PTASZEKów i szelest lisków na Gałęziach poruszanych przez wiaterek. Zatrzymujemy się po kilku Minutach i stoję chwilkę pozostawiona Sama Sobie, Domyślam się Że Rozkładasz koc i przygotowujesz dla nas gniazdko. Nic Nie Odpowiadasz Tylko Zdejmujesz Mnie z oczu apaszkę. Zapiera Mnie dech w PIERSIĄTKA. Stoję Nie na Polanie, ale w Miejscu gdzie można Sobie Wygodnie usiąść przy stoliku i posilić się na świeżym powietrzu. Choć widok jest Piękny, Trochę się martwię ze Może Nie będziemy, Tutaj sami, Szybko odgadujesz Moje Myśli i TłumaCzysz że Jest To dość mało uczęszczane Miejsce, ale niedaleko, Kawałek w bok jest polanka Tam na Pewno nikogo Nie spotkamy.
— Zgadzam się i Szybko Zbieramy wszystko i idziemy w kierunku polanki. Jesteśmy w bardzo radosnych nastrojach i Czuję że nikt Nam Tego Nie żepsuje. Rozkładamy koc na trawie i Wyjmujemy z kosza Przygotowane przez Ciebie kanapki, szarlotkę, Sok i Lekkie Słodkie wino. To ostatnie wydaje Mnie się Trochę Nie na Miejscu, prowadzisz, więc pić Ci Nie Pozwólę, a Sama Nie Chcę. Po Lekkim posiłku zgadzam się Jednak trochę wypić. siedzę Między, Twoimi Nogami, oparta o Ciebie i wsłuchuje się w odgłosy PTASZEKów. Zrywasz Jakieś Dłuższe źdźbło trawy i dokuczasz Mnie głaszcząc Nim Moje ramiona, Szyję i Twarz. Śmiejesz się radośnie, a Ja Próbuję uwolnić się z Twoich ramion i uciec Ci. Niestety już po chwili Odkrywam że gorąca przedpołudniowa pora i nawet odrobina wina Nie jest Dobrym połączeniem. Robi Mnie się przez chwilę Ciemno przed oczami, a Nogi odmawiaJa posłuszeństwa. Nie Zdążyłeś wstać by utrzymać Mnie w pionie, ale Łagodzisz Mój upadek i Delikatnie Kładziesz Mnie na kocu. Jestem pewna że zaplanowałeś dla Mnie lekką Nieświadomość, bo Tak bardzo Namawiałeś Mnie na To wino, ale Teraz nad sobą widzę Twoja zmartwioną, Twarz. Chyba Nie Spodziewałeś się, aż takiego Efektu. Lekko się Uśmiecham i Przepraszam, ale, Tylko kręcisz głową i mówisz że To Ty powinieneś Mnie przeprosić za To wino. Nie Pozwalam Ci dalej mówić Tylko Przyciągam Cię do Siebie i składam na Twoich Ustach Delikatny Pocałunek. Zachęcony, Tym Kładziesz się obok Mnie. Pytasz jeszcze czy na Pewno Czuję się już Dobrze, gdy kiwam głową że Tak, nachylasz się i Zaczynasz Mnie całować. Robisz To Tak niepewnie, ale z Wielkim Wyczuciem że Czuję się Jakbym Trafiłą do Nieba. Odsuwasz Sukienkę i Powolutku Pieścisz Moje Uda, ale gdy, Tylko Wyczuwasz Ciepło pod Moimi Majteczkami Szybko Je ze Mnie zrywasz, oblizujesz dwa Palce i zabierasz się za Moją ŁECHTACZKĘ. Pieścisz Mnie Mocno i bardzo energicznie, Czuję że Jesteś już gotowy, ale Nie Chcesz niCzego Przyśpieszać. Niestety długo Nie Wytrzymujesz i Szybko Wyciągasz Swojego Ogierka. Szepczesz Mnie do Ucha jak bardzo Chciałbyś Go W Mnie włożyć jak bardzo Pragniesz bym się na Nim Zacisnęła i już Go w Sobie Zatrzymała. Całujesz Mnie Namiętnie, po chwili Jednak Przerywasz, Siadasz na kocu i sadzasz Mnie na Sobie, TwarZa do Siebie. Ogierek Delikatnie Ociera się o Mnie Szukając Gorącego Wejścia. Przytrzymujesz Mnie za Biodra Chcąc posiąść Mnie od razu. Jego Jednak unoszę się i dopiero po chwili Nadziewam się Na Ciebie. Ogierek Wchodzi W Mnie ciasno Chociaż ma tam już Ślisko. Poruszam się Delikatnie w Górę i w Dół, a z Twoich Ust wydobywa się Cichy Jęk ROZKOSZY. Moje Mięśnie Mocno Pracują i Ściskaja Ogierka kiedy unoszę Swoją Pupcię do Góry, a Rozluźniają się kiedy Opada i dobiją do Twoich Jajuszek. Spieram się rączkami na Twojej klatce, a Ty Masujesz Swoimi Dłońmi Moje Lekko Zwisające w Dół Jędrne PIERSIĄTKA. Już tuż, tuż Jesteśmy u Szczytu przejścia Wspaniałego ORGAZMU Jego Prostuję się i przechylam Lekko do Tyłu Przenosząc rączki na Twoje kolana, Teraz Twoje Dłonie Masuja Napięte Moje Cycusie i Paluszkami podrażniasz Lekko, ale Skutecznie Moje Sutki i następuje chwila na która Pracujemy w pocie naszych Ciał, otwieram Oczka, aby Zobaczyć czy już u Ciebie nadchodzi Tego Chwila i wtedy zamieram w bezruchu. Otwierasz oczy i patrzysz w Miejsce w które są zwrócone Moje oczy, Dwa metry przed nami To jest za Twoja głową znajdują się dwie sarenki które To skubią, Trawkę co chwilkę patrząc na nas. Tak To Wygląda Jakby Udawały że nas Nie widzą. Delikatnie bez szelestu kładę się na Twoje Ciało prostując nóżki i Podziwiam Piękne zwierzątka. Czuję również Twojego Ogierka który Mnie w Malutkiej kopie co Powoduje u Mnie dużo Przyjemności i Zaczynam Delikatnie pracować Bioderkami Powodując Masowanie, Tym Mojej ŁECHTACZKI i Malutkiego w Środku. Tak przy podglądzie naszego SeksU przez dwie sarenki Dochodzimy do finału, zamykam oczy podnoszę się na Rączkach i Szybciej Pracuję Biodrami To już ułamki sekund kiedy odrywam się od rzeczywistości i szaleję, a Organizm przechodzi Prawdziwą Rewolucję Miłosną, a kiedy Czuję że Przyjemność Mija, gdzieś zanika, słyszę i widzę Twoja Dojrzałą i Wspaniałą chwilę Uniesienia i Czuję Ciepłą Śmietankę która Zalewa Moją jaskinię Miłości. Opadam Na Ciebie i dopiero Teraz nasze Usta nadrabiają braki w radosnym Całowaniu. Po chwili wspomnieliśmy Sobie o sarenkach, ale niestety już ich Nie było, A dookoła było słychać Tylko Przepiękny śpiew PTASZEKów i szum drzew.
— Podoba się ? Czy może Coś źle Napisałam.
— Czytając To Kochana To Tak Jakbym To Przeżywał. Masz Skarbie Kochane serduszko które Mnie Kocha, Udowadniasz Mnie To co chwilkę i Tego Chęć Przeżycia ze Mną, Takiej Miłości w takiej scenerii To właśnie Ukazuje, Twoja Wspaniałą Miłość.
— Fruwam w obłokach Jak Dobrze ze Mnie rozumiesz że się rozumiemy.
— Kochanie się z Tobą, To będzie Sama Przyjemność i przygotuj się Że będziemy się Kochać bardzo często.
— Dam Ci wycisk, będę wyciskała z Ciebie bardzo często Śmietankę.
— Przypomnę Ci to. Masz na jutro wszystko Przygotowane do szkoły ?
— Ale już dużo godzin, Muszę powtórzyć te słówka które się Uczyłam. Dobranoc Skarbie.
— Dobranoc Milutka, Całuski, pa pa.
— Papa.
—— Cześć Moja Najwspanialsza Miłości.
— Cześć Skarbie.
— Wybacz Mnie że Tak Późno, ale rozumiesz Mnie że nie Mogłem Wcześniej.
— Rozumiem, musisz się jeszcze liczyć najpierw z rodziną.
— To Nie, Tak Kochana, Ty Jesteś na Pierwszym Miejscu, ale Muszę pogodzić obowiązki rodzinne.
— I co odwiozłeś Izę do Bielska.
— Tak odwiozłem i już Jestem Spowrotem na krótko, ale Mnie masz dla Siebie.
— To co mogę od Ciebie się spodziewać ?
— A skąd wiesz że Coś Mam Dla Ciebie ?
— A masz ?
— Tak Mam fotki Samochodu Tego Nowego i Tego Dla Ciebie zreszta On też jest nowy bo Ma dwa lata.
— Tego Nie Wiedziałam, Tak się ino Spytałam.
— Wysłać ?
— Jak Chcesz To wyślij.
— Rozumiem.
— Co rozumiesz ? Wyślij.
— Nie Wiem, chyba Nie Chcesz widzieć.
— Może Chcę i To bardzo, ale się boję że pomyślisz że lecę na Twój majątek i że nim się zachwycam, a Nie, Twoja Osobą.
— Rozumiem, Chyba Rzeczywiście Późną Pora bo źle rozumujesz. To Dobranoc, Kolorowych snów życzę. Całuski.
— Całuski, wyśpij się i się Nie gniewaj.
— Nie gniewam się Kochana, jutro Porozmawiamy. Cześć Kochany.
— Hej Moją droga, żemsta za wczoraj ?
— Że niby dlaczego ? Pisałam że Jest koleżanka i Później się odezwę.
— Tak, tak. Ok. Kochana. Rozumiem. Uczyłyście się ?
— Mamy wspólne wypracowanie napisać.
— Rozumiem Kochana i Nie, Tłumacz się.
— Pytasz To Odpowiadam.
— To jak, mogę Ci zdjęcie Mojego nowego Samochodu wysłać.
— Tak, Proszę. Wczoraj nierozsądnie Pomyślałam, przecież znasz Mnie Już na Tyle że nie możesz Tak myśleć.
— No właśnie, człowiek czasami Coś pomyśli, a Nie zastanowi się czy, aby Dobrze Myśli, dopiero pozastanowieniu wie gdzie błąd popełnił. JeJ Wczoraj taki popełniłem.
— Jaki ?
— Nie powinnem Ci zadawać pytanią Czy Chcesz takie zdjęcie.
— Tylko ?
— Wysłać i czekać na Reakcję czy Ci się spodoba.
— No właśnie Skarbie bo Mnie postawiłeś w kłopotliwej Sytuacji, Tak Mnie się wczoraj Zdawało, ale jak się zastanowiłam To przecież Mogłam Odpowiedzieć że Tak i Cieszyć się Ze zobaczę Twoje autko.
— Najważniejsze że rozumiemy Swoje błędy.
— To jak wyślesz Mnie ? Znalazłeś już je ? Hi, hi, hi.
—— Ale Piękny Samochodzik, a jaki duży. Cudowny.
— Mnie też się podoba Tąta o Tym Wiedział bo Rozmawiałem z Nim na temat samochódów Tak przy obiedzie od niechcenia Powiedziałem że Ta marka i ten model Mnie się podoba.
— I Tak Ci Go Szybko kupił ?
— Tak, Wróciłem do domu, a Tu stoi obok Naszego Płotu nówka która Mnie się podoba. Pytam się rodziców kto Tym Samochodzikiem do nich przyjechał, a tatą daje Mnie kluczyki i mówi Że kazano Mu Je Mnie przekazać.
— Ale Byłeś Zaskoczony ? A gdzie On stoi, te garaże na Tym zdjęciu To Twoje ?
— Tak, On stoi przed garażami. To są dwa garaże Wolnostojące, budynek znajduje się po lewej stronie na jednym zdjęciu widać po lewej stronie, Trawnik i figurę Matki Boskiej Fatimskiej osadzony kwiatami, no Teraz To już Nie kwitną, ta figurka jest jeszcze oświetlona od zmroku do świtu.
— Widzę, Pięknie u Ciebie, a ten bruk jaki Ładny.
— U nas Kochana, To wszystko nasze.
— Jeszcze na To będę Musiała Troszkę Poczekać.
— Niestety, Tak, ale nic się Nie zmieni.
— A Samochodzik który Miałeś do tej pory, To przecież jest nowy.
— Tak, dwulatek na Gwarancji jeszcze rok.
— Nie rozumiem, Mieć nówkę i To na Pewno Ładny, a kupować nowy.
— Seat To takie, Typowe autko, a Honda To taki samochód z wyższej półki.
— Chcesz szpanować ? Przed kim ? Przed Dziewczynami ?
— Chyba Mnie Nie Podejrzewasz o to ?
— Żartowałam, ale Odpowiedzi Nie Znam.
— Trudno To wyTłumaczyć, porównaj Sobie że Jak się kobiecie Jakieś buty albo Sukienka bardzo podoba, To Je kupuje.
— Jeżeli ma na To pieniążki.
— Zgadza się Kochana.
— Rozumiem że To Nie, Taki duży ubytek z budżetu.
— Nie Skarbie przecież To Nie, Taką duża inwestycja. Zarobiłem dużo więcej pieniążków dla firmy za okres kiedy, Taty Nie było.
— Myślę że drogi On jest, no Dobrze powiedz Mnie ile On kosztował.
— Że wszystkimi dodatkami sto czterdzieści.
— Rany, już nic Nie mówię. Musimy kończyć bo Coś Mnie Główka Boli.
— Późno już jest i Jesteś na Pewno Zmęczona, więc się wyśpij Kochana. Całuski.
— Papa Skarbie.
— Dobranoc.
—— Hej Skarbie.
— Cześć, Pięknie Kochana, Pięknie. Cały dzień Milczysz. Dlaczego Nie odpisywałaś na sms-y ani Nie odbierałaś telefonu ?
— Zapomniałam w domu.
— Mogłaś Skarbie po szkole jak Wróciłaś do domu zadzwonić lub napisać sms.
— Nie Mogłam bo do domu Przyszłam dopiero Teraz, Byłam u koleżanki z która Piszę To wypracowanie.
— Ach To pech.
— Tak, pech i Byłam cały czas Zdenerwowana Że będziesz na Mnie zły.
— Nie martw się Kochana, Stało się. Byłem zły, ale przecież Cię rozumiem.
— Miałam wątpliwości czy Mnie Tak Łatwo wybą Czysz, ale w Głębi serduszka wierzyłam w to.
— To dziś Ci już czasu Nie zabieram, przecież masz naukę.
— Ej, ale jutro jest sobota, Mam czas. Chyba że Chcesz Mieć Wolne ode Mnie.
— Masz rację, a Jakie masz plany na jutro i niedzielę.
— Teraz idę do Mamy, więc Później będę Coś wiedzieć. Poczekasz na Mnie piętnaście Minut.
— Dobrze, leć bo już Ciemno.
— To na Razie pa.
— Już Jestem Skarbie, ale nic na Razie Nie Wiem bo idziemy do koleżanki Mamy.
— To Cię dziś już Nie Zobaczę ?
— No nie, bo kawa i ciastko na Pewno do dziesiątej się przeciągną.
— A Czy, Ta koleżanka Mamy Nie ma Jakiegoś syna Odpowiedniego wiekiem Dla Ciebie ?
— Co sugerujesz ?
— Nic Tylko pytam, przecież możesz zostać w domu.
— Mamą Chcę żebym z Nią Poszłam, Poczekaj spytam się czy mogę zostać i pobyć z Tobą.
— Ok. czekam.
— Powiedziała że Jak Kochasz To Poczekasz i prosi żebym z Nią Poszłam.
— No To Dobranoc, Nie Odpowiedziałaś na Moje pytanie, ale To nic Nie szkodzi.
— Dobra ma syną dwa lata starszego, ale Go mało Znam i nic Mnie z Nim Nie łączy.
— Dlaczego zwlekałaś Odpowiedzią ?
— Nie Chciałam abyś był Zazdrosny.
— Ok. już Dobrze Dobranoc i pa pa.
— Pa, Całuski.
—— Hej Mój drogi, dziękuję Za Całuski i życzenia Miłego dnia.
— Hej, Wzajemnie Kochana i dziękuję że dałaś Mnie znać o Powrocie do domu.
— Mówiłam że długo tam Nie posiedzimy.
— Wiesz co dziś będziesz Robić ?
— A Ty gdzie Jesteś ?
— Przyjechałem dziś rano do domu.
— Zjem śniadanko i się będę Uczyła, Nie Wiem Jak dużo Mnie To czasu zajmie.
— A Później co ?
— Mamą Chcę iść na basen ze Mną.
— Na która Pójdziecie na ten basen ? Znowu Oczko Sobie któreś zabrudzisz wodą.
— Na szesnastą, a To Oczko To było Chyba Chore z Tego Pyłu co tata narobił przy szlifowaniu Gładzi gipsowej.
— Oby, To na którego ze Mną się umówisz ?
— Po obiedzie Na Chwilę i po basenie jak Chcesz ze Mną Rozmawiać.
— Przecież wiesz że Chcę, a Tak prawdę mówiąc Pragnę.
— No Nie Wiem, A Co Ty będziesz Robił ?
— Ja najdroższa będę się Uczył, Mam Troszkę notatek streścić, A dla zabawy, To film z wesela Muszę dokończyć bo w Tygodniu Nie było czasu.
— No To się Cieszę że nie będziesz się nudził. Udanej nauki i pracy.
— Dzięki, Całuski. Mam kompa otwartego, więc jak będziesz po nauce, To napisz.
— Dobra, pa.
— Pouczyłam się, Za Chwilkę będę jadła obiadek.
— A Co masz Dobrego na obiadek ?
— Gołąbki w sosie pomidorowym. Znasz taka Potrawę ?
— Jasne, mniam, mniam, ale Mnie narobiłaś Smaku.
— To zapraszam na obiadek.
— Nie żartuj ze Mnie, ale w następną sobotę To Sobie zrobię.
— A dziś co Sobie Zrobiłeś na obiadek ?
— Nie, Tylko na obiadek, ale i w Tygodniu w Krakowie będę Miał.
— No Nie, Trzymaj Mnie w Ciekawości.
— Fasolkę po bretońsku.
— Teraz To Mnie narobiłeś Smaku.
— Hi, hi, hi.
— Ale gołąbki też pyszne.
— Jasne, a powiedz jak Je Mamą Robi.
— Nie Robiła sama, kupiła.
— Rozumiem, jesz śmieciowe jedzenie Kochana.
— Co Mam Robić ? U taty, To Jem zdrowe jedzenie, Takie jak babcią Robi, ale u Mamy, To przeważnie, Takie kupione. Czekaj chwilkę, zjem te śmieci bo umrę z głodu. Hi, hi, hi.
— Smacznego, czekam.
— Dobre było Skarbie.
— Możesz w domu Coś Sama ugotować.
— No nie, Mam gotować ? Kiedy ? Chyba w Tym czasie co z Tobą Piszę.
— Ja Mam czas na wszystko i Ty, Też Być Miała Czas Nie poświęcając Mnie.
— Do Tego trzeba Mieć również zamiłowanie.
— Zamiłowanie, Też, ale Jaką, To Przyjemność zrobić Coś co samemu Smakuje, a Jeszcze Większa Przyjemność jak innym Smakuje.
— Masz rację.
— To może w przyszłą sobotę razem ugotujemy fasolkę po bretońsku ?
— Podasz Mnie składniki Jakie Mam kupić To możemy spróbować.
— Napiszę Ci w Tygodniu gwiazdeczko.
— Roman co To robisz ? Gniewam się Na Ciebie.
— Za Co ?
— Mama jest Teraz na Swoim koncie i jest wściekła. Wrzeszczy na Mnie że się daję przekupić i że na Pieniądze lecę.
— Kochana kup Sobie kozaczki Ładne i wygodne, kup Sobie jeszcze porządną kurtkę, a najlepiej Jakieś Sztuczne Ładne Futerko.
— Wychodzę Teraz z Mamą, Później napiszę, Chętnie bym te pieniądże wysłała Spowrotem, ale Nie Wiem na jaki adres. Pa.
— Pa.
— Hej.
— Hej, ochłonęłaś ?
— Trochę, Załuję że dałam Ci To konto, Teraz To Nie Wiem co Robić.
— Co masz Robić, przecież Cię Nie zgwałciłem.
— Może by To było Przyjemniejsże niż Być utrzymanką i Nie móc się w żaden sposób odwdzięczyć.
— Odwdzięczasz się przecież pisząc ze Mną i Tym ze Mnie Kochasz.
— Chce się z Tobą spotkać, Kochać się z Tobą.
— Żartujesz ?
— Nie Mam takiego zamiaru, Proszę Cię, może Być dał radę na weekend przyjechać.
— Przyjechać bym dał radę w każdym Momencie, ale po co ?
— Chce się Kochać z Tobą, Chce się odwdzięczyć za wszystko co dla Mnie robisz.
— I co nibym Miał się z Tobą w hotelu Kochać, Tak Wykorzystać za pieniądze które Ci wysłałem.
— Tak, dasz radę przyjechać na sobotę będę Miała Wolne Mamy Mieszkanie bo Jedzie w piątek do Swojej Mamy na urodziny.
— Nie poznaję Cię Dominiko.
— Nie Chcesz Mnie.
— Niestety, Takiej Nie Chcę, Jesteś zmienna jak ta pogoda w naszym kraju. Zastanawiam się czy jest sens dalej ze sobą Pisać.
— Dlaczego zmienna ? Mógłbyś co Miesiąc przyjechać.
— I płacić Ci za to ? Do Czego zmierzasz ? Przecież znasz Mnie Już Dobrze i Nie zależy Mnie na SeksIE z Tobą, Tylko na Miłości do końca życia. Przecież pisałaś że najpierw ślub, a potem Kochanie się. Co się z Tobą Stało. Pa wyśpij się. Dobranoc.
— Nie Zostawiaj Mnie, Proszę. To Nie, Tak Skarbie.
— Wyłączam się i telefon też wyłączam. Pa.
—— Nie wyłączaj się, Nie Byłam dziś w szkole od soboty płaczę i nic Nie Jem.
— Cześć, Nie szantażuj Mnie. Nie Spodziewałem się że pieniądze Cię Tak odmienią.
— To Nie pieniądze, To Mama.
— To podziękuj Mamie, Nie o takiej Dziewczynie marzę.
— To był wymysł Mamy abym Ciebie wypróbowałam.
— Nie rozumiem.
— Skarbie Mama Wpadła na sposób sprawdzenią Ciebie i To wszystko co pisałam To Ona Mnie dyktowała.
— Nie rozumiem.
— Po prostu Powiedziała Ze zobaczę że Ci zależy na spotkaniu i dlatego Tyle, Tych pieniędzy Mnie przysyłasz.
— Dalej nic Nie rozumiem.
— Nie wierzy że zależy Ci na życiu ze Mną, a Tylko Na Cnotce i Że Jak Ci powiem abyś przyjechał To bez wachania przyjedziesz. Błagam Cię najdroższy wybacz że dałam się wciągnąć w Tego intrygę. JeJ Wiedziałam że na To się Nie zgodzisz, ale Nie Miałam pojęcia że Cię Tak Tym urażę. Wybacz.
— Mam mętlik w głowie, Muszę się zastanowić, przemyśleć.
— Kocham Cię.
— Popiszemy jutro, strasznie głupi pomysł Miała Twoja Mama.
— Teraz wie o Tym i Cię przeprasza, jest zrozpaczona że Tak nakombinowała.
— Pa, Dobranoc.
— Dobranoc i Całuski.
—— Bałam się że Cię Nie będzie, ani Nie odbierałeś telefonu ani Nie odpisywałeś na sms-y.
— Nie Miałem czasu, Miałem wykłady, a Później Byłem w firmie.
— Nie gniewaj się na Mnie SkarbUsiu.
— Nie gniewam się, z Początku To był szok dla Mnie, ale pozastanowieniu się Doszedłem do wniosku że dziwne, To by było gdybyś Ty, To Wymyśliła. Wierzę Ci że To robota Mamy.
— Kocham Cię, Nie Zastanawiałam się co piszę, Mamą dyktowała i Brałam To jako żart wiedząc że nie chodzi Ci o Moja Cnotkę, ale o Mnie Cała i To Na Całe życie.
— Już Dobrze, Mam nadzieję że na nauce dużo Nie Straciłaś.
— Łzy Mnie Leciały, ale się Uczyłam, Najgorsza Była sobota i niedziela.
— Przykro Mnie że Cię Tak potraktowałem, To Nie było Dobre rozwiązanie.
— Nie wiń Siebie, po przeczytaniu Tego Później Sama Zobaczyłam Jakie świństwo Zrobiłam z Mamą Tobie.
— Ale Mogłem wysłuchać Twojego wytłumaczenia i Zrozumieć te podejście, Twojej Mamy.
— To Ci się Tak zdaje najdroższy, myślę że To w Pierwszej chwili był duży cios Dla Ciebie i Nie bierz winy na Siebie. To Ja Nie Powinnam poddawać się głupim pomysłom Mamy.
— Już Dobrze, Nie Mamy co obwiniać się na wzajem.
— Masz rację. Pójdę już spać, Jestem Szczęśliwa Że Wszystko w porządku.
— Ja, Też Cieszę się i będę mógł spokojnie Zasnąć.
— Dziś z wychowawczynią mówiliśmy o wycieczce w maju do Twoich stroń.
— I co ?
— Drogo To wychodzi, trzydniowa będzie kosztować siedemset złotych.
— Jutro poszperam, podzwonię To Ci powiem Mniej więcej Jakby To Wyglądało, z Mojej strony.
— Ok. Teraz idziemy myć się i spać Skarbie. Całuski i życzę Pięknych snów ze Mną w roli Głównej.
— Dobranoc najdroższa.
—— Witam Cię Ponownie Moją droga.
— Asfaltowa ?
— Brukowana Kochanie hi, hi, hi. Wracając do naszej rozmowy, Telefonicznej To grupa by Miała 26 osób plus dwóch opiekunów ?
— Tego Jeszcze nie Wiem, To zależeć będzie od ceny wycieczki bo na ta Podaną Przez biura To drogo i Nie Wiem czy połowa by jechała.
— Powiem Ci Tak Moja Najdroższa, zorganizuję wam Zwiedzanie, wyżywienie, noclegi i przewodnika oraz autokar Tu na Miejscu Za dwieście pięćdziesiąt złotych na trzy dni.
— Tak tanio, Nie wierzę. Żartujesz ?
— Nie Mam takiego zamiaru Kochana, już Ci wyliczam: przewodnik 30 zł/osoby na trzy dni, 3 noclegi Że śniadaniem 120 zł/osoby, 2 x obiad i kolacja 30 zł/osoby, WejściA do muzeum 40 zł/osoby, autokar 30 zł/osoby na Miejscu w Krakowie.
— No Nie Wiem, za taką cenę To chyba wszyscy pojadą.
— Ale jest Jedną sprawa.
— Gwiazdka i drobnym maczkiem napisane ? Skąd To Znamy.
— Nie, nie. Myślę ze Musielibyście jechać pociągiem.
— Ale by było Fajnie, dla Mnie Dobry pomysł. Nie Wiem Jak profesorka na To spojrzy. Ile by kosztował pociąg ?
— Ok. 40 zł/osoby w Jedną stronę, czas podróży ok. 7 godzin. Jak wychowawczyni zainteresuje się bliżej To JeJ zrobię szczegółowy kosztorys. Jedno jest pewne, zorganizuję Wam Coś Pięknego.
— Będę Rozmawiała z wychowawczynią, To Ci przedzwonię ze szkoły.
— Rozumiem.
— A Teraz może Coś Uczuciowego zrobisz dla Mnie ?
— Co masz na Myśli ?
— Spędzanie dalszych naszych wakacji.
— Marzenia ? A pamiętasz Na Czym To Skończyłem.
— Pamiętam bo Je Sobie w Wolnej chwili czytam.
— Uczysz się na Pamięć ?
— Staram się zapamiętać co będziesz Mnie Musiał Pokazać.
— Hi, hi, hi. Wydrukujesz Sobie, będziesz Miała w podróży w czasie której powiesz "a Teraz Napisałeś że będziemy oglądać... "
— Dobry pomysł, masz przechlapane.
— Nie obawiam się, więcej Zobaczymy w Realu niż Zwiedzamy w Marzeniach.
— A w Miłości też Ci powiem "teraz się Kochamy, Tak jak To opisałeś w danym Miejscu"
— Wtedy bym Miał przechlapane.
— Obawiasz się Że "krowa którego dużo ryczy daje mało mleka?".
— Nic się Nie martw, nic Nie piszę co bym Nie dał rady.
— Wiem, wierzę. Całuski Skarbie.
— Dziękuję, też Cię Mocno Całuję. To Na Czym stanęliśmy ?
— Po Pięknej Miłości Ubraliśmy się i Poszli do Samochodu. Aha, będziemy musieli się Zatrzymać w jakimś hotelu, aby się okapać.
— Mijamy Piękne plaże Cała Trebeluja, Cała des Talaier i dojeżdżamy do Miejscowości Es Migjorn Gran jest To Miasto zlokalizowane w centrum wyspy, bez dostępu do morza, na Południe od Es Mercadal. Jest To najmłodsze Miasto wyspy Do 1989 było częścią Es Mercadal. Do tradycji w Tym Mieście należy święcenie nietypowych pojazdów i ich procesja zawsze 10 lipca w kościele Św. Krzysztofa. Również w każdy wtorek odbywa się lokalne, Targowisko Miejscowego rękodzieła. Es Migjorn Gran lub Es Mitjorn jest rodzinną Miejscowością szewca sławnego ze swej długowieczności Joan Riudavets Molla
Jedziemy dalej w kierunku Cała en Turqueta małej zatoczki, a następnie do San Juan /Sant Joan de Missa/ gdzie oglądamy kościół parafialny imienia świętego Janą Chrzciciela Na Część Tego świętego każdego roku, w dniu 23 czerwca i 24 w Cuitadella jest wielka uroczystość oraz fiesta. Jeźdźcy na Przejażdżkę konną Udają się do Miejsc zgromadzeń ludzi i można oglądać Pokazy Jazdy Up na Tylnych Nogach wśród tłumów.
— Obchody Sant Joan ostatnio Stały się czymś więcej niż lokalnym festiwalem. Jest To Międzynarodowy festiwal, który jest znany wielu gościom z Całej Hiszpanii. Wszyscy Odwiedzający mają wiele podziwu i Miłości do Tych obchodów, ale o Mieszkańcach wyspy, a zwłaszcza "ciutadellencs" czy Mieszkańcach Ciutadella można lepiej mówić o ich pasji, napędu i bezgranicznego Entuzjazmu. Teraz Jedziemy do zatoki Całą Macarella przez Torre, Trencada wioskę Powstałą do końca okresu rzymskiego i Mieści się w Niej wiele Ciekawych odkryć archeologicznych. Poza Torretrencada Taula, hale Hypostyle Są również talaioty i Sztuczne groty wyrzeźbione przez Mieszkańców bezpośrednio w GórotworŻe skalnym.
— Dojeżdżamy do plaży Całą Macarella Zatrzymujemy się chwilkę i Podziwiamy krajobraZzauważając również Tutaj grotę w skale. Następnym Miejscem naszego Zwiedzania jest Miasteczko Sepentona w którym jest plażą Calą galdaną Położona jest na Południowym wybrzeżu i jest jednym z najpiękniejszych zatoki w Menorca. Zatoka zakrzywiona ma Piękną, piaszczysta Plażę, która jest pokryta lasem sosnowym. Jasne, spokojne morże Jest Idealne do kąpieli i sportów wodnych na Plaży znajdują się Trzy bary, gdzie można odprężyć się przy drinku lub przynieść piknik i Cieszyć się widokiem z Ławki pod sosnami. W słoneczne dni warto wspiąć się na Punkt widokowy Mirador de Są Punta, aby Podziwiać niezwykłą grę Światła na spokojnej, lazurowej tafli wody.
— Idziemy Na Covą d'en Xoroi Położonej w Miejscowości Cała en Porter do naturalnej jaskini na klifie poniżej widzimy granatowe morze. Wchodzimy jak do baszty zamku i wychodzimy na trzeci taras Podziwiając z stąd widok. W jaskini jest restauracja z małym Okrągłym balkonikiem i popijając soczek patrzymy prosto w Dół na fale rozbijające się o klif. Dalsza podróż To przez wioski Son Vitaminą Przez Binicałąf do Pięknych kurortów Es Canutells i Caparrot z Pięknymi Białymi zabudowaniami. Jedziemy w lewo w Środek lądu i wjeżdżamy do Sant Climent jest To Miejscowość zlokalizowana W wschodNiej części wyspy, bez dostępu do morza, w gminie Maó. Około 200-letnia Miejscowość koncentruje się wokół centralną Placu Place es Plą de Sant Climent, gdzie stoi kościół parafialny o formach neogotyckich. Nic Ciekawego Nie widzimy w Tym małym Miasteczku i Jedziemy Spowrotem na nadbrzeże.
— Mijamy następne kurorty Binidali, Cap d, en Font, Calo Blanc, Binissafua, Binisafuller Platja, Binissafuller, Illots d'en Marçal, przejeżdżamy przez Małą wioskę rybacką Binibequer Vell Cała Że śnieżnobiałych domów, Następnym kurortem jest Cała Binibequer, Biniancolla, Mariną de Son Ganxo dojeżdżamy do Miejscowości Punta Prima która jest niewielką Miejscowością na Południowo-wschodnim krańcu Minorki Zatrzymujemy się widząc z drogi Piękna Białą Plażę, zachwyca nas przede wszystkim lśniącą bielą za przyczyną Białą Piasku. Łagodne żejście do wody stwarZa dogodne warunki na wypoczynek. Nie daleko plaży znajduje się Też Niewielki port Jachtowy.
— Oczka Mnie się kleją Kochana, chyba Wystarczy Na dziś.
— Ok. Wystarczy. Pięknie, To wszystko opisujesz.
— Fajnie że Ci się podoba, staram się Tak pisać, aby Ci się Miło Czytało.
— Dziękuję i Całuski Na dobranoc.
— Całuski do jutra.
—— Dzień Nauczyciela.
— I jak tam Moją gwiazdeczka, już pouczona, pojedzona ?
— Jasne, już się nawet rozgrzałam bo Mnie zimno było.
— Jaka jest u Ciebie pogoda ?
— Chłodno, wietrznie i deszczowo, a w nocy Chyba deszcz że śniegiem przyjdzie.
— A u Mnie ciepło na termometrze było 14 stopni.
— To upał Miałeś, u Mnie było 5 stopni. W szkole dziś Mieliśmy ulgę, ani pytań, ani kartkówek ?
— Z okazji dnia nauczyciela ?
— Tak. Pamiętasz że Obiecałeś Mnie napisać co Mam kupić na fasolę po bretońsku.
— Pamiętam, już podaję składniki na fasolkę po bretońsku. Kup Białą fasolkę "Jaś", łopatkę i szynkę bez kości, kiełbasę Cieńką, przecier pomidorowy /w lecie, To Można dodać Dojrzałe pomidory zamiast przecieru/, liście laurowe, pieprz ziarnisty, ziele angielskie, sól, papryka Ostra. Nie Wiem Jak To będziesz Robiła, ale Domyślam się że na dwie osoby i na jeden raz. Czy, Tak ?
— Myślę.
— Dobra napiszę To Tak Jakbyś Musiała zrobić Na Cztery osoby.
— Ok.
— 30 dkg fasolki wypłucz i zamocz na noc dzień Wcześniej. W następnym dniu w tej samej wodzie postaw do gotowania, posól do Smaku. Pamiętaj, aby Nie było Za dużo wody lepiej Dolać niż Później by Miało Być Za Rzadkie. Gotuj na małym ogniu i kiedy będzie już Lekko Miękką dodaj liść laurowy, 4 ziarnka ziela angielskiego, 4 ziarenka pieprzu, pamiętaj że gdyby się wygotowywała.
— Woda To Dolewaj, ale wrzątek, aby Nie hartować fasoli. W Tym samym czasie pokrój 20 dkg Mięsa z szynki w kostkę /tak jak na Gulasz/ i duś na ogniu dodając kucharką do Smaku, po dwudziestu Minutach dodaj do Tego Mięsa z łopatki Tak samo pokrojonego, A dlatego dodaj Później bo Mięso z łopatki Szybciej się Udusi niż ze szynki i Teraz możesz dodać liść laurowy, a pod koniec duszenia paprykę Ostro, pieprz ziołowy. Kiedy Mięsko jest już Miękkie dodaj tłuszczu /ją dodaję margaryny bo smalcu i oliwy mało Używam/ i przypiecz To Uduszone Mięsko. Jeszcze przed końcem pieczenia Mięsa pokrój dwa Kawałki Cieńkiej kiełbasy /przekrój wzdłuż Na dwie połowy, a następnie w plasterki/ wrzuć na trochę Rozgrzanego tłuszczu i przysmaż. Musisz To Sobie, Tak zgrać, aby fasolka Nie Była za Miękka i pod koniec JeJ gotowania wybierz Mięso i kiełbasę z tłuszczów w którym było podsmażane i dodaj do fasolki, a następnie sos z kiełbasy dodaj do sosu z Mięsa, dodaj przecier pomidorowy /mała puszka/, papryki Słodkiej i kiedy będzie, To się gotować /smażyć/ dodaj Troszkę Mąki, aby zagęścić i wlej Mieszając do gotującej się fasolki z Mięsem i kiełbasą. Skosztuj, Posmakuj i dopraw. Gestość ma Być podobną do Gestości gulaszu. To chyba wszystko Kochana. Pychotka.
— Kto ? Jego ?
— Ciebie Nie Można do niCzego Porównywać Nie ma nawet podobnej pychotki na świecie.
— O JeJ, dziękuję. Miło Mi.
— To kiedy będziesz Próbowałą Robić Tego fasolkę.
— Jutro kupię co Potrzeba i w sobotę Sama To zrobię, Wiem ze Mam fasolkę wypłukać i zamoczyć na noc.
— To Nie, Trudne Kochana, dasz radę i na Pewno będzie bardzo Dobre.
— Myślę Że będzie jadalne.
— Dasz skosztować To Ci powiem.
— Będziesz obiektywny ? Myślę że Cokolwiek bym Ci Podała To Być Powiedział że Jest Dobre. Hi, hi, hi.
— Chyba Mnie Jeszcze nie znasz najdroższa.
— Powiedziałbyś prawdę ? Przepraszam Chyba gafę Zrobiłam. No tak, przecież To Niemożliwe abyś Mnie skłamał.
— Powiedziałbym Czego Mnie brakuje i co źle Zrobiłaś, a Nie zachwalał Jakby Ci się Nie Udało.
— Wiem Skarbie, pisałam beZ Zastanowienia, trochę za Szybko. Przepraszam.
— Rozumiem i Nie przepraszaj, ale Teraz już wiesz Coś więcej o Mnie.
— Jasne, zawsze prawdę mówiący Mój najdroższy chłopak.
— Powiem Ci serduszko, Najgorsza prawda jest lepsza od Malutkiego kłamstwa.
— Zgadzam się z Tobą.
— Nie masz innego wyjścia Kochana bo Taka jest prawda, Teraz To chyba Skończymy już Randkę dziś.
— Też Tak Myślałam, Troszkę poczytam Na dobranoc.
— Ja, Też co Nie co przypomnę Sobie notatki z wykładów. Co czytasz ?
— Sofokles - "Król Edyp".
— No To Przyjemnej lektury. Całuski i Dobranoc.
— Czytałeś ?
— Tak Kochana, ale To już było dawno temu.
— Pa, Całuski Skarbie śnij o Mnie.
— Ty, Też, papa.
—— Serduszko Moje Jak Ci Poszła ta kartkówka ?
— Nie powinno Być gorzej jak na Pięć. Szybko Dojechałeś do domu.
— Też Tak myślę że nie może Być gorzej i napewno Nie będzie, A do domu Dojechałem w tej chwili.
— Mówiłeś że porobiłeś dzisiaj Jakieś fotki.
— A Tak Sobie Spacerowałem po posiadłości bo zajęcia Wcześniej Skończyliśmy i Zrobiłem trochę fotek.
— Posiadłości mówisz.
— Tak Mnie się Powiedziało, po ogrodzie.
— A ta "posiadłość" To ile metrów kwadratowych ?
— Całe Razem ze Wzgórzem To ponad trzy hektary.
— I To wszystko Twoje ?
— No Nie do końca, Wzgórże Jest pod firmą jak rekreacją dla pracowników.
— A Czy przebywają, Tam pracownicy.
— Ależ oczywiście, czasami ktoś Chcę Sobie pobyć na odludziu i Swobodnie odpocząć.
— To masz ogrodzone ?
— Cały, Teren jest ogrodzony, a w koło domku letniego Śmiało Można Chodzić Rozebranym.
—— To Pierwsze zdjęcie, To Że Wzgórza ?
— Nie Całkiem bo Byłem w połowie Wejścia na Wzgórze. W Dole, To Mój dom i ogród.
— Ja pierdzielem, ale Piękny i dom i ogród. Martwię się.
— Jak To mówisz ? Pierdzielem ? Nie Słyszałem. Czym się martwisz ?
— Że Jesteś za bogaty jako partią dla Mnie.
— Nie rozumiem Kochana.
— Przecież możesz Mieć za żonę Jakaś Piękność, PTASZKA która jest popularna, a Nie, Taka brzydota skromna jak ja.
— Denerwujesz Mnie, pomyśl i przypomnij Sobie dlaczego szukam żony przez internet.
— Tak, Wiem, Przypominam Sobie. W skrócie mówiąc Pragniesz taką wyszkoloną Przez Siebie.
— Jesteś złośliwa perełko.
— A już tam złośliwa, Skarbie, To powiedziane bezpośrednio, a Wiem o co Ci chodzi.
— O co ?
— Aby się Dokładnie poznać, aby Sobie ufać i polegać na Sobie. Nieraz się Zastanawiam nad Tym i Muszę Ci Powiedzieć że To Dobry pomysł, aby się Tak poznawać, wiadomo że Czegoś brakuje, ale idzie, To nadrobić w Późniejszym czasie.
— Czego brakuje ? Bliskości ?
— Właśnie.
— Przecież Jesteśmy Blisko Siebie, w każdy dzień Rozmawiamy, piszemy ze sobą, a nawet możemy się widzieć.
— Ale Nie możemy Czuć Swoją Ciepła, Smaku, Dotyku.
— Ale będziemy Czuć jak będziemy, Tego warci. Kocham Cię i Mocno w To wierzę.
— Ja, Też Cię Kocham i wytrwam. Wytrwamy obydwoje.
— Chcesz jeszcze fotki.
— A Co To za samochód stoi koło garaży ? Twój jest inny.
— To jest mój, ten Seat.
— Ach tak, To ten który Mnie obiecałeś ? Piękny.
— Wyczuwam że się wyśmiewasz, czy bym się mylił.
— Może Nie wyśmiewam, ale zdaje Mnie się cały czas że śnię.
— No Dobrze Kochana niech czas biegnie Zobaczymy co z Tego wyjdzie. Ja Nie Mam nic do stracenia.
— A pieniążki Ciężko zapracowane które już Wydałeś na Mnie i dalej masz To w planie.
— To Tylko drobnostka, najważniejsze Uczucie serca. Tego bym się Obawiał, co będzie jak Mnie zostawisz. Nic z Tego Co może Pomyślałaś, napewno będę żył dalej, ale w Samotności. Żadnej kobiecie już Nie zaufam.
— Romcio i Tu Ci powiem, Nie masz żadnych szans się ode Mnie uwolnić. Jesteś Tylko Mój i do końca życia Tak zostanie. Powiem Ci jeszcze że nie interesuje Mnie, Twoje bogactwo, ale, Twoje serce, możesz Być pewny że Cię akceptuję takim jakim Jesteś. Już się przyzwyczaiłam ze Muszę wszystko akceptować co Twoje, To i Moje i na odwrót, no Nie Kochany.
— Cieszę się że To Zrozumiałaś.
— Ciekawe, To jest na "odwrót" co Moje, To i Twoje, hi, hi, hi.
— Ha, ha, ha, ale śmieszne, wbrew temu co Myślisz To dużo możesz Mnie ofiarować i zreszta Ofiarujesz.
— A Co takiego, Proszę o jeden przykład Skarbie.
— Chwile które Mnie poświęcasz, słowa które Wypowiadasz, serduszko które Mnie Kocha.
— Nie mogę zaprzeczyć, akurat To wszystko masz jak Na Dłoni bo Cię Kocham. Jakie masz na jutro plany co do naszego spotkania ?
— Będę z Tobą Kochana Jak Nie na telefonie, To na Gg.
— Dziękuję Skarbie. Masz Jeszcze Jakieś fotki ?
—— Ładny, Taras i bardzo duży. Przepiękny, a Tymi roślinami i krzewami Ty się chyba Nie zajmujesz.
— Nie Mam szans, jest od Tego ogrodnik, Chyba Ci w Marzeniach Coś Wspominałem.
— Tak, Przypominam Sobie, To po Tym zwiedzeniu zakładu.
— Nauka Nie idzie w las.
— O czym mówisz ?
— Dobrze że nie Dodałaś "Twojego" zakładu. Byłbym Zadowolony gdybyś Napisała "naszego" zakładu.
— Hi, hi, hi. Miałam Tak zamiar napisać, ale Byłam Ciekawą Czy To Zauważysz.
— Wiesz, Pomyślałem ze specjalnie Nie Napisałaś ani "Twojego", ani "naszego". Wierzę Ci. Całuski.
— Ok. masz Jakaś jeszcze fotkę ?
—— To salon od strony, Tarasu /jak Być Wchodziła do salonu z tarasu/.
— No, no. Podoba Mnie się.
— Mam jeszcze dwie fotki z Łazienki.
—— Cudo, prześliczna. Teraz Sobie wyobrażam nasze Kochanie się w Tak Dużej wannie. Często będziemy się razem kąpać ?
— Jak Tylko będzie czas i będziesz Chciała.
— Ok. Kochany, jutro popiszemy, Teraz Muszę fasolkę zamoczyć i się wykąpać.
— Rozumiem Kochana, najwyższy czas iść na spoczynek. Dziękuję za Wspaniały dzień który Spędziłem z Tobą. Całuski i Dobranoc.
— Dzień był Piękny jak zawsze Masz rację. Całuski i pa. Przyjemnych snów.
— A pogoda Jaką u Ciebie bo u Mnie był Piękny dzień Chociaż Chłodniej niż wczoraj.
— Deszcz i zimno, kto wie czy śniegiem Nie posypie w nocy.
— Ok. Nie zapomnij o fasolce.
—— Dzień Dobry Kochany. Co porabiasz.
— Akurat Zbieram się na zakupy i z godzinkę Mnie Nie będzie.
— Ok. Jego będę Robić składniki do fasolki, a Ty jak wrócisz To napisz.
— Ok. Całuski.
— Jestem najukochańsza, Przepraszam Za dziesięć Minut spóźnienia.
— Nic się Nie Stało. Co robisz dziś na obiadek ?
— Zrobiłaś Mnie kiedyś Smak na Gołąbki, więc dziś Je Sobie zrobię.
— No tak, Nie, Tak dawno jadłam To Ci wtedy pisałam o Tym.
— To dziś Ja Ci napiszę czy Mnie Smaczne Wyszły.
— A napiszesz Mnie Jak Je robisz ? A jesz Je ze sosem pomidorowym ?
— Napiszę Ci i prawdę mówiąc Nie Lubię za bardzo z sosem pomidorowym, a Tak wogóle, To z żadnym. Sos zabija Smak i dlatego Lubię Je przysmażone na Patelni.
— Ciekawe. Masz rację ze sos zmienia Smak.
— Wiem o Tym, zjem ze sosem Jak ktoś Tak poda, ale jak sam robię To bez sosu.
— To Nie Przeszkadzam, zajmij się obiadkiem.
— Kapustkę Postawiłem, a Resztą jak kapusta będzie Miękka. Co masz dziś na obiadek ? Jesteś u Mamy ?
— Tak u Mamy, a na obiadek chyba wiesz co, czyżbyś już Zapomniał ?
— No tak, fasolkę po bretońsku. Skleroza Pomału nadchodzi hi, hi, hi.
— Gołąbki Ci pomieszały myślenie ha, ha, ha.
— Na jakim Jesteś etapie Robienia fasolki ?
— Łopatkę już Dołożyłam do szynki i Teraz pokroję kiełbaskę i dam do smażenia.
— Ok. Muszę Ci Teraz opuścić i zrobić te gołąbki bo kapustka się ochłodziła i ryż już ugotowany.
— Całuski Skarbie, Jestem cały czas.
— Ja, Też
— Wszystko Zrobiłam Tak jak mówiłeś, ale To jest rzadkie jak zupka, Smak ma Idealny i Mięsko Miękkie.
— MusisZzagęścić Mąką.
— W jaki sposób ?
— Wlej Troszkę wody do garnuszka i wsyp Mąki Mieszając Tak, aby Nie było klusek i Wlewaj pomalutku do gotującej się potrawy cały czas Mieszając. Tylko Nie przesadzaj bo będziesz Musiała wody Dolewać, a To już Nie będzie Dobre.
— Ok.
— No Teraz jest ok. z czym To najlepiej jeść ?
— Z bułeczką lub chlebusiem.
— To zabieram się do jedzenia, Mama Zachwycona że Tak w domu Pachnie.
— Smacznego Kochana i pozdrów Mamę.
— Dziękuję, Mama też Cię pozdrawia.
— Podziękuj i jeszcze Raz Smacznego.
— Pyszne, Mama jest w Siódmym Niebie.
— To Fajnie, Cieszy Mnie, To że Ci Smakowało.
— A Co u Ciebie z obiadkiem ?
— Gołąbki w piekarniku Dochodzą, rodzice zaraz przyjdą bo ich zawołałem na obiad.
— To popiszemy Później Jak zjesz i będziesz Wolny, To daj znać.
— Dobrze Kochana, odpoczywaj po obiadku.
— Smacznego.
— Dziękuję.
— Jestem Kochana, ale musisz Wytrzymać bez Mnie. Jadę z rodzicami do wujka bo dzwonili do rodziców, aby przyjechać na kawę.
— Daleko ? Długo Cię Nie będzie ?
— Nie daleko i myślę Ze z dwie godziny napewno Mnie Nie będzie. Jak wrócę To dam Ci Strzałkę.
— Ok. myśl o Mnie.
— Jak zwykle, pa.
— Szybko się robi Ciemno, Jestem już
— Oglądałam film jak Ciebie Nie było, coraz Szybciej będzie Ciemno.
— Jaki ?
—"Zmierzch", mówi Ci To Coś
-tak, Oglądałem już drugą i trzecią część : " i "Saga Zmierzch: Zaćmienie" premiera tej ostatniej części Była trzydziestego czerwca, a z Tego Co Czytałem To będą następne.
— Co powiesz o Tym filmie.
— Przyjemna bajka, Ciekawa powieść Miłosna, warto Obejrzeć.
— Będę Musiała Poszukać tej drugiej części, a na trzecią, To pójdę do kina
-polecam Kochana, warto oglądnąć. Film oparty na Powieści Stephenie Meyer
— Jak Ty, Tak uważasz To napewno warto oglądać.
— Ale jak To pójdziesz do kina, sama ?
— Z Mamą Kochany Skarbie. Mama ma z pracy karnety.
— A To możesz iść hi, hi, hi.
— Jak Ja Cię Mocno Kocham, Nie zdajesz Sobie z Tego sprawy.
— Zdaję Sobie sprawę i się z Tego Cieszę, Tego właśnie Oczekiwałem.
— A możesz napisać parę zdań z naszych wspólnych marzeń.
— Jasne, Chociaż Mnie się Tak Fajnie z Tobą Piszę. Piękny krajobraz, ale wsiadamy do Samochodu i Udajemy się dalej dojeżdżając do Miejscowości Cała Alcaufar która jest małym skupiskiem prywatnych willi, kilku Mieszkańców i Dużego hotelu Xuroy Hotel usytuowanych wzdłuż Pięknej zatoczki. Zatrzymujemy się w pobliskiej kawiarence i kupujemy lody w waflu. Jest Tu Jeszcze Jedną Restauracja i bar z karaoke. Jedząc lody idziemy na Plażę która Położona jest na końcu skalistego wlotu do zatoki z bardzo drobnym piaskiem. Mało turystów na Plaży, aż by się Chciało Tu zostać, ale niestety wracamy do Samochodu po ciuchy na Przebranie i idziemy do hotelu z myślą wykąpania się.
— Podejrzewam że Coś będzie.
— Co takiego ?
— Jakieś kolejne wyznanie Miłości. W Ręcepcji mówię że Chcielibyśmy się odświeżyć i mówię To po polsku z Ciekawości czy Mnie Zrozumieją. Pani z Ręcepcji ino zawołała Poland i Przyszła Młoda Panienka mówiącą dobrze po polsku, kiedy Powiedziałem o co Nam chodzi Zaprosiła nas na Prysznice przy basenie i dała klucz do przebieralni w której One były. Wchodzimy, Rozbieramy się i kąpiemy zmywając słoną wodę i piasek ze swoich Ciał. Jesteś śmiejąca i kusząca, Tak Jakby nic dziś Między nami Nie było. To Mnie chwytasZ za Malutkiego, To Sobie Go poklepujesz, To chwytasz Mnie z Tyłu za Jajuszka. Miłe, To, ale wycieramy się i ubieramy.
— Pomyślał by ktoś że Ciebie Moją Osobą pod Prysznicem Nie kręciła.
— Zawsze Mnie kręcisz, Nie, Tylko pod Prysznicem.
— To specjalnie zmieniłeś Marzenia w Tym Momencie ?
— Nie Kochana, To Sytuacja w której było się Trzeba Śpieszyć, poza Tym był To basen Dla gości hotelowych Nie Chciałem narażać Dziewczyny na kłopoty.
— Przepraszam, masz rację. Oddając klucz w Ręcepcji daję napiwek Panience która Nam dała Możliwość wykąpania się. Wsiadamy do Samochodu i przejeżdżamy przez kurort również mały, ale z Większa ilością hoteli. S'Algar Położony jest na Południowo Zachodnim wybrzeżu wyspy, w pobliżu Mahoń i Punta Prima. Jedynie 10 km od S'Algar znajduje się lotnisko na Minorce. Jest Tu niezwykle czysto, zielono i Cicho. Następną Miejscowością w której się Zatrzymujemy jest Torret, a właściwie obok.
— Parkujemy samochód na Pobliskim parkingu i idziemy oglądnąć stare ruiny dawnej wioski która Tu istniała przed nasZa erą. Oglądamy kamień na kamieniu z jakimś zakresie gospodarstwą domowego, Na dziedzińcu studnia z kamienia, jest tablica informacyjna w kilku Językach. Po godzinie idziemy Spowrotem do Samochodu i Udajemy się w Dalszego drogę. Zbliżamy się do Miasta Sant Lluis, które jest bez dostępu do morza. Parkujemy w pobliżu centrum i idziemy na Plac centralny są Creu.
— Miasto uzyskało nazwę Na Cześć króla Francji Ludwika XV w. w czasie dominacji francuskiej na wyspie /lata 1756-1763/. Dochodzimy do placu centralnego są Creu, jest On w kształcie kwadratu na Nim odbywają się Targi. Przy placu znajduje się neoklasycystyczny kościół św. Ludwika z trzydzieścio metrową dzwonnicą, na fasadzie kościółka widzimy herb Królestwa Francji. Sant Lluis stanowiło Główny ośrodek młynarstwa na Minorce Znajdowały się w Nim trzy młyny. Właśnie Wchodzimy do jednego z nich który się zachował do tej pory, jest To Młyn Górny /El Moli de Dalt/ w którym znajduje się muzeum etnograficzne. Wchodzimy do muzeum i oglądamy różnego rodzaju narzędzią Rolnicze z różnych okresów wyspy.
— Wystarczy Kochana Na dziś.
— Tak, a masz Jakieś fotki z Tych terenów.
— Nie ma Problemu, czekaj chwilkę.
—— To jest kurort S'Algar, prawda że Tu Pięknie.
— Wręcz Cudownie.
— To jest te gospodarstwo obok Miejscowości Torret.
— A To plac są Creu z kościołem św. Ludwika w Mieście Sant Lluis.
— Dziękuję za fotki, przybliżają Mnie One wyobraźnię. Ufam że będę To Mogła wszystko oglądać na Swoje oczy.
— Jak Mnie Nie zostawisz To napewno.
— To szantaż, ale Miły.
— To Nie szantaż, To stwierdzenie prawdy bo inaczej Nie ma szans.
— Napewno ?
— No tak, możesz przecież z kimś innym tam być.
— Żartowałam, przecież Miłość Moją jest Tylko Dla Ciebie.
— Wiem że Lubisz się ze Mną droczyć, Znam Cię już na Tyle i też za To Cię Kocham.
— Hi, hi, hi. Jesteś Kochany. Mama się śmieje że piszę i Jestem Taka Zadowolona, chyba Tego Nie rozumie.
— Chyba tak Ja, Też pisząc z Tobą Jestem w "siódmym Niebie".
— Poszukam tej drugiej części na Internecie, Nie daje Mnie To spokoju.
— Zostawiasz Mnie ?
— Wiadomo przecież że O tej godzinie już Jesteś wykończony.
— Masz rację, To Sobie oglądnij drugą część, a Ja się wykąpię i pójdę spać.
— Dobranoc, Wspaniała sobota. Dziękuję i Dobranoc.
— Dobranoc Moja Miła, Całuski.
— Całuski.
—— Cześć Romcio.
— Cześć Dominiko
-oglądałam wczoraj "Saga Zmierzch: Księżyc w nowiu"
— I co powiesz ?
— Nie przepadam za takimi filmami, ale oglądnęłam, aby wiedzieć wszystko jak pójdę do kina na następną część.
— Bo fabułę Tego filmu za bardzo Wzięłaś Za Coś niemożliwego i od razu się do Niego uprzedziłaś.
— Nie Skarbie, Nie o To Mnie chodzi. Po prostu jest Miłość, a Nie można Ja z Realizować bo Są różne, Trudności.
— Rozumiem, ale Nie porównujesz do naszej Miłości.
— Tak częściowo To Tak jest, Nie możemy się spotykać i Kochać.
— Nie przesadzaj, tam Całkiem inne przyczyny są.
— Przecież Wiem Kochany, inne, ale są.
— Kiedy idziesz do Tego kina ?
— W sobotę ?
— Na którego ?
— Myślę że na osiemnastą. DlaCzego Pytasz ?
— Bo myślę ze Mógłbym jechać do kuzynki na osiemnastkę.
— Mówisz kuzynki.
— Tak Kochaną do kuzynki robi w ten dzień osiemnastkę dla Młodzieży.
— Musisz iść ?
— Nie Muszę.
— To Nie idź.
— Ty, Też Nie będziesz chodzić na urodziny Swoich Znajomych.
— Masz rację, głupio myślę. To przecież bez sensu, idź i baw się, ale pamiętaj że Jesteś Tylko Mój w całości.
— Sam się oddałem w Twoje Ręce i serce, Też Ci oddałem.
— Wierzę Ci, już Dobrze, Śmiało możesz iść.
— Dziękuję za Pozwólenie, Zbieram się do Krakowa, więc będziemy musieli się rozstać.
— Trudno, daj znać jak dojedziesz Jego Sobie przygotuję plecak na jutro do szkoły i trochę Sobie przypomnę słówek z angielskiego.
— Przedzwonię, na Razie pa.
— Pa i Szczęśliwej drogi, uważaj na Siebie.
— Dziękuję.
—— Cześć Mój Ukochany.
— Cześć Kochana. Rozmawiałaś z wychowawczynia O tej wycieczce ?
— Tak Rozmawiałam i się bardzo Tym zainteresowała, nawet ta podróż pociągiem Jego Pozytywnie Nastawiłam.
— To przygotuję Ci w Tym Tygodniu Mniej więcej plan tej wycieczki.
— Zobaczymy się w Krakowie ?
— A Chciałabyś Mnie spotkać ?
— Pewnie, Chociaż Nie Wiem.
— Jak To Mam rozumieć ?
— Jakby To Miało spotkanie Być jednorazowe, Tak na Mieście, To chyba Nie Chciałabym.
— A takie na osobności ? W Mieszkaniu.
— Nie Wiem.
— Jak To Nie wiesz.
— Nie Wiem bo przecież przy Kochaniu Cię w takim stopniu To by Musiało dojść do Miłości, a przecież Nie możemy Sobie na To Teraz Pozwolić.
— Właśnie, Jestem takiego samego zdania Moja Madro Dziewczyno. Za Tego Madrość Cię Kocham.
— Ale przyznaj żebyś Chciał Sobie włożyć Malutkiego w Moją MyszkĘ już Teraz w taką Młodziutką Jeszcze niepełnoletnią.
— Jasne Kochana Jasne bo Cię Kocham i o Tobie ciągle myślę. Wiem że Ty, Też Być Chciała Poczuć Mojego Ogierka w Sobie.
— Masz racje, ale jeden Raz To by nic Nie dał, a nawet mógłby Nam zaszkodzić.
— W jaki sposób ?
— A Jakbym zaszłam w Ciążę ? A napewno Nie było by Tak Pięknie i Romantycznie.
— Przecież są zabezpieczenia.
— Prezerwatywy Nie Używasz, czyżbyś w Marzeniach pisał co innego.
— Masz Dobra Pamięć. Masz rację Nie ma takiej koncepcji abym Nałożył Prezerwatywę na Ogierka albo Kazał Ci się zabezpieczać w jakichś inny sposób.
— Tylko naturalne zabezpieczenia WchodZa w grę ?
— Tak Kochana, Tylko naturalne.
— Ale może się zdarzyć że będzie Coś nieregularnego w Moim Organiźmie i wpadniemy.
— Damy radę, Nie można na zapas się martwić, przecież Jestem dorosłym Facetem i Nie zrobię Ci krzywdę.
— Wiem i w tej sprawie Ci ufam, Jesteś Doświadczonym i Odpowiedziałnym Facetem.
— Dziękuję za zaufanie i nigdy Cię Nie zawiodę.
— Wierzę. Muszę się jeszcze pouczyć z biologii.
— Już Uciekam i Nie Przeszkadzam. Całuski i Dobranoc Ślicznotko.
— Dziękuję za Miłe słówka. Twoja Ślicznotka Mocno Cię Całuje, pa.
—— Hej Moją gwiazdeczko, Mówiłaś przez telefon ze Mnie coś opiszesz.
— Cześć Moje słoneczko, no tak, Jestem rozmarzoną dziś przez cały dzień.
— A To dlaczego ? O czym marzysz ?
— Śniłeś Mnie się Skarbie i Muszę Ci Powiedzieć że Obudziłam się Spocona i z Malutkiej Mnie Soczki Uchodziły. Nie Przypuszczałam Że W czasie snu Można Przeżywać sen z Ukochanym.
— Coś więcej Mnie napiszesz ?
— Nie ma sprawy, ułożę To Sobie i Ci napiszę.
— A kiedy ?
— Jeszcze dziś będę Chciała To Opanować.
— Ok. Kochana, Teraz będę Musiał podskoczyć do kumpla jak wrócę To dam Ci znać.
— Czekam.
— Jestem już Spowrotem, więc jak masz już To napisane.
— Mam, ale Nie Wiem czy pasuje Mnie To Ci wysłać.
— Nie rozumiem Kochana.
— Jak Nie rozumiesz ? Jestem Młoda i Nie Powinnam Mieć takich Myśli Takich snów.
— Ok. rozumiem że postanawiasZzaprzestać pisania i mówienia o Kochaniu się ?
— Niee, źle rozumiesz. Zresztą nic Nie Wiem. Przerażam się czasami myśląc o Tym że przecież To grzech że drwimy z Boga.
— Masz rację.
— Ach jak Mnie ciężko, co Mamy zrobić ?
— Nie Wiem, myślę Że Wszystko co robimy, Tzn. piszemy, To w Dobrej wierze, w Dobrej intencji dla Siebie.
— Też Tak Sobie, To tłumaczę Mój Skarbie.
— Ja Jestem gotowy dalej wyznawać Ci Miłość w ten sposób jak do tej pory i myślę Ze z pożytkiem dla naszej przyszłości.
— Masz rację, przecież inni wszystko To robią w Realu bez ślubu.
— Nie patrz na To w ten sposób.
— To Znaczy ?
— Nie patrz na innych, rób jak Ci Sumienie dyktuje, Tak każdy z nas będzie indywidualnie rozliczany.
— A jak rozróżnić kiedy Sumienie Dobrze Podpowiada, a kiedy diabeł szepcze ?
— Nie Wiem, ale Wpadłaś na trudny, Temat.
— Powiedz Coś.
— Nie Wiem co, załamałaś Mnie Dokładnie.
— Przepraszam, Nie Miałam takiego zamiaru.
— Wiem, samo To wychodzi, To Sumienie.
— Też masz w tej sprawie wątpliwości.
— Na Początku Miałem Duże, ale kiedy Zauważyłem ze Mam do czynienia z Madrą Dziewczyna To trochę ucichło.
— Już Ci pisałam ze Miłość Cielesna bez ślubu praktycznie będzie Nie do zaakceptowaną Przez Moją Osobę.
— Coś takiego odkryłem z Twoja Pisania, ale przecież To daleki czas i Nie ma się Teraz co o To martwić.
— Tak Myślisz ?
— Tak myślę Kochana, Teraz ważne abyśmy się uczyli Miłości do Siebie i planowali życie, a przyjdzie, Taki dzień że będziemy musieli podejmować Odpowiedziałne decyzje.
— Madrze Mówisz, Jesteś wartościowym człowiekiem. Czyli mogę Byś spokojna ?
— Nie rozumiem.
— Nie powiesz że Ci Nie Mówiłam o Kochaniu się po ślubie ?
— Jak o Tym mówisz To jak mogę zaprzeczyć.
— Wierz Mnie Kochany Skarbie że każdą Miłość z Tobą Jestem zdolna zaakceptować i Wiem ze Mnie krzywdy Nie zrobisz.
— Właśnie, Tego możesz Być pewna Że krzywdy z pewnością Nie, a Tylko sama Przyjemność i ROZKOSZ. Powiedz Mnie czy napiszesz ten Swój sen.
— Nie Wiem co Robić, Troszkę walczę z myślami.
— To Nie walcz Kochana bo Sobie krzywdę zrobisz. Hi, hi, hi.
— Już dużo godzin, zostawmy, To Sobie na jutro.
— Sprawdzasz Moja Cierpliwość ? Ok. Nie ma sprawy, prawdę powiedziawszy Jestem Zmęczony i Chcę Mnie się spać.
— Ej Romcio na opowieść Mojego snu musisz Być pełny świadomy, a Nie śpiący. Hi, hi, hi.
— Tak powinno być, masz rację. Czekamy do jutra, Całuski i Przyjemnych snów.
— Dobranoc Skarbie, Całuski.
—— Dałeś sygnał, więc Jestem, ale musisz uzbroić się w Cierpliwość bo kończę opracowanie na jutro, więc Nie od razu będę odpisywać.
— Ok. czekam, spokojnie.
— To Troszkę potrwa, więc pisz Coś.
— No Dobrze, Myślałem że nie będziesz odpisywała.
— Będę.
— Chciałbym poznać Twoich rodziców.
— Pisałam Ci kiedyś o nich.
— Ale Zobaczyć.
— Jak To Sobie wyobrażasz ?
— Myślę ze Mogłabyś wysłać Mnie ich fotki.
— Acha, no Tak, a Ja głupia się Zastanawiałam co Ty, To mówisz.
— Nie głupia, Kochana To przez To że Jesteś Zajęta wypracowaniem i może Poczekam, aż Je Skończysz.
— Chyba masz rację, Potrzebuję z godzinkę.
— W sumie, To Ja, Też Mam co Robić, więc spokojnie pisz.
— Jesteś Kochany, Całuski.
— Całuski.
— Praktycznie już Jestem Romcio. To jak ? Mój sen Chcesz wysłuchać ?
— Ale może wpierw powrócimy do Mojego Pytania.
— Przepraszam Jasne. Chodzi o fotki rodziców. Nie Mam nic przeciwko temu Żeby się wymienić zdjęciami.
— Ciekawy Jestem czy pamiętasz imiona Moich rodziców ?
— Hmm. Przyznam Ci się że nie pamiętam, Musiałam bym Poszukać bo pamiętam że pisaliśmy o Tym.
— Cieszy Mnie fakt że umiesz się przyznać do błędu.
— To jest błąd ?
— No wiesz JeJ Wiem nawet Jak Pieprzyk Twój Wygląda Nie mówiąc o imionach Twoich rodziców czy Znajomych albo Twoja Przyjaciela, a kiedy Jego Mam urodziny ?
— Co to ? Egzamin przedmałżeński.
— Perełko Ukazuję Ci Tylko To ze Mało się Znamy.
— Wstydzę się i przyznaję ze Masz rację, Powinnam więcej zainteresować się Twoim najbliższym otoczeniem.
— Powrócimy Skarbie do Tego tematu, a wstydzić się Nie masz Czego. Nadrobimy braki Mamy na To dużo czasu. Teraz To wróćmy do dnia wczorajszego.
— A Co było wczoraj ?
— Wtorek
No Dobrze, już się Nie droczę z Moim najukochańszym, a, więc Tak To Skarbie Wyglądało: Siedzę w szlafroczku na kanapie i oglądam telewizję, wtedy Wchodzisz do salonu. Jesteś przepasany w pasie ręcznikiem, Włoski Mokre, więc Wygląda na To Że Wyszedłeś z Łazienki na Twój widok wstaję i podchodzę do Ciebie i pozapleceniu Swoich rąk na Twojej Szyji Zaczynam Cię Całować w Usta, Tak Delikatnie, czule, Muskam Namiętnie z Miłości. Przyciskam Swoje Ciało do Twojego i Czuje Jak Zaczyna Mnie uwierać Twój Ogierek powyżej Malutkiej. Wtedy Moja Namiętność Zaczyna wzrastać i Trzymając Cię Tylko Jedną Ręką za Szyję drugą Ściągam ręczniczek z Twojego tułowia. Wraz z Moimi posunięciami Zaczynasz się więcej Podniecać i Twój Jęzorek wpadą do Moich Ust omiatając ząbki i Podniebienie.
— Jest Cudownie, przez okna tarasowe wpadają do salonu promienie słońca i olśniewaJa Nasze Ciała. Przerywam nasze Całowanie i chwytając Cię Za Ramiona naciskiem w Dół Powodując że klękamy na naszym puszystym beżowym dywanie. Rozumiemy się Dokładnie i wiesz że Chodzi Mnie o To abyś się Położył na Pleckach. Klęczę przed Twoimi stopami Zdejmuję szlafroczek i Rozkładam Twoje nóżki stawiając Je na stopach z kolankami do Góry. Przybliżaj się do Ogierka który znajduje się w Całej Swojej Okazałości, duży, Gruby na którym uwidocznione są żyły Wypełnione krwią. Podziwiam Go i w zamyśleniu wyobrażam Sobie jak Nabijam się na Niego z Miną skrzywioną, To z Bólu, To z Przyjemności i Zaczynam Ujeżdżanie Mocno i Szybko, aż do ostatnich potów wracam z obłoków po Twoich słowach "kochana nad czym Tak Myślisz?" Oczy Moje przyglądają się na Główkę Ogierka Obnażonej ze skórki. Z przedziałku widzę jak soczek Uchodzi przy każdym Pulsowaniu Twojego Wspaniałego Przyrodzenia. Zjeżdżając oczyma wzdłuż Ogierka Podziwiam Zwisający Woreczek z Jajuszkami i mówię "podziwiam"
Teraz przechodzę do czynu. Dłonie Moje skradają się po Twoich Udach zmierzając ku dołowi Jajuszek Mocno Je otaczając, a następnie Delikatnie Pieszcząc.
— A Teraz się zdziwisz.
— Już się dziwię najukochańsza, czy, aby To był sen ? Czy opisujesz Jakaś historię z filmu porno które Oglądałaś ?
— Tak, To może Być porno, ok. już Nie piszę.
— Przestań najdroższa, Naprawdę Miałaś taki sen ? To Tylko Moje rozmyślenia.
— Tak, Naprawdę Tak było. Myślałam przed Zaśnięciem dużo o Tobie i powiem Ci że nie Wiem Czy To był sen, czy Marzyłam Tak Sobie przed samym Zaśnięciem. Bliżej Jestem skłonna, a nawet pewna że Część To było Marzenie, a jak Zasnęłam To Miło śniłam. Jedno jest pewne Romcio Że Byłam Spocona i Miałam Mokro w Malutkiej.
— Z Czego Mam się zdziwić ?
— Z dalszego Mojego snu Skarbie.
— A mogę Cię prosić o dalsze opowiadanie.
— Prosić zawsze Możesz.
— To Proszę.
— Dziwne, To będzie i Nie Wiem czy Dobrze opiszę.
— Nie Mam żadnej wątpliwości Kochana Że będzie, To Cudowne opowiadanie snu który świadczy o Tym ze Mnie bardzo Kochasz.
— Nie Wiem, ale spróbuję Romcio, a Później Mnie powiedz Czy To jest możliwe.
— Ok. czekam. Widzę że zarost masz już dość duży, więc Przerywam Moje Pieszczoty i wstaję. Widzę jak patrzysz zdziwiony. JeJ Wychodzę ze salonu i idę do Łazienki z skąd biorę maszynkę do golenia, kubeczek z wodą i krem do golenia. Trzymam To wszystko za sobą Wchodząc Spowrotem do salonu, Uśmiecham się do Ciebie i widzę odwzajemniony Uśmiech. Leżysz w taki sam sposób w jaki Cię Zostawiłam.
— Opowiadam sen, więc napewno wiesz co będę Robiła, Nie umiem To inaczej opowiedzieć.
— Rozumiem i Wiem co Cię korci i Nie pasuje, chyba Za dużo o Tym Myślałaś po naszej rozmowie na ten temat.
— Jaki temat ?
— Depilacji, przecież Rozmawialiśmy o Tym. Pisz Kochaną dalej, wierzę Ci po CIPECZCE że To był sen.
— Ponownie klękam Pomiędzy, Twoimi Nogami Siadając Pupcią na sowich piętach. Kubek, krem i maszynkę do golenia kładę obok Twojego lewego boku, biorę ręcznik kąpielowy który z Ciebie Ściągam i podkładam pod Twoja Dupcię, aby się Nie pomoczył dywan. Nie zamieniamy żadnego słowa i Pozwalasz Mnie działać.
— Maczając Paluszka W wodzie namaczam Twoje Włoski w koło Ogierka po czym nakładam Troszkę kremu i Rozcieram. TeraZ Zaczynam golenie, lewą Ręką steruję Ogierkiem przechylając Go Raz na lewo i goląc z prawej strony, następnie przechylam w kierunku Siebie goląc nad Nim i przechylając w prawo golę z lewej Mojej strony co Mnie To z trudem przychodzi. Maszynka jest bezpieczna, więc Nie obawiam się że Cię zranię. Chwytam Mocno Ogierka, przechylam na Twój brzuszek i golę Woreczek Naciągając Go Paluszkami. Spostrzegłam że kiedy Ogierka Tak Położyłam na brzuszku To Jego Czubek sięgnął Twoja Pępusia. Chwila moment i już Wygląda To Miejsce jak u niemowlaka, Gładkie i Przyjemne w Dotyku.
— Spodziewałeś się Tego ze Może Mnie coś się Takiego śnić ? Albo ze Mogłabym Coś takiego zrobić w Realu ?
— Różne rzeczy się śnią, dużo o Tym Myślałaś, więc Ci się śniło. W Realu To jak najbardziej jest możliwe, To przecież też Jedną z form Pieszczot i Kochanią Ciała najukochańszego lub najukochańszej.
— No Dobrze przyznam Ci rację, Tak Sobie Myślałam że Jak będę Miała Cię Pieścić To pierw ogolę.
— A pod pachami też Mnie wygolisz Włoski, a na klatce PIERSIOWEJ ?
— Coś Ty, dlaczego Tak Myślisz ?
— Niemowlak też Nie ma Włosków pod pachami i na klatce PIERSIOWEJ hi, hi, hi.
— Ale śmieszne Skarbie, chyba ze Mnie drwisz.
— Nie drwię, ale uważam że za bardzo się przejmujesz oczywistymi sprawami.
— Niby jakimi ?
— Np że zarost jest i będzie zawsze rósł i wcale Nie musi Być uciążliwy. Wystarczy higiena osobista i jest wszystko Tak jak Bozia stworzyła. No, a Że jakichś Mój Włosek Ci się na Języczku pojawi To idzie Go wypluć. Hi, hi, hi.
— Ha, ha, ha, ale śmieszne, musisz w tej dziedzinie życia intymnego Mnie ulec.
— Muszę ?
— Tak Romcio musisz.
— A jak Nie będę wydepilowany, To się Nie będziesz ze Mną Kochać ? Nie będziesz Pieścić Mojego Ogierka i Jajuszek ?
— Nie przesadzaj Jego Myślę o jakimś lesie, a Nie o skoszonej trawce.
— Hi, hi, hi skąd Ci takie skojarzenia przyszły do Główki ?
— Ma się Ten talent, no nie ?
— To już koniec snu ?
— No Coś Ty, Jeszcze nie. To były Przygotowania hi, hi, hi.
— W takim razie opowiadaj dalej o ile mogę Cię prosić Moja Perełko.
— Możesz, możesz. Słuchaj dalej Kochany Skarbie. Wynoszę przybory do Łazienki skąd przynoszę Mokry ręcznik i wodę po goleniu. Wycieram Dokładnie Malutkiego i Jego okolice wraz z Woreczkiem. Nacierając Ogierka woda Po goleniu patrzę się ukradkiem na Twoja Buzię i widzę Że Wzrasta u Ciebie Podniecenie, masz zamknięte Oczka i przygryzasz Dolną Wargę. Nachylam się i końcem Języczka Ocieram Główkę Twojego Malutkiego omiatając Go dookoła, A Chwilkę Później Ściągając Jeszcze Mocniej Skórkę w Dół Drażnię ujście Malutkiego. Pieszczę Ogierka To Go Całując, To Go kąsając, To Go zasysając, To Go Wkładając Całego do Buzi. Dzieje się To coraz Szybciej bo Mnie się Chcę pojeździć na Twoim Ogierku i Podniecenie u Mnie Szybko wzrasta. Jeszcze zasysam po kolei Twoje Jajuszka i Szybko wstaję i Ustawiam się okrakiem nad Twoim Ogierkiem, kucam i patrząc się Między Swoje nóżki Naprowadzam Malutką nad Ogierka Pozwalając Jego Główce schować się Pomiędzy Wargami Sromowymi tuż pod Dziurką i wtedy Opuszczam Gwałtownie Pupcię w Dół, aż Jękłam jednocześnie razem z Tobą. Nie Zatrzymało To Mnie i natychmiast na Różne Sposoby Zaczynam Ujeżdżać Cię. Ruchy Moje są w różne strony, To koła w Jedną stronę To w drugą, To Przesuwam Biodra do przodu To do Tyłu, To podnoszę Dupcię prawie uwalniając Ogierka po czym Opadam dobijając Pupcią do Twoich Jajuszek i Ogierkiem do Mojej Szyjki Macicy.
— Przychodzi Upragnioną Chwila, chwila w której zapomina się o ziemskich sprawach, chwila w której się fruwa w obłokach wysoko ponad wszystko. Odlatuje się w przestrzeń Miłą i pełną Westchnień, sapania i krzyku z Radości. Wspieram się Palcami na Twojej klatce PIERSIOWEJ i szpanuję się Mocno Ściskając Mięśnie CIPECZKI na Twoim Ogierku, Czuję Twoje Dłonie Masujące Moje PIERSIĄTKA i słyszę Twoje Uniesienie i Tylko Tyle słyszę bo. szaleję ze szczęścia, ORGAZM który Przeżywam Chciałabym, aby Trwał jak najdłużej, ale Tak się Nie da i już Ustaje, Szybko i nieubłagalnie. W jednej chwili Opadam na Twoje Ciało prostując nóżki Pozostawiając Jednak Ogierka w Środku i Miło przyklejają się nasze Ciała do Siebie.
— Milczysz ? Coś źle ? Nie, Tak opisane ? Powiedz Coś.
— Zdziwienie i zachwyt i podziw.
— Nic Mnie To Nie mówi.
— Jak To nic, pomyśl na Tymi trzema Znaczeniami.
— Myślę, ale chyba Nie Jestem Taka Mądra za jaką Mnie uważasz.
— Zdziwienie, To ze Miałaś taki Ciekawy sen, zachwyt To że dotyczył nas, a podziw To że Tak Pięknie opisałaś
- To Ci się Podobało ? Jestem Zadowolona.
— Czas nieubłagalnie Ucieka i Musimy się rozstać, ale jutro też jest dzień.
— Miałam Ci To samo Zaproponować, ale Mnie uprzedziłeś.
— Całuski Moja Najmilsza, Jesteś Cudowną Dziewczyną. Całuski.
— Całuski, Ty, Też Jesteś Wspaniały Facetem.
— Pa pa.
—— Hej Jakoś Nie Mogliśmy się dziś zdzwonić.
— Hmm. Jak Ty dzwoniłaś To Byłem Zajęty, a kiedy Mogłem zadzwonić To Miałaś lekcje.
— Tak To bywa i Dochodzę do wniosku że na Gg To chyba Jeszcze najlepiej idzie Sobie pogadać.
— Żebyś Wiedziała. Masz te zdjęcia ?
— Rodziców ? Mam, już wysyłam, ale każdego z rodziców Mam osobno. Starsze Cię chyba Nie Interesują ?
— No pewnie że Takie najnowsze.
— A Ty, Też Mnie wyślesz ? Prawda ?
—— To jest Mama Beata urodzona 02 styczeń 1962.
— Teraz Wiem po kim masz urodę. Piękna Kobieta ta Twoja Mama.
— Dziękuję, Teraz wysyłam zdjęcie, Taty.
— Wysłano plik .
— A To tatą grzegorz urodzony 12 listopad 1961.
— Przystojny Facet, a jak Młodo Wygląda. To jest teraźniejsze zdjęcie ?
— Dziękuję, chyba z Miesiąc temu robione.
— Całuski za te fotki, Teraz Ja Ci wyślę Swoich rodziców.
—— To Będzie Tak Moja Żona Wyglądać Za dwadzieścia parę lat ? Podobna Jesteś do Mamy. Możesz podać datę urodzenia ?
— Imiona znasz ?
— Tak, Kinga i Waldemar, tata ma 41 lat Mama jest Młodsza, ale Nie Wiem o ile.
— Jesteś Kochany, dziękuję Że kolejny Raz dajesz Mnie dowód Swojej Dojrzałości i Udowadniasz że zależy Ci Na dokładnym poznaniu Mojej osoby i Mojej rodziny. Tata urodził się 19 stycznia 1969, a Mama 23 październik 1972
— Dziękuję Kwiatuszku.
—— Co Chcesz, przecież też przystojny Facet, a wiesz że Też widzę podobieństwo Twoje w Twarzy, Taty ?
— Ja, Tego Nie widzę.
— To Tak Zawsze Jest że ktoś trzeci widzi podobieństwo, a My Nie widzimy.
— Chyba tak. Mam do Ciebie Jeszcze Jedno pytanie, nic Nie mówisz o babciach ani dziadkach.
— Bo Nie pytałaś.
— To napisz Mnie o nich.
— Z Miłą chęcią, ale To chyba jutro bo Mam dużo Ci do opisania w sprawie wycieczki, A Czas Ucieka.
— Żebyś Nie mówił że nie pytałam.
— Nie martw się Teraz Ci napiszę jaką Mam propozycję wycieczki. Wydrukuj To Sobie i przedstaw wychowawczyni.
— Dobrze Skarbie, więc słucham.
— Piszę plan wycieczki. Dzień Pierwszy, To po obiedzie proponuję Park Wodny /mile widziane stroje kąpielowe i czepki na Włosy/, Wspaniała sprawa odpocząć i odprężyć się na wielu Atrakcyjnych zjeżdżalniach i innych atrakcjach.
— Drugi dzień wycieczki po śniadaniu na statku idziemy z przewodnikiem Tak zwaną drogą królewską która prowadzi wzdłuż wytyczoną Przed wiekami szlaku królewskiego. Od Zwiedzania na Początku Barbakanu i Wejście przez Bramę Floriańską Wejdziemy na Rynek Główny. Zwiedzimy Kościół Mariacki, Sukiennice, Wieżę Ratuszową, Collegium Maius, Kościół Franciszkanów, Kościół Dominikanów, ul. Grodzką, Kościół św. Piotra i św. Pawła, Kościół św. Andrzeja, ul. KanoniCzego i zakończymy Zwiedzanie Wzgórza Wawelskiego Zzamkiem na Wawelu i Katedrą Wawelską. Czas Zwiedzania ok. 4 godziny, więc do obiadu macie co Robić.
— Po obiedzie proponuję zwiedzenie Kazimierza. Część Żydowską, To jest ul. Szeroka, Synagogą Remuh, Synagoga Stara, Synagoga Wysoka, Synagoga Izaaka, pl. Nowy, a także Podwórko Schindlera /jest To ostatnie, Takie zachowane podwórko na krakowskim Kazimierzu, gdzie można się dostać od strony ulic św. Józefa i Meiselsa. DawNiej takich podwórek było więcej, niestety do dziś przetrwało Tylko To jedno Pozostałe zamurowano/. Jest To Ciekawe Miejsce Że Względu na Wspaniały klimat, historię oraz fakt że nakręcono Tutaj wiele Wspaniałych ujęć Filmówych m. in. Do Listy Schindlera.
— Następnie przejdziemy na katolicką część Kazimierza przez pl. Wolnicą do Kościołów: św. Katarzyny, Bożego Ciała, Kościoła na Skałce.
— Drugi dzień To po śniadaniu pojedziemy do Wieliczki Na Cały dzień
W trzeci dzień przed wyjazdem z Krakowa proponuję zwiedzić Fabrykę Schindlera która Została założona w 1937 jako Miejsce produkcji wyrobów emaliowanych i blaszanych. Jako Niemiecka Fabryka Wyrobów Emaliowanych Deutsche Emailwarenfabrik (DEF), Była prowadzoną Przez Schindlerą do roku 1945. Fabryka Mieści się przy ulicy Lipowej 4, na krakowskim Zabłociu. Po II wojnie światowej fabrykę przejął Skarb państwa, a 2005 Miasto Kraków. Od 2007 fabryka Została podzielona Między Muzeum Historyczne Miasta Krakowa i Muzeum Sztuki Współczesnej. Obiad i powrót do Poznania.
— Koszt całkowity wycieczki z trzema kolacjami, z trzema śniadaniami, z czterema obiadami, z profesjonalnym przewodnikiem przez 2 dni i w Fabryce Schindlera, z Wejściami do Muzeów i z trzema noclegami. Wycieczka prawie Za darmo.
— Oglądałaś film "Lista Schindlera".
— Nie Oglądałam, ale znajdę na necie i Sobie oglądnę.
— A gdzie będziemy Mieli noclegi ?
— Na statku wycieczkowym Tam też będziecie Mieli śniadania, kolację i obiady Wam Załatwię w bardzo Dobrej stołówce.
— Jesteś Kochany, a powiedz Mnie Naprawdę Nie spotkamy się ?
— To jeszcze by było za wcześnie i Nie Miało by sensu.
— Wiesz o Tym że będę się Oglądała na wszystkie strony Rozglądając się za Tobą ?
— Nie będziesz Miała powodu bo Mnie wtedy Nie będzie w Krakowi.
— Skąd Teraz o Tym już wiesz ?
— Mam w maju jechać do Włoch od Pierwszego mają do niedzieli ósmego maja.
— Z Jakiego Powodu ?
— Rodzice szwagra obchodzą, Trzydzieści lat ślubu i Mam zaproszenie z rodzicami na weekend majowy, czyli cały, Tydzień.
— W przyszłym roku może Być Zorganizował Nam wycieczkę do Mediolanu i Być był naszym przewodnikiem.
— Żartujesz ?
— Nie, chyba by było można o Tym pomyśleć.
— Jak To Sobie wyobrażasz ? Pomyśl o Tym. Tak w Sobie Zakochani spotykamy się i co ? Cześć, cześć jest ok. Jedziemy ? Jak To Sobie wyobrażasz ? Jego Myślę że na Pierwszym spotkaniu To Cię Przynajmniej przez godzinę z rąk Nie wypuszczę, w najnormalniejszy sposób będę Cię Ściskał, tulił i Całował.
— Chyba zdaję Sobie sprawę, Przepraszam. Ja, Też Nie mogę Sobie wyobrazić Jaka będzie Moją radość i jak się zachowam. Trudno o Tym mówić bo będzie, To Coś Pięknego Na Co długo będę Czekała.
— Właśnie Kochana.
— Dobrze przekażę To wychowawczyni i możesz Być pewny ż się ucieszy. Teraz idź spać bo już dużo godzin.
— Masz rację, Dobranoc najdroższa perełko.
— Dobranoc Mój Skarbie jedyny.
— Ale idź spać i Nie buszuj już w necie.
— Jutro oglądnę ten film, A dziś idę nyny. Pa.
— Pa, pa.
—— Cześć Mój Kochany Romcio.
— Jestem Kochana, co To Mówiłaś na temat tej wycieczki, napisz Dokładnie.
— Wychowawczyni jest Zachwycona, ale musi Mieć ofertę na wycieczkę.
— Nie ma sprawy, w poniedziałek Załatwię i Ci JeJ Wyślę.
— To Dobrze, co robisz ?
— Kochana Teraz będę jechał do domu Jak dojadę To napiszę.
— Ok. czekam i myślę ze Mnie coś z marzeń napiszesz.
— Jak bardzo Chcesz To napiszę.
— Pewnie że Chcę.
— To czekaj Cierpliwie, Buziaki.
— Nie śpi Moja kochana ?
— Oglądnęłam film "Lista Schindlera" Nie Chcę Mnie się spać. Już w domku ?
— Już Jestem i nawet się Wykąpałem, aby Być czyściutkim Dla Ciebie.
— Dziękuję, Cieszę się Kochany.
— Pamiętasz nasze Marzenia ? Na Czym Skończyłem ?
— Zwiedzamy Sant Lluis, właśnie Weszliśmy do muzeum. Po dwudziestu Minutach Jedziemy dalej przez Miejscowości Biniparrell Gran, Trebeluger i dojeżdżamy Miejscowości Cała Sant Esteve która znajduje się w 2, 5 km od Es Castell de Menorca, w otoczeniu Portu Malborough (zbudowany przez Anglików Między 1710 i 1716) oraZ Zamku de Sant Felip (był bardzo ważny w XVIII wieku dla obrony Port de Maó), a także Położony Pomiędzy, Torre d'en Penjat (na 150 metrów nad poziomem morza, z stożkowej konstrukcji, Wieża z trzema poziomami Tąrasem widokowym na Panoramę wyspy i portu) i Puntą de Sant Carles, gdzie jest Far de Maó i dostęp do portu o tej samej nazwie. wychodzimy na wieżę, a właściwie lecimy goniąc się po schodach i wnet zasapani i spoceni Dochodzimy z ostatkami sił na taras widokowy.
— Oglądamy Przepiękną Panoramę zatoki. Jest To duży wlot w kształcie litery "s" w morze, które idzie w kierunku zachodnim na odległość, jest ze stromym brzegiem (bardzo Blisko brzegu jest już Głęboko). Widzimy w okolicy wiele letnich rezydencji, a także dużą liczbę małych łodzi zakotwiczonych wzdłuż krętego wybrzeża. Siedzimy Na Chwilkę na Ławce wtuleni w Siebie, wiaterek Przyjemnie chłodzi nasze Ciała. Wspaniale Chwilę Przeżywamy na Tych wczasach, Nie zapomniane Chwilę. Usta Nasze się stykają wykonując Pocałunek, bo jakby Nie Pocałować się w takim Miejscu.
— Ale Romantycznie. Jak masz z stamtąd fotkę To daj.
—— Teraz Zbieramy się, pomalutku schodzimy z wieży i idziemy do Samochodu. Podróżujemy, Teraz poprzez Piękne kurorty Sant Felip, Norią Riera, Sol del Este i Jesteśmy w Es Castell które Położone jest Między Miejscowościami Cała i Carbo. To Miasto założyli Anglicy w czasie drugiego Panowania na wyspie w latach 1771 i 1774 zwany Georgetown. Brytyjskie wojsko zajęło Mieszkańcom s'Arraval Nova (aneks do Castell de Sant Felip) do Tego Nowego Miejsca.
— Na każdym Kroku widzimy że rozwój Tego Miasta Miał Silny aspekt wojskowy, przy Placą de s'Esplanad gdzie Jesteśmy obecne są wciąż budynki wojskowe, bielone, które kontrastują z Czerwoną elewacją budynku s'Ajuntament.
— Z Placą de s'Esplanad idziemy do Muzeum Militar de Menorka, A Chwilę potem przechodzimy koło zamkniętego kościoła El Roser wybudowanego w stylu neogotyckim. Fort Marlborough która Uchodzi za Jedną w Ciekawszych atrakcji wyspy, zwłaszcza w oczach dzieci. Fort, podobnie jak znajdująca się niedaleko Miejscowość Es Castell Powstał za panowania Brytyjczyków. Wybudowaną Pomiędzy latami 1724, a 1726 twierdza stanowiła południowe skrzydło twierdzy San Felipe i służyłą do Ochrony zatoki Máhon przed nieproszonymi gośćmi. Nazwa twierdzy nawiązuje do Johną Churchilla, Pierwszego księcia Marlborough. Twierdza Była dwukrotnie oblegana, po Raz Pierwszy w 1756 przez wojska francuskie pod dowództwem Richelieu i po Raz drugi w 1781 przez Hiszpanów pod dowództwem księcią Crillón. W roku 1798 Brytyjczycy Rozpoczęli naprawę zniszczonej twierdzy, Jednak w 1802 przekazana Została Ona ostatecznie w Ręce hiszpańskie. Fort Marlborough był elementem PIERŚCIENIA strażnic otaczającego wyspę. Sąsiadami fortu były strażnice, Torre d’en Penjat oraz Torre de Stuart. Fort Został oparty na siędmiokącie i umocniony Głęboko w ziemi. Załogę fortu stanowiło 65 żołnierzy i jeden oficer wysłano plik.
— kochana, To Place de s'Esplanad
— Domyśliłam się.
— To ta twierdza.
— Chciałabym tam być.
— Sama ?
— Z Tobą Kochany.
— Będziesz, To pewne. Zwiedzanie, Twierdzy Rozpoczynamy od oglądania filmu, Siedzimy Wygodnie w sali kinowej i oglądamy film opowiadający o burzliwej historii wyspy. Po dwudziestu Minutach wychodzimy zi następnie Spacerując podziemnym korytarzem przechodzimy obok pomieszczeń sypialnych, w których manekiny przebrane za żołnierzy obrazują codzienne życie w twierdzy (głownie granie w karty). Idąc dalej w jednym z korytarzy Pokazywana jest imitacja podziemnego wybuchu. Korytarzem wychodzimy Na dziedziniec, na którym królują cztery Piękne Palmy. Idziemy ścieżką która prowadzi po schodach na mury obronne fortecy. Stojąc na murach i Przytulając się do Siebie Podziwiamy roztaczający się Wspaniały widok na okolicę. W oddali dostrzec można imponującą fortecę i umocnienia na Półwyspie La Mola. Przytrzymuję Twoja Główkę i przysuwam, aby Pocałować Twoje Usta i kiedy już Czuję Ciepły oddech z Twoich Ust Ustawiasz Je do Pocałunku i zamykasz Oczka. Całuję Mocno z Całego serca Moje najukochańsze Usteczka, a kiedy się od nich odłączam, otwierasz Oczka w których widzę Namiętność i Zadowolenie. Mówię Ci jeszcze że Jesteś Kochana i wracamy pomalutku ku Samochodzie.
— I jak ? Jak Ci się podoba historia w Moim wydaniu ?
— Mogłabym Tak czytać i czytać i przymykać Oczka Wyobrażając się że Tam Jesteśmy.
— Następnym razem Ci Coś dalej napiszę, a Teraz Mnie napisz Jak masZ zaplanowany dzień na jutro ?
— Jutro wybieram się do kina, a w niedzielę na basen.
— Mam nadzieję Ze z Mamą ?
— Nie może Być inaczej, Tylko z Mamą Zazdrośniku.
— Nie Jestem Zazdrośnikiem, ale się boję, aby Mnie ciebie nikt Nie ukradł. Hi, hi, hi.
— Nie dam się, nic się Nie martw. Jutro od rana będę gg i będę czytać lekturę.
— Rozumiem i Nie będę Ci specjalnie Przeszkadzał bo idę na tę osiemnastkę.
— O której planujesz wrócić ?
— Jak najszybciej, ale Nie mogę Ci Powiedzieć Dokładnie bo To Nie, Tylko ode Mnie będzie zależeć.
— Nie od Ciebie ? Co Ukrywasz ?
— Jakbym mógł, po prostu będzie u Mnie Spała kuzynka z Wisły i kuzyn.
— Nic Nie rozumiem.
— Kuzyn z kuzynka Przyjadą z Wisły i też będą na Tych urodzinach, a Później będą u Mnie spać. Andrzej będzie bez Samochodu i będą wracać autobusem w niedzielę po obiedzie.
— Dzięki za wytłumaczenie, Teraz rozumiem.
— Nie ma Za Co Moja Najmilsza. Powiedz Mnie Na Co idziesz do kina ?
— Saga "Zmierzch: Zaćmienie".
— Piękny film, trzebą Go umieć oglądać. Prawdopodobnie będą jeszcze dwa filmy z tej sagii.
— Też Tak Słyszałam i powiem Ci ze Mnie się bardzo podoba.
— No Dobrze, Chyba Cię pożegnam do jutra bo Chętnie już Oczka bym Zamknął.
— Zmęczony już Mój Skarb, rozumiem. Wyśpij się najdroższy i dziękuję za Wspaniały dzień.
— Ja, Też Ci dziękuję i życzę Kolorowych snów. Kocham Cię.
— Ja Ciebie, Też Kocham, Dobranoc.
—— Urodziny Mamy Dominiki.
— Hej Mój jedyny Skarbie.
— Witam Cię Moja Śliczna królewno.
— Och, dziękuję.
— Nie ma Za Co, Cała Przyjemność po Mojej stronie.
— Jadłaś już śniadanko ?
— Tak Kochany. Jadłam dwie bułeczki z szyneczką.
— Ja będę jadł Teraz bo Byłem w sklepie na zakupach, przecież jutro na obiedzie będę Miał gości.
— Kuzynostwo ?
— Tak kuzynostwo, pasuje jak się wyśpią, aby zjedli jakichś obiad.
— Pewnie, przecież Ty, Też bywasz u nich i rodzinę trzebą gościć.
— Nie Wypada inaczej na którego idziesz do kina ?
— Na dziewiętnastą.
— A złożyłaś Mamie życzenia ?
— Urodziny Mamy, Zapomniałam. Już lecę.
— Złóż JeJ również ode Mnie, zdrowia i radośći.
— Ok.
— Dziękuję ze Mnie przypomniałeś. Złożyłam życzenia od Ciebie i Ci dziękuje.
— Nie ma Za Co Kochana, a Miała Chociaż Delikatny Uśmiech Zadowolenia na Twarzy ?
— Była Zaskoczona w Pierwszej chwili Spytała się czy Ci To Jego Powiedziałam, a kiedy zaprzeczyłam To Mile się Uśmiechnęła. Miło JeJ było że pamiętałeś.
— Cieszę się Ze zaskoczyłem Twoja Mamę.
— Powiedz co zrobisz dziś na obiadzik ?
— Nie robię obiadu bo będę na imprezie, To Coś zawsze zjem.
— Kuzynostwo przyjedzie dziś do Ciebie czy dopiero po imprezie.
— Po imprezie i jutro Muszę ugotować jakichś odiadzik, a Ty co dziś będziesz Miała na obiadzik ?
— Ziemniaczki, kapustkę zasmażaną i snycelek.
— Może Jego bym jutro Zrobił snycelki i Miałbym też do Krakowa. Ok. odmrożę Sobie Mięsko i jutro zmielem.
— To Nie lepiej kupić już Mielone ?
— Muszę widzieć co Jem i jak Mam taką Możliwość To lepiej zrobić Sobie samemu.
— To Jakie Mięsko masz na te Mielone.
— Tak Sobie myślę że pół kilograma łopatki, a trzydzieści dekagramów wołowego z Grubego.
— Co dodajesz do Mielonych ? Jak Je robisz ?
— Kodaję Jedną kajzerkę namoczoną w mleku, ale wygniecioną z Niego, jedno jajko, pieprz sół i cebulkę zeszkloną Plus z pięć ząbków czosku /pokrojonych/. Wymieszam ręką wszystko Dokładnie i formując snycelki optaczam w bułce, Tartej i smażę.
— Zrobię Je, Tak jak Napisałeś, ale Mięso Mam kupne wieprzowe.
— Trudno Kochana, myślę że Też będzie Ci Smakować.
— Powiem Ci jak zrobię. Jak jest pogoda u Ciebie bo u Mnie, To szkoda nawet psa na Pole wygonić.
— Typowa jesień, dwanaście stopni, Lekki wiaterek.
— To Ciepło masz, bo u Mnie sześć stopni. Zabiorę się za obiadzik, więc napiszę Później.
— Ok. Ja, Też Mam trochę pracy. Całuski.
— Snycelki Zrobiłam i są wyśmienite, jeszcze ziemniaczki się gotują i będzie obiadzik. Co u Ciebie Kochany.
— Troszkę się pouczyłem, a właściwie przejrzałem notatki Na dyktafonie, co ważniejsze, To zapisałem.
— Skończyłeś ? Może Ci Przeszkadzam ?
— Przecież wiesz Dokładnie ze Mnie nigdy Nie Przeszkadzasz.
— No tak, Zapomniałam. Po obiadku Zbieram się do kina.
— Tak wczas ?
— Dojazd, Jeszcze Jakieś lody, To trochę czasu Minie, a Ty o której wychodzisz ?
— O siedemnastej.
— Przykro Mnie ze Musisz sam zostać.
— Nie martw się, Przyjemnego oglądania i do jutra Kochana.
— Pa, Całuski.
— Pa, pa, Całuski.
—— Wyspany Mój najdroższy ? jak było ? Tańczyłeś z Jakaś osiemnastką ? Dziękuję za sms po Powrocie do domu.
— Tak Jestem wyspany i już Przyszedłem z kościółka, oczywiście kuzynostwo śpi w Najlepsze. Powiem Ci Że było bardzo Przyjemnie, Tąńczyłem trochę bo Nie Mogło by się bez Tego obejść. Myślę Że Byłaś Ciekawa o której Wróciłem, więc Napisałem smsa, Myślałem że zadzwonisz, ale widocznie Spałaś.
— Dlaczego Nie Mogło by się obyć bez tańca ? Smsa Odebrałam rano w nocy Go Nie Słyszałam, ale po co bym Miała dzwonić ?
— Np. sprawdzić czy Nie Jestem podpity ? Przecież Taka impreza To Tylko po To, aby się pobawić.
— Przecież Wiem że nie pijesz, wierzę Ci. Dużo Was było ?
— I Dobrze ze Mnie wierzysz, napiłem się Tylko szampana na toast. Dwanaście Dziewczyn i czterech chłopaków i ja.
— To Miałeś branie.
— Hmm. Nie dałem się.
— Napewno ?
— Powiem Ci Że Więcej Sobie obiecywały, ale Jego bawiłem się w grupie i każdej mówiłem, a zwłaszcza Tym Podchmielonym Panienkom ze Mam Dziewczynę i bardzo Jego Kocham.
— Miło Mnie że dajesz takie świadectwo o nas, Kocham Cię.
— Powiedz Mnie Jak Ci się Podobał film ?
— Bardzo Ciekawy i Pięknie Nagrany, a Ty Byłeś w kinie na Nim ?
— Oglądałem z netu.
— Mamie Nie zabardzo się podoba, no ale się Nie dziwię.
— Następną Część będzie Ciekawa.
— Czytałeś o Tym w necie.
— Przeczytałem streszczenie Całej Sagi.
— Cwany Jesteś, będą Mieli dziecko ?
— Tak.
— Będzie normalne czy wampir ?
— Musisz oglądnąć To się dowiesz, A do tej pory Nie Szukaj i się Nie interesuj bo Cię Mniej będzie Interesował.
— Nie Przeszkadza Mnie To, bo czytać To co innego, a oglądać To też co innego.
— No, a widzisz u Mnie Jest inaczej jak przeczytam To już Wiem i Mnie, Tak Nie interesu treść jak sam sposób Nagrania. Muszę Cię Kochana zostawić bo obiadzik trzebą dokończyć.
— Rozumiem Jak będziesz Wolny, To napisz.
— MNiej więcej za półtorej godziny.
— Będę Czekała Skarbie, Troszkę się pouczę bo Mam sprawdzian z angielskiego w poniedziałek.
— Korzystaj z czasu Wolnego i się ucz, Całuski.
— Już Jestem, zawiozłem ich na autobus.
— Pojedli ? Smakował im obiadzik ?
— Oni wiedZa że dobrze gotuję, a Andrzej Powiedział ze snycle lepsze robię od Jego babci.
— O! właśnie. Miałeś Mnie napisać o Swoich babciach i dziadkach.
— No tak, Nie Mam styczności ani z rodzicami ze strony Mamy ani ze strony, Taty. Babcia i dziadek ze strony Mamy Mieszkają w Australii i widuję ich przez internet RaZ Za jakichś czas i Zawsze są łzy, a babcia ze strony, Taty zmarła parę lat temu, dziadek Natomiast ożenił się i Mieszka w Niemczech, Odwiedza nas jak jest w Polsce. Jedno jest pewne że Oczekują Mojego ślubu, aby przyjechać na wesele, a zwłaszCza dziadostwo z Australii.
— Widzisz, Teraz Jestem Madrzejsza. Dziękuję. Już Nieraz Miałam się spytać bo ani w Marzeniach ani w czasie naszych rozmów nic Nie pisałeś i Nie mówiłeś o babciach i dziadkach.
— Tak mało Mam kontaktu z Nimi że po prostu Nie przychodziło Mnie na myśl, aby o nich mówić.
— Ok. rozumiem. Muszę Cię zostawić bo wychodzimy na basen.
— No tak, Mówiłaś o Tym. Jak długo Cię Nie będzie ?
— Powinnam po dwudziestej Być w domu już u taty, więc jak Nie zaśniesz To możemy Porozmawiać.
— Trudno Mnie powiedzieć co będzie po dwudziestej, w tej chwili napiszę ofertę na wycieczkę i jutro Ci JeJ Wyślę.
— Na adres taty wyślij.
— PóźNiej pojadę do Krakowa i prawdopodobnie padnę Wieczorem, więc się Nie gniewaj gdybym Nie Odpowiadał.
— Rozumiem, ale Nie lepiej Jakbyś jechał jutro, taki przemęczony, To Niebezpiecznie prowadzić.
— Nie piłem, więc spokojnie Jak dojadę To napiszę sms.
— Fajnie, Całuski i się Trzymaj. Całuski.
— Dzięki Za Całuski Ja, Też Cię Mocno Całuję.
— Widzę że Jesteś zalogowany, Dojechałeś już ?
— Tak Kochaną dojechałem, ale pogoda Taka paskudna i źle się jechało.
— Dobrze ze szczęśliwie Dojechałeś. Już Ci Nie Przeszkadzam Skarbie, wyśpij się.
— Przykro Mi, ale niestety Organizm Mój po ostatniej imprezie Potrzebuje regeneracji.
— Rozumiem Cię, zajmę się Troszkę wypracowaniem do szkoły, więc idź spać. Jeszcze Raz Całuję Mocno.
— Buziaki najdroższa.
—— Moja Najdroższa, wysłałem na Twój adres /taty/ polecony z ofertę w sprawie wycieczki.
— Ok. To jutro powinien dojść lub w Środę najpóźniej.
— Tak myślę. Jak tam sprawdzian Ci Poszedł.
— Nie Miałam Problemu, oceny będą w Środę.
— A To wypracowanie, To na kiedy masz napisać ?
— Na Piątek.
— Rozumiem. Nie Przeszkadzam Ci ?
— Teraz Zrobiłam Sobie godzinę przerwy, no może, Trochę więcej.
— Mam nadzieję że nie szkodą dla Twojej nauki ?
— Znasz Mnie przecież ?
— No tak, Znam i Wiem że rozmowa ze Mną Nie zaszkodzi Twojej nauce.
— A Ty Romcio Tylko o Mojej nauce, A Co u Ciebie na uczelni ? Jak Sobie radzisz ?
— Kochana Moja Nauka skupia się Teraz na Przygotowywaniu pracy magisterskiej, Nie martw się daję Sobie radę. Uczę się całymi dniami kiedy Ciebie Nie Mam.
— Mam nadzieję że Ci To Wystarczy.
— Co ?
— Te Chwilę co Mnie masz.
— Kochana Jesteś, wiesz Kochana że Twoje postępowanie dodaje Mnie siły do nauki i Cieszę się że Tak szbko Mijają dni z Tobą Przebyte.
— Cieszysz się ze szybko Mijają ?
— Tak, bo coraz bliżej do spotkania w Realu.
— Acha, rozumiem Teraz, masz rację. Za niedługo koniec roku i już będzie 2011 rok.
— Tak patrząc To jeszcze Kawał czasu przed nami.
— Prawda, ale Przeleci. Teraz idę na kolację bo babcia woła, poza Tym przyleciała kuzynka i Muszę wyTłumaczyć JeJ działania z matematyki, więc chyba będziemy musieli się pożegnać.
— Mówi się Trudno i żyje się dalej. Rozumiem, ale Nie siędź nad nauką do północy.
— Godziną dwudziestą drugą i szykuję się do spania.
— To Dobrze, Zyczę Ci Smacznego i Dobranoc najdroższa.
— Dziękuję i Dobranoc najmilszy pod słońcem. Kocham Cię.
—— Brzydka pogoda dziś u Mnie, a u Ciebie Kwiatuszku Jaką jest ?
— Też brzydka, wieje i padą deszcz.
— U nas chyba śniegiem poprószy, a Ja Muszę z Mamą do lekarza jechać.
— Chora jest, gorzej się Czuję.
— Nie To umówiona wizyTego co Miesięczna.
— To pojedziesz po Nią ?
— Nie, Mama jest u Mnie. Tata przywiózł Jego Po południu i Pojechał do Włoch w interesach.
— Acha. Ok. zajmij się Mamą Jego Się pouczę. Jutro popiszemy.
— Dziękuję za wyrozumienie, Jesteś Wspaniała.
— Całuski Kochany, pa.
— Pa serduszko.
—— Jeszcze Raz gratuluję szóstki z angielskiego, a powiedz Mnie na kiedy piszesz To wypracowanie z polskiego.
— Na Piątek, już Ci Mówiłam.
— No Tak Przypominam Sobie, rzeczywiście. Przepraszam.
— Nie masZ za Co przepraszać, widocznie Coś Ci Przeszkodziło w czasie naszej rozmowy.
— Może, Teraz To nieważne, ale Nie myśl czasami ze Mam sklerozę.
— Hi, hi, hi, a już się Zastanawiałam czy, aby Nie masz.
— Żartownisia z Ciebie, ale To Dobrze.
— Mam Teraz Większa Odwagę z Tobą żartować.
— Dlaczego ?
— Lepiej Cię Znam i Wiem że się Nie obrazisz. Coraz Piękniejszy jest świat przy Twoim boku.
— Ja, Tak samo mogę Powiedzieć że żyć się Chcę przy Twoim boku.
— Piękny, Ten świat Kochanie i To Chociaż pogoda nienajlepsza.
— Ale się rozmarzyliśmy, a powiedz Mi, ten list Dotarł ?
— Jaki list ?
— Ciekawe że nie pamiętasz, chyba też masz sklerozę hi, hi, hi.
— Żartuję, Przyszedł dziś do południa, jutro wychowawczyni przekażę.
— Buziaki Kochana.
— Należą Mnie się Marzenia.
— A może, Ty Coś napiszesz.
— Pomyślę nad Tym jak prosisz.
— Pewnie że proszę.
— To Dobrze, Troszkę Ci napiszę, a Skończyłem na na Pocałunku i powrotem ku Samochodzie.
— Zgadza się Skarbie, Całuski.
— To piszę. Po drodze, Trzymając się Za Ręce wesoło wracamy. Zatrzymujemy się przy barze gdzie dość Przyjemnie Wyglądający lokal oferował Nam dania obiadowe. Siadamy pod parasolem obok Siebie, patrząc Sobie w oczy czekamy na obsługę. Tak patrząc Ci w Oczka biorę Twoja Rączkę ku moi Ustom i Całuję Twoja piąstkę, kosteczki Między Paluszkami, a następnie Paluszki po czym obracam i Całuję Twoja dłoń. Oczka Twoje robią się Mniej przejrzyste zachodZa mgiełką ROZKOSZY, a Twoje słowa płynące z Pięknych Usteczek "Kocham Cię" wymawiane są z odrobiną Podniecenia na Pieszczoty Moje, Twojej rączki. Nasza Przyjemność Przerywa obsługa która przychodzi pozamówienie. Zamawiam napoje chłodzące i polędwiczki wieprzowe z ziemniaczkami i sałatką. Po kwadransie idziemy do Samochodu i Jedziemy dalej poprzez kurorty Son Vilar do Miejscowości Trepucó gdzie Zatrzymujemy się, aby Podziwiać historię w plenerze.
— Ach Mój Kochany romantyku. Trepucó widzimy i Podziwiamy jeden z Najlepszych zabytków archeologicznych. Jest To Jedną z Pozostałości prehistorycznego klastra, który pozostawił Wielkie piętno na Minorce: Talaiots /Megaliths/ Tąulas. Taula /Megaliht/ z Trepucó jest najbardziej imponująca zachowanych z nich. Idziemy w plener oglądać dzieje historii. To eko-muzeum łączy wystawę zabytkowych Pozostałości z zielnię, botaniką, fauną, oraz elementów etnograficznych. Muzeum posiadą do Zwiedzanią dwa Rejony. Idziemy najpierw do Pierwszego rejonu, jest To Typowy budynek Minorki gdzie znajduje się wystawa edukacyjna o Życiu w lokalnej wsi i Jakie i gdzie są Najważniejsze stanowiska archeologiczne. Oglądamy Mąkiety i filmy dokumentalne. Po półgodzinie wychodzimy na obszar który zajmuje 19 hektarów idąc według planu muzeum oglądamy wszystko od I wieku p.n.e. rzymskiego obozu /tylko jedyny Pozostały od Tego Czasu, według Ekspertów/. Następnie idziemy ulicami Miastą Rzymskiego/ruin/, A dalej idziemy koło ruin meczetu, a praktycznie, Tylko Jego fundamentów. Z czasów Późniejszych znajdują się Tu ruiny wieży angielskiej, dość Dobrze wyglądający piec wapienny. Idziemy w kierunku kamieniołomów kiedyś Tu będących i jest ich kilka. Kończymy prawie dwugodzinne Zwiedzanie na najstarszej latarni morskiej na wyspie, wybudowanej 1857 roku.
— Mam Jedną fotkę z Tych ruin. Chcesz ?
— Jasne, Proszę.
—— Wsiadamy do Samochodu i Jedziemy do stolicy Minorki /Maó lub Mahoń, Mahon/ przez bardzo Piękny kurort Llucmacanes i chwilkę potem wjeżdżamy do portu stolicy.
— O stolicy napiszę następnym razem bo Nie Chcę Cię zanudzać.
— Roman! Ile razy Ci Mówiłam ze Mnie nigdy Nie zanudzasz. Przestań Tak Kochany mówić, Prosz.
— Nie Napisałem Tego w złej wierze, Tak Mnie się Napisało, Przepraszam.
— Nigdy się Nie nudzę kiedy Jesteś ze Mną i choć Nie mogę się do Ciebie przytulić To Sobie często Tak wyobrażam.
— Rozumiem Kochana, rozumiem Tak samo jest w Moim przypadku. Wyobrażam Sobie że Cię tulę i Czuję Twój zapach. Powiem Ci trudne, To, ale Miłe.
— Wiem przecież Coś na ten temat.
— Świetnie Kochana. Chyba Skończymy Na dziś ?
— Mogłabym Tak Cała noc z Tobą Rozmawiać, no ale Wiem że To niemożliwe, więc Całuję i Uciekam.
— Gdzie Uciekasz ? Całuski i Dobranoc.
— O przenośnia Skarbie.
— Przecież się Domyśliłem Kochana. Całuski.
—— Jesteś Romcio ? Masz Teraz czas Wolny ?
— Jak Przyszedł sygnał To zaraz się zalogowałem. Powiedz Mnie czemu Nie Zadzwoniłaś ?
— A bo To dużo rozmowy i szkoda pieniążków.
— Może Ci Doładować telefon Kochane serduszko.
— Jeszcze, Trochę Mam, trzeba oszczędzać.
— Ok. potem Ci doładuję, a Teraz mów Dokładnie co Ustaliliście z wychowawczynią.
— Powiem Ci że poruszenie było Duże, Cała klasa jest pod Wrażeniem propozycji i ceny, a podróż pociągiem też wszystkich ucieszyła. Tak wogóle, To Mnie się Dostało od wszystkich że niby co To Jego Mam za Znajomości w Krakowie, aby Taką wycieczkę Załatwić.
— No i co ?
— Krewnych, Znajomych Tak się TłumaCzyłam.
— Ładnie, Tak kłamać ?
— A Co Miałam Powiedzieć ze Mam chłopaka którego nawet Jeszcze nie Dotknęłam, Nie obłapiłam, Nie Pocałowałam.
— Mówiłaś że Pokazywałaś Moje zdjęcie.
— Ale To trzem koleżankom i nic bliższego na Twój temat im Nie Mówiłam.
— Powinnaś o tej wycieczce Powiedzieć Mamie, Tątowi.
— Będą wiedzieć przecież.
— Ale To że Ją załatwiam tę wycieczkę. Boję się Że Wychowawczyni może dzwonić do Twoich rodziców czy Coś wiedZa Ze załatwiasz wycieczkę.
— Porozmawiam jeszcze dziś, Powiedz Mnie ta pieczątka z Biura Podróży i numer telefonu To czyj jest ?
— Właścicielką, Tego biura jest Moja koleżanka z LO Tak jak w ofercie jest zaznaczone, Taka oferta jest Tylko Jedną, więc za taką cenę innego klasa już propozycji Nie otrzyma.
— Rozumiem i wychowawczyni Mówiła Że będzie dzwonić do Tego biura.
— Musi sprawdzić, To normalne.
— Jestem dumna z Ciebie.
— Dziękuję Kochana, a powiedz Mnie czy wszyscy pojadą ?
— Z Tego Co Widziałam To wszyscy.
— Więcej już Myślałem o Tobie, Myślałem o następnej wycieczce w drugiej klasie np. Do Włoch.
— Skarbie Nie wybiegajmy myślami Tak daleko.
— Rozumiem, To z Marzeniami Za daleko Wyszedłem.
— Przepraszam Nie To Miałam na Myśli, chodzi Mnie wyłącznie o wycieczkę w drugiej klasie.
— Przecież Tylko napomniałem, ok. już Milczę.
— Przestań Proszę, Nie gniewaj się, Nie Potrzebnie, Tak Palnęłam.
— Nie gniewam się, nic się Nie Stało. Wiem że To Tak z rozmachu się Coś napisze, a Później inaczej To wychodzi. Nie martw się jest wszystko ok wystraszyłam się że Cię uraziłam. Dziękuję Za doładowanie. Romcio, a Ty Nie umiesz oszczędzać pieniążków ?
— Właśnie zaoszczędziłem.
— Nie rozumiem.
— Miałem Ci Doładować Za dwie stówy, A doładowałem za stówę.
— Z Ciebie, Też żartowniś Skarbie, będę oszczędzała na Rozmowach że znajomymi, powinno starczyć Na dwa Miesiące.
— Wiem że nie Rozmawiasz o głupotach Jak będziesz Potrzebowała To powiedz, ale czasem Nie oszczędzaj na Rozmowach ze Mną.
— Ale na innych będę więcej oszczędzać, bo wiesz jak się rozgadam z któregoś z koleżanek To Nie możemy przestać. Taką gaduła ze Mnie, będziesz Miał przechlapane.
— Nie boję się, często będę zatykał Ci Usta Moimi Ustami.
— Hi, hi, hi.
— Będziesz Miała jeszcze czas dla Mnie po dziewiętnastej ?
— Muszę się pouczyć i Skończyć te wypracowanie.
— No Tak na jutro Je masz, rozumiem. Jak będziesz Miała Czas To zadzwoń.
— Dobrze Skarbie, Całuski.
— Romcio wybacz, ale Nie Miałam czasu na Pisanie o Miłości i Troszkę by To trwało, a już jest dużo godzin.
— Przecież godzinę temu przez telefon Mnie Mówiłaś że napiszesz.
— Że pomyślę Mówiłam, ale Nie Mam natchnienia.
— Ok. nic się Nie Stało najdroższa, Troszkę popłaczę i Mnie przejdzie.
— Hi, hi, hi. Podobno Mężczyzni nigdy Nie płaczą.
— Ale Jego Jestem taki sentymentalny i Romantyczny Mężczyzna.
— To Cię usprawiedliwia Kochany.
— Wiem o Tym hi, hi, hi.
— To łap Całuski Na dobranoc.
— Łapię Twoje Słodkie Całuski Ustami Moimi.
— A może napiszesz Mnie Jakichś wierszyk. Wychodzę przed dom na taras.
— I Chociaż jesienny, To wieczór, Ciepło rozgrzewa Moje serce, to żar Miłości do Mojej Ukochanej.
— Patrzę w bezchmurne Niebo mieniące się od Ogromnej ilości ślicznie błyszczących gwiazd. Wzrok Mój kieruje się w dal.
— Na Pólnocny rejon Nieba, Tam Mruga Jedna Gwiazdka która wskazuje Mnie drogę do Ciebie, Do Mojej Ukochanej, do Mojej jedynej.
— Tyle dałem rady napisać. Dobranoc.
— Dziękuję Kochany, Dobranoc.
—— Cześć Dominiko, czekam na Twoje Całuski.
— Już Jestem i wysyłam Całując Cię Mocno.
— Moje, Też składam na Twe Usta.
— Słodkie, Słodkie, To Całuski, ale, Tylko na Usteczka ?
— Kochana To Pierwsze Całuski.
— Całuski Muskające, Twoje czułe
krwiste i namięne Wargi.
— następnie Zdejmuję okulary
z Twoich czarujących Oczków.
— i Muśnięcia Warg Moich przechodzą.
— na Twoje powieczki,
— powieczki które się otwierają.
— kiedy Całuski Przenoszę na Nosek
i Muskając dalej Całuski Moje.
— kieruję po aksamitnych Policzkach.
— do Gorącego z Miłości uszka.
— O la, la. Zasypałeś Mnie, Tymi Całuskami. Dziękuję.
— Nie ma Za Co najdroższa. Mówiłaś do południa Że Wybierasz się z Mama Po szkole na zakupy, Wróciłaś już ?
— Tak że ino Weszłam do domu.
— Jak zakupy, Zadowolona ?
— Pewnie, Tak jakby Mogło Być inaczej.
— Jeżeli Tak To Jego się Też ciszę.
— Dziekuję najdroższy Mój Ukochany Romku, dziękuję.
— Miło Mnie że Jesteś Zadowolona i Mam nadzieję że Cię Zobaczę w Tym na fotce.
— Nie ma Problemu, porobię parę zdjęć i Ci wyślę.
— Jesteś Cudowna, A Co pokupowałaś ?
— Kozaczki, Futerko Sztuczne i trochę bielizny osobistej, ale Takiej normalnej.
— Ja, To rozumieć "normalnej" ?
— Taka Na Codzień, a Nie SeksOWNa.
— Rozumiem i Dobrze bo w takiej SeksOWNEj To będziesz Mogła Chodzić dla Mnie, a Nie, Teraz.
— Tym się sugerowałam.
— W Niej też Mnie zrobisz fotki.
— Nie Ciekawe by były Dla Ciebie.
— Spróbuj, a Ja ocenię. Żaruję Kochana, Nie Chciałbym abyś Chociaż przez Minutkę Pomyślała że Coś Chcę za te pieniążki że Czegoś oczekuję.
— A Nie oczekujesz ?
— Wszystko co Mnie możesz ofiarować To przyjmę z wielką Radością, ale nigdy Nie powiem ze Mogłaśby Coś dla Mnie z Tego Powodu zrobić.
— Rozumiem Cię, Całuski. Gdzie Jesteś ?
— W Krakowie, Za Chwilkę pojadę do domu.
— To jedź Teraz Jego Odpocznę i przeglądnę zeszyty.
— No To Całuski, odezwę się jak dojadę.
— Pa pa.
— Dojechałem Kochana.
— To jak Chcesz te fotki ?
— Jasne, Proszę.
—— To Moje kozaczki, Śliczne ? Prawda ?
— Ładnie WyglądaJa Na Twoich Pięknych nóżkach.
— Hi, hi, hi. Dziękuję za Miłe słówka.
— Nie ma Za Co Kochana, A Czy Mogłaśby zrobić takie, aby Cię było widać Cała.
— Tu w Łazience Nie dam rady, widzisz że To odbicie w lustrze.
— No tak, rzeczywiście Nie dasz rady. Następne Proszę.
— To Mój z którego bardzo Jestem Zadowolona. Jak Ci się podoba ?
— Słów Mnie brak Jąsteś Cudowną Dziewczyna i Wybrałaś Piękne Futerko.
— Naprawdę Ci się podoba ?
— Tak Kochana, ale pokaż co masz Ubrane pod Nim.
— Chciałbyś ? Interesuje Cię to ?
— No Nie Wiem Jak Jestem zdrowym Facetem czy by Mnie Nie powinno To interesować ?
— Wiem że To normalne, ale pod Futerkiem Mam bieliznę, więc To Cię Nie ucieszy.
— Ucieszy i To bardzo, Proszę.
— I co powiesz ? Tylko Dlatego Pokaźuję Ci się w bieliźnie że Cię Kocham.
— A To może bez bielizny Byś się Ukazała.
— Jeszcze za wcześnie Skarbie. Co powiesz na bieliznę, też Teraz Sobie kupiłam.
— Pięknie w Niej Wyglądasz, a Wystarczyło Ci pieniążków ?
— Jeszcze Mam prawie sto złotych.
— A To Jesteś oszczędna Jak Tylko będziesz Potrzebować To po prostu powiedz.
— Dziękuję, ale Teraz Mam już wszystko. Teraz Ci wyślę Troszkę śmielsze zdjęcie, ale Je Nie Pokaźuj nikomu.
— Możesz Być Tego Pewna Kochana.
— Dziękuję za Twoja Piękność, bez Futerka. Śmiałe zdjęcie, dziękuję. może się Doczekam na bardziej Śmiałe.
— Myślę że Tak. Mam nadzieję że Ty Mnie też ukażesz Świetność Twojego Ciała.
— A Chciałabyś ?
— Bardzo.
— To pomyślimy kiedyś, wyśpij się Kochana, trzeba iść spać.
— Masz rację Skarbie, trzeba iść nyny, Troszkę Jestem przemęczona Tym Wypadem na Miasto, ale Muszę Ci Powiedzieć że przyjemnie się chodzi po sklepach mając pieniądze i wiedząc Czego się szuka. I To wszystko dzięki Tobie, Całuję Cię i dziękuję.
— Już Dobrze, Nie dziękuj. Chcę abyś Ładnie Wyglądała, Dobrze się Uczyła i Mnie Kochała.
— Akurat To wszystko Jestem Ci W stanie zagwarantować.
— Dziękuję i Gorące Buziaczki, Dobranoc.
— Pa Skarbie.
—— Hej Kochana.
— Hej Mój luby, piszę z telefonu bo Jeszcze w Łóżeczku Jestem.
— Jak masZ zaplanowany dzisiejszy dzień.
— Nie najładNiej jest, więc zostaje, Tylko basen z Mama Po południu.
— I Znowu zostawisz Mnie samego ?
— Jakbyć Miał Płakać To Nie pójdę.
— Nie Kochane serduszko, idź odpocznij Troszkę od Mojej osoby Jego Mam co Robić.
— Co będziesz Robił ?
— Wiesz że koniec Miesiąca, Muszę poksięgować wszystko z Tego Miesiąca i zaplanować co się da na listopad. Najważniejsze ze Muszę zrobić dwa kosztorysy, jeden na Środę, drugi na Piątek.
— To masz Troszkę pracy, Przynajmniej Nie będę się martwiła że się nudzisz
nigdy się Nie nudzę, bo jak Mam Troszkę luzu To się relaksuję myśląc o Tobie.
— Co wtedy Myślisz o Mnie ?
— Np. co zrobić abyś Była jeszcze bardziej Szczęśliwa.
— Na dzień dzisiejszy Nie dasz rady nic więcej zrobić.
— Też Tak myślę, ale Jakbym mógł w czym kolwiek Ci pomóc do Nie kręmpuj się i Śmiało mów.
— Mam już do Ciebie Większa Odwagę, więc się Nie martw.
— To Dobrze że Odwagi nabrałaś. Miałaś Mnie coś napisać z Miłości. Leżymy wtuleni w Siebie w Cieplej, przytulnej sypialni. Słońce już zaszło, ale Niebo nadal jest dość jąsne. Przez otwarte okno wpadą do Pokoju świeże powietrze i odgłosy wieczornej Majorki. Przymykam oczy i Delektuję się Tego Chwilą.
— Nadal Nie mogę Uwierzyć że Jestem Tutaj razem z Tobą. Chwilami wydaje Mnie się że To dla Mnie za Szybko i Za dużo, ale Nie Potrafię Opanować radosnego Drążenia w głosie i łez Szczęścia kręcących się w oku na każdą nowość. Miotają się W Mnie, Też inne Uczucia, nawet Lekkie Wyrzuty Sumienią gdy pomyślę o Moim rodzinnym domu. Mam w głowie, Tysiące Myśli, ale nic Nie mówię by Nie zakłócać ciszy i tej Emocjonalnej więzi Między nami.
— Leżę z głową na Twoim ramieniu, nasze Dłonie splatają się w Delikatnym uścisku. Unoszę Lekko głowę by móc patrzeć prosto w Twoja Twarz. Ty w Tym samym Momencie odwracasz głowę w Moją stronę. Patrzymy Sobie Głęboko w oczy, Próbując z nich odczytać wszystko co nas dotyczy. Lekko się Uśmiechasz, a Ja, To odwzajemniam. Puszczasz Moją dłoń i przykładasz rękę do Mojego Policzka, Delikatnie głaszczesz Mnie po Twarzy, a potem dłoń wędruje coraz niżej, poprzez Szyję i dekolt do Jędrnych PIERSIĄTKA. Widzisz że To Sprawia Mnie Ogromną Przyjemność, więc Lekko Mnie Odsuwasz, unosisz się na Łokciu i leżąc Teraz na boku obok Mnie Rozpinasz Powoli Moją bluzeczkę. Małe Guziczki Sprawiają Lekki kłopot, ale już po chwili Docierasz do ostatniego i Bluzka zjeżdża z jedwabistej skóry odsłaniając dwa Cudowne pagórki.
— I kto Tu jest romantykiem Kochana, no kto ? Z Ciebie jest Prawdziwy romantyk Cudowne, To, Proszę pisz dalej.
— przy Tobie Skarbie Stałam się romantyczką, Całuski. Czytaj dalej. Masz Ochotę przytulić się i utonąć w bijącym od nich Ciepłe i Lekko piżmowym zapachu skóry. Zauważasz ze słońce już Musnęło Mnie idealnie, Nie za Lekko i Nie za Mocno, nadając Mnie Nie, Tylko opalenizny, ale również blasku. Bez pomocy, Twoich Dłoni Moje Sutki bardzo Szybko Sztywnieją i robią się Twarde niczym dwa małe kamyczki. Uśmiechasz się gdy widzisz ze samą Swojego Obecnościa Podniecasz Mnie do Tego stopnia. Gdy przykładasz dłoń do Mojego Ciała, Cała, aż się prężę z ROZKOSZY i wydaje z Siebie bardzo Cichy pojedyńczy Jęk. Chcesz usłyszeć ich więcej, więc Zaczynasz Pieścić Mnie Delikatnie, ale bardzo Zdecydowanie. W Tym Słodkim zapomnieniu podciągam do Siebie kolana, a Ty już Sobie wyobrażasz co dzieje się pod Tego krótką Spódniczką i Czujesz Lekkie Mrowienie Przebiegające po kręgosłupie w Dół. Nie Chcesz Jednak niCzego Przyśpieszać, Pragniesz by, Tego Chwila trwała wiecznie. Widzisz ze Moje Ręce wędrują w Dół i jednym ruchem Ściągam Mini i Majteczki, ale gdy zaraz potem Chcę Dotknąć też Siebie, Uśmiechasz się i kręcąc głowa Odsuwasz Moje Ręce za głowę. Przytrzymujesz Je, Tam Jedną Ręką, A druga z PIERSIĄTKA przenosisz na Brzuch i Biodra. Czujesz Jednak że Już przestaję nad sobą Panować i z dość dużą Siłą Próbuję uwolnić Ręce z Twojego uścisku. Podniecą Cię To Tak bardzo że Twój Ogierek już Nie może znaleźć wygodnego Miejsca w spodenkach, które masz na Sobie.
— Tu masz rację. Zaczyna Mnie Ugniatać.
— Hi, hi, hi. Pochlebiasz Mi, Cieszę się. Zastanawiasz się Jakby To było gdybyś Stał się Tylko Widzęm Moich własnych Pieszczot. Wiesz Jednak doskonale że długo Nie Wytrzymałbyś samą Patrzenia. Przychodzi Ci do głowy Jednak innego myśl i śmiejesz się pod Nosem że Byłeś taki zapobiegliwy, już wiesz doskonale Czego Teraz Chcesz. Puszczasz Mnie i Powoli, z ociąganiem wstajesz z Łóżka. Otwieram oczy i wpatruję się w Ciebie z niedowierzaniem. Bardziej niż słyszysz wyczytujesz z Moich Ust Ciche błagalne słowa Być Mnie, Teraz Nie Zostawiał. Próbuje przywołać się do porządku i Zastanawiam się co Zrobiłam Nie, Tak, Zauważam Jednak w Twej Twarzy radosne Zdecydowanie, a potem widzę jak Zdejmujesz z Siebie bardzo już Ciasne spodenki. Podchodzisz do Mnie spowrotem Jednak zamiast Położyć się na Łóżku Siadasz na Jego Skraju, Wyciągasz Coś z szafki nocnej i pytasz spokojnie czy Ci ufam. Jestem trochę wystraszona Tym pytaniem, bo Nie Mam pojęcią Co masZ zamiar zrobić, ale Czując w Sobie Niesamowitą Gorączkę Szybko Odpowiadam że Tak w tej samej chwili Zauważam Kawałki sznurków Ładnie splecionych i Domyśliłam się co masz na Myśli. Potem podaję Ci Ręce i bez Problemu, przyznaje się do winy szaleństwa z Miłości do Ciebie.
— Dostajesz wyrok dożywotniego Bycia Tylko Moją Odpowiadasz że Śmiechem i dość Delikatnie z lekką niepewnością Przywiązujesz Moje Ręce do Łóżka.
— Dziękuję Kochana, To jest Piękne, Proszę pisz dalej, Leżę wyszpanowana z recami wyciągniętymi do Góry, a Ty w pełnej gotowości klękasz Między Moimi Nogami zgiętymi w kolanach. Bierzesz jeszcze Łyk wody ze stojącej na szafce nocnej butelki i Pochylasz się nade Mną. Powoli przykładasz zimne Usta i Języczek do Mojej Gorącej Myszki. Syknęłam dość Głośno Wbijając Pośladki Mocno w materac i Zaciskając kolanka na Twojej głowie. Przyjemna tortura, którego Mnie zadziwiasz. Podoba Mnie się Jednak To że próbujesz Czegoś nowego, a zarazem uczysz Tego Mnie. Kolejny Dotyk Twoich Ust jest już Łagodniejszy. Całujesz Mnie Dokładnie, Tak Jakbyś To Robił w Usta. Cudowna jest ta Pieszczota. Po chwili Wsuwasz W Mnie Jeszcze Chłodny Język, Teraz nad sobą już Nie Panuję i Zaczynam Lekko, w rytm Twoich Pieszczot kołysać Biodrami zastanawiam się czy wszystko pójdzie po Twojej Myśli, ale po jakimś czasie skupiam się Tylko na Twoim Języku W Mnie, a wszystkie inne Myśli ulatują gdzieś w dal. Mam wielka Ochotę wtopić Teraz Palce w Twoje Włosy i przyciągnąć Cię Mocno do Siebie. Nie mogę Jednak Tego zrobić przez te przywiązane Ręce, błagam Cię, więc Być Mnie Już Rozwiązał.
— I co dalej ? Bardzo Ciekawe, Przerywasz Pieszczoty i z łobuzerskimi iskierkami w oczach Odpowiadasz:
— Kochana Moją, Dostałaś wyrok bez Możliwości złagodzenią go.
— Śmiejesz się Głośno z Mojego nieopanowania i wracasz do Pieszczot. Zauważam że Jedną Twoja Ręka wędruje, Teraz pod Moje Pośladki, A drugą Wkładasz Sobie Między Nogi. Lekko Odchylasz głowę, Żebym Mogła widzieć jak się pięścisz. Naciągasz Jego Skórkę, jednym Palcem krążysz wkoło Dziurki, macasz Sobie Jajeczka. Mam Ochotę Krzyknąć że Chcę Cię Popieścić i dłużej Nie Wytrzymam patrząc jak robisz To sam, ale przyglądam się z Ciekawością Ruchom Dłoni, Teraz widzę co Naprawdę bardzo Lubisz.
— Jednak Twój Języczek szaleje W Mnie coraz bardziej, A dłoń Ugniata Pośladki i Lekko po wierzchu Pieści Dziurkę. Wszystkie odgłosy gdzieś giną, słyszę Tylko Swój własny Jęk. Sufit Zaczyna krążyć, więc zamykam oczy i odpływam w Głąb Siebie i Swojej własnej ROZKOSZY. Wyczuwam że zmieniłeś Pozycję, Wślizgujesz się W Mnie Niesamowicie Głęboko, a Twoje Dłonie i Usta błądza Po całym Moim Ciele. Rozsuwasz Moje Nogi Jeszcze Mocniej i Napierasz na Mnie całym Ciałem, Wbijasz się po same Jajeczka i Delikatnie przygryzasz Moje Sutki.
— Czujesz że pozostało Ci Tylko Kilka Ruchów do całkowitego Spełnienia się, słyszysz już Tylko Mój krzyk i Swoje Pojękiwania. Tak Mocno trzesz Nim o Moje ścianeczki Że Czuję Jak Cała Płonę. Zatracam się całkowicie.
— Kiedy otwieram oczy, Nie mogę Sobie przypomnieć jak długo trwałam w tej Słodkiej nicości. Leżysz na Mnie, nasze oddechy są już o wiele spokojniejsze. Pomiędzy Nogami Czuję Mokre prześcieradło i lepką Wilgoć na myszce, a Twój Ogier Skurczył się już do normalnych Rozmiarów. Wyczuwasz Mój Delikatny ruch i od razu odwracasz do Mnie Uśmiechniętą, ale bardzo Zmęczoną, Twarz. Całujesz Mnie Delikatnie w Usta, ale Nie masZ zamiaru rozwiązać Moich rąk.
— Jesteś Cudowna. I co jeszcze będzie ? Proszę pisz dalej.
— To tajemnica i będziesz Musiał jescze Poczekać.
— Będziesz Tak długo związana ?
— Dla Ciebie mogę Być długo, a Teraz Uciekam na basen.
— Ale Mnie, Trzymasz w napięciu, ok. Będę Czekał Nie Mam innego wyjścia.
— Jak wrócę To dam znać, a TeraZzajmij się Swoimi sprawami. Pa, pa.
— Pa, pa i Buziaki.
— Już Wróciłam, odpisz jak będziesz Miał czas.
— Będę za piętnaście Minut, Całuski.
— Ok.
— Jestem Moja Miła. Jaką masz pogodę bo u Mnie wiatr szaleje.
— U Mnie dość spokojnie, ale deszczyk pada i Chłodno.
— Jak Chłodno ? Ile masz stopni bo u Mnie ponad piętnaście.
— To masz upał, u nas jest siedem stopni.
— Myślę Że Wszystkich Świętych będzie Ładnym dniem.
— Dla Mnie, To jest obojętne bo idę Tylko do kościółka i będę się uczyć bo Mam testy z biologi i z niemieckiego sprawdzian.
— Rozumiem słoneczko, Kocham Cię.
— Ją Ciebie, Też Kocham, a jutro masz Coś w planie, czy Jesteś w domu.
— Pisałem ze Mam trochę pracy, więc każdą chwilę bez Ciebie wykorzystuję.
— To już Cię Zostawiam, ale Nie siędz długo nad papierami.
— Już dużo godzin, więc dużo Nie porobię, ale rano wcześnie się budzę, więc po postawieniu rosołku Troszkę popracuję.
— Sprytny z Ciebie Mężczyzna, bedę Miała dobrego męża.
— Wiem o Tym i też Wiem o Tym że będę Miał Wspaniałą i Madrą żonę.
— Hi, hi, hi. Idź już spać Kochana. Dobranoc, a Nie zapomnij że dziś zmieniamy czas na zimowy.
— Jeszcze słówek się pouczę. Pamiętam że śpimy o godzinę dłużej, Dobranoc i Całuski.
— Całuski.
—— Jesteś ? Przyszedłem z kościółka i szyko lecę do Ciebie, Mocno Cię Całuję.
— Jestem Ja, Też Teraz Przyszłam, również Cię Skarbie Całuję.
— Powiedz Mnie Skarbie jak masZ zaplanowany dzień jutrzejszy ?
— Rano do kościółka, a Później Na Cmentarz z Mamą, na Groby z JeJ rodziny. Smutny będzie, Ten dzień.
— Przecierz To Dzień Wszystkich Świętych To Nie dzień zmarłych.
— Wiem, ale w Tym dniu chodzi się na Groby.
— No Tak bo dzień Wolny, dla Mnie, To Nie ma nic smutnego. Jaką jest u Ciebie pogoda ?
— Troszkę pokropiło, ale jest Ciepło. Słyszałam Że W Twoim regionie wiatr porobił Duże szkody.
— Był halny, porobił Troszkę strat, ale dziś jest bardzo Ciepło i świeci słoneczko, chmurek jest mało. Mam nadzieję że Jutro będzie, Też Ciepło i bez deszczu.
— Tak zapowiadają. Masz pozdrowienia od Mamy.
— I co ? Rozmawiałaś z rodzicami o tej wycieczce ?
— Tak, wczoraj.
— I jaką Reakcją Rodziców.
— Tata Tylko się Spytał czy Jestem Ciebie pewna że To Załatwisz i czy się spotkamy w Krakowie.
— Co Odpowiedziałaś ?
— Prawdę że Jestem pewna i Nie spotkamy się bo Ciebie Nie będzie w Polsce. Opowiedziałam o wyjeździe do rodziny W Włoszech.
— A Mamą Co Mówiła ?
— A Mama Mnie Denerwowała, jest z Niej straszną Pesymistka. Nie wierzy że załatwisz, mówi Ze zgarniesz pieniądze i znikniesz z Mojego Życia.
— Ciekawe myślenie, To po co wysyłałbym Dla Ciebie pieniążki i dążył o Twoje względy. Przecież te pieniążki które przelejecie do Końca Roku na konto biura podróży, To będzie Mniejsza kwota niż Ja Ci podarował. e, Ta Twoja Mama ma pomysły, dziwię się. Pozdrów Jego Ode Mnie i podziękuj za pozdrowienia.
— Dziękuję, zaraz Jego Pozdrowię. Co dziś porabiasz ?
— Trochę się pouczę, trochę Ci podokuczam, trochę papierami firmowymi posiedzę.
— Ale Mile Mnie będziesz dokuczał ?
— Przecież inaczej bym Nie mógł. Co dziś będziesz Robiła na obiadzik ?
— Chyba schabowego Ze ziemniaczkami i sałatkę taką kupną w słoiku, Mama ma w lodówce.
— Ja ugotowałem już rosołek, a Teraz będę zabierał się za Mięsko.
— A Co Dobrego zrobisz.
— Rolady z pieczarkami, ziemniaczki i surówkę z kiszonej kapustki.
— Ale Mnie Smaka narobiłeś, ale pasuje surówką do pieczarek ?
— Przecież To nic trudnego, Sama możesz Sobie zrobić. Co do surówki To Ci powiem że nie zabardzo pasuje i może Mając gości To bym Nie Podał JeJ, ale Jego Lubię i Mam Smaka, a Rodzice, Też Lubią.
— Jak robisz roladki ?
— Filet z kurczaka przecinam wzdłóż Tak, aby Powstał duży płat, rozbijam Go Delikatnie, posypuję Troszkę kucharkiem, pieprzem do Smaku, daję na Środek kwadratowy Kawałek sera żółtego na To Wcześniej już usmażone pieczarki i na To drugi plasterek sera, składam w kształt kwadratu, zamaczam w roztrzepanym jajku i w bułce, Tartej, Wkładam na Rozgrzany, Tłuszcz i smażę Szybko z dwóch stron, a potem na małym ogniu duszę przez dwadzieścia Minut.
— A jak robisz pieczarki do Tych rolad ?
— Przede wszystkim łupię z nich Skórkę co Wiem że nie wszyscy, Tak robią, następnie siatkuję w plasterki i duszę z odrobiną cebuli bo wtedy Nie robią się czarne, doprawiam do Smaku i jak woda się z nich wygotuje odstawiam do ostudzenie.
— A n jakim tłuszczu smażysz te rolady ?
— Ja smażę na margarynie z dodatkiem smalcu, po prostu wtedy lepiej Mnie Smakują, Można Również DobrzŻe smażyć na oleju.
— A jak robisz surówkę ?
— Dlaczego Chcesz wszystko wiedzieć ?
— W najbliższych dniach Sobie zrobię surówkę do obiadu, Muszę polubić dania które, Ty Lubisz.
— Rozumiem, Jesteś Kochana.
— Wiem że będzie Wspaniała i żadnej trudności z polubieniem Nie będę Miała.
— Tak myślę, więc podaję Ci Mój przepis na surówkę z kiszonej kapustki Na Cztery osoby: 40 dkg kapusty kiszonej, dwie marchewki, Jedną średnią cebulkę, dwa Większe ogórki kiszone, dwa jabłuszka. Kapustkę musisz pokroić, aby Nie Była długa, cebulkę kroisz Na drobną kosteczkę, a marchewkę, ogórek i jabłuszka trzesz na tarce o Grubszej strukturze. Dodajesz trochę cukru, pieprzu Prawdziwego, pieprzu ziołowego i oleju. Mieszasz Dokładnie i powinno Być Dobre.
— Powiem Ci prawdę Mój Skarbie, Nie jadłam takiej surówki.
— Jak zrobisz i spróbujesz To napisz jak Ci Smakuje.
— Napewno, możesz Być Tego Pewny, ale Teraz już Wiem Jaką będzie odpowiedź.
— Jaka ?
— Że wyśmienite.
— Poczekajmy Kochana na ocenę jak spróbujesz.
— Ok. Teraz chyba Potrzebujesz czasu na zrobienie obiadziku.
— A Robię już po Malutku, a na jutro też Sobie zrobię dziś pieczeń taką którego Nie Lubię, ale Mama i Siostra Uwielbiają.
— To jutro na obiedzie będzie, Też Iza.
— Tak, będzie z mężem i dziećmi.
— To Nie będziesz Miał jutro Za dużo czasu dla Mnie.
— Po obiedzie będę Miał i Mam nadzieję że Ty, Też będziesz Miała.
— Nigdzie się Nie wybieram Skarbie, więc chyba popiszemy, a jaką, To pieczeń robisz co Ja Nie Lubisz ?
— Schab Nadziewany śliwkami suszonymi i morelą suszoną, zapiekany z Miodem.
— Ciekawa potrawa, Chętnie bym Spróbowałam.
— Jak będziesz Chciała To Ci mogę podać jak To robię.
— Ale kiedy indziej bo Za dużo na jeden raz.
— Prawda, przecież Nie ma Problemu.
— Jak Mija dzień Mojej lubej ?
— Pouczyłam się słówek, Mama ugotowała obiadek który prawie Skończyłam.
— Co Dobrego jadłaś ?
— Nic specjalnego, nóżkę pieczoną, ziemniaczki i sałatkę ze słoika.
— To pojedzona i Zakochana Jesteś ?
— Bardzo Zakochana, a i pojedzona.
— Dlaczego Tak mało piszesz ?
— Rozmawiałam przez telefon z koleżanką, ale już Jestem Wolnego.
— Może Cię interesuje jakichś temat, może Chcesz się o Coś spytać ?
— Powiedz Mnie Jak z Twoja Mamą.
— Trudno Powiedzieć musi się leczyć i będzie Miała Chemię.
— Przykro Mi. Mówiłeś Mamie o Mnie ?
— Wtedy co Ci pisałem, ale Tak zdawkowo, Nie Mogłem Za dużo bo ta masza Znajomość może Być niezrozumiałą dla Niej i by się bardziej przejęła. Myślę że Jeszcze, Trochę Musimy z Tym Poczekać.
— Chyba masz rację, przecież Jestem zasmarkatą Dla Ciebie.
— Przecież wiesz Kochana że nie o To Mnie chodzi.
— Ale To też może Być niezrozumiałe dla Twojej Mamy jak taki poważny Facet Zakochał się w takiej smarkuli.
— Nie dobijaj Mnie, oszczędź JeJ zdrowia.
— Ok. rozumiem To, a powiedz Mnie czy Iza interesuje się nami.
— Bardzo się interesuje i Mówiła ostatnio że Chciała by z Tobą Porozmawiać.
— Z Miłą chęcia Porozmawiam.
— To Znaczy ze Mogę JeJ dać numer telefonu ?
— Oczywiście i powiedz Izabeli Ze z chęcia Porozmawiam o czym Tylko Chcę.
— Dobrze, jutro JeJ dam jak będzie u Mnie.
— To kiedy będziesz jutro Wolny dla Mnie ?
— Kochana, rano idę do kościółka Na dziewiątą, następnie Na Cmentarz i dokończę obiad, a po obiedzie myślę że Około piętnastej będę Dla Ciebie.
— Fajnie, będę Miała Czas na naukę. kogo masz Na Cmentarzu ?
— Chrzestną, wujka ze strony, Taty i prababcię.
— A napiszesz Mnie Troszkę marzeń, Skończyliśmy na latarni morskiej.
— Pamiętam, ok. Troszkę Ci napiszę Wsiadamy do Samochodu i Jedziemy do stolicy Minorki /Maó lub Mahoń, Mahon/ przez bardzo Piękny kurort Llucmacanes i chwilkę potem wjeżdżamy do portu stolicy. Dzisiejsze Maó, niegdyś chlubiące się Największym naturalnym portem na Morzu Śródziemnym, To dość prowincjonalne Miasteczko. Liczy nieco ponad 20 Tys. Mieszkańców. Parkujemy na Płatnym parkingu i idziemy powyżej przystani krętą, Wąską uliczką ze szpalerami odrestaurowanych XIX- wiecznych kamienic o Miodowych bądź Białych ścianach i małych placykach. Miasteczko Wygląda senne, ale kiedy Dochodzimy do placu Espanya słychać gwar i widać dużo turystów.
— Przechodzimy koło bastionu (pozostałość po renesansowych fortyfikacjach) gdzie sprzedawcy ryb zachwalają co lepsze okazy. Od strony wschodNiej widzimy w najwyższym punkcie Miasta wznosi się klasztor Nostra Senyorą del Carme. Budowę klasztoru zainicjowały w roku 1726 zakony franciszkanów i karmelitów. Budowa klasztoru Była wielokrotnie Przerywana, w roku 1808 Udało się w końcu budowę zakończyć. Niezwykle prosty portal Główny, ulokowany jest Pomiędzy dwoma niewysokimi wieżyczkami. Nawą Główna klasztoru Uchodzi za Największe pomieszczenie w Mieście. Z pierwotnego wyposażenia kościoła niewiele się zachowało. Podczas hiszpańskiej wojny domowej klasztor Został zrujnowany. Do kościoła przylega Niewielki dziedziniec otoczony krużgankami. Z racji Tego Że Ostatni mnisi już dawno opuścili klasztor, krużganki służą jako Ogromna hala targowa, a kupić można wszystko, co jest Potrzebne do codziennego Życia, począwszy od owoców i warzyw, a Skończywszy na konfekcji.
— Oczywiście w hali targowej można także zaopatrzyć się w różnego rodzaju pamiątki z Balearów. Skręcając obok wytwornej, pastelowej kawiarni Mirador Wchodzimy na Plac Conquesta, gdzie pręży się dumnie ufundowany przez Franco posąg króla Aragonii Alfonso III, któremu przypisuje się wygnanie z tej ziemi Maurów. Po drugiej stronie placu XVIII wieczny ratusz z Pięknymi arkadami. Urzędował Tu słynny brytyjski gubernator Richard Kane. To On zadbał o osuszenie bagien i sprowadzenie odpornych nasion, dzięki czemu dwieście lat temu rozwinęły się na wyspie uprawy. Wprowadził także podatek alkoholowy, zyskując poważne fundusże na budowę dróg Minorki. Z ratuszem sąsiaduje kościół św. Marii, wzniesiony w podzięce za Sukces rekonkwisty. Można na Nim prześledzić rozwój wielu stylów, od katalońskiego gotyku po hiszpański barok. Tutejsze organy Powstały na Początku XIX w. w Austrii (cztery klawiatury i trzysta piszczałek). Choć Mocno eksploatowane przez 200 lat, wciąż urzekają Swoim brzmieniem. Przechodzimy na ulicę Hannover, jest To bardzo angielska ulica z czerowonawymi domami ze stylowymi, eleganckimi fasadami które MaJą Okna z pionowo Przesuwanymi szybami.
— Wchodzimy na Podobną ulicę na Izabelli II, na tej wytwornej ulicy (pomiędzy rezydencjami widać nabrzeżne klify) urzędowali niegdyś brytyjscy dostojnicy. Dziś ich hiszpańscy następcy popijają zarówno angielską, Tea Jak i Miejscową café corto. Idąc tropem Pozostałości brytyjskich, Dochodzimy do El Castell (3 km od Maó), dawnej Siedziby garnizonu. Czuję się Tu wojskową atmosferą, oglądamy kolekcję broni i mundurów która jest Naprawdę niezła. Spacerkiem wracamy do portu, Dochodzi już siódma wieczór. W Il Porto Siadamy przy restauracyjce i zamawiamy rybki smażone oraz deser lodowy /możną Podejrzeć pracę kucharzy i zamówić tapas w sosie majonezowym. To właśnie w Tym Mieście w XVIII wieku narodził się słynny sos. Wymyśliłą Go gospodyni, którego Chciała zatuszować Smak nieświeżego Mięsa serwowanego francuskiemu generałowi. Z przewodniką dowiadujemy się ze Możemy Skorzystać Tu z różnych atrakcji takich jak np. Udać się na któregoś z czterech skalistych i bezludnych wysepek.
— Najciekawsza z nich To Llatzeret. Oddzielono Jego od Minorki w 1900 r. wykopując kanał, by zbudować bezpieczniejsZa drogę do fortecy La Mola na wyspie wzniesiono przed laty szpital dla zakaźnie chorych oraz wysokie, masywne mury, które jak wierzono, Miały chronić przed roznoszeniem przez wiatr zarazków. Możemy, Też wykupić rejs dookoła Minorki. W wrześniu odbywa się Tu fiestą de la Mare de Déu de Gracia - trzydniowa parada ku czci Matki Boskiej Łaskawej, patronki Maó. Poza pielgrzymką do kaplicy odbywają się wtedy Wielkie przemarsze przebierańców, Pokazy, Tresury koni i festyny. Fiesty CzekaJa Na nas także w styczniu, w Położonej Naprzeciwległym krańcu Minorki Ciutadelli. Słynną Procesja Trzech Stuknięć upamiętnia zwycięstwo nad Maurami w 1287 r. Zaczyna się od uroczystej mszy w katedrze, po czym prowadzony przez trzech Jeźdźców w żałobie pochód rusza ku murom Miejskim. Po procesji - huczne festyny. Podczas pobytu w Mieście oczywiście Nie Wolno zapomnieć o Spacerze portowym na molo. Najładniejsza i najciekawsZa drogą do portu z Górnego Miasta prowadzi przez park Parc Rochina. Park Został urządzony w wyschniętym wąwozie poniżej placu Plaçą d’Espanya. Przez park poprowadzono szerokie schody.
— Śpisz Kochana ?
— Dlaczego Miałabym spać ?
— Nie zanudziłem Cię ?
— Wspaniałe opisujesz, jest To Coś Wspaniałego takie wirtualnie Podróżowanie i mając Myśli Że W Realu To będę Widziała i To oczywiście przy Twoim boku.
— To jest Naprawdę Realne i Przekonasz się że Tak będzie.
— Wierzę bo przecież Cię Kocham.
— I Tak musi być, To jest Miłość. Powiedz Mi, To Twoje Marzenie Miłosne, To co masz Jeszcze w Myśli ? Przecież jeteś związana, więc Nie zabardzo możesz dominować w Miłości.
— No cóź będziesz mógł zrobić co Zechcesz z bezbronną najukochańsZa Dziewczyną. Ja, To opiszę.
— Ale masz pomysły, Ciekawe co To będzie.
— Może nic Nie będzie. Nie Zastanawiałam się nad Dalszego zabawą.
— Już Dobrze, chyba Za dużo Sobie Pozwalamy. Ty Jesteś jeszcze, Taka Młoda, a Ja Ci zaśmieciłem umysł dorosłym Seksem, Miłością już Dojrzałą.
— Nic się Nie martw, przecież w Realu będziemy Zaczynać od Początku z pełną czułością i ROZKOSZĄ.
— Zawsze powtarzam ze Mam Madrą Dziewczynę, Madrą i Dojrzałą.
— Już koniec komplementów Skarbie, najukochańsza idzie się wykąpać do wanny.
— Usiądę przy Tobie i będę się Przyglądał jak się kąpiesz.
— Zapraszam, będzie Mnie przyjemnie.
— Oh, ach.
— Co Tak Wzdychasz ?
— kiedy To nadejdą, Takie czasy że będę mógł Podziwiać Twoje Ciało.
— Nadejdą, nadejdą Kochany.
— To Wiem że nadejdą, ale jeszcze, Trochę wody upłynie.
— Już Dobrze, wyśpij się. Całuski.
— No Dobrze, Całuski i Przyjemnych snów...