Już Jesteś ? * KONIEC *
— Wiesz że ze Mnie ranny Ptaszek. Wyspałaś się ?
— No Wiem. Wyspałam się. Śniłeś Mnie się Skarbie.
— Opowiadaj Kochana.
— No, Nieprzyjemny, To sen, Nie ma o czym mówić.
— Nie Zawsze wszystko Miłe się śni, pamiętasz Mój sen ?
— Tak, pamiętam. Mój sen był krótki i nawiązywał do Moich rozmyśleń.
— Jakich rozmyśleń ?
— Wiesz, czasami Tak myślę Jak się Tata zachowa jak będę Opuszczałą dom i pojadę do Ciebie.
— I co Ci się śniło ?
— Że Zamknął Mnie w Pokoju tuż przed wyjazdem do kościoła, Byłam w ślubnej Sukience i Patrzyłam przez okno jak odjeżdżasz. Być Widział jak strasznie Płakałam, kiedy się Obudziłam To Nie Wiedziałam Czy To było na fakcie czy Mnie się śniło.
— Oj, Moja kochana, przykro Mnie że Tak Cierpiałaś.
— Przecież To Nie, Twoja wina, zapomnijmy już
— Ok. ok. zmieniamy, Temat.
— Muszę Cię Na Chwilkę opuścić ponieważ Muszę wskoczyć po kwiaty.
— A zrobisz Mnie fotkę Tego bukietu od Ciebie.
— To będzie bukiet od nas Kochana.
— Od nas ?
— Tak, przecież życzenia będą Od nas wspólne, przykro że nie będzie Cię, ale możesz przecież życzenia złożyć przez telefon.
— Kiedy bym Mogła przedzwonić ?
— Możesz Teraz, To Nie ma Znaczenia. Wiem że się ucieszy.
— Myślę, To Ty jedź po ten bukiet, a Jego będę dzwoniła.
— Jednak myślę Że inaczej możemy zrobić.
— Jak Skarbie Kochany ?
— A Tak że Jak będę Ja im składał życzenia i prezent To wtedy przedzwonię do Ciebie i wspólnie złożymy im życzenia i wręczymy prezent.
— Rzeczywiście, To by było Przepiękne.
— Ok. To na Razie najmilsza.
— Całuski.
— Piękny, Ten bukiet, Lubi Iza te kwiaty.
— Tak To Chyba Rodzinne bo Jego Je Lubię, a Tąta Je Podziwia.
— Ja Je Też Kocham, Jednak dzwoniłam do Izy.
— Z życzeniami ?
— No Nie, Tak Całkiem, napomkłam JeJ że razem z Tobą złożę życzenia.
— Co Mówiła.
— Ucieszyła się i Mówiła Że Liczyła na telefon ode Mnie.
— Lubi Cię.
— Mówiłą Ci ?
— Tak, Mówiła że Jesteś bardzo Madrą Dziewczyna i Że będzie z nas wyśmienite małżeństwo.
— No bardzo To Ciekawe, Nie spotkaliśmy się ani razu, a już takie zdania o nas. Dziwne, To trochę w Tym współczesnym świecie.
— Ale w naszym przypadku Prawdziwe i chyba najrozsądniejsze.
— Być może, Okaże się w Późniejszym czasie.
— Ją Cię za żadne Skarby Nie zostawię.
— Ja, Też taki Skarb Nie oddam żadnej innej, więc sprawa Załatwiona Kochana. Idę do rodziców, a potem pojadę z Nimi do Izabeli, więc jeżeli Coś Być Chciała To Tylko na telefonie Mnie złapiesz.
— Nie będę Ci Przeszkadzała, baw się i pomyśl czasami o Mnie.
— A może bym Chciał abyś Mnie przeszkodziła ? Może bym Chciał usłyszeć Twój Kochany głosik.
— Oj, jeżeli Tak To zadzwonię.
— Pamiętaj że Jego będę do Ciebie dzwonił. Oglądaj siatkę bielszczanek i powiesz Mnie później wynik.
— Ok, a skoki o której są ?
— Przegapiłem przez Tego imprezę, dziś i jutro są w Sapporo, więc już były, Wiem że adaś był trzeci.
— Właśnie, Teraz patrzę się do programu, ok. To Przyjemnej zabawy.
— Nie będę się Bawił bo Nie Jesteś ze Mną. Całuski i Miłego wieczoru.
— Baw się i wybaw Siostrę i Mamę. Jego Spędzę wieczór przed książką, a w Przerwie będę myśleć o Tobie.
— Dziękuję, pa najdroższa.
— Pa Ukochany Mój jedyny.
— Wyspany Mój Skarb ?
— Hej Kochana, wyspany. Przecież wcale, Tak Późno Nie Wróciłem.
— Wiem, Tak z Grzeczności pytam, skoki Nie Oglądałeś ?
— Mam trochę zajęć z pakowaniem się i Nie Miałem czasu patrzeć, ale Słyszałem że adaś był piąty.
— Słabo im Wyszło, Adam Zawalił drugi skok. O której wyjeżdżasz z domu ?
— O osiemnastej.
— To może Nie będę Ci Przeszkadzać Skarbie.
— Ok. przedzwonię do Ciebie przed wyjazdem z domu i Sobie Porozmawiamy.
— Dobrze Skarbie Ją za Chwilę pójdę do domu i będę Czekała na telefon od Ciebie.
— Ok. Buziaki najdroższa.
— Całuski.
——— Nie śpisz jeszcze ?
— Nie, Czekałam Na Ciebie.
— Dojechałem do domciu, powiem Ci Że Wszędzie Dobrze, ale najlepiej w domciu.
— Też Tak sądzę, co poza Tym powiesz ?
— Dziesięć Minut Dla Ciebie i idę nyny.
— Proszę o więcej. Żartuję i rozumiem Skarbie.
— Widzę że się porobiło przez ten Tydzień i roztopy i podtopienia i ochłodzenie i śnieg.
— A gdzie podtopienia, bo Mnie To uszło uwadze.
— Pisali Że W poniedziałek było źle w Wyszogrodzie, Mniejsza o to. Powiedz Mnie Jak To kibicowałaś naszym Dziewczynom i jedne i drugie przegrały Swoje mecze.
— Tak Wyszło, Ciebie Nie było i To dlatego hi, hi, hi.
— Chyba tak, za To Adamowi Dobrze kibicowałaś i dlatego wygrał.
— O tak, właśnie i To najważniejsze. Odpoczywaj już i Dobranoc. Całuski Mój Skarbie.
— Całuski, Kocham Cię.
— Ją Ciebie, Też.
—— Jesteś Moja kochano Dominiczko ?
— Jestem Skarbie, wyspany i wypoczęty ?
— Jasne, Tak długo już dawno Nie Spałem.
— To o której Wstałeś ?
— Przed chwilką i powiem Ci ze Mnie wszystkie kości od takiego długiego leżenia Bolą.
— Żartujesz.
— Trochę Tak, a trochę nie, bo nigdy, Tak długo Nie leżę co dziś, ale już Dobrze. Powiedz Mnie co dziś porabiasz ?
— Brzydka pogoda, nigdzie się Nie wybieram, ale koleżanką do Mnie przyjdzie żeby JeJ chemię wyTłumaczyć.
— Rozumiem Jego Muszę się wybrać na Porządne zakupy, Mam pustą lodówkę, a będę Miał jutro rodziców na obiedzie.
— Ok. Od jedenastej będę Zajęta, więc możesz jechać na zakupy, ok ?
— Ok, potem będą biegi JeJ Wieczorem skoki. Wieczorem Sobie popiszemy.
— Dopiero Skarbie ?
— Będziesz tęsknić za Mną ?
— Jasne, Tak mało Żeśmy Rozmawiali w ostatnim czasie.
— Wcale Nie mało.
— Dla Mnie za mało.
— Nika przestań, Proszę.
— Ok. ok. mówię co myślę.
— A Ja Cały czas jaki Mogłem poświęcić Dla Ciebie, To poświęciłem. Wiesz Dokładnie ze sam Nie Byłem w Pokoju, więc Nie Mogłem Sobie Pozwalać cudów w rozmowie z Tobą.
— Oj, Wiem, Wiem Skarbie. Przepraszam.
— Nic się Nie Stało, dam Ci Strzałkę jak będę Wolny, To popiszemy.
— Jesteś Kochany, Całuski.
— Dziękuję, Całuski.
— Jestem, Fajnie że Znalazłeś czas.
— Pouczyłaś już koleżankę ?
— Tak, już Poszła do domu. Wiesz że dziś jest Dzień Dziadka, a wczoraj był Dzień Babci.
— Tak, składałem już życzenia, a Tak szczerze, To dzięki temu że Tata Mnie wczoraj przypomniał, a Ty złożyłaś życzenia ?
— Tak i babcia upiekła pyszny placek na ta Okazję.
— Jaki ? Serowiec ?
— Sernik wiedeński.
— Pychotka, a na Pewno pieczony przez Twoja Babcię.
— Na Pewno pyszny jak zwykle.
— Ją Chyba zacznę też piec różne pyszności, ciągnie Mnie do Tego.
— Będziesz Miał Mniej czasu dla Mnie.
— Nie Będzie Tak źle. Oglądałaś bieg Justyny ?
— Tak, drugą Była, no i Dobrze.
— Pewnie, Podziwiam Jego że Tak w Samotności walczy z Tymi rywalkami.
— Musi Mieć Siłną wolę i Być bez nerwów. Zostawię Cię i wyskoczę do sklepu.
— A Co Ci brakuje ?
— Nic, ale Mam Smak Na Coś Słodkiego, może będą Jeszcze Jakieś drożdżówki.
— To Nie lepiej Sobie upiec, Smaczniejsze będą i zdrowsze.
— Nie umiem.
— Jak masz drożdże, Makę, mleko margarynę i chęci To Cię nauczę.
— Chwilę, spytam się Mamy.
— Wszystko by było za wyjątkiem drożdży, ale zajdę do sklepu i kupię.
— No To Fajnie Ja, Też Sobie upiekę. Musisz Mieć jeszcze albo ser Biały, albo mak /masa makowa w puszce/ są, Teraz gotowe, albo marmoladę.
— Zobaczę co będzie Skarbie w sklepie, Ten ser To ma Być Mielony, taki jak na senik ?
— Ja Mam wiaderko takie kilogramowe.
— Aha, lecę Skarbie. Całuski.
— Czekam, Całuski.
— Jestem, Mam wszystko.
— A drożdże ?
— Też kupiłam, jeszcze chwilkę i już będę gotowa. Napisz co Mnie potrzeba.
—600 g Mąki, 250 ml. mleka, 2 jajka, 40 g cukru, 3 g drożdży, 75 g margaryny.
— Maka Jaką ? Cukier jaki ? A margaryna Jaka ?
— Mąka zwykła, Ja Mam tortową, cukier normalny, Tak jak do herbaty, a margarynę Mam Palmę, ale może Być zwykła.
— Ok. co Mam Robić dalej ?
— Podgrzej mleko, aby było letnie, roztop margarynę i niech się ostudzi.
— Czekaj Troszkę bo To potrwa.
— I co dalej ?
— Na talerz Głęboki pokrusz drożdże, dodaj łyżkę cukru i 2 łyżki Mąki.
— Cukier i Makę z tej odmierzonej ilości ?
— Niekoniecznie, ale może być. Rozetrzyj To Dokładnie i dodaj 100 ml mleką dokładnie wymieszaj i przykryj Zostawiając na Piętnaście w Ciepłym Miejscu.
— Zrobiłam i czekamy.
— Teraz możesz Sobie przesiać do Miski te 600 g Mąki i 40 g cukru, dwa jajka, Tego Chłodną Roztopioną margarynę i te letnie mleko. Jak tam drożdże ? Wyrosły ?
— Tak, dużo ich Teraz Mam.
— Wlej do Tego wszystkiego i Teraz przez piętnaście Minut rozrabiaj ręką ciasto. Nie zważaj na To że się lepi do rąk po pewnym czasie będzie odchodzić od rąk. Dokładnie Je wyrabiaj do samego Środka.
— I jak Ci idzie ?
— Fajnie się Wyrobiło i co Teraz.
— Zostaw w Misce na Jakaś godzinkę do wyrośnięcia, przykryj i daj żeby było w Ciepłym Miejscu.
— Tak jest Skarbie, To Teraz Mamy godzinę Wolnego ?
— Trzeba serek przygotować.
— Jak To przygotować ? Co Mam Robić ?
— Do serą dodaj dwa budynie /80 g/, dwa żółtka, cztery łyżki masła i jak Lubisz Mocno Słodkie, To szklankę cukru, Ja daję połowę szklanki bo za słodko To niezdrowo, daj też torebkę cukru waniliowego. Białka Że żółtek zostaw do posmarowanią drożdżówek.
— Ok. Mam To wszystko i Teraz wymiksować To w Tym wiaderku ?
— Dokładnie Moja Perełko.
— Już Mam, ale To fajne.
— Tylko Nie dojedzenia, A do pieczenia.
— No tak Jąjka surowe, Maka ziemniaczana. I co dalej ?
— Jeszcze nie Minęłą godzina.
— No nie, ale podglądnęłam i więcej Teraz Tego Ciasta.
— I Dobrze, Za dwadzieścia Minut będzie więcej.
— Co dalej będę Musiała zrobić ?
— Zagnieciesz ciasto jeszcze Raz i odbierzesz Kawałek, następnie rączkami rozrolujesz na Grubość i podobieństwo węża. Rozumiesz Mnie ?
— No tak Jak będę Robić To Zobaczymy.
— Ma już taki Kawałek ciasta i co Teraz ?
— Pokrój Go na takie dwu centymetrowe Kawałki, ale Tak trochę pod skosem.
— Mam.
— Ile masz Tych Kawałków ?
— Sześć.
— Teraz daj na blachę papier do pieczenia i rozłóż Je /rozciągając/.
— Mam jeszcze, Trzy Miejsca.
— Przygotuj nastę pną blachę i zrób To samo.
— Zrobiłaś ?
— Tak, ale Teraz Mam dziewięć sztuk.
— Ok Ja, Też Tyle Mam, więc Mamy Jednakową ilość. Porozciągałaś te Kawałki ? Jego Je rozciągłemu Na długość.
— A Ja Mam więcej Okrągłe. Co dalej ?
— Załącz piec na 180 stopni i niech się Nagrzeje, A Ciasto niech rośnie na brytfankach.
— Prawie będą skoki jak się To Nam upiecze.
— Będziemy oglądać i Smakować drożdżówki.
— Piekarnik Mnie się już Nagrzał.
— Ok. szklanką /dnem/ porób zagłębienia na każdym Kawałku i nakładaj ser, ale Nie Całkiem do brzegów. Zrób jedno i prześlij Mnie zdjęcie.
— Ok.
— No i Dobrze, zrób Tak z Pozostałymi.
— A wyślij Mnie Jak To u Ciebie Skarbie Wygląda. Wysłano plik.
— ładniejsze Masz.
— Jak będziesz Robiła następnym razem To będą jeszcze Ładniejsze, Teraz Kochaną Roztrzepuj Białka i pędzelkiem posmaruj brzegi drożdżówek i Wsadź Je do piekarnika.
— Problem, Nie Mam pędzelka.
— No To trudno, łyżeczką staraj się Rozprowadzać.
— Dam Sobie jakoś radę, Mama Mnie pomaga i jest w Siódmym Niebie" że piekę ciasto. Brytfanka ma Być Na dole czy pośrodku ?
— Ja Mam Na drugim stopniu od dołu, Nie Wiem Jak Twój piekarnik piecze.
— Pieką się, ile mają Być w piekarniku ?
— Po piętnastu Minutach popatrz i oceń czy już są Ładnie przyrumienione.
— Odezwę się za piętnaście Minut.
— Ok.
— Pięknie Wyglądają, a Tobie jak się podobają ?
— Skarbie Jestem Szczęśliwa że piekłeś razem ze Mną, a u Mamy masz duży plus.
— Dziękuję Jak Troszkę ochłodną, To skosztuj.
— Pychotka, takie Nie kupię w sklepie.
— Wiem.
— Dlaczego Wcześniej Nie pisałeś Mnie żeby Coś takiego Sobie upiec.
— Dopiero od niedawna interesujesz się Dokładniej Tym co robię. Oglądasz skoki ?
— Patrzę, ale więcej Mnie Interesują drożdżówki. Jednym słowem słabo skaczą.
— No właśnie.
— Och! Jakie Ładne, a te z serem i z Mąkiem To, aż Ślinką Cieknie. Następnym razem zrobię z Mąkiem. Powiedz Mnie Jak robisz ten mak ?
— To z puszki, pisałem Ci. Masa makowa i idzie, To w sklepach bez Problemu kupić.
— Nie spotkałam się Tym.
— Bo Cię Nie Interesowało, ZobaCzysz że znajdziesz bez Problemu.
— Będę się Rozglądać i Sobie kupię.
— Kup Sobie, Też serek W wiaderku, ale patrZza jakimś najtańszym.
— Ile, Ty płaciłeś za taki serek ?
—6. 99 za kilogramowe wiaderko.
— Ha, a Ja Ponad dwanaście złotych.
— Za mak płaciłem Coś koło ośmiu złotych, trzeba się Rozglądać bo są z różnych firm.
— Ok. zabieram się z Mamą Za drożdżówki, Później się odezwę.
— Ok. po skokach.
— To wtedy będziesz Chciał spać.
— Teraz przyjechał kuzyn i Chcę oglądnąć skoki do końca bo Nie zdąży Dojechać do domu.
— Rozumiem, To się odezwij jak będziesz sam.
— Ok.
— I jak po skokach Kochana ?
— Słabo Adam 6, Stoch 7.
— Pewnie bo u Siebie powinni Mieć lepsze Miejsca.
— Ale Ammann jest Dobry, Chyba Go wszyscy Lubią.
— Zobaczymy co jutro pokażą, A dziś może Coś Miłego Mnie napiszesz ?
— Np. co.
— Coś z Kochania się.
— No Nie Wiem, Nie Wiem.
— Plis.
— Bardzo prosisz.
— Tak bardzo Mnie się Chcę.
— Przecież nic Nie zrobisz bo Mama jest.
— Mama już śpi, a muzyka u Mnie idzie.
— No To popróbuję, Buziaki Kochana.
— Dziękuję, leżę Sobie Naga pod kołderką. .... Wyszedłem z pod Prysznica i Pachnący mydełkiem Wchodzę pod zagrzaną kołderkę ku Mojej Kochanej Dziewczynie. Pierwsze co Mnie ZaCzyna Podniecać To Rozgrzane, Twoje Ciało które po kąpieli już Czekało na Mnie DłużsZa chwilkę, lewą Dłonią najeżdżam na Twoja prawa PIERŚ Czując Twardawy Sutek co jest oznaką Również Twoja Podniecenia, a oddech Twój który pada na Moja Twarz potwierdza Twoja chęć Przeżycia Miłości. Prawą Ręką Ściągam z Pięknych Twoich Oczu okulary i Poprawiam Włoski które zakrywają częściowo Twoja Twarz. Usta Moje zbliżam do Pięknych Ust Twoich, a Paluszki skradają się do Miejsca najgorętszego na Twoim Ciele.
— Chyba w Moim Ciele, Fajnie Mnie Jest, wyobrażam Sobie i Czuję Twoje Delikatne posunięcia Paluszków w okolicy Mojej Malutkiej.
— Malutka na Pewno już Mokra.
— No.
— Ja się położę na Plecki, a Ty na Swoich Położysz się na Mnie, nóżki wyprostujesz Między Moimi.
— Wyobrażam Sobie i co dalej, główka Twoja Spoczywa Teraz na Moim lewym ramieniu, a Ja Upajam się zapachem Twoich Włosków i Całuję lewe uszko chwytając Je następnie Delikatnie ząbkami, a potem Drażniąc Je Języczkiem. Kręcisz Główką, Tak Jakby Ci To Przeszkadzało, ale Nie To Cię Podnieca, A do Tego kiedy w Międzyczasie chwytam w Swoje Dłonie, Twoje Jędrne Cycusie i Zaczynam Je Masować, dostajesz Miłych doznań. Oddech Twój jest szybszy i Głośniejszy.
— Ach jak Przyjemnie Romusiu, Kocham Cię. Ja Ciebie, Też Kocham, mówię szeptem do uszka. Zostawiam Na Chwilkę Twoje Cycusie i chwytając Twoje nóżki stawiam stopami na Moje Uda. Ogierek jest duży i Pulsujący kiedy Go uwalniam spod Twoich Pośladków, chwytam Go i kieruję Główką w kierunku Twojej Dziurki. Malutką masz Mokrą i bez trudu Główka Ogierka Wchodzi do CIPECZKI. Jak ino Go Wyczuwasz prostujesz pomalutku nóżki i Wchodzi Malutki Głębiej i Głębiej. Czuję Gorąc Jaką znajduje się w gniazdku Miłości i pomimo Soków Twojej Miłości Czuję Miłe Pocieranie o Ścianki Kochanej Malutkiej.
— Dostanę szału.
— Połóż Swoją rączkę na Malutkiej i naciskaj Dłonią na Nią Przy Ściśniętych nóżkach. Wyobraź Sobie że Jest w Niej Mój Ogierek.
— Wyobrażam Sobie i jest Mnie barrrrrrrrdzo faaaaajnie. Teraz Moją rączka Pieści Twój lewy Cycuś, a Paluszki prawej moczę w Ustach i kładę Na Cypelek Radości Lekko Pocierając. Zaczynasz coraz więcej kręcić Swoim Ciałem, oblizujesz Swoje wyschnięta Usteczka i Zaczynasz coraz Szybciej Wzdychać, a kiedy Zaczynasz przygryzać Swoje Wargi Przyśpieszam pracę Paluszkami po Łechtaczce i Szybciej Masuję Cycusia. Zaczynam również Poruszać Swoimi Biodrami co Powoduje ze Malutki Szybciej Ociera się w Malutkiej i już jest u kresu Wytrzymałości, u kresu Wytrzymałości wypuszczenia życiodajnego Soku prosto do Twojej Malutkiej. Nasze Ciała jak Jedną machiną Pracują Rytmicznie nad wytworzeniem upojenia Miłosną Powodującego wspólne Przeżycie najpiękniejszej chwili. Już, już pędzi Malutkim Sok Miłości i Wytryskuje w pożądane Miejsce w Tym samym czasie kiedy Zaczynasz odpływać w Miły beztroski świat szalejąc Swoim Ciałem, sprężynując Je jak rasowy kotek, kręcąc Główką w różne strony i wydając głos radosną Podniecenia. Miłe, To wszystko, ale krótko trwa i w chwilkę potem Leżysz na Mnie bez słowa i odpoczywasz, a Ja Całuję Cię po Policzku i bawię się kosmykami Twoich Włosków.
— Pięknie, Cudownie Doszłam do ORGAZMU, och jak Mnie Teraz Dobrze, dziękuję Ci.
— Cieszę się ze Mnie, Tak Mocno Kochasz, To Coś Pięknego i nic i nikt Nie jest w stanie Nam Tego Żepsuć.
— Tak, zgadzam się z Tobą, ale powiedz co z Tobą ? Też się Napaliłeś ?
— Hmm... Nie.
— Dlaczego rączką Sobie Nie Zrobiłeś ?
— Chciałem pisać i skupić się na Tobie, ale Mam nadzieję że następnym razem Ty, Tak będziesz Mnie Kochać że się napalę.
— Obiecuję że Coś wymyślę takiego że parę słów starczy i Wypuścisz Śmietankę.
— Hi, hi, hi. Wiesz o Tym że Facet jest bardziej podatny na napalenia się niż Kobieta.
— No Wiem, praktycznie, To kiedy ino Zobaczycie Jakąś ŁadniejsZego PTASZKA To wam staje, hi, hi, hi.
— To Nie, Tak, Przynajmniej u Mnie.
— A jak ?
— Mój Malutki działa Tylko Na Ciebie i To Tylko Na Ciebie.
— To Fajnie, na Mnie, Też działaś Tylko Ty. Chyba pójdę do Łazienki i spać.
— Ja, Też Tak zrobię, więc się chyba pożegnamy, Teraz.
— No To Dobranoc Skarbie i Duże Całuski.
— Dobranoc Nika i Gorące Całuski, śnij o Mnie.
— Ty, Też, pa.
—— Hej Kochana.
— Hej najdroższy, dziękuję Za Całuski przed kościółkiem.
— Nie ma Za Co, ważne że Ci Zrobiły Przyjemność. Też Byłaś Na dziewiątą ?
— Tak, też Byłam Na dziewiątą. Mam do Ciebie prośbę.
— Słucham Kochana, spełnię każdą, Twoja prośbę.
— Uważaj co mówisz Kochany.
— Oczywiście Rozsądną Prośbę.
— A To abyś przyjechał do Mnie, To Nie Rozsądną Prośba ?
— Pewnie że nie Kochana, dalej Mnie Nie rozumiesz albo.
— Albo co ?
— Nieważne najdroższa, Wiem że To Tylko takie droczenie się ze Mną, ale wracając do tematu Jaką masz ta Prośbę ?
— Taka ziemska, gotuję dziś obiadek i Chciałabym zrobić To co Ty masz na obiadek Tak w ogóle, To często bym Chciała Mieć taki sam obiadek w niedzielę czy w święta jaki jest u Ciebie.
— To chyba nic trudnego jak Tego Chcesz.
— Ale Musimy się zgadywać Wcześniej abym Miała Odpowiednie składniki.
— Na dziś chyba masz bo planuję prosty obiadek.
— Rosołek z makronem, To Wiem, A Co Na drugie danie.
— Filet z kurczaka Panierowany, sznycle ziemniaczane i szuty.
— To już pojadłam, skąd Wezmę szuty, a Tak w ogóle co To jest.
— Też Nie Wiedziałem, a To fasolka Szparagowa, dawNiej Tak na Nią mówili i Mama Mnie To wyjaśniła.
— A To takie zielone strączką Czyli Młoda fasolka.
— No widzisz, Znowu Coś nowego się Dowiedziałaś.
— Nie Mam, a Ty skąd masz jak jest zima ?
— Zzamrażalki Kochana, fasolkę możesZzastąpić czymś innym, np. marchewką.
— To podaj Mnie przepisy.
— Rosołek już masz ?
— Nie, skąd. Mam Tylko połowę kurczaka.
— A wiesz jak gotować.
— Myślę że Już Mnie To pisałeś, ale jak To Nie Problem Dla Ciebie Skarbie, To napisz jeszcze raz.
— Pewnie że nie, więc Tak Szybko: postaw wodę w garnku na ten rosół, myślę że Ok, Dwa litry Wystarczy i jak się zagotuje włóż do Niej kurczaka, ale Go umyj i wyczyść.
— A już Nie musisz Dokładnie, Tak Tłumaczyć.
— Wyczyściłabyś go, a kufer odkroiłabyś ?
— Opłukałam bym.
— W Środku często Są Resztki krwi, a w Szyji znajduje się często przełyk i To Nieraz z jakimś nawozem. Dokładnie Go wyczyść i odetnij kufer
— Już Zrobiłam i Postawiłam wodę.
— Ok. Teraz ołup trzy cebulki, marchew, pietruszkę i Kawałek selera, a następnie Jedną cebulkę przysmaż na ogniu, Jego To robię bezpośrednio na Palniku gazowym. Jak się zagotuje woda wrzuć kurczaka, a jak się zacznie gotować To dodaj kucharką do Smaku i przysmażoną cebulkę z warzywami. Gotuj Na Delikatnym ogniu z Jakaś godzinkę, a przed wyłączeniem dopraw jeszcze do Smaku /pieprz, sól, maga, kucharek/ jak Ci się podoba.
— No Dobrze, To rosół Mamy z głowy, A Co ze sznyclami ziemniaczanymi ?
— Proste, ugotuj pół kilograma ziemniaków, odlej wodę i ugnieć Dokładnie i odstaw, aby ostygły, a w Tym czasie pomyśl z czym Byś Je Chciała Mieć bo Jego Myślę z cebulka Przysmażoną na smalcu z dodatkiem czosnku.
— A jak kroisz cebulkę ?
— W kostkę. Jak usmażysz To po wystygnięciu wrzuć do ziemniaków, dodaj przypraw do Smaku, dodaj jedno Całe jajko i wymieszaj. Jeżeli będziesz Miał za bardzo rzadkie, To dodaj trochę Mąki /dwie lub trzy łyżki/ Tak, aby było możliwe formowanie Je w sznycle które obtaczasz w jajku i w bułce, Tartej i Kładziesz na Gorący, Tłuszcz. Pamiętaj ze sznycle Nie mogą Być za Grube Jąjko w Środku musi się ściąć, więc jak Tylko Panierka się na sznyclu przyrumieni To zmniejsz ogień, aby się smarzyły Wolno.
— Kochany Jesteś, Tak Dokładnie, To opisujesz, dziękuję. Jak zrobić marchewkę ?
— Po prostu Kochana Ostrugaj z cztery marchwie, pokrój Je na trzy części poprzecznie, a następnie wzdłuż na Połowę, wrzuć do garnka z wodą i dopraw do Smaku /wody żeby było Tak, aby przykryły marchewkę/. Kiedy będą Miękkie, To odcedź Je z wody. Przysmaż bułkę tartą, a następnie na talerzu polej Nią Kawałki marchwi.
— Filety, To zrobić normalnie ?
— Jak To rozumieć "normalnie"
— Rozbić Delikatnie, o Panierować i usmażyć.
— Masz Duże PIERSIĄTKA ?
— No wiesz co ? Przecież Widziałeś.
— Myślałem o filetach z kurczaka bo też Tak mówią "piersi z kurczaka".
— Przecież Wiem Skarbie, filety są Duże.
— To zrób z jednego dwa. Przekrój Go wzdłuż na Połowę i Lekko rozbij.
— Jasne że Tak zrobię, po co taki duży. Dziękuję Ci i już Nie Przeszkadzam.
— Miło Mnie Że robisz To co Ja, Całuski.
— Całuski, Trzymaj za skoczkami.
— SkaCzego dopiero Wieczorem, Justyna Leciała w sprincie i Zajęłą Czwarte Miejsce.
— Już po obiedzie ?
— Tak i Muszę Ci Powiedzieć że zaimponowałeś Znowu Mamie.
— Przecież Ty gotowałaś.
— Ale z Twoja Przepisu.
— No tak, kiedy idziesz do domu.
— Za Jakaś godzinkę, a Ty dziś Jedziesz do Krakowa ?
— Tak i obawiam się że dziś już Nie popiszemy.
— Rozumiem, kiedy Kończącego się u Ciebie zajęcia ?
— W czwartek ostatni dzień, a Później sesja egzaminacyjna.
— Ja już Mam praktycznie wszystkie oceny i czekam na ferie.
— O średnią Nie pytam bo na Pewno jest szóstka.
— Troszkę się Pomyliłeś bo 5, 6.
— To źle, bardzo źle Moja Miła Panno! Chłopczyską Ci w głowie, a Nie nauka ?
— Żartujesz ? Zresztą, To oczywiste. To kończę już Mój najdroższy, Całuski i Dobranoc.
— Jasne że żartuję, dumny Jestem z Ciebie, Kocham Cię. Miłych snów i Całuski. Uważaj Na drodze i daj znać jak dojedziesz.
— Ok. zadzwonię, pa.
—— Cześć Moja Ślicznotko.
— Cześć Skarbie.
— Jak tam Samopoczucie ?
— Nudy bez Ciebie.
— No dziś To będą Dłuższe bo Muszę na osiemnastą jechać do klienta.
— Tak Późno ?
— To są magazyny i najlepiej będzie jak pracownicy pójdą do domu, wtedy można będzie spokojnie pomierzyć i narysować na brudno plan.
— No rozumiem.
— Ale zadzwonię jak wrócę.
— Ok. Będę Czekała. Buziaki.
— Pa, Buziaki.
— Pa.
—— Mrozy w Suwałkach nawet do Minus 28.
— Jesteś Skarbie ?
— Jestem i czekam Na Ciebie, strasznie zmarzłem.
— Nie żartuj, przecież Jesteś w domu.
— Żartuję, pewnie Że W domu, ale Na dworze zimno. U Mnie Jest Minus dziewięć stopni.
— To zimno ? U Mnie Jest Minus piętnaście.
— To może Porozmawiamy o wakacjach ?
— Spędzimy Je razem ?
— Te na Pewno Jeszcze nie, ale następne, To kto wie Kochaną Perełko.
— A może Jednak ? Będziemy szaleć.
— Nie Kochana, To niemożliwe. Musisz Skończyć szkołę.
— No Dobrze, rozumiem i wiesz że nawet Mnie Dobrze, Tak jest, ale co będzie jak To Nam się spodobą do Tego stopnia że nie będziemy się chcieli spotkać że będziemy się bali Realu.
— Z Mojej strony na Pewno Tak Nie będzie. W tej chwili jeszcze Za dużo czasu do dnia abyśmy się Mogli Kochać i Być pewni Ze zostaniemy razem.
— Wiem, Wiem, ok. Co o Tych wakacjach Chciałeś popisać ?
— Np. czy Mama ma już termin urlopu, czy, Tata też będzie Miał urlop i kiedy.
— Hmm... rozumiem, ale powiem Ci prawdę że nie Wiem nic na ten temat.
— A możesz Sobie, To z rodzicami Ustalić.
— Postaram się, ale Nie Wiem kiedy To będzie.
— Będę Czekał, ale Proszę myśl o Tym.
— No Dobra w Tym Tygodniu To Załatwię, ale Nie Wiem czy będą chcieli Skorzystać z Twojej propozycji.
— Dlaczego ?
— Każdy ma Swój honor
— To prawda, ale co To Ma do rzeczy ?
— Tak Za darmo Nie Skorzystają moi rodzice, a na opłaty, To Nie ma Tyle pieniążków.
— Nie Za darmo, na Pewno Nie Za darmo.
— To musisz określić Jakaś kwotę abym Mogła im Coś zaoferować.
— Powiedz im ze sumę którego by chcieli wydać na wakacje, To niech odłożą na wesele.
— No Ciekawe, o weselu Teraz będę mówić.
— Wesele Duże, To i pieniążków będzie Potrzebą dużo, hi, hi, hi.
— Nie Wiem, ok. Porozmawiam.
— Dalej Tak zimo u Ciebie ?
— Jasne, Dobrze ze Mam takie Ciepły ubiór dzięki Tobie.
— Przestań.
— A jak u Ciebie ?
— Sześć na Minusie, Teraz jest. Jutro koniec zajęć i pojadę do domu.
— A kiedy To masz egzaminy ?
— Jeden Pierwszego lutego, drugi czwartego lutego, potem ósmego lutego i dziewiątego lutego.
— Wiem że dasz radę, a powiedz Mnie czy będziesz Jeździł z Bielską Czy będziesz w Krakowie ?
— To zależy jak tam w firmie będzie, czy będę Potrzebny.
— Rozumiem Skarbie najdroższy.
— Jutro grają siatkarki w ekstra klasie i Bielszczanki i Muszynianki.
— Może Coś oglądniemy.
— Mam nadzieję i Że Wygrają.
— A To się okaże.
— Tak jak w skokach ?
— To jest sport.
— Masz rację, Raz jest się na wozie Raz pod wozem. Kamil Tym razem na wozie no, a Adaś Miał pecha.
— Pecha i Szczęście że Tak To się Skończyło.
— No tak. Będę kończył bo Muszę jeszcze z Tata Porozmawiać.
— Rozumiem Skarbie. Całuski.
— Miłych snów z Moim Udziałem.
— A dziękuję, A Dla Ciebie z Moim Udziałem.
— Całuski.
—— Hej. I jak tam ? Samochód naprawiony.
— Kochana Nie był zepsuty, zaświeciło Mnie się światełko Ze znakiem świecy żarzącej i Musiałem umówić się z mechanikiem, aby Znalazł powód
— I co Znalazł ?
— Tak Jakieś styki Nie łączyły. Podłączył się do komputera Samochodu i Znalazł powód.
— Długo Cię Nie było, Mogliśmy Porozmawiać telefonicznie.
— Nie Mogłem Rozmawiać bo Nie Byłem sam.
— Ok. już Dobrze i Pójdziemy chyba spać.
— Nic innego Nam dziś Nie Pozostało, ale Mam nadzieję że Jutro będzie lepiej.
— A znasz wyniki siatkarek ?
— Właśnie czytam.
— Oglądałam Bielsko, Ładnie grały i wygrały z Mielcem 3:0, a Muszyna też wygrała z Wrocławiem 3:1.
— To Ładnie. Nie gniewasz się na Mnie ?
— Nie Skarbie, Kocham Cię.
— Ją Ciebie, Też. Dobranoc i Całuski.
— Całuski i Dobranoc.
—— Ale zimno, Ściskam Cię w ten zimowy dzień.
— Cześć Kochana, już Jesteś w domu ?
— Dziś Tylko trzy godziny Miałam Tak nudy były. Kiedy Jedziesz do domu ?
— Jak Mnie pozwolisz To Za Chwilę.
— Odezwiesz się Wieczorem.
— Myślę że porozmawiamy, Telefonicznie.
— Tak do Łóżeczka Miłe słóweczka ?
— Ale Ci się zrymowało Kochana, zawsze Ci przecież mówię Miłe słówka.
— Wiem, Wiem. Będę Czekała na telefon. Uważaj Na drodze.
— Ok. spokojnie Nie jest Ślisko, drogi czarne.
— To Dobrze, Całuski.
— Całuski.
—— Ale mróz. U Ciebie, Też Tak zimno ?
— Minus 7 stopni.
— A u Mnie - 15 rano było.
— A Wydawało by się Że W Górach powinno Być zimniej.
— No, a powiedz Mnie Jak Ci się Spało Skarbie.
— Cudownie, ten Twój Piękny i Namiętny głos rozbraja po sekundzie.
— Nie żartuj.
— Działa na Mnie Jak Tysiąc volt.
— Przestań.
— Prawdę Ci mówię. Takie Miłe słówka wymawiane, Tym głosem To do szału doprowadzają.
— To właściwie Miałam Na Celu, Musiałam się zrewanżować za Twoja Miłość. Powiem Ci Coś, ale powiedz że się Nie pogniewasz.
— Przecież wiesz o Tym.
— Powiedz.
— Nie pogniewam się.
— Bardzo Mnie się Podobały Dźwięki Jakie wydajesz podczas napalenia się.
— Chciałem Sobie, Trochę ulżyć w tej Przyjemności, a musisz wiedzieć Że Była bardzo duża i beZzahamowań.
— Nie rozumiem.
— Co Nie rozumiesz.
— Wytłumacz Mnie Jaką jest różnica Zzahamowaniami, a beZzahamowań.
— Wstyd Powiedzieć że się wstydzę mówić o Tym.
— Coś Cię dzisiaj Nie rozumiem.
— Wybacz, ale Muszę jechać na zakupy z rodzicami i na Pewno do Izabeli podjedziemy. Nie Wiem o której wrócę. Przedzwonię jak wrócę.
— Wygląda na To Że unikasz Mnie To wyTłumaczyć.
— Nie żartuj, wytłumaczę Ci To przecież. Teraz Całuski i do usłyszenia.
— Pa Skarbie.
— Myślałam że się Nie Doczekam.
— Źle Myślałaś Kochana Moją Dziewczyno, Jestem do Twojej dyspozycji.
— To w takim razie czekam na wytłumaczenie.
— Ciekawska i nieugięta.
— Nauczyłeś Mnie, Tego, Chciałeś abym Taka Była.
— No Tak.
— Mówiłeś że nie ma żadnego tematu tabu.
— No tak, więc słuchaj. Kiedy Zaczynam Przeżywać ORGAZM sam Sobie robiąc Dobrze, To mogę Na dwa Sposoby. Wiesz Jakie ?
— Domyślam się, ale wytłumacz abym Była pewna.
— Pierwszy sposób To chwytam Ogierka Tak że Główka jest w skórce i ORGAZM jest Przytłumiony.
— Nie rozumiem.
— Po prostu chwytam Mocno koniec Ogierka i Śmietanka zbiera się w skórce Ogierka, a jak jest dużo do w Dłoni.
— Rozumiem To, Śmietanka Nie wychodzi na zewnątrz.
— Czasami Coś Nie co wycieknie, hi, hi, hi.
— Ha, ha, ha Jasne jak jest JeJ dużo, A drugi sposób.
— No To taki jak wczoraj, luzuję Uchwyt na Ogierku i Pozwalam Wytrysnąć Śmietance.
— Opisz Dokładniej.
— No, więc tak, Rozmawiając z Tobą Leżałem na sofie i Bawiłem się Ogierkiem, a kiedy, Twoje Namiętne słówka i głos Podniecił Mnie do kresu Wytrzymałości Zacząłem Masować i kiedy Słyszałaś Mój Jęk, a może wycie i Ciężkie Oddychanie Wypuszczałem Śmietankę jednocześnie dalej Ruszając ręką i w ten sposób konkretNiej Dochodziłem do Przeżycia i skończenia ORGAZMU.
— Chyba Rozumiem, lepiej Ci jest Jak Wytrysk jest uwolniony.
— Jasne, takie Uchwycenie Ogierka kiedy Śmietanka już jest pompowana To często jest przy Stosunku Przerywanym.
— To Znaczy ?
— Jak na Przykład będziemy się Kochać i Nie będzie można wpuścić Śmietanki do CIPECZKI To będę Musiał wyskoczyć i chwycić Ogierka lub kończyć Masażem Jego i skierować Wytrysk Śmietanki w inne Miejsce.
— Na Przykład na Moje Ciało.
— Na Przykład.
— To ile z Ogierka jest Wytrysków.
— Trzy, Takie solidne, A Czwarty, To już praktycznie się zlewał po Malutkim, innym razem mogą Być dwa.
— Nie rozumiem, a od Czego To zależy ?
— No Kochana od momentów jak chwytam Jak często Jak długo Wypuszczam Wytrysk.
— Chyba jarzę Skarbie, Ciemna Jestem w Tych sprawach.
— I Dobrze.
— Ha, ha, ha, musisz Mnie zrobić fotki.
— Niby Jakie ?
— Wiesz Dokładnie Jakie Skarbie.
— Domyślam się, już Raz Mnie o nich Mówiłaś.
— Nie pamiętam, a może przez kamerkę Mnie pokażesz Ukochanego Ogierka.
— No nie, zdjęcie bym jeszcze zdzierżył, ale Tak na żywo chyba Jeszcze nie Jestem gotowy na taką Miłość.
— Rozumiem, Nie gniewaj się Skarbie.
— Nie gniewam się, przy najbliższej okazji zrobię Ci takie fotki.
— Wymarzę Sobie jak Cię Doprowadzić do ORGAZMU.
— Koniecznie Kochana, musi Być To Ostre Marzenie abym Mocno się Napalił no i musi Być przerwa z parę dni.
— W Realu też będę Czekała parę dni na Kochanie się z Tobą ?
— Źle, To zabrzmiało, aby by było Efektownie widać Wytrysk To by się przydało, aby Organizm nazbierał Troszkę więcej Tych substancji na Śmietankę, Jednak przesadziłem z paroma dniami.
— Hi, hi, hi.
— Można Organizm wspomagać, aby się produkty na soczek uzupełniały.
— A w jaki sposób ?
— W takich sprawach PomagaJa Np. jajka, Śmietana.
— Surowe jajka ?
— Lubię ucierane źółtka z cukrem Tak zwany "kogiel mogiel", a oprócz Tego bitą Śmietanę, co prawda ostatnio Nie zwracam na To uwagi i chyba wiesz dlaczego.
— Bo Nie masz gdzie upuszczać nadmiar Śmietanki.
— Jakbym Chciał To bym Miał, dużo Dziewczyn ogląda się za Mną i się "ślini".
— No, no, Tylko uważaj i Nie daj się omamić.
— Jak możesz Tak mówić. Przecież wiesz że Tylko Ty Jesteś i Nie ma innego żadnej szansy.
— Wiem, Wiem i Ci ufam. Chyba na jutrzejszy wieczór dasz radę, zrób Sobie Jajuszka i deser z bitą Śmietaną.
— Ha, ha, ha. Wierzę ze Mnie ufasz. Przygotuj Coś na jutrzejszy wieczór
— Jasne, a Ty Skarbie aparat. Miałeś Mnie napisać co Ci się śniło z czwartku na Piątek.
— Tak się Zajęłaś Moim ORGAZMEM i Wytryskiem że zapomniałaś, Jednak jest To mało ważne i Nie warto o Tym pisać. Całuski i Dobranoc.
— Proszę Cię, wszystko jest ważne co nas dotyczy, a Twój sen nas dotyczył. Prawda ?
— Tak, ale był niestosowny do naszej Miłości.
— Wytłumacz Mnie co To Znaczy niestosowny ? Nie rozumiem.
— Ostatnio dużo spraw Nie rozumiesz, zostawmy, To w spokoju.
— Nie.
— Co nie ?
— Czekam abyś Mnie wytłumaCzył o co w Tym śnie Chodziło. Przecież Nie dam rady Zasnąć.
— Idź spać Kochana, już Późno.
— Proszę.
— Powiedziałem że nie.
— To napisz Chociaż o czym ten sen był, Tak w jednym zdaniu.
— Kochałaś się, a Ja Filmówałem was.
— Z kim ?
— Z Dziewczyną.
— Nie rozumiem Jak Mogłam się Kochać z Dziewczyną.
— No właśnie, skończ już ten temat.
— Nie możesz, musisz Mnie ten sen opisać, Proszę.
— Ok. idź spać, a Ja, To wszystko spróbuję opisać i może Ci Jeszcze w nocy prześlę.
— Trzymam Cię za słowo Skarbie, postaraj się To Dokładnie opisać.
— Filmowanie Kochania się Ani z Tobą.
— No i co Jak Jego Mam To opisać, przecież To Nie może Być w Realu Między innymi dlatego ze Musisz Być Dziewicą, a To co wyprawiała z Tobą Ania To wyraźnie Pokazywało że Już Nie Jesteś, a w dodatku Twoje Dziurki są już Przygotowane na otwartą zabawę. no ale ok. jeżeli uważasz ze Mam To opisać To Proszę, więc tak: Najpierw Ustalamy zasady, a Tak Naprawdę To Ania Ustala, jedno co jest pewne, To to że nie Wolno Mnie was Dotykać ani nic mówić. Mogę Nagrywać z każdej strony. Ania Przyniosła jeszcze przed Filmowaniem różne rekwizyty jakichś napój do picia i szklanki. Czuję się komfortowo, po prostu Tak Jakbym już Niejednokrotnie Filmówał takie akty Miłosne. Praktycznie Nie Miałyście co do Rozbierania bo byłyście w bieliźnie, Takiej fajnej SEKSOWNEj. Stanęłyście naprzeciw Siebie, wzrost i figurki podobne, Włosy, Też podobnej długości Jednak Ania Ma dużo jaśniejsze. Zaczęły się Pierwsze Pocałunki w Usta, takie Niewinne Muskania w czasie których Rozpinałyście Sobie Biustonoszę i Ściągały Majteczki. No Nie powiem, chyba bym był chory, aby Mnie Nie Stanął i Wiedziałem że Cały czas będzie Stał, ale, Trudno. Obchodzę Was do okoła i filmuję od od Pocałunków w Usta poprzez wypukłe Cycusie i Zgrabną sylwetkę, aż do stóp. Ania Wzięłą Cię Za Rękę i poszłyście na Łóżko, uklękłyście naprzeciw Siebie i Ania Zaczęła już bardziej Namiętnie Całować Twoje Usta i Muskałą Cała Twarz. Chwyciłaś JeJ W czasie, Tych Pocałunków w Biodrach i poza Tym nic Nie Robiłaś. Mimo Tego Zauważyłem że Te Całuski Zaczynają Cię Podniecać, a kiedy Ania z Pocałunkami Zjechała poprzez Szyję Na Cycuś, To Cię więcej Rozpaliło. Dalej Trzymałasz JeJ W Biodrach, ale, Twoje Ciało Zaczęło się sprężyć, Wygięłaś głowę w Tył. Włosy Ci Opadały w Dół, a Ania Trzymała Twój Cycuś najpierw prawy i długim Jęzorkiem Lizała Przesuwając z dołu w Górę i Ponownie pozajechaniu w koło Sutka JeJ Języczek naciskając Cycuś Przesuwał się w Górę. Robię Zbliżenie i widzę jak poddaje się naciskowi Języczka Twoja aksamitna skóra na Elastycznym Cycusiu.
—— Ania Schowała Swój Języczek i Uchyliłą Delikatnie Wargi które Uchwyciły, Twój Sutek i Zaczęła Odchylać Je od Twojego Ciała do momentu kiedy, Twój Sutek wyśliznął się z Warg. Zrobiłem Zbliżenie na Twoja PIERŚ i Dokładnie widzę jak Teraz Uchylają się JeJ Usta i ząbki chwytają Cię za Sutek, Momentalnie Zrobiłem oddalenie i Nagrałem Twoja Reakcję, jedno jest pewne że Chociaż Robiły Ci te Pieszczoty dużo ROZKOSZY, To ten Uchwyt ząbkami Zrobił Lekki Ból który oczywiście zaraz Minął bo Ania Przeszłą do takiej samej Pieszczoty, Twojego drugiego Cycusia. Teraz To już Nie, Trzymasz Ją za Biodra, ale, Twoje Paluszki Zaczynają Pieścić Tak od niechcenia JeJ Cycusie. Nie Za dużo z Siebie dałaś dla Ania, Teraz Kładziecie się na Łóżko, a szczególnie, Ty Kładziesz się na Pleckach, a Ania Rozkłada Twoje nóżki jak najbardziej na boki i klękła Pomiędzy Nimi. Dłonie Położyła na Twoich Dłoniach i Przesuwa w kierunku Twojej CIPECZKI. Filmuję na Przemian i JeJ i Twoja Twarz, Muszę stwierdzić ze Mimika waszych Twarz jest podobna. Patrzysz się na Anię, ale z Uśmiechem takim Podniecającym, Oczka Lekko Przymrużone, w kącikach Ust widać słabe zmarszczki Uśmiechu. Widoczne zmarszczki również Zauważam Na Czole, a Ania, zdaje się że Ciut więcej Podniecona, Chociaż Tak samo się Uśmiechą gdzieś poza myślami ROZKOSZY w jaką się wczuwą dojeżdżając w Twoje bruzdy Łonowe i Ściskając Wzgórek Wenery do Siebie. Zbliżenie daję na CIPECZKĘ Ukochanej która jest przepiekaną. Oddalam obraz i widzę jak Twoja prawą nóżkę unosi i Kładzie na oparcie Łóżka, a Sama nachyla się nad Twoja CIPECZKA, Rozciąga Wargi Sromowe, a JeJ Śliny spadają Ci na CIPECZKĘ. Teraz z Bliska filmuję jak Ani Paluszki Zgrabnie Poruszają się w okolicach Twojego Kochanego Miejsca, kal Rozprowadzają coraz To Większego ilość Ślin Między Wargami Sromowymi, a nawet Spływają do Malutkiej Dziurki poniżej ŁECHTACZKI. Szybko Moje ujęcie oddalam Tak, aby widząc co robi Ania, a jak się Zachowuje na To Ciało Twoje. Ręce Wyciągasz Raz w Górę i sprężynujesz Ciało, Raz Znowu kręcisz Tak Jakby Rozpaczliwie Swoją głową Stękając przy Tym jak kotka Prosząca o jeszcze. Ponownie Zbliżenie daję na Twoja CIPECZKĘ, Ania Teraz rozciaga Mocniej CIPECZKĘ i przechodzi Na Dziurkę do Pupci. Leciutko naciska Paluszkami To na Wejście do CIPECZKI To na Wejście do Pupci. Schyla więcej głowę Pomiędzy, Twoje nóżki i JeJ długi Języczek przejeżdża po czułych Miejscach. Podrażniona ŁECHTACZKĄ daje powody, aby Twój Organizm Zaczął więcej szaleć, Jęczysz i Stękasz, a JeJ Języczek Mocno naciska To na ŁECHTACZKĘ To Na Dziurkę do CIPECZKI To Na Dziurkę do Pupci. Podniosła Twoje nóżki złączyła Jedną do drugiej i Nałożyła Na Ciebie. Trzymasz Je Swoimi rękami, a Ania dalej zajmuje się Twoja CIPECZKA Pieszcząc i Podniecając coraz To więcej Twój Organizm. Bawi się Wkładając Paluszki Swoje w Twoja Dziurkę, Raz jeden, a potem dwa. Nagle Ania proponuje przerwę na napój. Krótko To trwało, a Mimo Tego Zdążyłaś Wykorzystać przerwę na To, aby upuścić z Mojego ORGAZMU zebraną Śmietankę. Wiem ze Mnie Obserwowałaś, a poza Tym Wiedziałaś ze szybko się Podniecam kiedy myślę o Tobie, A Co dopiero kiedy widzę jak Kochała się dwie Dziewczyny. Prawdę mówiąc To Ania Kochała Moja Ukochana, a Tak na serio To się Nią bawi.
— Dosłownie po dziesięciu Minutach, Ponownie Położyłaś się na Pleckach Tak jak Ania Sobie życzyła.
—— ObKroczyła Twoje Ciało, klęczy na Prawym kolanie, a lewą Nogę stawia na stopie i obniża Pupcię nad Twoją Twarz. Filmuję z Tyłu Twojej głowy, praktycznie widać Tylko plecka Ani i Pośladki w których RaZ Za Raz znika Między przedziałkiem Pośladków. Szybko Opuszcza Ania lewą nóżkę i Teraz masz lepsZa Możliwość do Pieszczenia JeJ CIPECZKI, a Robisz To Szybko i z Mocno wyciągniętym Języczkiem. Widzę Że Fajnie jest Ani bo wspierając się Na Dłoniach Wyprostowanych rękach Mocno Swoją głowę Odchylą do Tyłu i Jęczy z ROZKOSZY. Miło JeJ jest bo starasz się jak Najmocniej dogodzić JeJ CIPECZKI. Nagle Obserwuję jak nachylą głowę Między, Twoimi nóżkami, przechodzę z drugiej strony, aby widzieć ROZKOSZ na Twojej Buzi. Nie Pomyliłem się Twoje Ciało wyszpanowałaś, Główkę Mocniej Odchyliłaś do Tyłu i Jęki z Mimiką na Twojej Buzi wskazują że Jest Ci błogo.
—— Jednak krótko To trwa bo Ania zmienia Pozycję i Teraz obraca się o sto osiemdziesiąt stopni Siadając Teraz przodem do Twojej Twarzy, a właściwie na Niej. Oddalam ujęcie i widać dwie Piękne Dziewczyny, Jedną leży na Pleckach, A drugą Wchodzi na Łóżko, klękła na kolankach koło boku Twojego, właściwie wyżej koło Twoich PIERSIĄTKA. Przybliżyłem ujęcie za Twojej głowy i Miałem przed sobą Anię która przekładała lewą Nogę nad Twoim Ciałem, zbliżam maksymalnie i widzę jak JeJ CIPECZKA ze szczeliną Między Wargami Sromowymi, zbliża się ku Twoim Ustom. Widzisz To i Wyciągasz jak Najmocniej Języczek na który Kładzie Ania Swoją CIPECZKĘ, Kładzie i podnosi. Tak z trzy razy droczy się ze swoim Organizmem coraz To Głośniej postękując. Obchodzę z kamerą z drugiej strony i jadę obrazem po Twoich Udach szeroko Rozłożonymi, po CIPECZKI z leciutką Szczeliną Między Wargami Sromowymi, następnie po Cycusiach i Zatrzymuję się na Twoim Języczku merdającym Ani po CIPECZKI. Ania wczuwa się i To unosi Lekko w Górę Swoją Pupcię To Opuszcza w Dół. Chwytasz Ją z Tyłu za Pośladki i Dociskasz do Siebie. Jęk ROZKOSZY Ani Podniecił i Mnie, Mimo Tego Że przed paroma Minutami Doprowadziłaś Mnie do Dużego ORGAZMU. Jęczy Ania i Pracuje Swoimi Biodrami na Twoim.
—— Języczku, a Tak prawdę mówiąc Nie, Tylko na Języczku, przy Zbliżeniu widać jak i Twój Nosek znika Pomiędzy JeJ Wargami Sromowymi kiedy Posuwa się do przodu, a Ukazuje kiedy Swoimi Pośladkami przemieszczasz się w drugą stronę. Szaleje Ania, ale JeJ Troszkę brakuje, chwyTego cię za głowę i Mocno, przy Szybkich Ruchach Swoja CIPECZKA, tuli do Swojej CIPECZKI Jednocześnie Zaczynając Przeżywać Początek szalonego ORGAZMU. Zbliżenie daję na JeJ Ciało praktycznie od połowy w Górę. Mimo że dalej Trzyma Twoja głowę z dociśniętą, TwarZa do Swojej CIPECZKI, To maksymalnie jest odchyloną do Tyłu, JeJ Włosy ZwisaJa Nieruchome w Dół, a w ułamek sekundy Później są w nieładzie W wszystkie strony.
— Chyba To Ci Wystarczy, głupie, To i niemożliwe.
—— Jestem u Mamy, śpisz jeszcze ?
— O dziewiątej ? Chyba żartujesz Kochana.
— Jasne, przecież Znam Ciebie, Zartowałam. Teraz Nie żartuję i czekam Na dalszy ciąg Twojego snu.
— Tak bardzo Ci się Podobał ? Nie ma sensu bo im dalej To coraz To Większe głupoty Mój Kwiatuszku.
— Już Mnie Tu Nie słódź z Kwiatuszkami. Czekam Na DalsZą Część.
— Nie uważasz że To wszystko Nie ma sensu.
— Czy JeJ Wiem ? ma Czy nie. ROZKOSZ i zabawa To Miła sprawa.
— Hej, hej Moja Miła. Co Ty opowiadasz ? Kochanie lesbijskie Ci się podoba ?
— No Nie To Nie, Tak.
— A jak ? Pobawić się przecież można.
— Nie rozumiem Tego. Bawiła Byś się z Ania mając Mnie ?
— Nie Mam Ciebie, więc Taka zabawa To by było z pożytkiem dla nas w przyszłości.
— Ale, Ty marudzisz. Zdrowa Jesteś ?
— Całkowicie.
— To jak zmądrzejesz To napisz, znikam. Pa.
— Ojej, na żartach się Nie znasz Skarbie.
— Dziękuję za takie żarty. Masz Być Dziewicą i bez jakichś czułości i Pocałunków z chłopakami.
— Dziewicą, To Wiem, ale Nie Przypominam Sobie żeby było Coś na temat Pieszczot czy Pocałunków z chłopakiem.
— Widzę Że źle się Zaczyna dziać Pomiędzy nami. Zrozumiem wszystko, ale na szczerość czekam.
— Jestem szczera.
— Jak To szczera ? Czy Nie Powiedziałem na Początku naszej Znajomości że nie będę tolerował żadnej styczności czy Też Znajomości z innym chłopakiem.
— Przecież Tak jest, Nie Mam żadnych zbliżeń do chłopaków i Tylko Tobie Jestem wierna i Będzie Tak już na zawsze. Luzu Troszkę Mój jedyny Skarbie.
— Kochana Niki, o czym My, To Rozmawiamy ?
— Właśnie Nie Wiem, prawdopodobnie, Ten Twój sen w głowie Nam zmącił.
— Musimy zmienić temat Kochana.
— Ale dalszy ciąg Twojego snu Muszę znać.
— A Ty Ukochana Swoje.
— Przecież Tak To Ładnie opisujesz że najbardziej nieprawdopodobne Sytuacje wydają się bardzo przyzwoite i możliwe do wykonania.
— Hm.
— Kochanie o wszystkim Musimy Rozmawiać, przecież To Życie.
— To niemoralne, To Nie dla zdrowych ludzi.
— Ja uważam Że Wszystko jest dla ludzi może Nie dla wszystkich, ale jest.
— Masz Mnie powiedzieć co Ustaliliście z rodzicami.
— Ok. ogólnie, To Nie wierZa w te wakacje w taki sposób.
— Nie rozumiem.
— Tata ani Nie Myśli o wakacjach bo Nie ma nic odłożone, a Na darmowe, To się wyśmiał.
— A Mama ?
— Mama poMimo Że Była Nie przychylną do Ciebie, To Jednak jest Zdecydowana jechać.
— Na Cały Miesiąc ?
— No nie, urlopu Ma dwadzieścia dni.
— Rozumiem perełko, musisz tatę Przekonać, aby domek był Zajęty cały Miesiąc.
— Wiesz Jakie Mam zdanie o Tych wakacjach, ale Jakby do nich doszło To myślę że Ciocia ze synkiem by jechała ze Mną.
— Też rozwiązanie, ale byłoby lepiej gdyby się Tata Zdecydował. W ten sposób Byśmy Go Sobie, Trochę zjednali.
— Dobrze rozumujesz i masz rację. Będę walczyła z Tata O te wakacje, taki z Nim pobyt Dobrze by wPłynął na Nasze stosunki.
— Z pewnością.
— A Co jadł Mój Skarb na śniadanko.
— Się uśmiejesz, parówki Cieńkie, aż cztery i kromeczkę chlebusia.
— Dlaczego Mam się śmiać ?
— A wiesz, ostatnio To chyba z dwa Miesiące, Temu jadłem parówki, no ale Mnie się zachciało z keczupem.
— Chyba Nie Jesteś w Ciąży ?
— Może, bo Mam dziś same Dobre Smaki. Powiedz Mnie co Ty jadłaś dziś na śniadanie.
— A dziś To babcia Mnie Zrobiła Jadłam Jajuszko gotowane na Miękko i kanapkę ze szyneczką, Jakie To dziś masz Smaki ?
— Zrobię Prawdziwe risotto.
— Spodziewasz się kogoś na obiedzie co takie Smakołyki robisz.
— Zgadłaś, będzie Izabela z mężem i Ją znajomy z Dziewczyną.
— Domyślam się że Ci Znajomi To Włosi.
— Tak, Dobrze się Domyślasz i dlatego risotto zrobię, a Na deser tartę z jabłkami.
— Wpadnę na obiadzik do Was.
— Nie ma Problemu, zapraszam.
— To podaj adres.
— Ha, ha, ha. Cierpliwości Kochana, przyjdzie, Taki dzień.
— Wiem, Zartowałam. Musisz Mnie nauczyć Robić Prawdziwe risotto, a Tąrtę też.
— To Ci opiszę jak będę Robił, a Teraz podam Ci składniki Jakie Powinnaś Mieć na Wspaniale risotto.
— Pisz Skarbie.
— Ryż musisz kupić oryginalny Włoski firmy Arborio lub Carnaroli, On jest w saszetkach, więc będziesz Miała na więcej razy, Włosi nazywają Go "perła", po ugotowaniu pozostaje Jędrny czyli al dente, wino Białe wytrawne które może być, ale Nie musi, musisz Mieć Natomiast ugotowany bulion który jest kluczowym dodatkiem i najlepiej ugotować Sobie pyszny rosołek i będziesz Miała dwa dania na obiad wykorzystując Odpowiednią ilość do ryżu. Rozumiesz Coś z Tego Co piszę ?
— Ryż i bulion, To składniki które Podałeś.
— A wino ?
— No tak, ryż, bulion i wino.
— Piszę Ci tłumacząc abyś Wiedziała Że każdy składnik jest ważny bo Można Robić bez wina, a bulion z Robić z kostki.
— Rozumiem Cię Prawdziwe Włoskie risotto ma być.
— Pod innym się Nie podpisuję.
— Ha, ha, ha. Podawaj dalej produkty.
— Podwójną PIERŚ z kurczaka, grzyby /mogą Być pieczarki/ cebulka i To najlepiej szarlotki, Troszkę oleju, 1/4 kostki masła
200 g ryżu
podwójny filet z kurczaka
bulion /objętościowo To trzy krotnie więcej niż ryżu/
1/4 kostki masła
4 łyżki oleju
1 dużą Cebula /najlepiej 4 szarlotki/
ok. 1/4 szklanki wina Białego wytrawnego
troszkę szafranu /może Być Mielony/
sól
pieprz
7 g sera parmezan
1/ filet z kurczaka Musimy Mieć Uduszony / pokroić w drobne Kawałki, podsmażyć doprawić do Smaku i upiec na złocisty Kolor/
— 2/ bulion gotujemy wg Swoją Smaku /np. rosołek drobiowy/ i stawiamy Go na małym ogniu obok Na Czynia w którym będziemy Mieli ryż
3/ kroimy Na drobną kosteczkę cebulkę /jedna Większa lub cztery szarlotki/
4/ do Na Czynia na Ryż /grube dno/ dajemy, Troszkę oleju i Troszkę masełką do którą wsypujemy pokrojoną cebulkę i szklimy Ja Na złocisty Kolor
5/ następnie no Na dwie osoby, To dwie saszetki ryżu /200 g/ i smażymy chwilkę Mieszając
6/ Wlewamy Mniej niż pół szklanki Białego wina i gotujemy Mieszając, aż do wchłonięcią Go przez ryż
7/ Teraz dodajemy stopniowo bulion i Mieszamy często, aż Znowu zostanie wchłonięty przez ryż. Gotowanie, Trwa od 15-20 Minut, aż ryż się zrobi kremówy, Jednak Trzeba Co chwilkę Mieszać.
— 8/ Teraz przyprawiamy do Swoją Smaku sola Pieprzem
9/ dodajemy Kawałeczki usmażonego Wcześniej kurczaka i grzybki.
— 10/ dodajemy Pozostałe masło Dobrze schłodzone i pokrojone na Kawałeczki
11/ dodajemy świeżo starty parmezan Mieszamy, Przykrywamy Na Chwilę i podajemy na stół
Risotto bez dziewiątą Punktu może Być Wspaniałym dodatkiem do steków, Cięlęciny, kurczaka w różnych Postaciach, a można jeść samo bez żadnych dodatków.
— A jak Ty zrobisz ?
— Podam Risotto alla Milanese z kurczakiem cacciatore.
— Jak Tego kurczaka się robi ?
— To jest kurczak duszony z grzybami, pomidorami i winem.
— A dokładniej Skarbie.
— Może Później bo Teraz Muszę się zając z risotto, a To wymaga trochę poświęcenia.
— To po obiedzie Porozmawiamy i skoki pooglądamy.
— Jasne serduszko, skoki są Wieczorem.
— No To pa i Całuję.
— Pa, Całuski.
— Jestem.
— Ale Cię długo Nie było.
— Tak zeszło Kochana, przecież Nie będę pisał przy gościach.
— Wiem i Nie Mam pretensji. Jak tam risotto ? Udało się ?
— Smakowało wszystkim, ale Nie Wiem Czy To z Grzeczności Tak zachwalali czy Mnie się Udało.
— A Tobie Smakowało ?
— Tak, uważam Że było pyszny.
— Tzn że nie Udawali.
— No.
— Musisz Mnie powiedzieć Jeszcze Jak ten dodatek Robiłeś.
— Odnośnie, Tego ryżu To najlepiej jak będziesz Go Robić w Na Czyniu o jak Największej średnicy, aby się Dobrze smarzył Jąby się Dobrze w Nim Mieszało ryż. Rozumiesz ? Delikatnie i To najlepiej takim drewnianym trzy zębnym widelcem.
— Mam taki i rozumiem o co Ci Skarbie chodzi.
— To Dobrze, Wiedziałem ze Mam Madrą Dziewczynę.
— Bardzo Madrą.
— Tak, bardzo Madrą.
— Podasz Mnie ten przepis na kurczaką Cacciatore.
— Ok. 6 Kawałków Górnych części Udek.
— 2 Czerwone papryki
1/4 kg pieczarek
2 cebule.
5 ząbków czosnku
2 marchewki
800 g krojonych pomidorów z puszki /ja Mam Swoje zaprawione
2 szklanki bulionu
1 czubata łyżka oregano
1 łyżeczką Rozmarynu
3 liście laurowe
sól, pieprz, chili, wędzoną Papryką do Smaku, Mąką do oprószenia Mięsa
2-3 łyżki oleju do smażenia
6-7 suszonych pomidorów /opcjonalnie/
świeża bazylią do podania
Kawałki kurczaka opłukać /można zdjąć Skórkę/ przyprawić solą i pieprzem, oprószyć Mąką. Pieczarki obrać i przekroić na Pół, małe zostawić Całe. Paprykę pokroić Na Duże Kawałki, cebulę w piórka, obraną marchew w plasterki na Dużej patelni na oleju zrumienić Kawałki kurczaka, Mięso wyjąć i na Tym samym ojeju Na dużym ogniu zarumienić pieczarki, marchew i paprykę. Zmniejszyć Temperaturę dodać cebulę i zeszklić Ją. Dodać posiekany czosnek, pomidory z puszki, pokrojone na Paseczki suszone pomidory, bulion, liście laurowe, sól, pieprz, chili, wędzoną Paprykę, oregano i rozmaryn. Wszystko wymieszać na sosie ułożyć Kawałki kurczaka i pod przykryciem dusić przez dwadzieścia pięć Minut, Obrócić i dusić jeszcze z dwadzieścia Minut na zakończenie listki bazylii pokroić na Paseczki i posypać potrawę. Myślę Ze Zrozumiałaś.
— Tak, proste do zrobienia. Zrobię To Sobie wszystko w następną sobotę.
— A powiedz Mnie czy piszesz Coś dla Mnie.
— Ale Nagła zmiana tematu.
— A Znowu Nie, Taka. To jest fajne, Tamto jest fajne.
— Ha, ha, ha, ale Ci się To Udało.
— A nie ?
— Tak tak, ale inaczej. Coś kombinuję, aby było Interesujące.
— A To Dobrze. Oglądasz skoki ?
— Tak, Ładnie im idzie. Mają szansę na wysokie Miejsce.
— Jak nigdy wszyscy Ładnie skaCzego i będziemy chyba Na drugim Miejscu w Pierwszej serii.
— Jest, no To się spisali. Zobaczymy jak w drugiej serii skoczą.
— Muszę z pieskiem iść na Spacer.
— Rozumiem, ile Ci To zajmie czasu.
— Będę za pół godzinki.
— Ok.
— Jestem.
— Ładnie skaczą, chyba będą Mieć drugie Miejsce.
— Zobaczymy jak Niemiec skoczy.
— No Nie Wiem czy Adam da Radę Go pokonać.
— Poczekaj.
— No nie, będzie, Trzecie Miejsce. Adaś słabo skoczył.
— Ale Tak Dobrze skakali. Ciekawe będą jutro indywidualne.
— O której będą jutro ?
— Mówili że O czternastej.
— Nie Usłyszałam, dziękuję.
— Nie ma Za Co. Kochaną Perełko będzie, Trzeba już myśleć o rozstaniu się dzisiaj.
— Już ? Dlaczego ?
— Mam jeszcze, Trochę sprzątania po gościach no i Muszę się wymoczyć w kąpieli, po co Mam te jacuzzi.
— No Tak w takiej wannie, To Jego bym też Sobie poleżałam.
— To zapraszam.
— Na Pewno kiedyś Skorzystam, A dziś jak Tak będziesz moczył Swoją Pupcię To Być mógł do Mnie zadzwonić.
— Proszę, nie. Zadzwonię jak położę się po kąpieli. Ok. ?
— Masz Mnie Już dość.
— Nika! Głupoty gadasz !
— Ok. ok. już Nie Krzycz na Mnie. Czekam Skarbie Jak się wykąpiesz To zadzwoń.
— Całuski, czekaj na Mnie Rozebrana.
— Za Łatwo Być Miał, sam Sobie Mnie rozbierzesz, Całuski.
— Całuski.
—— Miałaś Mnie napisać Jakieś Swoje Marzenie abym mógł zrobić Ci fotkę Mojego Ogierka Tryskającego Śmietanką, Jednak uległem Twoim wieczornym namową i opiszę Ci dalszy ciąg Tego snu, Jednak Nie Miej do Mnie pretensji jężeli będzie, To Cię szokowało. Nie Wiem od Czego To zacząć jak To opisywać, aby było Przyjemne Chociaż dla Ucha. Jeszcze było Coś takiego jak oczyszczanie, Twojej Pupci, ale To zbyteczne do opisywania, zacznę od Tą: Teraz Ania Zakłada Sztucznego Ogierka, zbliżam ujęcie i widzę że Ogierek jest dość duży, Tak porównując do Mojego To chyba Troszkę Większy i Grubszy, ale Nie dużo. Już pozapinała paski na Biodrach i z długim Ogierkiem podchodzi do Ciebie. Leżysz na Pleckach, Uśmiechasz się i wiesz że za Chwilkę ten Sztuczny Ogierek Wejdzie w Ciebie i Mimo Tego że To Nie, Twojego najukochańszego To wiesz że Ci Dobrze zrobi, Jednak musisz Tego Chcieć. Znam Cię i Wiem ze Myślisz w takiej Sytuacji o najukochańszym z daleka stąd. Ania Rozstawia Twoje nóżki, prawą unosi do Góry, Uchwycasz Jego Prawą Ręką za Udo pod kolanem Przyciągając do Siebie. Lewą, Twoja Nogę Ania Przesuwa Mocno na bok z ugięciem w kolanie i usadawia się przed CIPECZKA. Teraz przechodzę Filmowaniem na Postać Ani, Twarz ma bardzo Podniecającą, zagryza Wargi i Chyba Chcę Ci Powiedzieć że zaraz Ci dogodzi. Nabiera w dłoń olejku z Jakiejś brązowej buteleczki, nakłada na Ogierka i Dokładnie Rozprowadza. Po Ponownym nabraniu kilku kropel Rozprowadza w Twoim Kroczu, robię Zbliżenie na Twoja CIPECZKĘ i widzę jak sprawne i sprytne Paluszki WchodZa w Twoja Dziurkę do Pupci. Ją Rozciągają. Szybko przechodzę na Twoja Twarz i widzę Zadowoloną Minę z odrobiną Podniecenia. Jadę Teraz ujęciem po Twoich Cycusiach, brzuszku i Zatrzymując się na błyszczącym Sztucznym Ogierku leżącym na błyszczącym z oliwki Twojej CIPECZKI. Ania Swoją Prawą nóżkę prostuje lokując Jego Pod Twoja, a lewą Nogę ugina w kolanie i Wtedy To nastawią Główkę Swego Sztucznego Ogierka w Dziurkę do Twojej Pupci. przybliżam więcej i wtedy jak Ania prostuje Swoją lewą nóżkę stawiając Ja Na Twoim Cycusiu, Ogierek Wchodzi z małymi oporami obłapiany Zwieraczami Pupci. Przyglądam się Teraz na Twoja Buzię, Oczka masZ zamknięte, zagryzasz Dolną Wargę i mruczysz Cichutko. Poprawiasz Jeszcze Swoje położenie Ciała i prawą Rączką chwytasz Swój Pośladek Lekko Go Rozciągając. Z Twojej Twarzy przejeżdżam obiektywem na Twarz Ani. Widzę podobne objawy co u Ciebie, Ciekawy Jestem co Myśli Poruszając Sztucznym Ogierkiem w Twojej Pupci. Będę Musiał JeJ się spytać. Ania Zdjęła Swoją Stopę z Cycusia i prostuje Ją, Ty Natomiast podnosisz głowę i wspierasz się na Łokciach. Ania Szybko Wchodzi i wychodzi z Twojej Pupci, Przyciskając do Siebie lewą Ręką, Twoja Nóżkę zgiętą w kolanie. Zauważam że ani jest niewygodnie, widzę Ze zamierza zmienić Pozycję i też To robi. Jest Teraz bardziej rozjuszona, Tak Wygląda jak Facet który Chcę jak najszybciej Przelecieć Dziewczynę, aby Sobie ulżyć. Szybkie dwa zdania i klęczysz już na Pieska, czyli na kolanach i wspierasz się Na Dłoniach Wyprostowanych rąk. O tak, Zywioł Ani przeradza się w Prawdziwy Seks. Chwyta w dłoń Swoją Sztucznego Ogierka i bez skrupułów Wpycha Go Całego do Twojej Pupci. Mimo Że filmuję Troszkę oddałony od Was To z pewnością będzie słychać Twoje Stęknięcie i To z pewnością Nie ROZKOSZY, ale z Bólu po Pierwszym dociśnięciu Go do ścianek Macicy. Następne Wejścia i wyjścia Wyglądały normalnie, a żeby, To urozmaicić To Ania podpierając się prawą Ręką za Swój bok, lewą chwyta za puszyste Włosy i ciągnie do Siebie. Zbliżam Twoja Górną Połowę Ciała i widzę ze Mimo Tego że się Nie podajesz bo Stękasz Jakby z ROZKOSZY, z pewnością Czujesz że szarpie, Twoja głowę ku Sobie. Z oddali To Tak Wygląda Że W Tym czasie kiedy pociąga ku Sobie za Włosy, Twoja głowę To dobija Ogierkiem, Tak że Jest cały w Pupci Tak Kilka Razy. Mimo Tego ze słyszę Pojękiwania i Stękania To Nie widzę momentu kiedy by Miała któraś z Was przechodzić ORGAZM, Chociaż Wydawało Mnie się Że ladą moment Ania dojdzie do ORGAZMU. Miałem Chyba Rację bo Ania Szybko Ściąga opaski z Ogierka, Przesuwą Cię na skraju Łóżka Tak że Twoja Główka Lekko Zwisa z JeJ Siedzenia. Ania Szybko się Ustawia, aby jak najszybciej przyłożyłaś Swój Języczek do JeJ CIPECZKI i Zaczęła Pieścić ŁECHTACZKĘ. Okracza Twoja głowę, prawą nóżkę Opuszcza na Podłogę, a lewą na Paluszkach wspiera na siedzeniu Łóżka. Bałansuje Swoim Ciało na Twojej Buzi, Dociska do Twojego Języczką Cypelek ROZKOSZY i nawet Minuta Nie Minęła jak JeJ Organizm Zaczął Przeżywać ORGAZM. Filmuję To Twarz Ani To CIPECZKĘ Ani. Twarz bardzo Zmęczona Można Powiedzieć, Zmęczona z Chcenia Przeżyć ROZKOSZY i To TeraZza wszelką cenę. Nie interesuje JeJ Twarz czy, Twój Język, nieważne czy jest Ci Przyjemnie, Tego Chwila zapomina o świecie, świat staje się Kolorowy i wiruje w koło, aż Organizm Nie wydali Swoich Soków, Swojej Śmietanki. Tak myślę Sobie że Te parę sekund wydalania jest Potrzebne najwięcej, Jednak najmilsze i najdłuższe powinno Być Pieszczenie Swoich Organizmów i To przed ORGAZMem Jak i po ORGAŹMIE co nawet powinno Doprowadzić do powtórnego ORGAZMU. Pół godziny Filmowania Minęło i Ania już ma ulgę, JeJ Organizm Został Oczyszczony. Teraz Sobie myślę Ze zajmie się Tobą i Ciebie Doprowadzi do ORGAZMU.
—— Kazała Ci Położyć się na Łóżku. Najpierw Jedną Nogę Uniosłaś w Górę, A drugą Odłożyłaś w bok. Ania Miała szeroki dostęp do Twojej CIPECZKI. Ułożyła Swoje Ciało przed Tobą i Zaczęła bawić się Twoimi Wargami Sromowymi, To Ustami To Paluszkami.
— JeJ Paluszki To przejeżdżały po Wejściu do CIPECZKI To po JeJ Łechtaczce. Stękania które Zaczęły rozbrzmiewać w sypialni oznaczały że robi Ci się Dobrze że ROZKOSZ Zaczyna Ogarniać Twój Organizm, Dwa Paluszki, trzy, cztery i Całe pięć są już W Wejściu do Twojej CIPECZKI. Widzę i filmuję To że Troszkę robi Ci się Nie komfortowo i starasz się bardziej Rozciągnąć Nogi, Szybko To Mija bo Ania przykłada Języczek do Twojej ŁECHTACZKI. Przybliżam na Twoja CIPECZKĘ i widzę jak Ani Język Mocno naciska, Poruszając się do przodu i do Tyłu Twoja ŁECHTACZKĘ. Momentalnie ożywia To Twój Organizm. Miłe Dźwięki Zaczynają Rozbrzmiewać w pomieszczeniu w którym na Środku stoi Łóżko. Ania wie Dokładnie że abyś Przeżywała Miło tę zabawę To musisz po prostu Mieć dodatkowy bodziec ROZKOSZY.
—— To Ci Kochana Chyba Wystarczy.
— A było jeszcze Coś ?
— Dlaczego Nie śpisz ?
— Zauważyłam że piszesz To Czekałam.
— Ha, no tak, Mogłem napisać To Sobie w nowym dokumencie, a Później przekopiować. Trudno Stało się.
— Nie masz czym się przejmować, przecież dopiero po północy.
— No Dobrze, idę spać.
— Jasne, Ja Też pójdę Jednak Muszę spisać parę pytań na które musisz Mnie Odpowiedzieć.
— A odnośnie Czego te pytania.
— Oczywiście z Tego Co Mnie interesuje z Twojego snu.
— Wyśpij się Kochana, Całuski.
— Całuski, Dobranoc Skarbie Mój jedyny.
— Dobranoc.
—— Leżysz na Pleckach z nóżkami na Sobie, Ania Liże, Twoja CIPECZKĘ i Dziurkę do Pupci.
—— Cześć Romcio.
— Cześć Kochana Jak tam ? Wyspałaś się.
— No jasne, po takich Miłych słówkach wypowiedzianych Mnie do uszka Nie było innej opcji.
— A po przeczytaniu drugiej części Mojego snu ?
— Romanie, wszystko razem łącząc To, Przyjemna nocka Była.
— To Fajnie. Zabrzmiało To Tak trochę poważnie. Śniłaś Mnie się Kwiatuszku.
— Cieszę się że ponownie w Tak krótkim czasie, A Co ?
— Miły sen Miałem, Leżeliśmy pod drzewem na którym było dużo pomarańczy, a Między gałęziami obserwowaliśmy Malutkie Białe chmurki pływające po błękitnym Niebie.
— Piękny sen, a w jaki sposób Leżeliśmy ?
— Na Pleckach A Główkę Miałaś Położoną na Moim ramieniu i Byłaś przeuroczo Uśmiechnięta.
— To Tak Jakbyśmy byli na Majorce ?
— Nie koniecznie bo przecież Nie, Tylko tam Rosną Pomarańcze, ale Być może To sen z marzeń.
— Ale Miło Mnie ze Miałeś sen ze Mną Ja Czasami zasypiając myślę o Tobie, o nas, aby Mnie się Coś śniło i nic.
— Lepiej jak jest To co jest aktualnie, a Nie że się śni Tylko, więc się Nie martw.
— Też masz rację Skarbie.
— Dziękuję za przyznanie Mnie racji.
— Szczera Jestem i już
— Muszę Cię zmartwić bo południu Nie będziemy Mogli pisać ze sobą, idę do rodziców, a Później jadę do Krakowa.
— Jakaś impreza u rodziców.
— Wujostwo z Wisły przyjeżdżą do rodziców i rodzice chcieli abym upiekł Jakieś ciasteczka i Przyszedł do nich.
— Teraz będziesz piekł te ciasteczka.
— Przecież Nie będę kupował, wolę świeże i bez chemikaliów.
— Jednak Troszkę To czasu zabiera takie Przygotowanie ciasteczek i pieczenie.
— Wiem, ciasto już rośnie, zrobię takie rogaliki z marmolada Parę, a parę z Mąkiem.
— No ale z Mąkiem To tż trochę pracy, Wiem Jak babką Robi mak na makowiec.
— Nie ma Tak źle Ja Co prawda na taką ilość, zabiorę mak gotowy z puszki.
— Jest taki ?
— Oczywiście, od razu z rodzynkami i innymi dodatkami.
— A Jednak z konserwantami.
— Z pewnością, Tak, Jednak Coś Nie co trzeba kupować, ciasto będzie świeże i na Śmietanie.
— Obiadek To już chyba masz cały ?
— Obiad To już Mam, Tylko ziemniaczki się ugotują i usmażę filet z kurczaka To chwila moment.
— Akurat, u Ciebie, To wszystko chwila moment. Fajnie będę się Miała kiedy będziemy razem.
— Obiecuję Ci to.
— W niedzielę na Przykład przyniesiesz Mnie śniadanko do Łóżka i wstanę dopiero na obiadek.
— Ale masz Marzenia, Nie szykuj się na takie życie.
— A jak będą Wyglądały nasze dni niedzielne.
— Oczywiście Nie będę Cię budził wczas bo z pewnością będziesz wykończoną Po wieczorze i połowy nocy pełnych Przeżyć Miłosnych.
— To o której będę Musiała wstać ?
— Jedno jest pewne że O ósmej Siadać będziemy do śniadanka, a za piętnaście dziewiąta Musimy wychodzić do kościoła, więc od Ciebie najukochańsza będzie zależeć o której W staniesz.
— I Tak każda niedziela ?
— Prawie, no chyba że nas Nie będzie w domu. Nie Podoba Ci się ?
— Nic Nie mówię.
— Szkoda, Myślałem że będziesZ zadowolona.
— Z Czego ?
— Że Nie będziesz w niedzielę Zajmować się gotowaniem.
— A może Jego będę Chciałą Coś ugotować w niedzielę dla Ukochanego.
— Nie ma sprawy, Pozwólę Ci obrać ziemniaczki, hi hi hi.
— Ha ha ha, ale Ci się Udało.
— Całuski Kochana, będzie Dobrze.
— Wierzę, a Teraz możemy powrócić do pytań które Mam Dla Ciebie.
— Spisałaś je ?
— Nie, Tak z Myśli.
— No To o co Ci chodzi Moja kochana ?
— To wszystko Pomiędzy Anią, a Mną działo się za Twoim przyzwoleniem ?
— Kochana, trudno Mnie To Powiedzieć i też się nad Tym Zastanawiałem, nic takiego Nie było, aby Miało Wyglądać na To że To za Moim Pozwóleniem z Nią się bawisz. Miałem Filmować Was z różnych stron i Nie ingerować w wasZa zabawę. Wyglądało na To że grałem Tu obcego operatora kamery.
— No ale opisujesz To Tak Jakbym Była Twoja Dziewczyna czy narzeczoną, a może żoną. Piękny opis, ale Nie rozumiem.
— Ja, Też Nie rozumiem Kochana, To Tylko sen. Nie Mogło To dziać się gdybyśmy już Nie byli ze sobą, To jest pewne.
— No tak, Dziewica. Gdyby Mnie Ania Wkładała Palce albo dłoń do CIPECZKI To z pewnością bym Straciła Cnotkę, poza Tym jak To opisywałeś Nie reagowałam na Jakieś Bóle, więc takie Pozycję Musiałam już Wcześniej ćwiczyć.
— Wiem i dlatego mówię że To głupi sen.
— Musiałeś Być wtedy już Mój bo przecież w czasie krótkiej przerwy Doprowadziłam Cię do ORGAZMU.
— No tak, Zapomniałem o Tym wątku i Muszę przyznać że dokładnie czytasz.
— Zawsze i wszystko od Ciebie jest dla Mnie ważne, Ciekawe i się dużo uczę.
— Zauważyłem. Masz Jeszcze Jakieś pytania ?
— Odnośnie, Twojego snu.
— To pytaj.
— Opisz Mnie przygotowywanie w Łazience Mojej Pupci do zabawy.
— Ależ Kochana, przestań To Nie, Takie ważne, myślę że Coś na ten temat pisałem kiedyś.
— Nie pamiętam, zresztą, To Nie było opisywanie, Twojego snu jak było.
— To może w inny dzień, a jest Jeszcze Jakieś inne pytanie.
— Tak, Interesują Mnie, Te Sztuczne Ogierki, a zwłaszcza ten co Rozciąga Dziurkę do Pupci.
— Poszukaj Sobie w internecie Kochana.
— Naprawdę odsyłasz Mnie do internetu ? Nie mogę Na Ciebie liczyć.
— O JeJku, możesz, Przepraszam.
— Wiem Że Wszystkiego bym się Dowiedziała w internecie, ale Takie sprawy powinieneś Mnie Ty, Tłumaczyć. Jestem takiego zdania.
— Masz rację, więc słucham.
— Nie dziś, w któryś Wolny wieczór Ci wytłumaczę.
— Nie zapomnisz ?
— Nie, Teraz Na Chwilkę Nie będę mógł pisać.
— Ok. jak będziesz Miał chwilkę To się odezwij.
— Za piętnaście Minut będę Kochana.
— Czekasz na Mnie ?
— Jestem z pieskiem na Spacerze, ale za pięć Minut będę.
— Ok. czekam. Odezwij się jak wrócisz.
— Jestem i Przepraszam, ale koleżanką do Mnie zagadała i pięć Minutek się Spóźniłam.
— Nie musisz się Tłumaczyć. Jaką pogoda u Ciebie ?
— Chłodno, będzie poniżej zera i zachmurzone Niebo.
— U Mnie Jest plus trzy i też pochmurno.
— A Skarbie jak tam egzaminy ? Jesteś Przygotowany ?
— Nie martw się, przecież Mnie znasz.
— No niby, Tak, ale się martwię bo Cię Kocham.
— Kochana Jesteś.
— Wiem i Wiem że Ty, Też Kochany Jesteś.
— Całuski za Tak Miłe słówka Moja NajserdeczniejsZa dominiczko.
— Ale Miłe, dziękuję i też przesyłam Całuski.
— Wszystkie Je wyłapałem.
— O której masz jutro ten egzamin ?
— O dziewiątej.
— Będę Trzymała kciuki Za Ciebie.
— I znów Ci dziękuję.
— Ok. ok. Napisz Mnie Jakie, Te ciasteczką Robisz ?
— Takie zawijane z marmoladą.
— Trudne do zrobienia.
— Skąd Kochana, łatwe i Szybko Je się robi.
— Podasz Mnie przepis ? Nie będzie Cię To Sobie zrobię jeszcze u Mamy.
— Spodobało Ci się gotowanie i pieczenie ?
— Z powodu Ciebie, Miło się z Tobą Robi przysmaki.
— Dziękuję, ale, Ty Mnie dziś słodzisz, więc produkty, To: 2 szklanki Mąki, 1/2 szklanki Śmietany, 125 g masłą Roślinnego /może Być też Palma/, 20 g drożdży, sól, jedno zółtko, 5 łyżeczek cukru, marmoladę lub ser
— To wszystko ze składników ?
— Tak, ale jajko i Śmietanę musisz Wcześniej wyjąć z lodówki, aby Miało Temperaturę pokojową.
— Rozumiem i jak Mam dalej Robić ?
— Drożdże rozetrzeć z Małą ilością Śmietany i zostawić pod przykryciem na Piętnaście Minut,
— Makę posiekać z tłuszczem wlać Śmietanę i roztarte drożdże, dodać sól i żółtko /białko zostawić do posmarowanią góry ciasteczek/. Wyrobić na Elastyczne ciasto i odstawić na Godzinę, na brytfanki Położyć papier i rozgrzać piekarnik do dwustu stopni. Rozwałkować ciasto /bardzo Cieńko/ pokroić nożem na kwadraciki i Nałożyć na każdy kwadracik marmoladę zawijając następnie przeciwne rogi Lekko Je Złączając, aby się Nie Rozłożyły podczas pieczenia. Ułożyć na blasze, posmarować Białkiem i piec przez ok. 20 Minut, aż będą Miały rumiany Kolor
— Mam do Ciebie prośbę.
— Słucham Kochana.
— Jak upieczesz To wyślij Mnie z Nimi fotkę.
— Ok. prześlę, a Teraz Muszę Cię zostawić na Godzinkę.
— Nie przejmuj się, rób Swoje.
— Już w piekarniku.
— Nie Minęłą godzinka.
— Szybciej Mnie To poszło i jak Ci się podobają ?
— Pięknie Wyglądają. To już upieczone ?
— Nie, przecież widać że blade i Malutkie.
— To musisz jeszcze Raz wysłać jak już będą gotowe, a jak tam obiadek.
— Ok. ziemniaczki Postawiłem, filety Panierowane i Za Chwilę Je będę smarzył.
— To już Sobie dziś Nie popiszemy ?
— Raczej Nie Kochana bo zjemy i pójdę do rodziców.
— Ej! Jak To zjemy ? Z kim Jesteś ?
— Sam w tej chwili, ale na obiad przyjdą Rodzice.
— Nie rozumiem.
— Nigdzie Nie Pojechali Że Względu na Gości, więc MusZa zjeść obiad u Mnie, przecież Mieszkamy w jednym budynku bliźniaczym, przejda Przez ogród i są u Mnie.
— Rozumiem, To już Ci Nie Przeszkadzam.
— Kochaną Pisz Jak Nie będę Odpowiadał To Znaczy że Jestem Zajęty.
— Ok. napiszę Ci Coś na Moją fotkę, ale przeczytaj To dopiero Wieczorem. Właśnie przypomniałam Sobie ze Mnie Miałeś opisać jak Ci dogodziłam Jak W śnie Filmówałeś zabawę Ani ze Mną.
— Innym razem, Teraz To pisz Swoje Marzenie.
—— Klękam na Łóżku, w poprzek Łóżka. Kolanka szeroko Rozstawiam, a Rączki Wyciągam przed Siebie. Moje Cycusie znajdują się Tuż nad pościelą. Obniżam Swoje Ciało uginając Lekko kolana, przez co Dupcia jest bardziej wysunięta w Tył, Wyglądam jak Suczka przyczajoną do zabawy ze swoim panem. Zapraszam Cię abyś Wszedł swym Ogierkiem w Moją Dziurkę. Obserwuję jak zbliżasz się do Łóżka, StajesZ Za Mną, ale z boku Tak Że Widzę jak prawym kolankiem wychodzisz na Łóżko, a Razem z Nim Mój Kochany Ogierek, no może nasz. Kiedy Wystawiłeś drugie kolanko na Łóżko znikłeś z Mojego Punktu Widzenia, no ale cóż, Łatwo Sobie wyobrazić co będzie. Masz do dyspozycji dwie Dziurki i Ciekawa Jestem do której Wejdziesz. Poczułam Gorącego Ogierka dotykającego Moich Pośladków, a zaraz po Tym Twoje Dłonie jednocześnie Na dwóch Moich Pośladkach. Podniecenie u Mnie Szybko wzrasta, To Efekt Nie, Twojego Ogierka, Jeszcze nie. To Efekt Dłoni i ich Paluszków które w Delikatny sposób podróżuja Oczywiście w przenośni po Mojej Pupci. Spoglądam Między Cycusiami pod Siebie i widzę Twojego Ogierka, a Tak prawdę mówiąc Jego Główkę i Większa Połowę Jego, Resztą jest dociśniętą do Mojego Przedziałku Pomiędzy Pośladkami. Miło Mnie i Tobie chyba zresztą, Też bo słyszę jak wtórujesz Moim Stęknięciom. Miło i Przyjemnie Być z Tobą w tej Pozycji. Nagle Wyczuwam jak chwytasz Swojego Ogierka i Jego Główką Zaczyna błądzić Pomiędzy Moimi Dziurkami. Dreszczyk ROZKOSZY ZaCzyna Przeszywać Moje Ciało bo Główka Kochanego Ogierka Teraz Ociera Moją ŁECHTACZKĘ. Wiem po sapaniu Twoim że Tobie, Też jest Tak Przyjemnie kiedy Pocierasz Jego Główka O Moje części Ciała, Jednak Wchodzisz Nagle Jego Główką w Moją Dziurkę i Wybrałeś CIPECZKĘ. Wolno i w różny sposób Czuje Jak On zdobywa poszczególne centymetry Mojej CIPECZKI. Czuje Jak Nim zrywasz w Środku Jak Rozciągasz Ściankę CIPECZKI Raz bardziej na bokach, a Raz w Górze. Nie Starałeś się, aby Szybko znaleźć się całym Ogierkiem w Środku, Wchodziłeś i Wychodziłeś Mocno Napierając na Różne strony ścianek Mojej CIPECZKI. Fajnie Mnie Jest, Jednak myślę co zrobić, aby Twój Organizm Szybko zaszalał, abyś Nie mógł zapanować nad Swoim Organizmem.
—— Przypominam Sobie co Ukochana zawsze Powinna wiedzieć. Co i jak najwięcej Podnieci Ukochanego, zresztą i odwrotnie, Też powinno Tak być. Bez uprzedzenia najdroższego zmieniam Pozycję Tak, aby Ogierek Nie Wyszedł z Mojej CIPECZKI. Sekunda i kładę głowę na Pościeli, jednocześnie Ręce Przenoszę, prawą Górą na Swój Pośladek, a lewa Pod sobą którego dosięgam Twoja Pana Wchodzącego i wychodzącego z Mojej jaskini Miłości. O tak, Mój Dotyk i Mocniej Wypiętą Pupcią dały Ci dodatkowe bodźce do Podniety. Dobijałeś Teraz Główka Ogierka do Mojej Szyjki Macicy dając oznaki że Już sekundy dzielą Cię od Przeżycią ROZKOSZY. Moje słowo jest ostatnie, Mocniej Naciągam Swoją lewą Rękę i chwytam huśtający się Woreczek. Ten Mój ruch Jednak Nie Powoduje że zakłóceń w Ruchach Ogierkiem, a To Że Wyciągając Ogierka z Mojej CIPECZCE Naciągam Twój Woreczek doprowadZa do ORGAZMU i To Tak Mocnego że się Bałam że Ci się Coś stanie. Słyszałam Piękne Dźwięki, ale bardzo głośne, Łapałeś oddech i Nagle Go uwalniałeś, To chyba jest związane z Wytryskiem Twojej Śmietanki która Teraz Uchodziła z Mojej CIPECZCE przy Wchodzeniu i wychodzeniu Ogierka. Jestem uparta i do ostatniego momentu Nie Wypuszczam Woreczka z Swojej Dłoni, a wręcz Jeszcze Mocniej Go ciągnę, jeszcze przez parę sekund, po czym prostuję się i Szybko obracam. Wiem że Ci To Nie pasuje, ale Wiem że Jest To Coś co by każdy chłopak Chciał Przeżywać. Klęcząc przed Ogierkiem biorę Go Całego do Buzi. Muldam i oblizuję Resztki Soków Twojej Śmietanki połączonej z Moimi Sokami. Resztą, która Zwisa u Jego Podnóża bawię się albo pociągając w różne strony albo chwytając Paluszkami Jajuszka. Szybko Moje Usteczka Zaczynają Być za małe na Twojego Ogierka, który Szybko ZaCzyna Przybierać Na długości i Grubości.
—— Smacznie Wyglądają i na Pewno takie są. Pa Skarbie, Smacznego i Miłego dnia.
— Dziękuję, Na Chwilkę zostanę u rodziców, a potem pojadę do Krakowa, zadzwonię do Ciebie jak dojadę.
— Popiszemy jeszcze czy, Tylko Porozmawiamy chwilkę Tak jak To zazwyczaj bywa.
— Popiszemy. Oglądaj skoki i Trzymaj za naszymi.
— Ok. będę czekać na telefon. Całuski.
— Buziaczki Kochana.
— Szczęśliwej drogi.
— Kocham Cię.
— Jestem już w domu, chyba znasz wyniki skoków.
— Właśnie już Jestem gotowy do popisania z Tobą. Tak Znam Wiem Jak Skakali. Piotruś Miał pecha że nie Wszedł do drugiej serii, a Miejsce Kamila i Adama Nie Najgorsze.
— Może będzie jeszcze lepiej, szóste Kamila i dziewiąte Adama wcale Mnie Nie Cieszą.
— Mnie, Też nie, Mam nadzieję Że będzie lepiej, a Nie gorzej.
— A nasz Piotruś rzeczywiście Miał pecha Ze zajął trzydzieste Pierwsze Miejsce.
— Zdarza się, czekamy Na Dalsze skoki, już ich Nie Ma dużo, a jeszcze od pogody zależy czy będą wszystkie.
— No Tak Skarbie. Czytałeś co Napisałam.
— Powiem Ci że na samą myśl ze Mam Coś Miłego do przeczytania i To od Ciebie, Sprawia ze Mój Ogierek stoi.
— Hi, hi, hi. Przeczytaj i idź zrobić Mnie fotkę, najlepiej dwie.
— Ha, ha, ha. Może filmik ?
— Ja Mam jeden Dla Ciebie, ale Ci Go Nie wyślę jak Nie dostanę od Ciebie.
— Nie Robiłem Sobie i Nie będzie żadnego filmiku.
— Rozumiem Romusiu i wcale Nie żądam.
— Czekaj na Mnie, przeczytam Marzenie od Ciebie.
— Cieszę się i wczuwam się w atmosferę naszego Kochania.
— Jestem.
— Masz ?
— Mam, takie jak Śmietankę Wypuszczam na biurko.
— Widać Coś ?
— Ocenisz.
—— Skarbie Kochany Wyobrażałam Sobie, Troszkę inne, może innym razem zrobisz bardziej Efektywniejsze.
— To Znaczy Jakie Chcesz ?
— Aby było więcej widać Ogierka i więcej Śmietanki.
— Jak się nadąży okazja To się postaram, rzeczywiście dziś To słabo Wyszło. Trema Swoje robi.
— Jeszcze Masz tremę przede Mną ?
— To Ogierek ma, z Tym To różnie bywa.
— Jak ? Nie rozumiem.
— Jak się Chcę Coś na Pokaź To Nie wychodzi. Musiałaś by przyjść i Popieścić.
— Chyba Rozumiem. W każdym razie dziękuję za To co Mam.
— Będziemy już kończyć ? Późno, a Muszę Być na jutro wypoczęty.
— Ok, ale Jeszcze Jedno Skarbie, może To Moje Marzenie Nie było takie fajne abyś w pełni się Napalił. Pięknie, To opisałaś, ale zrozum Że W Mojej Główce w szarych komórkach zaczaiła się myśl ze Musi stanąć, aby Ci zrobić fotkę i Stanął, ale Śmietanki już mało wyprodukował.
— Chyba Rozumiem, ORGAZMU Nie da się okłamać.
— Całuski Moje serduszko, dziękuję za CIPECZKĘ podaną w Wypiętej Pupci i za zabawę Moim Woreczkiem.
— Ha, ha, ha. Jego bym Musiała przez Kilka dób Ci dziękować za To co Robiłeś Mi. Dobranoc.
—— Wybacz że Tak dużo sms-ów wysłałam, ale się martwiłam o Ciebie.
— Przecież Wiedziałaś że Jak będę mógł To odpiszę.
— No Wiedziałam, Chciałam Ci jak najwięcej Całusków wysłać.
— Ty Kwiatuszku masz Pierwszy dzień ferii, Nie Chciałaś Sobie pospać do południa ?
— Jakbym Mogła kiedy, Ty, Tam Miałeś egzamin. Kiedy wracasz ?
— Za Chwilkę, jeszcze podskoczę do firmy po papiery i wracam do Bielska.
— Ok. To jak będziesz w domu To daj Strzałkę.
— Przedzwonię Kochana i Porozmawiamy.
— Szerokiej drogi.
— Dziękuję, też Tak wieje u Ciebie ?
— No tak, szaleje wiatr
— Ocieplenie idzie u Mnie Jest trzy w plusie.
— U Mnie Jeszcze na Minusie.
— Ok. ta na Razie pa Kwiatuszku.
—— Ania Usiadła na Twojej Buzi, a JeJ Paluszki Pieszczą, Twoją CIPECZKĘ.
—— Szeroko Rozciągasz Ani Pośladki i Liżesz JeJ CIPECZKĘ.
—— Ania Siada CIPECZKĄ Przodem do Twarzy Twojej, Trzymasz Ją za Uda i Języczkiem doprowadzasz Ja do szału doprowadzasz Ją do szału.
—— Ania Siedzi CIPECZKĄ na Twojej Buzi, TwarZą do Ciebie.
—— Ania ChwyTego cię za głowę i Mocno Dociska do Swojej CIPECZKI.
— To Kochane Moje serduszko, szkice do Pozycji które opisywałaś, Teraz Jego Opiszę Swoje pomysły na te Pozycję.
— Moje Ci się Nie Podobały ?
— Nie o To chodzi Mój Kwiatuszku, Ty opisywałaś Swoje odczucia, a Ja opiszę jak Jego bym To odczuwał.
— Aha, rozumiem, więc czekam.
— To Troszkę potrwa.
— Nic się Nie martw, poczytam lekturę.
— Ok.
—— Klęczysz, a Mój Ogierek Wchodzi z Tyłu do Twojej CIPECZKI. Stoję przed naszym Łóżkiem, z boku naszego Łóżka. Moje oczy Nie mogą się nacieszyć widząc taka Piękność która właśnie, Teraz przygotowuje się na Kochanie ze Mną. Mimo ze Mój Ogierek jest już gotowy do odwiedzenia jaskini Miłości To Mój Organizm nadal Podnieca się Obserwując figurkę i ruchy Mojej najukochańszej Dziewczyny. Wchodzi właśnie kolankami na łoże, porusza się bardzo Wolno, Spogląda na Mnie co chwilkę i się Miło Uśmiecha. Swoje Ciało Ustawia w poprzek Łóżka. W tej chwili klęczy na kolanach i wspiera się Dłońmi na Wyprostowanych rękach. Moje Oczka śledZą JeJ Ciało, a Zaczynają Od stópek których Paluszki Lekko są zagięte na Pościeli, ich paznokcie PoMalowane na fioletowy Kolor. Dalej stópka, mała jak na Twoja długość Ciała zakończona zadbaną Piętusią. Dalej jadę wzrokiem po łydkach Lekko wyrzeźbionych stykających się ze sobą i kolankach równo do Siebie Ustawionych. Uda, Piękne Nie za Szczupłe, wysoko Ciągnące się do Miejsca gdzie Zaczynają się Pośladki. Przekochane Pośladki, kształtują figurkę Pupci która przechodzi w zwężenie w Biodrach i Teraz Mój wzrok przelatuje przez Twoje plecki Ukazujące również Piękna Rzeźbę razem z barkiem. W Tym Miejscu Włosy zasłaniaJa Piękna i długą Szyję oraz Przykrywają Ramiona. Dalej błądząc wzrokiem w Dół po przedramieniu, Zatrzymuję się przy Łokciu gdzie, To Mojej uwadze Przyciągają wzrok Twoje Cycusie, dwa pagórki Mimo tej Pozycji Jakiej Jesteś wcale Nie Zwisają, a Nie są wcale małe. Kończę obchód wzrokowy i przed Wejściem Swoimi kolanami na Łóżko, staję za Tobą. Teraz To dopiero Moje oczy Nie mogą się nacieszyć widoku, dwa Pośladki Mocno przylegające do Siebie, a u ich dołu Zgrubienie Mięśniowe z Mocno Zaciśniętym przedziałkiem. Swoje Dłonie Wkładam Pomiędzy, Twoje kolanka i Uda Powodując że rozstawiasz Swoje nóżki szeroko. Kiedy klęczę już tuż za Tobą, kładę Dłonie na Kochane Pośladki i zamykając oczy oddaję się ROZKOSZY Głaskania aksamitnego Ciała. Dłońmi najpierw Zataczam koła Zaczynając od kości Ogonowej Ukochanej i prawą Dłonią jadę w prawą stronę, lewą w lewo, aż pod Pośladki, a następnie obydwomą Dłońmi w Górę Rozciągając kciukami Pośladki. Przybliżam się do Twojej Pupci i Dociskam Ogierka w przedziałek kierując Go w Dół. Ciepło Twojej Dupci Powoduje ze Mój Ogierek szaleje i się szarpie, Moje Dłonie obłapiając boki Twojej figurki naciskaJa Na Twoje plecki, które, Teraz obniżasz Wysuwając Swoje rączki przed Siebie. O tak, Teraz To Pupcia Twoja jest Mocno Wypiętą do Tyłu i Dziurką do CIPECZKI na wysokości Mojego Ogierka. W takiej Sytuacji spokojnie chwytam w prawą dłoń Swojego Ogierka i najpierw Jego Śliską Główką Dotykam ŁECHTACZKĘ Ukochanej, Twoje Ciało Momentalnie obiega Lekki Dreszczyk ROZKOSZY, a kiedy przejeżdżam Nim po Niej, Przyśpiesza To Twój oddech i coraz Głośniej Stękasz. Po sekundzie już Mam Główkę Mojego Ogierka dociśniętą do Dziurki od CIPECZKI, chwytam Cię za boki Pośladków i Wolniutko zagłębiam Mojego Pana w Skarbnicy Miłości. Zamykam oczy i Wyobrażając Sobie widzę jak Główka Ogierka Ociera się po bokach Ścianki CIPECZKI. Kieruję Swoimi Ruchami zmieniając kąty Wchodzenia Ogierka Przytrzymując cały czas Twoje Pośladki. Raz Jego Główka Mocniej Ociera z prawej strony, Twoja CIPECZKĘ, Raz z lewej, a następnie unosząc się leciutko w Górę i szpanując Swoje Ciało w Tył, Powoduję Że Rozciągam Ci Ściankę Pomiędzy, Twoja CIPECZKA, A Dziurką do Pupci. Szaleję, a Jednak bardzo Wolno Wchodzę coraz Głębiej w Twoje Ciało. Jestem już całym w Środku, Główka Ogierka Dociska do Szyjki Macicy. Przyjemność Nie ma granic, Poruszając Biodrami To w lewo To w prawo Sprawiam że Ogierek Swoją Główka Ociera się o Ścianki i Szyjkę Macicy. Przychodzi ten moment kiedy To Organizm woła, aby Poruszać Szybciej, aby już doszło do pompowania Śmietanki, aby już Nadszedł ten moment kiedy Organizm wydali wyprodukowaną Śmietankę, a następnie wycieńczone Moje Ciało opadnie na Pościel. Zmieniam Myśli, myślę o czym innym i na sekundy Ustępuje, Ten moment Chcęnia, Teraz Wyciągam Ogierka prawie w całości i Szybko Wchodzę Ponownie dobijając, aż Woreczkiem w Twoje Krocze. Mimo Lekkią Postękiwania Mojej Kochanej, słyszę jak dobijając Ogierkiem do końca słychać klaśnięcia Mojego Woreczka w Twoje Krocze. Ponownie nadchodzi moment kiedy To Mój mózg Podpowiada że Trzeba zalać Twoja CIPECZKĘ Moją Gorącą Śmietanką że najwyższy czas. Zdaje się że Jeszcze Mogłem odwlec ten Najprzyjemniejszy moment kiedy Wytryskują z Mojego Ogierka Duże strugi Śmietanki. Niestety.
—— Klęczysz, a Mój Ogierek Wchodzi z Tyłu do Twojej CIPECZKI, ręką Pieścisz Moje Jajuszka. Właśnie, niestety. Nie dałaś Mnie takiej Możliwości bo Nagle, Twoja Kochana dupcia się Lekko Podniosłą do Góry. Było Mnie Fajnie, Jednak Nie Przerywając Przyjemności Spacerowania Ogierkiem w Twojej CIPECZKI, Zacząłem przyglądać się co To robisz. Uniesienie, Twojej Pupci Spowodowało To Że Położyłaś głowę na Pościeli. Następnie wszystko potoczyło się Szybko, Podniosłaś kolanko prawej swej nóżki i Postawiłaś Ja Na stopie. Poczułem inne położenie Ogierka w Twojej CIPECZKI Jakby się Też luźNiej Zrobiło. Prawą dłoń Położyłaś na Pośladku prawie przy samym przedziałku i Lekko Rozciągałaś go. Spokojnie ROZKOSZUJĄC się w Twojej CIPECZKI, Wiem że za Chwilę Skończy się Przyjemność. Teraz Szybko dobijając Ogierkiem, Poczułem Dominujący bodziec, Twoje Paluszki Chwyciły Mój Woreczek i zablokowały Jego Swobodne cofnięcie się w Tył. Moja siłą ruchu wychodząc Ogierkiem z Twojej CIPECZCE Naciąga się Mój Woreczek lecz Go Nie Wypuszczasz z Mocnego Uchwytu, wręcz Poprawiasz Swoją dłoń i Trzymasz Mocniej Większość Jego Powierzchni. Znasz momenty które dodatkowo Szybko doprowadzają Mnie do ORGAZMU i To Mocnego ORGAZMU. Wiesz Dokładnie że Uchwyt Moich Jajeczek W Woreczku i Jego Pieszczoty Między innymi związanie Naciąganiem Jego i Ściskami, spowodują Szybkie doprowadzenie Mojego Ogierka do ORGAZMU, a właściwie Mojego ORGAZMU.
— Dziś To chyba już Za dużo masz wrażenia.
— Oj tam Jak może Być Za dużo Przyjemności ? Popatrz Jak podobne Pozycję mogą Być jednocześnie inaczej spostrzegane, a Tak prawdę mówiąc Jednak o To samo chodzi.
— To normalne jest, każdy opisuje, To co Przeżywa albo Chciałby Przeżyć.
— Wiem, To w takim razie Kolorowych snów.
— Dziękuję, Dobranoc.
— Dobranoc i Całuski.
—— Co porabiasz, piszę bo Zauważyłam że Jesteś.
— Zdziwiłem się że Tak wcześnie piszesz, Nie możesz spać ?
— No Nie żartuj, jest siódma.
— No Tak, ale, Ty masz ferie, więc do ósmej Śmiało można Sobie posapać.
— Leżę Jeszcze w Łóżeczku.
— A Rączki gdzie masz ? Na kołderce ?
— Jedną Trzymam telefon, A drugą Miałam Na Cycusiu.
— Masowałaś Sobie Cycusie ?
— Skąd o Tym wiesz ? czy Też Masujesz Sobie Malutką Po przebudzeniu ?
— Chyba Tak jak Ty, zleżany jest pognieciony, więc trzebą Go Poprawić.
— Hi, hi, hi, widzisz ile, To Mamy wspólnego ze sobą ? Moje PIERSIĄTKA też wymagaJa poprawy.
— Rozumiem, To normalne w życiu, powiedz Mnie które To Miejsce Mieli Adam i Kamil w niedzielę ?
— Kamil był szósty, a Adam dziewiąty. Wygrał Freund, Koch był drugi, a Ammann trzeci. Pamiętasz że dziś grają Bielszczanki ?
— Tak, Tak w Lidze Mistrzów grają chyba z drużyną ze stambułu.
— Będziemy oglądać ?
— Myślę że Tak, ale Teraz Muszę popracować trochę dla firmy.
— Ok. JeJ Wstanę, umyję się, ubiorę i poczytam książkę, a Później pouczę się chemii.
— Fajnie, To Miłego dnia, Całuski.
— Całuski Skarbie Jak będziesz Miał Wolne, To napisz Jego będę dostępna.
— Dobrze Moją gwiazdeczko.
— Oglądasz mecz ?
— Tak, Pierwszy set przegrały.
— Zobaczymy jak będzie w drugim secie.
— Myślę Kochana że dadZa im radę, no ale w sporcie, To wszystko możliwe.
— Czekaj chwilkę zrobię Sobie herbatkę.
— Nigdzie Nie Uciekam.
— Jestem.
— No i Dobrze bo turczynki przegrywają 23:22
— Już 24:22 i chyba wygrają bielszczanki ten set.
— No i wygrały, brawo jest 1:1
— Mają szansę wygrać mecz.
— I na Pewno wygrają.
— Powiem Ci że dużo Teraz myślę o Tobie, Mam więcej czasu Wolnego.
— Mam się bać Kochana ?
— Spokojnie Skarbie, po prostu Pracuję nad pracą Dla Ciebie.
— A To Tak się Teraz mówi ? Myślałem że O Miłości mówimy ?
— Nie znasz się na żartach.
— Znam się, przecież Wiem o czym mówisz. Żartuję Kochana.
— To Dobrze bo się Trochę przestraszyłam.
— Nie słusznie, musisz Mnie Jeszcze poznawać bo widzę ze Mnie Nie znasz.
— Znam, ale Nie, Tak Dobrze Jak Powinnam, przed nami dużo jeszcze czasu, więc Cię poznam Dokładnie.
— My, Tu gadu, A Dziewczyny przegrywają.
— Właśnie widzę. I jak Ci Miłość idzie.
— Jak skończę To Ty, To ocenisz.
— A kiedy Skończysz ?
— Może na sobotę się wyrobię.
— Ok, A Co z rozmową z Tatą.
— A, Powiedział że pożyjemy Zobaczymy.
— To Nie dużo Powiedział. Już jest 1:2 ostatnia szansa w Tym secie.
— No.
— W czwartek gra Muszyna, a jutro skoki w Klingenthal.
— To dziś były kwalifikacje ? Nie wiesz jak tam nasi Wypadli ?
— Adam i Kamil Nie MusZa się kwalifikować, Adam chyba Miał czwarta Odległość, a Stoch Nie skakał. Świetnie skoczył Ammann i pobił rekord skoczni.
— Dziękuję za informację, Zapomniałam że Jutro skaczą.
— Za Chwilkę wrócę.
— Już Jestem.
— Co Robiłeś ?
— Wstydzę się Ci To Powiedzieć.
— Rozumiem Cię Skarbie.
— No i dużo Nie brakowało, a byłoby 2:2, ale Jednak przegrały.
— Czterema punktami przegrały, więc wcale Dobrze nie grały.
— Masz rację, w czwartek może Muszynianki wygrają.
— Na Pewno wygrają. Dlaczego mówisz może ?
— Ok. wygrają.
— Wiesz że Jutro jest święto ?
— Byłam w niedzielę w kościółku To Wiem, pójdziesz do kościołka.
— Jasne że pójdę.
— Na którego ?
— Na siódmą Rano.
— To już dam Ci Na dziś spokój, musisz się wyspać.
— Pamiętasz że godziną dziewiąta To Mnie coś ciągnie do Łóżka, a jak się położę To zasypiam w ciągu sekundy.
— No Tak To chyba Nie będzie jak będę przy Tobie.
— Myślę że nie dasz Mnie Zasnąć.
— I To nawet do rana.
— Obiecanki cacanki A głupiemu radość.
— Zobaczymy Skarbie, a Teraz już Całuski i Dobranoc.
— Pa Kochana, Całuski. Kocham Cię.
— Ją Ciebie, Też Skarbie.
—— Część Skarbie, co słychać.
— Cześć, uczę się Troszkę.
— Ok. To Ci Nie Przeszkadzam.
— Nie Przeszkadzasz Mnie słoneczko, Muszę się Troszkę odstresować.
— Kiedy masz ten egzamin ?
— W piątek.
— Dużo musisz się uczyć, trudny materiał ?
— No nie, Nie ma Tak źle. Powtarzam Sobie, Te najważniejsze, Tematy.
— Znając Ciebie, To chyba się Nie obawiasz Tego egzaminu.
— Spokojnie Kochana, Nie Mam żadną Problemu, ale wieje Jak jest u Ciebie ?
— Wieje Mocno i zimno, idzie odwilż
— Śnieg topnieje i jak przyjdzie deszcz To będą Powodzie.
— Może Nie Będzie Tak źle, To JeJ Wstaję i trochę posprzątam, a potem poczytam książkę.
— Ok. Jego będę cały czas zalogowany, więc możesz pisać jak Ci się będzie nudzić.
— Dobrze Skarbie.
— Co dziś na obiadek zrobisz ?
— Zacząłem Robić fasolkę po bretońsku.
— A Jego będę Miała kurczaka w potrawce.
— A gdzie Jesteś ?
— W domu, babcią Robi na obiad.
— Aha, Dobrze się masz z Tego babcią.
— Skarbie, a o której są skoki ?
— O osiemnastej i Nie będę Oglądał.
— Dlaczego ?
— Idę do kościółka.
— Aha.
— Szukasz co To za święto ?
— Wstyd Mi, ale Zapomniałam że To dziś Matki Boskiej Gromnicznej.
— Napiszesz Mnie Jak tam Polacy skakali.
— To najlepiej przedzwonisz jak wrócisz.
— Ok. Kochana, To na Razie pa. Odezwę się ok. szesnastej.
— Jesteś Niki ?
— Jestem Romanie, hi, hi, hi.
— Co porabiałaś jak Mnie Nie było ?
— Byłam na Spacerku z pieskiem, Szybkim Spacerku.
— Ja zjadłem porządną fasolkę, Zaprosiłem rodziców.
— Smakowała im.
— Zawsze Ją zachwalają i dziś też Tak było.
— Będziesz Musiał Mnie podać przepis fasolki po bretońsku, Dokładnie jak Ją Robisz.
— Podawałem Ci już przepis.
— No tak, Przypominam Sobie. Poszukam, przecież Robiłam.
— Właśnie Kochana Jak Nie znajdziesz To Ci podam jeszcze raz.
— Dobrze Skarbie, chyba będziesz Musiał się zbierać do kościółka.
— No tak, za piętnaście Minut, więc spokojnie się zbieraj Jego Już Cię zostawię.
— A Buziaczki ?
— Wiedziałam że się upomnisz. Całuję Mocno Twój dzióbek.
— No. Całuski Kochana. Pa.
—— Hej. Stoch wygrał, Adam był Siódmy.
— Gniewasz się na Mnie.
— A Nie Mam o co ?
— Pewnie że nie masz o co. Przecież nic Nie Zrobiłem.
— Nie Odezwałeś się wczoraj po Kościele.
— Bo Nie sam Wróciłem do domu i dopiero kiedy Położyłem się do Łóżka, Miałem zamiar dzwonić do Ciebie no ale Zasnąłem.
— To z kim To Wróciłeś ?
— Kumpel po parę książek Przyszedł, zagadaliśmy się po kościele, a On jest Na drugim roku studiów i Potrzebuje, Takie książki które akurat Mam.
— Aha.
— Posiedzieliśmy Sobie i Późno się Zrobiło, więc jak Poszedł To Szybko się Wykąpałem i Położyłem, no i Zasnąłem. Przepraszam.
— Ok. Nie, Tłumacz się, gdybym Nie Wiedziała że Jesteś wieczornym śpiochem To bym Nie wierzyła. Ok. już Dobrze, Całuski.
— Ja Muszę jechać do Krakowa. Będziesz Oglądała Muszynę ?
— Jasne że będę, ale jak Teraz wyjedziesz To zdążysz chyba Jeszcze na któryś set.
— Na Pewno zdążę.
— No To się zbieraj, daj znać jak będziesz na Miejscu.
— Dobrze, pa i Całuski.
— Hej i Nie Zdążyłem bo Mnie Jeszcze siostra Przytrzymała.
— Muszynianki w Lidze Mistrzyń wygrały z Villą Cortese 3:2 /pierwsze dwa wygrywają, następnie dwa przegrywają i jest w tajbreku 16:14
— Słyszałem i się Cieszę. Jaką jest pogoda u Ciebie bo Tu pada.
— U Mnie leje i topnieje śnieg
— Dziwny klimat, Początek lutego, a Tu padą deszcz.
— No dziwny, Tak jak mówiłeś ze Mogą Być podtopienia.
— Zobaczymy, Teraz Muszę Cię zostawić.
— Rozumiem Skarbie, przygotuj się na ten egzamin, a jutro jak ino Go zdasz To przedzwoń, Proszę.
— Przecież wiesz że nie może Być inaczej.
— Ale się upewniam, Całuski i Myśli Swoje skieruj na egzamin.
— Ok. Nie martw się, będzie Dobrze.
— Wiem, Całuski i Dobranoc.
— Dobranoc Kochana, Całuski.
—— Deszcze i podtopienia /4 i 5 lutego występują intensywne opady deszczu i wieje porywisty wiatr. W pasie od Ustki przez Łebę i Jastrzębią Górę po Władysławowo wiatr Osiąga nawet Blisko 100 kilometrów na Godzinę, co oznacza sztorm w porywach do 10 stopni w skali Beauforta. Wichura Powoduje przerwy w dostawach prądu dla 7 Tysięcy domostw w różnych regionach Pomorza. W Lęborku spada 40 litrów wody na metr kwadratowy ziemi, a w Słupsku 35 litrów. To Tyle ile normalnie powinno spaść przez cały Miesiąc. W wschodNiej części województwa pomorskiego Dochodzi do licznych podtopień na skutek Gwałtownego wezbrania małych rzek, m. in. w rejonie Lęborka i Trójmiasta. Pod wodą znajdują się pola, drogi i zabudowania. Ludzie Prosza O pomoc strażaków przy wypompowywaniu wody z piwnic. /
— Cieszę się Ze zadzwoniłeś i gratuluję jeszcze raz.
— Dziękuję.
— Tak jak mówiłeś, pada i Są Podtopienia zwłaszcza na Pomorzu.
— U Mnie przestało padać, ale wieje halny.
— To Tyle masz Dobrze. Kiedy wracasz do Bielska ?
— Zjem Coś i pojadę, odezwę się jak będę w domu, A Cha, wysyłam Ci urywki z Kochania się Ani z Toba O które Prosiłaś.
— Te które Nie opisałeś, z Twojego snu ?
— Tak, pa.
— Ok. Kocham Cię. Pa.
— A przy okazji Zrobiłem skromny szkic.
— Ty Skarbie, Tymi szkicami Mnie zasypiesz, ha, ha, ha.
— Nie rozumiem, przecież Ci To wysyłam w pliku, a Nie na kartce.
— Przecież To wiadomo, Zartowałam i drukować Nie będę.
— Powiedz Mnie czy jest sens wysyłać Ci takie szkice ?
— Ależ oczywiście Mój najdroższy, sens jest, ale, Tracisz na Nie dużo czasu.
— Troszkę tak, powiem Ci że do dodatkowa Przyjemność dla Mnie.
— Rysowanie ?
— Rysowanie jak rysowanie, ale rozmyślania o Tym że kiedyś będziemy, Tak się Kochać.
— Podniecą Cię ? Jego Jak oglądam To też się Podniecam. Powiedz Mnie Jeszcze Skarbie w jakim programie, To szkicujesz.
— Nie szkicuję w jakimś programie, rysuję na kartce.
— A, rozumiem, potem skanujesz na komputer
— Właśnie, Tak robię.
— Rzeczywiście Raz czy dwa Razy Wyglądało Mnie To na kartkę w kratkę.
— Parę razy na takiej szkicowałem bo Skończył Mnie się do drukarki.
— Już Dobrze, możesz opisywać.
— Myślę że najpierw opiszę Ci jak Ania Wzięłą Cię do Łazienki.
—
— W jednej chwili po Zabawie Swoją Dłonią w Twojej CIPECZKI, Chwyciłą Cię Za Rękę i Poprowadziłą do Łazienki. Nie Przerywałem Filmowania i objeżdżałem obiektywem kamery Wasze sylwetki. Pobieżnie bo droga Była krótka, ale Dokładnie. Mogę stwierdzić że duża Przyjemność jest Podziwiać Wasze Ciała z Tyłu, nóżki macie podobnej wysokości i praktycznie podobne do Siebie, Jednak Pośladki bardzo się różnią. Ania ma pulchniejsze, ciut Większe od Ciebie. JeJ chód jest bardziej normalny, taki pospolity, Pośladki mało Pracują. Twoje Pośladki są szczuplejsze i Pracuja podczas chodu podobnie jak u Modelki. Wcięcia w pasie macie porównywałne do Ciała, czyli Ania jest ciut Grubsza, więc w pasie jest Grubsza, Ty Natomiast masz Mniej w pasie i szczuplejsZa sylwetkę łącznie z barkiem. Choćby jak na Was patrzeć To obydwie Dziewczyny, To według Mnie cud natury.
— Ale komplementy Nam Tu prawisz.
— Taka jest prawda, przecież Znam Twoja sylwetkę.
— Ale Nie znasz sylwetki Ani.
— Wiesz, Widziałem Ją Na zdjęciu i wiesz że Jest Grubsza od Ciebie.
— To prawda, już Dobrze.
— Opisuję To co Widziałem podczas snu. Drzwi same Zamknęły się za Mną, a kamerę dalej Mam skierowaną na Was. Ania doprowadZa Cię na Środek Dużego Pomieszczenia. Objeżdżam kamerą ściany z lustrami, dużą wannę i Prysznic praktycznie Nie zabudowany. Przechodzę z obrazem na Środek gdzie Ania Powoduje że klękasz na Posadzce z płytek i Swoją Pozycję Ustawiasz na Pieska. Ponownie Mam okazję Podziwiać i zachwycać się Twoja figurką. Nóżki od klęczących kolan masz Ustawione w pionie do Góry gdzie znajdują się Przepiękne Pośladki Rozpoczynające linię Górną, Twojego Ciała Ciągnącą się prawie poziomo do Szyji, gdzie masz uniesiona Głowę do Góry z Twarza Obróconą w Moim kierunku i Teraz robię przybliżenie na Kochaną Uśmiechniętą Buzię. Mrugasz do Mnie Oczkiem co Sprawia Mnie wielką Radość. Przesuwam Nagrywanie na Rączki, rączki Tak samo Wyprostowane pionowo jak nóżki, następnie Dolna linia Twojego Ciała i gdyby Nie Duże, ale Jędrne pagórki To można by było Powiedzieć że również jak Górna jest poziomą do Pośladków.
—— Teraz uwagę poświęcam Ani i utrwalam na Nagraniu jak staje za Twoja Pupcią Lekko poklepuje, Twoje Pośladki, schyla się i kolanka odciąga od Siebie na boki jak najdalej, co Powoduje że pośladki Ci się obniżyły. Przechodzę Dokładnie za Twoja Pupcię i Ponownie Nie mogę napatrzeć się na Kochaną Pupcię, która jest Teraz Mocno Rozciągnięta. Najeżdżam na Górną część Pośladków, zbliżam widok na Przedziałek Między Nimi który, Teraz jest szeroki Między Rozciągniętymi Pośladkami. Jadę w Dół i Jeszcze Większe Zbliżenie daję Na Dziurkę do Pupci na którego Stojąca Teraz z boku Ania, wpuszcza krople olejku i Je Rozcierając po bokach Dziurki stara się Paluszkami Rozciągać również Zwieracze. Sprawnie JeJ To idzie i już następne Kropelki wpuszcza Na dwa Swoje Paluszki będące już Głębiej w Pupci. Lekko pokręciła Nimi i wyciągnęła Sięgają za wąż do Prysznicu. Wąż Nie ma zamontowanej słuchawki Ania Jego końcówkę smaruje jeszcze olejkiem i przykłada do Dziurki od Pupci i Wkłada Coraz To Głębiej. Szybko przechodzę z obrazem na Twoja Twarz, masz głowę Opuszczoną w Dół i Buzię Między rękami. Kiedy mogę stwierdzić że Uśmiechasz się i Cię To Nie Boli wracam na Twoje Pośladki z wężem w Pupci. Ania Zaczyna Wolno wpuszczać wodę do Twojej Pupci, dziwię się bo chwilkę nic Nie oznacza że się woda Wlewą do Środka. Myliłem się bo sekundę Później Zaczyna Wypływać brudnawa woda z Twojej Pupci. Nad wszystkim Panuje Ania która szybciutko Wyczyściłą Ci Pupcię, Ponownie wysmarowaną i wypielęgnowałą do dalszej zabawy.
— Myślę Że bawiąc się Moja Pupcią w ten sposób To będzie Przyjemność dla Mnie i Dla Ciebie Skarbie ?
— Pozwoliłabyś abym Ci czyścił Pupcię do Późniejszych zabaw w Niej Moim Ogierkiem ?
— Na Moje pytanie Odpowiadasz pytaniem, myślę Że będą w Twoich rękach przez wszystko przejdziemy.
— Jestem też Tego Pewny.
— To jeszcze chyba Nie koniec snu ?
— Po czym To sądzisz ?
— No bo po co by czyściła Moją Pupcię.
— Chciała się Tylko pobawić.
— Akurat. Pisz dalej, Proszę.
— Przeszłaś z Anią do Łazienki, ok. To było tak. Kiedy Ci ta Pupcię Dokładnie Wyczyściła To następnie naoliwiła i Wzięłą do ręki Sztucznego Ogierka. Zrobiłem na Niego Zbliżenie, Gruby był praktycznie jak Mój, ale Miał wężyk i Pompkę ręczną, taką co się w Dłoni Ściska. Teraz Wchodzę Zbliżeniem na Twoje Wejście do CIPECZKI gdzie bez Problemu Ania umieszCzego Ci dość Głęboko Sztucznego Ogierka i ZaraZ zaczyna Ściskać gumową Piłeczkę w Swojej Dłoni. Z Dłoni Ani robię przybliżenie Na Dziurkę do Twojej Pupci która To coraz bardziej jest Rozciąganą Przez Grubiejącego Sztucznego Ogierka. Upuszcza Teraz powietrze i Wyciągą Go z Twojej Pupci, Pozostawiając dość dużą Dziurkę. Szybko Bierze oliwkę i wpakuje w Tego Dziurkę kilka kropel olejku. Bierze Znowu Tego Sztucznego i Wkłada, dopompowuje, a następnie Nim rozwierca Twoja Dziurkę po czym Ponownie dopompowuje i kręci Znowu Ogierkiem w Twojej CIPECZKI, jeszcze Raz dopompowuje i Muszę stwierdzić że Jest bardzo Gruby. Zostawią Cię Tak Na Chwilkę, smaruje Sobie dłoń olejkiem i Wypuszczając powietrze ze sztucznego Ogierka w Powstałą dość dużą Dziurkę Wkłada Swoją dłoń. Troszkę Nią Obraca i Kilka Razy Wyciąga i Wkłada. Po dwóch albo trzech Minutkach Wyciąga i ZaCzyna Pieścić Twoją Pupcię, aby jak najszybciej Dziurka do Pupci się zamkła, ze zbliżenia widzę jak Pracujesz Swoimi Zwieraczami Zaciskając i Rozluźniając. Po paru Minutach praktycznie Rozmiary Twojej Ukochanej Dziurki do Pupci Wróciły do pierwotnego Rozmiaru.
— Teraz przy pomocy Sztucznego Ogierka Rozciąga Twoją Dziurkę do Pupci.
—— Już więcej nic Nie Mam i zmienimy, Teraz temat.
— Dziękuję Ci Skarbie, Tak Mnie się wydaje że To Ci się Nie Podobało.
— No wiesz, Dziewczyna Moja z Przyjaciółką ?
— Długi sen Miałaś, a powiedz Mnie czy Ogierek Stał jak się Obudziłeś.
— Przebudziłem się w nocy z Ogierkiem Stojącym i z Mokrymi spodenkami.
— To się Spuściłeś.
— Ja się Nie Spuszczam i Nie będę się Spuszczał.
— Nie rozumiem.
— Co Tu jest do Zrozumienia ? Czy kiedykolwiek Napisałem Ci że się Spuszczam, czy w jakichś Marzeniach Tak pisałem ?
— No Chyba Rzeczywiście nie. Przepraszam.
— Nie Chcę abyś przepraszała, takie błędy w naszej rozmowie, To oznacza ze Mnie Jeszcze Dobrze nie znasz. Miłość z Tobą Nie spowoduje że się Spuszczę, ale że przeżyję ORGAZM co spowoduje wypływ Śmietanki. Tak uważam że Jest bez chamstwa i Delikatnie.
— Masz rację i myślę że Już Nie popełnię takiego błędu, chyba zmienimy, Temat na jakichś spokojniejszy.
— Jesteś Kochana. Oglądałaś bieg Justyny ?
— Jestem. Tak Oglądałam, Była Pierwsza Na dystansie pięć plus pięć łączony.
— Słyszałem, ale Nie Widziałem. Nie Miała Problemu ?
— Nie.
— Powiedz Mnie Jak tam egzamin ? Sprawiał Ci Jakaś trudność ?
— Nie Miałem żadnych Problemów Moja kochana, wszystko umiałem. Powiem Ci że pomagasz Mnie dużo Swoją, Troską i To raduje Moje serce.
— Bo Cię przecież Kocham Mój Skarbie.
— Wiem. Ja Ciebie, Też, ale Teraz będę Musiał jechać na zakupy z Mamą no i dla Siebie, Też Coś kupić.
— Myślałam Że W sobotę pojedziesz ? A Co będziesz Robił na obiad w niedzielę ? Oprócz rosołku oczywiście. Chciałabym też taki sam Sobie ugotować.
— Tylko Sobie. Mamy Nie będzie ?
— To Nie, Tak, jutro zostaję u taty, więc obiad w niedzielę Muszę zrobić Na Cztery osoby. Powiedziałam babci że Ja Cały ugotuję i Muszę jutro zrobić na ten obiad zakupy.
— Ok. jak wrócę Ze zakupów To popiszemy i wszystko Ci wytłumaczę.
— Ok. To na Razie pa.
— Pa.
— Jestem.
— Długo Cię Skarbie Nie było.
— A no bo To wiesz jak jest z Kobietami na zakupach.
— Nie Wiem Jak ?
— Na Pewno wiesz Kochana, czas się Nie liczy i oprócZzakupów co MusZa Być Zrobione, To jeszcze, Trzeba Zobaczyć To Tamto.
— Hi, hi, hi. Widzę że To Ty będziesz u nas sam Robił zakupy.
— A może nie, może razem, ale nauczysz się że Jak zakupy do kuchni To zakupy do kuchni, a Nie kosmetyki czy Jakieś ciuszki czy inne rzeczy.
— Hi, hi, hi. W takim razie będę Samą Chodzić na inne zakupy ?
— Może Nie sama, może z inna Osobą.
— Z Kochankiem ?
— Jak może Ci takie słowo przez Buzię Czy To Myśli przechodzić ?
— Bo z kim Miałeś na Myśli ?
— Może z koleżanką, może z Moja siostrą albo z Mamą, albo z teściową, albo i sama.
— Ja Myślałam że będziesz ze Mną Chodził że będziesz Mnie doradzał w czym Mnie Ładniej, co Sobie Mam kupić.
— Kochana, pamiętasz Coś z Moich marzeń ? Zakupy ?
— No Tak Byłeś ze Mną.
— Ale Nie kupowałem Tylko piłem Sobie kawkę, To w domu będzie Zawsze Najważniejsze Jak będziesz się chwalić przede Mną Coś Sobie Pięknego kupiłaś.
— To takie rewie mody za każdym razem będziemy Robić ?
— A masz Coś przeciwko temu ? Hi, hi, hi.
— No nie, ale Tak myślę że Chyba będę w każdy dzień Robić zakupy, aby częściej się Kochać z Tobą.
— Ależ będziemy się Kochać Tyle razy ile Nam się będzie Chciało, Czy To Mnie czy To Tobie czy Też obojga w tej samej chwili. Kochana Taką Rewia To Tylko dodatek.
— Nigdy Nie powiesz Mnie że Ci się Nie Chcę czy że Jesteś Zmęczony.
— Nigdy, chyba ze Mnie zdrowie na To Nie Pozwoli, ale To już Nie ode Mnie zależy.
— Wiem Skarbie, Jesteś Kochany.
— Ja pamiętam że na jutro masz Jakaś niespodziankę dla Mnie.
— Mam i szlifuję Jego Jeszcze, aby Ci Zrobiła porządną Rewolucję w Twoim Organiźmie.
— O Jakiej rewolucji Myślisz.
— No abym dałą Radę wyciągnąć z Twojego ORGAZMU jak najwięcej Śmietanki.
— Pić Ci się Chcę ? Hi, hi, hi.
— Ależ dowcipny Jesteś. Myślisz żebym Nie wypiła ?
— Myślę że Jak Tak Mnie Kochasz jak opisujesz To Być Nie Miała z wypiciem żadną Problemu.
— Uwierz Mnie że Tak na serio myślę, ale, Też Nie Wiem Jak To by było w Realu. Jedno Wiem że biorę Cię poważnie i Wiem Czego będziesz wymagał ode Mnie, wiadomo że Teoria To co innego, a praktyką Co innego. Jednak Mój Skarbie Jeszcze Mam czas, więc będę teorię studiować no chyba że Chcesz abym Przeszłą do praktyki ?
— Ej, Nika !
— Nie Krzycz na Mnie, przecież żartuję. Z nikim innym w życiu Nie będę się Kochać jak Tylko z Tobą.
— Tak myślę Że żartujesz, ale przyznam Ci się że się boję że Cię poderwie jakichś przystojniak i się Nie oprzesz pokusie Seksu.
— Co Ty Sobie wyobrażasz ? Jak Tak możesz myśleć ? To Jego Mam Większe obawy odnośnie Ciebie że poznasz ŁadniejsZa i MadrzejsZa Dziewczynę ode Mnie z jakimś dorobkiem na tej ziemi, a Nie, Taką biedulę, prostą i z niczym.
— Dobra Kochana, możemy Skończyć z Tymi głupotami ? Już Tak długo się Znamy i chyba Jakieś zaufanie do Siebie Mamy ? No nie ?
— Jasne Skarbie. Całuski, więc powiedz co w niedzielę gotujemy na obiadek.
— Ok. rosołek umiesz, a Na drugie danie zrobimy Sobie sałatkę jarzynową z filetem kurczaka Panierowany z szynką i ze serem. Zrobimy oczywiście kompocik z jabłuszek.
— Wyśmienicie, A deserek będzie ?
— Ale Go zrobimy w sobotę, taki prosty z bitą Śmietaną.
— Ja Nie Lubię bitej Śmietany.
— Chyba Tego Mnie Nie pisałaś, będziesz Musiała polubić.
— Na Pewno zjem Skarbie, ale Nie przepadam za Nią, ok. postaram się Jego Polubić Dla Ciebie.
— I To jest Moja kochaną Dziewczyna, Kocham Cię.
— Miło Ja Ciebie, Też Kocham i Jestem w stanie wszystko zrobić, aby Cię Zadowolić.
— Na Pewno wszystko ?
— Jasne, A Co masz na Myśli.
— No nic, Tak Tylko się upewniam, więc podaj Mnie co będę Potrzebowała na ten obiad
— Ok, więc Tak na sałatkę Na Cztery osoby no może na Pięć: pięć średnich ziemniaczków, trzy średnie marchewki, Jedną Pietruszka, 1/4 średniego selera, Jedną Małą Cebulka, cztery średnie ogórki kiszone, dwa średnie jabłka, groszek z puszki, majonez średni słoik, cztery jajką gotowane, sól, pieprz - To na sałatkę jarzynową, a oprócz Tego To dwa filety z kurczaka /pojedyncze lub jeden podwójny/ cztery plastry z Dużej szynki /lub 8 z normalnej/ i cztery plastry Dobrego sera żółtego.
— To wszystko Skarbie ?
— Oczywiście Coś do pieczenia Tego Mięska /ja smażę na margarynie/.
— A To smażyć normalnie na Patelni będę ?
— Tak Kochana.
— Ok. wszystko Sobie jutro kupię i jak Nie będę Coś wiedzieć To napiszę albo przedzwonię.
— Jasne, spodziewam się Że będziesz często dzwonić i Proszę Cię Moja kochana jak będziesz się zabierała To pamiętaj abyś się pierw ze Mną skontaktowała. Nic Nie rób bez uzgodnienia.
— Ok, a Na deserek co będę Potrzebowała ?
— Kup po dwie galaretki jednego rodzaju i śnieżkę. Jego Mam dwie, Truskawkowe i dwie bananowe.
— Rozumiem, a śnieżka To do Czego jest.
— To bita Śmietana w Proszku, Nie ma takiej nazwy u Was ?
— Nie Wiem Skarbie, nigdy Nie kupowałam.
— Na torebce pisze Jak Ją zrobić, chyba Jeszcze Mleko będzie Potrzebne, więc przeczytaj w sklepie.
— Dobrze, ok. Całuski za pomoc.
— Nie ma Za Co, może Przyśpieszysz To Swoje Marzenie i dziś Mnie Je napiszesz ?
— Nie Namawiaj Skarbie, jutro po południu.
— Ok. trudno Jakoś Wytrzymam. Znasz wyniki kwalifikacji do jutrzejszych skoków.
— Nie, Zapomniałam Sobie i Nie Szukałam.
— Wygrał Happonen, dalej poleciał Kraniec, ale się wywalił. Oprócz Adama i Kamila którzy Nie musieli się kwalifikować Wszedł jeszcze Żyła był dwudziesty ósmy i Byrt był trzydziesty. W niedzielę jest konkurs drużynowy.
— Aha, ok. Dziękuję za informację Skarbie, a jutro o której skaczą.
— Jutro Pierwsza seria ma się zacząć o szesnastej.
— Będziemy oglądać ?
— Myślę że po Marzeniach.
— Hi, hi, hi, inaczej Nie dasz radę się skupić na skokach ?
— No właśnie Nie Wiem Jak To będzie, Może Tak się zdenerwuję że nie będę mógł tej Pięknej Miłości Przeżywać.
— Hi, hi, hi, no jasne. Może, Ty Kochanie masz Coś z marzeń dla Mnie ? Już dawno nic Nie pisałeś z naszej podróży.
— Zapomniałem gdzie, To ostatnim razem Byliśmy ?
— Wracamy z Minorki do domku.
— Gratulacje za Wspaniałą Pamięć.
— Ty, Też Wiedziałeś i Nie Nabijaj się ze Mnie.
— Masz rację Dobrze pamiętałem, ale Chciałem wiedzieć czy, Ty pamiętasz.
— Ja Mam Je w całości poskładane i kilkakrotnie przeczytane, więc pamiętam wszystko doskonale.
— Cieszę się z Tego i Jeszcze więcej Cię Kocham.
— No To na Pewno będzie w domku Coś Miłą Po Powrocie ?
—— Mówisz że Jak Tylko dojedziemy, To zaraz do basenu wskakujesz i co najmniej z godzinę w Nim Jesteś.
— Myślę że Tak by na Pewno było. Jak Tylko Dojechaliśmy, Wchodzisz do ogrodu idziesz w kierunku basenu Zostawiając za sobą ciuszki które Zbieram, ostatnie są, To Majteczki i Usłyszałem Tylko plusk wody. Wszedłem do domku Zrobiłem Sobie drinka i po Rozebraniu się Wszedłem pod Prysznic przy basenie, następnie siadłem na kocu i popijając drinka Przyglądałem się jak pływasz, po chwili się Położyłem i Zasnąłem.
— Obudziłem się kiedy Poczułem Ciepło które ogarnęło Mojego Malutkiego, takie Przyjemne i Miłe, na Mój brzuszek skapuje woda z Twoich Włosów która łaskocząc Powoduje Lekkie Skurcze brzuszka. Kiedy otwarłem szeroko Oczka widzę Twoja Piękna Buzię w której z trudnością Mieścisz Całego Mojego Malutkiego, a Woreczek z Jajuszkami Przyciskasz Mocno do Swojej Buzi. Śmiejącymi Oczkami Spoglądasz z pod czoła na Mnie dumna ze Masz Całego w Buzi i Że robisz Mnie taką niespodziewaną Przyjemność.
— A wiesz ze sobie Pomyślałam o Tym samym.
— To Znaczy o czym.
— No że Jak Tak śpisz Sobie JeJ Wyszłabym z basenu i podchodząc po Cichutku, Wsadziłabym Malutkiego Sobie do Buzi.
— Kochana Jesteś i będziemy pasować do Siebie bo Myślimy podobnie.
— Też Tak myślę, Proszę pisz dalej. Widok ten który Zobaczyłem Spowodował ze Malutki Zaczął w Szybki sposób Nabierać Twardości i Mimo Tego Że Walczysz z Nim To dajesZza wygraną. Otwierasz Lekko Buzię i Mój Malutki Zaczyna się uwalniać i spokojnie przybierać na Swoim Wyglądzie, staje się coraz Większy i Grubszy i w Buzi zostaje Ci się Tylko do połowy, A drugą Połowę Trzymasz w Swojej Dłoni skręcając Ogierka, To w prawą, To w lewą stronę. Część która jest w Twojej Buzi dostaje same Przyjemne bodźce, To omiatanie Języczkiem Główki Malutkiego i zaczepianie o Napletek, To Znowu Zaciskanie Mocno Ust i Wyciąganie Go oraz Wkładanie na siłę Spowrotem do Buzi, To Znowu Zaciskanie Mocno ząbków i Wbijanie ich w Ogierka.
— Nie Wiem, ale jak To Sobie wyobrażam To od razu robi Mnie się Ciepło i przyśpiesza Mój oddech, normalnie Zaczynam się Podniecać.
— A Paluszkami Jeździsz po Malutkiej.
— Nie, Nie Myślałam się napalać, ale jak Tak dalej będziesz pisał To Wybuchnę, więc słuchaj i Mokre Paluszki połóż Sobie na Malutkiej.
— Ok.
——— Ślinisz Mocno Malutkiego i Teraz Próbujesz Wsadzić Całego do Buzi, Dokładnie wiesz ze Musi On znaleźć się Między, Twoimi Migdałkami żeby się zmieścił, Próbujesz Tak jak kiedyś. Te, Twoje Pieszczoty i obraz Twojej Kochanej Buzi Powodują coraz Większe ciśnienie krwi i przychodzi coraz Większe Podniecenie. Muszę przyznać że Te próby Połykałnia Malutkiego bardzo Ci się Udają i już Nie dużo Potrzeba abyś osiągnęłą Cel. Obserwując Cię Zauważam że Twoje Podniecenie, Też przybiera na Sile, Myślisz jak będzie Przyjemnie kiedy usiądziesz na Grubym, dużym Ogierku i zaczniesz Go Ujeżdżać.
— Och To będzie, To, już Mnie Jest Fajnie. Wstajesz i okraczając Mnie w pasie Siadasz Szybko na Malutkiego, Podniecenie, Twoje Nie Potrzebuje dużo, aby zachwycić się ORGAZMEM i Zaczynasz Go Ujeżdżać Ruszając z Całej Szybkości. Próbuję myśleć o czym innym bo odczuwam ze Mój Wytrysk jest Bliski, a kiedy Zaciskasz Swoją Malutką Mięśniami Tąrcie o Ścianki Ukochanej Malutkiej jest Tak Duże Nie mogę Wydłużyć przetrzymania Przeżycią ROZKOSZY i doprowadzasz Mnie do szału Szybko i Nie spodziewanie Zaciskam ząbkami Wargi, aby okrzyk Mojej Radości był Przytłumiony, Zaciskam Dłonie, Trzymając Je na Twoich PIERSIĄTKACH i Śmietanka bez Przerywania Twoich ruchów Wytryskuje w CIPECZKI.
— Jeszcze, Troszkę Mnie brakuje. Zdziwiona Jesteś bo w Sekundach przestajesz już Go Czuć w Malutkiej, Nie dość ze Masz w Środku bardzo Mokro To Malutki Zaczyna się kurczyć w Szybkim Tempie i zrozpaczona w połowie Wspaniałego ORGAZMU coraz Wolniej Pracujesz Biodrami i mętnymi Oczkami patrzysz na Mnie żałośnie.
— Nie żartuj, Tak Troszkę Mnie brakuje. Daj Mnie CIPECZKĘ - mówię - Języczkiem Ci pomogę. Ucieszona szybciutko Przesuwasz się w kierunku Mojej Twarzy, Klękając okrakiem obok Szyji przed Moimi Ustami i podajesz Mnie Malutką. MyszkĘ masz Gorącą i Wargi Sromowe napuchnięte z ROZKOSZY. Ponieważ Mam Ręce obezwładnione i mogę Trzymać Cię Tylko za Pośladkami, Samą Rozszerzasz MyszkĘ Mocno i szeroko i Dociskasz do Mojego Języczka którego natychmiast Mile Czujesz jak zanurza się Głęboko i dopiero Mój Nosek ogranicza Ja dalsze Wejście do Dziurki, ale Czujesz Teraz dodatkowo jak Czubek Mojego Noska Ociera Twoja ŁECHTACZKĘ i Jeszcze Mocniej Dociskasz wtedy Swój Skarb do Mojej Twarzy Rozciągając jak Najmocniej CIPECZKĘ.
— Och, aaaach. Mój Kochany już Dochodzę. Wiesz o Tym że Masz w Niej Moją Śmietankę i To Cię Jeszcze więcej Podnieca Że koktajl który powstaje z Twoich Soków i Moich Muszę Połknąć. Tak To Cię Podnieca Że Wybuchasz ORGAZMEM połączonym Wytryskiem, Mocno i długo Go Przeżywasz Nie wiedząc co się dzieje. Twoje Soki Spływają Mnie do Buzi wymieszane razem z Moja Śmietanką, a naddatek Spływa Mnie po Buzi i Szyji. W jednej sekundzie Powoli, pomalutku Ustępują ROZKOSZE z Twojego Ciała, Ustępuje Podniecenie z Twojego ORGAZMU i Zauważasz że To co Przeżyłaś To było jak najpiękniejsza bajka.
— Skarbie, Nie mogę Sobie wyobrazić jak Mocno napalę się w Realu kiedy już Teraz Tak Mocno Przeżywam Miłość z Tobą.
— Wiesz, Tak myślę, aby To Nie zaszkodziło w naszej Miłości. Później Nie będziesz Chciała Malutkiego Tylko Paluszkami Sobie będziesz Robiła, hi, hi, hi.
— Nie mów tak, przecież To się wszystko dzieje bo myślę o Twoim Ogierku, wyobrażam Sobie nasZa Miłość i To są bodźce. Myślę że Jak Cię dorwę To Nie zdążysz się napalić, a Ja już zdążę z dwa Razy Przeżyć ORGAZM.
— Nie Uda Ci się To Kochana, będziemy, Też pracować nad nauka Panowania nad Swoim Ciałem.
— Koniecznie, To będzie Nam Potrzebne, pisałeś Mnie Już o Tym.
— Tak, Wiem. Jednak Tego będziemy Jeszcze Musieli się uczyć żyjąc już ze sobą w Realu.
— No właśnie, Teraz możemy Sobie Pozwolić na Marzenia bez limitu i chyba Nie Skończyłeś Tych naszych marzeń.
— Jeszcze, Troszkę. Nagle przejęłaś się Mną i mówisz: -kochany, dziękuję, ale Nie gniewaj się na Mnie.
— Za Co Pytam Za Co Mam się gniewać ? Za To że się Kochamy ?
— No, Nie - mówisz, ale za To Że Wykorzystałam Twój Języczek, a Nie Umyłam się.
— Kochana - tłumaczę Przecież Byłaś czysta, Wyszłaś z wody. Nie rozumiem Cię Skarbie.
— No ale przecież Twoja Śmietanka Była w Malutkiej Powiedziałaś - Nie brzydziłeś się Tego Zapytałaś.
— Szybko Odpowiedziałem - Kochana Nie myśl Tak więcej, przecież jak Ty Moja Śmietankę Smakujesz To dlaczego Ja Nie Mam JeJ Smakować jak Tak wychodzi. Nie brzydzę się niczego co nasze Dodałem. Rozmawiając na ten temat Siedzisz dalej z Malutka Przed Moimi Ustami, a Swoimi dłońmi Głaskasz Moje Policzki i RaZ Za jakichś czas Twoje Palce zanurzasz w Moich Włosach. Czuję Przyjemny zapach Twojej Malutkiej i wydzieliny Miłośnej, widzę Wspaniale Cycusie Zwisające leciutko nade Mną, a Moje Dłonie Głaskają, Twoje Pośladki i plecki.
— Nie Ciężko Ci Pytasz się Troskliwie.
— Nie Kochana, może, Trochę Twardo pod głową, ale Wytrzymam Odpowiedziałem.
— Postanawiasz wstać i wtedy Zauważasz jak pod Moją głową jest Mokro i pytasz się:
— Tak dużo Mnie się wylało ?
— Nieważne Skarbie - mówię- najważniejsze, To że Mnie Kochasz i się nigdy Nie wstrzymuj przed pełnym Przeżyciem ORGAZMU.
— Będę o Tym pamiętała Odpowiadasz, ale, Ty, Tak samo nigdy Mnie nic Nie zabraniaj jak Chcę To z Miłości zrobić. ok. Kochany ? Spytałaś na zakończenie.
— Będę pamiętał i od dzisiejszego wieczoru Jesteśmy jednym Ciało i Jedną dusZa Przytaknąłem bo przecież To prawda i żeby każda para Tak Siebie, Traktowała To by zdrad i rozwodów Nie było. Kładziesz się koło Mnie na Prawym Moim ramieniu Spoczywa Twoja Madrą Główka, a prawą nóżkę Kładziesz na Moich kolanach Natomiast prawą Ręką bawisz się Malutkim i Milutko się do Mnie przytulasz.
— Kiedy wracamy Pytasz po Dłuższej chwili.
— Myślę Kochana Że Wystarczy Na dzień dzisiejszy.
— Dziękuję, Nie Spodziewałam się Tak Pięknie zakończonego dnia. Jesteś Wspaniały.
— Dziękuję za uznanie Ja, Też uważam że Ten dzień był Wspaniały i Cieszę się że Ci Zrobiłem dużo Przyjemności. Rozumiesz wszystko co opisywałem.
— O tak, bardzo dużo Przyjemności. Całuski. Idę się kąpać i Zobaczymy się jutro.
— Jasne Moją droga, Dobranoc i Całuski.
— Gorące Całuski Ukochany.
—— Cześć poranny ptaszku Mój Kochany.
— Cześć Romcio, właśnie Wróciłam że zakupów i będę stawiać jąrzynki na sałatkę.
— Wcześnie Moja Ślicznotka Wybrała się na zakupy. Powiedz Mnie najdrożsZa Czy To Nie Miało Być robione w niedzielę na obiad ?
— Zmieniłam zdanie, jutro idę po kościele do Mamy na obiad i Ania Prosiła abym Wpadła.
— Rozumiem.
— Wstałam Wcześniej bo Mam dziś dużo pracy, przecież gotuję obiadek, babcia Powiedziała że Jak myślę taki obiadek zrobić dla nich To Muszę wstać jak jeszcze będzie Ciemno
ha, ha, ha i chyba Wstałaś jak już ze sklepu Wróciłaś.
— A tam, widno już było, Wzięłam pieska i Poszłam na zakupy.
— Ok. Dobierz jarzyny do Siebie wielkością i Je Dobrze umyj, postaw Sobie w osobnych Na Czyniach i posól, ale więcej
— To Nie mogę w jednym ? Jak wielkością ?
— Lepsza jest Jak Smaki Nie są wymieszane w czasie gotowania, Jednak jeżeli na Przykład marchew i pietruszka są, Tej samej wielkości możesz Je postawić razem, ziemniaki osobno bo wszystko musisz kontrolować, aby się Nie przegotowało. Jak będą jarzynki za Miękkie, To ze sałatki zrobi się papka.
— Musisz Być ze Mną abym nic Nie Zawaliła, więc Dokładnie rób co mówię. Wybierz ziemniaczki Mniej więcej Jednakowej wielkości, umyj Je Dobrze i włóż do garnka Tak, aby Je woda przykryła, Śmiało możesz dać do nich trzy łyżeczki soli.
— Postawiłam Jak długo mają się gotować ?
— Jakiej wielkości Je Miałaś ?
— Takie średnie, Nie Malutkie i Nie Wielkie, ale Jednakowe.
— Jak się zaczna Gotować To z dwadzieścia Minut.
— Teraz jarzynki ?
— Tak, umyj Je i zalej wodą. Soli też z trzy łyżeczki.
— Co dalej, Postawiłam.
— Jeszcze Musisz postawić seler. Oczyść Go Tak żeby czasami Nie było ziemi i do Jakiegoś małego garnuszka postaw soląc.
— Postawiłam Jeszcze w ostatnim takim garnczku jajka, więcej takich małych Nie ma.
— No ok, a ile ?
— Cztery.
— Ok. co Teraz Mam Robić.
— W drobną kosteczkę pokrój średnią cebulkę i cztery ogórki kiszone Jego Ogórki przeważnie obieram ze skórki, więc też obiorę, zaraz będę.
— Już pokroiłam, wszystko już się gotuje.
— Obierz Sobie Jeszcze Jabłuszko takie Większe albo dwa małe.
— Mam, Teraz chyba Mięskiem możemy się zająć.
— Ok. Jakie masz filety ? Pojedyncze czy podwójne.
— Jeden filet podwójny.
— To Je oddziel od Siebie i przekrój na Połowę w poziomie. Rozumiesz ?
— Chyba tak. Myślę, aby były cztery, Takie kotlety do ubicia.
— No tak. Teraz Mnie powiedz Moja NajukochańsZa Czy Chcesz zwijane czy, Takie jak kotlety schabowe. Roladki czy kotlety ?
— A Roladki będą w bułce suszonej opiekane ?
— Tak, Jednak dłużej To trwa, więc robisz takie jak Ja.
— Jasne.
— Rozbij Delikatnie, Te filety, posyp leciutko kucharkiem, czosnkiem Jego Jeszcze posypuje Ostro papryką.
— Boję się Ze za dużo posypię.
— Troszkę Kochana, z czasem Nabierzesz wprawy. Teraz lepsze będzie nieprzesolone albo nieostre niż przesolone lub Ostre.
— Masz rację, co dalej.
— Jajuszka trzy Sobie rozbij Jego Sobie daję do talerza takiego na zupę, A do drugiego takiego talerza wsypuję bułkę tartą i co dalej.
— Sprawdź jak tam jarzynki.
— Jeszcze z dziesięć Minut.
— -lepiej krócej, Tak za siedem Minut powyłączaj i wylej wodę Zostawiając Je odkryte. Ja daję na taras, aby Szybciej przestygły.
— Rozumiem Skarbie, zrobię Tak jak zalecasz, dam na balkon.
— Na Parterze Masz balkon.
— Tak.
— Jak ostygną jarzyny, To daj znać.
— Dam Sobie radę, obiorę je, pokroję i przez sitko w kosteczkę przecisnę.
— Pilna Uczennica.
— Jasne, a Mięsko kiedy będziemy smażyć.
— Piętnaście Minut przed obiadem.
— Ok. rozumiem, Teraz będę przez Jakieś pół godziny Zajęta.
— Jak będziesz Miała sałatkę pokrojoną, To daj sygnał na telefon.
— Szybko Ci To poszło.
— Skarbie przecież Jestem sprawna, Tobie, To z pewnością idzie Szybciej.
— Następnym razem pójdzie Ci Jeszcze szybciej. Teraz musisz Otworzyć groszek, wylać wodę z Niego i wsypać do jarzyn.
— Jak Tego wodę Mam wylać ? Odcedzić przez sitko ?
— Ja otwieram Tak Nie do końca, Uchylam Delikatnie wieczko i wylewam wodę z groszku. Przytrzymuj wieczko, aby Ci groszek Nie Wyleciał.
— Już.
— Teraz dodaj majonez, daj z cztery Duże łyżki i Troszkę wymieszaj, myślę że Jeszcze z dwie będziesz Musiała dodać.
— Też Tak myślę.
— To dodaj, popieprz i posól do Smaku. Wymieszaj i daj skosztować babci.
— Nikomu Nie będę dawała kosztować, obiad i już
— O której będziesz podawać obiadek ?
— Około czternastej.
— To piętnaście Minut przed dal znać. Teraz Muszę podskoczyć do rodziców.
— Ok. Dam sygnał.
— Jestem.
— Ok.
— Teraz możesz Śmiało Sobie Panierować filety.
— Opisuj, a Jego będę Tak Robić.
— Do jajka i do bułki i na Rozgrzany, Tłuszcz.
— To najpierw Muszę rozgrzać patelnię i tłuszcz na Niej ?
— Oczywiście, tłuszcz musi Być Rozgrzany, a Nie roztopiony, więc do jajka i do bułki.
— Tak ze dwa Razy i na Patelnię.
— Jajko, bułka Jajko, bułka i patelnia.
— Dobrze Zrozumiałaś, więcej jak dwa filety Ci się chyba Nie zmieszczą.
— Z pewnością Nie.
— Kochaną Rób Tak jak Ja, przysmażyć z jednej strony do złotego Koloru i Obrócić Na drugą stronę, a kiedy będą się smarzyły z drugiej strony, To na Górę tej usmażonej połóż szynkę i plasterki sera.
— Ok. już się Miałam pytać co z Tego szynką i serem.
— Spokojnie, Moje serduszko.
— Fajnie się serek Rozlewa .
— Praktycznie masz obiadzik gotowy, jeszcze dwa filety usmaż w ten sam sposób i podawaj na stół.
— Powiedz Mnie Jaką pogoda u Ciebie ?
— Nie pada i jest koło Żera.
— U Mnie piękna wiosenną Pogoda, prawie osiem stopni i świeci słoneczko.
— To Fajnie, Zauważyłam że u Ciebie Zawsze Jest Ładniej i Cieplej.
— Też To Zauważam Jak i w zimie, Tak i w lecie.
— Jak będę Mieszkać u Ciebie, To Mam nadzieję że Też Tak będzie.
— Miejmy nadzieję.
— A kiedy zrobimy deser.
— Myślę że po skokach.
— Już się Zaczynają.
— Wiem.
— Ja Sobie oglądam skoki, A Czy wiesz że Justyna Była trzecia w sprincie.
— Brawo, Nie Wiedziałem bo z Tatą Rozmawiałem. Kochana Jesteś ? Buziaki.
— Całuski.
— Jestem.
— Długo Cię Nie było.
— No Tak bo kumpel po notatki wpadł Tak zleciało.
— Rozumiem, To nawet skoków Nie za bardzo Widziałeś.
— Wiem że adam jest szósty, a Kamil jedenasty.
— Koch, Hilde i Schlierenzauer To Pierwsza trójka.
— No tak, więc co, robimy deser ?
— Ok. postaw wodę na Galaretki, pamiętaj, aby było ok. piętnaście procent Mniej niż w przeciętnej.
— Rozumiem, na Jedną Galaretkę To pół litra wody jest, więc Na dwie do z litra odlać trochę.
— Tak, gdzieś dziesięć do piętnastu procent i jak się zagotuje, To wsypuj Pomału Proszek i Mieszaj, aż się Dokładnie rozpuści, To trochę będzie, Trwało.
— Wiem, Robiłam już galaretkę.
— No To jak ostygnie, To nalej na Jakaś tackę, aby było Można Pociąć na kostki i Jedną i drugą.
— Rozumiem. Ty, Też robisz ?
— Tak.
— To wymienimy Sobie zdjęcia naszego deseru ?
— Jasne.
— W poniedziałek masz egzamin ?
— O jak Dobrze pamiętasz. Tak Mam, o ósmej Muszę Być na uczelni.
— A Jesteś Przygotowany ?
— Jakbym Nie mógł. Nie martw się, wszystko jest ok.
— Chciałam się Tylko upewnić.
— Dziękuję za Zainteresowanie Kochana. Powiedz Mnie co Być Chciała orzymać od Ukochanego na Walentynki.
— Miło by było Dotknąć Cię, przytulić. To by było, To Największe szczęście i najśliczniejszy prezent.
— No To Mnie Teraz przykro.
— Wiem, Realnie, To jak jakichś bukiecik dostanę z liścikiem To będzie dużą Radość. Powiedz Mnie co Jego Mam Ci podarować na imieniny i urodziny.
— Pamiętasz ?
— Pewnie, co bym Miała Nie pamiętać.
— Całuski Mnie podarujesz ze swoim zdjęciem i parę słówek przez telefon powiesz.
— Wystarczy Ci ?
— Wystarczy, a Resztę odłożymy i jak przyjedziesz do Mnie, To nadrobimy.
— Hi, hi, hi. Chciałbyś ?
— A Ty nie ? No Wiem że To inaczej Chcesz, Tak więcej normalnie. Zobaczymy Kochana. Wyślę Ci na konto pieniążki i kupisz Sobie Coś na Walentynki i Coś Na dzień Kobiet.
— Nie Wygłupiaj się, Nie wysyłaj żadnych pieniędzy.
— Zawsze, Tak musisz Mnie się sprzeciwiać ?
— Romcio, ale To Nie jest poważne abym wykorzystywałą Cię finansowo.
— Nie wykorzystujesz bo o nic Nie prosisz, sam Chcę Ci dać.
— Ojeju, widzę że nie wygram z Tobą.
— Pewnie że nie, wyślę Ci w Tym Tygodniu.
— No dziękuję. Oglądasz siatkówkę ?
— Na którym kanale leci ?
— Nie Wiem, ale Wiem że dziś Bielsko gra z Rumią. Teraz Muszę zrobić bitą Śmietanę.
— Śmietanę zrobisz jutro Kochana To chwilka i już będzie, a Tak może się Troszkę wody z Niej zrobić.
— Dzisiaj będzie przecież Ona.
— Rzeczywiście zmieniłaś To wszystko Na dziś. Jednak masz czas z bitą Śmietanką.
— Jak galaretka ochłodzi się, będziesz Musiała JeJ Włożyć do lodówki, a po godzinie pokroić na kostki.
— Rozumiem, Jednak Nie Wiem Jak To będzie bo te galaretki Mam w takich plastykach po Lodach.
— Martwisz się że gruba warstwa jest ?
— Właśnie.
— Nie przejmuj się, jeżeli wody Ujęłaś Tak jak mówiłem To będzie na Tyle, Twarda ze Można będzie Jego Pokroić na Plastry, a potem te plastry wzdłuż i na kostki.
— Jasne, dam radę.
— Może Coś na inny, Temat ? Obiecałaś Coś.
— Aaa... no To Fajnie mogę o Miłości popisać.
— Przychodzę do naszej sypialni. Już W Wejściu widzę Mojego Ukochanego jak leży Sobie na naszym Łożu. Podchodząc bliżej Wyczuwam Znajomy zapach płynu do kąpieli który Używa Mój najukochańszy. W sypialni jest Cieplutko, zapalam kilka świec dla lepszego nastroju. Puszczam płytę z muzyką i podchodzę do naszego łoża.
— Początek obiecujący.
— To co będę opisywać To czerpię z Twojej nauki no i jeszcze z Jakiegoś filmiku.
— Z Mojej nauki ?
— Pisałeś Mnie Jak To Być Chciał Być Kochany przez Ukochana.
— No tak, więc słuchaj dalej, a Jakbym Coś źle Sobie Wyobrażałam To Mnie popraw.
— Słucham z Ciekawością i zwrócę Ci uwagę. Siadam przy Twoim lewym boku. Prawą Dłonią Głaskam Cię po klatce PIERSIOWEJ Głaskając Włoski na Niej i podrażniając Sutki, Natomiast Moją lewą dłoń Głaską Cię po Policzkach. Teraz Twoja lewą dłoń chwyta Mnie za prawa PIERŚ, ale Nie Na długo bo Ja Układam wzdłuż Twojego Ciała i Miło się Uśmiecham patrząc Ci prosto w Niebieskie Oczka. Pochylając się Ustami nad Twoja klatka PIERSIOWĄ z dużym Zapałem chwytam Cię ząbkami za prawy Sutek, ale w Między czasie kątem oka Spoglądam na Twojego Ogierka i Zauważam ze stoi na Baczność.
— Akurat o To Nie było trudne żeby Mnie Stanął. Jednak w Mojej uwadze znajdują się Twoje Sutki Tak na Przemian Je Pieszczę To chwytając ząbkami, To omiatając końcem Języczka, To Całując Namiętnie i Delikatnie po czym zasysam Gwałtownie i pociągam, aż Mnie wypadają z Ust. Czuję drgania Twojego Ciała i jak Sutki stają się Jędrniejsze i Sztywniejsze. Po chwilce Całuski Moje przechodZa w Górę i Zatrzymują się na Szyji, Dłonie spieram na Twoich ramionach, a Moje PIERSIĄTKA Miło w Tym czasie Przesuwają się po Twoim Rozgrzanym torsie Ocierając się o Niego Sutkami.
— brawo Kochana, Śmiało. Teraz się wpiję w Twoją Szyjkę i oznakuję Sobie Ciebie że Jesteś mój. Myśląc o Tym Rozszerzam Swoje Usta Przyciskając z lewego boku do Twojej Szyji i zasysam skórę. Pierwszy Raz robię To Delikatnie i podnosząc głowę patrzę się czy jest jakichś ślad, ale widzę mało Czerwony sladzik, więc wpijam się drugi Raz Mocniej i malinka wychodzi wyraźna. Całując podbródek przechodzę Na drugi bok Szyji, gdzie Znowu zasysam Troszkę Mocniej i na trochę dłużej.
— No, no. Nie Pomyślałem o takich oznakowaniach. Malinki Mnie robisz ? Jeszcze nie Miałem. Chwilkę potem Układam Swoje Ciało na Tobie, Przekraczam lewą Nogą, Twoje Ciało i już siedzę na Twoim brzuszku. Teraz Pochylam się nad Ciebie, a Swoimi Dłońmi spieram się na Łóżku tuż nad Twoimi ramionami, a nóżki prostuję wzdłuż Twojego Ciała i wszystko by było Fajnie gdyby Nie Przeszkoda która Stała pionowo do Góry, Gorący jak wulkan Ogierek, jest gotowy w każdej chwili Wybuchnąć i wylać lawę.
— Ale To Fajnie Ujęłaś, masz zdolności powiem Ci.
— Staram się Skarbie, staram.
— I co zrobisz ?
— Czytaj dalej. Miło Mnie Jest że Tak Mocno Mnie Kochasz że Ogierek szaleje, ale mówię Przepraszam Cię Mój dzióbusiu i Sięgając Go Dłonią kładę kierując Główkę w Dół Między, Twoje Uda i Mocno Swoim Ciało Dociskam. Nóżki Swoje prostuję Między, Twoimi Nogami i Miło Czuje Jak Ogierek Mnie szturcha Mocno Naprężony w okolicy Wzgórka Łonowego. Teraz myślę Cieszyć się Twoimi Ustami i patrząc Ci prosto w Oczka pełne Pożądania i Miłości Zaczynam Muskać Śliczne Usteczka. Delikatnie Mój Nosek Dotyka Twojego, a Nasze Wargi w Tym czasie stykają się w Miłym Dotyku, takim spokojnym trochę Jakby w Nieśmiałym. Raz, drugi i trzeci cmokają się Nasze Wargi, Jednak Teraz chwytam Twoje Moimi Lekko Je Pieszcząc.
— No z Tym się Nie zgadzam.
— Z czym Skarbie.
— Malutkiego musisz Położyć odwrotnie bo Mnie Go złamiesz.
— Hi, hi, hi, a złamał już Sobie któryś Facet.
— Nie Wiem, podobno idzie zwichnąć. Nie Wiem, ale, Ta Pozycja jest bardzo niewygodna Na dłuższy czas. Po prostu szpanuje za bardzo.
— Rozumiem, ale jak Kochasz To Wytrzymasz.
— Z pewnością, Tak. Również Czuje Jak Moje Wargi Przytrzymujesz Swoimi i Je Delikatnie Naciągasz. Krótko trwają, Te Delikatne Muskania bo Teraz Mocniej Dociskam Swoje Usta do Twoich i szeroko otwierając Pochłaniam Twoje Lekko już napęczniałe z Podniecenia. Wtedy To Twój Języczek długi i Sztywny wpadą do Moich Ust i w nich się panoszy. Omiata Mój Delikatny Języczek i porusza się wokół Ust Między Wargami, a ząbkami. Śliny nasze Połączyły się w Jedną i Raz są w Moich Ustach, a kiedy Mój Jęzorek wpadą do Twoich Ust To Spływają Razem z Nim. Zasysasz Mój Języczek i przez chwilkę Pomyślałam ze Mnie Go wyssiesz, ale zluzowałeś bo na Pewno Zauważyłeś ze Mnie, To zabolało. W czasie kiedy nasze Pocałunki Nabierały coraz To Większego Tempa Zaczęłam Poruszać Swoim Ciało w Dół i w Górę w taki sposób, aby Drażnić Twojego Ogierka, a jednocześnie Swoją CIPECZKĘ.
— Z pewnością, To jest Przyjemne.
— Dla Mnie, Też Jak Sobie o Tym myślę i opisuję To Mnie się już Mokro robi.
— Ooo!
— Radość czy Zdziwienie ?
— Radość.
— Dziękuję, czytaj dalej. Nie patrzę na To czy Ci jest Wygodnie czy Ugniatam Twoje Jajuszka, a wręcZ zauważam że Jest Ci Jednak Fajnie. Przekładam rączkę pod Siebie i chwytam Ogierka Mocno do Swojej Dłoni. Jest Gorący i Twardy, przy docisku Palcami Wyczuwam żyły napełnione krwią i Czuje Ja drgania. Masuję Go Rozkraczając nóżki i wcelowuję Nim w Moją CIPECZKĘ. Jestem Lekko Pochyloną do Ciebie. Czuje Jak musnął Moją Dziurkę do Pupci i zaczepił się Główką w Mojej Szparce. Teraz spokojnie i pomalutku Zaczynam się prostować i w ten sposób Czuje Jak Ogierek zanurza się w Mojej Malutkiej. Ciasno Ociera się o Ścianki Gorący Spragniony zwiedzenia Mojej groty Miłości. Już jest cały w Środku, a Moje Ciało prostuje się i Wygina do Tyłu, Natomiast Twoje się sprężynuje i Mocniej wyciskasz Malutkiego w Górę Dociskając Go do Mojej Macicy.
— Och, ale jest Przyjemnie.
—— Och jak Przyjemnie, z Radości Pieszczę Sobie Moje PIERSIĄTKA, ale chwilkę po Tym Ty przejmujesz Moje PIERSIĄTKA w Swoją rękę, a nawet podnosisz Swoją głowę i Muskasz Moje Sutki Sztywne i bardzo Nabrzmiałe. W Tym też czasie Czuje Jak Twoje Paluszki drugiej ręki trafiaJa Na Moją ŁECHTACZKĘ i wtedy Moje Ciało jeszcze bardziej przechyla się do Tyłu i Czuje Jak Zaczyna Ogarniać Mnie chęć Przeżycia ORGAZMU. Podniecenie wzrasta Szybkim Tempem kiedy Zaczynam pracować Moimi Biodrami i Ogierek w Środku porusza się na wszystkie strony. Miło Mnie Jest i Fajnie, a kiedy Zauważam że Ciebie, Też Zaczyna Ogarniać euforia Podniecenia, Zaczynam Szybciej pracować Biodrami i podnosić oraz Opuszczać Swoje Pośladki Powodując że Jeden ruch Twój dobijający Ogierka w CIPECZCE Powoduje że zaczynasz prężyć Ciało niczym Tygrys do skoku, raz, drugi Jeszcze Mocniej i trzeci Raz po czym Opadasz i Mile kręcisz Resztkami sił Swoją Główką Ukazującą na Twarzy Miłe chciane wspomnienia. Otwierasz Oczka i kiedy To widzę zamykam Swoje i odpływam w świat ROZKOSZY niczym upojona Najlepszym i najsłodszym winem. Czuje Jak w Środku Ciepło robi się Między Moimi nóżkami i po chwili Opadam na Twoje Ciało Ciężko sapiąc, ale Jestem bardzo Szczęśliwa że Mogłam Tak Wspaniale Przeżyć z Tobą dzisiejsZa Miłość.
— Sięgam Ustami Twoje Usta Muskając Je i omiatając Swoim Języczkiem, Uśmiech na Twojej Buzi przekonywuje Mnie Jak bardzo Mnie Kochasz. Głaskam Dłonią, Twoja Buzię i bez żadnych skaz i Dokładnie Ogoloną. Wyczuwam jak Twój Ogierek wyślizguje się z Mojej Szparki i ledwie co Udaje Mnie się jeszcze przeZzaciskanie Ud Zatrzymać Go w Sobie. Jednak Nie Na długo i kiedy Wyszedł całkowicie, wstaję, chwytam Cię Za dłoń i idziemy razem do Łazienki. Nie, Nie po To, aby zakończyć nasZą sztukę Kochania, ale dlatego że za dużo Mamy na Sobie Soków, a że Mam w planie Kochać się z Tobą Całe popołudnie i wieczór, więc jeszcze dużo napoju się z nas wydostanie.
— Odważnie piszesz i Myślisz że bez oporu Być Mogła się Tak zachować jak opisujesz.
— Nie odpowiem na To pytanie na dzień dzisiejszy Nie Wiem, ale jak To działa na Mnie, To, więc chyba wyobrażam To Sobie jako Przyjemność, a Przyjemność To przecież Wspaniała sprawa.
— Masz rację. Co Mnie dalej zaserwujesz ?
— Nie mów Tak Skarbie, będę dalej bawić się Moim Ukochanym Ogierkiem. Wracamy do sypialni i Chociaż muzyka już Nie płynie z głośników To jest Nam bardzo wesoło, Uśmiechamy się do Siebie i Muskamy w Usta dochodząc w ten sposób do Łóżka. Proszę Cię abyś Położył się na brzuszku co też Tak robisz kładąc Główkę na Swoich rączkach. Stoję chwilkę przed Łóżkiem i przyglądam się Pięknemu Ciału które leży Rozłożone i jest przeznaczone dla Mnie. Miło Mnie Jest ze Mam Tak Wspaniałego i wymarzonego księcia w zasięgu Moich rąk. Stopy zadbane lepiej niż u Niejednej Dziewczynie, paznokcie na krótko przycięte, Muskularne łydki i Uda wysportowane prawie bez Włosków no i właśnie, właśnie Pośladki Pięknie uformowane, aż z wrażenia Spoglądam na Swoje, są, Tak samo chyba Piękne. Dalej Mój wzrok podąża w Górę plecków w linii kręgosłupa i Mięśni na łopatkach po czym dojeżdżam do Szyji na której Delikatnie wysoko wspierają się Włosy. Och jak Miło patrzeć na takie Ciało, Miło do Tego stopnia ze Mnie podniecenie Ogarnia i Siadając obok Twojego boku, schylam się i Zaczynam Pieścić Ustami Ciało Zaczynając od Szyji. Raz dwa Znalazłam się przed Pośladkami które Całuję Tu i ówdzie, a nawet kąsam co Powoduje ze spinasz Je wtedy i natychmiast Rozluźniasz. Języczek Mój zanurza się w Twoim przedziałku Pomiędzy Udami, kierując się z Góry ku Dziurce do Pupci, ale Zaciskasz Mocno Pośladki co Powoduje że Mnie uniemożliwiasz Pieszczenie. Z Radością kąsam Cię z Tego Powodu Raz i drugi po czym Ustępujesz i Teraz Mój Języczek może się Swobodniej Poruszać Sięgając Dziurki w którego staram się wepchać koniec zrolowanego Języczka. Słyszę z Twojej strony Miłe Postękiwania związane z Podnieceniem które się zwiększają kiedy Rozchylam Twoje nóżki i Wkładam rączkę Pomiędzy Uda Sięgając po Mój Skarb. Nie widzę Go Jednak, ale Czuje Jego Gorąc i Grubość co oznacza że Jest w stanie na Baczność. Chwytam Go do Dłoni i staram się Obrócić w drugą stronę Tak, aby był widoczny Między, Twoimi Udami. Pomagasz Mnie w Tym podnosząc Lekko Pupcię do Góry i Teraz już jest, leży na Pościeli, a na Nim Jajuszka. Malutkim się Nie pobawię bo jest naszpanowany leżąc w taki sposób, ale biorę do Paluszków Jajuszko i Go Pieszczę, a sekundę potem drugie. Nachylam się i Swoją, Twarz przywieram Między, Twoje Uda Tak że Udaje Mnie się zasysać jąjuszka, najpierw prawe Mam w Buzi i Lekko pociągam do Góry Czując że Ci chyba Nie za Fajnie, Tak jest, no, ale, Trudno, krzywdy na Pewno Ci Nie zrobię, a że Troszkę Mocniej Czujesz Moje Pieszczoty, To chyba Przyjemnie. Myślę Tak Sobie i biorę drugie w Swoje Usta postępując z Nim w taki sam sposób, a może, Troszkę Mocniej. Malutkiego Nie Mam jak Pieścić w tej Pozycji, więc Moje Pocałunki spadają, Teraz Zdecydowanie na Twoje Uda. Wyczuwam że łaskocze Cię To Troszkę, ale nic Nie mówisz, a kiedy Zeszłam z Pocałunkami do pięt To się Twoje Ciało Uspokoiło, aby poruszyć Cię Jeszcze więcej, schodzę z Łóżka i klękam przed Twoimi stopami, przejeżdżam Języczkiem po stopie co Powoduje że O mało co bym Dostała kopniaka bo Tak Cię To za gilgało, Jednak Nie Ustąpiłam Tak samo Mój Języczek przejeżdża Twoja stopę od Paluszków do pięty i Znowu ruch Twojej Nogi się Powtórzył. Będąc w tej Pozycji Proszę Cię abyś się Obrócił na Plecki.
— Co powiesz na Moje pomysły.
— Jestem Zaskoczony. Opisujesz To w taki sposób jak Doświadczona Kobieta Mojego serduszka.
— Jestem pojętną Uczennicą, a wyobraźnię też Mam dużą. Łącząc To wszystko plus Moja Miłość do Ciebie, To daje, Takie Marzenie.
— Jestem Dominiczko Zachwycony i Mnie po prostu Zatkało, a przecież powinienem już się do Tego Przyzwyczaić.
— Jeszcze więcej Cię zaskoczę, ale może Na dziś Wystarczy ?
— A mogę Cię o jeszcze prosić ?
— No ok, więc słuchaj. Patrzę się na Twoja Buzię która jest Uśmiechnięta, ale Oczka Lekko zamglone wskazujące Na działanie Hormonów w Twoim Organiźmie, na Reakcje chemiczne które Powodują że Ciśnienie krwi buzuje w Twoim Organiźmie i Powoduje, Tak Duże Podniecenie dające się Zauważyć Teraz kiedy, Tak Leżysz z rękami pod głową, nad Twoim Ciało unosi się duży Ogierek. Zauważam również odrobinę wstydu, ale Wiem po Sobie że To Nie wstyd Tylko "jakby czasami Coś Sobie Nie Dobrego o Mnie Moja Ukochana Pomyślała". Ja Na Przykład zawstydzam się jak patrzysz na Moje PIERSIĄTKA Czy, aby Naprawdę są, Takie Piękne jak mówisz, albo jak oglądasz Mnie Malutką czy, aby na Pewno jest Dla Ciebie, Taka słodka. Przynajmniej u Mnie, To Nie, Taki wstyd że To widzisz, ale czy Ci Odpowiada, czy Ci się oby na Pewno podoba.
— Dziękuję za wytłumaczenie i przyznaję Ci rację.
— Wiem ze Mam rację. Czytaj jeszcze, Troszkę.
— Mogę czytać i Przeżywać Cała noc.
— Przekonamy się kiedyś czy bez czytania Wytrzymasz Cała noc. Rozmyślając Tak nad Tym wszystkim, Rozchylam Twoje nóżki i klękam Pomiędzy Nimi stawiając Je na stopach, a kolanka szeroko Rozszerzam. Po obu stronach Mam Teraz kolanka które z Miłością Całuję Raz jedno Raz drugie. Jednak To co znajduje się przede Mną jest Wspaniale i Nie do opisania. Lewą Rączką zagarniam Ogierka który praktycznie, Tak Jakby wisi nad Twoim brzuszkiem długi, masywny, Rozgrzany, Główka, aż zakrywa Pępuś. W sekundzie Mam Go w Pozycji pionowej tuż przed Moimi Oczkami i dopiero Teraz jest w Całej Okazałości. Prawa Otwartą Dłonią Głaskając Malutką Przesuwam, aż do Jajuszek które podchwytuję w otwartą dłoń Jednak Mnie się w Niej Nie MieszCzą, więc chwytam drugą Dłonią. Ogierek przechyla się Znowu ku brzuszku, ale Ją Robię PIERŚCIEŃ z kciuka i Palca wskazującego na Woreczku przy samym Ogierku i w ten sposób pociągając do Siebie stawiam Go Znowu pionowo do Góry. W prawej rączce Mam pełny Woreczek z Jajuszkami, a lewą Zaczynam Pieścić Mój Skarb. Lekko Go zaczepiam Głaskając Ogierka wzdłuż, Zaczynając u ujścia na Główce, a kończąc na Woreczku. Patrzę się przy Tym na Twoje Reakcje które wskazują że Podniecenie Jakie występuje u Ciebie jest bardzo Duże.
—— Kiedy nachylam się nad Główką Ogierka widzę jak Zaczynasz przygryzać Sobie Wargi i Coraz To Głośniej słyszę Twój oddech. Szczyt przychodzi Szybciej niż się Spodziewałam, praktycznie Mam Główkę Ogierka w Buzi i omiatam Jego Swoim Jęzorkiem, lecz w sekundzie słychać Jęk i w tej samej chwili wynurzając Malutkiego z Buzi widzę jak Fontanna Białej substancji wybija się w Górę i To Tak wysoko że Jestem Zaskoczona. Za Pierwszym Wytryskiem drugi podobny, trzeci już niższy, A Czwarty unosi się Lekko nad Główką Malutkiego. Pierwszy Wytrysk Opadł na Twój brzuszek, a następne na Moje rączki ostatni zaś Został na Moim Paluszku lewej rączki którego Zdecydowanie, Trzymałam wojującego Ogierka. Kiedy Podniecenie Ustało i Zacząłeś się Uśmiechać do Mnie, Ogierek Szybko Zaczął maleć i wnet Miałam Go przy Jajuszkach które Zdecydowanie, Teraz Wyglądały na bardzo Duże. Wycieram Ci brzuszek że Śmietanki i Swoje rączki. Szybko Jednak nachylając się nad Tak uroczym małym Malutkim biorę Go Całego do Buzi, Próbuję Jeszcze wsadzić do Ust Jajuszka, ale, Tym razem Szybko Mnie Twój Skarb rośnie w Ustach i po pięciu Sekundach już się w nich Nie Mieści. Podziwiam Go jak rośnie i z Jakiej Dużej Postaci może się stać taki Malutki i odwrotnie jak z takiej małej okruszynki może stać się Taki duży, Twardy i niezginalny. Jednak w tej chwili Chociaż jest duży, To Nie jest taki Sprężysty i Twardy jak przed ORGAZMEM.
—— Zastanawiam się kiedy następnym razem Przeżyjesz ORGAZM i ile Takich będziesz mógł Wytrzymać. Teraz prawą Dłonią chwytam Malutkiego i Chociaż Nie jest Tak Nabrzmiały, To Jednak Nie Jestem W stanie obłapić Go Całkiem w PIERŚCIENIU z Moich Paluszków. Tak jak mogę uciskam Mocno i Ściągam Skórkę w Dół Malutkiego co Powoduje że napletek Naciąga Ja i Dokładnie widzę ujście na Główce Ogierka. Przystawiam Języczek Mocno Go szpanując i Czubkiem podrażniam Dziurkę w Malutkim, A drugą rączka Pieszczę Woreczek z Jajuszkami które Miętoszę w Paluszkach. Wnet też Ogierek staje się Znowu Twardy, a w żyłach Pulsuje ciśnienie krwi które Wyczuwam w Swojej Dłoni. Pochłaniam w Ustach Teraz Główkę Ogierka i ząbkami Ściskam patrząc Ci na Twarz czy Cię Nie Boli. Widząc bardzo Podnieconą, Twoja Minę spokojNiej Zaczynam energicznie Pieścić Ogierka.
— Zanurzam Go Głębiej w Moich Ustach i przygryzam obracając w różne kierunki na Przemian omiataniem Główki Języczkiem. Wyciągam Malutkiego z Ust i nakładam na Główkę jak najwięcej Swoich Ślin i zanurzam Ponownie Delikatnie Coraz Głębiej, Głębiej i jeszcze Głębiej Pochłaniając Go prawie Całego. Słyszę jak Szybko Oddychasz i szpanujesz Swojego Ogierka przez co jest jeszcze Dłuższy. Wysuwam Go z Ust i po chwili odpoczynku Masuję Mocniej rączką w Górę i w Dół, a kiedy Zauważam że Jesteś Bliski ORGAZMU, zanurzam Ogierka Ponownie w Swoich Ustach i kiedy jest już w gardełku Czuję Ciepły płyn Spływający Mnie w przełyku, z Radości Dociskam Mocno Woreczek z Jajuszkami, A Chwilkę potem Ciągnąć Go w Dół steruję Bycie Ogierka w Moich Ustach. Wynurzając Go z Buzi oblizuję Dokładnie i okraczając Twój brzuszek nachylam się nad Twoja TwarZa i kiedy przyjmujesz Mój Pocałunek, dzielę się napojem z Moich Ust. Przyjmujesz Go bez Problemu i Nasze Języczki jak zwykle przy Takim spotkaniu toCzego ze sobą zaczętą walkę, a PIERSIĄTKA Moje Zwisają zaokrąglone z Nabrzmiałymi Sutkami.
— To wszystko Skarbie, Mam nadzieję Ze zdałam dziś egzamin na Piątkę.
— Oooo... Tak i To nawet na szóstkę.
— Zadziałało To Na Ciebie pozytywnie.
— Nie Miało prawa Być inaczej i Dokładnie, To wiesz. Myślę że Ty nic Nie Przeżyłaś.
— Ha... Podniecałam się.
— Myślę że To za mało Kochana.
— A jak Ci powiem że Czytając To po napisaniu, Przeżyłam ORGAZM mając Ciebie w myślach.
— Też Tak Myślałem bo Jesteś Wspaniałą Kobietą. Dla formalności Ci powiem że bielszczanki wygrały z Rumią.
— Fajnie Skarbie, chyba Sobie odpoczniemy, Tak dużo dziś Przeżyliśmy, a Ja jeszcze z galaretką Muszę zrobić.
— No tak, zasługujemy na odpoczynek.
— Całuski Skarbie.
— Całuski najdroższa, odezwę się Wieczorem.
— Czekam.
— W chmurkach fruwam z Radości Mój najdroższy.
— Smakowała sałatka ?
— Babcia się Śmiała, Mówiła jak To Miłość Potrafi nauczyć Panienkę Smacznie gotować.
— Ha, ha, ha. Chwalili Cię ?
— Raczej Ciebie że nic Nie schrzaniłam.
— A galaretka ? Smakowała ? Dołożyłaś jeszcze Coś do tej bitej Śmietany.
— Dałam Tylko mandarynkę.
— Gdzie Jesteś ?
— U Mamy.
— Też JeJ dałaś sałatkę.
— Jasne. Powiem Ci że plany się zmieniły i Mama idzie na Jakaś imprezę do kogoś i Ania przyjdzie do Mnie na noc.
— Będziecie próbować To z Mojego snu ?
— Chyba Zwariowałeś, Obrażasz Mnie.
— Żartowałem, przecież To Nie Kochanie się.
— To zabawa w Seks i bardzo nietypowa.
— Co będziecie Robiły ?
— Najważniejsze, To Muszę Coś nieco z Nią Powtórzyć i wyTłumaczyć, drugie, To może jakichś filmik oglądniemy, a trzecie, To przecież Ciebie Skarbie Mam.
—— Hej Moją Dziewczyno. Jak Minęła nocka.
— Oprócz Tego Że Była krótka To Fajnie.
— Trzeba było Nie iść Tak Późno spać.
— Wcale Późno Nie poszłyśmy, Jednak jak się Miłymi myślami zasypia To Szybko Mija.
— To o której Położyłyście się ?
— Koło północy, a Obudziłam się o siódmej.
— Mówiłyście Coś o Mnie, bo Miałem chrostkę na Języku.
— Hi, hi, hi. Co Mam Ci Powiedzieć ? Przecież Nie będę kłamać.
— A Co mówiłyście ?
— Skarbie, no jak co ? Same superlatywy.
— Ona ma Chłopaka ?
— Rozmawia z chłopakiem z naszej szkoły z klasy maturalnej.
— Ale jak ? Jako koleżanka i kolegą Czy Coś bliżej ich łączy.
— Całowali się i On jest w Niej Zakochany, Tak Przynajmniej JeJ mówi.
— A Nie Może Tak Być ?
— Różne opinie Słyszałam, ale w życiu różnie bywa. Może akurat się w Niej Zakochał.
— Niech uważa.
— Ona ma Swoje zdanie i jest Jego Pewna.
— Oby Nie było To zaślepienie.
— Nie Wiem, Nie Mam na Nią, Takiego wpływu, a boję się, aby kiedyś Mnie Nie zarzucała Ze z powodu Mnie Nie Są razem.
— Ok. Muszę kończyć. Byłaś w kościółku.
— Byłyśmy Na dziewiątą. Mam Jeszcze sałatkę na obiad.
— Tak bez niczego, filetów Ci chyba Nie Zostało.
— Przecież pokroję szynkę do Niej i będzie ok.
— No jasne, To Całuski. Odezwę się Później.
— Po obiedzie będą skoki Skarbie.
— Dziś To są drużynowe ?
— Tak.
— Zadzwonię Kochana kiedy będę.
— Ok. Będę Czekała, możesz napisać bo Mam otwarte na telefonie.
— Jesteś ?
— Jestem Skarbie i jak Ci się skoki podobają ?
— Czwarte Miejsce po Pierwszej serii To bardzo Dobrze.
— Też Tak myślę, ale jest Jeszcze Jedną seria.
— A powiedz Kochany Kwiatuszku Jaką pogoda jest u Ciebie ?
— Ciepło do pięciu stopni i Nie padą Chociaż wiaterek Mocno dmucha.
— U Mnie Jest z dziesięć stopni i też Nie pada.
— Zawsze lepiej, a wiatr ?
— Spokojnie jest.
— Co robisz ?
— Aktualnie przygotowuję materiały które Chcę Sobie przeglądnąć przed egzaminem.
— Nie Przeszkadzam Ci ?
— Niki !
— Nie było pytania, Zapomniałam. To skoków Nie oglądasz ?
— Idzie, Telewizor, widzę ze spadają, chyba nic lepszego jak szóste Miejsce będą Mieli.
— Chyba Tak wyjdzie. Romuś myślę o Tym co Ci kiedyś pisałam.
— A o czym To było ?
— O takim jednym zdjęciu.
— Ha, chyba Wiem o jakim Myślisz.
— I co ?
— To Nie, Taka prosta sprawa.
— Nie rozumiem Cię Skarbie, wytłumacz Mi.
— Na Przykład wczoraj było już Ciemno, przy Takim świetle wieczorowym To kiepska będzie fotka.
— No tak, a w Łazience ? Jego Mam bardzo Mocne Światło w Łazience.
— Właściwie w Łazience bym mógł uwieńczyć Dla Ciebie widok na Jaką Odległość leci Śmietanka.
— A jakByś się Położył na Płytkach To na wysokość też Być mógł zrobić.
— Kochana! O czym To Rozmawiamy ?
— Przepraszam.
— Nie przepraszaj, rozumiem Twoja Ciekawość. Zrobię Ci, ale, Też bez widoku Mojej Twarzy, a tamte skasowałaś.
— Nie skasowałam, wszystkie Mam. Ja Ci też będę wysyłać bez Twarzy.
— Wybacz inne Ci Nie poślę.
— Nie ufasz Mnie ?
— Na osiemdziesiąt procent Ci ufam.
—— Wytrysk Śmietanki na odległość.
—— Wszystko robię abyś Miał do Mnie zaufanie.
— Kochana, Nie Wiem, nic Teraz Jeszcze nie mogę ocenić czy czasami Nie wpadnie Ci Coś głupiego do Główki.
— Na Przykład co ?
— Między innymi możesz Mnie szantażować z różną Powodu, a jednym słowem Nie Wiem, boję się po prostu i Tyle.
— Proszę, staraj się Mnie Jak najszybciej zaufać i To Tak na sto procent.
— Staram się, w innych sprawach Ci fam.
— W jakich ?
— W Miłości.
— I w jakich jeszcze ? Podaj Mnie na Przykład Twoje nazwisko. Nawet na konto Mamie Nie płacisz przelewem Tylko na Poczcie i mówiłeś że Używasz inne nazwisko.
— To prawda, Przepraszam. Jednak Kochana, pomyśl, przecież Znamy się dopiero niecały rok.
— No tak, jeszcze ponad dwa. Oszaleję.
— Jesteś Wolnego Dziewczyna i w każdej chwili możesz zmienić zdanie.
— Nie Chcę zmieniać i Nie zmienię, więc ufaj Mi, Szybko ten czas leci, Zauważ że Już rok Minął, a wydaje Mnie się Jakbym To Ciebie Poznał z dwa Miesiące, Temu.
— I co z Tego ?
— Dużo, Wiem o Tobie bardzo dużo, o Twojej rodzinie, koleżankach, szkole, ocenach, Miłości do Mnie i wiele drobnych Sytuacji i informacji które kumulując, DaJą pozytywna Ocenę o Tobie do Mnie.
— O, dziękuję. Nie Wiem czy Mam się Cieszyć, czy bardziej tęsknić.
— I To i To.
— Dziękuję Skarbie za fotki, Mam nadzieję że Od serca Je dla Mnie robisz.
— Inaczej by się Nie dało.
— Kiedyś w internecie Widziałam, ale, Tam chyba były Ogiery.
— Dużo na internecie jest fotomontaży. Nieładnie, w internecie szukasz Coś dla Siebie ? Tego masz Prawdziwego.
— Wiem że Jest Prawdziwy, przecież poznaję Twoje Ciało. Fajnie by było gdybym Mogła Zobaczyć jak Wygląda Twoja Buzia podczas ORGAZMU.
— Na zdjęciu To trudno uwiecznić bo ORGAZM trwa parę sekund i w każdym ułamku sekundy Wygląda Twarz inaczej. Będziesz kiedyś w Realu Widziała.
— Myślę Że Wcześniej.
— Chyba też o Tym Pomyślałem co Ty serduszko.
— Przez kamerkę ?
— Nie Wiem czy będę Miał na Tyle odwagi.
— I kto To mówi. Nie możesz Mnie przecież odmówić.
— Zobaczymy, wszystko będzie Dobrze.
— Romcio Kocham Cię i wiesz Że Wszystko To robię wyłącznie dlatego. Potrafię Sobie wyobrażać różne Pozycję Miłosne z Tobą i różne Sposoby Pieszczenia.
— Zauważyłem i gdyby, To Teraz poznaliśmy się To bym Nie Uwierzył że Jesteś Cnotką.
— Hi, hi, hi. Mówisz że zachowuję się jak Doświadczona Kochanka ?
— Nie Wiem czy dorównujesz Jakieś kobiecie, w każdym razie musisz To wszystko w czyn Wprowadzić jak będziemy razem.
— Przecież po To się uczę.
— Będzie Piękne życie z Tobą Połączone z taką Miłością Cielesną.
— Wiem, Wiem. Z Tobą, Ta Miłość będzie Wspaniała. Myślę Ze zostawię Cię abyś Sobie popracował nad egzaminem. Jutro się poucz i Nie myśl Za dużo o nas.
— Wiesz że Tak się Nie da i na Pewno w Wolnej chwili odezwę się. Nie będziesz Miała dnia Wolnego ode Mnie.
— A Ja, Tak się Cieszyłam, hi, hi, hi.
— Całuski Kochana.
— Całuski Skarbie ucz się spokojnie.
—— Hej Jak tam idzie Ci nauka ?
— Dobrze, po prostu Sobie powtarzam, Nie przejmuj się Mną.
— A do Krakowa kiedy Jedziesz ?
— Mam tam trochę materiału który jest Mnie potrzebny.
— To pojedziesz Teraz ?
— Myślę Że koło południa, ale jeszcze będę Musiał podjechać do sklepu Coś Sobie kupić na trzy dni.
— To kiedy Skarbie wrócisz ?
— W piątek po południu.
— Długo, przecież masz Tylko jutro egzamin.
— Zgadza się, ale Mam jeszcze, Trochę spraw W firmie Załatwić.
— Rozumiem, ale będziesz dostępny dla Mnie.
— A Czy kiedyś Nie Byłem ?
— Byłeś i Jesteś. Cieszę się i wybacz że się droczę Troszkę.
— Ok. wszystko w porządku. Też Tak Ciepło u Ciebie ? U Mnie Można Chodzić w krótkich rękawkach.
— Żartujesz chyba ?
— Myślisz ?
— Ile masz stopni na termometrze.
— Plus dziewiętnaście.
— Żartujesz Skarbie, chyba w słońcu.
— No tak, w słońcu, ale w Cieniu będzie z dziesięć.
— U Mnie będzie plus cztery, ale wieje wiatr i przez To Czuć zimno.
— Wiem Jak To jest, przedmucha porządnie. Będę się zbierał Jak dojadę To przedzwonię.
— Dobrze, czekam na telefon. pa Kochana.
— Pą Romcio.
— Jestem, cóż Tak Chciałaś Tu popisać.
— Bo Fajnie Mnie się z Tobą Rozmawia pisząc. Powiedz Mnie Skarbie, Czy To Znaczy jak Napisałeś do Mnie że Jesteś Przygotowany na jutro.
— To Znaczy że Tak, leżę Teraz w Łóżeczku i myślę o Tobie.
— Nie za wczas w Łóżku ? A Coż takiego Sobie Myślisz ?
— Na Przykład Zastanawiam się jak To będzie w czasie, Twoich studiów. Będę Ci współczuł ze Musisz się uczyć.
— Będziesz Musiał Wziąść pod uwagę że nie będę Miała Cały czas Dla Ciebie bo przecież nauka jest ważniejsza.
— No Nie Wiem Jak To rozumujesz, ale Wtedy rodzina i Maż będą najważniejsi, nauka To takie hobby będzie Dla Ciebie.
— Myślę że sobie żartujemy ?
— Wyczuwam w słówkach odrobinę niepokoju.
— Bo też taki niepokój Przeszył Moje serduszko, ale przecież Cię już na Tyle Znam i wnioskuję że To żarty.
— Jeżeli Ty Żartowałaś To Ja, Też przecież.
— Skarbie Mój żart był na Miejscu bo może się zdążyć że np. przed egzaminem Nie będę się Mogła Kochać bo będę w stresie.
— Nie rozumiem że Teraz To Tak Sobie wyobrażasz, myślę Że Kochanie się Jednak Cię odstresuje.
— Chyba masz rację Jego Jeszcze, Tego Nie Znam na Pewno masz rację bo obecnie samo myślenie i Sobie, Teraz wyobrażanie doprowadza Mnie do Odprężenia i Na długo Mój Organizm inaczej Pracuje.
— Masz przez jakichś czas rumieńce na Twarzy, Wargi pełniejsze, skóra na Twarzy bardziej Delikatną.
— Jesteś znawcą widzę.
— Na Czytało się różnych artykułów, będę wszystko Robił abyś Była po Kochaniu się ze Mną jak najbardziej Zadowolona.
— Wiem, Wiem i dlatego Nie będę nigdy zwodzić Cię za Nosek, zawsze kiedy któremuś z nas się zachce Kochania To będziemy się Kochać.
— I To Mnie się podoba. Chyba Pójdziemy już spać ?
— Ty musisz, a Ja Sobie poczytam.
— Ale Niedługo, w takim razie Dobranoc Kochana.
— Dobranoc Mój Miły Skarbie. Jak Skończysz egzamin To daj znać.
— Ok. Papa.
—— Jestem, Cieszę się że Ci Dobrze poszło.
— Nie było innego wyjścia Kochana, a powiedz Mnie czy u Ciebie, Też Tak wiatr wariował.
— Wiało Cała noc, ale z Tego Co Słyszałam To nad morzem było najgorzej i na Warmii oraz Mazurach.
— A u Mnie leciutki wiatr. Biedni ludzie, Znowu im szkód narobiło.
— Na To Nie Mamy żadnych wpływów.
— No i Dobrze bo kto wie Jakby To człowiek Wykorzystał. Teraz Muszę Cię przeprosić.
— Za Co ?
— Mam trochę Załatwień firmowych.
— Rozumiem, ale Wieczorem będziesz dla Mnie.
— Jasne, masz Coś jeszcze z marzeń ?
— Jasne przecież Nie Skończyłam z Tobą.
— To Nie będę się mógł Doczekać kiedy będziemy razem.
— Serduszko Kochane już Jestem.
— Mimo Tego że Tak Późno To Nie dam Ci spać i będę Cię Pieścić.
— Wczuwam się w Twoje Pieszczoty. Proszę Cię Teraz abyś Usiadł na skraju Łóżka uniósł Swoje nóżki i wsparł się stopami na krawędzi, szeroko Rozstawionymi nóżkami. Teraz jeszcze Piękniejszy Mam widok, a Malutki Chociaż Jeszcze nie stoi To Wygląda bardzo Pięknie, jest dość duży i Spoczywa Sobie na Jajuszkach Zwisając z nich. Jajuszka luźnie Opadają w Dół Nie spierając się na niczym. Teraz Dokładnie dostrzegam że Jedno jest Większe od drugiego. Klękam przed Nimi i Paluszkami obu rąk chwytam i Miętoszę. Wczuwam się w Pieszczenie, Tego Ukochanego Ogierka i robię To z Cała Przyjemnością i Uczuciem. Trzymam Go w uścisku lewej ręki tuż pod Główką, a Paluszkami prawej rączki w Delikatny sposób chwytam Jąderka i Je Ściskam patrząc się jednocześnie na Mimikę Twojej Twarzy na której widzę Głębokie Podniecenie i Pragnienie jeszcze Czegoś więcej.
— Nie Zrobiłabym Ci taką zabawą krzywdy ?
— Na Pewno Nie Kochana, możesz Być bardziej Ostra. Widzę Ze zaobserwowałaś że Jedno Jądro jest Większe od drugiego.
— Ostra Jak To rozumieć ? Dokładnie, To widać.
— Możesz Mocniej Ściskać i szarpać, Nie bój się Kochana.
— Rozumiem, ok. w Realu Nie będę już Taką Delikatną.
— Cieszę się. Co dalej masZ zaplanowane ?. Chwytam Mocniej Woreczek i podciągam Go do Góry, a lewa Moją dłoń zjeżdża w Dół Ściągając Skórkę do oporu po czym jadę Dłonią do Góry Mocno Zaciskając Swoje Paluszki na Ogierku. Nachylam się nad Nim i Spuszczam parę Ślin Skórka Miała Lekki poślizg. Zmieniam się z rączkami i Teraz prawą Dłonią Mocno chwytam Ogierka i Mocniej Ściągam w Dół Skórkę Ogierka, a Paluszkami lewej rączki robię PIERŚCIEŃ i robię uścisk na Woreczku oddzielając Go od Malutkiego. Teraz mogę Mocniej szarpać i sterować nawet Tobą bo jak podnoszę Woreczek do Góry, To też unosisz Pupcię, a jak ciągnę w bok To nachylasz się Swoim Ciało w tę stronę.
— Nie Boli Cię Skarbie ? -pytam. Pomiędzy Przyjemnym sapaniem i Postękiwaniem słyszę.
— Nie Kochana, Fajnie Mnie Jest
Jak Przyjemnie patrzeć Na dorosłego Silnego Faceta, który w wyniku Miłosnego Uniesienia Potrafi Być taki bezbronny i Proszący o finał, finał Podniecenia którego Zakończeniem będzie Wytrysk Nasienia. Zwalniam z objęcia PIERŚCIENIEM Woreczek i uścisk Ogierka prawą Dłonią, biorę olejek i może Trzy, może cztery krople kapię na Główkę Malutkiego który się po każdej takiej spadającej wzdryga się i dlatego Muszę lewą Rączka Przytrzymać go, jednocześnie Masuję w Wolnym Tempie i Rozprowadzam w ten sposób olejek Na Całej Ja długości. Spoglądam Na Ciebie i Twoja Buzia Ukazuje Mnie przychodzące na nowo Podniecenie.
— Dumna Jesteś że potrafisz Mnie Doprowadzić do takiego stanu ?
— A Nie Powinnam Być ?
— Nie Odpowiadaj pytaniem na Pytanie Moja Perełko.
— Oj, Przepraszam. Tak Jestem dumna że Cię Potrafię Doprowadzić do takiej Emocjonalnej i Przyjemnej Ekstazy.
— Piątka z Odpowiedzi.
— Myślę co by Ci zrobić abyś był jeszcze bardziej Zadowolony z Mojego Pieszczenia i Przypominam Sobie co opisywałeś Mi. Mianowicie, łączę Swoje Dłonie i zaplatam Paluszki, A Dłonie Rozszerzam i biorę w Nie Ogierka. Zaciskam Mocno jak Tylko Potrafię, a kciuki skierowane do Góry Mam dociśnięte do Niego i Masuję przejeżdżając To do Góry, To Na dół To okręcam na bok w prawo To w lewo. Patrzę się Ponownie na Twoje Reakcje i kiedy Przyśpieszam To widzę że zaczynasz coraz Szybciej Oddychać i przygryzasz Wargi co oznacza Że świat Zaczyna Ci w Oczkach kołować i Za Chwilę odpłyniesz. Nic Mnie Nie pozostaje jak przerwać ten Masaż co właśnie w ostatniej chwili kończę Puszczając z ucisków Ogierka i według nauki chwytam poniżej Główki w PIERŚCIEŃ i Ściskam. Patrzę Na Ciebie i widzę śmiejącą się Twarzyczkę i szczerzące ząbkami. Uśmiecham się Mile i robię z Dłoni kapturek, nakładam Tego dłoń na Główkę Malutkiego i Lekko naciskając Pocieram sam dzióbek. Lewą Rączka Przytrzymuję Go, aby był stabilny jednocześnie Masując Go Poruszając w Górę i w Dół. Tyle co Zaczęłam się w ten sposób bawić Zauważam ze szybko postępuje u Ciebie Podniecenie i w ostatniej chwili Ponownie Udaje Mnie się wstrzymać Wytrysk z Mojego Ukochanego Ogierka.
—— Bardzo Mnie się podoba Skarbie jak mogę sterować Twoim Organizmem.
— Nie rozumiem.
— Na Przykład jak mogę doprowadzać Cię do Dużego Podniecenia, kiedy To robisz się Taki bezbronny wobec Swojego ORGAZMU, taki chcący Jakby Coś więcej niż jest, a Tu Nagle wszystko Szybciej znika niż przyszło.
— Jak widzisz już takie sprawy, To jest Dobrze, a nawet bardzo Dobrze. Nie Wiem ile może Być takich dziewcząt Nie, Tylko w Polsce jak Moja Ukochana.
— Nie rozumiem.
— To co opisujesz To Nie Jedną żona albo Kochanka Nie Zauważa u Mężczyzny.
— Bo ich rutyna Gubi i Nie przywiązują do Tego uwagi.
— I Ponownie Mnie zaskakujesz.
— A jak ? Mile ?
— Że Jesteś Mądra To jest Mnie Miło oczywiście.
— Aaa. dziękuję Skarbie. Piszę To co Zauważam i w Realu będę na To więcej zważać uwagi.
— Wnet Ją zostanę Twoim uczniem.
— No kto wie, kto wie Skarbie. Chcesz dalej ?
— Nie Mogłoby inaczej być, Proszę. Bardzo Mnie się podoba ta zabawa z Twoim Ogierkiem i dlatego Całuję Go Ustami Kilka Razy. Trzymając w dalszym ciągu w ucisku PIERŚCIEŃ pod Główką Języczek Mój omiatam w koło Ogierka po czym zanurzam Go w Swoich Ustach. W Ustach Czuję wymieszane Smaki olejku z Twoim Soczkiem który Jednak Uchodzi z Niego, ale w małej ilości. Nachylam Go Mocniej ku Sobie i Wyciągam z Buzi, aby Ponownie włożyć i wyciągnąć. Teraz chwytam Ogierka lewą Rączką, a Palcami prawej rączki /kciukiem i Palcem wskazującym/ chwytam Cię za Główkę sprytnie okręcając Paluszkami To Raz w prawą, To Raz w lewą stronę Tak parę razy co chwilkę Śliniąc, aby był poślizg. Ustępuję Jednak z Tą zabawą Chociaż widzę że Ci To Sprawią dużą Radość.
— To chyba Nagroda.
— Jaka Nagroda ?
— To Pieszczenie, Nagroda za egzamin.
— A tam, Nie, Tylko za egzamin, po prostu za To że Jesteś mój.
— Oj, dziękuję Ci bardzo.
— Wiem że po takich Pieszczotach To dwa Ruchy Górą dół powodowałyby że Twoja Śmietanka prysnęła by na Mnie.
— Z pewnością by Tak było gdybym Wcześniej Nie Przeżył ORGAZMU.
— Myślę Że kontrolowanie Ciebie podczas Tego Co Robiłam, Nie Pozwoliłoby na Wytrysk Śmietanki.
— To zależy Kochana.
— Od ?
— Czy Ukazałbym że Coś się szykuje.
— Dałbyś radę ukryć że Coś się Zaczyna że za Chwilkę Przeżyjesz ORGAZM.
— Wiem że To trudne, ale idzie, Takie Coś zrobić.
— Próbowałeś Tego Skarbie ?
— Tak.
— A Coś bliżej ?
— Szkodą Co mówić, ale jak pytasz To Ci powiem. Był taki okres w Moim życiu i z pewnością bardzo głupi jak To że Myślałem iż czas założyć rodzinę.
— I właśnie Chciałem dziecko.
— Z marzeńą ? I.
— Przytrzymałem Swój ORGAZM czekając, aż Ona będzie Przeżywać Swój.
— A Jakbyś Wcześniej dał oznaki nadchodzenia ORGAZMU ?
— To by Przerwała.
— To Znaczy ?
— To zależy kto na kim był. jak Byłem na Niej To bym Musiał wyskoczyć, a jak pod Nią, To Ona by Zeszła.
— To więcej razy, Tak było.
— może Trzy, może cztery razy.
— Rozumiem, wtedy Myślałeś że Uda Ci się Ją zapłodnić.
— Właśnie, wyczytałem że najłatwiej jest zajść w Ciążę kiedy para w dni płodne JeJ, jednocześnie Przeżywa ORGAZM.
— Aha. Jednak Chyba Ci się Nie Udało.
— To chyba zbędne pytanie.
— Przepraszam, Jestem Troszkę wściekła.
— Na Mnie.
— A Czy JeJ Wiem ? Wściekła że Cię Wcześniej Nie Poznałam.
— Przed Nią ? Chyba Jesteś zła że na Mnie, Trafiłaś, a Nie na Prawiczka.
— Gdzieś Na dnie mózgu Coś tam gniecie, Jednak wiesz że Cię Kocham i Przeszłość Twoja Znam. Nie przejmuj się.
— Nie przejmuję się, poznajemy się i rozmowy na ten temat Są Potrzebne. Kocham Cię.
— Jasne, wygadamy się Teraz To Nie będzie, Tematu na Potem.
— Masz To samo zdanie co Jego ? Całuski i idę spać.
— Będę Zasypiała z myślami o Tobie.
— Jakimi ? na Przykład jaki Jesteś Kochany. Całuski i Dobranoc.
— Dobranoc Ukochana.
—— Cześć.
— No cześć.
— Co porabia Mój jedyny.
— Siedzę i kosztorys robię.
— Jaki kosztorys.
— Na wykonanie usługi dla klienta.
— No Tak już kiedyś Mnie TłumaCzyłeś. Myślę Jednak że nie Przeszkadzam.
— No nie, za godzinę będę Miał klienta który, Ten kosztorys musi otrzymać.
— To Można Powiedzieć że Ci Jednak Przeszkadzam.
— Jeszcze nie, projekt Mam ukończony Jeszcze Muszę Go wydrukować.
— Rozumiem, a potem kiedy się spotkamy ?
— Pod wieczór
— Dziś mecz Muszyny z Villą Cortese.
— Wiem, a o której godzinie ?
— Jak sprawdzę To Ci zadzwonię.
— Ok. co Mnie Jeszcze Miła Powiesz ?
— Mogę o Coś zapytać ?
— Zawsze.
— Coś Jeszcze Myślał Sobie o Mnie po Tych Marzeniach Miłosnych.
— Że Cudownie, To będzie w Realu, Jestem ucieszony że Taką Madrą i Dojrzałą Nastolatkę Poderwałem i Że Ona Coś do Mnie czuję.
— Nie Coś, a Miłość i Nie wyobrażam Sobie życia bez Ciebie.
— Spokojnie Moja kochana, może jeszcze Coś Ci się Nie spodobać W Mnie i znajdziesz lepszego człowieka.
— A powiedz Mnie czy Być Mnie pozwolił abym Cię Zostawiła, Tak po prostu Przestała z Tobą Pisać.
— A Co Miałbym Robić, przecież na siłę nic Nie da się zrobić, a Tym bardziej kazać się Zakochać.
— Nie mściłbyś się, przecież masz do Mnie Adres.
— Ale, Ty głupoty opowiadasz.
— Nie dałbyś Moich zdjęć na internet.
— Przecież Ty Moje, Też masz.
— Praktycznie, Te na których jest Twarz To są normalne, a Ty masz Mnie w Całej Okazałości.
— Co Ja dostałem To jest wyłącznie dla Mnie i Nie ma szans, aby osobą innego To Widziała.
— Ja, Też Tak mówię.
— Troszkę się martwię Tym co mówisz, Tak To Wygląda Jakbyś Miała inne zamiary co do nas.
— Nie Skarbie po prostu jest jakichś temat i Chciałam wiedzieć Jaka by Była Twoja odpowiedź.
— Nie dopuszczam takich Myśli do Siebie ze Mnie możesz zostawić i Ty Nie dopuszczaj do Siebie.
— Nie może Być inaczej Skarbie jak To że Jesteśmy i będziemy razem.
— Wiadomo, Teraz Muszę Cię zostawić.
— No To pa, Zobaczymy się Później, przedzwoń.
— Ok. Całuski.
— Całuski.
— Jestem.
— Zauważyłem.
— Późno Zadzwoniłeś Tęskniłam.
— Byłem dłużej w firmie bo Musiałem czekać, aż towar przywiozą, a samochód im się zepsuł.
— Jaki towar.
— Parę komputerów, monitory, kamery i inne biurowe rzeczy. Troszkę Tego było.
— To się napracowałeś.
— Ja ? Dlaczego ?
— Nie Musiałeś Tego znosić ?
— No nie Ja, Tylko sprawdzałem ilość i podpisałem dokumenty odbioru.
— Rozumiem, meczu Nie Oglądałeś.
— Złotego seta Oglądałem, trudny mecz Miały, ale liczy się To Że Wygrały złotego seta. Interesuje Mnie Jak Sobie jutro poradZa Bielszczanki ze stambułem.
— Ciężko będą Miały, ale dadZa Radę.
— Zobaczymy. Muszę Ci Powiedzieć że Od poniedziałku będę Udzielał korepetycji Dla Córki Moich sąsiadów, więc trzy razy w Tygodniu po południu będę Miał Zajęte.
— No To Cię mało będę Miała, a które To dni ?
— Jutro się To okaże, To Ci powiem.
— Rozumiem, a ile Ona ma lat ?
— Do drugiej gimnazjum chodzi.
— Zaczynam Być Zazdrosna.
— Nie masz powodu Kochana, żadnego Powodu Ci Nie daję abyś się Denerwowała i Miała powody do Zazdrości.
— Jak To nie, co Ty mówisz ? A To że Dziewczyna będzie Cię Odwiedzała w domu i będziecie sam na sam. To Nie powód do myślenia ?
— A kto Ci Powiedział że będzie przychodzić do Mnie ?
— Ty będziesz Chodził do Niej ?
— Nie do Niej Tylko do sąsiadów.
— To Mnie, Troszkę Uspokoiłeś.
— A Co Mój Kwiatuszek Sobie o Mnie Myśli ? Nie Jesteś Mojej Miłości pewna, Nie masz do Mnie zaufania.
— Nie o To chodzi, Wiem Jakie są Dziewczyny i choćby Jak Byłeś nieugięty, To Mogła by Cię zdobyć.
— Kochana Jakbym Dostał jakichś znak z JeJ strony ze stara się do Mnie zalecać To przerwę douczanie i koniec. Możesz Być pewna Że żadna Nie ma szans zająć Twojego Miejsca.
— Mam nadzieję i jak będziesz Wiedział które To są dni To Mnie powiedz Ja, Też będę Pomagała koleżance i To Tak zrobimy, aby Wypadło w któryś dzień który, Ty będziesz Miał Zajęty.
— Rozumiem. Mówisz o tej koleżance co Załatwiliśmy JeJ wycieczkę ?
— Tak.
— Czyli Estera ?
— Nie, Ania przecież
— Ok. Nie oswoiłem się Tymi imionami. Dobrze Jak Tylko uzgodnię dni i godziny douczania To Ci dam znać.
— Jednak będę Zazdrosna w Tym czasie kiedy z Nią będziesz, a jak Ona Wygląda.
— Uroda przeciętna, Troszkę przy Sobie, Sięga Mnie do ramion.
— Ładniejsza ode Mnie.
— Nie można nawet porównywać. Ty Jesteś najpiękniejsza na Tym świecie.
— O JeJku, dziękuję. Te słówka Mnie coś Przypominają.
— To Nie bajka, To rzeczywistość.
— Przyjemnie Mnie się będzie Spało po takich Pięknych słowach.
— I To Dobrze, jeszcze śnij o Mnie.
— Chcę zawsze, ale przeważnie Mnie się nic Nie śni.
— To Tak jak u Mnie, też mało kiedy Mnie się Coś śni.
— Będziemy musieli kończyć Skarbie.
— A Cóż Tak Szybko ?
— TaTego chcę ze Mną Porozmawiać i Muszę trochę z Nim posiedzieć, w dodatku przy okazji wyjścia z pieskiem Muszę wskoczyć do sklepu.
— Nie obawiasz się Samą Chodzić Wieczorem.
— U Ciebie Dziewczyny w Moim wieku Nie chodza O tej godzinie ?
— Porządne nie, a inne samotnie Nie chodzą.
— Ja Nie będę samotna Tylko z pieskiem, poza Tym u nas Nie ma Tak Niebezpiecznie jak w Większych Miastach.
— No ok. już. Rozumiem i życzę Miłego wieczoru.
— Dziękuję, Całuski.
— Całuski.
—— Hej Romcio.
— Hej Niki, wyspana Jesteś.
— Do kiedy masz Wolne Zzajęć ?
— Przerwę semestralną Mam do siedemnastego lutego, A dlaCzego Pytasz.
— No bo Słyszałam ze Masz inaczej niż Ja, Mnie się już ferie kończą.
— Wiem bo To Teraz województwami jest podzielone. Powiedz Mnie o czym z Tatą Rozmawiałaś.
— Ha... pytał się o Ciebie.
— A Co takiego ?
— Czy piszę dalej z Tobą i co o Tobie sądzę.
— Co Mu Odpowiedziałaś ?
— Że Jesteś Wspaniały i będę w przyszłości studiować w Krakowie.
— Mów co Powiedział na to.
— Nie skomentował co Mnie Zdziwiło, ale Powiedział że To Mnie Minie i Mam patrzeć nauki.
— A Spytałaś Go o wakacje ?
— Pożyjemy, Zobaczymy, Tak Powiedział.
— No Dobrze, odezwę się po południu jak przyjdę od sąsiadów.
— To dziś już masz To douczanie ?
— Nie, idę uzgodnić w Jakie dni.
— Ok. będę Czekała na telefon. Pa i Całuski.
— Całuski.
— Romcio będę za pół godziny, wybacz, ale Jestem z Tatą w sklepie.
— Ok. czekam i daj znać.
— Jestem, wybacz, ale To Tak Nagle było zaraz po Twoim telefonie.
— Nic się Nie Stało.
— No To opowiadaj w Jakie dni będę sama, kiedy masz te korepetycje.
— W piątki, poniedziałki i Środy po dwie godziny od osiemnastej do dwudziestej.
— Oj, często.
— Ma Duże zaległości i musi się Wziąść do nauki.
— To jaki przedmiot będziesz Uczył ?
— Angielski, matematykę i informatykę.
— Aż trzy ? Wybacz Mnie że pytam, a ile BierzesZza godzinę.
— Nic.
— Jak to ?
— To biedną Rodzina, Zal Mnie ich i Postanowiłem trochę czasu Wolnego Poświęcić.
— Kosztem czasu dla Mnie ?
— Przed nami jeszcze dużo czasu i te dwa albo trzy Miesiące Wytrzymasz. Wybacz Kochana.
— Dobrze Już Dobrze, Jestem przerażona, ale w Głębi serduszką Rozumiem że Jesteś Dobrym człowiekiem.
— Normalny i Nie przesadzaj.
— Tyle godzin Za darmo To serce że złota masz.
— Dobra już Mnie Nie Denerwuj, może o czymś innym Porozmawiamy ?
— Nie Denerwuj się, przecież Cię za Tego Dobroć Uwielbiam.
— Tylko za to ?
— No nie, jeszcze kilkadziesiąt innych powodów Mam.
— Wierzę i postaram się abyś Nie odczuła Mojego braku.
— Myślę, Dobra już. Oglądałeś mecz ?
— Przegrały.
— I To prawie bez walki.
— Jednego seta wygrały.
— Spytam się Ciebie Coś ? Jakiego Kochania obawiasz się najbardziej ?
— Myślę że Takiego Nie ma, a zwłaszcza znając Ciebie.
— A Pozwoliłbyś Sobie spenetrować Pupcię.
— Ale Mnie Zaskoczyłaś.
— Nie Odpowiedziałeś.
— A mogę prosić Ciebie na odpowiedź, czy, Ty Być dała Sobie abym spenetrował Ci Pupcię.
— Oczywiście.
— A zdajesz Sobie sprawę jak To Wygląda ile, To trzeba przygotowań ?
— Przecież Czytałam i Widziałam, myślę że dałabym radę zrobić Ci Przyjemność w ten sposób
— Chyba tak, myślę Że Wszystko przed nami.
— Jutro Ci napiszę dalszy ciąg Moich marzeń Tylko przyrzeknij że się Nie pogniewasz.
— Nie pogniewam się i na wszystko się zgadzam. Jutro dopiero po dwudziestej będę.
— Wiem, a Teraz może Coś dla Mnie napiszesz ?
— A Co Być Chciała, o czym Mam pisać.
— Może będziesz Mnie opisywał Sposoby Kochania się.
— Przecież wszystko jest w Marzeniach.
— Proszę opisz Mnie dwie Pozycję oral.
— Jak już Tak prosisz To po opisaniu wyślę Ci szkic jak To Wygląda na obrazku.
— I bardzo Dobrze.
— Zaczniemy od Pozycji 69 Ty na Mnie: jest wieczór czekając na Moja Ukochana która szykuje się w Łazience oglądam film który się właśnie Zaczął i Chociaż Ciekawie się Zaczynał Początek To Musiałem przerwać bo Twój widok Mnie olśnił, a zapach kiedy Podeszłaś do Mnie sparaliżował. Dotyk zaś Twoich Dłoni Moich Dłoni które Mnie chwyciły abym podniósł się z wersalki obezwładnił do końca i jak w narkozie podążałem z Tobą w kierunku łoża naszej sypialni. Doprowadzasz Mnie do Łóżka i dalej Trzymając Za Dłonie osuwasz Mnie na Posłanie. Kiedy już Tak leżę przeZzamglone oczy z Podniecenia widzę jak Poprawiasz Moje Nogi i zachaczasz Mile rączkami Mojego Ogierka, a następnie nakładasz Swoje Ciało w odwrotny sposób na Moje. Rozkraczając Swoje nóżki nad Moją Buzią i Klękając, przykładasz Swoją jaskinię ROZKOSZY na Moje Usta z których już startuje Języczek i szuką Dziurki. Swojego zaś Główkę wtapiasz Między Moje Krocze i Mój Ogierek Czuję Ciepło które Zaczyna Go otaczać Że Wszystkich stroń. Miło Mnie się robi i Podniecenie Zaczyna wzrastać. Czując Tak Piękne Doznania słyszę że One Ciebie, Też Zaczynają Ogarniać i Szybko wspólnie Dochodzimy do Przeżycią ROZKOSZY Miłosnych. Ciała drżą, sprężynują się A głos stłumiony przez Mojego Ogierka i Twoja Malutką Roznosi się po naszej sypialni. Z dziesięć sekund Później leżymy już Oddychając normalnie Jednak Nie zmieniamy Swoich Pozycji.
— bardzo Miła Pozycja, często możemy Jego Stosować. Masz Jakaś fotkę ?
—— Pozycja Ona na Nim Pieszczoty.
— Praktycznie, Tak Sobie Ją Wyobrażałam, a powiedz Mnie czy Śmietankę jest najlepiej Połknąć czy Wypuścić.
— Powinnaś już wiedzieć co jest najpiękniejsze.
— Domyślam się, ale Chcę Sobie To utrwalić.
— Kochana, NajwięksZa ROZKOSZ To będzie jak w czasie Wytrysku spowodujesz że Malutki cały czas będzie jak Najgłębiej w Buzi.
— Też Tak Myślałam, poza Tym uważam że pościel się Nie pobrudzi w ten sposób hi, hi, hi.
— Zawsze MożesZ zatrzymać Wytrysk uciskiem, wtedy Nie pryśnie w Górę i zostanie Ci Śmietanka w rączce.
— Ale Wiem że Tak Nie jest Dobrze Dla Ciebie.
— No Tak już na ten temat Ci mówiłem. Ok. wyobraż Sobie Pozycję 69 boczną.
—— Ach Jak Fajnie, w tej Pozycji możesz więcej ruszać Malutkim, bo w tej Pierwszej To Ja leżąc na Tobie uniemożliwiam Ci podnoszenia Pupci.
— Zawsze, Troszkę dam rady ruszyć, ale masz rację, ta Pozycja To co innego.
— Dasz radę Mnie opisać Jakbyś się Kochał w tej Pozycji ?
— Teraz ?
— No.
— Ty Kochana Jesteś Nie do zamęczenia, ciągle masz mało.
— Tak To Pięknie opisujesz że Przyjemnością jest dla Mnie zagłębiać się w tajniki Miłości.
— Jasne.
— Gdybym Cię Nie znała To bym Była pewna Że Wszystko To co opisujesz To przerabiałeś w Realu i To Niejednokrotnie.
— Baju, baju. jakby, Tak było To bym Sobie o takiej Miłości Nie Marzył. Muszę Ci Powiedzieć że Już To Mówiłaś.
— No To dawaj Pozycję 69 boczną.
— Ja już Mam Całe Mokre Majteczki od Ślinienia się Malutkiego który Raz stoi Raz leży po czym Znowu stoi.
— Nic się Nie przejmuj, Mnie też Raz jest Gorąco Raz normalnie, a Majteczki też Mam Mokre.
— No Dobrze Kochana, ale może Pokochamy się jutro w Pozycji bocznej.
— Popatrz ! Już Tyle godzin ? Rozumiem i z bardzo Dobrymi wspomnieniami możemy się rozejść.
— Też Tak myślę i życzę Kolorowych snów.
— Dobranoc i Całuski.
—— Hej.
— Hej Ślicznotko.
— Czekam z niecierpliwością na Twoja Miłość.
— NasZa, Chciałaś Powiedzieć.
— Masz rację, To co mogę liczyć na opowiadanie.
— A To Nie jest już czasami Początek choroby.
— Jakiej.
— Nie Wiem Kochana, Nie Mam pojęcią Co by To Mogła Być Za Choroba. Żartowałem przecież, Uczę się, a nauka Nie jest chorobą.
— Hi, hi, hi. Masz rację. To ucz się pilnie i wczuj się w Sytuację:. Leżysz koło Mnie, Główkę wspierasz na Moim lewym ramieniu, a Ja Głaskam Twoje Włoski Odgarniając Je z Pięknej i Uśmiechniętej Twarzy. Rozmawiamy o naszych planach na najbliższy, Tydzień, Między innymi co przygotujemy na obiad w niedzielę kiedy To nas odwiedZa Rodzice. Proponujesz Swoje pomysły, a jednocześnie prawą Rączką bawisz się Malutkim który odpoczywa po dokładnym Twoim Wypompowaniu z Niego Śmietanki. Zabawa Tego doprowadza ze Malutki Nabiera pomalutku sił i staje Cię coraz Większy i Sztywniejszy. Całuję Cię w Usteczka, prawą dłoń Głaska Twoje ramię, a Paluszki lewej Zaczynają bawić się Twoimi Sutkami To Raz z prawej To Raz z lewej PIERSIĄTKA. Pocałunki Nasze stają się coraz więcej chaotyczne, Języczki wpadają, To w jedne, To w drugie Usta i są szarpane i zasysane. Oddechy Zaczynają przyśpieszać, a Ogierek Pulsuje. Przerywam te Przyjemności i kładę się bokiem, odwrotnie do Twojego Ciała. Swoją Główkę Kładziesz na Moim lewym Udzie mając już Mojego Ogierka w zasięgu Ust. Prawą Nogę przechylam Troszkę w Tył i stawiam na stopie. Swoje nóżki wyginasz do Tyłu, szeroko Rozkraczone, Tak abym Miał Wygodnie dojść Ustami do Twojej Malutkiej. Prawą Rączką chwytam Twój Pośladek i Dociskam do Mojego już zanurzonego Języczka w CIPECZKIulce. Czuję też w tej samej chwili jak zasysasz Moje Jajuszka Przytrzymując Ogierka Rączką. Języczek Mój Sztywny wierci w Malutkiej wnet doprowadzając Cię do pracy Pośladkami, a kiedy Pieści ŁECHTACZKĘ To Podniecenie, Twoje Zaczyna wzrastać. Widząc że Już Jesteś u kresu Wytrzymałości Przerywam Tak Miłe Dla Ciebie Uniesienie i Spoglądam jak zaciągasz Jajuszka które znikają w Twoich Ustach by po chwili były Wypuszczane na Wolność. Miło i Fajnie jest, ale Teraz kiedy Zauważyłaś że się przyglądam, bo oto się wsparłem na Ręce i wszystko Obserwuje, przybliżasz dzióbek Mojego Malutkiego do Ust i Tylko Troszkę Je Uchylając naciskasz Nimi, a Ogierek bardzo Ciasno Pomiędzy Wargami Ust i ząbkami zanurza się robiąc Sobie Miejsce w Twojej Buzi. Widok ten jak i Ciepło Ślin Twych, Spowodowało Ze z ROZKOSZY zagryzam Wargi i Zaczynam przymrużać oczy, a Mój Organizm Przeżywa Podniecenie. Kilka dotyków Główki Malutkiego Twoich Migdałków Powoduje Miłe Doznania. Wyczuwam pompowanie Mojego Nasienią do cewki moczowej z której Śmietanka przepływa następnie wzdłuż Mojego Malutkiego wywołując w Nim Ciepło oraz Powoduje Jego Pulsowanie. Ocieranie się Główki w Twojej Buzi Powoduje ze skurcze kierują Śmietankę w kierunku ujścia i kiedy już następuje Wytrysk Wyciągasz Szybko Szybko Malutkiego z Buzi i Masując rączką kierujesz Śmietankę na Swoje Ciało. Opada Moją Główką Ponownie na Twoje Ciało i Chociaż Mój Organizm Przeżywa jeszcze kończące się Szczytowanie, a Moje Ręceptory Dotyku Czują jak omiatasz Malutkiego Swoim Języczkiem To Nie marnuję czasu i z impetem zanurzam Języczek w TwoJa Ukochana Malutką, a Paluszkiem Drażnię Cypelek co Sprawia że Jednej chwili Zaczynasz Szybko pracować Biodrami jednocześnie Dociskając Malutką i prawie w Tym samym czasie przenikliwy, ale Jakże Miły głos wydajesz Przeżywając ROZKOSZ i Wypuszczając Soki wprost na Mój Języczek Głęboko włożony w CIPECZKĘ. Wypijam Soczki Miłości i wysysam Ci Dokładnie każdą Kropelkę co Powoduje że Chcesz uciec spod Ja działania. Kiedy Ci się To Udaje Kładziemy się na Pleckach Tak w Pozycjach odwrotnych leżymy bezruchu. Jego Swoją dłoń Mam Położoną na Malutkiej, a Ty Swoją Na Malutkim.
— Myślę ze Mogę Powiedzieć ze skończyłem.
— No. Pięknie, ale Jeszcze Jeden opis musisz Mnie zbliżyć.
— Pozycja 69 Ja Na Tobie ?
— Właśnie, Tego Mnie brakuje.
— Hi, hi, hi, chyba Mnie wykończysz.
— Musisz Być wytrwały, przecież Mnie Kochasz.
— Jasne, To co Mam opisać ta Pozycję ?
— Proszę, a może Masz Jakaś fotkę.
— Ok. oglądaj i słuchaj.
—— Tak Sobie leżymy słuchając muzyki, Nabierając sił do ostatniej w dniu dzisiejszym zabawy Miłosnej. Organizmy Nasze są Pożądanie Wyczerpane, a zwłaszcza Mój Malutki Potrzebuje więcej czasu na Regenerację. Wiesz o Tym doskonale i To też dlatego Zaczynasz coraz częściej z Nim igrać. Pierwsze co Czuję To Paluszki Twoje chwytające Skórkę na Moim Malutkim. Jesteś Lekko obrócona w Moją stronę, Główkę Kładziesz na nóżkach które Mam Teraz złączone. Twarz Twoja Ukazuje Wielkie Zaciekawienie, Tym co robisz, a jak Zauważasz że patrzę Na Ciebie, To się leciutko i Mile Uśmiechasz. Nie Chcę zostać dłuży w Robięniu Tobie Przyjemności i biorę nóżkę Przesuwając JeJ W kierunku Moich Ust. Całuski Moje od bardzo powolnych do coraz szybszych SpadaJą Na Twoja stópkę, podbicie i Paluszki Całując każdy z Osobną. Szybkość Całowania spowodowana Była Twoja zabawą Malutkim który schowany w skórce i Trzymany za Nią, aby Nie Wyszedł zostaje Drażniony zabawą Jajeczkami. Miło i Miękko Mnie się robi, a kiedy w Moich Ustach znika Paluszek z Twojej nóżki słyszę że Tobie, Też błogo się robi. Oddech nasZ zaCzyna Przyśpieszać, a i Malutkiego już Nie Jesteś w stanie więzić w skórce bo robi się coraz Większy i Zaczyna JeJ brakować, aby przyspieszyć Podniecenie Moją dłoń Głaskając Twoje Ciało zbliża się do Raju ROZKOSZY i zanurza w Nim dwa Paluszki. Ciało Drgnęło, oddech Jeszcze Mocniej Ci Przyśpieszył, Ponownie Dreszcze Miłości Przeszyły, Twoje Ciało kiedy Mokrymi Paluszkami przejeżdżam po Cypelku i jeszcze Raz Dreszczyk Cię Ogarnia kiedy Głęboko WchodZą w Szparkę. Każdy Miły ruch dla ORGAZMU Twojego skutkuje Miłym Masowaniem Mojego Malutkiego. Robisz To Rytmicznie Mocno Ściągając Skórkę w Dół po czym Naciągasz w Górę często Przerywając chwytając Mnie za Woreczek. Obracam się Na Ciebie Rozkraczając nóżki nad Twoja Główką i widzisz Teraz Dużego Śliniącego się Ogierka. Patrzę Między Moim, a Twoim brzuszkiem i widzę jak podnosisz Główkę i Sięgasz Ustami, a właściwie chwytasz ząbkami za Główkę Malutkiego i pociągasz w Dół Powodując że się obniżam i Teraz Malutki jest w Twojej Buzi beż podnoszenia przez Ciebie głowy. Miło Mnie i Przyjemnie kiedy Przyciągasz i Przytrzymujesz Moje Pośladki, aby jeszcze Głębiej Wszedł w Między Migdałki. Poddaję się kiedy unosisz Je w Górę, aby Wyszedł na zewnątrz i Wtedy To Zaczynasz Pieścić Woreczek z Jajuszkami, a nawet Sięgasz Języczkiem Dziurkę do Pupci i bawisz się w Niej Paluszkiem. Za takie Pieszczoty, To Jego Muszę Teraz się postarać i Pozwalam Ci kierować Swoimi Pośladkami, a sam Rozszerzam Wargi Sromowe i Wkładam do CIPECZKI trzy Moje poślinione Paluszki i Lekko skręcając Wchodzę Nimi jak Najgłębiej, aż Sięgając ujścia Macicy. Wtedy To Mój Języczek merda jak najszybciej po Cypelku i już niemal natychmiast Wyczuwam jak Ci się podnosi Podniecenie, a Ty w Tym czasie Masujesz Coraz Szybciej Ogierka i doprowadzasz Mnie do euforii, a Ja Ciebie. Jednocześnie doprowadzamy do wypływu naszych Soków i burzliwych ruchów z Tym związanych. Drgawki z ROZKOSZY jeszcze przez parę sekund OgarniaJą Nasze Ciała, a kiedy Ustały JeJ Wyciągam Paluszki z CIPECZKI i Delikatnie Całuję Moja Ukochana Skarbnicę Miłości. Niemal natychmiast po odchyleniu się do Tyłu klęczę przed Twoja Główką Patrząc Na Ciało skropione Moja Śmietanką. Parę kropli leży na lewym Cycusiu Zaczynając od Sutka i Ciągną się ku Buzi, inne Sięgają, aż do Twoja Pępusia. Nachylam się nad Ciebie i Rozcieram Śmietankę Na Cycusie Delikatnie Je Masując, a następnie Całuję Cię w Usta, ale zostaję Przytrzymany za głowę i doprowadzamy do walki naszych Języczków, ale w Delikatny sposób. Po pięciu Minutach kończymy nasz akt Miłosny i Udajemy się do Łazienki.
——— Będziesz Cudownym Kochankiem dla Mnie.
— Hmm... Kochankiem raczej Nie Chcę być. Może Wspaniale Kochającym mężem.
— No Tak To Miałam na Myśli, A Co innego Napisałam. Mam pytanie ?
— Słucham Kochana.
— Skąd już Miałeś naMałowane Pozycję boczną i 69 odwrotnie, bo ta PierwsZa Mogłeś szkicować podczas opisu.
— Szkice porobiłem rano, wiadomo było ze Muszę Ci opisać jeszcze, Te dwie Pozycję.
— Jesteś sprytny i Kochany.
— Wiem Kochana. Jestem pełen uznania Twojej odwadze że ze Mną Piszesz na takie, Tematy, ale Jeszcze więcej że rozumiesz Moje opisywanie.
— Tak To opisujesz że nie ma Możliwości, aby Coś Nie rozumieć, a nawet Nie Czuć. Wiem że dużo dzieli Mnie od Prawdziwego Czucia np. Penetrowania Twojego Ogierka w Mojej Malutkiej albo w Buzi. Chociaż Ci powiem że Próbowałam banana Wkładać do Buzi, ale To Mnie przyjemności Nie Robiło bo Nie był Ciepły i Miękki jak Ciało.
— Myślę że do Malutkiej Nie będziesz Sobie nic Wkładać ?
— No Coś Ty, tam może wejść Tylko jeden Mój pan i książę.
— Ha, ha, ha.
— Śmiejesz się ze Mnie ?
— Nie To Śmiech Radości że Taką Kochaną Dziewczynę Mam.
— No chyba że Tak, Słyszałeś o kwalifikacjach.
— Podobno kiepsko Wypadli, Zobaczymy jak będzie jutro.
— Właśnie.
— Chyba już Myślisz o spaniu ? W poniedziałek na uczelnię Jedziesz ?
— Ale Jesteś przewidująca, Ty Mnie chyba dobrze znasz.
— Coraz lepiej. Jak planujesz dzień na jutro ?
— Do południa zakupy, Później Coś ugotować na Tydzień, Wieczorem idę na Randkę.
— To masz bardzo naszpanowany dzień. Dla Mnie kiedy znajdziesz czas ?
— Znajdę na Przykład Między obiadem, a Randką, no chyba Że Wolisz po Randce.
— Proszę Cię Nie dobijaj Mnie, Wiem ze Masz na Myśli douczanie.
— Przepraszam, Wiem głupie żarty. Powiedz Mnie gdzie Jesteś u Mamy czy w domu.
— U Mamy i Powiedziałam JeJ że zrobię w niedzielę obiad al musisz Mnie powiedzieć co na Niego kupić.
— No tak, To co Byśmy zjedli ? Na Co masz Smak ?
— No Nie Wiem.
— To pomyśl Kochaną Chwilkę Jego będę Za dziesięć Minut.
— Ok, A Co robisz ?
— Jestem, na Pewno Moja kochaną Chcesz wiedzieć co Robiłem ?
— Domyślam się, ale możesz Mnie upewnić czy o Tym samym myślę.
— Kupkę Robiłem.
— Hi, hi, hi.
— Czy To takie śmieszne ?
— Śmiesznie zabrzmiało.
— I co masz już jakichś pomysł na ten obiad.
— Powiem Ci tak, Mam Smak na Jakaś roladkę, ziemniaczki i Czerwoną kapustkę, więc Nie ma Problemu, do roladki Potrzebujemy Jedną marcheweczkę, ogórk kiszony, średnią cebulkę i przyprawy. Ja daję jeszcze czosnek po małym ziarenku. Zrobimy "roladki Pani Zosi" W własnym sosie no i ziemniaczki z Czerwoną kapustką na Roladki kup dwa kotlety schabowe.
— Rozumiem Skarbie, a jak zrobić to ?
— Schabowe Dobrze roztłucz, posól do Smaku, popieprz Jak Lubisz To możesz jeszcze ziołami pensylwańskimi leciutko posypać. Teraz zetrzyj na Plasterki marchewkę, ogórek kiszony i pokrój Cieniutko cebulkę na Piórka i czosnek w plasterki. Wszystko To poukładaj warstwami na Przygotowane kotleciki i Je zwiń w roladki boki Zakładając do Środka. Rozumiesz jak zwinąć ?
— No tak, boki Zakładam do Środka i zwijam Dokładnie. Myślę Że Wykałaczkami Je będzie, Trzeba spiąć.
— Brawo Kochana Ja zamiast wykałaczek To Używam szpagatu spożywczego. Obwijam roladki dwa Razy na około i dwa wzdłuż, a po upieczeniu szpagat Ściągam.
— Nie Mam takiego szpagatu, no chyba że nitką.
— Nitka jest Za Cieńka i Wejdzie Głęboko w Mięsko, a przy JeJ Ściąganiu roladki będą się rozlatywać.
— Widzę Ze znasz się na Rzeczy.
— Zepnij Je wykałaczkami, możesz dwoma Jedną Roladkę.
— No ok. następnie rozgrzać tłuszcz /jaki?/ i roladki opiec Że Wszystkich stron na złoty Kolor, następnie dusić pod przykryciem na małym ogniu, aż do Miękkości.
— Widzę że Już Mnie Nie Potrzebujesz ? Jego Przypiekam Mięso wieprzowe Zawsze na smalcu, a potem dodaję Troszkę margaryny. Jeszcze Jedno bo Nie Napisałem, marchewkę i cebulkę obierz przed starciem.
— Ha, ha, ha, ale śmieszne.
— W czym jeszcze Ci mogę pomóc ?
— A jak robisz kapustkę Czerwoną ?
— Ha, krążę Ja i gotuję posoloną do Smaku w małej ilości wody. Kiedy już jest prawie gotowa wrzucam pokrojoną cebulkę /Jedna dużą / na Połowę kapusty, Tj. Mniej więcej kilogram. Cebulka ma się zaparzyć z kapustką i wyłączam gotowanie. Jeżeli jest woda To odlej. Dodaję, pieprz Prawdziwy, pieprz ziołowy, dwie łyżeczki cukru i sześć łyżeczek octu o Raz olej wszystko Mieszam i kosztuję. U Mnie na Pewno będzie Dobre, a Ty musisz skosztować i Czego Ci brakuje, To dodać.
— Jak Tobie Smakuje, To Mnie też będzie i Nie będę niczego dodawać. Przecież też Muszę Twoje Smaki poznawać.
— Nie mogę Powiedzieć że nie masz racji, Ciekaw Jestem Jak Ja, Twoje poznam.
— Może będzie Coś co Ci powiem Jak masz zrobić i wtedy będziesz Wiedział Jakie Mam Smaki.
— Z pewnością, Tak będzie.
— Chce Ci się spać ?
— Dla Ciebie Jestem W stanie Jeszcze wytrzymać.
— To się Cieszę, jutro sobota To się wyśpisz.
— Pewnie jak Zawsze Już o piątej będę się przewracał z boku na bok, a o szóstej wstanę.
— Ja śpię do ósmej.
— No i Dobrze, w Tygodniu Znowu będziesz Musiała Wcześniej wstawać.
— Wiem, szkoła przecież.
— To co jeszcze powiesz ?
— Że Cię Kocham.
— To Wiem.
— Wyślę Ci fotkę. Chcesz ?
— Głupie pytanie Jąsne, A Co na Niej będzie.
— Moja Twarz. Może Być ?
— Pewnie, czekam.
—— Dziękuję.
— Podobam Ci się ?
— Domyślam się że Coś Przeżywasz.
— Dobrze się Domyślasz, To z Twojego działania Tak Wyglądałam przez Małą chwilkę.
— Musiało Być Ci Przyjemnie.
— Baaardzo Przyjemnie.
— Widzę Kochana, Twoja Twarz wskazuje że przechodziłaś ROZKOSZ Nie do opisania. Zdjęcie, To Pięknie Ukazuje. kiedy To Zrobiłaś ? Wczoraj czy dzisiaj.
— Wczoraj jak już Sobie Leżałam jeszcze Raz Czytałam To co Napisałeś Tak telefon Trzymałam w lewej rączce, a Paluszki z prawej Drażniły okolice Mojej Malutkiej, ale Szybko Przeszły Na Cypelek. Raz Tylko pośliniłam i jak Czytałam w Miejscu jak się napalasz To Zaczęła nadchodzić ROZKOSZ, w jednej sekundzie przestawiłam aparat na foto i już w amoku, no powiem Ci że nie do opisywalnej ROZKOSZY Dochodziłam i pstrykałam fotki Mojej Buzi.
— Dlaczego dopiero Teraz o Tym mówisz ?
— Nie Chciałam Ci w dzień Tym głowę zawracać.
— Nie rozumiem Jego Się Udzielałem w Miłości w czasie dnia.
— No wybacz Skarbie, Próbowałam, ale Nie Miałam kiedy. Tak Szybko ten czas Przeleciał.
— A może się wstydziłaś Mnie pokazać ?
— Hmm... też, ale Postanowiłam Ci JeJ Wysłać Sama od Siebie, więc wstyd można uznać za Niebyły.
—— Coś Pięknego, każde inne. Takie Prawdziwe i na każdym masz innego, ale Tak samo Kochaną, Twarzyczkę. Widzę że ORGAZM Mocno Przeżywasz. Jesteś Cudowna.
— Dziękuję, rumienię się. To Twoja zasługa. Drugi Raz Tak Mocno się Napaliłam przy Tobie. No nic, Pozwólę Ci iść spać.
— O ! Pięknie dziękuję, ale Tak Szybko Nie zasnę no chyba że patrząc na Twoja Buzię.
— Nie żartuj, Dobranoc.
— Nie żartuję, rzucę Sobie Ja Na ekran telewizorą dam podkład muzyczny i Podziwiając Cię, będę się Starał Zasnąć.
— Żartujesz ?
— Nie.
— Naprawdę Tak zrobisz ?
— Już robię Kochana ino Jeszcze nastawię wyłączenie się Telewizora i pójdę się wykąpać.
— Nikt Nie Wejdzie i Nie ZobaCzy Mnie ?
— Chyba Kochanka, Całuski Kochana. Dobranoc.
— Dobranoc, Całuję.
—— Dzień Dobry Mój Skarbie.
— No hej Kochana. Zakupy porobione ?
— U Mnie, Tak, a Ty już Zrobiłeś.
— Wróciłem właśnie piętnaście Minut temu.
— A dzisiaj co planujesz na obiadek ? Będziesz sam ?
— Tak będę sam, więc zjem Byle co, myślę Ze zrobię Sobie gulasz, ziemniaczki i buraczki tarte.
— Mniam, mniam, ale Smaczne.
— A Ty co będziesz jadła.
— Chyba Udko z kurczaka, Mama Tak Coś Mówiła.
— A powiedz Mi, o czym z Izabelą Rozmawiałaś.
— Nic takiego co Być Musiał wiedzieć, pozwól że Ona będzie decydować i jak będzie Chciała To Ci opowie.
— Masz Jakaś tajemnicę przede Mną ?
— Skarbie Mój jedyny Nie Mam żadnych tajemnic, Tak Troszkę Pogadałyśmy Sobie o szkole, o kosmetykach, o Marzeniach.
— O naszych Marzeniach.
— No, Między innymi o Moim Marzeniu studiów w Krakowie.
— No Dobrze, A Często Sobie Rozmawiaćie.
— Może z cztery razy. Chyba mogę z Nią Rozmawiać.
— Jasne, kiedy, Tylko będziesz Chciała.
— A skąd wiesz że rozmawiałam z Izą.
— Coś tam Wspomniała Przelotnie, Nie Miałem czasu się pytać.
— Ok. Będziesz Oglądał skoki ?
— Nie ma takiej Możliwości, przecież idę uczyć.
— A skoki Są Po szesnastej, To załuj.
— To się okaże czy będę Miał co załować.
— Też prawda Skarbie. Kocham Cię.
— Miło, ale już o Tym Wiem.
— No Wiem Że Wiesz, hi, hi, hi. Mama się śmieje ze Mnie.
— Dlaczego.
— Że się śmieję do laptopa. Muszę Cię zostawić, słoneczko wyjrzało, więc idę z pieskami.
— To Wzięłaś ze sobą z domu.
— Musiałam bo taty Nie ma i by się nudził.
— Chciałbym Cię widzieć z Tymi pieskami.
— Spoko, daję radę, no To Całuski.
— Ok. pa.
— Hej, co robisz ?
— Jem obiad
— Smacznego, napisz do Mnie za półgodziny.
— Ok.
— Jak Smakował obiadek ? Co do Tego kurczaczka Miałaś ?
— Bułeczkę. Pojadłam.
— A Co jadłaś na śniadanie ?
— Płatki z mlekiem.
— Z Tego siłę będziesz Miała Za dwa lata.
— Hi, hi, hi.
— A Co jeszcze dziś masZ zamiar jeść ?
— Może Jakaś kanapkę, Nie Wiem.
— A Kochanie czy, Ty się czasem Nie odchudzasz ?
— Nie, Nie uważam że Jestem za gruba.
— Ja myślę że powinnaś więcej jeść i Troszkę przytyć.
— No patrzcie się! Za Chuda Jestem Dla Ciebie ?
— Tego Nie Powiedziałem i nic by się Nie Stało Jakbyś dwa do czterech kilogramów przytyła.
— Żartujesz ?
— Nie.
— Przykro Mnie że Ci się Nie podobam Taka Jaką Jestem.
— Przyjdzie wiosna i na Rowerku stracisz siły.
— Jak jeżdżę na Rowerze, To więcej Jem bo więcej Spałam kalorii i Nie martw się Nie schudnę.
— Musisz już Teraz więcej jeść.
— I Czuć się źle ?
— A skąd wiesz jak będziesz się Czuła ? Próbowałaś ?
— Nie Próbowałam, ale jak Czuję się Dobrze, To po co się przejadać.
— Niby masz rację, ale Sobie zapamiętaj że nie mogą Mnie, Twoje kości odgniatać podczas Kochania się z Tobą.
— Tego się Nie obawiaj Jak będziemy razem To już w Pierwszym Tygodniu zgrubnę.
— Myślisz że będę Cię tuczył.
— Tego Nie Pomyślałam. Mam na Myśli że Tak Dobrze i Smacznie gotujesz że się Nie oprę Twoich przysmaków.
— Pożyjemy Zobaczymy Moja stokrotko. Będę Musiał kończyć jak wrócę To dam znać.
— Przecież dopiero trzecia dochodzi.
— No tak, idę na szesnastą, ale Muszę się przecież jeszcze przygotować.
— Chyba by Ci się przydało, no To daj sygnał jak wrócisz.
— Ok. Całuski.
— Przyjemnej nauki, pa.
— Dziękuję.
— Jesteś ? I jak Ci poszło. Pojętną Dziewczyna Czy jakichś tumak.
— Wiesz że nawet Jestem Zadowolony, pojmuje co się do Niej mówi, a jak Nie rozumie, To pyta. Myślę Że będą z Niej ludzie.
— Będziesz Musiał Mnie kiedyś zrobić JeJ fotkę.
— Myślę że nie po To spotkaliśmy się, aby mówić o Jakiejś Dziewczynie.
— Też Tak myślę, ale znasz babską Ciekawość.
— Wiec co Cię TeraZzainteresuje ? Adam i Kamil słabo Wypadli.
— Jutro może będzie lepiej na Przykład opis Sposobu Kochania się.
— Może opisać parę Sposobów na Pieszczenie, Twojej Malutkiej ?
— Masz Jakieś fotki do Tych opisów.
— Ale Pozwolisz że Opiszę, a potem znajdę do Tych opisów fotki.
— Masz już naszkicowane.
— Dlaczego Tak sądzisz ?
— Napisałeś że później znajdziesz fotkę do Tych opisów.
— Łapiesz Mnie za Język, To Była przenośnia, przecież Miałem na Myśli że Opiszę, a na Podstawie opisu naszkicuję Jakaś fotkę /szkic/
— Oczywiście SkarbUsiu Słodki, źle, To Sobie Przyjęłam.
— Ok, więc słuchaj. Sobota To dzień kiedy mało Jesteśmy w domu i To w dodatku sami. Jest Śliczne popołudnie, Chociaż To pora zimowa To za oknem Nie widać śniegu i Ciemność już Zaczyna obejmować świat To My jak zwykle Cieszymy się sobą. O szesnastej zjedliśmy deserek który sam na osłodzenie naszych Smaków Zrobiłem, następnie wzięliśmy Prysznic pierwszy Ja, a Później Moja królowa.
— Siedzę na fotelu mając obok Siebie na ławie schłodzony szampan i kiedy Zauważam Że Wychodzisz z Łazienki, otwieram i nalewam do szampanek. Kiedy Skończyłem już Jesteś obok Mnie, więc podaję Ci lampkę i robimy parę małych łyczków za nasze zdrowie i Za Resztę wspólnego dnia. Obracasz się i idziesz w kierunku sofy. Oglądam Poruszające się Twoje Ciało które Powoduje ze serce Mocniej ZaCzyna Pulsować, idę za Tobą i tuż przed sofą chwytam Cię rękami powyżej Bioder Sprawiając Tym że się Zatrzymujesz. Przytulam Swój tors do Twoich plecków i Całuję Cię w Szyjkę w okolicy lewego uszka. Ach jak Przyjemnie Jak Mnie Miło Trzymać w objęciach taką Wspaniałą Kobietę. Ciepło od Ciebie, zapach Ciała oraz Miłość od Ciebie płynąca w każdej sekundzie wprawia Mnie w stan Podniecenia i myślę intensywnie czym bym Teraz mógł Zadowolić Moja Najukochańszą. Sytuacja Sama praktycznie się rozwiązuje i Moje Usta wyruszają w podróż po Twoich pleckach, A Dłonie wtórują Głaskając Twoje ramiona i Przesuwają się wzdłuż boków Twojego Ciała.
—— Kiedy To Pocałunki Moje Czujesz już na splocie krzyżowym, A Dłonie Moje na Biodrach Zauważasz że klęczę za Tobą. Mam przed sobą cuda natury, patrząc Na Całość To Jakby kształt serca. Wcięcie w tali i dwa Pośladki przedzielone, Lekko przez Ciebie Zaciśnięte. Ciało Gładziutkie i przemiłe w Dotyku. Klęcząc w ten sposób i Trzymając Cię za Bioderka Zaczynam Swoimi Pocałunkami taniec po Pośladkach. Wyczuwam jak Dreszczyk przechodzi co chwilkę Twoje Ciało, a kiedy Języczek wpuszczam Delikatnie w przedziałek To Dreszcz przechodzi przez Ciebie i oddech robi się coraz więcej słyszący. Nie daję za wygraną i Języczek toruje Sobie drogę do Dziurki gdzie Go Zatrzymuję Troszkę dłużej. Jeszcze więcej Mnie Sprawia satysfakcja kiedy Zaczynasz Głośno Wzdychać bo Wiem że Teraz Jesteś bardzo Podniecona i wyobrażasz Sobie jak Mój Jęzorek tam wędruje i Wbija się do Dziurki.
—— Rozkraczasz Troszkę nóżki Tak Jakbyś Chciała, aby Języczek Powędrował jeszcze dalej bo przecież jest tuż, tuż przy Malutkiej. Wykorzystuję Szczelinę Między, Twoimi nóżkami i Uchylając się niżej, przechodzę bokiem głową kierując się przodem Buzi w kierunku jaskini Miłości. Języczek w sekundę z Pupci Znalazł się w Malutkiej. Wspierając się na Rękach Mocno Dociskam Języczek którym merdam w Przyjemny sposób Dla Ciebie. Wyczuwając Szybkie nadejście, Twojego Szczytowania oddalam Swojego Buzię od CIPECZKI i po chwili kiedy Podniecenie Ci Ustaje ponawiam zabawę Głęboko w Środku Malutkiej. Tylko parę sekund, Tyle co Poczułem na Języczku Skurcz Twoich Mięśni, Musiałem Go wycofać bo do Moich uszek Dochodził głos Twojego Głębokią Podniecenia.
— Nie Jesteś zdziwiona Że Wychodzę z pod Twoich nóżek, Nie buntujesz się Chociaż Jesteś Cała skąpaną Podnieceniem. Patrzę Na Ciebie, Oczka masz Lekko zmrużone, źrenice za lekką mgiełką, Mimika na Buzi Pragnącą Coś z Siebie wydalić, Coś Wyrzucić, aby było Przyjemnie i lżej. Kładę się Szybko poprzek sofy. Główkę Mam Troszkę wysuniętą za brzeg sofy. Wiesz co masz Robić, wiesz jak podać Mnie Swoją Malutką, aby świat Ci się zawirował. Stojąc Tyłem do Mnie Rozkraczasz nóżki i Przesuwając się Troszkę do Tyłu masz Moją Główkę Dokładnie pod Swoją CIPECZKA. Chwytam Cię za Biodra i Wypinam Mocno Języczek na który osadzasz Swoją Malutką i oprócz Mojej pracy Nim w Środku Zaczynasz kołysać Biodrami. Wiem że Jest Ci Wspaniale bo oprócz Języczka którego Czujesz Dokładnie w CIPECZKI To jeszcze dodatkowo zachaczasz Cypelkiem o Mój Nosek Powodujące dodatkowe Miłe Doznania. Kiedy już Tak Sobie myślę że Jeszcze sekunda i pryśnie z Ciebie Podniecenie, Nagle schodzisz obracasz się i Szybko Ponownie Pracujesz Biodrami spierając się na Moich Stojących kolanach. Mocno Dociskasz Malutką i poruszasz To do przodu To do Tyłu i już nieważne jest czy Czujesz Języczek czy nie, bo Tak Napaloną CIPECZKA w dodatku Pełnego Płynów z Podniecenia ma Przyjemność z tarcia po Mojej Buzi i To Raz dwa Powoduje Uniesienie połączone z wrzaskiem oznajmującym nadejście, Tej wymarzonej Przyjemności i wypływem Soków. Czuje Jak Ciepły płyn wpływa Mnie do Ust, A Część Ścieka Mnie po Policzkach i dalej koło uszów. Podniecenie Mnie ogarnęło i Czuję ze Malutki sprężynuje się i szarpie, ale Teraz Nie Jego Czas, Teraz ważne, aby Moja kochaną Dziewczyna Była do końca Zadowolona. Też Tak się dzieje, jeszcze parę sekund i Podniecenie zanika, ruchy Ustępują i schodzisz Malutką z Mojej Buzi. Obserwując Cię widzę u Ciebie dużą Radość. Policzki rumiane, Uśmiech w Całej Okazałości i śnieżno Białe ząbki, Oczka śmiejące i brwi uniesione do Góry, To Wygląd Twarzy przybliżający się do Moich Ust. Muskasz Mnie Delikatnie po czym Jęzorek zanurzasz spokojnie w Moich Ustach z jednoczesnym chwyceniem w dłoń Mojego Ogierka. Miło Mnie się Zrobiło co Wyczułaś i Mocniej Ściskając Malutkiego robisz jeden ruch w Dół i jeden do Góry co wystarcza, aby Moje Ciało Zaczęło szarpać się ze szaleństwa A głos Mimo że Jest zablokowany, Twoim Języczkiem w Mojej Buzi wydostaje się Jednak na zewnątrz w Momencie wzbicia się Śmietanki w powietrze raz, drugi i trzeci. Czuje Jak Ciepłe krople OpadaJa Na Moje Ciało w różnych Miejscach. Dopiero kiedy Emocje ze Mnie Opadły uwalniasz Moje Usta zablokowane Na Czas ORGAZMU. Prostujesz się i idziesz do Łazienki, a Ja Sobie jeszcze, Tak leżę z parę Minut myśląc o Mojej Ukochanej.
—— Poczekaj parę Minut, czytam i oglądam, a To takie Piękne Że Śpieszyć się Nie można.
— Ha, ale Mnie Zatkało. Ok. czekam.
— Powiedz Mnie skąd Ty Bierzesz takie Piękne słówka, takie szczegółowe opisywanie.
— A jak Myślisz ?
— Zastanawiam się i Wiem Że W internecie Nie ma Czegoś takiego.
— Bo w Nim Nie ma Mojego serca, a To wszystko ze serca wychodzi i do Ciebie kierowanie jest.
— Dziękuję Ci bardzo.
— Przecież Ty Mnie też pisałaś Tak Pięknie Jakbyś To już Przeżywałaś.
— Na Pewno Zauważyłeś że się wzorowałam na Twojej tęsknocie o Pieszczeniu.
— Wiem, ale Ci To Pięknie Wyszło i Chyba Coś Zostało w Główce.
— Jasne i To dużo, a Przekonasz się w przyszłości.
— Pożyjemy, Zobaczymy.
— Lubisz To powiedzenie ?
— Bo jest Prawdziwe.
— Dobra będę już kończył.
— No ok. szkoda, ale rozumiem. Kolorowych snów i Całuski.
— Śnij o Mnie, Dobranoc i Całuski.
—— Leżysz już ?
— Położyłem się.
— To czytaj i Sobie Wyobrażaj.
— Chcesz Mnie do Czegoś Doprowadzić ? Hi, hi, hi.
— Z Przyjemnością bym Chciała, myślę że To przecież ostatecznie o To chodzi. No chyba że Już Nie możesz ? Hi, hi, hi.
— Nic się Nie martw i opowiadaj.
— To pamiętasz w jakim Momencie Zostawiłam Cię.
— Jasne, Proszę dalej. Teraz Moje Zainteresowanie spada na Jajuszka Wiszące w Woreczku. Powtórnie chwytam Uchwytem PIERŚCIENIA Woreczek powyżej Jajuszek i Ściągam pełną część w Dół oraz okręcam w prawo patrząc się czy Cię Nie Boli. Uśmiech Twój wskazuje na To że To Przyjemność jest widoczna na Twojej Twarzy, a Nie Ból. Ogierek jest naszpanowany w Moim kierunku. Mocno ściągnięta z Niego Skórka Powoduje że napletek przekrzywił Główkę w Jedną stronę z której ujścia na Niej Wypełniają krople Ślin. Paluszkiem wskazującym Masuję Delikatnie Tę Dziurkę i Rozcieram Śliny po Główce.
— Przyglądam się Dokładnie, Twoim Klejnotom i uwalniam Je ze swojego PIERŚCIENIA i Teraz wisZą Jąderka W Woreczku który pod ich Ciężarem jest długi i zakrywa przedziałek Między Pośladkami. Lekko poklepuję otwartymi Dłońmi, a właściwie, To Paluszkami Tych otwartych Dłoni Raz z prawej, a Raz z lewej strony Woreczka. Jajuszka huśtają się i obijaja O Uda Co Sprawia Mnie To dużą Radość. Patrzę się często na Twoja Twarz i kiedy widzę Że robię Ci same Przyjemności To jeszcze z WięksZa ROZKOSZa Poklepuję Jajuszka.
— Nagle wstaję i podchodzę do stolika na który stoją dwie lampki i butelka Słodkiego wermutu. Nalewam po trzy czwarte lampki i niosę ku Tobie Czując na Sobie, Twój wzrok. Wzrok który przygląda się Mojemu Ciału Jak PIERSIĄTKA Moje się Poruszają kiedy idę Jak Pracuja Uda w pobliżu Wzgórka Tam najdłużej Zatrzymujesz wzrok. Wnet Jednak Dochodzę do Ciebie i podaję Ci lampkę. Siadamy na brzegu Łóżka i popijamy Sobie winko, a kiedy, Twoja lampka się opróżniła, Swoją Stawiam na Podłodze i Proszę Cię abyś Teraz ukląkł na brzegu Łóżka i Położył Główkę na Swoich rączkach. Kiedy już przyjąłeś wymyśloną Przez Mnie pozycję, staję z Tyłu i Całuję Pośladki umięśnione i Gładkie jak Pupcia niemowlęcia. Kładę Swoje Dłonie na owych Pośladkach przejeżdżam Delikatnie w Dół w kierunku Pupci. Sprytnie Zaciskasz Pośladki, ale Moje Paluszki wjeżdżają w przedziałek Między Nimi i Je Rozszerzają. Zostawiam Jednak Pośladki i Wkładam Dłonie Między Udą Rozkraczając Twoje nóżki szeroko i To bardzo szeroko. Przede Mną, Teraz Ukazuje się Piękny widok jadę wzrokiem od Pośladków wzdłuż przedziałku do Zwisającego w Dół Ogierka, a Tak praktycznie, To Stojącego w Dół Ogierka na którym Zwisa Woreczek na którego dnie są widoczne dwa Jajuszka, a po obu bokach Tego Miłego Ogierka, Muskularne Uda Mojego Skarba.
—— Uklękłam Między Nimi i przed Opadającym w Dół Pięknym narządem męskim który, Tak dużo daje Miłych satysfakcji Mojej Miłości. Biorę lampkę z winem Stojącą na Podłodze i Podstawiam pod Ogierka zamaczając w Niej Główkę, a następnie odstawiam lampkę i podnosząc Malutkiego zasysam Główkę, przed oczami Mam Mocno naszpanowego Ogierka i Woreczek dociśnięty do Twojej Pupci. Chwilkę Później Opuszczam Go w Dół, a Mój Języczek wędruje na Jajeczkach. Dociskam Nim Mocno do Woreczka i Jajuszek Miętosząc Je w ten sposób. Następnie podbieram Języczkiem prawe Jajuszko i zasysam Je w Moich Usteczkach bawiąc się Nim w ten sposób na Przemian z drugim, aż w końcu Mam Je obydwa w Ustach. Trwa To chwilkę bo Usta Moje Są Pełne i Twojego Ciała i pełne Ślin które Mnie Napłynęły do Ust.
— Szarpiesz Troszkę Pupcią i Naciągasz Woreczek który wnet z częścią Jajuszek Wysuwa się z Moich Ust.
— Ponownie biorę lampkę z winem i polewam Nim przedziałek w Górnej części, wino zlewa się Nim poprzez Dziurkę do Pupci na Jajuszka. Staram się Szybko Zlizywać Cięknący płyn, część wylizuję w okolicach Twojej Dziurki do Pupci co stwarZa Ci bardzo Miłe podrażnienia i słyszę jak Szybko Oddychasz i Czuje Jak Pracujesz Biodrami. Jednak Pozostawiam To Miejsce i ów Języczek zlizuje Resztki wina z Jajuszek i z Ogierka. Sięgam po olejek którego Kropelki kieruję na Twój przedziałek, zlewają się One wzdłuż poprzez Dziurkę do Pupci i na Jajuszka. Rozcieram na Jąderkach i Dokładnie Rozprowadzam wzdłuż Ogierka Zaczynając od Podstawy uciskiem i zjeżdżam w Dół na Przemian Raz prawą Ręką Raz lewą. Oddech Twój znów daje Mnie znać że Jest Ci Za dobrze i Nie chcąc abyś się Teraz Napalił przestaję ten Masaż i zajmuję się Teraz Twoja Dupcią. Stoję bokiem do Twojej Pupci i Paluszkami lewej ręki Rozciągam przedziałek. Zaczynam od naciskania Na Dziurkę Paluszkiem wskazującym. Pod naporem Mojego Paluszka Zwieracze Ustępują i z Łatwościa Paluszek znajduje się w Środku. Widząc To Wyciągam Go i Teraz dwa Paluszki Wsadzam Delikatnie Rozciągając Dziurkę i wnet Jestem z Nimi w Środku. Rozciągam Je na szerokość i obracam w Środku To w Jedną To w drugą stronę. Spodobała Mnie się Ta zabawa bo Nie reagujesz jakoś specjalnie, a zabawa ta nawet Cię Podnieca, a zwłaszcza kiedy natrafiam na Punkt G. Biorę, więc jeszcze parę kropelek olejku kapię Dokładnie Na Dziurkę po czym Szybko Rozciągam dwoma Paluszkami i wpuszczam olejek do Środka i w tej samej chwili gładko Wkładam dwa Paluszki Całe i Zaczynam Masować Ci punkt G, tzn. Przynajmniej Tak myślę i Nie widząc Twojej Twarzy przysłuchuję się Twojemu Oddychaniu, które Raz Przyśpiesz, a Raz się Uspokaja. Myślę Sobie że inaczej Cię doprowadzę do ROZKOSZY z ORGAZMEM, więc Nie skupiam się na Punkcie G, ale Na dziurce do której dokładam dodatkowo trzeci Paluszek. Przyglądam się i Cieszy Mnie, Taka zabawa, Łatwo Paluszki Moje rozwierają Dziurkę robiąc Jego Jeszcze więcej dostępną. Mając Ja, Tak Rozciągniętą dodaję jeszcze olejek i staram się włożyć do Dziurki Cała dłoń. Paluszki Mnie się błyszCzego z olejku, robię z nich taki dzióbek i Zaczynam Wchodzić Delikatnie, kciuk z dwoma Paluszkami jest już w Dziurce, Teraz rozwiercam Nimi Miejsce Na Czwartego i piątą Paluszka i już wszystkie są w Niej prawie Całe, prawie bo Miejsce najszersze Mojej Dłoni Jeszcze nie Wsadziłam. Troszkę Mnie pomagasz i Napierasz na Moją rączkę pchając Swoją Pupcię i ani się Nie Spodziewałam, a Rączka Weszłą Cała Po nadgarstek. Czuję Ciepło i Mięśnie którymi Pracujesz Ściskając Mnie Mocno dłoń. Zrobiłam piąstkę w Środku, aby Cię tam Nie podrażnić pazurkami i poruszam Nią na boki, To Znowu staram się do połowy Wyciągać i Wkładam Spowrotem. Myślę Sobie że po prostu Cię Posuwam hi, hi, hi, też Sobie myślę że dobrze ze Mam Małą dłoń taką, Typowa kobiecą bo Cię Tak Nie Boli.
— Masz już Chyba dość Mój Skarbie hi, hi, hi.
— Pierwszy Raz Nie wyobrażam Sobie jakbym się czuł.
— Ani Troszkę Sobie Nie wyobrażasz ?
— No nie, Nie Znam takiego Uczucia, no nie. Zaskoczyłaś Mnie kompletnie.
— Zawiodłam Cię, Nie Podobało Ci się ?
— Ależ To Nie, Tak, wszystko jest Dozwolone w Miłości, podoba Mnie się To że Jesteś Taka bezpośrednia że piszesz i Zachowujesz się Nie krępując przede Mną. Powiem Ci że To jest Cudowne i Jestem pewny że będziemy Sobie chodzić po Mieszkaniu całkowicie Swobodnie.
— Nago ?
— To właśnie Mam na Myśli.
— Myślę że pierwszy dzień Będzie Taki Troszkę krępujący, ale w Miarę upływu czasu, To będzie Fajnie.
— Jasne, chwycę Sobie kiedy będę Chciał Za Cycusia albo za CIPECZKę.
— Ja będę Miała Wygodniej chwycić za Ogierka, będziesz Chodził cały czas ze stojącym hi, hi, hi.
— To będziemy często upuszczać Podniecenie, hi, hi, hi.
— Koniec Przyjemności Skarbie.
— Idziemy spać Kochana ? Ale już Późno, a Ty jutro do szkoły idziesz.
— Idę, pamiętasz że Jutro nasz dzień jest.
— Dzień Zakochanych. To najodpowiedniejszy dzień dla nas, Jednak Myślałem że Jutro dokończysz z tej okazji Swoje opowiadanie o Marzeniu.
— Skąd Taka pewność że nie Skończyłam.
— Nie było finału Kochana, więc mówię Dobranoc i słuchaj. Stojąc za Tobą Moje Paluszki prawej rączki naciskaJa na Punkt G, a lewą Ściskam Mocno Jąderka z Woreczkiem, szarpiąc na lewo i prawo Powoduję huśtanie Ogierka. Wiem że Ci Fajnie, ale po Ruchach widzę że domagasz się jeszcze bardziej Coś Emocjonującego Coś co spowoduje że Podniecenie osiągnie Szczytu i wydobędziesz ze siebie Białą Ciecz. Pomagam Ci w Tym i Teraz Zwisającego Ogierka uciskam u samej Główki i jadę w Górę, aż do samej Jego Posady. Przesuwając dłoń Wyczuwam Gorąc i Pulsowanie w Malutkim Tak Jakby było Czuć w Nim puls płynący w wyrazistych żyłach. Szybko zjeżdżam w Dół i Znowu w Górę i w Dół i w Górę i wtedy kiedy masz Naciągnięta Skórkę następuje Wytrysk. Szalejesz Biodrami, rwiesz się Ogierkiem i Wypuszczasz jeszcze, Trzy razy Śmietankę która skapuje na kraj sofy. Oj, ale Ci dogodziłam, długo, długo Opadają z Ciebie szalone Emocje i nawet Nie wiesz kiedy Wyciągam rączkę z Pupci. Podnosisz się i stajesz przed sofa Obrócony w Moją stronę. Obłapiasz Mnie, Trzymając Dłonie za Moje Pośladki które Mocno Dociskasz, a Ja obłapiam Cię za Szyję. Zamykam powieki kiedy widzę jak Twoje Usta Zbliżają się, aby złożyć Pocałunek na Moim Oczku. Dreszczyk Przeszywa Moje Ciało kiedy Całusek Czuję na Szyjce przy uszku, Miłe i bardzo Podniecające, a zarazem Powodujące gilganie Języczka w Moim uszku Zaczyna doprowadzać Mój Organizm do Podniecenia. Staram się Byś spokojna, ale Moje Ciało Twoich Pieszczot Potrzebuje więcej, więc za porozumieniem się z Twoim Ciało obniżamy się Na dywan i Kładziemy się na Puszystym i Białym kożuszku i oddaję się w Twoje Ręce.
— Dobranoc.
— Dobranoc Kochana i dziękuję.
—— Hej.
— Hej Kochana.
— Zła Jestem Na Ciebie.
— A To dlaczego ?
— Wiesz co To dziś Za dzień ?
— Poniedziałek, chyba Jesteś w szkole.
— Jestem u koleżanki, dlaczego nic Nie pisałeś i Nie Odpowiadałeś na sms-y ?
— Telefon Zapomniałem w domu Kochana Gwiazdeczko Moją.
— Naprawdę Nie kojarzysz co To dziś jest Za dzień ?
— Serduszko odezwę się Później bo Muszę Porozmawiać z profesorem. Dam sygnał po korepetycjach.
— No To pa.
— Jesteś ?
— Jestem Skarbie, Kocham Cię i Nie mów że nie wiesz o co chodzi. Tego się Nie Spodziewałam, przecież na Prezent dałeś pieniążki.
— Wiem Ja Ciebie, Też Kocham i dowodem na To są, Te Kwiatuszki.
— A Ja się Tak Denerwowałam że O takim dniu Zapomniałeś, a w dodatku jeszcze cały dzień Milczałeś.
— O JeJ JeJ, Kochana. Biedną Dziewczynka.
— Nie Nabijaj się Teraz To Jestem Przeszczęśliwa. Piękne kwiaty i Piękny wierszyk.
— Dla Mojej Piękności sam Ułożyłem, a powiedz Mnie co właściwie Sobie Ładnego kupiłaś.
— To Nie z kwiaciarni ?
— Nie, Napisałem im co ma Być napisane w serduszku.
— Pięknie dziękuję. Kocham Cię, Tak bym Chciała przytulić się do Ciebie. Kupiłam Sobie srebrne kolczyki na Walentynki, a Na dzień Kobiet kupię Sobie PIERŚCIONEK.
— Musisz Mnie fotki wysłać, a TeraZzamknij Oczka i wyobraź Sobie że się do Mnie, Tulisz, a Ja Cię obłapiam w Sercecznym uścisku.
— Często Tak marzę i Jestem Cała w skowronkach kiedy wyobrażam Sobie zapach od Ciebie płynący.
— Nie znasz jeszcze zapachu Mojej wody po goleniu czy dezodorantu.
— No niestety nie, a możesz Mnie powiedzieć Jakie Używasz ?
— Nic specjalnego, niedrogie i Mnie się Te zapachy podobają.
— Proszę powiedz Mi, spróbuję taki zapach znaleźć i będę Wiedziała jaki zapach od Ciebie się unosi.
— Ok. jak pójdę do Łazienki To sprawdzę nazwę bo Nie pamiętam.
— To kupujesz i Nie wiesz jak się nazywają ?
— Kupuję, Nie kupuję. Od Izy Jakaś Znajoma jest w Avonie, zamawia u Niej dla wszystkich.
— Ok. rozumiem, To zajdź do Łazienki i popatrz na Tego Nazwę.
— Blue pisze, zresztą nieważne. Jak będzie czas To Ci wyślę w kopercie Moje zdjęcie Z zapachem.
— Ok. Nie przejmuj się.
— Adam był wczoraj trzeci, a Kamil który ?
— Kamil był jedenasty, a wygrał Schlierenzauer
— O Bielszczankach Mnie nawet Nie mów, coraz gorzej wychodzą.
— Tak To jest, po wzlotach są upadki.
— A Teraz napiszę Ci parę zdań do zakończenia naszej Miłości oralnej.
— O tak, czekam.
— To słuchaj Moje serduszko. No i leży Moja Piękność na wygodnym dywanie. Włosy rozsypane w koło głowy, Ciało bezwładne, rączki Spoczywają wzdłuż Ciała, a nóżki Wyprostowane założoną Prawa na lewą. Leżę obok Ciebie i Podziwiam te Piękne Ciało, Podziwiam i się Cieszę że Te Cycusie luźno leżące na Twojej klatce należą do Dziewczyny którego Tak Mocno Kocham ze Mogę Pieścić te gruczoły mlekowe które w przyszłości będą karmiły nasze dzieci.
— Prawie na Środku PIERSIĄTEK leżących Teraz bezwładnie, odznaczają się w Okrągłej i brązowawej otoczce Brodawki Sutkowej, cylindryczne wyniosłości Nabrzmiałe z Podniecenia. Tak Mnie One się podobają że nachylam Główkę i Muskam Ustami na Przemian To prawą, To lewą. Przyjemność Ci To Sprawia i Swoimi Paluszkami czochrasz Moje Włosy Lekko Przytrzymując Moją głowę przy Brodawce. Korzystając z Tego Chwytam Wargami Brodawkę wraz z Cała otoczką i Lekko zaciągam. Czuję Że Brodawki są Twarde i Duże, a Twoje Podniecenie jest cały czas wzrastające, Jednak zaprzestaję Dalszego Pieszczenia PIERSIĄTKA i Przesuwam się w rejon jeszcze bardziej ponętny i pociągający. Bez żadnych trudności Rozciągam Ci nóżki i klękam przed jaskinią Miłości Siadając na Swoich stopach. Pod Pupcię podkładam Ci poduszeczkę i Mam Swój Skarb wyłożony jak na tacy. Kładę Dłonie na Twój Wzgórek Łonowy który jest Piękna wyniosłością na Twoim Ciele. Paluszkami przejeżdżam od postawy Ją znajdującego się przy przedNiej ścianie brzuszka i zjeżdżam w Dół bruzdami pachwinowymi które przechodZa w bruzdę skórną Płciowo - Udową. Masuję część Twojego Kochanego Ciała która ma kształt trójkąta i jest leciutko zarośnięta Włoskami króciutko przystrzyżonymi. Paluszki Moje Przesuwają się w kierunku wierzchołka trójkąta i Docierają do spojenia Łonowego Głaskając Wejście do CIPECZKI i napotykają w Tym Miejscu Delikatne fałdy skóry. Chwytam w Paluszki obu rąk Wargi Sromowe i Je Rozszerzam jak najwięcej Podziwiając okolice jaskini Miłości. Skórki w kierunku Pupci ulegają spłaszczeniu i łączy się w spoidło Tylne, Natomiast Jadąc wzrokiem w kierunku Wzgórka Wenery łączy się w spoidło przednie Warg. Po Środku Między.
— Wargami rozprzestrzenia się Szczelina Sromowa w której TeraZzanurzam Języczek przejeżdżając Nim po Wargach Mniejszych od spoidła Tylnego do spoidła przedniego Drażniąc również ŁECHTACZKĘ. Twoje Ciało reaguje natychmiast, podnosisz Pośladki i Pocierasz o Mój Języczek Swoją CIPECZKĄ chcąc, aby było Ci Jeszcze Milej. Języczek omiata Teraz Twoje bardzo Delikatne Wargi Sromowe Mniejsze i Wchodzi jeszcze Głębiej i znajduje się w eliptycznej płytkiej przestrzeni w samym przedsionku Malutkiej. Dalej To już jest Środek ogrodu ROZKOSZY który Mam odsłonięty prawą Rączką, a Paluszki lewej Ponownie Udają się na Wzgórek Wenery i stamtąd Przesuwają się na spojenie przednie i trzon ŁECHTACZKI. Języczkiem na Nosże na kapturek Troszkę Ślin, aby Moje Pieszczoty Robiły Ci więcej Przyjemności. Naciskam kapturek prawym kciukiem i pomalutku robię Nim zaokrąglenią Co chwilkę Języczek omiata Ślinami kapturek i podrażnia Żołądź ŁECHTACZKI wjeżdżając też pod Żołądź na wędzidełko. Twoje Ciało się szpanuje i faluje, oddech Przyśpiesza Tempa, A Dłonie, Twoje Zaczynają Masować Sutki robiąc koła na nich. Nagle stop, Przerywam Pieszczenie Cypelka i Ciało Twe powracą do normalnego rytmu, prawie do normalnego bo Podniecenie Nie Opadło całkowicie, a wręcz Znowu się podnosi kiedy Języczek zjeżdża w Dół poprzez ujście cewki przedsionka i wzdłuż Warg zewnętrznych, fourchette i perigeum do Dziurki w Pupci. Wtedy To Znowu daje Ci się W znaki Miłe Uniesienie i Tym razem znów na krótko.
— Kładę się obok Ciebie i Proszę abyś się Położyła na Mnie na Pleckach z nóżkami obok Mojej głowy, a Malutka żeby Była tuż przy Moich Ustach. Wstajesz, okraczasz Mój tułów i usiadasz praktycznie na klatce PIERSIOWEJ. Moim Oczkom Ukazuje się Tak Znajomy i Kochany widok który zmienia Troszkę Wygląd CIPECZKI z praktycznie Zaciśniętej kiedy Stałaś przy Mnie i widoczny był Tylko przedziałek do Troszkę Uchyloną Przedziałku kiedy, Tak Siedzisz. Rozkraczasz więcej nóżki i Kładziesz Swoje Ciało na Moim. Teraz Mam Malutką jak na tacy, Wargi zewnętrzne Uchylone i widoczny Wypływający soczek. Główką Przyległaś Ogierka który dodatkowo działa na Twoja wyobraźnię i natychmiast przysuwasz Malutką do Moich Ust Mocno Dociskając. Bez trudu Języczek Wchodzi w Głąb CIPECZKI, a Nosek Ocierą Cypelek i Jego Trzonek. Teraz Nie Mam wpływu Na decydowanie o Tym kiedy się napalisz, Moje Dłonie Głaskają, Twoje Bioderka które Zaczynają pracę wspomagane przez nóżki wspierające się na stopkach. Szaleństwo Jednak Szybko nadchodzi i kiedy Jesteś już u kresu Wytrzymałości Siadasz i chwytając Moją Główkę Mocno Dociskasz do Malutkiej. Tracę kontrolę, dech Mnie się zatyka, ale marzę o jednym, abyś Przeżyła jak najpiękniejszy ORGAZM i Szybko To się dzieje, Słonawy Sok Wypełnia Moje Smaki i po chwili Spływa Mnie pod brodę. Słyszę okrzyki Radości i Czuję Trzymając Twoje Ciało za plecki jak Dreszcze Przeszywają Cię Raz po Raz Zwalniając co sekundę tępo, aż do całkowitego Ustania. Jeszcze ostatni taki podsumujący Dreszcz i Odsuwasz Swój Skarb od Mojej Buzi, patrząc z Góry Uśmiechając się. Miłe słowa słyszę jeszcze z Twoich Ust i Zapewnienia że Cudownie Ci się ze Mną Kocha. Podczas rozmowy Głaskam Cię po Delikatnej skórze, Zaczynając od Cudownych wypukleń poprzez ramiona, boki Pośladków i Uda. Wstajemy i po Romantycznym Pocałunku takim Jakby To było przed Kochaniem się idziemy do Łazienki.
—— Doprowadzisz Mnie do utraty przytomności. Skąd znasz Znajomość kobiecych tajemnic.
— Nie rozumiem, o jakich tajemnicach mówisz.
— No nazwy i Miejsca w których znajdują się kobiece narządy.
— Ze Środków dostępnych na Rynku, np. książek, internetu.
— Domyślam się że przy Marzenie Nie znałeś Tych wszystkich nazw i różnych Sposobów.
— Nie znałem.
— Ale Oglądałeś u Niej te okolice ?
— DlaCzego Piszesz Tak tajemniczo, a Nie wprost.
— Bo bym Musiała brzydkich słów użyć, a To Nie Wypada wobec Ciebie.
— Hi, hi, hi, więc jak ?
— Ale Tak bez jakichś Większych uczuć, a Teraz Wiem że To Nie były Uczucia.
— Rozumiem że zauroczenie. Tak czy Owąk, dziękuję Ci Skarbie za Miłe zakończenie naszego święta.
— Oj tam, oj tam, Nie ma Za Co Moja Najdroższa.
— A jest tam, jest tam Za Co, choćby za Miłe słówka.
— To Ja Ci dziękuję za To że Mam do kogo takie słówka mówić.
— I sprawa zakończona Ty Podziękowałaś Mi, a Ja, Tobie. Chyba Jeszcze słodki Pocałunek i idziemy spać.
— Jesteś śpiąca ?
— Ja nie, do rana bym Mogła Tak Rozmawiać z Tobą. Powiedz Mnie Jak idą Ci korepetycje. Pojętną Dziewczyna ?
— Że względu na Mnie kończysz rozmowę ? Co do douczania To Ci powiem że nie ma Tak źle, dużo umie i Ma dobra Pamięć.
— Źle robię ? Wiem że O tej godzinie już się męczysz. Z Kwiatuszkiem Chyba do Niej Nie Poszedłeś ?
— Dobrze aniołeczku, wiesz o Tym jaki ze Mnie śpioch. Nie Miałem żadnego kwiatka i życzeń też JeJ Nie składałem. Złośliwa Jesteś. Całuję i Dobranoc.
— Przecież znasz żarty. Przepraszam. Dobranoc Skarbie.
—— Hej Niki.
— Cześć Skarbie, co słychać ?
— Jak prawie zawsze Muszę Ci Powiedzieć że nic nowego.
— A To Mnie zasmuciłeś. Myślałam ze Mnie powiesz że Mnie więcej Kochasz.
— To Powinnaś wiedzieć że Co dzień Kocham Cię więcej.
— Wiem, ale Miło by było gdybyś mówił Mnie to.
— Myślałem że Jak się Tak długo już Znamy, To Nie Muszę Codziennie o Tym mówić.
— No Dobrze, już się Nie, Tłumacz. Jednak To prawdą Co mówia O Mężczyznach że im trudno przez Usta przechodzą, Te słowa.
— Akurat mogę Ci co chwilkę mówić że Cię Kocham, ale Czy To Coś zmienia.
— Miło jak słyszę te słowa od Ciebie.
— Ach te Kobiety. Zima idzie, Słyszałaś ?
— Przecież To JeJ pora.
— I Powinną Panować w połowie lutego.
— Kochana jutro jak będziesz Chciałą Rozmawiać To napisz i zadzwonię. Będę dłużej w firmie, a potem idę na korepetycje bo Mam dwie godziny zaległości.
— Ok. Mam co Robić, Nie martw się.
— No To cześć.
— Zaraz, zaraz. Czy Nie mówiłeś o dniu jutrzejszym ?
— No tak, A dziś masz jeszcze czas dla Mnie ?
— Pewnie i Nie żartuj ze Mnie.
— Buziaczki Kochana, chyba wiesz że To żarty.
— Domyśliłam się i Całuję słodko.
— Co mogę dla Mojej Ukochanej zrobić.
— Może Być Chciał się dowiedzieć, co kupiłam Sobie na Walentynki od Ciebie.
— Co takiego.
— Kolczyki i słodycze i owoce.
— Jesteś Zadowolona ?
— Tak i dziękuję. Podobają Mnie się Jeszcze Jedne, ale Nie Chciałam zaszaleć za jednym razem.
— Może Ci pieniążków zabrakło ?
— Pieniążków Mam dosyć, Nie rozpuszczam Ciężko zarobione przez Ciebie pieniążki.
— To ile Jeszcze Masz na koncie ?
— Dziewięćset.
— Zbierasz na wycieczkę ?
— Tyle, To Nie Udam, a wyjazd przecież Ty Zapłaciłeś, więc będę Miał dodatkowy pożytek z Ciebie.
— No jaki ?
— Oszczędność, czyli liczenie się z pieniążkami poMimo że Tak To Ciężko Ją znowu Nie Pracuję.
— Z Tego Co widzę To masz dużo obowiązków, a Wykonywanie ich To Ciężka praca, przecież.
— No, tak. Będę Musiał Cię zostawić, Muszę podjechać do dentysty.
— Ząb Cię Boli.
— I To strasznie.
— No To leć, Nie będę Cię już zatrzymywać. Zadzwoń jak przyjedziesz.
— Jakby co, To Całuję Mocno.
— Pa Kochany, Dobranoc.
—— Nie Mogłem się oprzeć pokusie, aby napisać i posłać Całuski.
— Już posłałeś ?
— Nie Dotarły do Ciebie ?
— No nie, ale jest daleko To Muszę Poczekać.
— Kocham Cię.
— Oj, JeJ JeJ, ale Mnie przyjemnie słyszeć od Mojego najdroższego takie słówka.
— Nie wiesz jak Mnie Jest Przyjemnie że Tak Cię te Słowa Cieszą.
— Czyli Jesteśmy obydwoje Zadowoleni.
— Co Mnie powiesz Miłego ?
— Dużo bym Mogła, ale wszystkie sprawy Miłe znasz doskonale.
— Co tam słychać u Ani ?
— Nic nowego, Troszkę Mniej ze Mną Przebywa bo spotyka się z chłopakiem.
— Jak Myślisz, będzie z Tego jakichś normalny związek ?
— Widząc Anię, JeJ Zachowanie i opowiadanie o Jacku wskazywałoby na To że Tak.
— No To Dobrze, Nie będzie Przynajmniej Tobie Zazdrościć.
— No tak Ją zazdroszczę JeJ
— Ej, przykro Mi.
— Przepraszam.
— Wiem, trudno, na siłę Cię Nie, Trzymam.
— Na siłę może Nie, ale na Kochanie, Tak. Hi, hi, hi.
— Nic Nie Ma do Śmiechu.
— Przeprosiłam, Wyleciało Mnie po prostu.
— Tak, Wyleciało bo Myślisz o Tym.
— Serio, Nie myślę o Tym, Tylko Wypadła Mnie Taka odpowiedź.
— Przecież by Ci Nie Wypadła Jakbyś o Tym Nie Myślała.
— Skarbie, Czy Tobie w podświadomości Nie Ukrywa się Pragnienie Miłości w Realu.
— Z pewnością i Nie, Tylko w podświadomości, przecież znasz Moje Marzenia i One Nie są w podświadomości, ale w sercu.
— Właśnie.
— Ale Nie zazdroszczę nikomu ze są w Realu razem,
— No Jego Może, Też Tak myślę, po prostu Wyleciało Mnie To słowo. O tak, bez powodu.
— Ok. Późno już.
— Proszę, Nie gniewaj się Mój Kochany.
— Nie gniewam się, jest Mnie Tylko Troszkę smutno.
— Całuski na Przeprosiny Ci wysyłam.
— A Czym.
— Białe gołąbki Je dostarczą.
— Ok. Będę za Nimi Wyglądał.
— Ja jeszcze, Troszkę posiedzę nad książkami. Dziś i jutro, aby z Tobą w sobotę i w niedzielę spędzić Mile czas.
— Ok. Ja, Też Muszę posiedzieć nad Przygotowaniem jakichś zadań dla Mojej Uczennicy.
— No To Dobranoc, wyśpij się.
— Dobranoc Kochana, Nie gniewam się. Całuski.
—— I zima Wróciła. Jaką jest pogoda u Ciebie ?
— Zimno, śnieg sypie, a u Ciebie ?
— Zimno jest, ale śniegu Nie ma.
— U Mnie, Typowa zima, zmarzłam i przemokłam bo Tak sypie i wieje.
— Biedna Moją Dziewczyna. Jutro Między osiemnastą, A dwudziestą Mnie Nie będzie.
— Domyślam się Że idziesz douczać.
— Właśnie, a potem Jądę do Bielska.
— A To musisz Mnie, Teraz dokształcić.
— Jasne, widzę Że bardzo Lubisz ten przedmiot.
— Miłość ? A powiedz że Ty Nie Lubisz.
— Lubię i To bardzo Lubię, Nie, Tylko dokształcać się Teoretycznie, ale i praktycznie.
— Ha, ha, ha. Powiem Ci że Teoretycznie masz u Mnie sześć.
— Zapewniam Cię Że W praktyce z pewnością Być Nie dała Mnie gorszej oceny.
— Jest takie przysłowie starej daty. Wiesz Jakie ?
— Chyba Wiem o jakim mówisz, ale Ja Nie ryczę, Tylko stwierdzam fakty.
— Pożyjemy, Zobaczymy.
— Ok wiesz o czym myślę ?
— O czym najdroższa ?
— Dawno, dawno temu oprócz słówek Pięknych, pisałeś Mnie również różne wierszyki. Wiem że niektóre zasłyszane, ale niektóre, Takie prosto z serca.
— Młodym się było. No nie ?
— Jako staruszek, także Byś mógł Coś napisać, hi, hi, hi.
—kg— Jest Taka Jedna, jedyna, Kochana.
— Nie Wiem gdzie Mieszka, gdzie żyje.
—— Najpiękniejszy Kwiatuszek na świecie. Na łące JeJ Nie ma, w ogrodzie Nie Mieszka. Może, To Nie Kwiatuszek Przepiękny.
—— Najgorętsze słoneczko złociste Na Niebie Nie Mieszka, wśród gwiazd JeJ Nie ma. Może, To Nie słoneczko Gorące, Tylko perełka.
— Piękna i najdroższa perła. W wodzie JeJ Nie ma, w Muszki Nie Mieszka Najśliczniejsza, Biała, czarna lub Różowa. A może To: Ludzka osoba, Nastolatka Przepiękna.
— Przepiękna jak perła pośród Kwiatuszków,
— W słonecznych promieniach błyszcząca.
— Tak, To Ona, Moja Najdroższa, ta jedyna.
— Stoi tuż, tuż, oddech Czuję na swej Twarzy. A powiew Ciepłego wiaterku ciemnymi Włoskami powiewa.
— Oczka śmiejące się.
— Zza szkiełek okularów Podziwiam i Piękny Kolor źrenic oglądam.
— Uśmiech na Policzkach Ukazuje i Usteczka nastawia, aby Całuska dać.
— Tak, To Moja jedyna Ukochana.
— Kwiatuszek którego Nie mogę zerwać,
— Serduszko które bije, Tylko dla Mnie,
— Słoneczko które promieniami Mnie otacza.
— Radością Mojego Życia jest, Jednak Jakby JeJ Nie było. Nie mogę Dotknąć. Nie mogę przytulić. Nie mogę Pocałować. Nie Czuję Ciepła JeJ oddechu.
— Nie widzę powiewających JeJ Włosów. Nie widzę błysku w JeJ oczach.
— Jednak Wiem z pewnością Że Jego Kocham i Podziwiam Że Pragnę spędzić z Nią Resztę życia. Że nasze Ciała połąCzą się w jedno.
— Że dopiero śmierć nas rozłączy. A Wcześniej ? Będziemy się Tulić do Siebie, Będziemy się Kochać, Będziemy dzieci wychowywać, Będziemy Bogu dziękować Za Co ? Za To Że internet ktoś wynalazł, Za To że Odezwałaś się do Mnie. Za To że pokochałaś Mnie, Za To że przyjęłaś Moja Miłość.
— Nie Mam natchnienia, Jak Chciałem Cię poderwać To jakoś łatwiej szło.
— A Ja Myślałam że Tak już będzie zawsze.
— Też Tak Myślałem hi, hi, hi.
— Nie ma Mnie do Śmiechu.
— Będę Ci wierszyki mówił, Całuski i Muszę Cię opuścić.
— Rozumiem i nawet się Nie pytam czy mógłbyś dłużej zostać.
— Kochana, dziesięć Minut Mnie Nie zbawi. Masz Jakieś pytanie ?
— Pytania Zawsze są, przykładowo Nie rozumiem jednej sprawy.
— Śmiało.
— Twój Woreczek Jak Dokładnie z Nim jest na szkicach Zauważyłam że nie Zawsze Jest taki sam.
— Akurat Nie wzorowałem się na Swoim Woreczku, ale Tak jest chyba u wszystkich Mężczyzn że Woreczek z Jąderkami różnie Wygląda. Pisałem Ci kiedyś już o Tym
— No tak, zmiana Temperatury, stres To bodźce zmniejszające Rozmiar Woreczka z Jajuszkami. Powiedz Mnie czy da się Taki Woreczek Rozciągnąć, aby powrócił do Większych Rozmiarów.
— Kochana Co do Woreczka To chyba u wszystkich Mężczyzn jest Możliwość Skurczenia się Jego, Natomiast Jaka jest Możliwość Rozciągania To mogę wiedzieć Tylko o Sobie, o Swoim Woreczku, więc możesz Go Rozciągać.
— Jasne, będziesz kiedyś Rozciągała z Całej siły.
— Żebym Ci Je urwała ?
— Nic się Nie martw, Nie ma takiej opcji. Trudniejsza jest sprawa z Jajuszkami.
— Jąderkami ? Dlaczego ?
— Bo Je Nie można Tak Ciągnąć Tak Mocno.
— Dlaczego ?
— Jąderka Są Powiązane Nasieniowodami i One MaJą Określoną długość, pewnie ze Można Coś Nie Coś naciągnąć, Jednak jak Za dużo To Boli.
— Ok. już Mój Skarbie, rozumiem i Jestem Zadowolona z Odpowiedzi. Całuski i Dobranoc.
— Papa Kochana, Całuski.
—— Hej, Za Chwilkę będę Wychodził na korepetycję, Mam jeszcze z godzinkę Dla Ciebie.
— O, dziękuję. Co Mnie Miłą Powiesz ?
— Jesteś Tylko Moją jedyna.
— Zgadza się, Jestem Tylko Twoja, a Ty mój.
— Też potwierdzam To Moja Miła.
— A odezwiesz się jak wrócisz po douczaniu.
— A Chcesz Tego ?
— Bardzo.
— Troszkę To potrwa bo Muszę wrócić do domu.
— Rozumiem, Jednak Zawsze warto jest Na Ciebie Poczekać.
— Dobrze że nie Zawaliłem żadnego egzaminu bo od dziś Zaczyna się zimowa sesja Poprawkowa.
— Cieszę się, Nie musisz się uczyć.
— Ok. Będę się zbierał, Całuski.
— Szerokiej drogi Skarbie.
— Dzięki.
— Jestem Ukochana, Jednak na krótko bo już dużo godzin.
— Właśnie Wiem, Byłam Przygotowana że się już dziś Nie odezwiesz.
— Tak źle Jeszcze nie ma.
— Dziękuję Mój Skarbie.
— Spełnię jedno Twoje życzenie i pójdę spać.
— Opisz Mnie Jakaś Pozycję.
— Nie ma sprawy, Jednak szkic Kochana będziesz Miała jutro.
— Zgoda, czekam.
— Położyłasz się na Łóżku, Leżysz z rękami splecionymi pod Główką i przyglądasz się jak podchodzę ku Tobie. Mój wzrok również Nie obiera innego celu jak Ciało Mojej Ukochanej. Uśmiechasz się i Puszczasz Oczką do Mnie. Stoję przy Łóżku u Twych stóp i chwytając za stópki podciągam Twoje Piękne Ciało ku Sobie. Wraz z prześcieradłem Ciało przysunąłem bliżej kraju Łóżka. Teraz kiedy jeTwoja Pupcia jest praktycznie na skraju Łóżka, biorę lewą nóżkę i unoszę w Górę, następnie Wchodzę prawym kolanem na Łóżko kładąc Go obok Twojego lewą Pośladka, a prawą stopą stoję Na dywanie. Ukochana wsparła Swoje Ciało na Prawym Łokciu i już JeJ Twarz robi się ponętna i Oczekująca Na Coś co może JeJ dać dużo ROZKOSZY. Przybliżam Główkę Ogierka ku Wzgórku Wenery i Wolno Go zamaczam już w Mokrej CIPECZKI. Mocno Dociskam Swoim Ciało i Mój Ogierek jest już cały w Ukochanej Dziurce. Kiedy Zaczynam wycofywanie, Wtedy To Wspaniale Pracujesz Swoimi Mięśniami, Ściskając Mocno Go w Swojej CIPECZCE Nie chcąc Wypuścić. Przyjemnie Mnie Jest i Szybko zwiększa się Moje Podniecenie, a i Mojej Ukochanej jest coraz Milej. Podnosisz Lekko w Górę Górną część Swojego Ciała które wspierasz Teraz na Łokciu. Obserwuję TwoJa Ukochana Twarz i widzę jak Przeżywasz nasZa Miłość jak ROZKOSZ Zaczyna atakować Całe Piękne Ciało. Marszczysz czoło, zagryzasz Dolną Wargę i Szybko Oddychasz. Jak W śnie wykorzystujesz kiedy Ogierek jest u wyjścia z CIPECZKI i zmieniasz Pozycję. Nie Mam Ci Tego za złe bo już dawno w naszej Miłości stosujemy Kilka Różnych Pozycji i mało kiedy jest Tak że zaczynamy się Kochać i Szybko Dochodzimy do ORGAZMU. Pragniemy zawsze pobawić się Swoimi Namiętnościami i Kochać jak najdłużej.
—— Ukochana Przesuwa się bardziej na Środek naszego łoża. Uśmiechasz się przy Tym Mimo Szybkiego oddechu i wyraźnych oznak Podniecenia po Pozycji parę sekund temu. Kładziesz się na Pleckach i chwytasz unoszoną w Górę prawą nóżkę tuż pod kolanem. Trzymasz Jego Prawą Rączką, a lewa Podpierasz Swoją Główkę. Widząc Twoja Buzię skupioną i Oczka Lekko za mgiełką uklękłam szeroko Rozkraczony przed Pośladkami Ukochanej. Twoja Zgrabną Pupcia Między Moim Kroczem, Mój Ogierek leży na Ukochanej CIPECZKI przymierzający się do Ponownego Wejścia w przecudowne Ciało. Po Wejściu Główką, Ogierek Poczuł duży Opór, CIPECZKA Została Mocno Zaciśnięta. Chwytając prawą Dłonią TwoJa Uniesioną w Górę nóżę tuż w okolicy kostki, nachylam się Mocniej Na Ciało i Ogierek Wchodzi Głęboko w Ukochana jaskinię ROZKOSZY. Gorący Ogierek w Gorącym Miejscu Szybko Powoduje ze Mój Organizm opanowuje Podniecenie, a na skórze pojawiają się krople potu. Ciśnienie rośnie coraz Szybciej. Mocno Dociskam Ogierka, a Jego Główką kręcę Powodując Ocieranie się JeJ po Szyjce Macicy co ZaCzyna Powodować ze szybko Dochodzę do celu. ROZKOSZUJĄC się Wyciągam Wolno Ogierka Ściskanego Mięśniami Kegla przez Ukochana i z trudnością Wchodzę Spowrotem. Ten jeden ruch Wystarczył, aby świat zawirował w Moich oczach, a kiedy już Poznałaś po Mojej Mimice, Twarzy że zaczęło się To co jest najmilszego, Rozluźniłaś Swoje Mięśnie i Mój Ogierek Zaczął Wypuszczać Śmietankę. Jakby za gór i lasów, mórz i oceanów Usłyszałem Postękiwania które coraz Szybciej przybierały na Głośności. Moją radość z ORGAZMU słabła z sekundy, na sekundę, a Twój głos okazujący ROZKOSZ jaką Zaczęłaś Przeżywać był coraz To Mocniejszy. Kiedy otwarłem oczy widząc że Jeszcze, Trwasz w ROZKOSZY, Położyłem kciuk na Twoim Cypelku i Zacząłem Go Pieścić Pocierając. Niedługo, ale parę sekund dłużej Cieszysz się Radościa ORGAZMU, po czym Emocje Opadają i otwierając Oczka Uśmiechasz się Sercecznie. Przepiękna sprawa kiedy razem Dochodzimy do Szczytu ROZKOSZY.
—— Leżysz na Pleckach Lekko obrócona na Prawy bok.
—— Leżysz na Pleckach Lekko obrócona na lewy bok. Cześć Skarbie.
— Witaj Moja Ukochana.
— Dzięki za szkice, coraz więcej Mnie zaskakujesz.
— Pozytywnie czy negatywnie.
— Nie mogę uwieżyć że nie Poszedłeś w kierunku rysunku.
— Jaki To byłby ze Mnie Artysta ? Co bym mógł z Tego Mieć. Tak powiedziawszy, To już bardzo dawno nic Nie szkicowałem, czasami na zajęciach w notatniku Wyobrażałem Sobie, Twój wizerunek Twarzy.
— Serio ? Nic Nie Wspominałeś.
— Przecież To było takie Sobie szkicowanie z nudów.
— Masz jeszcze, Ten notatnik.
— A skądże, już dawno Go Nie ma.
— Szkoda Skarbie, Myślałam że dowiem się jak Mnie Sobie Wyobrażałeś.
— Różnie, wtedy Nie Miałem dokładnego opisu.
— Ok. co poza Tym u Ciebie słychać ?
— Nic nowego. Powiedz Mnie czy, Te szkice Pomagają Ci w Wyobrażeniu Sobie Pozycji jaką bym Chciał z Tobą Przeżyć ?
— Jasne i do Tego więcej Jestem Podniecona.
— No To Mnie więcej mobilizuje do Tego, aby Ci dużo szkicować.
— Liczę na To hi, hi, hi.
— Widzę że się Cieszysz, To Fajnie.
— Powiedz Mnie Skarbie. Jak masZ zaplanowany dzień dzisiejszy i jutrzejszy.
— Część na zakupy, część bieg Justyny, część na siatkarki, część Kochana na jakichś placek, A Całość Dla Ciebie.
— Oj, Chyba Cały, Tydzień zaplanowałeś.
— No nie, Tylko dzisiejszy dzień.
— A jaki placuszek będziesz piekł ?
— Chyba zrobię ciasto francuskie.
— O, Uwielbiam, podobno trudno Je się robi (wiem od babci).
— Trudno jak trudno, Jednak trzebą dużo czasu poświęcić.
— To chyba Nie dla Mnie. Kiedy Jedziesz na zakupy ?
— Za Chwilkę, Chciałbym zdążyć na bieg Justyny.
— No To się musisz śpieszyć.
— Właśnie, Całuski.
— Całuski.
— Prawie Zdążyłeś.
— Dopiero półmetek mają, myślę ze Ma szansę wygrać.
— Też Tak myślę, Trzymam za Nią kciuki.
— Wieczorem Kochana Grają Moje Dziewczyny z Muszyny.
— Z kim grają ? Mają Jakieś szanse.
— Pewnie ze Mają A grają z Rumią.
— No To będziemy oglądać ? A Dziewczyny z Bielska Jakie mają szanse ?
— Ha, mają szanse, Zobaczymy. Grają jutro z Dąbrową Górniczą.
— No i Justynką drugą.
— I chwała JeJ za to.
— Jasne, ok. powiedz Mnie Skarbie co dziś Mamy na obiadek.
— Powiem Ci Kochana, Mam Smak na Gołąbka.
— Ale z Tym dużo roboty, na którego będziesz Miał obiadek ?
— Na na Piętnastą, Trzydzieści.
— A Cóż taką godzinę Wybrałeś ?
— Iza ma być, myślę Ze zje gołąbka.
— A Mnie się Nie pytasz czy bym zjadła.
— Jej się Też Nie pytałem, a Ty Kochane serduszko gdzie Jesteś ? U Mamy ?
— Idę Teraz Jak możesz To napisz Mnie składniki na te gołąbki. Kupię po drodze.
— Musisz Wejść do sklepu, bo po Drodze nie kupisz hi, hi, hi.
— Ha, ha, ha, ale Ci się To Udało. Ryż, kapusta Biała, Mielone. Czy Coś jeszcze ?
— Kup Kawałeczek wędzonego boczku Tylko wędzonego, a Nie Małowanego.
— Nie rozumiem, Małowanego.
— Tak, niektóre są, Tylko smarowane lub zamaczane w jakimś koncentracie o Smaku i zapachu wędzenia.
— Serio? ?
— Tak, więc lepiej kupić droższy niż Jakaś Tania tandetę.
— Rozumiem, Coś jeszcze ?
— Chyba jak Mama Nie ma Cebulki i czosnku.
— Cebulkę ma z pewnością, czosnek będziesz Musiała kupić.
— Ok. Wchodzę do sklepu, będę Za Chwilkę.
— Jestem, lecę do domu, napisz Mnie Jak Mam Robić te gołąbki.
— Ok. przepis na Gołąbki już piszę.
— Teraz Tak siedzę i myślę ze Mnie kiedyś Napisałaś że Jesz gołąbki.
— Tak jadłam u Mamy i To Nie jeden raz, ale kupne.
— Aha, rozumiem. W każdym razie Wiedziałem że O gołąbkach już mówiliśmy.
— Mama kupuje albo w słoiku albo takie na Wargę. Te na Wargę są lepsze.
— Ok. te które zrobisz ze Mną, będą Najlepsze.
— Nie wątpię Skarbie, więc opisuj Dokładnie.
— Myślę że na dziesięć gołąbków Wystarczy, więc tak: ściągnij z Białej kapusty dziesięć listków Tak, aby były Ładne i w Miarę Duże /lepiej dwanaście bo jakichś może się rozlecieć/, włóż do Większego garnka, zalej wodą i po posoleniu postaw do gotowania. Następnie postaw ryż Ja Ugotuję trzy, Torebki, a Tobie Kochana Wystarczy Jedną. Teraz kroimy w kostkę boczek wędzony i smażymy Go na małym ogniu, a następnie dodajemy w kostkę pokrojoną cebulkę /taką Małą/ i szklimy na jasno brązowy Kolor na samym końcu dodaj Mięsko Mielone i Je poduś chwilkę razem z drobno pokrojonym czosnkiem.
— Ale boczek się Nie stopił, są Kawałki Miękkie niewytopione.
— No i Dobrze Mój Kwiatuszku, uważaj Nie przegotuj ani listków z kapusty ani ryżu.
— A ile, To ma się gotować ?
— Ryż według przepisu na opakowaniu, a listki będziesz Musiała Mieć Miękkie w najgrubszym Miejscu To jest na odcinku gdzie listek był przy Głębie.
— I jak To Mam sprawdzić ?
— Najlepiej widelcem Jak Go Wbijesz bez kłopotu To już są Dobre. Jego biorę durszlak i odcedzam, ale Delikatnie, aby się Nie porozrywały.
— Zrozumiałam.
— Cieszę się Jak już masz ryż gotowy i bez wody, To możesz wymieszać z Mięsem, Nie zapomnij o przyprawach. Ja dodaję sól, pieprz Prawdziwy i Troszkę magi.
— Ok. Poczekaj chwilkę.
— Jestem, listki się chłodzą, ryż wymieszany. Teraz To już chyba zwijać będziemy ?
— Ja, Tak, a Ty Ukochana ?
— Ja, Też SkarbUsiu.
— Dziękuję za Miłe słówka.
— Ja Również dziękuję.
— Jeszcze Jedno, Skarbie, a z Tego boczku Nie za mało Miałaś tłuszczu.
— Troszkę było, ale jak te pół kilograma Mięska Mielonego wyłożyłam na Patelnię To praktycznie Nie było.
— Wiesz Kochaną dla świętego spokoju dodaj ćwierć kostki smalcu, ale Go rozpuść na Patelni.
— Rozumiem, wtedy chyba będą się lepiej kleić.
— Z pewnością. Jego Już zwijam.
— I co Jak już zawinę w kapustkę ?
— Ja Układam w rondlu, dodaję Troszkę smalcu i Jeszcze Je podsmażam, albo podpiekam jak wolisz, możesz też ułożyć w Na Czyniu żaroodpornym i wstawić do piekarnika, albo na Jakaś blachę i też do piekarnika.
— A z czym Je będziesz jadł ?
— Ja, Takie podsmażone bez sosu JeJ m, A Dla gości zrobię sos pomidorowy.
— A jak sos zrobić.
— To proste, Troszkę oleju Rozgrzanego i wlać przecier pomidorowy. Po pięciu Minutach smażenią Dolać Śmietankę, ale Ja, Troszkę posól przed wlaniem, smażyć ok. Dziesięć Minut, doprawić do Smaku, a jak jest za Gesty, To Dolej Troszkę wody. Jego osobiście robię taki bez Dolewania.
— Dzięki Jak będziesz Miał czas To daj znać.
— Ok. Smacznego.
— Jesteś sam ?
— Tak.
— Wiesz co ? Pyszne, Te gołąbki.
— Ania Powiedziała abym Pilnowałą Cię jak Oczka w głowie.
— Dlaczego ? A Tak w ogóle, To gdzie Jesteś.
— Teraz u Mamy.
— Z Ania ?
— Tak, Mama Pojechałą do ciotki i wróci jutro, a My Postanowiły że się pouczymy, a zwłaszcza jak podszkolę Anię.
— Ok. rozumiem, To mówisz że ani Smakował gołąbek i dlatego masz Mnie pilnować.
— Facet Jakich już dziś Nie ma, świeczką szukać. Tak Powiedziała.
— Myślałem że Jesteś Sama i się będziesz nudzić, ale jak masz towarzystwo To JeJ Wykorzystam Sytuację i podejdę do rodziców na kawę.
— Pewnie Skarbie Jak wrócisz To daj sygnał.
— Jestem, Przepraszam, ale, Ten czas Tak Szybko leci.
— Rozumiem.
— Dzieciakami się pobawiłem, a szczególnie z Olusią.
— Nie, Tłumacz się, rozumiem. Oglądasz mecz ?
— No nie, Zapomniałem przez te dzieciaki.
— Dwą do Żera Muszyna wygrywa.
— Właśnie widzę, trzeci set Rozpoczęty.
— Oglądnij Sobie spokojnie mecz, jutro się usłyszymy.
— Ok. Jesteście Zajęte ?
— Właśnie.
— Myślę że nauką.
— A Jakby inaczej.
— No To się wyśpijcie, utuliłbym Was do snu, no ale Mnie, Tam Nie ma.
— I Całe Szczęście, bo na utuleniu by się chyba Nie Skończyło.
— Nie Pozwoliłabyś Na Coś więcej.
— A Ty Być Chciał ?
— Kochana, żejdźmy już z Tego tematu.
— Jasne, głupio gadamy.
— Dobranoc i Całuski.
— Pa Skarbie.
—— Zimno, hej Skarbie.
— Wiesz u Mnie, Też zimo, ale przecież To jest zima.
— Właśnie, przecież Minęłą dopiero połowa Miesiąca.
— A My mówimy że Jest zimno, przecież Tak do Minus dziesięciu stopni To powinno Być normalne.
— A Tu narzekamy że Jest zimno
— Ciekawe, no nie. W kościółku Byłaś ?
— Jasne.
— Jest jeszcze Ania ?
— Nie Skarbie, po kościółku Poszła do domu
— Rozumiem, a kiedy idziesz do domu.
— Jak Mama wróci.
— Justyną Chyba Za Chwilę poleci.
— Ha, Teraz To już będą kwalifikacje do półfinałów.
— Widzę że Jesteś sprytniejsza niż ja.
— Sama i nic Nie robię Tylko oglądam.
— A obiadek ?
— Jeszcze Mam gołąbki, a właściwie gołąbek.
— I To Ci Wystarczy ?
— Przyjdę do domu To będę na Pewno Miała Coś Dobrego, babcia Mnie zawsze Zostawia.
— Ale masz się Fajnie.
— No.
— Co jeszcze Kochana Mnie powiesz ?
— Chyba To że Cię Kocham i już bym Chciała Być z Tobą na zawsze.
—"przyjdzie na To czas, przyjdzie czas, przyjdzie czas... " Znasz te słowa piosenki ?
— Słyszałam, stara piosenka. Oglądasz mecz ?
— Teraz leci, a Ty oglądasz ?
— Tak, Chyba dostaną baty, w czwartek grają z Baku w Lidze Mistrzyń i źle Mnie To Wygląda.
— A Ty Skarbie od razu stawiasz Je na Przegranym Miejscu.
— Wiadomo Że Wszystko jest możliwe i często Tak jest że przegrywają dwa sety, a Później wygrywają cały mecz.
— No właśnie, przegrały Pierwszego seta i już To czarno widzisz.
— Pożyjemy i Zobaczymy Jak Tak będą grały, To przegrają do Żera. Wiesz Że W wtorek Zaczynają się Mistrzostwa Świata w Narciarstwie Klasycznym ?
— Mówiłeś Mnie przez telefon, Coś słabo z pamięcią Mój Skarbie.
— Widzisz Tak To się dzieje kiedy zbliża się półwiecze życia, hi, hi, hi.
— Staruszku Mój Kochany, chyba jeszcze Ci Coś brakuje do dwudziestu pięciu.
— Przecież pamiętasz Moją datę urodzin ?
— Jasne, Nie martw się, wszystko Dobrze pamiętam.
— No i drugiego też przegrają, ale chyba będzie lepiej jak się zajmiemy czym innym.
— Przecież To Twoje fanki.
— Żadne fanki, kibicuję bo są z Mojego Miasta, Jednak Nie będę przegrany mecz przekładał nad rozmową z Tobą.
— Oj, ale się Cieszę. Dziękuję.
— Nie ma Za Co najdroższa. może Masz serduszko Jakieś pytania.
— Opisz Mnie Jakaś Pozycję.
— Dziś raczej nie, Nie Mam weny.
— Proszę, Tak Pięknie opisujesz te wszystkie Miłosne sprawy.
— Może, Ty Coś napiszesz, a Ja Narysuję szkic.
— To umówmy się że Ty dziś napiszesz, a Ja jutro opiszę tę samą Miłość według Swoje Uczucia, według Swojej wyobraźni.
— Sprytna Jesteś, ale Tak praktycznie, To ino Tylko jeden szkic będę Musiał zrobić.
— Wcale Nie musisz.
— No, Przepraszam, Nie Chciałem, aby To Tak zabrzmiało. Z Miłą chęcią Rysuję Dla Ciebie.
— Dziękuje Ślicznie Mój jedyny. No i Miałeś rację, chyba Za Chwilę koniec meczu i To do Żera.
—— Wczesny wieczór, a jak Na Czas zimowy, To długi wieczór, a że sobota i To wyjątkowo Wolnego sobota w domu, wić trzeba JeJ Wykorzystać. Już parę Minutek po osiemnastej, po Prysznicu Wszedłem do naszej sypialni. Już od drzwi Mogłem oczy ucieszyć Pięknym widokiem Moje Ukochanej leżącej po Środku naszego Łóżka. Chociaż Twarz Swoją Ma zakrytą książką którego czyta, To widok reszty Ciała Szybko Sprawia ze Mój Ogierek już Tak Stojący na Baczność ZaCzyna Pulsować. Nic Nie zrobię że nawet Jak Nie widzę Ukochanej, a o Niej pomyślę To Szybko Mój Malutki Twardnieje i jest gotowy do Pieszczot czy w Malutkiej czy w inny sposób. Ciemno za oknem, a w sypialni pełna jasność, wszystkie żarówki w żyrandolu i na stolikach nocnych zaświecone. Ekran telewizora wygaszony, a z wieży płynie muzyka z opery "Carmen". Głos stonowany dający Miły nastrój, Chociaż opera jest dość dramatyczna To Jednak uważamy że nie ma takiej atmosfery która by Przeszkadzała naszej Miłości. Podchodząc do Łóżka, nacieszyłem wzrok widokiem Twoim, a słuch muzyką. Uśmiech na Moje, Twarzy rozbłysnął kiedy Zza książki Wyglądnęła Twoja Uśmiechnięta Twarzyczka. Nawet kiedy odkładasz na omacka książkę, Nie Spuszczasz ze Mnie Oczka, a szeroki Uśmiech Nie znika z Twojej Twarzyczki. Kładę się od razu na lewym Swoim boku i jednocześnie prawą Rękę kładę pod Twoja Szyję, A drugą Przekładam nad Ukochane Ciało. Moje Usta w Tym samym czasie zbliżam do Twoich Słodkich Usteczek. Kiedy Moja Prawa dłoń Delikatnie Głaska Twój lewy bok podróżując od pachy po Pośladek, Pocałunki nasze z sekundy na sekundę zamieniają Coraz To Mocniejsze i chaotyczne Całowanie. Twój Języczek Wślizguje się w Moje Usta, A dłoń Moją z Pośladka Twojego ZaCzyna Przemieszczać się w kierunku Malutkiej. Miękki Języczek, Smaczne Śliny w Ustach Moich, a pod Moją Dłonią Delikatne Ciało wzgórka Łonowego i przedziałek Między Wargami Sromowymi na którego Początku jest Coś co bardzo działa pozytywnie na Twój Organizm. Jednak Mijam Twoja ŁECHTACZKĘ i kiedy Paluszki Mojej rączki WchodZa w przedsionek CIPECZKI To w naszych Ustach Zaczyna dominować również Mój Języczek. Wpada Najgłębiej jak To możliwe i Rozpycha Twoje Policzki, a Moje Paluszki Rozciągają Ścianki Twojej CIPECZKI. Patrzę Mimo Podniecenia, w Twoje Oczka które Zaczynają przysłaniać Twoje powieki. Zamykam i Swoje, wczuwam się Teraz w Twoje Podniecenie, przez parę sekund słyszę jak rytm Twojego oddechu Zaczyna Coraz To Szybciej Przyśpieszać jak Mimo Zajętych Twoich Ust przez Mój Języczek, mruczysz i Stękasz, a nasila się To więcej kiedy Mokre Moje Paluszki z Twojej CIPECZCE LąduJą Na Łechtaczce. Jego Pocierając Pieszczą. Parę Miłych Minutek i Wyciągam Języczek z Usteczek Twych. Ty Jednak Nie otwierasz Oczka i Mimo Dużego Podniecenia Twoja prawa Rączka znajduje Moje Ogierka i Go Mocno Ściska. Przyjemność Nie do opisania ogarnęła Moje Ciało, a zwiększyła się jeszcze bardziej kiedy, Twoje Paluszki z Ogierka Przeszły na Woreczek Tam Zaczęły wymacywać Moje Jąderka. Paluszki Wkładam To na sekundę do CIPECZKI, aby Je naWilgoćić Soczkami Podniecenia, To na ŁECHTACZKĘ Zatrzymując się Tu dłużej i Pocierając Coraz To Szybciej. Czując coraz Mocniejszy uścisk na Moich Jajuszkach i widząc jak Zaczynasz kręcić Szybciej Swoją głową, a przy Tym Zaczynasz Głośniej Krzyczeć, wskazuje na To że ORGAZM tuż, tuż. Nie myliłem się To dziś po porannym, drugi ORGAZM Zaczyna się Szybko zbliżać. Twoje Ciało szaleje, Mocno Dociskam Paluszki na Łechtaczce, aby Nie Straciły punktu Delikatnego Cypelka Jajuszka Moje Mocno Zaciskasz i z Radości Krzyczysz Głośno kończąc ORGAZM prawie równo z Pierwszym aktem opery Carmen. Już Uspokajasz się, już Oczka Uchylasz i Uśmiech ZaCzyna Rozpromieniać Twoja Twarzyczkę.
— Zmieniamy, Teraz Pozycję, obraca się Moja Ukochana na lewy bok. Ciało Swoje Układasz w taki sposób abym mógł Ogierkiem Wejść Wygodnie do JeJ Skarbnicy Miłości. Głowę Odsuwasz i podpierasz na Ręce wspartej na Łokciu. Pupcię Natomiast Przytulasz do Mojego brzuszką Dociskając do Ogierka, a nóżki Swoje odkładasz jak najdalej od moich. W ten o To sposób Twoja Pupcia jest gotowa na Przyjęcie Mojego Ogierka, który natychmiast Poczuł Ciepło Ukochanego Ciała i Zaczął szaleć z Podniecenia. Patrząc na Uśmiechniętą Buzię Mojego Kwiatuszka, prawą Swoją dłoń Wkładam Pomiędzy nasze Ciała i Główkę Ogierka kieruję Na Dziurkę do CIPECZKI Mojej Ukochanej. Lekko naciskając Swoim Ciało Wchodzę w Kochane rejony CIPECZKI, ROZKOSZUJĄC się zdobywaniem każdego Milimetra. Dłoń Mojej prawej ręki Szybko Przełożyłem Na Cycuś Twój, a Usta Zaczęły Całować Twoje ramie. Ach jak Miło jest, Pomyślałem kiedy Ogierek Doszedł do Twojej Szyjki Macicy i Ocierał się o Nią. Zacząłem pracować Ogierkiem, wychodzę całkowicie z CIPECZKI, po czym Wchodzę i Coraz To Szybciej wychodzę i Wchodzę, wychodzę i Wchodzę Wprowadzając Ogierka w Głąb Twojego ogrodu ROZKOSZY. Po paru takich Wejściach Coraz To szybszych i Zaczynających dawać pożądane Efekty, postanawiamy że zmienimy Pozycję. Wyciągam Ogierka z CIPECZKI Twojej i czekam na Propozycję podania Mnie Swojego Ciała w inny sposób do Kochania.
—— Leżysz na Prawym boku, Jego klęczę z Ogierkiem w Twojej CIPECZCE. Swoje prześliczne Ciało obracasz Na drugi bok. Lekko z Podniesiona Głową Leżysz i przyglądając się na Mnie, Pieścisz w Swoich Dłoniach Swoje Cycusie. Lewy Cycuś Trzymasz od spodu, a prawy Dociskasz do Siebie. Lewą Nogę przekładasz przez prawą i Swoje Pośladki Wypinasz Mocno w Tył. Teraz Nie kładę się Za Ciebie lecz szeroko Rozstawiając kolana w Pozycji klęczącej, Naprowadzam Swojego Ogierka w Twoja CIPECZKĘ. Dotyk Jego Główki Gorącego i Mokrego Miejsca, Sprawia że pot wychodzi na Moja skórę ze Moje Podniecenie Nagle wzrasta. Wolno i z Wyczuciem Wprowadzam Swojego Ogierka w Ukochane Miejsce naciskając Dłońmi Twój Pośladek. Niby długo, a w rzeczywistości Szybko Znalazłem się w Środku Ukochanej i Dociskając Swoje Ciało Mocno do Twoich Pośladków Zaczynam kręcić Swoimi Biodrami Powodując tarcie Główki Mojego Ogierka o Ścianki i Szyjkę Macicy. Nawet Nie Wyciągając Go z Gorącej Dziurki Twej Robiło się Mnie coraz To Milej, a gdy wycofując, Ponownie Wprowadzam Mocno dobijając do ścianek CIPECZKI, ROZKOSZ coraz Mocniej Zaczęła za władać Moim Organizmem. Szybko Zaczynam powtarzać te samą czynność, wychodzę do połowy i Wchodzę dobijając do ścianek i kręcąc Biodrami Drażnię Główkę Ogierka. Raz, dwa Razy Wyciągam i dobijam, zamykam oczy i Czuje Jak zbliża się Ten najważniejszy moment, trzeci Raz i świat już znika z Moich Myśli Śmietanka ZaCzyna Płynąc. Wstrzymuję ruch na sekundę z Główka Ogierka dobitą do Ścianki Macicy i Pierwszy Wytrysk wydobywa się do Środka CIPECZKI. Ponowne dwa Szybkie ruchy Ogierkiem i następny Wytrysk Na dnie CIPECZKI. Jeszcze Raz dwa Szybkie ruchy i Ponowne sekunda na wypływ Śmietanki. Teraz To już zostaje Wolniejsze poruszanie i wyciskanie Resztek Śmietanki, która Zaczyna wydobywać się z Twojej CIPECZCE obok będącego w Niej Mojego Ogierka.
— To koniec Tych dwóch Moich marzeń. Jak Ci się podobają.
— Skarbie co Ja Ci mogę Powiedzieć, Tak To opisujesz ze Mnie podnieciłeś.
— I Tylko na Podnieceniu się Skończyło.
— Oczywiście że nie, przecież Mnie na Tyle znasz.
— Cieszę się że doprowadziłem Cię do ORGAZMU.
— Ha, mówisz że się Cieszysz ? Zastanawiam się jak Mam Tobie, To opisać.
— Normalnie, Tak Jakbyś To odczuwała.
— Przecież Skarbie wiesz Dokładnie ze Mnie takie Uczucia Są Obce. Prawda To że dużo już się nauczyłam, Jednak co teoria To teoria.
— Rozumiem, Jednak ucz się pilnie bo teoria jest bardzo ważna.
— Wiem Skarbie.
— Praktyki też Troszkę masz, wiesz jak Wygląda Uczucie ROZKOSZY.
— No tak, jutro będziesz Miał opis Moich odczuć.
— Cieszę się Teraz To chyba będziemy Mogli Położyć się spać.
— Najwyższy czas, Całuski i Dobranoc.
— Całuję Cię Gorąco i Dobranoc.
—— W przyszły poniedziałek masz chyba imieniny ?
— Zgadza się, ostatniego lutego.
— A urodziny masz Pierwszego marca ?
— Widzę Ze zadanie odrobiłaś na szóstkę, Muszę uzgodnić ze siostrą kto Pierwszy będzie obchodził.
— Nie rozumiem.
— Siostra ma w Środę czyli pojutrze.
— No tak.
— To w przyszłą sobotę Ona obchodzi ?
— Jeszcze nie Wiem, jutro rano będę Rozmawiał z Nią.
— Aha, ok, A dziś jeszcze idziesz uczyć ?
— Tak na osiemnastą.
— Odezwiesz się jak wrócisz ?
— Jasne, poucz się w Tym czasie.
— Pójdę na Spacer z pieskiem na te zimo, a potem poucz się chemii.
— Ok. To Całuski i do wieczora.
— Przyjdziesz od Małolaty, To będziesz Miał co czytać. Sobota, zimowy lutowy wieczór, wieczór dla nas, dla naszego Kochania się jak mało który bo przeważnie o tej godzinie w soboty, To Jesteśmy albo w gościach, albo goście są u nas. Pierwsza już o siedemnastej Weszłam do Łazienki. Stojąc w kabinie Smarowałam żelem Swoje Ciało, Moimi Dłońmi Pieściłam każdy zakątek Swojego Ciała i rozmyślałam jak To Przyjemnie jest kiedy To robią, Twoje Dłonie. Kiedy Puściłam Prysznic i uregulowałam wodę, Stanęłam pod Nim i strużki wody Zaczęły spłukiwać piankę z żelu. Zamykając Swoje Oczka, Uniosłam Twarz do Góry. Przechyliłam Jego Jak najwięcej w Tył, Tak że Teraz stróżki wody Opadały na Moje Wypięte Cycusie, po których krążyły Moje Dłonie Masując Je Przyjemnie. Podbierałam Je Na Dłonie, aby podciągać w Górę, albo Kładłam na Nie Rozłożone Dłonie i zamykając Je chwytałam Jakaś część skóry którego Naciągałam. Jeden sposób bardzo Mnie podnieca, a Mianowicie kiedy Jeszcze Moje Cycusie są Śliskie od żelu, chwytam Je każdego z Osobną i Pieszczę. Prawą dłoń daję z boku Cycusia, w taki sposób że kciuk Mam z prawej Górnej części Cycusia Natomiast PTASZKA wskazujący znajduje się pod Cycusiem. W ten sam sposób chwytam Cycuś lewą Ręką i Mam Go w Swoim uścisku. Teraz Ściskając Dłonie do Siebie Mój Cycuś sprytnie się z nich wyślizguje, Tak Że W ostateczności Trzymam Brodawkę ze sutkiem. Ponownie wracam Swoimi Uchwytami do Cycusia i Naciągam Cycuś w podany Wcześniej sposób.
— Tak z pięć razy jeden, z pięć razy drugi i przechodzę do mycia Swoich Dziurek w Kroczu. Do CIPECZKI Nie Muszę się Tak przykładać, Jednak Pupcię Muszę Wyczyścić bo jak będziesz Chciał Wejść w Nią, To co wtedy ? Pamiętam jak opisywałeś przygotowywanie Pupci do Penetracji przez Ogierka i Dobrze bo bym do tej pory Nie Wpadła na Pomysł ze Można To Sobie w taki łatwy sposób Robić i powiem Ci Że też To Mnie służy na Mój Wygląd, Jem dużo różnych Smakołyków, a na wadze nie przybieram, a wręcz lekko ubywa. Och Jak Miło się Mnie Zrobiło kiedy Dokładnie wypłukałam Swoją Pupcię, jeszcze Zostało Mnie spłukać Ciało i Je wytrzeć wychodząc daję Ci znać że Łazienka jest Wolnego, a Ja idę do sypialni Tam czekam Na Ciebie. Wychodząc już po schodach Zdążyłam Zauważyć ze szybko Wstałeś ze sofy, a kiedy Byłam w drzwiach do sypialni Usłyszałam jak zamkły się za Tobą drzwi do Niej. Mało czasu Miałam, uciszyłam telewizor, Włożyłam płytę do wieży i Położyłam się na Środku Łóżka Oczekując Ukochanego, Zaczęłam czytać książkę.
— Słyszę, idziesz. Czuję na Sobie, Twój wzrok, Wiem że Podziwiasz Moje Ciało i dlatego wszystko Zostawiłam oświecone Jąsność Panuje jak nigdy. Uchylam Lekko książkę i widzę Cię w Całej Okazałości prawie już przed Łóżkiem. Uwielbiam patrzeć na Twoje Ciało, Pięknie Zbudowane, wyrzeźbione dla zdrowia, a Nie na widok, a ten Ogierek, ta oprócz serduszka najukochańsZa Część Jego Ciała. zreszTą czy Ręce Nie są, Tak samo Ukochane, czy, Twój Języczek Nie jest Tak samo Ukochany, a Usteczka, Wargi Pieszczące Moje Ciało. Ach, wszystko masz Ukochane i jest Tylko dla Mnie. Jeszcze, Ten Cudowny Uśmiech, rozbrajający który widzę Zza książki, a który Powoduje ze Moje Ciało Zaczyna odczuwać Lekkie Drżenie ROZKOSZY. Nachylasz nad Łóżko i prawie jednocześnie lewą dłoń Wkładasz Mnie pod Szyję, Usta przykładasz do Moich, a prawą dłoń zostaje ułożona na Moim lewym boku i Głaską Go z Góry ku Pośladkówi. Fajnie Mnie Jest, słodko i Miękko na serduszku, Podniecenie Moje Szybko Nabiera na Sile, Twoje zresztą, Też bo oddech masz szybszy i nierówny. Twoje Pocałunki są coraz Gwałtowniejsze, Głaskanie Mojego boku coraz To Milsze i wtedy postanawiam Wejść Swoim Języczkiem w Twoje Usta. Śliny z Twoich Ust przelewają się w Moje, Czuję Smak, Smak Twojej pasty do ząbków. Zapominam Na Chwilę o Swoim Języczku w Twoich Ustach bo właśnie Przyjemność Jaka Odczuwam poprzez Pieszczoty Mojej CIPECZKI. Ech, co To za Przyjemność, Tego Nie mogę opisać, a może i mogę, przecież Znam Uczucie Pieszczenia CIPECZKI przez Siebie samą, A Co dopiero Pieszczoty w Twoim wykonaniu i To w dodatku z Języczkiem w Ustach Rozpychającym Moje Policzka, Ach Jak Mnie Dobrze, coraz lepiej, Twoje Paluszki doprowadZa Mnie Za Chwilkę do wybuchu ROZKOSZY, ORGAZMU Mocniejszego niż rano Przeżyłam. Mocno Zaciskam powieki, wstrzymuję się Krzyczeć z Radości z powodu Twojego Języczka w Moich Ustach, Jednak upust daję Mojemu Ciału. Unoszę w Górę Swoje Biodra, To Opuszczam je, To tańczę Nimi Tak, aby Twoje Paluszki naciskające na Mój Cypelek więcej i Dokładniej Pieściły go. Żądam, Chcę, aby To już przyszło, ten wybuch ROZKOSZY już upuścił ze Mnie Soki. Sama słyszę Swoje Stęki i Jęki, To już te przy samym dojściu do ORGAZMU. Uciecha z ulgą wydaje się Być najmilsza w świecie kiedy UchodZa z Mojego ORGAZMU Soczki, Jednak źle jest kiedy Szybko UchodZa i To przychodzi ta Nie chciana ulga, wszystko wtedy kończy się, Cała ROZKOSZ Ustępuje, źle, Tak. Dopiero kiedy Uchylam Swoje powieki i widzę patrzące prosto w Moje, Twoje Oczka, Ponownie Wraca Radość, Troszkę innego, ale radość że Teraz Jego Muszę pomyśleć Jakbyś Chciał Wejść z Ogierkiem w Moje Ciało i sprawić, aby Doprowadzić Twój Organizm do Szczytowania.
— Jednak najdroższy, abym Mogła opisać Ci Moje odczucią do Pozycji w której będziemy się Kochać To Muszę JeJ Widzieć, bo Tu Moja sama wyobraźnię Nie za wiele pomoże.
—— Leżysz na Prawym boku, Ja klęczę z Ogierkiem w Twojej CIPECZCE.
—— Leżysz na na lewym boku, Dziękuję, praktycznie Tak Sobie To Wyobrażałam, Jednak Skarbie dziś nic już Nie napiszę bo Muszę Troszkę matmy przerobić.
— Rozumiem Jak będziesz Miała Czas To napiszesz.
— Nic Nie mówisz na To co Napisałam.
— A Co Mam mówić, Ślicznie piszesz, a przy Tym się uczysz.
— Jutro Ci opiszę, te dwa szkice, dziś To już pa pa i Całuski.
— Całuski.
—— Jestem najdroższa. Jak Samopoczucie ?
— Dziękuję, byłoby, Troszkę lepiej gdybyś się odzywał jak piszę albo dzwonię.
— Już Ci Tyle razy, TłumaCzyłem ze Musisz Być Cierpliwa.
— Czekałam kiedy oddzwonisz i się Nie Doczekałam.
— Przepraszam, ale Taki Miałem zwariowany dzień, a Stało się Coś ?
— Chciałem usłyszeć Twój głos.
— Wybacz Kochana, Nagraj Sobie Mój głos, hi, hi, hi.
— Ha, ha, ha, ale śmieszne.
— Teraz będą Mistrzostwa świata To będziesz Miała się czym więcej interesować.
— Skarbie, kiedy leci Justyna i kiedy są skoki ?
— Nie powiem Ci Dokładnie, ale dopiero od soboty będzie Coś dla nas, chyba w sobotę leci Justyna i są, Też skoki.
— Ok. Jak się dogadałeś z Izabelą ?
— Odnośnie Czego ?
— No kiedy kto robi imprezę.
— W sobotę idziemy do Niej, a w niedzielę jest impreza u Mnie.
— To Znowu będziesz w sobotę Zajęty.
— Troszkę na Pewno, ale Sobie jak zawsze popiszemy albo Porozmawiamy.
— Cieszę się To do Krakowa pojedziesz w poniedziałek rano ?
— Chyba tak. Ajak tam w szkole ?
— Przerabiamy lekturę, na Piątek Muszę napisać wypracowanie.
— No To masz dziś czas, możesz już zacząć.
— Już Troszkę Mam, Przynajmniej zarys o czym Mam napisać.
— No To Nie masz Problemu, ewentualnie Wieczorem poświęć trochę czasu na opisywanie, Tych szkiców ostatnich.
— Wiem, pamiętam i Nie da się zapomnieć Tak Miłych momentów. Troszkę Mam już napisane, a Wieczorem prześlę Ci resztę.
— Ok. To Teraz wyślij co masz. Mam Jeszcze Jedno pytanie odnośnie ostatniej Miłości naszej.
— O co chodzi Skarbie ?
— Ja opisywałem Jak To w czasie Pieszczenia Twojej Malutkiej, Ty Miałaś w Swojej Dłoni Mojego Ogierka i Go Miętosiłaś.
— Rzeczywiście nić Nie Napisałam, a przecież Tak Mocno Pragnę Dotknąć, Uchwycić i pobawić się Twoim Woreczkiem. Planowałam napisać kilka zdań, Jednak Czegoś Mnie brakło, chyba za Mocno Zajęłam się Przeżywaniem własnego ORGAZMU.
— Ok. nic się Nie Stało. To co ? Wyślesz Mnie coś.
— Już wysyłam, Całuski. Obracam się więcej na bok, bardziej na bok na Ręce wspartej na Łokciu kładę Swoją głowę, przyglądając się Tobie i Mile Uśmiechając. Bez namysłu, Nie kierując się rządza Pożądania Czuje Jak lewą dłoń wędruje pod Mój lewy bok, a prawa Twoja dłoń chwyta Mnie Delikatnie za prawy Cycuś. Ach jak Przyjemne są, Te, Twoje Dotyki Mojego Ciała, Stękłam Głośno kiedy Gorące, Twoje Wargi Usteczek Zaczęły Muskać Moje ramię. Twoje Całuski spadały niczym grad na Ramię i okolice. Zbliżenia z Tobą, To Fantastyczną Przygoda, Nie przygoda, a Raczej Real życia, wyobrażam Sobie jak Tu po ramieniu Mnie całujesz Jak w Swojej Dłoni Miętosisz Moja PIERŚ, a po Pośladkach Ociera się Gorący z Podniecenia Twój Ogierek. Coś Pięknego, Coś do Wyobrażenia Sobie, Tylko dla Kochającej się pary. Przełożyłam nóżki bardziej na bok i Wypięłam Mocno Swoją Pupcię Dociskając Ogierka do Twojego brzuszka. Zastanawiałam się gdzie Mój Ukochany włoży Swojego Ogierka, Szybko się Przekonałam bo Poczułam jak Jego Główka szuką Dziurki do CIPECZKI, przejeżdża po Dziurce do Pupci, podrażnia Moją ŁECHTACZKĘ, a sekundę potem już Cała Główkę Ukochanego Ogierka Czuję w przedsionku CIPECZKI. Po Moim Ciałku rozchodzi się ROZKOSZ z każdym Milimetrem zdobywania Mojej CIPECZCE coraz To Mocniejsza. Docisk do Mojej Pupci Twojego Ciała i Główkę Ogierka do Mojej Szyjki Powoduje że zaciskam Swoje ząbki, zamykam oczy i wyobrażam Sobie jak ten Kochany Ogierek Swoją Główką Rozciąga Moja Ściankę Jak Ociera się o Szyjkę Mojej Macicy, a potem Próbuje wyjść Tak bez zezwolenia. Moje Mięśnie Nie Pozwalają Mu na To i Skutecznie Je Ściskam, po czym luzuję kiedy Wchodzisz Mocno w Moją CIPECZKĘ. Słyszę jak Twój Organizm Zaczyna szaleć, słyszę Twój Przyśpieszający oddech, sapanie, Wiem że Już Za Chwilkę zalejesz Moją CIPECZKĘ Swoją Śmietanką i dlatego Chciałam przerwać Twoje Dochodzenie do ORGAZMU, A dlaczego, dlatego że przy długich grach wstępnych sam pobyt w Malutkiej jest zbyt krótki i To zawsze, Tylko w jednej Pozycji. Właśnie dlatego zmieniamy Pozycję i Nie możemy Mieć do Siebie o To pretensje. Pomyślałam że Teraz Wejdziesz w Moją Pupcię Jednak Ponownie w nowej Pozycji Wybrałeś CIPECZKĘ. Nowa jak nowa, Obróciłam się Na drugi bok, Teraz bardziej Wygodnie Dla Ciebie. Leżę z głową wspartą na Poduszce, Obserwuję i Ciebie i kontroluję Siebie. Prawą Nogę Zakładam nad lewą jak najbardziej w bok Tak żeby Moje Pośladki były Mocno Wypięte Jak Najmocniej. Kiedy widzę jak u klękasZ za Moja Pupcią i w Swoją Prawą dłoń Bierzesz Ogierka, Moje Dłonie Zaczynają Pieścić Moje Cycusie. Ponownie robi Mnie się Miękko na serduszku i już Czuje Jego Gorącą Główkę W Wejściu do Mojej CIPECZKI. Patrzę się na Twoją Buzię która ZaCzyna Robić się żądająca, JeJ Mimika wskazuje że Oczekuje Na Coś bardzo ważnego, Na Coś co Za Chwilkę wypali. Uwielbiam przyglądać się Twojej Buzi w Momencie zwiększającego się Podniecenia, aż do momentu ulgi kończącej Twój ORGAZM. Taki widok To Coś Pięknego, Coś co u Mnie również wyzwalą Chęć Bycia wtedy z Tobą w ROZKOSZY. no ale cóż, chcieć To Nie wszystko, w tej Pozycji z pewnością się Teraz Nie napalę, Tym bardziej że nie Minęło pół godziny od Mojego ostatniego ORGAZMU. Oj jak Mój Skarb szaleje, porusza Szybko Swoim Ogierkiem w Mojej CIPECZCE i co dwa, trzy ruchy wstrzymuje Je Na Chwilę po czym Ponownie szaleje. Krótko To trwa, ale warto zyć dla tej chwili. Skończyło się, Czuje Jak Ogierek więdnie w Mojej CIPECZCE, Czuję Jak Śmietanka ulewa się z Mojej Dziurki.
— Sprytna Jesteś, Jednak Mnie najwięcej interesuje skąd wiesz jaką ma Facet Minę przy ORGAŹMIe.
— Wiesz, To akurat mogę Śmiało opisać według Siebie, Przeżywałam ORGAZM i Wiem Jakie, Twarz przybiera Miny. Zdaję Sobie sprawę Że różne, Twarze i różne Przeżywania mogą być, Jednak Ja, To Sobie, Tak Wymyśliłam.
— Ok. rozumiem. Coś Słyszałaś, Coś Widziałaś, Coś przeczytałaś co opisywałem i Coś Sobie Wyobraziłaś. Wiem ze Możesz Tak To opisać. Sam pisząc o Twoim wyrazie, Twarzy kojarzyłem kilka Sposobów, zresztą myślę że nie da się Tak Dokładnie opisać Przeżycią ROZKOSZY ORGAZMU.
— Dobrze ze Mnie rozumiesz. Ogólnie jak Wypadłam ?
— Na szóstkę Moja Najdroższa.
— Dzięki, a Teraz Wiem co Myślisz napisać i Czego oczekujesz.
— Wiem o Tym bo już dużo godzin i Musimy kończyć.
— Właśnie, Całuski najdroższy.
— Całuski najukochańsza.
—— Ponownie Całuski Kochana. Właśnie dzwoniłem do Izabeli z życzeniami.
— Szkoda że nie złożyłeś życzeń ode Mnie. Dziękuję Za Całuski i Swoje wysyłam.
— Nie Kochana, masz do Niej gg, więc napisz życzenia, a zresztą masz również numer telefonu.
— Masz rację, zaraz napiszę, a może zadzwonię Co Mnie powiesz poza Tym ?
— Zimno jest, dziś Mam korepetycje, więc będę dopiero przed dwudziestą.
— Dobrze, pouczę się, poczytam. Miałam nadzieję że powiesz Mnie coś Miłego.
— Kocham Cię Moja Perełko.
— O, właśnie, Tego Mnie brakuje.
— Biedulko, Spragniona takich słów ? Przecież często piszę jak Cię Kocham Jak Pieszczę.
— Wciąż To za mało, Chciałabym już Być z Tobą w każdy dzień i w każdą noc.
— Muszę kończyć i Nie Tęsknij Tak Mocno bo Ci To na zdrowiu zaszkodzi.
— Nie martw się. Całuski i czekam na Strzałkę że Już Jesteś. Tylko Nie Zbliżaj się za bardzo do Uczennicy, szkolna odległość wymagana.
— Hi, hi, hi. Pa. Całuski.
— Całuski.
— Jestem Skarbie.
— Zauważyłem Cię Moja Najukochańsza.
— Jak tam korepetycje ?
— Zadowolony Jestem z Uczennicy.
— Mam Być Zazdrosna ?
— Żartujesz chyba, przecież Nie ma takiej opcji żebym się Nią zainteresował inaczej niż naukowo.
— No Nie Wiem, z Nią Jesteś Tak często, Czujesz JeJ zapach i Ciepło.
— Przestań Kochana, za kogo Mnie uważasz ? Przecież Ciebie Kocham i Naprawdę nawet Jakbyś się Mnie Zapytała jak była Ubrana To bym Ci Nie był w stanie opisać.
— Niemożliwe, może Była bez ubioru ? Hi, hi, hi.
— A Jednak możliwe, A Co więcej To stoję często za Nią Patrząc jak rozwiązuje zadanie i nawet JeJ zapachu Nie Czuję. To Nie To, trzeba, aby chemią działała, aby Czuć takie bodźce.
— Nie Znam Tego.
— Poznamy, To jak będziemy ze sobą.
— No bo To tak, uświadamiasz Mnie w Miłości Cielesnej i będę wszystko umiałą Chociaż nic Nie będę Czułą do momentu spotkania się.
— Przecież Teraz już Czujesz. Czyżbyś Nie Miała ORGAZMU nigdy z Mojego Powodu.
— Przecież wiesz że To Pożądanie Sprawia że Jestem Taka łatwa w napalaniu się. Uczucie serduszka i chęć, aby Tak było.
— Masz rację do Tego jeszcze, Trzebą dotyku, Smaku, węchu. Rozumiem, ale co możemy, Teraz zrobić ?
— Wiem Że W obecnej chwili, a zwłaszcza w Tym roku To Jeszcze nic. No może Jakbyś kiedyś przyjechał do Mnie.
— Nie myślę na Razie o Tym, ucz się i myśl o Życiu w przyszłości.
— Kiedy, Teraz, dzień dzisiejszy jest najważniejszy, Nieważne jutro którego Możemy Nie dożyć.
— Nie martw Mnie Kochana, przykro Mi.
— Nie Chcę, aby Ci było przykro, Całuję Cię Mocno.
— Wyobrażam Sobie ze siedzisz na Moich kolankach i Całujesz Mnie w Usta.
— Miło Mnie że Tak Sobie, To wyobrażasz, a może dziś Coś z marzeń naszej podróży napiszesz.
— A Chcesz, możemy pomarzyć.
— No To zamieniam się w słuch. .... Zastanawiam się dlaczego się pytasz, bo przecież cały czas Jesteś Zadowolona z naszego Tu pobytu, więc pytam: - tęsknisZ za Polską ? -Nie, ale, Tyle Mamy do Załatwienia - mówisz, A Czas Ucieka. Załatwimy wszystko Zapewniam Cię, a wracać będziemy W wtorek. Dobrze ? Spytałem. Też Tak Myślałam i Cieszę się ze spędzamy, Tu Wolny czas. Rozmową Ciągła się dalej: - to jak wrócimy, To Jedziesz ze Mną do Mojego domu Zapytałaś. tak Kochany Kwiatuszku PierwsZa Rzecz To kupić zaproszenia, Wypełnić Je Stwierdziłem na To jeden dzień Nam starczy Zapytałaś. Tak Skarbie, starczy Odpowiedziałem, a jak długo będziemy u Mnie Znów Zapytałaś. Ile będziesz Chciała Odpowiedziałem. Ucieszyłaś się z Tego Co Powiedziałem i jeszcze Intensywniej Zaczęłaś się bawić Malutkim i Czujesz jak Ci rośnie w rączce, Czujesz jak coraz Cieplejszy jest i stając się Twardy ZaCzyna Pulsować w Nim KREW, żyły Wyczuwasz rączką, a Skórkę Nie dajesz rady już naciągnąć całkowicie na Główkę - wiesz co, Kochany - mówisz Potrenujemy Powstrzymywanie Twojego Wytrysku, pomasuję Ci rączką, a jak będziesz czuł że Ma nastąpić Wytrysk To Mnie To powiesz, a Ja spróbuję Go Zatrzymać. ok. Kochana Odpowiedziałem i ZaraZ zapytałem, a pamiętasz jak To się robi ? Tak, teoria Nie Poszła przecież w las Odpowiedziałaś.
— No Jestem bardzo Ciekawa takiej Sytuacji, Nie Wiem czy będę Taka odważna w Realu.
— Przecież piszesz Cudowne Swoje Marzenia.
— Pisanie, To co innego, a Real To też co innego.
— Do naszego spotkania będziesz całkowicie odważna i Nie będziesz się Obawiała niczego.
— Nie Jestem pewną Czy będę Tak Robić jak To Sobie marzysz.
— Kochana wiedz o Tym że będziemy się uczyć wspólnie, przecież Ci TłumaCzyłem Że Wszystko jest również dla Mnie nowe, Chociaż Cię Zapewniam że Jest do zastosowania wspólnym życiu.
— Pewnie, damy radę. Pisz w takim razie, a Jego będę Sobie, To przerabiać w Myśli.
— Dobrze Że W Myśli, a Nie praktycznie. Słuchaj zatem Jak To marzę o Miłości. Usiadłaś na Moich kolanach przed Ogierkiem, nachylając się nad Nim Dokładnie naśliniłaś i Zaczęłaś dynamicznie i Ostro Masować, Mocno Go Ściskając w Dłoni. Pieszcząc Malutkiego bacznie przyglądasz się Mojemu grymasowi na Twarzy, a Mój Organizm ZaCzyna Przeżywać Uczucie ROZKOSZY. Teraz mówię. Zatrzymujesz Swoje ruchy Dłonią i Mocno Ściskasz Mojego Ogierka pod Główką dwoma Palcami kciukiem i Palcem wskazującym robiąc PIERŚCIEŃ, a następnie Przesuwasz w stronę Jajuszek Powodując w ten sposób cofnięcie się Mojej Śmietanki i Ustępowanie Podniecenia - Dobrze, To zapamiętałaś Pochwaliłem Twoje Pieszczoty. Pomogło Powiedziałaś Zadowolona i Zapytałaś: -a Blisko Byłeś ? Tak, jeszcze Raz Być Zrobiłą Ruch Dłonią, To bym Miał Wytrysk i Być nic Nie Zrobiła Odpowiedziałem.
— Trudno To chyba po Tobie poznać kiedy, Trzeba Zatrzymać Pieszczenie.
— Jak Mnie poznasz i będziesz znała Mimiki Mojej Twarzy wskazujące na Moje Emocje i Podniecenie podczas Kochania się To wyczujesz kiedy jest ten czas jak Mięśnie Zaczynają pompować Śmietankę do Ogierka. Jeżeli będzie przepływać już w cewce w Ogierku To nic Nie da, To będzie normalny ORGAZM, ale przyduszony.
— Co To Znaczy przyduszony ?
— Pisałem Ci, najwspanialszy, To jest Jak Śmietanka może wytryskiwać w Swobodny sposób.
— To by Znaczyło Że W Malutkiej Nie jest najwspaniałej.
— Jest kiedy Spuszczając się do Środka Jestem myślami razem z Nim.
— Nic Nie rozumiem.
— Powiem Ci że najbardziej Okazałe Wytryski są na zewnątrz kiedy To mózg wyobraża Sobie Jeszcze nie, Typowe Pozycję.
— Na Przykład jak pomyślisz żebyś się Spuścił Mnie do Buzi To wtedy masz Większy Wytrysk i więcej Śmietanki ?
— Tak Mniej więcej.
— Ale przecież nauczę się Żebyś mógł napalać się do gardełka.
— I na Pewno To będzie bardzo Przyjemnie wiążące się z czasem i z Sytuacją, ale jako na Wytrysk To mało Skuteczne. Nie staraj się Tego rozumieć, trudno To Zrozumieć. Dziękuje że nie odrzucasz Moich marzeń związanych z Kochaniem się w róży sposób.
— Nie możemy się niczego bać i na wszystko Musimy Być otwarci.
— Odważna Jesteś.
— Ale, Tylko przy Tobie.
— Dziękuję za zaufanie.
— Pisz dalej Skarbie. Zaczynasz na nowo po naślinieniu Masować Ogierka i Teraz To trochę trwą dłużej, ale Nagle przychodzi ORGAZM i Krzyczę: - teraz. Powtarzasz Tego samą czynność co przedtem i Znowu Zatrzymujesz Moja Śmietankę. Małe Kropelki Tylko wydalają się na zewnątrz które, Teraz zlizujesz, a następnie Znowu Śliniąc Malutką Powtarzasz Masowanie i Zatrzymanie Wytrysku. Zaczynasz Być Siebie Zadowolona i Uśmiechasz się Miło biorąc Malutkiego do Buzi i Śliniąc Mocno Zaczynasz na nowo Masować Pomału, Mocno i schylając się na Ogierkiem Drażnisz Go Języczkiem. Szybkość napływu ORGAZMU następuje Jeszcze szybciej niż poprzednio i Krzyczę już Czując jak Nasienie wpływą do Ogierka. Nie Zatrzymujesz Masowania, a przyśpieszasz i bacznie Obserwujesz Moje Zachowanie patrząc się jak Mój Organizm Przeżywa Podniecenie, ORGAZM i Wytrysk. Właśnie następuje Wytrysk i na ułamek sekundy, Trzymasz w bezruchu Malutkiego z ciągniętą Skórką z Główki i przyglądasz się jak Śmietanka Wytryska w Górę wysoko i Opada Mnie na brzuszek. Cieszysz się i Obserwujesz drugi Wytrysk wcale Nie Mniejszy i bardzo Cię Cieszący. Trzeci jest już Mniejszy wybija się Troszkę nad Malutkiego i Opada tuż koło Ogierka. Nie czekasz na następny Wytrysk i Bierzesz Malutkiego do Buzi zasysając Go i wysysając Resztki Śmietanki co Powoduje że przyjemny Dreszczyk przychodzi po Moim Ciele, a Przyjemność jąką Robisz wskazuje grymas ROZKOSZY na Mojej Twarzy.
—— Jest Mnie Tak Przyjemnie że Chwytam Cię za Główkę i Mocno Dociskam, Powodując że Pozwalasz, aby już malejący Ogierek Zanurzył się w Twoich Ustach. Mocno wysysasz do końca Moje Soki, a Ja Czuje Jak Mój Malutki jest Mocno wyćwiczony przez Twoje Masowanie. Siadam i kiedy Jesteś Między Moimi nóżkami biorę Twoja Twarz w Swoje Dłonie i przybliżam Swoje Usta do Twoich, Muskam Delikatnie Wargi Raz Górną Raz Dolną, To z prawej strony, To z lewej strony, Zaczynam szarpać Delikatnie ząbkami co jakichś czas Muskając. Oczka masZ zamknięte Usta Przygotowane do Całowania, Czuję Ciepły oddech z Twoich Ust i Lekko Przyśpieszony. Pozwalasz Mnie na To co robię i nic Nie dodajesz. Teraz Mój Języczek naszpanowany wjeżdża pod Twoja Górną Wargę i Jeździ po ząbkach, przechodząc Za dolną Wargę Jeździ po Dółnych ząbkach. Pieszczę Twoje Usta Delikatnie i Czuje Jak Twoje Wargi robią się jeszcze Grubsze, Nabrzmiałe z Pieszczenia.
— Ach, Kochany, mogę czytać takie Marzenią dwadzieścia Cztery godziny Na dobę. Przyspieszam Całowanie i Muskania wpadając Nagle Języczkiem do Ust Twoich i mówię Ci abyś Pomyślała o cytrynie. Ino To wypowiedziałem masz pełne Usta Ślin, Twoich Ślin i Moich które się Mieszają w jeden Miłosny Nektar. Zasysasz Mój Języczek i Łykasz Śliny jeszcze bardziej wpadając w stan upojenia Podnieceniem, Jesteś Niesamowita w okazywaniu Uczucia do Mnie, sprawdzasz czy Mój Ogierek stoi, Popychasz Moje Ciało które się Kładzie na koc Spowrotem i Szybko Siadasz na Ogierka. Najpierw Tak na Niego, Nie wpuszczasz Go do Środka, Czujesz jak Układa się On Między, Twoje Wargi Sromowe i Ociera o ŁECHTACZKĘ. Siedzisz na Mnie, a stopy masz postawione na kocu, widzisz Między Swoimi nóżkami jak Główka Ogierka wystaje spod CIPECZKI. Wykonujesz ruchy do przodu i do Tyłu, odczuwasz coraz Większa Przyjemność Masując Sobie w ten sposób ŁECHTACZKĘ. Widzę że Jesteś coraz bardziej Podniecona, Moje Dłonie WędruJą Na Twoje pagórki, Miękkie i Elastyczne Jednak z Twardymi Sutkami. Coraz Większe ciśnienie krwi następuje w Twoich narządaćh płciowych, coraz więcej Soczku wydziela Twoja Malutka kiedy dodatkowo odczuwasz Pieszczenie Moich Paluszków, Twoich PIERSIĄTEK i wtedy Delikatnie podnosisz Pupcię i Siadając na Sztywnego Ogierka Czujesz Ją Rozciąganie ścianek Malutkiej i Gorąc jaki ma w Sobie z powodu WcześniejsZa Pieszczenia. Jeszcze, Troszkę i już dobiją do Szyjki Macicy. Zaciskasz ząbkami Dolną Wargę, bo Tak Ci się robi Przyjemnie, a kiedy prostujesz nóżki i klękasz na kolankach wspierając się na Mojej klatce PIERSIOWEJ Swoimi dłońmi i Zaczynasz pracować Biodrami Czujesz jak przychodzi ROZKOSZ. Możesz się ROZKOSZOWAĆ z Przyjemności Bycia Malutkiego w Twojej CIPECZKI.
— Kochany Mój Skarb jedyny. Główkę Opuszczasz Na dół, Włoską Ci wiszą, Tak że nie widzę Twojej Twarzy, ale Sobie wyobrażam wielkość Twoja Przeżywania tej Miłości, Nagle Mocniej Pracujesz Pupcią na wszystkie strony, odrzucasz głową Włosy na bok i Ukazuje Mnie się Twoja Twarz Jakby w Wielkim wysiłku, chcąca Przeżycia przychodzącej ROZKOSZY i Radości, równocześnie słyszę Miły Jęk Zaczynający wydobywać się z Twoich Ust. Apogeum przychodzi Szybko Rozluźnienie, Też, ale, Ty umiesz się Kochać, Nie poddajesz się Tak Szybko i kiedy Jesteś w najważniejszym Momencie Zaczynasz się ROZKOSZOWAĆ. Najpierw Ręce dajesZza Siebie wspierając się Nimi na na Moich Udach, prężąc Ciało i radośnie Stękając. Twoje PIERSIĄTKA są Duże z Sterczącymi Nabrzmiałymi Sutkami. Widok ów i Pulsowanie, Twojej Myszki Powoduje że zaczynam Przeżywać ORGAZM zamykając oczy Na Chwilkę Wypuszczam Śmietankę Nie daję znać po Sobie, aby Nie Przerywać Twojej uczty Miłosnej. Prostujesz się, wszystko robisz Z zamkniętymi Oczkami i Pieścisz Swoje PIERSIĄTKA. Nagle kiedy Poczułaś Mój Wytrysk w Środku otwierasz Oczka i widząc jak Mnie Jest Przyjemnie Zaczynasz Szybko ruszać Biodrami i Zaciskasz Mięśnie Malutkiej przez co wydłużasz Mnie wytrysk z Malutkiego. Spadają Emocje Spoconych Ciał i oddech powracą do Swoją rytmu. Po chwili Kładziesz się na Mnie i przywierasz Swoje Ciało do Mojego. Leżąc Tak na Mnie nastawiasz Swój dzióbek do Pocałowania, a Ja Odgarniając Twoje Włosy Mocno Cię Przyciskam do Moich Ust. Wstajemy i kąpiemy się pod Prysznicem przy basenie i Znowu pływamy śmiejąc się i radując. Jest ranem kiedy Kładziemy się spać jak zwykle Kładziesz się na Moim prawym ramieniu, nóżkę prawą Kładziesz na Moich kolankach, a prawą Rączką chwytasz w Mocnym ucisku Malutkiego i jeszcze dając w Usta Pocałunek, zasypiamy.
— Miłego snu Kochana. Całuski.
— Całuski Mój nawiększy Skarbie. Kolorowych snów, śnij o Mnie.
—— Ale mrozy na koniec Miesiąca ? Jak tam u Ciebie ?
— No ale najzimNiej To chyba jest w naszym rejonie Skarbie, u Ciebie z pewnością będzie na Plusie.
— Ogólnie rzecz biorąc To na Północy w w kujawsko-pomorskim dziś najzimniej, dużo poniżej dwudziestu stopni ma być. U nas jest Minus dziesięć.
— A no u Mnie Jest Minus dwanaście, Nie wyobrażam Sobie dwa Razy zimniej.
— Hi, hi, hi, z pewnością Być z pieskiem Nie Wychodziła.
— Szkoda pieska.
— No tak, człowiek się jeszcze ubierze Ciepło, a piesek marznie.
— Moje Dziewczyny przegrały w siatkę.
— I To Tak brzydko do Żera. Jak widzisz Justynę na Piętnaście kilometrów ?
— Myślę Ze złoto będzie, a i Adaś powinien też zdobyć jakichś medal.
— Zobaczymy jutro.
— Nie jutro Tylko w sobotę Jego Skoków chyba Nie będę Oglądał.
— Trzeba Być z Czegoś Zadowolony.
— Nie rozumiem.
— Jak impreza To Nie skoki.
— Aaa, no tak. Myślę o jutrzejszym dniu bo będę Musiał Wyrwać się z firmy i wskoczyć na uczelnię, a potem na zakupy.
— Co Myślisz kupić dla Izy ?
— Powiem Ci że nie Wiem jeszcze, zawsze Mam Problemy z prezentami. Chciałbym kupić JeJ Coś osobistego, ale co by To Miało Być ? Tego Nie Wiem.
— Trudno Mnie ci poradzić, a ile pieniążków Chcesz przeZnaczyć.
— Nieważne Są Pieniądze.
— Też Nie Wiem, może Jakieś kosmetyki.
— A To za tanie, A Co Być Powiedziała gdybyś od bratą dostała ekspres do kawy ? Ona Lubi różne kawy z ekspresu, a ma taki stary ekspres, taki dwuletni.
— Nie poradzę Ci Jego bym się Cieszyła bo Nie Mam Prawdziwego ekspresu, u Mamy jest taki normalny, a u taty Nie ma wcale.
— Kupię JeJ taki porządny, nowoczesny.
— Jak Cię stać To się Nie Zastanawiaj, Ona z pewnością się odwdzięczy.
— Ha Ja już Wiem co od nich dostanę.
— Zdradzisz Mnie ?
— Chcą abym Poszedł z Nimi do sklepu rtv i Wybrał Sobie sprzęt.
— Coś Ty, takie drogie prezenty Sobie kupujecie ?
— To Nie, Tak, taki prezent dla Niej To wspólny Mój i rodziców, a od Niej To wspólny z rodzicami. Doszliśmy do wniosku że Coś konkretnego wspólnie, To Lepsze wyjście niż Coś tańszego od każdego osobno.
— Też racja, To Problem Ci się Rozwiązał.
— Chyba tak, no Żeby Mnie się Coś odmieniło, ale To raczej mało prawdopodobne.
— A na uczelnię To po co się wybierasz ?
— Muszę się spotkać promotorem pracy magisterskiej.
— Rozumiem Skarbie, kuzynką do Mnie przyjechała Muszę Cię zostawić samego.
— Nic Nie szkodzi, Mam zajęcie. Nie martw się.
— Rozumiem Jego Jeszcze będę Musiała się pouczyć, więc do jutra Skarbie.
— Jasne. Całuski.
— Całuski.
—— No witaj Moja kochana Perełko. Jak tam po nocnych rozmowach.
— Hej. Zawsze Jest Miło z Tobą Rozmawiać, a wczoraj Mnie Zaskoczyłeś, totalnie Zaskoczyłeś.
— Dobrze ze Mile Zaskoczyłem.
— Jak tam ? Po korepetycjach Jesteś ?
— Właśnie Wróciłem i za niedługo będę jechał do domu.
— A popiszemy jak dojedziesz ?
— Myślę że Tak, dam Ci sygnał że Jestem na Gg
— Ok. To Nie Przeszkadzam, uważaj Na drodze. Całuski.
— Dzięki Moja Miła. Nie martw się. Całuski.
— Już Jesteś Skarbie ?
— Drogi czarne, więc Nie było Problemu.
— A u Ciebie, Też Tak zimno ? U Mnie Jest Teraz Minus piętnaście stopni.
— A To u Mnie cztery poniżej zera.
— Wręcz upał masz, widzę że południe Polski jest zawsze Cieplejsze i pogodniejsze.
— No Nie Wiem, Nie sprawdzałem Na dłużsZa metę, ale od kiedy się Znamy, To na To Wygląda Że u Ciebie jest częściej gorsza pogoda.
— No właśnie. Chciałam Ci jeszcze Coś Powiedzieć.
— Mianowicie ?
— Kocham Cię.
— Jesteś Tego Pewna ?
— Jak dwa Razy dwa jest cztery.
— Zobaczymy, jeszcze dużo czasu przed nami, może Ci się Coś zmienić.
— Mnie na Pewno nie, ale martwię się o Ciebie. Taki przystojniak i Madry Facet jest brany więcej pod uwagę Dziewczyn.
— Wiesz że Jego Już Swoje Przeszedłem i Teraz już Nie dam się omamić Jakiejś Dziewczynie. Ty się liczysz Tylko i koniec.
— Pożyjemy Zobaczymy Jego Już się w życiu Nie Zakocham jak Mnie zostawisz.
— Nie ma takiej opcji abym Cię Zostawił.
— Śpiący Jesteś, już Cię Nie Zatrzymuję Skarbie. Wyśpij się bo jutro masz imprezę.
— Dwudziestą drugą, To już dla Mnie śpiącą godzina i Dobrze że O Tym wiesz. Oglądaj jutro Justynę i skoki.
— Pamiętam.
— No To Dobranoc Moją Luba, Całuski i pamiętaj że Cię Kocham.
— Całuski Ja Ciebie, Też.
—— Hej Moja Piękności jedyna.
— No hej Mój amorku.
— Oglądasz biegi, Teraz leci Justyna.
— Oglądam, czekaj chwilkę.
— Szkoda że na drugim Miejscu.
— Srebro ma, wcale Nie, Tak źle.
— Liczyłem że złoto będzie Miała.
— Trzeba się Cieszyć z Tego Co jest, a jak sądzisz czy w skokach Adam będzie Miał jakichś medal ?
— Trudno będzie o medal, ale kto wie ?
— Zobaczymy, będę oglądać skoki To Ci napiszę.
— Myślę że Tam telewizor pójdzie, To będziemy widzieć.
— Ale Tak Tak napiszę.
— Zawsze Możesz pisać.
— No Nie będę Ci Przeszkadzać, więc Całuję Cię najdroższa i obiecuję że Odpiszę na każdy sms.
— Idź Skarbie, wycałuj Jego Ode Mnie.
— Na Pewno To zrobię. Całuski.
— Napisz jak wrócisz, będę czekać.
— Ok. wychodzę pa pa.
— Czytasz To z pewnością Rano bo o tej godzinie, To na Pewno już śpisz.
— Przychodzę już po północy bo z powodu awarii prądu w firmie Musiałem tam jechać. Spieszyłem się /chociaż jechałem bezpiecznie/ do Mojej Ukochanej bo Nie pamiętam kiedy JeJ Wieczorem samą Zostawiłem. Pierw To Szybka kąpiel i do sypialni. Wchodzę i Czuję że Moja NajukochansZa długo Czekała na Mnie, aż że znużenia Zasnęła i śpi kamiennym snem. W sypialni jest bardzo Ciepło, świeci się kinkiet na ścianie który wystarczająco oświetlą Ciało Mojej najsłodszej. Już od Wejścia widzę Ciało ułożone na Łóżku w Swobodny sposób. Leżysz na Pleckach, Główkę masz zwróconą leciutko w lewo, prawą Rączkę nad głową, a lewą wzdłuż Ciała. Podchodzę bliżej i widzę na Pięknej Twarzy Lekki uśmieszek, Tak Jakby Ci się śniło Coś Miłego, myślę że To chyba ja. Przyglądam się dalej i oczy Moje Zatrzymują się na odsłoniętej PIERSIĄTKA która jest Podniesioną Przez Mięśnie ręki uniesionej do Góry, dalej wzrok Przenoszę Na długie i Zgrabne Nogi, aż w Krocze które jest ledwo przykryte leciutkim materiałem na Poprzek Bioder. Zastanawiam się jak Cię dziś Kochać jak Cię obudzić i jak zareagujesz na Moje budzenie. No nic, postanawiam zacząć od Pieszczenia i Siadając na skraju Łóżka po lewej Twojej stronie w okolicach nóżek Zaczynam obsypywać Je Całuskami. Zaczynam od prawej podnosząc Ja i cmokam od Paluszków Przesuwając się w Górę poprzez bok łydki, kolanko i Udo. Wiem że przerwałem Ci sen, ale Nie dajesz po Sobie znać i Chociaż oddech masz Przyśpieszony, To Oczka zamknięte i się Nie poruszasz. Biorę lewą nóżkę i postępuję w ten sam sposób lecz Całuski Nie Zatrzymuję na Udzie lecz Udaję się Nimi wyżej podnosząc wysoko Twoja Nóżkę nachylam się i Mam Teraz Usta przed Malutką która natychmiast otrzymuje dawkę Dużej ilości cmoknięć na Przemian Lizaniem i Namiętnym kąsaniem. Miło Zauważać Efekty, Takiego dawkowania Pocałunków, Ciało Twoje Zaczyna drżeć i oddech masz coraz szybszy. Języczek Nie Zastanawia się i w sekundzie znajduje się w przedsionku Skarbca w którym omiata wszystkie Soczki, a wychodząc na odpoczynek zachacza o Cypelek, a ze Miło To Czuć po drganiu w Tym Momencie, Twojego Ciała. Podniecenie u Ciebie bardzo Szybko wzrasta i Dlatego Przerywam i kładę się z lewej strony, Twojego Ciała.
—— Leżąc na Prawym boku i podpierając się na Łokciu, lewa Moją rączka ZaCzyna Podróż po Ciepłym i aksamitnym Ciele. Najpierw Paluszkami Odgarniam Włoski z Policzka który Mile Głaskam i dalej przejeżdżam Na Cycusie obłapiając każdy z Osobną Dłonią Masując wykonuję kołowe ruchy, nachylając się nad lewym Łapię Wargami Ust Brodawkę Sutka i zasysam leciutko unosząc zassany do Góry po czym kiedy wyśliźnie się z Ust chwytam drugi robiąc Tak samo na nowo Powoduję Podniesienie, Twoja Podniecenia bo w tej samej chwili Moje Paluszki lewej rączki Penetrują Malutką i Masują ŁECHTACZKĘ. Szepczę Ci do uszka abyś Obróciła Pupcię Tyłem co Szybko robisz. Teraz Główkę masz na Moim prawym przedramieniu, nóżkę lewą masz zgiętą w kolanie i Położoną jak najdalej od drugiej prosto wyszpanowanej. W ten sposób Twoja CIPECZKA jest wystawiona na Mojego Ogierka który się Ociera o Nią, ale Jeszcze nie Wchodzi. Biorę Go do ręki i Naprowadzając w przedsionek ogrodu Miłości Podniecam Jeszcze siebie i Ciebie dziubając Nim CIPECZKĘ. Miło Nam jest i Ciała nasze, TeraZ zaczynają żądać jednego, aby Znalazł się Ogierek w Środku. Zostawiam Go leciutko zanurzonego w CIPECZKI i rączką, Teraz chwytam Cię za prawa PIERŚ, a Ty Szybko Dopychając Pośladki do Mojego Łoną Przyjmujesz Ogierka w Swoje Ciało, aż Zzachwytu zagryzasz Wargi. Przestaję Masować Twojego Sutka i biorąc Za dudo Twoja Nóżkę podnoszę wysoko do Góry i Jeszcze Mocniej Dopycham Ogierka. Głośno sapiesz z Podniecenia Swoją Prawą Dłonią Pieścisz Swoją Prawa PIERŚ, a Ja Powoli Pracuję Ogierkiem leciutko Go Wyciągając i Mocniej dobijając. Prawą Rączką na której Leżysz Mocniej Cię Przyciskam do Siebie dostając Nią do prawej PIERSIĄTKA. Patrzę na Twoja Buzię, Oczka masz Przymrużone, Usta otwarte, a Mimika na Twarzy Ukazująca Przeżywanie Podniecenia. Szybciej Zaczynam pracować Ogierkiem, aż Jajuszka Zaczynają bić o Twoje Krocze. Malutki wychodzi cały i Wchodzi Szybko i Głęboko. Raz, drugi, trzeci, a kiedy Swoje Paluszki Kładziesz Na Cypelku i w jednym ułamku sekundy zamieramy w bezruchu i To właśnie w Tym Momencie w naszych Organizmach następuje pompowanie Soków Miłosnych, a ich uwolnienie Powoduje Miotanie i kręcenie się naszych Bioder i wydawanie głosu oznajmujące przyjście ulgi. Jeszcze parę Mniejszych ruchów Ogierkiem i leciutkich ruchów Twoich Bioder po których nasze Ciała doznają kojącego spokoju. Spoglądamy się na Siebie i śmiejemy okazując Tak radość z Przeżytego ORGAZMU. Całuski jak Zawsze na Podziękowanie i Pozycją do spania bo do rana jest już Blisko i Nie Mamy sił iść do Łazienki.
—— Ha, ha. Czytałam i Miło Mnie Jest. Jestem Cała Rozpalona. Ciekawi Mnie, Tylko dlaczego Nie śpisz ?
— Za dużo myślę o Tobie, no i Mnie się zachciało Miłości.
— Mam nadzieję że dałeś Sobie upust.
— Jakie stwierdzenie ? Rozczaruję Cię, ale nie, bo Moja wyobraźnia zmieniała się Szybko, aby Ta Miłość ostatecznie, Tak Wyszła. Byłem myśleniem rozproszony.
— Rozumiem To idź spać ze stojącym, hi, hi, hi.
— Dużo już wiesz na ten temat, ale Tobie, Też musi przejść Podniecenie.
— Już jest ok. Dobranoc Skarbie. Całuję Mocno.
— Dobranoc, Całuski.
—— Hej Skarbie.
— Wyspana ?
— O tak, bardzo Miło Mnie się Spało.
— Wczoraj Adaś zdobył brąz, no ale skoczkowie drużynowo Nie mają szans na medal.
— Dlaczego zmieniasz temat.
— Wybacz, ale nieumyślnie, Tak Wyszło. Cieszę się że Ci się Miło Spało. Ja, Też się wyspałem Chociaż Szybko ta noc Przeleciała.
— Ani Nie Miałam kiedy się spytać jak było na imprezie ?
— Dziękuję Kwiatuszku, , było bardzo Fajnie. IZa dziękuje Ci Za Całuski i pytała się kiedy planuję Jakieś wesele.
— Co JeJ Odpowiedziałeś ?
— Podałem JeJ datę ślubu przez nas Ustaloną.
— I co Powiedziała ?
— Że długo będzie Musiała Czekać, ale Wytrzyma.
— Hi, hi, hi musisz Sobie znaleźć starsZa Dziewczynę.
— Dlaczego starsZa ?
— Już taką która w Tym roku będzie Miała maturę, więc w Tym roku Być Miał ślub.
— Ha, ha, ha. Ależ Ty Mądra Jesteś, cho, cho, cho!
— Miałeś kiedyś wątpliwości Skarbie ?
— Nigdy, ale pomysł masz głupi.
— Cieszę się że Tak Myślisz Mój jedyny Skarbie. Powiedz Mi, A dziś obiadku Nie gotujesz ?
— Rosołek ugotowałem, a Na drugie Mam sałatkę jarzynową z kotletem i kompocik. Prócz Tego Mam Na deser Kawałek tortu urodzinowego od Izy.
— Sałatkę Dostałeś od Izy ?
— No tak, przecież Nie Miałem czasu, Ją Robić.
— Tak Spytałam i też Tak Pomyślałam ze Musiałeś dostać od Izabeli.
— A Ty Moja NajdrożsZa Co dziś będziesz Miała na obiadzik.
— Właśnie Mama Piecze sztukę Mięsa i do Tego będzie kapustka Białą zasmażana.
— Pychotka, wpadnę na obiad. Ok. ?
— Jasne hi, hi, hi.
— Kiedyś się możesz zdziwić jak Nie zażartuję i przyjadę.
— Zmienisz Swoje Marzenia ?
— Różnie, To może Być Kochana.
— Chciałabym, wtedy ugotuję Dla Ciebie najwspanialszy obiadzik.
— Co Być ugotowała ?
— A Tak na Szybko Nie dam radę Powiedzieć, ale wykombinowałabym Coś Wspaniałego.
— To może pomyślisz i w Wolnej chwili Być Napisała jaki ugotujesz dla Mnie obiadzik To zaraz będę u Ciebie.
— No Dobrze, ale Nie obiecuję na kiedy będzie ugotowany hi, hi, hi.
— Poczekam.
— Nie masz innego wyjścia.
— No chyba.
— Co chyba ?
— Że znajdzie się innego która taki obiadzik ugotuje.
— Nie Wiem co Powiedzieć. Wiem że żartujesz, ale Nie Jedną by Chciała ugotować Coś Dla Ciebie.
— Skąd To wiesz ?
— Tak myślę Skarbie. Teraz Cię zostawię bo Mama szykuje obiadzik.
— To Ja, Też Za Chwilkę Sobie zjem, ale po obiedzie Muszę zajść jeszcze do rodziców, więc się odezwę Później.
— Ok. Jego koło siedemnastej pójdę do domu.
— To może spotkamy się jak będziesz w domu ?
— Nie ma sprawy, dam Ci znać że Już Jestem.
— Cieszę się i życzę Smacznego obiadku.
— Ja, Tobie, Też Mój jedyny Skarbie. Całuski.
— Całuski. Jesteś na jutro Przygotowana do szkoły ?
— Wiesz że Tak, dlaczego się martwisz takimi sprawami.
— Przecież Jesteś Moją, więc się mogę martwić. No nie ?
— Teoretycznie, Tak.
— Dlaczego teoretycznie ? Ty się Moją Osobą interesujesz teoretycznie, Tylko ?
— Źle Mnie rozumiesz. JeJku, chwytasz Mnie za słówka. Jestem w Tobie Zakochana.
— Wierzę, Zartowałem.
— Wyobrażałam Sobie jak będzie Wyglądał obiadzik kiedy będziemy razem. Obiadek przez Mie Przygotowany.
— Podziel się Swoimi Wyobrażeniami, Proszę.
— Ok, więc słuchaj. Godzina już siedemnastą dochodzi, dzwonił Mój Romuś że Jedzie i za półgodziny będzie w domu, więc Przyśpieszyłam Przygotowania na Podanie obiadku, myślę Że Wspaniałego obiadku.
— Jeszcze nalewam wodę do kryształowego wazonu który Stał na segmencie pod oszklonymi półkami Naprzeciwko kominka. Wkładam do flakonu pięć Pięknych Rajskich PTASZEKów i stawiam Je w jadalni na stole po prawej stronie, bo po przeciwnej stronie stoi Piękny świecznik z trzemą Czerwonymi długimi świeczkami Naprzeciw Siebie Ustawiam dwa zestawy, Talerzy świątecznych, deserowy obok A Głęboki na Płytkim. Obok talerzy Układam sztućce, po lewej stronie widelec, a po prawej łyżkę i nóż, Natomiast zaś Małą łyżeczkę przed talerze. Za piętnaście Minut będzie Mój Kochany, a Ja Jeszcze Muszę się Pięknie Ubrać i Poprawić Włosy. Wnet Jestem gotowa i patrzę przez taras kiedy zajedzie samochód Mojego najdrożsZa Przed garaż. Już Cię widzę i Obserwuję. Wysiadasz elegancki jak zawsze, Jesteś w garniturze popielatym pod Nim fioletowa koszula i krawat Niebiesko fioletowe paski. Buty Ciemne i w ręku teczka służbowa. Idziesz spokojnym Krokiem i z Miną Zadowoloną że Jesteś już w domu. Przechodzę do przedpokoju i Nie czekając kiedy chwycisZza klamkę, otwieram przed Tobą drzwi. Uśmiech jaki widzę Przyśpiesza Mnie bicie serduszka i jeszcze drzwi za nami się Nie Zamknęły kiedy rzucam Ci się na Szyję i przywieram Mocno Usta do Twych. W ostatniej sekundzie upuszczasz teczkę na szafkę Stojącą w przedpokoju i chwytasz Mnie w pasie Obiema Rękami. Ją z Radości podnoszę nóżki, a Ty okręcasz się ze Mną Dookoła, kiedy się Zatrzymujesz Opuszczam nóżki na Podłogę i chwytając Cię Za dłoń prowadzę do jadalni. Kiedy widzisz już W Wejściu stół Pięknie zastawiony, a i TeraZzapach Dochodzi do Twojego Noska, obracasz się w Moją stronę i przysuwając Usta w Moim kierunku wdzięcznością Całujesz. Dotyk Twoich Ust i Ciepło z nich płynące natychmiast Mnie paraliżują, obłapiam Cię za Szyję Mocno Przyciskając do Swoich Ust i Wyczuwam jak Twój Jęzorek Chcę Wtargnąłć do Mojej Buzi. Po krótkiej potyczce i Udawanej obronie WejściA do Moich Ust Pozwalam na wniknięcie go, takiego Sztywnego zadziornego który ZaraZ zaczął rządzić w Mojej Buzi. Myślę Sobie że Muszę Go ujarzmić i staram się Go zassać, ale Mnie sprytnie Ucieka, Jednak po pogoni dorywam Go i unieruchamiam Mocno zasysając. Otwieram wtedy Oczka i Zauważam że To Cię Lekko Zaskoczyło Jednak kiedy Puszczam To się Uśmiechasz i Pozwalasz, aby Mój Języczek Wszedł w Twoje Usta. Wprowadzam Go bardzo Wolno najpierw Między Wargę i Piękne Białe ząbki objeżdżając Nim Dookoła i Górę i Dół. W drugiej fazie Zaczynam Drażnić się z Twoim Języczkiem, To Go zasysam To potyczka następuje Między Nimi. Miłe i Przyjemne nasze Całowanie, ale obiadek będzie zimny, więc Przerywam grę i doprowadzam Cię do krzesła na którym usiadasz idę do kuchni i w wazie przynoszę krem kalafiorowy na Pierwsze danie i paterę srebrną Przykryta Piękna Ozdobną Przykrywą zakrywającą Smakołyki. Zapalam świece i Jeszcze Muszę nastawić muzykę, A Ciebie Proszę abyś Wyciągnął winko i nalał do kryształowych lampek.
— Kiedy już wracam do stołu Mój Skarb nalał do lampek, otwieram wazę i nalewam zupkę na talerze. Zapach i widok podniósł Cię Na duchu, Pięknie się Uśmiechasz i Puszczasz do Mnie Oczko, a następnie łyżkę i Nabierając krem na Nią unosisz Zzaciekawieniem do Ust, kosztujesz Troszkę po czym Wkładasz wszystko z Niej do Buzi. Widok Twojej Twarzy roześmianej i Zadowolonej Nie Potrzebowała potwierdzeń słownych. Wiedziałem że Ci Smakuje, a Wiem kiedy Udajesz, a kiedy Naprawdę Pieści Ci Moje jedzenie, Twoje Podniebienie. Jestem w Siódmym Niebie bo Naprawdę trudno jest Mnie coś pysznego zrobić dla takiego Smakosza jak Mój jedyny. Sama jedząc zupkę w Postaci kremu Jestem z Siebie Zadowolona bo jest Smaczna, a gdy jeszcze prosisz o Troszkę repety, To Sama Zaczynam w Swoje zdolności kulinarne Uwierzyć. Jeszcze Poczekam co powiesz Na drugie danie. Otwieram pokrywę i patrzę na Twoja Reakcję, Uśmiech który pojawia się na Twojej Twarzy jest Tak mobilizujący Mnie żebym się wnet rzuciła przez ten stół w Twoje objęcia no ale Powstrzymuję się jeszcze czkając Na dokładna Ocenę po skosztowaniu dania. Nakładam na Twój talerz Cała dużą golonkę, zapach Mięsa i kiszonej kapusty roznosi się Przyjemnie po całym Mieszkaniu. Proszę Cię abyś pierw skosztował, a następnie odkroił dla Mnie chudsZa część golonki. Smakujesz w Ustach chwilkę po czym obcierasz Usta i wstajesz w pośpiechu. Troszkę Mnie, To zbiło z tropu, ale w sekundę Później Wiedziałam że idziesz ku Mnie, a widząc Uśmiech na Twojej Buzi już Tylko jednego Mogłam się spodziewać. Bierzesz w Swoje Dłonie Moje rączki unosisz do swych Ust i Całujesz najpierw jedną, a potem drugą. Serce Mnie bije Szybko i Nie równo, ale To z Radości, a po Pocałowaniu Mnie w Usta nic Nie mówiąc usiadasz na Swoje Miejsce i odkrawając Mnie część chudej golonki podajesz na talerz. Przyglądam się jak Smakujesz żując Dokładnie i Pomału potrawę w Swoich Ustach. Następnie jesz z apetytem ziemniaczki zapiekane które Nałożyłeś Sobie na talerz. Uśmieszek w kąciku Policzka oznajmia Mnie Twoje zaskoczenie i grymas Zdziwienia, ale myślę Sobie że To chyba pozytywne Mimiki Twojej Twarzy. Też To Nie myliłam się, bo już Cię Dobrze Znam, a słowa "dobre", "smaczne" porażały Mnie pozytywnie, Dodały wiarę w Siebie. Kiedy Zaczynasz jeść już z całym rozmachem To dopiero widzę jaką Ci Smaczną Potrawę Zrobiłam i Uśmiechem odwdzięczam się na każdy, Twój Kochany Uśmiech i Zadowolenie na Twojej Twarzy. Podnosząc lampki z winem, toast składasZ za Mnie i Moje pyszne danie. Urocze, To jest i przechodzę Na drugą stronę stołu abym To Ja, Teraz Mogła ofiarować Ci Przepiękny Pocałunek. Jemy spokojnie patrząc na Siebie i Rozmawiając To na temat uczelni, To na temat życia. Po zjedzeniu ostatnich kąsków zabieram talerze i zanoszę do kuchni. W drodze powrotnej już od progu jadalni śmiejąc się do Ciebie, niosę dwa talerzyki, a na nich Smaczne i Pachnące cynamonem Jąbłuszka polane czekoladą. Prawdziwą ROZKOSZ Podniebienia, zachwycając się Moim wyrobem doprowadzasz Mnie do Podniecenia i szkoda że nie mogę ofiarować Ci dziś Mojego ogrodu ROZKOSZY, ale akurat dziś Dostałam okres, Nie wiesz o Tym bo Jeszcze wczoraj Kochaliśmy się jak szaleni Nastolatkowie, a od dziś Nie mogę. Jednak postaram Ci się zrobić Dobrze Jeszcze nie Wiem w jaki sposób, ale Mam Ochotę pobawić się Malutkim. Po deserku zapraszasz Mnie na Swoje kolanka z Czego radośnie korzystam Tak siedząc przy krótkich Pocałunkach wypijamy drugą lampkę wina. Czuję że pod Moimi Udami żyje Coś co się pręży i Mnie uciska. Po tej imprezie obiadowej zanoszę do kuchni Na Czynia ze stołu Zostawiając Ciebie wiedząc o Tym że z pewnością Pójdziesz do Łazienki, aby się odświeżyć.
— No Pięknie Moja Perełko, Cudownie. Takie dni To Coś o czym marzę.
— Wiadomo Ja, Też Mam takie Marzenia, więc nic Nie stoi Nam na Przeszkodzie, aby Je spełnić.
— Wiem o Tym i Je spełnimy z pewnością Podobnie, a jak się da To jeszcze bardziej Przyjemnie.
— Jestem Tego Pewna i Muszę Ci Powiedzieć że Coraz lżej Mnie przychodzi opisywanie Bycia z Tobą.
— A To Znaczy ?
— To Znaczy że Kocham Cię Cała sobą.
— Dziękuję Ci za To Moja Najdroższa. Wiesz Interesują Mnie dwie sprawy, Pierwsza To o jakim szaleństwie Mówiłaś z poprzedniego dnia i co planowałaś na obecny dzień bo wiesz ze Mnie Ogierek szalał.
— Trudne pytania, Mam scenariusz na ten wieczór, ale Nie Wiem co opisać z dnia poprzedniego.
— Coś Wymyślisz Kochana.
— No Nie Wiem.
— A w ten dzień, co będzie jak wyjdę z Łazienki ?
— Aleś Ty niecierpliwy, dzisiaj chyba na Tym Skończymy.
— Jesteś śpiąca ?
— Coś Ty, Jeszcze nie. Przecież dopiero dwudziesta. Skarbie, a kiedy Jedziesz do Krakowa ?
— Jutro rano.
— To musisz się wyspać.
— Jak Mnie zrobisz dziś Przyjemność To będzie Mnie się Przyjemniej Spało.
— A To Że ze mną Rozmawiasz, To Nie Przyjemność Dla Ciebie ?
— Kochana Nie żartuj ze Mnie, wiesz o co Mnie chodzi.
— O co ?
— No Dobrze Już Nie Proszę.
— A prosisz ?
— Co Ci dzisiaj jest.
— Nic, po prostu droczę się Troszkę z Tobą. Taki dzisiaj Jesteś Kochany.
— Jak zawsze, nic specjalną Przecież Nie robię Kochana Niki.
— Miło jak Tak mówisz, ok. napiszę Jakby To Wyglądało, według Mojej wizji.
— Interesująco się zapowiada.
— A może Mnie pomożesz ?
— W jaki sposób ?
— Na Przykład napisz jak wychodzisz z Łazienki i co robisz.
— Ok, więc Zaczynam. Szybko wychodzę spod Prysznicu, Ogolony i Miło Pachnący. Jestem podekscytowany, Tak Miłym przyjęciem Jaki Mnie zgotowała Moja Ukochana. Ostatnio widzę Moją Lubię Tylko przez okładki książek z których pobiera wiadomości, oczywiście Nie narzekam na Kochanie się bo Zawsze na To znajdujemy czas np. Tak jak wczoraj. Jednak Ciekaw Jestem co dziś Wymyśli.
— Co robisz dalej ? A Tak ogólnie, To co wczoraj Robiliśmy ?
— Spryciara Jesteś.
— Już ok. pisz dalej. Staram się o Kochanej Nie myśleć, aby Malutki Nie był w stanie Erekcji, Jednak To Nie, Takie proste bo kiedy staję w progu kuchni i widzę jak Moja kochana stoi przy zlewozmywaku To zrywa się natychmiast i Mocno Pulsuje. no ale jak Tu ma Byś spokojny, kiedy widzi taka Piękność. Widzę Twoje Ciało bokiem do Mnie Ukazuje uczesane Włoska i zapięte na kok z Tyłu Główki Piękna fioletową kokardą, uszko odsłonięte z kolczykiem w kształcie serduszka które otrzymałaś na PierwsZa Rocznicę naszego Bycia Razem. Niżej Nosek bardzo Zgrabny na którym wspierają się okulary, Usta Lekko wypukłe, bródka i Szyjka Nie Za długa, ale, Też Nie krótka, Taka z której Jesteś Zadowolona no i dojeżdżam do materiału bo dalej To już Sukienka w której Przepięknie Wyglądasz.
— Fioletowa Taka przed kolanka.
— Właśnie. Nóżki Zgrabne i stópki w pantofelkach z paznokciami na bordo wyMałowanymi. Podchodzę bliżej i Chociaż Mnie Zauważyłaś i się Uśmiechasz To w inny sposób Nie reagujesz, dalej zajmując się Swoją Pracą myjąc ostatni talerzyk. W Momencie kiedy staję za Tobą, To już Nie ma żadnych naczeń i wycierasz do ściereczki spracowane rączki. Przyciskam Cię do zlewozmywaku chwytając Go po obu stronach Ciebie i Zaczynam Całować Szyjkę Muskając Ją z Przyjemności i Miłości. Podrażniam też Twoje uszka najpierw lewe chwytam Wargami Swoich Ust i Naciągam ku Sobie, a kiedy Wkładam do Niego koniuszek Języczka Zaczynasz kręcić Główką. Wiesz że To jest nieuniknione i Że Drugie uszko To samo musi przejść.
— No Wiem i myślę że To chyba będzie Przyjemne. Teraz Jego Piszę dalej. Kiedy Języczek Twój gilgocze Mnie po prawym uszku obracam Główkę w Twoim kierunku i nastawiam dzióbek do Pocałunku, a kiedy już otrzymałam Całusek, szepcę do Ciebie że Odwiedziła Mnie ciotka. Nie ma Problemu, Zrozumiałeś co Mam na Myśli i Zauważyłam nutkę smutku na Twojej Twarzy, ale kiedy Moja Prawą Rączka Przeleciała w Tył za Mnie i POCHWYCIŁA Mocno w Swoją dłoń Coś bardzo Gorącego Pulsującego i Dużego To z Radości Stęknąłeś i Zwolniłeś Mnie od zlewozmywaka. Obracam się i prowadzę Cię za Malutkiego do salonu gdzie Ustawiam Cię przed sofą. Dalej Trzymając Go Mocno w Dłoni Ruszając Nią w różnych kierunkach nastawiam Swoje Usteczka skierowane w Twoja stronę. Połączam Je z Twoimi i wpuszczam do nich długi i zadziorny Jęzorek który już z natury jest natarczywy i Zaczyna szaleć obmiatając Środek Moich Ust. Walczę z Nim i Pozwalasz po chwili na Moje odwiedziny w Twoich Ustach, ale kiedy, Tylko Weszłam Między ząbki od razu Poczułam ich Ostrość Dobrze że Tylko Na Chwilkę. Wpuszczasz Mnie dalej, ale, Tu Znowu unieruchamiasz Mój Języczek zasysając Go Mocno. Widzę Uśmiech w Oczkach, więc Cię To Cieszy, Mnie praktycznie, Też, więc kiedy Go uwalniasz To Pracuję Ze zdwojoną Siłą Rozciągając Ci Policzka i omiatając Języczek Podniebienie, a w duchu Sobie myślę że się odgryzę kiedy dostanę Malutkiego do Swojej Buzi. W trakcie Pieszczot naszych Języczków Rozpinasz Mnie z Tyłu Sukienkę, rozwiązujesz pasek u Niej i Ściągasz Ją z ramion która spokojnie obsuwa się Na dywan i jest odsunięta Twoja Nogą, Troszkę dalej. Teraz Czuję Twoje ramiona na Swoich pleckach i Paluszki które Poszukują hą Czyka, aby odpiąć Biustonosz. Robisz To dość sprawnie i Raz dwa Czuję Jak Moje Cycusie uwalniają się z Miseczek Biustonoszą. Myślę że powinnam Sobie Je, Teraz rozmasować bo Tak jest niefajnie kiedy zgniecione zostaJą Nagle uwolnione. Ku Mojej Radości Czuje Jak Twoje Dłonie Kładziesz na bokach Moich zmiętoszonych PIERSIĄTEK i Lekko Dociskając Przesuwasz Je do Środka Tak że Dociskają się do Siebie, następnie Czuje Jak Je unosisz w Dłoniach do Góry, A Chwilkę Później Dociskając Je Mocniej do Mnie robisz ruchy okrężne. Przyjemnie Mnie Jest i błogo, ale zdaję Sobie sprawę że Tak musi Wystarczyć. Zaczynam myśleć o Tobie kończąc nasze Igraszki, kucam przed Malutkim, no może wyrośniętym Malutkim. Leciutko Uchylam Usta, a Ty, Trzymając Go w Swojej Dłoni bawisz się Dotykając Gorącym Ogierkiem Moich Policzków. Czuję Gorąc z Nią Płynącą, Ciało Miękkie i Delikatne, przykładane do do Mojego Ciała Podnieca Mnie chociaż Wiem że z Tego Nic Nie będzie. Teraz zbliżasz Główkę Ogierka do Moich Ust, zamykam oczy i oddaję się Twojej Radości. Żołądź Delikatnie Jeździ Mnie po ząbkach Rozciągając Wargi, a kiedy jest na boku To Rozciąga Policzka. Trzymam się za Twoje Uda i oczekuję Coś więcej wiedząc Że Wejdzie do Mojej Buzi. O tak, To właśnie, Teraz Zdecydowałeś się, bardzo Wolno i Delikatnie Czuje Jak Główką Przepycha się Pomiędzy Moimi ząbkami. Słyszę Ze zaczynasz Mocno sapać, więc Podniecenie idzie w Górę, więc Ściskam Mocniej ząbki i unieruchamiam Twojego Członka Powodują ze stajesz na Paluszkach. Mogę Sobie na To Pozwolić bo Znam Cię i Wiem że Lubisz Troszkę Bólu. Teraz już Nie, Trzymasz Ogierka, a Biodrami Pracujesz kierując Ogierkiem Czy To na boki Czy To do przodu lub Tyłu. Staram się Główką Nie Odsuwać i dzielnie walczę, a może raczej bawię się Twoim Ogierkiem. Teraz już Czuje Jak prawie połowa Jego Jest W Mnie i Ponownie przygryzam Teraz Mocniej bo Miejsce więcej odporniejsze. Szarpiesz się Troszkę ze Mną, ale kiedy Mocniej przygryzam To Znowu stajesz na Paluszkach i Cieńko piszczysz.
—— Patrzę się z dołu Na Ciebie i z pełną Buzią się Uśmiecham, Głaskasz Mnie po głowie i chwytasZ za Nią abym Nie Mogła Ruszyć głową. Wiem że To najmilsze Chwilę, robię Mojemu Ukochanemu Coś o czym marZa inni Faceci, właściwie Kocham się z Nim w taki sposób co właściwie inni Faceci mogą Mieć Tylko u pań Lekkich obyczajów i To za pieniądze. Pozwalam Sobie włożyć Ogierka jeszcze Głębiej i Czuje Jak jest Między Moimi Migdałkami. Raz jest Raz się cofnie, Dociskając Moją Główkę praktycznie do Jajuszek Czuję Go bardzo daleko w gardle i Na Czas wstrzymania oddechu możesz Nim tam być, ale Niedługo bo Muszę złapać oddech. Wiem Że Wiesz o Tym doskonale i dlatego Wyciągasz Ogierka Co chwilkę. Dość Tych Przyjemności i proponuję Ci abyś się Położył na sofie z szeroko Rozstawionymi nóżkami i wysoko Podniesionymi nad Siebie. O, Teraz To Mam Piękny widok i pole do popisu. Kładę Dłonie na Miłe i Delikatne Pośladki Rozciągając Je na boki uzyskując Wspaniale dojście do Dziureczki w Pupci. Patrzę się na Twoje Klejnoty, leżą Rozwalone po obu bokach Ogierka który w tej Pozycji Chociaż jest w stanie wzwodu To wspiera się na brzuszku. Przejeżdżam Języczkiem przedziałek od kości Ogonowej, aż do samej Podstawy Ogierka, raz, drugi, trzeci Raz Języczek Mocno dociśnięty prześlizguje się w Twoim przedziałku. Za Czwartym razem Przytrzymuję Języczek Na dziurce i Wkładam w Nią szpiczasty Jęzorek, a właściwie Próbuję bo Mięśnie Nie UstępuJa pod Moim naporem, więc skradam się wyżej kąsając po drodze co się da i spotykam Na Drodze Woreczek w którym widoczne są Jajeczka leżące w Nim bezwładnie w kierunku pachwiny.
—— Liżę Je Mocno Przesuwając Woreczek i w Nim Jajeczka, a następnie chwytam ząbkami i nawet Nie patrząc czy robię To Mocno czy Nie, ale Naciągam Je i ciągnę i ciągnę, aż same wyrywają się z Mojego ucisku. Krokiem następnym jest pochłonięcie w Usta i zasysanie Jajuszek, Czuje Jak przetaczają się w Woreczku, Miękkie i podatne na zmienianie Miejsca stają się dla Mnie Miłą zabawą. Bawię się Nimi jak kotka z kłębkiem wełny, przykładam Usta do jednego i zasysam Ściskając Usta tuż za Nim. Mam Go w Buzi obracam i naciskam Języczkiem, a podciągając w Górę Naciągam Woreczek bardzo wysoko i wtedy Puszczam, a spadając Opada bezwładnie na Ogierka. Teraz nadchodzi kolej Na drugie którego los jest taki sam, a kiedy Opada bezwładnie. Prawą Rączką chwytam Ogierka i Naciągam w Swoim kierunku, a lewą Ręką w Mocnym PIERŚCIENIU chwytam Woreczek u Podstawy Malutkiego i Mam Teraz Jajuszka dwa Razem, jedno przy drugim Mocno Ściśnięte.
—— Teraz już postanawiam zrobić To Szybko. Jedną Rączką, Trzymając Jajuszka w Mocnym PIERŚCIENIU hamuję Masaż Ogierka, kiedy Skórkę Naciągam w Górę To Jajuszka Ściągam w Dół i odwrotnie kiedy zjeżdżam rączką w Dół Masując Ogierka To Jajeczka w Woreczku zaciągam do Góry. Wiem i Przekonałam się o Tym Niejednokrotnie że Jeszcze wytrzymasz trzy, Takie ruchy i wystrzelisz Śmietanką. Nie myliłam się i kiedy zjeżdżam w Dół wystrzeliwujesz wysoko Swoją Śmietankę która Opada na Twoje Pośladki, krótkie, Teraz ruchy i wyciskam jeszcze, Trzy Strumienie Śmietanki. Patrzę na Twoja skrzywioną Buzię i Jestem dumna że doprowadziłam Cię do takiego ORGAZMU. Luzując Ogierka już prawie padniętego i Jeszcze Malejącego, Puszczam także ponaciągane Jajuszka i Zaczyna Smakować Śmietankę zbierając Jego Języczkiem. Smak dziś JeJ jest wyśmienity, niby Lekko Słonawa, a Jednak Nie Słona, niby słodkawa, ale Nie słodka, praktycznie Mnie Smakuje i Nie Mam żadnych uprzedzeń przecież To Coś z Ciała Mojego najdroższego. Biorę na Języczek trochę Białej substancji i wstając niosę Ja dla Ciebie. Uśmiechasz się Mile i otwierasz Usta w które Wchodzę Języczkiem i Mieszam Śmietankę z Twoimi Ślinami. Oczka masZ zamknięte i Namiętnie Całujesz Moje Usta, Uwielbiam ten widok bo Ukazuje Mnie Jak Mocno Mnie Kochasz. Wiem że kiedy odłączę Usta od Twoich To Tak jak zawsze usłyszę parę Miłych słów takich jak, Kocham Cię, dziękuję Kochana, Jesteś najukochańsza. Miłe, To. Ja, Też dziękuję Tobie ze Mam takie Wspaniale życie.
—— Niczym z filmu porno, no nie ?
— Kochana, straszne bzdury mówisz, To co opisałaś To Wspaniała opowieść Zakochanej Kobiety w mężczyźnie który Nie Mniej Jego Kocha. Zdaję Sobie sprawę ze Musiałaś oglądnąć Jakieś porno bo nawet z Tego Co Jego opisuję Nie Byłabyś w stanie, Tego opisać.
— Masz rację Skarbie, Oglądałam Troszkę, ale Większość To nauka Twoja, no i Moje Uczucia.
— A Czy wiesz Jaką jest różnica Między porno, a Prawdziwą Miłością.
— Właśnie Nie widzę tej różnicy, a Ty wiesz Skarbie ?
— Jedną z najważniejszych różnic To jest To Że W pornolach grają aktorzy których nic Nie łączy poza pieniążkami.
— A Nie można Nagrać takiego filmu na Przykład Zakochanych w Sobie, Tak Mocno jak my.
— To Nie było by Takie widowiskowe.
— Nie rozumiem Skarbie.
— Na Pewno oglądając Zauważyłaś że np. On jest w Środku Tak z parę Minut może Wkładać i Wyciągać, A Chwilę potem w innej Pozycji Wchodzi w Nią i Znowu przez dziesięć Minut, następnie Jeszcze w innej Pozycji i Znowu parę Minut. Ona Tak samo, Stęka i Jęczy Jakby cały czas się napalała.
— Nie Znam Tych spraw, ale wyczytałam ze seks trwą Chwilę.
— Nie Używaj słowa Seks. Kochanie może, Trwać długo To zależy od Partnerów.
— Nie rozumiem, a może rozumiem, ale Nie Jestem pewną Czy Dobrze.
— Kochanie się, od kiedy się Zaczyna ?
— Myślę że Od chwili Dotyku.
— A Coś więcej.
— Na Przykład Chce Mnie się z Tobą Kochać i chwytam Cię Za Rękę i Przyciągam do Siebie.
— Ja, Też Tak To rozumiem. Zaczyna u nas narastać Podniecenie Jąby Je zwiększyć do ostateczności czyli na jak najwyższy poziom Zaczynamy Pieścić Swoje Ciała.
— No tak, Wiem o Tym, ale powiedz Mnie gdybyśmy na Przykład Nie Pieścili Swoje Ciała i od razu przystąpili do Stosunku To jak długo Być mógł Penetrować Moja Malutką do momentu ORGAZMU.
— To też trudno Ustalić. Dam Ci przykład, na Przykład gdybyśmy, Teraz się spotkali i dałabyś się Wziąść Mnie od razu To dwa Ruchy by na Pewno Wystarczyły i już bym Przeżył ORGAZM. Inny przykład To gdybym w czasie Stosunku Myślał o czymś innym, na Przykład o interesach w pracy o pracownikach którzy Mnie zepsuli jakichś projekt To wtedy bym mógł dłużej Mieć Stosunek do momentu ORGAZMU. Wszystko zależy od ORGAZMU i jak Pracują szare komórki u poszczególnych osobników.
— Trochę rozumiem, ale w takim razie po długich Pieszczotach Stosunek jest krótki.
— Też To Nie reguła bo można nauczyć się panowania nad Swoim Ciałem.
— Jak.
— Pisałem już o Tym jak ćwiczyć panowanie.
— A, no tak, Przypominam Sobie, przecież To już przerabiałam hihihi.
— Partner może wyczuć kiedy przychodzi ta faza w której może nastąpić ORGAZM, więc Wystarczy jak da Sobie spokój na Minutę albo dwie. Pewnie że z Początku dla Zakochanych To trudne bo przecież mózg Myśli o jednym, aby Wytrysnąć Natomiast już Dojrzałym Kochankom zależy więcej na jak najdłuższym Pieszczeniu się i Kochaniu.
— Rozumiem że na Tych filmach porno To oni zażywają Jakieś preparaty na Opóźnienia. Przecież są, Takie ?
— Jasne, mówią że są, ale czy Tak jest Naprawdę ?
— I Nie wiadomo Jakie mają Efekty uboczne.
— Właśnie, Nie interesuje Mnie, Takie rozwiązanie sprawy, ale istotna w takich filmach jest Taka że Są One montowane z Nagrań kilkakrotnych.
— Nie rozumiem.
— Kamerują, a jak Dochodzić Ma do ORGAZMU To Przerywają i czekają, aż Organizm ochłonie po czym Znowu Zaczynają Od sceny na której Skończyli. I w ten sposób NagrywaJa Nawet parę dni godzinny film.
— Teraz rozumiem, a powiedz Mnie Jak u Ciebie jest z Wytrzymaniem.
— Jakim ?
— Wiem, Wiem, przesadziłam Skarbie. Powiedz Mnie ile razy Być był w stanie Mieć ORGAZM.
— Myślę że Jak się spotkamy, To będę mógł więcej niż Teraz, a przecież już opisywałaś jak To związałaś Mnie i wykorzystywałaś doprowadzając do, Chyba Czterech ORGAZMÓW.
— A jak to ? To prawdą Chyba Czterech.
— A Tak To że będzie Moja Żona Madrzejsza i będzie Wiedziała więcej, Jego Też bo dużo się uczę przy Tobie i poznaję różne Problemy które Można Rozwiązać.
— Zgadza się, dużo się uczę i dość Łatwo Mnie To idzie.
— Kochana, ale żebyś Nie Wykorzystała To z kimś innym.
— Jasne, głupoty gadasz. Z nikim bym Nie Rozmawiała Tak jak z Tobą, a po drugie Nie Ma drugiego takiego Faceta jak Ty Romanie najdroższy.
— Z pewnością są Madrzejsi i więcej przystojni.
— Już wolę Ciebie i zmień temat.
— Jak już Tak prosisz To opisz Mnie co To się wczoraj działo.
— Jasne, akurat Teraz będę się Udzielać. Chcesz Mnie wykończyć.
— Jesteś Nie do zdarcia Moja Najdroższa, a jak Jeszcze Nie To zadbamy o to.
— Hi, hi, hi. Chyba Pójdziemy spać.
— Chyba tak, wyśpij się.
— Ty, Też. Całuski i Dobranoc.
— Dobranoc.
—— Hej Moja kochana.
— Hej Mój Skarbie.
— Dziękuję jeszcze RaZ Za życzenia imieninowe.
— Nie ma Za Co, a Nie Przeszkodziłam Ci w czymś ?
— Nie, akurat Byłem na Parkingu przed uczelnią. Te życzenia Są Osłodą Na Cały dzień.
— Cieszę się Skarbie. Idziesz dzisiaj na korepetycje ?
— Chyba Ci mówiłem, Tak idę.
— Wiesz z pewnością że Justyna ma Znowu srebro Na dziesięć kilometrów.
— Słyszałem w radiu, A Dziewczyny z Muszyny wczoraj wygrały, dziś grają Bielszczanki.
— Odezwiesz się Wieczorem ?
— Myślę że gdzieś przed dwudziestą dam radę.
— Ok. To poślij Mnie sygnał.
— Dobrze, a Teraz Muszę Uciekać bo wiesz o Tym że koniec Miesiąca, więc Mam Troszkę pracy z papierami z firmy.
— To może Wieczorem zajmiesz się pracą.
— Teraz Mam godzinę ponad, więc Sobie popracuję, a potem trochę rozrywki z życia.
— To Mnie na Rozrywkę masz ?
— Przestań Kochana, Proszę.
— Żartuję przecież, no To do wieczora.
— Pa.
— Jesteś Skarbie.
— Jestem Moją Luba.
— Co robisz ?
— Papiery poskładałem i Teraz Jestem Twój. O Bielszczankach Mnie nawet Nie mów.
— Cieszę się Skarbie Kochany, więc Cię z chrupię Na deser, a bielszczanki Ładnie walczyły, a że Przegrały, To trudno.
— Jak Tylko masz na Mnie Smak To Zaczynaj.
— Nie Mam pojęcia Za Co się zabrać w Pierwszej kolejności.
— To masz Problem, A Czas Ucieka, Za Chwilkę zasnę.
— Nie dam Ci Zasnąć, słuchaj zatem co się działo dnia poprzedniego. Piękne popołudnie, Wcześniej Wróciłam z uczelni i Zastanawiałam się jak spędzimy dzisiejszy dzień. Obiadek Mam z głowy bo jest rosołek z niedzieli, a Na drugie danie będzie sałatka jarzynowa też Zrobiona w sobotę i upiekę Tylko do Niej Dużego Smacznego schabowego. Jeszcze deser, co by To Mogło Być myślę i Zaglądam w Tym samym czasie do lodówki na Półce Mam Resztkę winogron i w słoiku otwarty kompot z pigwy, a właściwie reszta. Nie Zastanawiam się długo i stawiam na Gaz wodę na Galaretkę. Już po paru Minutach jest ugotowana, więc wsypuję galaretkę o Smaku kiwi i wrzucam parę winogron. Mieszając intensywnie wstawiłam garnuszek z Nią do Większego NaCzynia i wlałam zimną wodę, aby chłodziłą galaretkę. W taki oto sposób Szybko się ostudziła na Tyle że Mogę wlać Ją do salaterek i wstawić do lodówki. Teraz Szybko przygotowuję schabowe do smażenia, Panieruję i wstawiam do lodówki Ciesząc się Że Wszystko jest gotowe.
—— Teraz Muszę się Jeszcze wykąpać pod Prysznicem i będę gotowa na Przyjęcie męża męża. Jestem w Łazience i Puszczam wodę która Zaczyna Spływać po Moim Ciele, myślami Jestem przy Moim Ukochanym Przypominając Sobie ostatnie wspólne kąpanie. Oczka Mam zamknięte i widzę, a nawet Można Powiedzieć że Czuję Twój Dotyk i Podniecam się przejeżdżając Dłońmi z płynem po Cycusiach, a potem zjeżdżając w Dół w kierunku Malutkiej i od strony pachwiny Ściskam JeJ W obu Dłoniach. Otwierając Oczka widzę się w ścianie lustrzanej i przyglądam się Swojemu Ciału myśląc co ten Ukochany małżonek w Nim widzi. Cycusie według Mnie Za Duże Lekko Zwisające, brzuszek też by mógł Być Mniejszy, no wcięcia z boków i figurka Zgrabna, ale bokiem To już Tak Pięknie Nie Wygląda, bo Pupcia Troszkę Za duża, Pośladki Mogłyby Być chudsze, To Znaczy Mniejsze. No, a Twarz myślę, przysuwając Jego bardziej do lustra, nic specjalnego, a w dodatku jeszcze bez Mąkijażu To według Mnie szara przeciętność. No i co On W Mnie widzi że Tak Kocha ? Zastanawiam się i Zaczynam się myć bo czas Ucieka, a Jeszcze Mąkijaż pochłonie, Troszkę czasu. Praktycznie po pół godzinie Jestem już wyMałowana, ale Włosy Mam zawinięte w ręcznik i chyba będę Tak Dla Ciebie Wyglądać bardziej SEKSOWNIE, golutka z ręcznikiem na Głowie. Jeszcze okularki i już Jestem w kuchni przygotowując kotlety do smażenia. Patrzę na telefon i widzę ze Mój Skarb dał sygnał o szesnastej trzydzieści, więc już będzie w domu, myśląc o Tym Zauważam jak podjeżdża Mój chłopak pod garaż.
—— Wchodzisz do kuchni i jak Tylko Mnie Zobaczyłeś mówisz Ciesząc się że Chociaż Jesteś głodny, To najpierw musisz się ze Mną Kochać. Kończąc Swoje stwierdzenie Jesteś już przy Mnie, Czuję Uchwyt Twoich Dłoni na Moich Policzkach Mocno Ściskające i Przyciągające Moja UMałowaną Buzię do Swojej. I też natychmiast Czuję Twoje Ciepłe Usta i Miękkie Ciało które się Próbuje dostać się do Moich Ust. Po chwili droczenia, wpuszczam Jęzorek bardzo wojowniczy w Moje Usta, a jednocześnie Rozpinam pasek w Twoich Spodniach i zamek, Powodując ze spodnie OpadaJa na Podłogę. Teraz To Mam Dobry dostęp do Mojego Misiaczka myślę o Twoim Ogierku, chwytam Go energicznie w prawą dłoń, a lewa Podciągam za Woreczek chwytając Go w dłoń. Nie dziwię się jaki jest Gorący i że Pulsuje bo Znam Go Nie od dziś, a Podniecenie Moje powiększyłeś kiedy woje rączki Zaczęły Pieścić Moje Cycusie. Tracę Twój Języczek i Usta które w chwilkę Później Czuję na Swoich PIERSIĄTKACH. Trzymając Cycuś w Swojej Dłoni, Czuję Jak zasysasz go, a kiedy masz Go w Ustach Twój Języczek Pieści Brodawkę Dookoła oraz koniec Sutka. Miłe, To i Wspaniale jest Mi, Tak Dobrze że zapomniałam o patelni z tłuszczem na Płycie. To ze stoimy przed szafką koło kuchenki Nie Przerwało naszych Pieszczeń i bez Przeszkód Jedną Ręką wyłączam kuchenkę. Widzę i słyszę że nie dużo Ci brakuje że do ORGAZMU, więc Wyciągając Jedną nóżkę na wysokość Twoich Bioder i Sama Sobie nastawiam Ogierka na wprost Dziurki, a właściwie już Czuję Główkę Ogierka w Niej. Ciepło i drgania impulsowe Zaczynają Mnie podniecać, Szybko Zakładam drugą Nogę na Twoje drugie Biodro. Niemal w tej samej chwili Poczułam Twoje Mocne Chociaż nieduże Dłonie na Moich Pośladkach. Podtrzymują Mnie Zdecydowanie i steruJą pracą Bioder, Teraz właśnie Przytrzymują i Mocno Przyciskają Mnie do Ciebie co Powoduje Że Czuję Jak Twój Ogromny Ogierek Rozpycha się w Mojej Malutkiej, aby Wejść jak Najgłębiej. Trzymam się jeszcze za Szyję, Mocno tuląc Twoja Twarz do Siebie Pozwalam na To abyś Bawił się Moimi Cycusiami i też Tak jest. Czuje Jak Muskasz Moje Sutki i zasysasz razem z Brodawkami, Obserwuję Twoja Twarz która w Miarę coraz szybszych ruchów Ogierkiem zmienia się w różne fazy, aby właśnie, Teraz ukazać jak Przeżywasz Coś Wspaniałego jak odpływasz w Kolorowy świat Jąby w Nim Być przez parę sekund, aby następnie uwolnić się poprzez Wytrysk Śmietanki z Emocji Miłosnych, z ROZKOSZY Bycia ze sobą. Teraz w tej chwili Czuje Jego Gorący płyn Wypełnia Moje wnętrzności Zalewając Malutką.
—— Czując Twoje Zwolnienie ruchów Ogierkiem postanawiam że przejmuję inicjatywę i Mimo Tego ze spływają Mnie po Nogach stróżki Śmietanki ruszam Biodrami na wszystkie strony, aby w ten sposób wyciągnąć z Ciebie co się da. Mimo Dobrych chęci Słodki Pocałunek w Moje Usta oświadcza że To wszystko na obecną chwilę i stawiasz Mnie na Nogi.
— Pierwsza idę do Łazienki Raz dwa się podmywam i idę do kuchni naszykować Mojemu Kochanemu obiadek. Szybko robię lane ciasto do rosołku, a Nie, Tak jak Myślałam na Początku i smażę kotlety.
— Po dziesięciu Minutkach usiada Mój Skarb Kochany na krześle przy stole, podaję rosołek z lanym ciastem i Na drugie danie podaję sałatkę jarzynową ze schabowym. Patrzysz na Moja Twarz z taką Radością że pytam się co Ci Tak wesoło, a Ty Odpowiadasz, dlatego bo Mam taka Piękna i Kochaną żonę. Słyszę To często, ale za każdym razem Mnie, To podbudowuje i odświeża na nowo, rozpręża. Cudowna sprawa Mieć takiego Mężczyznę. Usiadam naprzeciw i widzę jak Swoją dłoń nakładasz na Moją lewą i Pieszczotliwie Ściskając mówisz że Jestem Kochana. Uśmiech radosny posyłam w Twoim kierunku Tak Trzymające się nasze rączki spędzają czas podczas Naszego Pierwszego dania. Zjadłam Pierwsza bo Miałam Mniej i przyglądam się Teraz jak Wkładasz w Ust łyżkę z rosołkiem i po JeJ wyjęciu Łykasz, Ponownie Nabierając na łyżkę z gracją JeJ Wkładasz do Ust i Wyciągasz pustą. Wszystko robisz z Uśmiechem na Twarzy i Puszczając Oczko w Moim kierunku. Nasze rączki roztają się i idę Nałożyć drugie danie co trwą Chwilkę. Czuję Twój wzrok jak Mnie się przygląda i jak Mnie podziwia Wiem bo też zawsze przyglądam się Twojemu Ciału co Mnie podnieca i przez co więcej Cię Kocham. Usiadam Ponownie wraz z Tobą Przy drugim daniu i słyszę PochwAły, Jakie To fajne są, Te schabowe, Miękkie, pulchne. Ciesząc się z takich PochwAł mówię Że Wszystko co jest pulchne, To jest fajne i Twój Malutki też jest fajny i pulchny kiedy Mam Go w ząbkach. Uśmiechasz się Miło, ale widzę w Tym Śmiechu Lekkie Podniecenie i Nie Zastanawiając się wstaję Odsuwam krzesło i Wchodzę pod stół niemal od razu znajdując się przed Moim Kochanym Ogierkiem. Słysząc Twoje sprzeciwy Domyślam się że Jesteś Zaskoczony i To bardzo Zaskoczony, Nie przejmuję się i każe Ci dalej jeść drugie danie. Wiem ze Mnie Nie Przeszkodzisz bo od Początku jest Taka nasz umowa że Co się Nam zachce, To Mamy bezwarunkowo To Robić, A drugą osobą ma się Nie sprzeciwiać.
—— Rozszerzam Twoje nóżki i Docieram do Twoich Klejnotów, drogocennych Klejnotów. Lewą Dłonią chwytam za Malutkiego, a prawa Od spodu podbieram Woreczek Wypełniony dwoma Jajeczkami który, Teraz zgniatam i naciskam Raz na jedno Raz Na drugie Jajeczko. Co Nie słyszę głosów jedzenia To Znaczy na Przykład krojenia kotleTa czy Też Nabierania sałatki nożem na widelec To Miło mówię abyś Sobie Nie Przeszkadzał i cały czas jadł. Wiem ze Muszę się śpieszyć bo Chciałabym wycisnąć Śmietankę jeszcze przed skończeniem drugiego dania. Szybko nachylam się nad Malutkim Wkładając Go do Buzi ośliniam Obficie i Szybko Moją rączka ZaCzyna Pracować w Dół do samej Podstawy i w Górę, aż Główką Chowa się w Dłoni, przy Tym Mocno Ściskam Ogierka.
—— Moje obawy były bez Podstaw bo już po paru takich razach Zaczynasz Ciężko i Szybko Oddychać, a w sekundę Później Wytryskuje Strumień Białej Cieczy Zaczynający Rozpryskiwać się o Moje Ciało. Słyszę jak Mocno Przeżywasz ORGAZM, Chyba dlatego ze sobie nawet po Cichu Nie Myślałeś że To zrobię. Wysysam Teraz Dokładnie Resztki będące w Malutkim i wychodzę spod stołu Siadając i jedząc dalej obiad Jakby nic się Nie działo. Patrząc ukradkiem na Mojego Skarba Zauważam że Jesteś bardzo Zadowolony, jesz energiczNiej i Puszczasz do Mnie całuski kiedy nasz wzrok się spotyka. Myślę ze spytam się czy Marzyłeś kiedyś o takich Pieszczotach w czasie obiadu i też beZ Zastanowienia zadaję To pytanie wiedząc co usłyszę. Nie mylę się, Marzenią Chyba każdego Mężczyzny, ale mało kiedy spełniane ponieważ wstyd o Tym Rozmawiać, a po drugie kiedy Nie ma Miłości pełnej i Prawdziwej Miłości, To takie Zachowanie uważa się za niestosowne i mało która mężatka by Zrobiła To co Ją Robię z Moim SkarbEM.
— Po rozmyślaniu, a właściwie Jeszcze w czasie, unoszę Swoją Pupcie z krzesła i idę po deserek dokrawając Jeszcze na Górę galaretek Kawałki pigwy z kompotu. Trochę gotowej bitej Śmietanki na To i gotowa Polewę czekoladową. Patrząc się na Mnie Uśmiechasz się i myślę Że Wiem o czym Ty Myślisz. Prosisz Mnie Abym Położyła się na Podłodze na Przyniesionym z Łazienki ręczniku oraz poduszeczce małej, ale Grubej. Robię To bez wachania, kładę się na Pleckach, a Rączki Układam wzdłuż Ciała, radośnie Oczekując na Twoje posunięcia. Siadasz koło Mnie i wysypujesZzawartość salaterki Między Moje PIERSIĄTKA.
—— Biorąc łyżeczkę do ręki Nabierasz deser na Nią, następnie PierwsZa z Kawałkiem pigwy i odrobiną Śmietany dajesz Mnie do Buzi. Smakuję i bez ściemy stwierdzam ze smaczne. Następna łyżeczką dla Mojego Skarba o podobnej zawartości i Całusek dostaję przed następną Porcją deseru. Szybko zniknął ten deser Pozostawiając Miejsca do wylizania, ale Mamy Jeszcze Jeden, więc Teraz wysypujesZ zawartość salaterki w okolicy Pępusia i uczta karmienia powtarza się, Całusków jest dużo i bodźce z tej okolicy brzuszka bardziej Mnie porażają, ale przez To Podniecasz Mnie coraz bardziej. Szybko deser Nam się Skończył, nachylasz się Teraz na Mnie i Tym Swoim Mocnym i Twardym Języczkiem naciskając do oporu na Moje Ciało zlizujesz Miejsca pobrudzone deserem, a Że Jest To prawie Całe Ciało łącznie z okolicą Malutkiej, więc Zaczyna się dla Mnie przyjemną Chwila. Klękasz w okolicach Mojego Krocza szeroko Rozstawiając Moje nóżki i widzę jak Twój Jęzorek zanurza się w Mojej Malutkiej by Przesunąć się przy Mocnym docisku w stronę Pępusia i powraca na To samo Miejsce, aby Ponownie, ale już Troszkę na Prawo Zlizywać Pozostałości z deseru. Patrzę się na To co robisz, a Moje Ciało ZaCzyna Pląsować, Zaczynam odczuwać Drażnienia, następne dwa Pociągnięcia Twojego Języczka Powodują że nic Nie widzę, oczy Mam zamknięte, Ciało Naprężone. Stan Mojego ORGAZMU Ukazuje że błądzę po Miękkich dróżkach usłanych kwiatami, Jednak Czując postępowanie Języczka który przeorywa Moje Ciało Teraz będąc już pod PIERSIĄTKAMI, otwieram Oczka. Moja kochana Buzia z Jęzorkiem Ciężko Pracuje abym Była w błogim stanie, ale Podniecenie Ustępuje i się Rozluźniam do momentu kiedy Liżesz Moje Cycusie, a następnie zasysasz Brodawki. Swoje Ciało za Języczkiem zdobywającym terytorium Przesuwasz po Moim i Ogierek już jest w zasięgu Malutkiej Drażni Ja i szuka Wejścia. Och, tak, tak. Zamykam na nowo Oczka i ROZKOSZUJĘ się myślą jak Twój Ukochany Ogierek Wchodzi do Mojej Malutkiej i Nagle Czuję Go Między Moimi Wargami Lekko Wchodzi i wychodzi z CIPECZKI i dopiero kiedy przestaję Czuć Języczek Na Cycusiach, zanurza się On W Mnie, Wchodzi Ciasno, a Ja Utrudniam Pracując Mięśniami Kegla. Uchylam Oczka, aby Zobaczyć Twój wyraz Twarzy i po chwili zamykam mając już w wyobraźni widok jak się męczysz, aby Wejść do końca. Kiedy już Jesteś cały zanurzony W Mnie Szybko Pracuję Bioderkami Mocno Zaciskając Mięśnie Powoduję że nie musisz wychodzić, a Tak Masuję Twojego Ogierka. Jednak To nic Nie daje na Mój Organizm, męczę się i szukam Tego Czegoś co Pozwoli Mnie podniecić się do Tego stopnia Że będę Miała ORGAZM, ale już Wiem ze Mnie się Nie Uda bo Mój Partner najdroższy Zaczyna odpływać i Teraz Jeszcze szybciej Zaczynam pracować Biodrami. Kręcę Pupcią W wszystkie strony Zaciskam Mięśnie i zwalniam, jeszcze raz, jeszcze Raz i wszystko luzuję słysząc jak Jesteś w najważniejszym punkcie, Ciało szpanujesz Mocno Przytulając się do Mnie i sekundowe wstrzymania oddechu i Jęku w Tym Momencie uświadamiają Mnie Że Wypełniasz Moja Malutką Swoim Soczkiem. Czekam, aż Skończysz i Nie Zastanawiam się, zresztą Wiem że Dla Ciebie, Też ważna Jestem Ja i Że Jak Mnie się bardzo Chcę To wszystko mogę Robić i też dlatego zwalam Cię ze siebie i jednym ruchem Siadam Pupcią na klatce PIERSIOWEJ CIPECZKA na Twojej Buzi na samą myśl ze Masz Tyle Soczku dziś do wypicia Zaczynam się napalać Mocno Dociskając Twoja głowę do Malutkiej na wysokości ŁECHTACZKI Czuję Twój Nosek, a Języczek grasujący pośród Moich Warg Sromowych. Jedną chwilka i Zaczyna się, praktycznie, Tracę świadomość Czując same Przyjemności Nie myślę o Ukochanym, bo Teraz Moja Chwila.
—— Ustaję i powracam do świata Szybciej niż Przyszedł ORGAZM, ruchy Pośladków już Ustały, Puszczam Twoja Główkę i otwierając Oczka patrże na Twoja wymęczoną Buzię zalaną Szyję i Śmietankę jeszcze gdzie nigdzie nieroztartą. W opłakanym stanie jest Wygląd Mojego Partnera, ale się Uśmiechasz i mówisz że się Cieszysz że Tak Mocno się Napaliłam. Schodzę Ci z klatki PIERSIOWEJ i Siadam na Piętach koło Ciebie, nachylając się Tak od serduszką Całując Kochaną Buzię, dziękuję za Tak upojną Miłość. W wdzięczności Ty Mnie też dziękujesz i mówisz że Tak wygrywasz bo się Napaliłeś trzy razy, a Ja dwa. Ciekawi Mnie czy napalisz się jeszcze, bo Tak w krótkim okresie Jeszcze więcej jak dwa Razy Nie napalałeś się, więc postanawiamy Udać się do Łazienki i następnie Jeszcze się Podniecać, aż napalimy się razem, w jednej chwili. Szybko Przytulając się i zaczepiając Wzajemnie, kąpiemy się pod Prysznicem i po wytarciu idziemy do salonu, a po Drodze Jeszcze zabieramy z kuchni kompocik z pigwy i szklanki. Świeże powietrze wdziera się przez otwarte drzwi tarasowe wymieniając duszne w naszym salonie, w którym Tak jest Ciepło, więc Nasze stroje są wystarczające Na dzisiejszy wieczór.
—— Najdroższy Wyciąga z barku nasze ulubione winko i z pełnymi lampkami wychodzimy na taras. Usiadasz na Ławce, a Ja Siadam na Twoich kolankach. Miło Mnie się Siedzi bo Czuje Jak Coś rośnie i rwie się do Życia pod Moimi Pośladkami, a Tak właściwie Między nami, A do Tego Delikatną dłoń Trzyma Mnie pod PIERŚ Delikatnie Dociskając do Ciała. To słodką Ciecz Czuję w Ustach To Języczek ze słodkimi Ślinami, same Przyjemności w Tak Cudowny wieczór. Poprawiam co jakichś czas Ogierka, aby Go za bardzo Nie gnieść i dać Mu Możliwość, aby się mógł Podnieść i stać się Grubym i Twardym Ogierem. Myślę jakby się usadowić na Ogierku abym Mogła Cię widzieć cały czas. Trzymając się za Twoja Szyję przekładam nóżkę prawą nad Twoimi nóżkami i usiadam na Twoich kolankach, a właściwie na Udach zwróconą Przodem do Ciebie. W Ręce dalej Trzymam lampkę Chociaż już prawie pustą, przede Mną Nie opodal Malutkiej stoi nareszcie wypuszczony z uwięzi duży Ogierek którego kiedyś się Bałam czy Nie zadurzy i Nie Mogłam Sobie wyobrazić Że Wejdzie do Mojej małej CIPECZKI. Teraz To z Tego śmieję się, ale i Cieszę się że Jesteśmy, Tak dopasowani do Siebie. Nie wyobrażam Sobie, aby był Mniejszy albo Większy, taki jaki jest To właśnie, To co Mnie potrzeba.
—— Rozmyślam o Malutkim jednocześnie Go Pieszcząc i się Nim bawiąc na Swoich Cycusiach w Tym samym czasie Czuję Miękkie Dłonie z sprytnymi Paluszkami Poruszającymi się zwinnie po Moich Brodawkach Podniecająco Je Pieszcząc. Miły wieczór, a wręcz Cudowny, rozmarzoną Przesuwam się Pupcią bliżej Twojego Ogierka i kładę się pleckami na Twoich nóżkach które Opierasz na krześle ogrodowym. Patrząc w Niebo, w gwiaździste Niebo szukam znanych konstelacji i nucąc Sobie słowa piosenki:.
— Poprzez konstelacje gwiazd,.
— Poprzez jasną zieleń traw,.
— Poprzez noc i poprzez dzień,
— Możesz poprowadzić Mnie Poprzez konstelacje gwiazd, Poprzez Światła Wielkich Miast, Poprzez życie, jeśli Chcesz.
— Możesz poprowadzić Mnie.
— Czuje Jak Gorące rączki Mojego najdroższego, błądZą Jakby po omacku, po Moim Ciele. Z boków Mojego brzuszka Przesuwają się ku Pępusiowi i Głaskaniem schodZa w kierunku Wzgórka, a jeden Paluszek zabłądził i w Delikatny sposób Pieści Moją ŁECHTACZKĘ. Udając że nic Mnie To Nie robi dalej Obserwuję gwiazdy w pobliżu księżyca który jest w pełni. Jednak Teraz przechodZa Przez Moje Ciało Dreszcze, a Skurcze Malutkiej Zaczynają Być impulsywne Czując Główkę Twojego Ogierka którym bawisz się Ocierając o Moja Malutką. Gwiazdki Zaczynają Mnie na Niebie wirować kiedy Pieścisz Jego Główką Moją ŁECHTACZKĘ, To Ocierając To poklepując Nim po Niej. Mokro Wyczuwam w Malutkiej i kiedy zanurzasz Główkę Pomiędzy Moje Wargi Sromowe i Jesteś już prawie w przedsionku, zamykam oczy i zamiast gwiazdek widzę drogę Twojego Kochanego Ogierka. Widzę jak Rozciąga Moje Ścianki Malutkiej, Czuje Jak To Przyjemnie robi. Nagły bodziec, kiedy Swoimi Paluszkami Zaczynasz Pieścić ŁECHTACZKĘ Powoduje że Moje Ciało się napręża, nóżki szpanuję Ściskając Twoje boki i chaotycznie Poruszając Pupcią doprowadzam Swój Organizm do Wspanialej ROZKOSZY. ROZKOSZ przychodząca dość Wolno, ale już odczuwalna od Wejścia Ogierka do Środka, Teraz przechodzi w ROZKOSZ niekontrolowaną. Rzucam Pupcia Po Twoich Udach i kiedy już jest To Nie mogę Jego Poskromnić. Najgorętsza JeJ część Przeszła lecz Twoje Paluszki Nie dają za wygraną i dalej Pracują co wydłuża Moje Jęki jeszcze o parę sekund lecz już więcej od podrażnień które Chociaż są Miłe, To się ich Nie Chcę. To takie przedobrzenie, więc Siadam mając Ogierka dalej w Sobie i To Teraz Głęboko w Sobie. Przytulam się do Ciebie i Obdarowuję Całuskami, Słodkimi i Podniecającymi, pełnymi wdzięku i Miłości. SpadaJą Na Twoja Buzię w różnych Miejscach, a najdłużej Zatrzymują się na Ustach które oblizujesz Swoim Jęzorkiem wskazując Mnie Swoje Podniecenie. Niedługo daję się Namawiać i wpadam do nich Swoim Języczkiem. Chociaż Mniejszy i słabszy, Też umie Pokazać Na Co Go stać, Jednak Moje ząbki są aktywniejsze i kąsają Boleśnie, To Języczek Twój To Wargi Twoje, Na Co Jednak widzę Uśmiech na Twarzy Ukochanego. Fajnie Nam Tak jest Jego Siedzę Na dużym Twardym Ogierku którego Pulsowanie odczuwam co chwilkę A Główka Ugniata Szyjkę Macicy, a Ty z pewnością Czujesz Moja Pracę Mięśniami które prawie za każdym Twoim Pulsowaniem odwdzięczają się uciskiem na Ogierku. Nie schodząc z Ciebie nachylam się, Sięgając na stolik i podaję Ci butelkę z winem, a następnie lampki. Napełniasz Je i popijamy Sobie winko Całując się przy Tym pod gwieździstym Niebem. drugą pełna lampką dodała Mnie humoru, jeszcze bardziej świat Mnie się podoba jest jeszcze bardziej Kolorowy.
—— Odstawiłam lampkę i zaplatając Paluszki w Swoich Dłoniach na Twojej Szyji i zapierając się stopami o Ławkę Zaczynam Szybko pracować Pupcią. Przesuwam Ja do Tyłu Powodując że Ogierek wynurza się z CIPECZKI, prawie kiedy jest już na zewnątrZzaciskam Swoje Mięśnie i Pochłaniam Go Mocno uwierając i dobijając do Podstawy, ponawiam ruchy i dopiero Teraz patrzę na Twarz Ukochanego. Twarz skupiona, Oczka zamknięte i Wargi zagryzane, To oznaka momentu kiedy Zaczyna Mój Skarb przygotowywać produkcję Śmietanki. Teraz zmarszczone czoło i Pojękiwania, ruchy bezwładne głową uświadamiają Mnie że Chwila moment i zacznie Skarb wydzielać w Moją CIPECZKĘ Śmietankę Pełnego Plemników, Być może któryś zabłądzi i znajdzie Jajeczko. Śmieję się z Tego w serduszku bo Wiem że To Niemożliwe że Jestem przed samym okresem ze Może już jutro przyjdzie dzień w którym Nie będziemy się Mogli Tak Kochać na samą myśl o Tym i słysząc Twoje ROZKOSZNE Podniecanie, a Teraz już same Szczytowanie, uwalniam ze siebie powtórnie moce Miłości i szaleję razem z Tobą Mocniej Zaciskając Ręce na Szyji Mojego męża. Przyklejam się dosłownie w Twoje objęcia, PIERSIĄTKA Mam sklejone z Twoimi, a brzuszek Mój Pociera o Twój, Mój Cypelek Nie, Tak dawno Docierany Potrzebuj małego bodźca i Skarb Mój To Zauważa już Teraz w pełni Zadowolony Kładzie kciuk na Łechtaczce i dokońCzego dzieła zapoczątkowanego Ogierkiem, Ponownie się napalam i kręcąc Pupcią w Jedną stronę A głową z fruwającymi Włosami w drugą, Cieszę się z ORGAZMU Nie zwracając uwagi Jego Jęki, a przy samym Szczytowaniu nawet krzyku. Ruchy Nagle Zwalniają, Biodra tracą, Tempo, Włosy już prawie bezruchu, otwieram Oczka i widzę To, Nie musisz nic mówić. Widzę To co masz na Myśli, Chcesz Mnie powiedzieć jak Mnie Mocno Kochasz, ale Czy To właśnie Nie Ukazałiśmy w praktyce, czy Nie oznajmiamy, To Sobie co jakichś czas, Kochając się, Kochając nasze Ciała. Może, Też trzebą RaZ Za jakichś czas, a może co chwilkę mówić "kocham Cię", Całować, Pieścić przy każdej okazji choćby, Takiej że Chwytasz Mnie Za Cycusie i Całujesz albo Ja, Twojego Malutkiego i Miło Ściskam. Co JeJ Wydziwiam, o czym myślę, przecież To wszystko Między nami jest od Początku, jedynie co, To się Udoskonala z każdym dniem więcej.
—— Moje Włosy rozczochrane po Tak ruchliwym ORGAŹMIE Są Poprawiane i Odsuwane do Tyłu przez Mojego Kochanego męża, a Policzką Głaskane z pełną, Troską i uznaniem za wspólne życie. Ściągając nóżki z krzesła Bierzesz Mnie na Ręce i Trzymając się Ponownie za Szyję daję się ponieść do Łazienki gdzie staję na własnych nóżkach, A Ciało Moje Miejsce w Miejsce zostaje nasmarowane przez Kochane rączki, a następnie lejącą wodą z Prysznica spłukiwane, aby okryć Go ręcznikiem i wycierać Delikatnie, Wolniutko. Czuję się jak księżniczka, poddaję się każdej zachciance Mojego Ukochanego który, Teraz Postanowił, aby Moje Ciało natłuścić specjalnym olejkiem na Jędrność Ciała. Następnym etapem jest oszczędność Moich nóżek i zabierasz Mnie na Ręce zanosząc do naszego łoża i Tutaj Układając Kładziesz się obok. Poprawiam się kładąc Swoją Główkę na lewym ramieniu i chwytając Ogierka w prawej Dłoni usypiam w ramionach Ukochanego.
— Dlaczego nic Nie mówisz ?
— Po prostu Mnie Myśli i głos Odebrało po przeczytaniu Tego Czegoś Pięknego.
— Czegoś ? To Moje Marzenia żeby, Tak było.
— Muszę To Sobie jeszcze Raz przeczytać. Już mogę stwierdzić ze Masz talent i dużą wyobraźnię, a przede wszystkim Wspaniale Marzenia.
— Przecież To nic innego od Twoich marzeń, wszystko takie Piękne jak Ty opisujesz.
— Prawdę mówiąc To tak, no ale bez doświadczeń Mieć takie prawdopodobne Wyobrażenia To już sztuka.
— Musisz Mnie przypominać o Swoich doświadczeniach ?
— Przepraszam.
— Ok. Wiem że pójdzie, To za Mną cały czas i praktycznie Mnie To Nie Przeszkadza, więc Nie zwracaj uwagi na to.
— Ale skąd wiesz jaką Mam Twarz podczas Podniecania się albo podczas ORGAZMU ?
— Czytam Dokładnie, Twoje Marzenia To jedno, drugie, To Że Widzę Swoją, Twarz kiedy napalam się i Przeżywam ORGAZM myśląc o Tobie.
— Myślisz że To odzwierciedla Moje Zachowanie ?
— Tak myślę, a może dużo Przypomina.
— Chyba się Nie mylisz, bo mylisz takim samym Sposobem Jak ja.
— To Znaczy ?
— Jeżeli się z kimś Naprawdę Kocha Nie, Tylko Cieleśnie, ale i sercowo To MusZa Być podobne objawy. Przeczytam Sobie, To Dokładnie w Samotności i przeanalizuję, a jak Nie będę Czegoś Rozumiał To się zapytam na Przykład jutro.
— A powiedz Mnie czy odbierałeś Jakieś Uczucia ? Czy się choć Troszkę Podnieciłeś ?
— Dokładnie wiesz że się Napaliłem, przecież Mnie Już Troszkę znasz.
— Miałam taką nadzieję że na Po próżno Nie pisałam.
— No To Dobrze Myślałaś, będziemy już kończyć.
— I Tak dla Mnie dłużej Zostałeś.
— I się opłacało. To zyczę Ci Kolorowych snów i Gorące Całuski przesyłam.
— Dziękuję i Wzajemnie. Pa, pa.
—— Już marzec, a Tu taki mróz.
— Ale już będzie, Tylko Cieplej.
— Myślę, ale Minus dziesięć To chyba przesada, a podobno w podlaskim było Minus dwadzieścia.
— A To u Mnie Jest Teraz, koło Minus dwa.
— Jak zawsze Cieplej. Byłeś uczyć sąsiadkę ?
— Byłem.
— To Miałyśmy Szczęście że Jeszcze Byłeś w domu ?
— A Ja dopiero Wyszedłem Za dziesięć piąta. Dziękuję jeszcze RaZ Za życzenia, Miło Mnie Zaskoczyłyście, aż Mnie zamurowało kiedy, Twoja Mama składała Mnie życzenia.
— Wierzę.
— Ale jak To się Stało Że Byłaś z Nią Razem.
— Byłyśmy na basenie, Tyle co Wróciłam do domu.
— Zimno Na dworze, a Ty na basen chodzisz, Nie boisz się że się przeziębisz ? Mało Coś ostatnio Mówiłaś o Tym basenie.
— Skarbie, Byłam Dobrze Ubrana, a Włosy wysuszyłam przed wyjściem z basenu, a Nie opowiadam Ci jak idę z Mamą bo To albo Byłeś Zajęty, albo w pracy. Zresztą, To Cię z pewnością Nie interesuje.
— A jest tam Chociaż higiena zachowana ? Interesuje Mnie wszystko co jest związane z Tobą.
— Pewnie, musi być, bo sanepid sprawdZa Co jakichś czas.
— Jasne, ale jak ma przyjechać To dopiero pielęgnacja jest robiona i różne prace higienistyczne.
— Nie Wiem, ale nic Mnie się złego Nie rzuciło w oko, Nie Ma Robactwa ani brudu.
— Akurat w oko już Ci się Coś rzuciło.
— Nie koniecznie z basenu, zresztą, Teraz bardzo mało chodzę.
— Ok. co jeszcze powiesz Moja Perełko.
— Ha, powiedz Mnie czy przeczytałeś Ponownie Moje Marzenia ?
— Tak i bardzo Cię Podziwiam i Kocham.
— To Tak jak Ja, też Cię Podziwiam i Kocham.
— Pieczesz jutro pączki ?
— Jutro ?
— Ja Muszę jutro, aby Coś Mieć Na Czwartek.
— No tak Ja Nie piekę, a babcia na Pewno w czwartek upiecze, więc będę Miała świeże jak przyjdę ze szkoły. Ty piekłeś już kiedyś, z Tego Co Mnie pisałeś To pieczenie raczej Nie za bardzo Lubisz.
— Faktycznie Jak Ciebie Poznałem To nauczyłem się Robić ciasto po francusku, potem Chyba Ci dałem już przepis, piekłem inne ciasta. Jutro Mam trochę czasu, To upiekę trochę pączków, a i faworki spróbuję.
— Rozumiem. Ucz się, będę Smakowała.
— Też by się Mogłaś nauczyć, To nic trudnego, a wiesz jak Cieszy kiedy Coś się Uda i jest Smaczne.
— Wiem, ewentualnie możesz podać Mnie przepis na Pączki, przecież mogę zrobić w sobotę u Mamy.
— Jasne, ok. jak Mnie się Udadzą, To Ci podam ten przepis, Jednak bym Ci proponował faworki.
— To jutro dasz Mnie też na faworki.
— Jutro Wieczorem dam Ci Kochana te przepisy. Teraz Na dobranoc mogę Ci opisać jak To Ja Czułbym i Widział z Mojej strony, no wiesz tę Piękna Twoja Miłość która Ostatnio opisałaś.
— Mam rozumieć że Opiszesz jak To Być czuł.
— Właśnie, Dokładnie będę Chciał To opisać. Chcesz.
— Ciekawa Jestem Jak To Ci wyjdzie, czekam.
— No To słuchaj, ale uzbrój się w Cierpliwość.
— Ok. Mam czas. Buziaczki. W ten Tak Piękny dzień Napisała Moja kochana sms-a że Czeka na Mnie z Dobrym obiadkiem i żebym z pracy przyjechał prosto do domu. Ach... Jak pomyślę o Kochaniu się z Moja Ukochana To natychmiast Hormony W Mnie buszują i Ogierek Szybko rośnie, To normalne po prostu działa Podniecenie. W drodze Obmyślam Sobie plan Kochania, wpierw To chyba będę się Musiał napalić. No, normalne Pożądanie, myślę, ale odrzucam zaraz tę myśl, przecież Jesteśmy jednym Ciało i Jedną dusZa i Wolno Nam Wzajemnie sobą Robić co Chcemy, więc mogę zacząć od Uspokojenia Swoich Hormonów. Dojechałem do domu i Jestem Spragniony Zobaczyć Moja Ukochana i się z Nią Kochać, Kochać i Kochać.
—— Wczorajszy dzień To było Coś Wspaniałego, Jeszcze w biurŻe siedząc przed biurkiem i Przypominam Sobie jak To zastaję Moja NajukochańsZa w kuchni, golutkie Ciało czeka na Mnie z obiadzikiem.
— Wspomnienia przyszły Jakby To było na jawie. Wszedłem do kuchni, a Moim oczom Ukazał się Prawdziwy Skarb w Postaci Pięknie wyrzeźbionego Ciała Mojej Pani Domu. Stała przy płycie kuchennej, Tyłem obrócona w Moim kierunku, Dokładnie wiedząc że podchodziłem do Niej. Podchodzę i Na dzień Dobry złożyłem Pocałunek naszeptując Podnieconym głosem że Chociaż Jestem głodny, To najpierw Muszę się Kochać bo Cała drogę Myślałem o Mojej Ślicznotce. Chwytając w Dłoniach Policzki Mojej Kochanej, Zdjąłem okulary i Przyciągnąłem JeJ Usta do przybliżonych już Moich Ust. Gorąc Ust najsłodszej uzmysłowił Mnie że Też Pragniesz Miłości Tak samo jak Ja, Teraz i tu, właśnie, Takiej bez Przygotowania. Droczyłaś się ze Mną i Nie Chciałaś wpuścić Mojego Jęzorką do Twojej Ukochanej Buzi, Jednak po chwili droczenia wpuściłaś i Zaczęłaś prowadzić z Nim Swóję. Jednocześnie Zaczęłaś Rozpinać pasek i zamek w Moich Spodniach, Powodując ze spodnie Opadły na Podłogę. Czułem Jak Go Chwyciłaś energicznie w prawą dłoń, a lewa Podłożyłaś pod Woreczek mając Go w Dłoni i Delikatnie Ściskając. Tak Przyjemnie Mnie się Zrobiło i Moje Dłonie Wybrały się na Poszukiwanie Kochanych PIERSIĄTEK. Odwróciłem Cię przodem do Siebie Zabrałem Kochane Cycusie w Swoje Dłonie i Pieściłem je. Zasysałem i Pieściłem Języczkiem Brodawkę wpierw na jednym, a potem Na drugim Cycusiu. Robiłem To Szybko i chaotycznie, bo Podniecenie coraz Szybciej i więcej Zaczęło Ogarniać Mój Organizm. Widząc To Moja kochana, obłapiła Mnie Jedną nóżką w pasie i biorąc Ogierka do rączki Sama Ustawiłą Go do Wejścia w Siebie, a kiedy Główkę umiejscowiła Między Wargami Sromowymi To Szybko Założyłaś drugą nóżkę na Moje Bioderko i Zaczęłaś Nadziewać się na Ogierka. Widziałem Jak Wolno zanurza się, aż Go Cała Przyjęłaś do Siebie. Zaplecione rączki na Mojej Szyji Pozwalały Mojej lubej na stabilne utrzymanie równowagi. Malutki Ciasno Wchodził, bo sprytnie Pracowała Moja kochana Mięśniami i dosłownie parę ruchów JeJ Pośladków, podtrzymanych w Moich Dłoniach z powodowało Że bardzo Szybko się napalę i też Tak się Stało. Zacząłem odpływać w Wspaniały świat pełen ROZKOSZY. Sam Szczyt ROZKOSZY wyzwala W Mnie odruch naprężenią Ciała, wychylenie głowy do Tyłu, Ogierka Razem z Moja kochaną Kobietą Wypycham do przodu. Oddech Zamarł Mnie na jeden ułamek sekundy, aby natychmiast zaszaleć z podwojoną siłą i Wytrysnąć Śmietanka Prosto w wnętrze CIPECZKI Mojej Kochanej. Przytulałaś Swoje Ciało do Mojego Ciesząc się Ze zaczynam Przeżywać ORGAZM, Twoje PIERSIĄTKA Miło były dociśnięte do Mojego torsu, A CIPECZKA przyjmowała następne Wytryski Śmietanki. Bioderka najukochańszej Pracowały Szybko, Zataczając koła albo wykonując ruchy Powodujące że Ogierek był w CIPECZKI, aż do Podstawy lub Miał zanurzoną, Tylko Główkę. ROZKOSZ Moja Nie Miała granic kiedy przez Moje Usta Zaczęły wydobywać się głosy Radości, Przywarła perełka Swoje Usta do Moich i Wprowadziła Swój Języczek Wkładając Go i Wyciągając albo kołując Nim w Moich Ustach. Kiedy Poczułem Jak Strużek Soczku Spływa po Moim Udzie, spokój i Opanowanie Wolno nastało w Moim Ciele, wzdragane, Tylko małymi Dreszczami przeciągającymi się Ruchami Twoich Bioderek, aby ściągnąć ze Mnie Jak najwięcej Śmietanki. Jednak krótko To trwało i stawiając Cię na nóżkach i Całując w Usta Podziękowałem już w drodze do Łazienki.
— Cudowne, To było, myślę prowadząc już samochód, Tyle co po Wyjechaniu z firmy. Znane i często stosowane w naszej Miłości, ale zawsze, zresztą jak wszystko Między nami Piękne i Cudowne.
— Co To było dalej myślę Ponownie wracając myślami do dnia wczorajszego.
— No Tak zasiadłem do stołu jak zawsze elegancko zastawionego, w Miłej atmosferze zjedliśmy Pierwsze danie, Trzymając się za lewe Dłonie i patrząc się często prosto w Oczka. Puszczałem Wtedy Oczko co jakichś czas, Na Co Mnie się odwdzięczałaś uśmieszkiem i również Puszczaniem Oczka. Lane ciasto do rosołku Zrobiłaś wyśmienite, PochwAlam Moja kochaną Wkładając kolejny Raz do Ust łyżkę Ze zupką. Zabrałaś Swoją dłoń z pod Mojej i Poszłaś przyszykować drugie danie, Oczka Moje szły Za Ciało najukochańszej i Podziwiały Tę Piękna Postać, Wiem że To Wyczuwałaś, bo Ja, Też nieraz Czułem Twój wzrok jak Przyglądałaś się Mojemu Ciału.
— Drugie danie, a zwłaszcza schabowy przez małżonkę Zrobiony jest przepyszny, Soczysty i pulchny, wtedy kotek To porównuje Go do Mojego Malutkiego i śmiejąc się Miło, Wstałaś i ku Mojemu zaskoczeniu Weszłaś pod Niego i Zatrzymałaś się przed Moimi Nogami, Szybko i energicznie Je Rozsuwając. Zaskoczenie sparaliżowało Moje Ciało, Wyprostowałem na boki Swoje nóżki przy jednoczesnym Przesunięciu Pośladków na kraj krzesła, co umożliwiło Mojej Kochanej natychmiastowe chwycenie Ogierka w Swoje ząbkami. Sprzeciwiałem się, mając w Ustach jedzenie, ale To nic Nie Pomagało, Tylko Usłyszałem spod stołu abym Sobie spokojnie jadł, a Moja kotka się pobawi się Ogierkiem. No Ja, Pomyślałem Jak Tu jeść przy Takim Podnieceniu które właśnie Zaczynało wzrastać i To w Szybkim Tempie, a zwłaszcza przy Pieszczeniu również Moich Jajuszek. Słysząc ponaglanie kroiłem Kawałki kotleta i Wkładałem do Ust Próbując Go jeść co chwilkę Przerywając pod wpływem Uniesienia z Przyjemności Zrobionej przez kotka, który właśnie powodował że Główka Ogierka Znalazła się w gardełku, a Moje Jajuszka w Dłoni zgniatane i pociągane. Przeszłaś do Szybkiego działania i naśliniony Ogierek Zaczęłaś Szybko Masować Mocno Go Ściskając w Swojej Dłoni i Przesuwając JeJ W Dół do Podstawy i Spowrotem do Góry. Kolejny Kawałek schabowego Musiałem Szybko Połknąć bo Doprowadziłaś Mój Organizm do ostatecznej Wytrzymałości, Szybkość przypływu ORGAZMU nastąpiła niemal po parokrotnym ruchu Twojej Dłoni i Wytrysk Śmietanki Nie hamowany wystąpił Gwałtownie i w Dużej ilości przy Moim głośnym pomrukiwaniu i Jęczeniu. Po Ustaniu Emocji Czułem jeszcze przez jakichś czas, Ciepło z Twoich Ust na Moim malejącym Ogierku. Po chwili krótkiej Poczułem jeszcze Całusek w sam koniuszek Malutkiego, po czym Wyszłaś spod stołu jak zwykle Uśmiechnięta i duma z Siebie jaką Mnie Zrobiłaś niespodziankę.
—— Tak Sobie myślę Teraz Jadąc do domu że To było Naprawdę Piękne że potrafisz Mnie zrobić niespodzianki, bo Jeszcze nigdy Nie Pomyślałem że przy jedzeniu schabowego będę Przeżywał ORGAZM Chociaż dużo różnych Mam Fantazji Erotycznych. No Tak i też Wymyśliłem wczoraj więcej się pobawić z Twoim Ciałem, Doprowadzić Swój Organizm do Ponownego Szczytowania i To w przeciągu godziny, A Ciebie do ORGAZMU z Wytryskiem.
— Kiedy Skończyła Moją droga żoneczką drugie danie prawie w Tym samym czasie co Ja, Wstała i Poszła do kuchni, a przychodząc Spowrotem Zauważyłem że niesie deser z bitą Śmietaną, więc od razu iskierka Fantazji Mnie się Pojawiła i nic Nie mówiąc Poszedłem do Łazienki. Wracając Spowrotem dużym kąpielowym ręcznikiem, Rozłożyłem Go na Podłodze i Poprosiłem Moja Ukochana O położenie się na Pleckach, a pod Główkę Podłożyłem JeJ poduszeczkę, Natomiast rączki JeJ Ułożyłem wzdłuż Ciała.
— Przypominam Sobie jak To Siadam przy Tym Pięknym Ciałku, co prawda jeszcze gdzie Nie gdzie że śladami Mojej Śmietanki. Wysypałem Pierwszy deserek Na Ciało w okolicy mostka, a PIERSIĄTKAMI. Wziąłem łyżeczkę i najpierw dałem Mojej lubej do Buzi pigwę, Uśmiechała się i Oblizywała Podniecająco, mówiąc że Jest pyszna. Jeszcze kilka łyżeczek Włożyłem do Ust Mojej Ukochanej, a Resztę Rozprowadziłem po Górnej części Ciała. Zawartość drugiej salaterki wysypałem poniżej Pępusia i po nakarmieniu Mojej Kochanej żoneczki, również Rozprowadziłem Pozostałość po Dolnej części Ciała Nie omijając okolic Malutkiej. No Całkiem apetycznie Wyglądała Moja kobieta, z Tak Pięknego Ciała To Sama Przyjemność delektować się galaretką, bitą Śmietaną i czekoladą. Oblizałem się i Zacząłem rzeźbić Swoim Języczkiem po Ciele Mojej perełki na Przemian z Całuskami Zacząłem od Dolnej części Klękając Między nóżkami szeroko Rozłożonymi z Podniesionymi kolankami. Energicznie i z dużym naciskiem Zanurzyłem Języczek bardzo naszpanowany Pomiędzy Delikatnymi fałdami Malutkiej Przesuwając w Górę na ŁECHTACZKĘ, aż Jękłaś z Podniecenia. Ponowiłem jeszcze Raz wykonując To samo, ale Mocniej Języczkiem naciskając Na Ciało, aż do Pępusia zbierając Smakowity deser. Jeszcze Raz, ale Skręciłem po wyjeździe z Malutkiej na Prawą stronę, a następnym Raz na lewą stronę. Spoglądając na Twarz Kochanej Widziałem Jak jest JeJ Fajnie, a w pewnej chwili Pomyślałem że Odpłynie w ROZKOSZ i Dlatego Po chwili Przeszedłem ciut wyżej zbierając deser z przed Pępusia i jechałem w Górę na brzuszek. Jednym, drugim, trzecim i czwartym Liźnięciem Spowodowało Że Wyczyściłem rejon Pępusia. Miałaś otwarte Oczka i Miło się Uśmiechałaś. Całując Twoje wylizane Ciało posyłałem Ci mrugnięcia Oczkiem i Przesunąłem się Na Ciebie wyżej, zlizując deserek Między Cycusiami. Czułem Jak Mój Ogierek był Między Udami Twoich Wyprostowanych nóżek i Czując zbliżanie się do ogrodu ROZKOSZY Zaczął Szybko wzrastać siłę.
— Mocno Dociskając Języczek Przesuwałem od dołu PIERSIĄTEK w kierunku głowy Powodując że Naciągałem Go do Góry, a kiedy Byłem przy Brodawce, To zasysałem i pociągałem Ustami. Ponownie Swoje Oczka Zamknęłaś i Była Moja Perełka w stanie ROZKOSZY połączonej z Pieszczeniem PIERSIĄTEK jak i Czuciem Między Udami Mojego Ogierka. Nóżki Miała złożone wyszpanowane, a Ja Rozłożone Obejmując JeJ nóżki. Wspierałem się na Łokciach i po Ponownym Przesunięciu się w Górę Liżąc Resztki deseru na Górnej części PIERSIĄTEK, Ogierkiem zaczepiałem Malutką Szukając WejściA do Niej.
— Emocje wzrastały w Szybkim Tempie może dlatego Że Wyobrażałem Sobie jak Malutki Wchodzi do Kochanego Ciała. Mając przed Swoimi oczami Twarz Ukochanej Widziałem że Też Tego oczekuje i Pomagając Sobie Chwyciłem Go do ręki Wkładając Główkę Pomiędzy Wilgotne z Soków Wargi Sromowe i zamknąwszy Oczka Zacząłem wczuwać się jak Ogierek Zaczyna Zwiedzać Ponownie nieoświetlone rejony Malutkiej Mojej Kochanej żony. Otwarłem oczy dopiero kiedy Poczułem że Główką dotyka Szyjkę Macicy i jest cały, aż do Podstawy w Środku. Nagle Oczka Zamknąłem bo wirowanie Bioder Ukochanej i Mocne Zaciskanie Mięśni CIPECZKI Spowodowało Ze zaczęło Robić Mnie się Miękko i Zacząłem w Wolnym Tempie odchodzić od rzeczywistości słysząc w oddali sapanie i Stękanie Ukochanej. Coraz szybsza praca JeJ Bioder powodowało że Tempo Nagle Przyśpieszyło i już Nie Mogłem się Powstrzymać i Zaczęło się napełnianie Malutkiej Swoją Śmietanką, myśląc i mając nadzieję że Ciało Kochanej Tak samo jest już u Szczytu. Jednak Okazało się inaczej, po otwarciu Oczu Zauważyłem ze Moja Ukochana Była Uśmiechnięta i Szczęśliwa, ale mętne JeJ Oczka wskazywały że Czegoś brakło, aby Przeżyć ROZKOSZ. Nagłe JeJ ruchy Zaskoczyły Mnie na moment, ale przecież ma prawo wszystko Robić. Z rzuciła Mnie ze siebie, energicznie i stanowczo Szybko Usiadła Mnie na klatce PIERSIOWEJ, przysuwając Malutką ku Moim Ustom. Chwyciła Mnie za Włosy Dociskając do Malutkiej ledwie co Zdążyłem Wejść Jęzorkiem Między Wargi Sromowe po czym Zaczęła Szybko pracować Pupcią. Nic Nie Widziałem, nic Nie Słyszałem Tylko Pieściłem Jęzorkiem przedsionek CIPECZKI, a Mój Nosek Pocierał ŁECHTACZKĘ co Szybko Doprowadziło Moją lubą do Gwałtownego wybuchu ORGAZMU połączonego z obfitym Wytryskiem.
— Teraz Sobie myślę, Jakie To było Potwierdzenie naszej Miłości, To nic Że Wypiłem Soczki że nawet soczek zlewał Mnie się po Szyji, najważniejsze, To abyś trwała w tej Ekstazie jak najdłużej i z Tego Powodu Mocno Trzymałem Kochaną za Pośladki Dociskając do Swojej Buzi. Czułem Jak na zakończenie Dreszcze ROZKOSZY Przeszły przez JeJ Ciało, powieczki odkryły Przepiękne błyszczące źrenice i kąciki Warg Ukazały Uśmiech połączony Zzadowoleniem. Myślę Sobie, Jakie To jest Ładnie, a wręcz Piękne kiedy Sobie dziękujemy za Wspaniałą Miłość Tak było wczorajszego dnia. Uklękła obok Mnie i Całując Namiętnie Usta powtarzała te Magiczne słowa "dziękuję", "kocham" Ja Nie Byłem dłużny w Miłych słówkach Tak samo Głaskając po Policzkach mówiłem z wielką Miłością, Te same słowa wczoraj już po Tym trzykrotnym napaleniu się Nie Miałem pojęcia ze Mój Organizm pokona barierę Na Czwarty raz, no ale się myliłem, Jeszcze nie doceniam Mojej Ukochanej.
—— Postanowiliśmy Podniecać się Wzajemnie, aby jeszcze Raz Przeżyć ORGAZM, ale Tak, jednocześnie, Tak razem przytuleni Przeżywając wspólną ROZKOSZ. Po spędzeniu bardzo Podniecających chwil w Łazience Zrobiliśmy gościnę na tarasie, Tak Całkiem Nago w otoczeniu drzew i krzewów przy Szybko ściemniającym się dniu. Praktycznie już było wyraźnie widać gwiazdy na Niebie z kompocikiem z pigwy, z butelką wina i owocami, usiedliśmy przy stoliku, a właściwie Ja Usiadłem na Ławce, bo Moja kochana Usiadła Mnie na kolanach z tupetem przysiadając wcale już Nie małego Ogierka. Szybko Ogierek Sztywniał i coraz częściej Zaczynał pulsować, Drażniąc Mojemu serduszku Pośladki. Wreszcie Poprawiłaś Go Tak, aby się zmieścił Między Nimi i od Tego momentu Siedzieliśmy popijając winko, Całując się najpierw spokojnie Smakując w Ustach nasze Śliny. P jakimś czasie, kiedy Usiadła Sobie Wygodniej przodem do Mnie, na Moich Udach rozKroczna stopami na Ławce i zaplotłą Rączki na Mojej Szyji To Pocałunki Stawały się coraz bardziej szybsze i niekontrolowane.
— Po chwili Ręce Zabrała ze szyji Nie przestając Całować, Położyła Je na Moim Malutkim i Zaczęła Pieścić Go Jedną Ręką, A drugą Pieściła Moje Jąderka. Moje Dłonie w Tym samym czasie Pieściły Jędrne Cycusie, a Oczka Moje Podziwiały, Nie mogąc nacieszyć się Przepięknym widokiem. Nagle Przesunęła się bliżej Mojego Ogierka, Tak że aż Ciepło Malutkiej Poczułem i Położyła się na Moich Nogach które wsparłem Wyprostowane na Stojącym obok krześle ogrodowym. Patrzę na Piękne wyciągnięte Ciało w pełni księżyca, Na dwa WzgórZa Równomiernie Rozłożonych na Nim. Nagle Usłyszałem nucony przez Moja Ukochana Refren piosenki i Spoglądając w Niebo zapadłem w myślową zadumę, zaś Paluszkami Błądziłem po Kochanym Ciałku, a zwłaszcza w okolicy Malutkiej, To podrażniając Cypelek ŁECHTACZKI, To zamaczając w Niej czasami któryś z Paluszków. Chwyciłem w dłoń Ogierka Stojącego na Baczność przed Moja Panią i Nim To TeraZzacząłem Drażnić Ukochana. Wkładałem Główkę Ogierka Między Wargi Sromowe i przy Wyciąganiu przejeżdżałem po Łechtaczce poklepując Ja Nim, powtarzałem Ponownie, Tak samo Kilka Razy, aż wreszcie kiedy Zauważyłem ze Moją Luba Była Mocno Podniecona, a i Moje Ciało było w Siódmym Niebie Wypuściłem Go z Dłoni i przy współudziałe Mojej Kochanej żony Wchodził wolo Rozciągając Ścianki Malutkiej. Po Drodze napotykał Zaciśnięte JeJ Mięśnie co powodowało u Mnie więcej ROZKOSZY. Emocjonując się chwilą która Była Przepiękna, Postanowiłem dopieścić Moja Miłość więcej i Moje Paluszki Zaczęły krążyć wokół Malutkiej, a kciuk Pieści ŁECHTACZKĘ. Teraz To dopiero Zauważyłem Jak Ciało Naprężyłaś, Mocno Dociskając do Ogierka i przez Usta Ukochanej Zaczęły płynąc niczym nuty Miłe Postękiwania, A do ich rytmu Zaczęły Poruszać się Bioderka. Coś Pięknego, przechyliwszy głowę do Tyłu Widziałem sklepienie Nieba z wirującymi gwiazdami, a niektóre Zzazdrości spadały. Pomyślałem Sobie w Tączas Marzenie, aby Taka Miłość Między nami istniałą do końca naszego Życia. Potem To Była Ciemność, Zamknąłem oczy znikł Mnie Facet siedzący na księżycu i były, Tylko Miłe Chwilę ROZKOSZY dwóch Ciał w jednej chwili i trwały wyjątkowo długo. Piękne wspomnienia z wczorajszego dnia Podniecają Mnie i To kiedy dom jest już Blisko. Te Wczorajsze wspólne Przeżywanie ORGAZMU Doprowadziło nas do długiego ekscytowania się Miłością może To dlatego że nasze narządy już były bardzo wycieńczone i Wolno przychodził ORGAZM i również Wolno Przechodził Jeszcze nawet wtedy kiedy Siedziała Moja kochana i Namiętnie Mnie całowała Poruszając dalej Pupcią.
— Ach Jak Miło Minęła Mnie drogą do domu do którą właśnie Dojechałem.
— Poemat, masz zdolności Skarbie.
— Ale, Tam, po prostu Miłość.
— Wszystko na To wskazuje, Mam Wspaniałego Faceta.
— I Kochającego.
— Dlatego Jesteś Wspaniały.
— To czytaj dalej Moją jedyna.
— Z Miłą chęcią, mogę Tak do rana. Wysiadając już ze samochodu Zauważam że Moja kochana żoneczka przygląda Mnie się przez okno, kłócę się z myślami jaki obiadek dziś przygotowała, A Co będzie Później ? Czy Coś Wymyśliła, czy odda inicjatywę w Moje Ręce. Nie Udaje Mnie się chwycić klamki bo drzwi Wejści owe szeroko się otwierają i Moim oczom Ukazuje się Piękność Mojego Życia, radość dnią Codziennego. Uśmiech szczery i Piękny zaprasza Mnie do innego świata, do świata spełnianych marzeń z lat kiedy To Zaczęliśmy ze sobą Pisać na Pewnym portalu. Nie dajesz Mnie szans nacieszyć się więcej Twoim urokiem bo jeszcze drzwi się Nie zatrzasły, a już obłapiając Moja szyję, Mocno Całujesz. Opróżniam rękę w której Trzymam służbową, Teczkę kładąc Ja Na szafce w przedpokoju. Obłapiam Moja kochaną w Biodrach i Mocno do Siebie, Tulę, a kiedy Podniosłaś nóżki z nad podłogi kręcę się z Tobą w kółko Nie Przerywając Pocałunku. Po Ponownym stanięciu na Nogach Bierzesz Mnie Za Rękę i prowadzisz w kierunku jadalni. Już w progu widzę stół Pięknie zastawiony, flakon z Pięknymi kwiatami które bardzo Lubię i jak zwykle świecznik, ale z innymi świeczkami niż wczoraj. Również butelka naszego wina stoi ze salonu słychać muzykę z płyty którego sam Nagrałem z przebojami które Lubię słuchać. Nozdrzom Moim DochodZa Różne zapachy, ale wszystkie bardzo Przyjemne z salonu zapach róż Dzikich, a z kuchni Coś Smacznego, ale Nie mogę poznać co To jest. No, To wszystko co widzę, wymaga Podziękowania Pomyślałem i natychmiast Moje Usta Zwróciły się w kierunku Twoich i Wargi nasze Ponownie się spotykają. Zamykam Oczka i ROZKOSZUJĘ się Twoim droczeniem bo Nie Chcesz wpuścić Mojego Jęzorka w Swoje Usta, Jednak Ustępujesz i Teraz walczysz To Go Wypychając To zasysając. Miłe, Takie granie Miłosne, Podniecenie wzrasta i jest trochę Większe niż kiedy rozmyślałem o wczorajszym dniu Jadąc do domu. Mocne zassanie Mojego Jęzorka Powoduje że Otwieram Oczka i widzę Twoja Radosną, Twarz. Chwila Nie uwagi i Teraz Twój Języczek wpadą do Moich Ust i wariuje w nich. Miłe, To wszystko, ale w jednej chwili Pomyśleliśmy o Tym samym, czas na obiadek Nadszedł. Doprowadzasz Mnie do krzesła i jak profesjonalna kelnerka usadawiasz Mnie w Nim i po chwili przynosisz wazę, a następnie paterę przykrytą. Nalewasz na talerze zupkę już z Wyglądu widać że To krem, a zapach wskazuje na kalafiorowy. Smakuję i Uśmiecham się Puszczając do Ciebie Oczko i jednocześnie mówię że pyszne, To Pierwsze zdanie. Nie wiedząc co jest Na drugie daję się namówić Mojemu apetytowi i Proszę jeszcze o Troszkę dokładki.
—— Z niecierpliwością, Teraz czekam, kiedy odkryjesz tacę z drugim daniem i wnet widzę Pachnące golonko w kapuście i ziemniaczki zapiekane. Kiwam głową, trochę z niedowierzania, a na Pewno też z podziwu bo Nie Próbowała nigdy Moja kochana, Samą Robić jednego z najbardziej Lubianych Moich dań. Nakładasz Mnie całe golonko z łyżką kapusty i dwoma ziemniaczkami zapiekanymi. Patrzę się Na Ciebie Nie wiedząc o czym Myślisz, lecz wnet się okazuje że Czekasz na Moje spróbowanie i ocenę. Też Tak robię, kosztuję odkrojony Kawałeczek golonka i z pewnością Moja Mimika Twarzy Ci już Ukazała Jaką, To Smaczną Potrawa, Jeszcze widelec z kapustką Wkładam do Ust i Niebo w Buzi Czuję. Pychotka mówię i wstając od stołu śpieszę w Twoja stronę, aby ucałować Kochane rączki i Słodki Pocałunek złożyć na Twoje Usta.
— Następnie odkrawając część golonki oczywiście bez skóry podaję Ci na talerz. Delektuję się potrawą doszukując się innych Smaków których Nie ma w Moim podobnym daniu al Naprawdę trudno jest odróżnić, najwidoczNiej Moją jedyną dokładnie zapamiętała jak Ja, Takie danie gotuję. Teraz To już Tylko trzeba toast wznieść za zdrowie Mojego kotusia, myśląc o Tym biorę lampki nalewając winko, dziękuję za Smaczny obiadzik i życzę Ci zdrówka. Serduszko Musiało się Twoje uradować, bo Szybko Wstałaś i Przyszłaś Mnie podziękować za ten toast Całując Namiętnie w Usta. Tak Mile się Uśmiechając bez żadnych słów ze smakiem zjedliśmy drugie danie. Kiedy zbierałaś talerze, Usłyszałem z Ust Twoich że To Jeszcze nie koniec i Cierpliwie Czekałem kiedy będziesz Wracała z kuchni i z czym.
— Już Zauważyłem, niosąc deserek Uśmiechasz się Romantycznie i Zadowolona Kładziesz przede Mną, Talerzyk z apetycznie unoszącym się aromatem nad pieczonym jabłuszkiem w Cieście polanym czekoladą.
— Przesuwam Twój talerzyk ku Swojemu i zapraszam na kolanka nalewając następne lampki wina. Pijemy, Uśmiechamy się do Siebie i Smakujemy deserek. Mój Malutki jest Podniecony i Pulsuje pod Twoimi Pośladkami, ale nic Nie mówisz, Tak jakoś dziś Mnie brakuje, Twoich Pocałunków i Pieszczot, ale żyję nadzieją że nie będzie Mniej Miło niż wczoraj. Wstajesz i znosisz talerze do kuchni sprzątając stół, a Ja, Tymczasem Uciekam do Łazienki, aby się odświeżyć.
— No Kochana w Tym Miejscu To Jego Pisałem, a właściwie opisywałem Twoja Piękna urodę i ubiór.
— Tak, pamiętam z kokardą fioletową.
— Tylko To utkwiło Ci w Główce.
— Spodobało Mnie się To, nawet mogę Ci fotkę wysłać jak Wyglądam z taką kokardką, więc wyślij Kochana, czekam.
—— Podobam Ci się z taką fryzurą i z taką kokardką.
— Jasne, bardzo.
— Cieszy Mnie, To. Napisz jeszcze Raz te Piękne słowa które Mnie wtedy, Tak Podnieciły.
— Według życzeń Kochana. Szybko wychodzę spod Prysznicu, Ogolony i Miło Pachnący. Jestem podekscytowany, Tak Miłym przyjęciem Jaki Mnie zgotowała Moja Ukochana. Ostatnio widzę Moją Lubię Tylko przez okładki książek z których pobiera wiadomości, oczywiście Nie narzekam na Kochanie się bo Zawsze na To znajdujemy czas np. Tak jak wczoraj. Jednak Ciekaw Jestem co dziś Wymyśli. Staram się o Kochanej Nie myśleć, aby Malutki Nie był w stanie Erekcji, Jednak To Nie, Takie proste bo kiedy staję w progu kuchni i widzę jak Moja kochana stoi przy zlewozmywaku To zrywa się natychmiast i Mocno Pulsuje. no ale jak Tu ma Byś spokojny, kiedy widzi taka Piękność. Widzę Twoje Ciało bokiem do Mnie Ukazuje uczesane Włoska i zapięte na kok z Tyłu Główki Piękna fioletową kokardą, uszko odsłonięte z kolczykiem w kształcie serduszka które otrzymałaś na PierwsZa Rocznicę naszego Bycia Razem. Niżej Nosek, bardzo Zgrabny na którym wspierają się okulary, Usta Lekko wypukłe, bródka i Szyjka Nie Za długa, ale, Też Nie krótka, Taka z której Jesteś Zadowolona no i dojeżdżam do materiału bo dalej To już Sukienka w której Przepięknie Wyglądasz.
— Nóżki Zgrabne i stópki w pantofelkach z paznokciami na bordo wyMałowanymi. Podchodzę bliżej i Chociaż Mnie Zauważyłaś i się Uśmiechasz To w inny sposób Nie reagujesz, dalej zajmując się Swoją Pracą myjąc ostatni talerzyk. W Momencie kiedy staję za Tobą, To już Nie ma żadnych NaCzyń i wycierasz do ściereczki upracowane rączki. Przyciskam Cię do zlewozmywaku chwytając Go po obu stronach Ciebie i Zaczynam Całować Szyjkę Muskając Ją z Przyjemności i Miłości. Podrażniam też Twoje uszka najpierw lewe chwytam Wargami Swoich Ust i Naciągam ku Sobie, a kiedy Wkładam do Niego koniuszek Języczka Zaczynasz kręcić Główką. Wiesz że To jest nieuniknione i Że Drugie uszko musi przejść To samo i kiedy Mimo Twoich ruchów Główką Jestem Języczkiem już w prawym uszku, obracasz Buzię do Mnie czule przekazując Pocałunek i patrząc się prosto w Oczka informujesz Mnie ze Masz odwiedziny ciotki. Natychmiast się Zorientowałem i zmieszałem się bo przecież z Miłości nici. Jednak niedługo Tym się martwiłem, a Tak licząc na wymiar czasu, To sekundę, bo Moja kochaną dając Swoją rękę do Tyłu Łapie Mnie energicznie za Ogierka Co Spowodowało że Zwolniłem Cię od zlewozmywaka, a Ty Odwróciłaś się i Trzymając za Ogierka Doprowadziłaś do sofy. W Tym Miejscu szarpiąc za Malutkiego jednocześnie nastawiasz Swoje Usta do Pocałunku. Korzystam z Tego i obłapiam Swoimi Wargami Kochane Usta, A Chwilkę Później Moje Wargi są Między, Twoimi i Wtedy To wpadam Jęzorkiem w Twoje Usta, Głęboko i Ostro. Podejmujesz walkę z Nim, ale, Twój jest słabiutki i Pomagasz Sobie ząbkami przygryzając Mnie go. Wpuszczam Jednak w Swoje Usta Twój Języczek i Pozwalam Mu na Zwiedzanie Moich Ust. Objeżdżając zakątki Moich Ust rewanżuję się przygryzając Go Delikatnie, a zaraz potem unieruchamiam zasysając. W trakcie Pieszczenia Ust Moje Paluszki przedostają się na Tył plecków i Rozpinają zamek przy Sukience którego Zdejmuję z ramion, a potem już Sama spada z Twojego Ciała, a kiedy jest na Podłodze, To Ja Noga Przesuwam dalej. Powracając do Rozpinania, To Zaczynam szukać hą Czyka, aby odpiąć Biustonosz i o dziwo Szybko Mnie się To Udaje. Zadowolony, Nie Przerywając Całowania, Zdejmuję z ramion ramiączka i odrzucam ubiór PIERSIĄTEK Mojej Kochanej na bok w kierunku Sukienki. Teraz oprócz pantofelek Jesteś Tylko w Majteczkach.
—— Chwytam Cycusie po bokach mając kciuki pod Nimi, poddają się Moim Dłoniom, Są Pulchne i Delikatne. Pieszczę Je czule, Dociskam do Siebie, To Znowu podnoszę do Góry i wtedy Dociskam. Cudowny dzień myślę, mógłbym Tak stać i Całować Cię Pieszcząc Twoje Skarby przez cały dzień. Rozłączasz się od Moich Ust i Całuskami w Dół Pieścisz Moje Ciało, aż do Malutkiego. Klękasz i bez Dotyku Całujesz Go w Główkę, Drażnisz się Dotykając Języczkiem, a przy Tym wszystkim Spoglądasz Podniecająco w Górę na Moja Twarz. Myśli Moje Powracają do Początków naszej Miłości, kiedy To pisząc do Ciebie, TłumaCzyłem Jak trzeba Kochać. Wiem, nigdy Nie zaprzeczała Że W ten sposób też będzie się Chciała Kochać, Jednak Ja długo Sobie Myślałem że To chyba jest Jakieś poniżenie dla Kochanej, Jednak Sama wielokrotnie Mnie przypominała że Jesteśmy jednym Ciało i Jedną duszą. Mówiła że Chociaż może Nie od razu, Nie natychmiast, ale w Miarę dojrzewania naszej Miłości będziemy doskonalić Swoją Miłość. Myśląc o Tym, Mimowolnie Mój Ogierek Znalazł się w Mojej Dłoni. Trzymam Go u Podstawy i Dotykam Twoich Policzków, Ust które otwierasz, a kiedy leciutko wpada w Nie zamykasz i Pozwalasz, aby z nich Wyszedł. Oczka Twoje Uśmiechają się do Mnie, w czasie naszego spotkania się wzroku Romantyczny sposób Puszczasz Oczko. Teraz chwytając się za Moje Uda Bierzesz w Usta Główkę Malutkiego dopuszczając Go do prześlizgiwania się Między ząbkami, a Wargami i Policzkami. Po chwilce otwierasz ząbki i Pozwalasz Mnie na Głębsza Penetrację. Mimo że Ogierek jest Gorący, To Jednak Czuję Ciepło Twojego oddechu i Ciepłość w Ustach gdzie w dalszym ciągu steruję Malutkim Rozciągając Policzki i Uciekam przed Twoim Języczkiem który Go omiata.
— Teraz Ty przejmujesz dowodzenie nad Moim Ogierkiem, Chwytając Go Zdecydowanie w Mocnym uścisku Zaczynasz Go Ruchami Posuwistymi Szybko Masować. Natychmiast Spowodowałaś Tym że Podniecenie podskoczyło o sto procent. Mocno ośliniając Ogierka, Trzymając u Podstawy Mocno Dociskając, Zaczynasz nasuwać Usta Lekko otwarte, Pochłaniając Go Wolno i Coraz Głębiej, Jednak Nie Całkiem. W drodze powrotnej przygryzasz ząbkami i To Nieraz dość Mocno. Jednak To Mnie Nie Przeszkadza, nawet więcej Podnieca. Następnym razem Czuję że przechodzi przez Gardło, chwilkę Go tam Trzymasz po czym Szybko się Odsuwasz i Łapiesz oddech patrząc Mnie w oczy i posyłając Oczka.
—— Och, ale To Podniecające Jaką Jesteś Kochana myślę i się Szybko budzę z rozmyślania bo ukąsiłaś Mnie Swoimi ząbkami dość dotkliwie co Jednak działa Momentalnie odwrotnie i Proszę Cię abyś jeszcze kąsała mówiąc "mocNiej Kochana, Mocniej" co czynisz Powodując że z Przyjemnego Bólu unoszę się na Palcach stóp. Wyciągasz z Buzi Ogierka i przyglądając się Swoim odciskom ząbków upewniasz się czy, aby To Nie było za Mocno. Kiedy Cię upewniam że Nie To Zdecydowanie Zaczynasz Masować, Mocno Ściskając Ogierka. Nadchodzi Momentalnie Podniecenie i zwiększa Mnie się ciśnienie oznajmiające że dużo Nie brakuje do wylotu Śmietanki. Jednak Puszczasz Ogierka i nasuwasz Ponownie na Niego Swoje Usta. Patrzę jak znika i Czuje Jak Główka Ociera się o Twoje Migdałki, Wtedy To chwytam Cię Obiema Dłońmi za Główkę i Dociskam do Ogierka Tak Mocno, Tak Fajnie że Tylko pod Twoja Bródką Zwisają Jajuszka. Wyciągam Szybko i Ponownie Wkładam, Zaciskam ząbki na wardze i powtarzam ruchy jeszcze z dwa Razy Czując że za Chwilę Śmietanka popłynie prosto przełykiem do brzuszka. Jednak Nie dane Śmietance, To było bo Przerywasz Pieszczoty Buzią i Ściskając Moje Jajuszka, wstajesz Prosząc Mnie Abym Usiadł na skraju sofy co czynię bez sprzeciwu. Podchodzisz przede Mnie i unosisz Moje nóżki wysoko do Góry nachylając nad Moją głowę, Teraz Bierzesz Moje Ręce i kładąc Je na Moich łydkach każesz przytrzymywać Moje nóżki. Mam Troszkę ograniczoną widoczność, ale Czując co robisz wszystko Wiem. Teraz na Przykład Rozszerzasz Moje Pośladki, Mocno jeden i drugi naciskasz dłońmi na zewnątrz i Czuje Jak Cieplutki Języczek naciska na Moją Dziurkę. Po sekundzie Czuję Ciepły i Śliski Języczek jak od kości Ogonowej prześlizguje się w przedziałku Pomiędzy Moimi Pośladkami, aż Odgarniając Jajuszka przejeżdża bruzda Pachwinową na Wzgórek Łonowy. Widzę od momentu jak Języczek jest w bruździe i jak Ogierek Śliniący się przejeżdża po Twoim Policzku. Wracasz i powtarzasz To samo z lewej strony Mojego Ogierka. Ponownie wracasz i Próbujesz Ostrym Jęzorkiem wepchać się Troszkę do Pupci, ale Skutecznie Ci blokuję Zaciskając Mocno Mięśnie. Wtedy To ruszasz zła, kąsając Moje Ciało w kierunku Jajuszek i Je również kąsasz szarpiąc jednocześnie. Wspaniale, Nie do opisania To Czuję się Teraz kiedy, Trzymając lewą Rączka Ogierka zasysasz Moje Jajuszko do Swoich Ust, a w nich Języczkiem omiatasz, ach, Jakie To Uczucie, myślę Żebyś już Go Wypuściła, a jak ino Wypada z Twoich Ust To Chciałbym Ponownie abyś Je zassała. Tak samo robisz z drugim Jajeczkiem, oddech Momentalne Mnie przyśpiesza i kręcę Lekko głową na boki do póki Jajuszko się Nie uwolni. Zauważasz To i pytasz się czy Mnie, To Boli. Mówię że nie Boli, ale To takie dziwne Uczucie, takie Jakby Miało Coś się Tam stać i wielka ulga kiedy jest na Wolności.
—— Po Ponownym Zapewnieniu że nic się Nie może stać i Mnie Nie Boli Ponownie Zaczęłaś Pieścić Moje Jąderka Teraz Jeszcze Mocniej Zaciskając Usta przy ich Wypadaniu. Niestety Nie Mogłaś Mimo Dobrej woli pomieścić oba jednocześnie, może Być i wepchała, ale Obawiałem się że To Mnie będzie Bolało. Teraz patrzę Na Ciebie i Czuję że Coś z Moim Woreczkiem kombinujesz, a Że Widzisz Moje Zainteresowanie, To opowiadasz ze starasz się chwycić Woreczek z Jajuszkami przy Ogierku w PIERŚCIEŃ z Paluszków. Udaje Ci się To bez Problemu i Cieszysz się chwytając w prawą dłoń Ogierka nachylasz ku Sobie, Całujesz, a następnie nakładasz Ustami Większego ilość Ślin i Szybko Zaczynasz Wykonywać ruchy w Górę i w Dół jednocześnie w lewą Rączką ciągniesz Jajuszka w Dół. No To Teraz nawet Nie Pomyślałem, a już nadchodzi, już pompuje się Śmietanka. Fajnie Mnie się robi Chociaż Nie mogę wyszpanować Ciała i Mimo Tego Przez Przymrużone oczy widzę jak na tle z Tyłu Twojej śmiejącej się Buzi wybija się Strumień Śmietanki i Opada na Mój brzuszek. Pierwszy Strumień Wytrysku duży i wysoki, drugi już trochę Mniejszy, a trzeci ledwie nad Ogierka Wyleciał. Mimo że Jeszcze Próbujesz Coś wycisnąć z Mojego ORGAZMU Szybko Ruszając Dłonią i Powodując u Mnie Mocne podrażnienia, To Jednak Ci się To Nie Udało i Zauważasz jak maleje Ogierek. Zwolniłaś z uścisku Woreczek z Jajuszkami jak i Ogierka. Jeszcze na zakończenie małego już Malutkiego zanurzasz w Usteczkach i wysysasz Resztki Soczków. Teraz kiedy już Spuściłem Nogi na Podłogę schylasz się nad brzuszkiem i zlizujesz Śmietankę po czym mówisz ze smaczna. Zbierasz Języczkiem jeszcze Raz i Przesuwasz Główkę w Moim kierunku Wkładając Go Zzawartością w Moje Usta. Oczy zamykam i Całuję Namiętnie Moja Ukochana na zakończenie dzisiejszej Miłości. Dziękuję za Wspaniałą Miłość Mimo Tego Że nie Mogłaś się Ty z Niej Cieszyć w stu procentach.
— Biorę Cię na Rączki i zanoszę do Łazienki, a sam idę do kuchni przygotować składniki na Pizzę.
— Fiu, Całkiem Podniecające. Jesteś przeKochany.
— Wiem o Tym, będziemy musieli kończyć bo przecież już dużo godzin.
— Wiem, Wiem.
— To Całuski i Miłych snów Moje serduszko.
— Pa, Skarbie. Całuski.
—— Hej, co robisz ? Pączki upieczone ?
— Byś Chciała skosztować, wiesz Jakie pyszne ?
— No To musisz dać Mnie koniecznie przepis, w sobotę Sobie zrobię, a faworki jak Ci się Udały ?
— Przepyszne.
— To pamiętaj że Mnie musisz wysłać co trzeba kupić i opis jak To Robiłeś.
— No Dobrze, napiszę Ci, a oprócz Tego Co Mnie powiesz Miłego.
— A no powiem Ci To że Jeszcze nic się Nie Uczyłam, Tylko analizowałam nasze Kochanie się, Mój opis z Twoim.
— Ciekawe, To Teraz się poucz.
— Ok, a napiszesz jeszcze do Mnie.
— Jasne, przygotuję przepisy i napiszę. Powiedz Mnie po co przeprowadzałaś te analizy ?
— Bo To wszystko takie Piękne, Chciałabym żeby To już było na fakcie.
— No będziesz Jeszcze Nieraz żałować Naszego Pisania, będą jeszcze Piękniejsze.
— No Zobaczymy, Zobaczymy. Kocham Cię.
— Ja Ciebie, Też. Całuski.
—kg— Faworki - 1,5 szklanki Mąki, 50 g cukru, 50 g masła, 3 żółtka, 1 łyżeczka Proszku do pieczenia, spirytus 2 łyżki, Śmietana 3 łyżki, sól do Smaku. Tłuszcz do Głębokiego smażenia (np. olej rzepakowy, kokosowy), cukier puder do oprószenia, więc Kochana musisz najpierw przesiać Makę do Miski w której będziesz rozrabiać ciasto, następnie dodać żółtka, szczyptę soli, spirytus i Śmietanę. Ciasto Dobrze wyrób Jak Nie będzie się już kleić To wyciągnij Go z Miski i rozrabiaj w różnych kierunkach jeszcze z dziesięć Minut, a następnie kiedy będzie już Gładkie, To zawiń w folię spożywCzego i odstaw na Ponad trzydzieści Minut /w Temperaturze pokojowej/. Po Tym czasie, To musisz więcej się przyłożyć do Tego Ciasta, musisz po prostu Wbić w Niego jak najwięcej powietrza poprzez biciem WaLkiem, przekładać Je w różne stronie i Mocno Ugniatać. Następnie Powinnaś Je jeszcze rozwałkować, złożyć Na Cztery części i ubić WaLkiem po czym złożyć i rozwałkować i Znowu złożyć Na Cztery części i rozwałkować. W ten sposób musisz poświęcić Dla Ciasta z trzydzieści Minut, a następnie owinąć w folię i włożyć do lodówki do schłodzenia na 30 Minut. Następnie schłodzone ciasto rozwałkować Cieniutko, wykroić prostokąty o wymiarach 12 x 3 cm, każdy pasek naciąć wzdłuż pośrodku i przełożyć przez otwór. Smażyć w Gorącym tłuszczu z obu stron na złoty Kolor. Osączyć na Ręczniku papierowym po czym posypać cukrem pudrem.
— Nie sposób Tego Nie zrobić, Tak jak wszystko Dokładnie i rzetelnie wytłumaczone, na Czym smarzyłeś ?
— Ja na oleju zwykłym z dodatkiem smalcu takiego zwykłego.
— Dlaczego Dodałeś smalec ?
— Smak żeby był Troszkę inny, a pamiętaj żeby przygotować oskrobane dwa ziemniaki pokrojone, Tak jak na frytki. Potrzebne Ci będą do dawania do tłuszczu, aby się Szybko Nie Palił, zmieniaj ziemniaki jak będziesz Miała usmażone, Tak samo musisz Je dodawać do pieczenia pączków.
— No rozumiem, o Tych ziemniakach To Wiedziałam, babcia Zostawia dla Mnie zawsze, Takie ziemniaki.
— Teraz pączki - Mąka pszenna 1 kg, masło 1 kostka, mleko 0,5 l, drożdże 10 dag, szczypta soli, cukier wanilinowy 2 op. cukier3 łyżki, spirytus 4 łyżki, Zółtka 12 szt.
— Marmolada 80 dag. Do smażenia: smalec 2,5 kg, ziemniaki 3 szt.
— Najpierw musisz zrobić rozczyn drożdżowy, a więc w osobnym NaCzyniu rozdrobnij drożdże, dodaj 0,5 szklanki mleka, łyżeczkę Mąki, łyżeczkę cukru i Dokładnie wymieszaj odstawiając następnie w Ciepłe Miejsce, aż podwoi się objętość. Do osobnej Większej Miski przesiej Makę, dodaj cukier waniliowy, sól, żółtka, rozpuszczoną Chłodną margarynę, resztę mleka, spirytus i rozczyn. Ciasto wyrabiać przez około piętnaście Minut, aż przestanie kleić się do rąk. Powinno Być błyszczące, Nie może Być za Gęste ani Za Rzadkie. Odstawiamy Go w Ciepłe Miejsce pod przykryciem do wyrośnięcia. Gdy podwoi się objętość, formujemy kulki w wielkości kul bilardowych i Ponownie odstawiamy do wyrośnięcia. Smażymy na złoty Kolor po obu stronach. Gdy są Lekko ostudzone Nadziewamy przy użyciu strzykawki dżemem różanym, posypujemy cukrem pudrem. Pamiętaj żeby dodawać do pieczenia ziemniaczki pokrojone.
— Ok. Będę pamiętać, powiedz Mnie Jak Mam marmoladę wstrzyknąć do pączka ? Czym ? Nie Mam strzykawki.
— No, więc musisz przed pieczeniem Jak formujesz kulkę zrobić Palcem otwór i włożyć marmoladę, a następnie Dokładnie zasklepić.
— No ok. rozumiem.
—— Jutro będę zajadał się pączkami i Oglądał skoki, a Wieczorem Muszynę z Baku.
— Też Jestem Ciekawa skoczków, a Muszyną Chyba się Nie da i wygra.
— Ciężko będzie i w skokach i w siatce. Zobaczymy.
— Chyba będę Musiała Cię zostawić. Połóż się Ładnie do Łóżeczka i śnij o Mnie.
— Dobrze Kochana, Chciałbym żebyś Mnie się śniła, Tak Przyjemnie jest wtedy.
— Jesteś Kochany, Całuski.
— Ty, Też Jesteś Kochana, Całuski i Dobranoc.
— Pa, pa.
—— Muszyna Przegrała 3:0 i skoczkowie, Też zawiedli.
— Hej Moja kochana.
— No hej przystojniaku Jak tam pączki Smakują ?
— Jasne, a Ty już jadłaś babcine ?
— Pewnie, jeden z Pierwszych zjadłam i dopiero na trzecim się Skończyło. Teraz będę Musiała iść na Rowerek i Spałić te kalorie.
— Hi, hi, hi Ja, Tam Znowu mogę jeść i nic Nie Grubnę.
— Pewnie, jesz RaZ Za jakichś czas To jak masz z Grubnąć ?
— No jasne, Nie dałabyś radę Tyle zjeść co ja. Kochana Mam Teraz gości i Nie mogę z Tobą Pisać.
— A kto Przyszedł o ile można wiedzieć ?
— Iza z dziećmi.
— Na Pączki przyszły ?
— Iza na Pączki, ale dzieciaki faworki Wpychają.
— I co Iza mówi na Twoje wyroby.
— Same superlatywy. Skoki Oglądałaś ?
— Tak, trudno są lepsi od naszych. Schlierenzauer, Morgenstern, Ammann, Dobrzy po prostu są.
— To widać, oglądaj siatkę. Teraz Muszę się zająć gośćmi.
— Ok. Całuski.
— I co jak tam mecz ? Oglądasz Kwiatuszku ?
— Oglądam, przegrywają 2:0 i chyba Nie mają żadnych szans, a Ty oglądasz ?
— Leci w telewizji, ale jak dzieci były, To się Nie dało oglądać, zresztą Nie ma Co dostaJa porządne manto.
— Nie da się ukryć i Tego trzeciego też przegrają.
— Jest szansa, aby Justyną Pojutrze jakichś medal zdobyła.
— Na trzydzieści kilometrów techniką dowolną Poleci.
— Myślę ze sobie poradzi, Jednak trudno będzie Miała przy Tych astmatyczkach.
— Hi, hi, hi.
— Jutro idę Na douczanie, więc Nie będę Miał dużo czasu, po obiedzie Muszę jechać na zakupy, a po korepetycjach do domu.
— No To Mój Skarb będzie Zmęczony, ale Na dobranoc może Porozmawiasz przez telefon ?
— Zobaczymy, trudno Coś Teraz Powiedzieć, myślę Jednak że dla Kochanej wszystko można zrobić.
— No właśnie Skarbie. I po meczu przegrały do Żera.
— A szkodą Co mówić. może Mnie coś Miłego napiszesz.
— A Co Być Chciał.
— Wszystko jedno, leżę Sobie, Tak Tylko Pomyślałem żeby było Miło Jakbyś Mnie pokochała Teraz.
— Leżysz na wersalce ? Opisz jak Leżysz i jak Jesteś Ubrany.
— No leżę w salonie na sofie nierozłożonej, mając pod Główką Poduszeczkę jaśka. Ciepło Mam w Pokoju i Jestem Tylko w bokserkach. Laptop Mam na brzuszku i Opiera Mnie się o kolana które Mam zgięte i stopami się zapieram na sofie.
— No Fajnie, To wyobrażamy Sobie że Jesteś Nago, bo przecież Tak po domu chodzimy.
— Jasne, mogę ściągnąć.
— Więc słuchaj, Przychodzę z Łazienki, świeżo co wykąpana, Pachnąca od olejków którymi natarłam Swoje Ciało. Włosy Mam w ręczniku zawinięte bo Jeszcze Mokre, Jestem bardzo Podniecona bo przecież Tyle co Mnie się okres Skończył i Chciałabym się napalić. Już w czasie kąpieli Podniecałam się Masując troszeczkę Malutką, no ale myślę Sobie przecież Mam chłopa, więc mogę się napalić na Kochanym Ogierku, no ewentualnie na Języczku. Ach Jak Mnie się Miękko Zrobiło na serduszku, aż Coś zapikało w Malutkiej kiedy idąc w kierunku Twoim widzę Cię leżącego na sofie z Główką, Tak ułożoną Że byłoby grzech Tego Nie Wykorzystać. Zdaję Sobie sprawę ze Mnie słyszysz jak Dochodzę ku sofie i Odchylasz Główkę do Tyłu, aby Mnie Zobaczyć. Oczywiście od razu mówisz Mnie Miłe słówka które unosZa Mnie nad podłogę. Kiedy Cię Zobaczyłam w ten sposób To Sobie Pomyślałam ze Mogę Swoją Malutką, Tak Ci podać abyś Języczkiem Doprowadził Mnie do Szczytowania. Też Tak robię, stoję przed Twoją Główka, podnosząc rączkę, Paluszkami błądzisz po Mojej CIPECZKI. Mobilizuje Mnie, To, więc prawą stópkę stawiam na sofie przy Twoim Ciałku, rączkę unosisz nad głowę, a stopę Ustawiłam pod Twoja pachą, drugą Nogę Natomiast stawiam na Podłodze, w ten sposób Mam Moja CIPECZKĘ nad Twoją Buzią.
— Patrzę się na ekran Twojego laptopa i wpadł Mnie ciekawy pomysł, aby włączyć kamerkę i To co będzie się działo Nagrać na laptopa. Też Tak robimy, włączasz jeszcze kamerkę i Nagrywanie. Teraz To widzę jak Moją golutka Malutka jest tuż tuż na Twoją Buzią z której już wychodzi Jęzorek i stara się Ją dostać. Zaczynam się droczyć z Tobą i Teraz Przesuwam CIPECZKĘ do przodu dając Tobie na Pocieszenie Dziurkę do Pupci. Mając rączki Swoje Wolne chwytasz Mnie za Pośladki i Zaczynasz Teraz Nimi sterować. Najpierw Rozszerzasz Moje Pośladki i Pupcię kierujesz w kierunku Mojego Języczka, widzę jak Języczek wariuje na Mojej Dziurce, widzę jak Paluszkami bawisz się przy Niej, a następnie Ponownie Języczek Twój Próbuje choćby, Troszkę zanurzyć się w Pupci. Fajnie Mnie Jest i Miło, Piękna sprawa Pieścić Moja Pupcię, ale Chcę Mnie się Coś więcej i Przesuwam Biodra do Tyłu, a Twój Jęzorek Zatrzymuje się Teraz tuż przy Wejściu do Malutkiej. Chociaż Mnie dalej TrzymasZza Pośladki To Jego Steruję Pupcią i podnoszę Pupcię abyś mógł Tylko Mnie Łaskotać Języczkiem. Obserwuję To wszystko na ekranie laptopą Co Powoduje że Podniecenie Moje Sięga zenitu i gdybym się z Tobą Nie droczyła i Nie przeciągała Uciekając Malutką z nad Języczka To bym się już dawno Napaliła. Jednak Teraz To już na serio.
—— Wczuwam się jak Twój Jęzorek przejeżdża tam i Spowrotem Między Wargami Sromowymi, aż na ŁECHTACZKĘ, a poMiędzy, Tymi przejeżdżeniami zanurza się Raz po Raz w przedsionku Malutkiej i właśnie, Teraz już Nie mogę dłużej igrać Sobie z Organizmem i wybucham z Jękiem ROZKOSZY i Radością. Teraz To Trzymasz Mnie Mocno na Języczku i omiatasz Nim Malutką bardzo natarczywie i Szybko, a najwięcej skupiasz się na Łechtaczce i Tym To Powodujesz że na moment, na niedługi okres, Ogarnia Mnie czar Miłości i Mój Organizm szaleje. Ciśnienie krwi barwi Moje Policzki na Różowo, Powoduje Że Wargi Moje są Nabrzmiałe, a Brodawki które, Teraz w zamroczeniu Pieszczę Twarde i podrażnione. Długo Mnie Tak jest Fajnie i otwierając oczy widzę Jeszcze wysysanie Moich Soczków przez Twoje Usta. Ach Jak jest Fajnie. Ach Jaki świat jest Piękny. Myślę Sobie Ciesząc się również z Tego ze Mam Tak Ukochanego Faceta. Ściągam nóżkę z sofy i Chociaż Przyssałeś się do Mojej CIPECZKI Jak pijaweczką do krwi To odrywam Malutka Od Twoich Ust i nachylając się nad Tobą Całuję Twoje Kochane Usteczka z Lekkim ukąszeniem na Podziękowanie.
— I jak, Dobrze Zrobiłam ?
— Z pewnością by Ci było Wspaniale, ale powiedz Mnie Kochaną Co Ci To Nagrywanie dało ?
— Możemy Sobie, To oglądnąć.
— Z pewnością byłoby, To Miłe oglądanie.
— A Tak na Poważnie, To Wyobrażałam Sobie jak To widzę i ekran Mnie w Tym Pomagał.
— No, Nie rozumiem.
— Skarbie, Wyobrażałam Sobie Że Widzę na ekranie laptoPa, Jak Twój Języczek Pieści Moja CIPECZKĘ i się Napaliłam.
— A, no Teraz To rozumiem i jak ? Napaliłaś się ?
— Szybko i Mocno Skarbie.
— Cieszę się, prawidłowo Kochana.
— A Ty ? Jak Odebrałeś Moja Miłość.
— No nic Ją z Twardym Zostałem, hi, hi, hi.
— No To Muszę Ci Dobrze zrobić.
— Nie Chce Mnie się Teraz.
— Ej, Skarbie ! Nie Ustalaliśmy że nie można się wymigiwać od Kochania.
— W Realu będzie inaczej, ale Tak sam Sobie, To wiesz, Nie Chcę Mnie się Teraz.
— Zaraz, zaraz Skarbie. Teraz To Jego Sobie usiądę na Twoim Ogierku i w ciągu paru chwil się napalisz.
— A no chyba że Tak, na To się piszę Moja Najdroższa. Teraz staję przed Twoimi Skarbami, chwytam Ogierka w prawą dłoń i okręcam w lewo, a lewą w prawo. Znęcam się nad Ogierkiem Mocno Go Drażniąc Jednak Nie robię zbyt Dużej krzywdy bo się Uśmiechasz. Jeszcze kilka klepnięć Raz lewą Raz prawą Dłonią i parę ukąszeń w Główkę jak i w niższych partiach Ogierka i Szybko przekładam przez Twoje Ciało lewą nóżkę, a prawą stoję na Podłodze. Obniżam Swoją Pupcię i Szybko beZ Zastanowienia Pochłaniam Twojego Ogierka i Nie czekając na Twoje oprzytomnienie co się dzieje, Zaczynam Szybko pracować Pupcia Podnosić Ją Nad Ogierka i Siadając Szybko Pochłaniając Go Całego. Z pewnością Ciasno Ci Wchodzi bo Zaciskam z całych sił Swoje Mięśnie i widzę ze szpanujesz Swoje Ciało kiedy Wchodzi w Moje Ciało. Trzy razy się Podniosłam i pochłonęłam Ogierka, Powodując u Ciebie że zaczyna Szybko napływać na Twoje Ciało zniewalająca Fala ROZKOSZY.
—— Wstrzymujesz oddech i tracisz kontakt z rzeczywistością. W Tym samym czasie Czuje Jak Obejmuje Moje Ciało Falą Ciepła, Zalewająca Moja Malutką, a Mimo Tego Nie przestaję, a wręcz Jeszcze szybciej Pracuję Moja Malutką, Teraz już Nie podnosząc, a siedząc falują Moje Bioderka na wszystkie strony do końca wykorzystując Ogierka i Szybko nadchodzi Moje Szczytowanie, Nie do wiary, ale Nagle Mnie się Miło robi i Ogarnia Ciepło, nachylam się Troszkę do przodu i moment Eksplozji już następuje. Nie Wiem Jak Wyglądam, ale Mój Organizm szaleje, nic Nie widzę, nic Nie słyszę, ale Czuję Ogromną ulgę i uwolnienie, a następnie Szybkie powracanie do normalności i zaniechanie pracy Biodrami. Otwieram oczy i widzę To co zawsze, radość w oczach Mojego Ukochanego z Miłości do Mnie. Wypuszczam już Całkiem Malutkiego Ogierka nachylam się w kierunku Twoich Ust i Całuję, Przytrzymujesz Je Swoimi dłońmi i z Namiętnością Całujesz najpierw Moje Oczka, Nosek i Wargi pierw Dolna Od kąciką do kącika, a następnie Górną w ten sam sposób i kończąc na Miłym Pocałunku.
— Teraz mogę Być Zadowolona i Cieszę się ze Miłość Została spełniona jak i u Mnie, Tak i u Ciebie.
— No, u Ciebie, To było dwa Razy, więc Nie ma sprawiedliwości.
— Chcesz To wyrównam, zresztą nadrobisz To do dni płodnych, wiesz jak To jest Skarbie.
— No Tak Wiem, w czasie dni płodnych To Ty będziesz Miała przewagę.
— Hmmm, ale Fajnie, Jeszcze nie Kochaliśmy się ani raz, a kłócimy się kto jest pokrzywdzony.
— Nie, Ciekawe, To, Ciekawe.
— Bardzo, Ciekawe czy, Tak będzie w Realu.
— Myślę że nie bo każdy będzie Korzystał z Miłości ile Chcę i kiedy będzie Chciał.
— Właśnie i drugi Nie będzie Mu mógł Przeszkadzać, a będzie Musiał Pomagać w osiągnięciu ORGAZMU.
— Tak, masz rację. Tak będzie Musiało być, wtedy będziemy zawsze Zadowoleni.
— Wiem i inaczej Nie może być.
— Wiem, ale Teraz będziemy musieli pomyśleć o spaniu.
— Też o Tym Pomyślałam, Całuski i dziękuję za Wspaniały wieczór
— Całuski i Dobranoc Moja Miła.
— A jutro przedzwoń, Proszę. Dobranoc.
— Ok. pa.
—— Ja Mój Kwiatuszku. Co porabiasz ?
— Jestem z Mamą na zakupach.
— Ok. pozdrów Mamę Jak wrócisz To daj znać.
— Jasne, ok.
— Jestem Twoja.
— A To już od dawna, Moja Ślicznotko. Wczoraj Mnie brakowało Ciebie.
— No masz rację, ale Nie zawsze bezpośrednio Dla Ciebie. Przecież Rozmawialiśmy, a wczesnej sms-y pisałam.
— Nie, Tłumacz się Kochana, ale Nie spotkaliśmy się Tutaj.
— To prawda, Czegoś wczoraj brakowało. Oglądasz Justynę ?
— Jasne, Tak To Zrobiłam, aby zdążyć na biegi, a Twoje Dziewczynki wczoraj przegrały z Bydgoszczą.
— Ani Mnie Nie mów o Bielszczankach.
— To oglądamy biegi ?
— Ja więcej będę Słuchał bo Mam jeszcze dużo przygotowań.
— O której goście przyjdą ?
— Ok. siedemnastej.
— To masz mało czasu, Nie będę Ci zawracałą głowy i nic Nie mów ino się odezwij jak będziesz Miał spokój.
— Dziękuję za wyrozumiałość.
— No wiesz co, Nie dziękuj. Miłą Popołudnia Ja zrobię dziś faworki.
— Ok. Dziękuję i Całuski. Pa. Z pewnością będą Pyszne.
— Jesteś już sam ?
— Już ? Dopiero.
— I jak ? ImpreZa Ci się Udała ?
— Nikt Nie narzekał.
— Piłeś Coś ?
— Dwą drinki takie słabe.
— Tak pytam, przecież Znam Cię, z Ciekawości pytałam.
— Wiem Kochana, Wiem. Chyba wiosna idzie, Ciepło u Ciebie ?
— A jak To Można Ciepłem nazwać, w dzień było ok. ośmiu stopni.
— No od razu dwadzieścia Nie będzie, a jak faworki.
— Pyszne, Mama Nie może się nadziwić że Ty Coś takiego Potrafisz. W ogóle, To pozdrawia.
— Ok. Dzięki. Cieszę się Że Wam Smakują.
— A powiedz Mnie co Mam zrobić bo Mnie dużo Białek Zostało.
— No To musisz bezę zrobić albo pieguska.
— Hah, Fajnie. Będziesz Musiał Mnie dać przepis, Coś jutro Muszę zrobić z Tymi Białkami.
— Ok. jutro Ci napiszę, beza będzie Najlepsza.
— Jesteś Zmęczony ?
— Nie da się ukryć Kochana.
— Ok. SkarbUś, poczytam Sobie jeszcze książkę, a Ty już Sobie odpoczywaj.
— Aleś Ty Miła. Dziękuję za wyrozumiałość.
— Ostatnio się powtarzasz Skarbie.
— Starość Nie radość jak będziesz Miała Tyle lat co Ja, To ZobaCzysz jak To jest.
— Hihihi.
— Całuski i Dobranoc Moja Miła.
— Pa, Całuski Skarbie, Kolorowych snów.
—— Jak tam Mój Skarbie, wypoczęty Jesteś.
— Jasne, już rosołek kończę gotować i makaronik Mam ugotowany.
— Będziesz Miał gości na obiedzie ?
— Rodzice i Iza z dziećmi.
— Aha, idziesz Teraz do kościółka.
— Jasne, zaraz wychodzę, będę po dziesiątej.
— Dobrze Ja, Też idę. Pa.
— Jesteś Skarbie ?
— Tak Jestem, co powiesz nowego.
— Nic Ciekawego, po prostu myślę o Tobie.
— Tak powinno Być Ja, Też myślę o Tobie. Kochana zrób fotkę faworkom, Chciałbym widzieć jak Wyglądają.
— Czekaj, ale już Mam ich Troszkę.
—— Apetycznie Wyglądają i Mam nadzieję ze smaczne są.
— Tak, bardzo. Powiedz Mnie Skarbie co dziś robisz na obiadek.
— Kochanie Mam wszystko co Być Tylko Sobie zażyczyła.
— Kiedy Robiłeś, przecież dopiero jedenasta.
— Przecież z wczoraj Mnie Zostało, Mam roladki dwa Rodzaje, Mam filet z kurczaka z pieczarkami i schabowe, do wyboru do Koloru. Ziemniaczków też Nie gotuję bo sałatkę jarzynową Zrobiłem też wczoraj.
— A To masz luz, a Ja się martwiłam że będziesz się Męczył
— Widzisz ? Nie Potrzebnie się martwiłaś.
— Tyś To jest sprytny. To mało w sobotę zjedli ?
— Kochana Miałem jeszcze gulasz wieprzowo - wołowy z pieczarkami i Tym Sobie najwięcej pojedli, a Tak jak Miał ktoś Ochotę To mógł się częstować czym Chciał, Miałem trzy rodzaje rolad po osiem sztuk, nóżki kurczaka z rożna, osiem filetów z kurczaka z grzybami no i dziesięć schabowych.
— No To Ładnie, Tego Narobiłeś, z Tego wszystkiego widzę że Jesteś bardzo sprytnym i zaradnym Facetem.
— Szkodą Cię bardzo że dopiero Teraz o Tym wiesz, hi hi hi.
— Wiedziałam Wcześniej, ale Nie Chciałam abyś się Tym pysznił i dlatego Nie Mówiłam hihihi.
— Madrą Dziewczyna, Jesteś przekochana.
— Wiem o Tym Skarbie, Ty również Jesteś przekochany.
— To dzięki Tobie Kochana. Chodzi za Mną Pizza, dawno Nie Robiłem.
— Jak zrobisz To przyjadę.
— Jasne, często jesz pizzę.
— A no Jak Jestem u Mamy, To często.
— Dlaczego Sobie Sama Mnie robisz, przecież To proste i Jaką Ci się zamarzy, To możesz Sobie, Taką zrobić.
— Próbowaliśmy z Mamą, ale ciasto Nie, Takie jak powinno być.
— Ją Ci dałem kiedyś przepis na Pizzę.
— Tak, gdzieś Go Mam i parę razy Robiłam.
— To dlaczego Nie robisz Tylko jesz co Ci dadZa i musisz słono płacić ?
— Czasu Potrzeba, ale Teraz To chyba będę Robić.
— Na Jakie ciasto dałem Ci przepis ?
— Normalne, drożdżowe.
— Ja, Teraz robię ciasto bez drożdży i Nie dość ze szybko Go się robi To Jeszcze Jest o Niebo lepsze.
— No To musisz Mnie Go dać i napisać jak się Go robi i co dajesz na Górę pizzy.
— Ok. możemy w przyszłą sobotę Sobie zrobić takie same.
— Ale w piątek będę Musiała wiedzieć co kupić na ta Pizzę.
— Nie ma sprawy, przypomnij Mnie w czwartek abym Ci Podał Jakie produkty musisz kupić.
— Jak Nie zapomnę Skarbie.
— Ok. Jego będę pamiętał bo już się Nie mogę Doczekać.
— A Nie Chcesz wiedzieć co dziś będę Miała na obiadek ?
— Jasne że Chcę, Miałem Ci się o To zapytać, ale Nie Miałem kiedy.
— Też Coś z Twoja Przepisu.
— Co takiego ?
— Schabowy w Cieście ziemniaczanym.
— Chach, a To Ciekawe że Ci na To Przyszedł Smak, skąd na To Wpadłaś.
— Powiem Ci ze Muszę Go zrobić i jak Mnie się Uda To w któryś dzień zrobię tatowi, Chciałabym Pokazać że umiem Coś Dobrego ugotować.
— Ale skąd Wpadłaś na ten przepis ?
— Szukałam na Pizzę przepis i Wpadłam na te schabowe.
— Łatwe, To jest, więc z pewnością dasz radę, a schabowe już upiekłaś ?
— Tak Mam dwa, ale Jeszcze są Gorące, będę Musiała Cię zostawić Na Chwil parę bo Muszę ziemniaczki obrać itd.
— Rozumiem Ja, Też Muszę stół przygotować na Gości. To pa i Całuski.
— Do potem Skarbie, Całuski.
— I jak ? Udał się schabowy ?
— Jasne, Nałożyłam na talerze i zaraz będziemy jeść.
— Ja, Też już kończę z Przygotowaniem, Iza z dziećmi już jest.
— W takim razie Smacznego Skarbie.
— Dziękujemy i Smacznego dla Was stokrotko.
— Też dziękujemy. Całuski.
— Jesteś Kochana ?
— Jestem, goście już Poszli ?
— No nie, Iza Jeszcze Jest.
— No To zajmij się dziecinami wujku, Jego Się odezwę jak wrócę do domu.
— MNiej więcej o której ?
— Myślę że Ok. osiemnastej będę.
— Zastanawiam się z IZą co kupimy Mamie na imieniny.
— Macie już Coś do wyboru.
— Jeszcze nie, ok. To spotkamy się Później.
— Jestem w domu Jak będziesz Miał czas To możemy się spotkać.
— Czekam i czekam. Ile się można spóźnić.
— Nie żartuj Skarbie...