cz. XII - czy to normalne

Hej Kwiatuszku.
— Cześć Mój Skarbie.
— To dziecko w Tym roku będzie Miało osiemnaście latek.
— Co Mam Powiedzieć ? Dopiero siedemnaście.
— Zaraz, zaraz. Coś jest Nie, Tak.
— Nie gniewaj się na Mnie.
— Ale dlaczego Mi kłamałaś ? Jego Sobie na Różny sposób TłumaCzyłem ten Twój wiek. Dlaczego Mi okłamywałaś ?
— Nie gniewaj się Kochany, ale Nie Chciałam abyś Mi Zostawił Tak od razu bez Przekonania się że Jestem Madrą Dziewczyną. Od Początku Wyczułam że Jesteś Kochanym człowiekiem, a Ja smarkula, więc Mogłeś Mi olać. Powiedz Żebyś Mi Nie Zostawił ?
— Nie Wiem, ale chyba bym Nie pisał z Tobą, bałbym się.
— A widzisz, Wiedziałam ze Mogło by Tak Byś skarbie.
— Nie mógłbym pisać w ten sposób, ani marzeń, ani spraw związanych z Miłością.
— Nie przesadzaj Jednak Miałam Ogromne obawy żebyś Mi Zostawił. Jednak przecież nic Nie Robiłeś Czego bym Nie Chciała. Miałam już szesnaście lat, więc pisać można było o wszystkim.
— Jasne. Przecież Taka Młoda Jesteś, a takie masz Uczucia i Pragnienia Miłosne. Jak To możliwe ?
— Praktycznie, Ty Mnie wszystkiego Uczyłeś, co prawda To prawda że Oglądałam Jakieś Pornosy w internecie jeszcze przed Tobą i dużo się NaCzytałam, ale najważniejsze dla Mojego serduszka i Mojej Główki było co Ty pisałeś i piszesz nadal. Proszę Cię Nie bądź na Mi zły, To wszystko Dla dobra naszego, Dla dobra Mojej nauki i obiecuję Ci że nie będziesz Mi się wstydził. Średnią Ocen Mam Jedną z najwyższych w szkole 5, 4 i To dzięki Tobie, bo Dla Ciebie się uczę.
— Nie Panikuj najdroższa. Uczysz się dla Siebie przede wszystkim, a Nie dla Mnie czy rodziców.
— Nie gniewasz się ?
— Nie, ale powiedz Mnie czy masz Jeszcze jakichś grzeszek kłamstwa na Swoim serduchu.
— Nie Mam, To jedno Mi martwiło, ale czym dłużej To trwało To Byłam Przekonana Że będziesz Mój i Teraz Byłam pewna ze Mogę Ci To spokojnie wyjawić.
— Jak zwykle Mądra Moja Dziewczyna i wiedz o Tym że Jakbyś Powiedziała wtedy ze Masz piętnaście lat To bym z Tobą Nie pisał.
— To Mi Bozia podpowiedziała, aby skłamać w Dobrej wierze. Miałam już prawie szesnaście.
— Jak To w Dobrej wierze ? Bozia ? Bluźnisz.
— Żebyśmy byli zawsze razem, przecież Jesteśmy dla Siebie stworzeni.
— Myślę ze Masz rację i Wypadało by Mnie ci Podziękować, ale Mi martwi Ania.
—, więc podziękuj, a o Anię Nie możesz Być Zazdrosny.
— Dziękuję że Jesteś ze Mną, ale Nie przestaję się dziwić żeś dorównała Swoją Wyobraźnią w ROZKOSZACH Miłosnych. Jesteś Madrą Dziewczyna i w nauce, To widać.
— Cieszę się ze Masz takie Dobre zdanie o Mi i ze Mi Kochasz.
— Już Nie może Być inaczej Kochana,Ja też Cię Kocham.
— A wiesz ile już się Znamy ?
— Wiem, To już piętnaście Miesięcy, czyli Jakby Nie patrzeć To Za dwa lata będziemy razem.
— Mi To Szybciej Przeleci bo Mam Tylko jeszcze rok studiów, zresztą, Tobie, Też bo nauki będziesz Miała więcej, A do Tego w przyszłym roku jeszcze prawko musisz zrobić.
— Przeleci, a w dodatku jak będą same, Takie Wspaniale dni Przeżyte z Tobą, To ani się Nie oglądniemy kiedy będę Miała osiemnastkę, prawko, studniówkę, a w maju 2013 roku zdaną maturę.
— Wracamy do dnia dzisiejszego ?
— Jasne.
— Co Być Chciała na urodziny ? Śmiało, masz Jakieś Marzenia ?
— Całuska od Ciebie.
— A Coś bardziej Realnego.
— Kochany wystarCZa Miłe życzenia, przecież prezenty Mam cały czas od Ciebie.
— Nie pamiętam o jakich prezentach mówisz. Kwiaty ?
— A wczasy, To Nie prezent, A Ciuchy, a wycieczka.
— Wszystko bym Ci dał Tylko bądź ze Mną, wczasy, To Nie wydatek.
— Nie opowiadaj, bo przecież Mogłaby, To firma komuś innemu wynająć i Mieć z Tego zysk.
— Przecież To grosze Kochana.
— Dla Mi i rodziców To Duże pieniążki, patrz na To w ten właśnie sposób.
— Przyznaję że Cię rozumiem. Z kim Pierwsze będziesz ?
— Z Tatą.
— Ok. Teraz Muszę iść, spotkamy się Później.
— Dlaczego Uciekasz Mój Skarbie.
— Nie Uciekam, idę do Małolaty.
— Korepetycje ? Rozumiem. Ok. czekam i daj znać jak wrócisz z Randki. Hi, hi, hi.
— Dam Strzałkę, na Razie pa i Całuski.
— Całuski.
— Jestem.
— Nie jest To Za dużym Ciężarem Dla Ciebie.
— Co Mianowicie.
— Uczelnia, praca, korepetycje, a w dodatku, Jego i wszystko z Tym związane.
— Co związane ?
— No czas poświęcony dla Mnie, pisanie, rysowanie, rozmowy.
— Przecież ten czas Nie poświęcam Tylko Dla Ciebie.
— Nie rozumiem.
— Właśnie, czas spędzony z Tobą, To Piękna Przyjemność również dla Mnie.
— To Tak jak dla Mnie, Jednak więcej i bardziej Odpowiedziałności masz w Swoim życiu codziennym.
— Wszystko jest ok. Cieszę się ze Mam Tak Kochaną Dziewczynę, Jednak się bardzo boję Czy To Nie Skończy się Tragedią dla Mnie.
— Dlaczego ? Myślisz o Ani ?
— Tak.
— Skarbie Kochany, Kocham Cię i będę Tylko z Tobą na zawsze.
— Nie widzę na naszej wspólnej drodze przez te prawie dwa lata, martwić się i przyglądać jak Pieścisz się z Anią.
— Rozumiem ze Mam Nie dopuszczać Ani do Siebie.
— A Czy Ciebie do Niej Nie ciągnie.
— Może brak Ciepła Twojego Ciała, Troszkę Mogła by zastąpić, poza Tym Byłabym spokojna o Nią.
— Kochana Moja Perełko, Nie byłoby Problemu gdybym był pewny że To Tylko zabawa.
— Bo To Tylko zabawa, Nie licząc że ćwiczę Swoje Ciało.
— Wiesz że nie możesz Sobie Pozwolić włożyć cokolwiek do Swojej CIPECZKI.
— Wiem.
— Umówmy się Kochana że na koniec roku zrobisz Sobie badanie u ginekologa.
— Ha, Nie wierzysz Mi ?
— Będę wierzył jak Zobaczę zaświadczenie, różnie, To bywa przy Takich Pieszczotach.
— Zgadzam się, Powinnam Robić badaniA Raz do roku, więc Mi zmobilizowałeś.
— Nie zgadzam się, ale Także Nie zabraniam zbliżania się do Ani Jednak Mam Jeszcze Jeden warunek.
— Chyba się Domyślam.
— Nie Trudno.
— Będę Ci opisywać każde nasze Pieszczoty.
— Nie, Tylko.
— A Co jeszcze ?
— Fotki z Pieszczot.
— No Nie Wiem czy Ania się zgodzi.
— To już JeJ sprawa, a Raz na jakichś czas Byś Mogła Coś Nagrać.
— Nic Nie mogę obiecać. Przydała by Mi się Jakaś sprytna kamerka do Nagrywania Pieszczot ?
— Coś Ty ? Myślałam o wczasach, bo nawet Nie Mam aparatu jak się należy.
— Będziemy musieli kończyć Kochana bo już prawie dwudziesta druga.
— No Wiem, no cóż, Zyczę Kolorowych snów.
— Ja, Tobie, Też. Całuski i Dobranoc.
— Pa.
——— Mocno Cię Całuję Mój Skarbie.
— Ja Ciebie, Też Moja Najdroższa, co Ciekawego Mnie powiesz.
— Wiesz Dokładnie co bym Mogła Powiedzieć.
— To dlaczego Nie mówisz.
— Kocham Cię całym serduszkiem.
— Dziękuję, Cieszę się.
— A Ty Mi Kochasz ?
— Jak zawsze Mój Kwiatuszku, Kocham i szaleję za Tobą.
— Nie przesadzaj, jakby Tak było, To Byś u Mi był w najbliżsZa sobotę.
— Wszystko dalej by Nie było Tak jak trzeba.
— Może Ma Być inaczej.
— Jasne, zaniedbanie szkoły, wykładów, spotykanie się najpierw w weekendy, a Później przez Tygodnie lub rezygnacja z Czegoś co jest ważne w życiu.
— Czarno To widzisz.
— Znam życie, Nie mów Mi o Madrości i rozważnym postępowaniu, bo wtedy powstają właśnie Największe błędy życiowe.
— Tak Sobie myślę Skarbie, czy, aby Nie masz Mi na Myśli żebym Chciała wszystko rzucić i Wyjechać do Ciebie ?
— Mówiłem że różne błędy się popełnia, może w końcu po paru takich spotkaniach w Realu bym zażyczył Sobie, aby razem zamieszkać.
— Przecież Tak Nie musi być.
— Lepiej Nie kusić diabła, prowadzimy, Takie życie jak do tej pory, zdasz maturę będziemy Układać Sobie życie.
— Nie boisz się że Jak Mam Teraz Twoje dane, że Mogę przyjechać w każdej chwili ?
— Nie boję się, bo by To był koniec naszego związku.
— No i Dobrze Mój Skarbie. Nie będę Robiła nic co by Mogło Przeszkodzić naszemu związkowi.
— Wierzę.
— Mam fotki Dla Ciebie i Chociaż Ania się zgadza, To Ja Mam obawy czy Je Tobie wysłać.
— Niby dlaczego ?
— Nie Chciałabym żebyś Podziwiał Ciało innej Dziewczyny.
— Zazdrosna ? A Ja Co Mam Powiedzieć ? Ktoś inny Pieści Twoje Ciało. Też Jestem Zazdrosny, ale biorąc pod uwagę że To Twoja Przyjaciółka, więc Mniej Boli.
— Boli ?
— W przenośni, może słowo niepokoi, byłoby prawidłowe. Bez Problemu Ania się Zgodziła abym Ją Oglądał ?
— Ha, Powiedziała że Jak Ty nas Podniecasz, To My Też będziemy Podniecać Ciebie.
— Serduszko, a powiedz Mnie czy Pokazywałaś JeJ fotki Mojego Ogierka.
— Skasowałam Je żeby Nie Zobaczyła, Nie Chcę, aby Go Podziwiała.
— A może się boisz żeby Powiedziała że Mam Małego.
— Głupoty mówisz, Jak Chcesz To możesz Jakieś zrobić dla nas.
— W tej chwili nie. To Jakie masz dla Mi fotki ?
— Ania w Pozycji na Pieska z Wypiętą Pupcią.
— Dokładnie Pokazała Ci CIPECZKĘ.
— Cycusie podobne do Twoich.
— Wystarczy Na dziś.
— Kupię Ci kamerkę i aparat, będziesz Robiła Mi fotki.
— Fajnie by było, abym Miała statyw do Tego.
— To Nie Problem.
— No Nie Wiem Skarbie, Znowu łożysz na Mnie, hi, hi, hi.
— Ale będę mógł dużo Podziwiać.
— Zrób jak uważasz, Jednak najważniejsze by były Jakieś rekwizyty, Takie Prawdziwe, a Nie ogórek czy marchewka.
— Hi, hi, hi. Spełnię Tą Twoją prośbę Kochana, jutro zamówię i kurierem Ci poślę.
— Ale gdzie ? Tak żeby nikt się Nie kapnął.
— Jak Ci wyślę, To kurier zadzwoni i się z Tobą umówi gdzie Ci przekazać przesyłkę. Będzie wszystko opłacone, więc powiesz Tylko dziękuję. Jednak To Troszkę potrwa.
— To się rozumie.
— Najpierw będziesz Miała inną Przesyłkę, ale Ona Przyjdzie już w przyszłym Tygodniu.
— Chyba Wiem co.
— Co ?
— Kamera.
— I aparat fotograficzny oraz dwa statywy.
— Jesteś dosłownie wariatem, przecież masę pieniędzy wydasz.
— Dla Mojej Potrzeby.
— Jak To Twojej, aha Chodzi Ci o fotki i filmiki nasze.
— A Później nasze.
— Będziemy Filmować nasze Kochanie się.
— Nie Wiem, może. Kochana, Muszę jeszcze przygotować się na jutro, więc będziemy musieli kończyć.
— No rozumiem Skarbie, Jednak Ty na Mnie chyba się gniewasz.
— Nie, wszystko jest ok. wątpię. Pamiętasz Że W sobotę idę do Ani.
— Pamiętam.
— Powiedz Skarbie co się dzieje.
— Nic, wszystko jest ok.
— Wątpię w To, Jednak jak Nie Chcesz Być dłużej ze Mną, To trudno.
— Chcę, ale Mnie Jeszcze Przygotowanie na jutrzejsZa korepetycję zajmie Trochę czasu.
— Ok. Dobranoc i Całuski.
— Całuski i Miłych snów.
—— Dziękuję za pozdrowienia smsem, Jednak martwię się że się na Mi gniewasz.
— Dlaczego Tak Myślisz Moja Perełko ?
— Znam Cię Troszkę już i Wiem że Cię Coś gryzie.
— Ok. powiem Ci martwię się o Ciebie.
— Że co ?
— Że polubisz Miłość lesbijską.
— Już Ci TłumaCzyłam.
— Że co ? Że zastąpi Mnie, czyli Przytulanie się, Całowanie, Pieszczoty.
— Właśnie Jak Całuje Mnie, To Sobie wyobrażam że To Ty.
— To jest fałsz Moja kochana, Tak się Nie da. Wiem że istnieje Coś takiego Że Kobieta może jednocześnie Kochać się w Facecie jak i w kobiecie.
— Odwrotnie, Też może być.
— Tak może być, ale Nie widzę z takich związków Szczęśliwej rodziny.
— Nie Znam, ale Nie widzę jakichś sprzeczności.
— Jestem Kochana Przeciwny, Takiemu związkowi.
— To co Mam zrobić ?
— Zerwać z Anią.
— Nie boisz się o Nią ? Tak Blisko dopuściliśmy Ją do Siebie.
— Właśnie, myślę że za Blisko.
— Załamie się, a koniec roku szkolnego tuż tuż, Moja Nauka pójdzie Na darmo.
— Nie rozumiem.
— Skarbie Jak się załamie, To wszystko oleje i To z nauką włącznie. Przecież My nic takiego Nie robimy.
— Ok. chyba masz rację, Nie Chciałbym, aby z powodu nas Coś się JeJ Stało.
— Będę Trzymała Ją Na odległość, a na wczasach postanowimy co będzie dalej Między nami.
— Teraz Wraca Radość do Mojego serduszka.
— To Fajnie, Nie zamawiaj w takim razie żadnych gadżetów.
— To się rozumie, ale aparat Ci kupię, będziesz Robiła Sobie fotki.
— Na wczasach.
— Między innymi, a może, Też dla Mnie, no wiesz takie w różnych Pozycjach i w różnej Sytuacji.
— Zobaczymy. Powiedz Mi Skarbie jak tam sprawuje się Twoja Uczennica.
— Nic nowego i powiedz Mnie czy, aby Nie Za Często się o Nią dopytujesz.
— No JeJku, Przepraszam. Już kończę, zrobię Ci jeszcze opis do Twoich szkiców.
— I Tym Mi ucieszyłaś Mój Kwiatuszku. Jeszcze Jedno, Jesteśmy umówieni co do Tego Że żadnych Pieszczot z Anią.
— Rozumiem Skarbie.
— Dobranoc, wyśpij się Kochana, Całuski.
—— Hej Kochana.
— No cześć Skarbie.
— Miałaś Mi opisy przysłać.
— Teraz Ci wyślę Skarbie, wybacz, ale wczoraj przy opisywaniu Tych szkiców Zasnęłam.
— Nie przejmuj się Jak masz To Mnie Je wyślij.
— Wyślę, ale Proszę abyś Ty Swoje odczucia Napisał do Tych szkiców.
— Ok. jak Cię Nie będzie, To opiszę.
— A nasZa wycieczkę po Twoim Mieście kiedy dokończysz.
— Kochana Nie wszystko na Raz, zabiorę Cię Na DalsZa Część wycieczki, ale jak będziesz Miała więcej czasu. Hi, hi, hi.
— Że wszystkim nadążam.
— Wybacz najdroższa, ale Teraz będę jechał do sklepu.
— Rozumiem, To na Razie. Odezwij się jak wrócisz.
— Ok. pa.
— Jestem już Moje słoneczko.
— Miło jak Tak do Mi Skarbie Pięknie mówisz.
— No, no, Pięknie Wyglądasz. Zazdrosny Jestem że nie mogę Cię Mieć przy Swoim ramieniu.
— Żałuj, Ja Też bym Chciała abyś ze Mną Szedł.
— A Co by Powiedziała Ania ?
— Co by Miała Powiedzieć ? Mi się zdaje żeby Była Zadowolona.
— Nie Byłaby Zazdrosna o Ciebie.
— Przestań, Proszę.
— Myślałaś nad Tym co wczoraj pisaliśmy.
— Skarbie, przecież sprawa jest rozwiązana. Jestem z Tobą i nic Nie będę Robiła Co Ci się Nie podoba.
— Jesteś Kochana.
— Wychodzę do Ani i zostanę na noc u Niej.
— Przecież masz Blisko, To dlaczego Nie wrócisz do Mamy.
— Nie Chcę Być ograniczona Czasowo, Ani rodziców Nie będzie, To chata Wolnego. Poplotkujemy, Troszkę i z pewnością będzie już nad ranem kiedy zaśniemy.
— Z pewnością będziecie, Nie Tylko plotkować.
— Na Twój Skarbie Temat Nie plotkujemy, Tylko Całą Prawdę mówimy.
— Mam nadzieję że nie dajesz Ani czytać wszystko co piszę.
— Daję, przecież Pozwoliłeś, a Przynajmniej Nie zabraniałeś.
— Chyba inaczej było, zresztą Mi To wszystko jedno, a Mojego Ogierka już Pokazywałaś ?
— Już Ci pisałam ze skasowałam takie fotki, Pokazywałam takie normalne zdjęcie, Jednak w przyszłości bym Chciała żeby o wszystkim Wiedziała i wszystko Widziała.
— Sama podejmiesz decyzję, daję Ci Wolną Rękę. Może Masz w Tym rację że nic Nie powinno nas dzielić.
— Dziękuję, przecież Ty Też wszystko o Niej wiesz i o nas.
— Daj znać jak się wyśpisz jutro.
— Myślę Że rano pójdę do kościółka, a potem jeszcze do Łóżeczka. Po południu się odezwę.
— Ok. To Miłego spędzenia Czasu.
— Całuski.
— Mój opis.
— Leżę Sobie na Pleckach. Podniecenie Moje Sięga prawie że zenitu ROZKOSZY, kiedy To Usiadłaś Pomiędzy Moimi nóżkami i zabierasz się do Pieszczot Mojego Malutkiego, który jak paw stoi dumny że zaraz Go weźmie w objęcia Swoich rączek Ukochana Moja Dziewczyna. Najpierw Delikatne smarowanie olejkiem Jego Główki, chyba Za Delikatne, bo aż unoszę Lekko w Górę Swoje Pośladki, aby Coś Mocniej odczuwać. TeraZ Zaczyna się coraz Większa Przyjemność. Zaczyna Moja Ukochana od Uchwytu Ogierka w dwóch Swoich Dłoniach i przejeżdżanie w Dół i w Górę. Skórka na Nim Raz jest ściągnięta do oporu, aż Napletek Ściąga w Dół Jego Główkę, a Raz Główka jest schowana w Dłoni Ukochanej. Oj, Taka Pieszczota i To przy Mocnym Zaciskaniu jeszcze chwila, moment, a Musiałbym zapomnieć o innych Przyjemnościach dzisiejszego Późnego wieczoru. Lewą dłoń Mocno Zaciśniętą Pozostawiasz na Moim Ogierku, a lewą Zaczynasz Pieścić Moje Jajuszka. Druga faza Przyjemności ZaCzyna Przechodzić Mój Organizm i To Jeszcze Większa Od Poprzedniej. Paluszki Ukochanej wpierw Delikatnie wymacują Moje Jąderka i Je Dociskają, a następnie Ściągają Je w Dół Woreczka. PTASZEK wskazujący, oraz kciuk robią na Tym Woreczku PIERŚCIEŃ, Mocno Ściskając Go przy samych Jąderkach. Rączka Ukochanej kręci Woreczkiem W wszystkie kierunki Mile pociągając do Siebie. Lewą dłoń która Przytrzymuje Gorącego i Twardego Ogierka Zaczyna Go Masować, a prawą Ciągnie za Woreczek. Taka Pieszczota To Szybka ROZKOSZ, która Zaczyna nadchodzić.
—— Moja Piękność klęka prawym kolankiem obok Mojego Prawego Uda, A drugą nóżkę przekłada przez Moje Ciało i stawia na stopie obok lewego Mojego Uda. Wszystko wskazuje że będzie Jeździć na Moim Ogierku w odwrotnej strony, czyli pleckami do Mnie. Jednak Nie Tak Szybko, Moja Ukochana zawsze Coś Miłego wymyśla, zawsze zrobi Coś, o czym Nie Mam Zielonego Pojęcia. Tym razem też Tak jest, więc wsparłaś lewą nóżkę obok Mojego Uda i w tej Pozycji obrócona w połowie przekładając Swoją Prawą Rączkę pod nóżką, chwytasz Mój Woreczek z Jajuszkami w Ciasny PIERŚCIEŃ Swoich Paluszków. Pociągasz i Cieszysz się patrząc na Mnie, dla Jeszcze Większych bodźców Paluszkami lewej ręki pstrykasz po Ściśniętych Jajuszkach. Szkoda że To Tak krótko wszystko trwa, ale zdaję Sobie sprawę że Twój Organizm też śpieszy się do Szybkiego Zaspokojenia Swoich Potrzeb i Przytrzymując Teraz Tylko Mojego Ogierka nastawiasz Jego Główkę po wlotem do Twojej Ukochanej CIPECZKi.
——— Nie Wiem Jak Teraz będzie, nic Nie omawialiśmy. Stoisz przed biurkiem, a Ja Przed Tobą ze stojącym Ogierkiem. Jak zwykle Uśmiechasz się Podniecająco i unosząc Swoją Prawą nóżkę kierujesz JeJ stópkę w kierunku Mojego Ogierka. Zagryzłem Wargę z wrażenia kiedy To odczułem Dotyk Twoich Paluszków które wsparłaś na Moim Woreczku naciskając Go w Dół. Chwyciłem w lewą dłoń Swoją Malutką Podciągnąłem w Górę abyś Mogła Wygodnie manewrować Swoimi Paluszkami po Woreczku. Pazurki zachaczasz o skórę Woreczka i pociągasz w Dół, To Znowu badając gdzie jest Moje Jajuszko Dociskasz Go do Mojego Krocza.
—— Moja Ukochana ZaCzyna Pieszczoty Mojego Malutkiego. Oczywiście Nie musi się gimnastykować, aby On Stał i był Twardy, bo na samą myśl o Kochaniu się z Tobą staje na Baczność. Całując Moje Ciało od czoła poprzez Usta i Mój tors, Dochodzisz do Pozycji kiedy To kucasz bokiem do Mojego Ogierka. Moje Dłonie błądZa Po Twoim Ciałku ostatecznie Zatrzymując się w Twoich Włoskach. Spoglądasz w Górę na Mi i Ukazujesz Swoje Białe ząbki oznajmującą, Tym że za Chwilkę ugryziesz Mojego Ogierka. Też To wnet Poczułem Miły Dotyk, najpierw Twoich Usteczek które Zaczęły składać na Moim Ogierku Całuski, następnie odczułem na Główce Ogierka najpiękniejszy moment, Mianowicie Ciepło Twoich Ust i Twój Języczek Mocno Dociskany i Ocierający Główkę Malutkiego. Rozgrzany Przyjemnością, Szybko Ukochana zmieniła Swoje Pieszczoty i Poczułem Mocne ugryzienie wzdłuż Ogierka, po czym Ponownie ukojenie Mojego Malutkiego w Buzi najukochańszej.
——— Długo Spałaś.
— Przyszłyśmy z kościółka.
— A To Pięknie, u Mnie piękna Pogoda, a Jaka u Ciebie Mój Kwiatuszku ?
— Troszkę chmurek jest, ale Gorąco.
— U Mi błękitne Niebo, będziesz w domu czy się wybierasz gdzieś ?
— Umówiłam się z Anią nad Jeziorko, ale możemy pisać.
— Nie ma sensu Kochana, Mam Troszkę pracy papierowej, więc Nie będę się nudził.
— Ale Wieczorem popiszemy Jeszcze sobie.
— Myślę że Tak, Niepokoi Mi To, że nic Nie piszesz na temat imprezy.
— Nie było nic Ciekawego. Było Fajnie, Jakie masz pytania, To odpowiem z chęcią.
— Ok, ale To Wieczorem Moja Perełko.
— Rozumiem.
— Całuski.
— Całuski i pa.
—— Ułożyłam się Wygodnie na Białej, Pachnącej świeżym praniem pościeli. Leżę na brzuszku, wspierając się na Łokciach, Mam Możliwość obserwowania Ciebie. Jest Wspaniale, muzyczka płynie z głośników, promyki zachodzącego słoneczka wdzierają się przez okno do naszej sypialni. Nad Moje Ciało wspierając się na Rękach, znajduje się Mój Ukochany, Jego Namiętne i Podniecone Usta PieszcZa Moją szyję, a następnie Ramiona i plecki. Atmosferę Podniecenia zwiększa Ukochany Ogierek, który Drażni Mnie, To po Dziurce do Pupci, To znajduje się Między Moimi Wargami Sromowymi, a kiedy Całuski Czuję na Szyji To nawet na Pleckach Czuję Gorąc z Nią Płynącą.
— Ułożyłeś Mi na naszym Łóżku, leżę Wygodnie na Pleckach Podniecając się Nie, Tylko widokiem Mojego Skarba, ale również Jego Nacieraniem olejku w rejonie Mojej Dziurki do Pupci. Jestem pewna że To Mi Nie będzie Bolało, a Mojemu Ukochanemu dostarczy dużo Mocnych Przeżyć. Przyglądam się na ucieszoną, Twarz Mojego Ukochanego i Mile Uśmiechając się, zapraszam do Wejścia Ogierkiem w Moje Ciało. Teraz To Szybko następują Ruchy Mojego Ukochanego. Podnosi Moje nóżki w Górę i zginając Je w kolankach Rozkłada po bokach Mojego Ciała. Jednego Jestem pewna że Mało która Kobieta Potrafi się znaleźć w tej Pozycji, więc dumna Czekam kiedy Poczuję Główkę Ogierka w Swojej Pupci. Wsparł się Mój Skarb na Moich nóżkach pod kolanami i pod kątem Jego Ogierek bez Problemu odnalazł Moją Dziurkę do Pupci. W Pierwszej chwili Zagryzłam z wrażenia Swoje Wargi, kiedy Główką Gorącego i Grubego Ogierka Zaczęła Rozciągać Moją Dziurkę do Pupci, Jednak To Szybko Minęło i Szybko cały Ogierek Schował się w Mojej Pupci.
—— Hej Mój Skarbie, chyba się Nie gniewasz na Mnie.
— A Czy Miałbym Za Co ?
— Raczej nie, szkoda że nie, Porozmawialiśmy wczoraj Wieczorem, ale, Ten czas Tak Szybko Przeleciał, a jak Napisałeś sms że Jedziesz do Krakowa, To Nie Robiłam Sobie już nadziei.
— Nic się Nie Stało dziś Porozmawiamy, ale koło dwudziestej.
— Ok. Będę Czekała. Masz dziś korepetycje ?
— Tak się Stało że poproszono Mi Abym Teraz na zakończenie roku więcej JeJ pomógł.
— A To Nie za Późno na naukę, przecież Chyba do piątku można zdawać.
— Nie Wiem Jak jest u nich, Jednak każda Chwila jest drogocenna i Zawsze Jest szansą Coś Poprawić.
— Jasne.
— Nie będę pytał co u Ciebie w szkole bo z pewnością już Ciebie Nie pytają.
— Ha, ha, ha. Dziękuję, rzeczywiście że nie mają czasu Mnie przepytywać, bo trzy czwarte klasy ma oceny do Poprawienia.
— Jesteś Wspaniała, Ja zawracam Ci w głowie, a Ty Mimo Tego uczysz się bardzo Dobrze.
— To Dla Ciebie.
— A Co Jego będę z Tego Miał ?
— Madrą żonę.
— Hi, hi, hi. Myślę że To dla Siebie się uczysz i Trzymaj Tak dalej. Nawet gdybyś Musiała Mi Nieraz napisać ze Musisz się uczyć i Nie masz czasu na Rozmowę.
— Nie Będzie Takiej Sytuacji, bo rozmowa z Tobą To relaks dla Mojego ORGAZMU.
— Bardzo Mi Miło. Co jeszcze powiesz ?
— Gorąco i duszno, dziś z pewnością będzie burza. Jak jest u Ciebie ?
— Czy będzie burza To Mi trudno Powiedzieć, bo Nie daleko Góry, To różnie bywa. Pięknie jest i Nagle mogą nadejść czarne chmury dosłownie w ciągu kilkunastu Minut. To do dwudziestej Moja Najdroższa.
— Całuski, czekam.
— Minęła dwudziesta i Jestem.
— Dwudziesta dwadzieścia Skarbie.
— Wiem, To Nie Traćmy czasu. Napisz jak było u tej Ani.
— Fajnie, posiedzieliśmy, pośmialiśmy się Troszkę poskakali.
— Alkohol był ?
— Wiadomo, wypiłam Tylko lampkę szampana i lampkę wina.
— A piw ile ?
— Żadnego.
— No To się Cieszę, a jak tam nocka Minęła.
— Fajnie, Spałam z Anią, Grzecznie Spałam.
— Czy, aby na Pewno.
— W naszym Pokoju Jeszcze spała Siostra Ani, więc Nie było można nawet pogadać.
— Rozumiem, kiedy z Anią Porozmawiasz.
— Wczoraj Porozmawiałam, spędziliśmy cały dzień.
— I Jakie Efekty ? Dlaczego Nie piszesz od razu, Tylko Muszę wszystko Wyciągać od Ciebie.
— Przykro JeJ i Chciałaby z Tobą Porozmawiać.
— O czym ?
— Między innymi o Tym, że To Nie jest Niebezpieczne.
— Co ?
— Takie Mizanie się i zabawa Swoimi Ciałami.
— To daj JeJ numer, niech zadzwoni, zreszTą chyba ma. Powiem Ci że dużo nad Tym wszystkim Myślałem.
— I co Wymyśliłeś ?
— Nic.
— Skarbie możesz Być pewny że nic Nie zrobię Czego Nie zaakceptujesz.
— Wiem.
— Nie myśl więcej o Tym, wszystko jest ok. Między Mną, a Anią, To będą, Tylko Buziaczki na spotkanie się albo na Rozstanie, nic poza Tym.
— A Tak serio Ukochana, powiedz Mnie czy Ci Nie jest przykro, że nie Wyrażam zgody na takie zabawy.
— Żal Mi Ani, a Nie Ukrywam że To wielka Przyjemność kiedy Ania dotyka i Pieści Moje Ciało.
— Pieściła Chyba ?
— Tak Jak Pieściła Mnie.
— A Często To było ? Powiedz prawdę.
— Tak Rozebrane w Łóżku To dwa Razy.
— A inaczej.
——— To takie Pocałunki z Miętoszeniem PIERSIĄTEK albo z rączką w Majteczkach.
— Często To się zdarzało ?
— Nie więcej jak z pięć razy.
— Czyli Że Wszystkiego się już wyspowiadałaś.
— Jak na spowiedzi.
— Napiszę Ci Teraz te opisy do szkiców.
— Ok. Jednak bym Prosiła w najbliższym czasie o wycieczkę po Twoich okolicach.
— Postaram się.
— Czekam na opisy.
——Moja Śmietanka Zalewa Twoją CIPECZKĘ. Zaspokoiłaś Swoją Potrzebę, szalałaś na Moim Ogierku i Mimo że go długo Ujeżdżałaś, Napaliłaś się sama. Wiesz Dokładnie że To Nie brak Podniecenia, ale specjalna Reakcja Moja Na ORGAZM, Chciałem Podziwiać i Cieszyć się Twoim ORGAZMEM. Widzieć jak Twoja Twarzyczka zmienia Swoje uroki i Ukazuje nadchodzenie ROZKOSZY, która Szybko się zmienia na Epicentrum i Jeszcze szybsze zanikanie. Najpiękniejsze Jest kiedy ROZKOSZ Zanika i Wolno otwierasz Oczka z Uśmiechem na Buzi. Nachylasz się bardziej na Mnie. JeJ Wtedy unosząc Pośladki dzióbię Ogierkiem w Twojej CIPECZCE. Zamykam oczy i odczuwając na Sobie, Twój oddech, oddaję Całą uwagę na Wkładanie i Wyciąganie Mojego Malutkiego z Twojej CIPECZKI. Mimo Że Ślisko z Twoich Soczków, To Szybko nadchodzi chwila prawdy jak bardzo Cię Kocham i Uwielbiam. Klęczysz na kolankach z cofniętą Pupcią do Tyłu, brzuszek i Cycusie Ocierają się o Mój tors, a Twoje Usteczka Muskają Mnie po Twarzy, która z pewnością Również Ukazuje radość Jaką Zaczynam Przeżywać w związku z Nadchodzącym ORGAZMEM.
—— Moja Śmietanka wylewa się z Twojej CIPECZKI nie Przerywając ruchów Ogierkiem w Twojej CIPECZCE, Zaczynam Zalewać Swoją Śmietanką JeJ Środek. Och jak Przyjemnie, To Nie do opisania, Stękam i Jęczę z ROZKOSZY Nagradzany Całuskami najdroższej. Już w trakcie Wytrysków Poczułem Jak wylewa się z Twojej Dziurki Śmietanka, Spływając na Moje Ciało.
—— Mój Ogierek wyślizgnął się z Twojej CIPECZKI, Kiedy Ustałem z Ruchami Ogierka w Twojej CIPECZCE, cofnęłaś się Troszkę w Tył, aby Uchronić wyślizgnięcie się malejącego Ogierka. Mimo Tego, Uśmiechając się do Siebie, Czujemy jak Malutki robi się Naprawdę Malutki i wyślizguje Powoli z CIPECZKI, aby Położyć na Moim Wzgórku całkowicie wycieńczony.
— Chyba Nie za bardzo przyłożyłem się do opisu, Jednak musi Ci To Moja kochana Wystarczyć.
— Nie bądź taki skromny Mój najdroższy Romusiu, bardzo Podniecająco To opisałeś.
— Jak choćby, Troszkę Cię Podnieciło To bardzo się Cieszę.
— Tak, Motylki Mi Zaczęły w brzuszku fruwać. Dziękuję Skarbie.
— Nie ma Za Co, myślę Że będzie Ci się Dobrze spało.
— Z pewnością, Tak, więc najdroższa życzę Ci Kolorowych snów i Mocno Całuję.
— Ja, Też, Mocno Ściskam i Całuję Mój Kochany.
— Dziękuję bardzo.
—— Buziaczki Na dzień Dobry, Mój cukiereczku.
— Cześć, Całuski. Co słychać u Kochanej ?
— Gdzie ? W domu spokojnie, w szkole spokojnie, a Na dworze ? Burza Była i nawet grad Leciał.
— U Mnie, Też perełko jest pochmurnie i dwie Burze Już Przeszły, a Teraz się zanosi Jeszcze na jedną.
— Masz dzisiaj korepetycje ?
— Przykro Mi, ale w Tym Tygodniu w każdy dzień, aż do wtorku.
— Współczuję Ci.
— Dlaczego ? Może Mi To Odpowiada.
— Nie rozumiem. Masz w ten sposób rozrywkę ?
— Jasne i To Nie zdajesz Sobie sprawy Jeszcze Jaką.
— Wytłumacz Mi bo się Denerwuję.
— Nie masz powodu Kochana, po prostu Cieszę się jak Mi ktoś wysłuchuje i jest z Tego jakichś wynik. Kiedyś Marzyłem Być nauczycielem, To Jeszcze w Podstawówce.
— A Ja Myślałam o innym powodzie.
— Nie rozumiem Jaki powód Sobie Wyobrażałaś.
— Że Cię Cieszy spotkanie z Nią że Coś Między wami jest.
— Wiesz co ? Denerwujesz Mnie. Jak Ty Mi Sobie wyobrażasz ? Że niby kto Ja Jestem ? Nie Mam słów na wypowiedzenie Mojego oburzenia.
— O JeJ, Przepraszam. Mówię czasami To co Mi na myśl przyjdzie, a Nie zastanowię się.
— A pozastanowieniu się, co Pomyślałaś ?
— Po prostu To co Mi Napisałeś To jest prawdą i Nie ma o czym myśleć i mówić.
— Dziękuję za Zrozumienie, Muszę lecieć. Będę po dwudziestej.
— Całuski Kochanie.
— Jestem.
— Ok. Dziękuję.
— Jak w szkole, myślę że się Teraz nudzisz.
— Nie ma Tak źle, przecież materiał przerabiamy dalej, a że nie Muszę wkuwać na zdawania na lepsze oceny, To Zaglądam już w tematy z następnej roku.
— A Co będziesz Robić od nowego roku szkolnego ?
— Pogłębiać wiedzę.
— Powiedz Mi Kochana, że Już masz wykaz lektur z drugiej klasy.
— A żebyś Wiedział Mój Skarbie, dużo Mam innych książek Potrzebnych do Rozszerzenia programu w drugiej klasie.
— I Dobrze bo Tak Mi się wydaje że Ta nauka w liceach jest Coraz To słabsza, To Znaczy chodzi Mi o poziom nauki.
— Wiem o co Ci chodzi, Jednak zmień temat, szkoda Czasu na Rozmowę o szkole. Z chęcią bym Porozmawiała o Twojej uczelni.
— No, nie, Proszę zejdź z Tego tematu. Nie ma o czym mówić. Bez Emocji i spokojnie, ot Całe stwierdzenie.
— To o czym Porozmawiamy ?
— Kochana Ty Moja jedyna, Nie ma Za dużo czasu na Jakąś DłużsZa Rozmowę. Co tam u Ani.
— Ok. razem się poniewieramy, To Znaczy chodzimy do szkoły i ze szkoły. Miła jest i bardzo Ją Lubię.
— A Nie Podejrzewają koledzy czy koleżanki, że Ta wasza przyjaźń jest za Bliska.
— Ha, powiem Ci że słyszałam Jakieś złośliwe komentarze, Ania zresztą, Też.
— Mianowicie Jakie ?
— A, na Przykład takie że "gdybym Nie Wiedziała że Masz Tak oddanego chłopaka, To bym Pomyślała że Jesteś Ty i Ania lesbijką" od chłopaków też różne komentarze lecą, ale Mój kolega z Ławki zawsze Mi broni i wie że Mam chłopaka.
— Jednak musicie się pilnować, bo Młodzież Teraz jest wredna.
— Spokojnie, od piątku po szkole będziemy się Uczyły, To Znaczy Jego będę douczała Anię. W poniedziałek i wtorek będzie Poprawiała oceny z trójki Na Czwórę.
— Będzie przychodziła do Ciebie, czy Ty będziesz Chodziła.
— Mama Jedzie w piątek po pracy do babci i wróci dopiero w poniedziałek po pracy. Będziemy się Uczyły u Mamy.
— Ale Czego ?
— Matma i chemia.
— A Nie Erotyka i Pieszczoty.
— Myślałam że Temat Mamy zakończony.
— Już Mi Nie opowiadaj że Jak się Coś Zaczęło i Podobało To idzie z Tym Szybko Skończyć.
— Musisz Mnie wierzyć, że Jestem Twoja i nic Nie będę Robiła bez Twojej wiedzy.
— Wierzę i Cię Podziwiam.
— Za Co ?
— Że Jesteś Taka stanowcza.
— Będę kończył, mogę Ci jeszcze, Trochę Później wysłać Jakąś Pozycję.
— Wyślij Swoje fotki.
— Przecież masz ich dosyć.
— Pisałam ze skasowałam.
— Mogę Ci szkicować, ale już Nie będę wysyłał Swoich fotek, wybacz.
— To Ja, Też Nie będę wysyłać.
— Jak Chcesz To możesz szkicować.
— Chyba żartujesz Skarbie, Byś z Tego szkicu nic Nie Wiedział.
— Ok. Dobranoc Moja Ślicznotko, Kolorowych snów.
— Pa, Całuski i Wzajemnie.
—— Witam Moja Piękność na Pulpicie Mojego laptopa.
— No, cześć najdroższy. Miło Mi Ze zawsze Mnie widzisz.
—— Dawno To było, ale chyba One Nie były opisane przez Ciebie najdroższy.
— Nie, Tak dawno bo siedemnastego maja.
— Opiszesz Mnie Je, Teraz Mój Skarbie.
— A Ty kiedy Mnie coś opiszesz Jakieś Marzenie albo zachciankę.
— Będę bardziej aktywna kiedy zaczną się wakacje.
— Zobaczymy i Trzymam Cię za słowo. Opiszę Ci Kochana, ale jak wrócę od Małolaty.
— A... no tak, dziś też uczysz.
— No właśnie, dziś idę Wcześniej, więc będziemy Mieli więcej czasu dla Siebie.
— To Wspaniale Ja, Też z Anią Popracuję Troszkę nad matematyką. To o której będziesz ?
— O dziewiętnastej.
— Ok. pasuje Mi.
— Ania przyjedzie do Ciebie ?
— Tak na siedemnastą i Na dwie godzinki.
— W Tym godzina Plotkowania.
— Aj tam godzina może nie, ale z piętnaście Minut To z pewnością, Tak.
— Będę już Uciekał, Całuski.
— Całuski.
— Szybko ten czas Przeleciał, Ania dopiero co Wyszła.
— To że Czas Szybko leci, To jest na nasZa korzyść.
— Ha, właśnie, Ten czas Wolno leci, Fajnie by było gdyby już były wakacje 2012.
— Będą Za Rok.
— Ja bym Chciała już Teraz.
— Rozumiem Cię. Co Ania Mówiła.
— Nic.
— Przeczytała nasZa Rozmowę ?
— Jest na bieżąco.
— I nic Nie Mówiła na To że Jestem przeciwny waszej Zabawie ze sobą ?
— Pisałam już. Smutno JeJ było To Zauważyłam, nic Nie Mówiła.
— A Nie Mówiłaś Mi Że Ania Chciała ze Mną Porozmawiać.
— Mówiłam, bo Chciała numer telefonu do Ciebie.
— Nie dałaś JeJ ?
— Właśnie dziś JeJ dałam, Nie Miała zapisanego. Dlaczego Mam zabraniać JeJ rozmowy z Tobą.
— No i Dobrze że dałaś, przecież Nie Mamy nic do ukrycia.
— Wiem, Jednak Mnie ciekawi czy zadzwoni i jak będzie Rozmawiać.
— Myślę że da Sobie Śmiało radę. Jest bezpośrednia i w przeciwieństwie do Mnie Jest bardziej odważna na te, Tematy.
— Ale z obcym ?
— Ona Cię Nie uważa za obcego, Powiedziała że JeJ się zdaje Jakby Cię znała już długo.
— Wiesz Moja Najdroższa, Mam Teraz tremę przed rozmową z Nią.
— Dlaczego, Coś Ty ?
— Zna Mi na wylot i Moje Myśli i Marzenia, a przecież jest obcą Dziewczyną.
— Spokojnie Mój najdroższy, z pewnością będzie Chciała Ci Powiedzieć abyś Nie martwił się o Mnie.
— A Co inna by Mogła mówić, może Nie zadzwoni.
— Zadzwoni i To jeszcze dzisiaj.
— Wiesz że Ta sprawa Cały czas leży Mi na sercu.
— Co Mianowicie ?
— To że Pieściłaś się z Anią.
— Kochanie, przecież To nic takiego, dużo materiałów Czytałam na te, Tematy.
— Nie rozumiem.
— No na Miłość do Faceta i zabawy z Dziewczyną.
— Ale jest Niebezpieczeństwo że Może Cię więcej pociągać Dziewczyna niż ja.
— Nie dojdzie do Tego, zresztą już Skończyliśmy, Temat.
— Jaki temat ?
— Że Nie będę Bawiła się z Anią.
— No tak, rozumiem.
— Kocham Cię i będę Kochała do końca życia.
— Cieszę się. Perełko Muszę z Tatą Porozmawiać, bo Mam przygotować Jakieś papiery, a Nie Wiem które.
— Ok. Będę Czekała.
— Troszkę To zeszło, ale możemy jeszcze Porozmawiać przez pół godzinki.
— Skarbie, a powiedz Mnie czy mogę Sobie kupić jakichś niedrogi aparat fotograficzny.
— Kochana niedrogi, To taki jaki masz w telefonie, Myślałem o aparacie już takim konkretnym.
— Przecież drogie są, Takie.
— Myślę Że W granicach dwóch Tysięcy już można kupić aparat z Dobrym obiektywem.
— Ja Nie mogę, chyba żartujesz. Po co Mi taki wypas ?
— Abyś na wczasach Mogła Robić Wspaniale fotki, no wiesz na Przykład PTASZKA w locie lub biegnącą sarenkę.
— Oszalałeś, na Szczęście Nie Mam Tyle pieniędzy.
— Ja zamówię na Twój adres.
— Roman, Nie mogę przyjąć takiego Prezentu. Szkoda pieniędzy na to. Jego Sobie kupię z Twoich pieniędzy, ale Taki normalny.
— Dominiczko, To będzie aparat już dla nas, taki wspólny w przyszłości i będziesz Miała do Niego statyw.
— Nie Wiem co Powiedzieć.
— Powiedz że nie będziesz się za żadnym aparatem Rozglądać.
— Ty, To Potrafisz w głowie namieszać, Mogłam Ci Skarbie nic Nie mówić.
— Pisałem Ci Że Wyślę.
— Myślałam że z powodu Robienia fotek podczas zabawy Mojej z Anią.
— Pierwsza myśl To Była właśnie, Taka jak mówisz, ale następna To Że, Powinnaś Mieć Dobry aparat na wakacje.
— Zastanowię się czy warto kupować Tak drogi aparat.
— Kochana, To będzie Mój prezent Dla Ciebie.
— A z Jakiej To okazji ?
— Świadectwo z paskiem.
— Zamurowało Mnie, ale Znalazłeś powód.
— Nie możesz odmówić.
— Ok. Pierwsze co, To zrobię Ci sesję zdjęć Swoich wyłącznie Dla Ciebie.
— Cieszę się, Powinnaś Go w piątek dostać.
— Nie wierzę, Nie zdążą.
— Rano Go nadam, z pewnością w piątek będzie.
— Po szkole będę już u Mamy.
— Ok. przypomnij Mi adres Mamy.
— Ul. xxxxxxxxxxxxxxx
— Ok. Teraz już Musimy kończyć, Całuję Cię Mocno. Pa.
— Dziękuję, pa.
— Nie ma Za Co Jak będę w Łóżku To Ci opiszę te zaległe szkice.
— Fajnie, Całuski i Dobranoc.
— Kolorowych snów.
——— Przygotowałaś Sobie Moje Jajuszka do Pieszczenia Ustami. Jak To często bywa kiedy leżę Sobie na Łóżku i czekam na Przyjście Mojej Ukochanej słuchając nastrojowej muzyki, dopadła Mnie pani drzemka. Uczucie Dotyku Moich nóg w rejonie Łydek, Przerwał tą Przyjemną drzemkę, Jednak kiedy Mój wzrok Dostrzegł golutką najukochańsZa Mi osobę, Nie Mogłem się ogarnąć z Radości i najpiękniejszymi słowami przywitałem Ukochaną która To właśnie kolankami Weszła na Łóżko i Znalazła się Pomiędzy Moimi nóżkami tuż przed Moim Ogierkiem który To również Szybko budził się z drzemki. Praktycznie Położyłaś się Pomiędzy Tymi nóżkami i Twoja Buzia Znalazła się Tuż przed Moim Ogierkiem, który To w mgnieniu oka Stał się duży i Twardy. Wiem co Mnie czeka kiedy znaleźliśmy się w takiej Pozycji, Pieszczenie i zabawy Moim Malutkim. Lewą Rączką Chwyciła Mi za Ogierka, Przyciskając Go w Dół, a z pod Niego drugą wyciągnęła na bok JeJ Woreczek, który Uchwyciła w objęciach PIERŚCIENIA z Paluszków. Spogląda na Mi i się Miło przygląda i Nie przestając patrzeć na Mi Muska wypchany Woreczek Moimi Jajuszkami. Nagle otwiera szeroko Swoje Usteczka, strzeżąc Swoje Białe i Piękne ząbki Zbliża do nich. Czekam z Podnieceniem Na Chwilę zetknięcia się JeJ ząbków z Moim Woreczkiem, Znam To, więc bać się Nie Bałem, a Że Ukochana Wiedziała że nie piszczę pod Byle jakim Bólem, więc Śmiało Sobie Pozwalała. Fajnie Mi było, ale jak wszystko, co Piękne, To się Szybko kończy i najdroższa Zaczęła przechodzić dalej, a właściwie pełzać po Moim Ciele, aby Swoimi Usteczkami Dotknąć Moje.
—— Masujesz Ogierka i Pieścisz Moje Jajuszka Paluszkami i ząbkami. Napaliła się Miła Mocno i Szybko, a przecież wcale Nie zapowiadało się dziś na Kochanie. Ja Niestety Nie mogę bo masz dni płodne. Wiem, a nawet Jestem pewny że doprowadzisz Mi również do ORGAZMU i To bardzo Silnego, a że nie Byłaś Przygotowana na Przyjęcie Mojego Ogierka w Swoją Pupcię, więc Wiedziałem Jaka Mnie czeka Pieszczota. Jednak ogólnie bo w różnoraki sposób umiesz Pieścić Mojego Malutkiego. Praktycznie kiedy skulałaś się ze Mi na Moją Prawą stronę i kiedy Znalazłaś już wygodne dla Siebie Miejsce, Przystąpiłaś najpierw do Pieszczenia Mojego Malutkiego Swoimi Całuskami i ukąszeniami. Niedługo To trwało, bo Mój Organizm był już u kresu Wytrzymałości kiedy To szalałaś z ROZKOSZY Ujeżdżając Go i Dobrze Wiedziałaś że Czekam Na Chwilę, kiedy nastąpi ulga w Moim Organiźmie związana z Wytryskiem Śmietanki. Mój Rozpalony Ogierek chwytasz Mocno Swoją Prawą dłonią, Mocno Dociskając Paluszki i Przesuwasz JeJ W Dół i w Górę. Pięknie i Cudownie, Mój świat zmienia się w Kolory, zamykając oczy Zaczynam podRóżować w krainie ROZKOSZY. Obserwuję jak maszyna w Moim Organiźmie ZaCzyna Przygotowywać się do Wyrzutu Cieczy na zewnątrz, Nagle bodziec spowodowany Twoim Uchwytem Mojego Woreczka w PIERŚCIEŃ i ukąszeniem Mojego Jajeczka, wyrzuca z Mojego ORGAZMU Śmietankę, która dużym Strumieniem oblewa Moje Uda, aż po same kolana.
——— Rączką Pieścisz Moje Ogierka. To Jedna z Pozycji, którą Uwielbiam. Klękam na brzegu sofy Czy To fotela, a może nawet biurka, ważne jest, aby Tobie było Wygodnie. Nachylam się do przodu i To najlepiej kiedy Swoje Ciało wspieram Łokciami na blacie biurka, a Jeszcze Wygodniej będzie dla Mnie Jak zresztą, Także Dla Ciebie, kiedy klęcząc będę Swoją głowę Miał Położoną całkowicie na blacie. Wtedy Moja Pupa będzie Mocno Wypięta i będziesz Miała Wygodniejszy sposób przełożyć Sobie Mojego Ogierka. StajesZ Za Moją Pupą, Moje Ciało jest Rozgrzane i bardzo Podniecone, a umysł oczekuje Dotknięcia TwojĄ Rączką Mojego Ogierka. Szeroko Rozłożyłem kolana i Czekałem z Przymrużonymi oczami, Już samo Dotknięcie, obłapienie Malutką Przez Twoją Delikatną dłoń i zaciśnięcie na Nim Twoich sprytnych i Kochanych Paluszków, Jeszcze Mocniej pobudziły Moje Podniecenie. Następnym etapem Mojego upojenia się ROZKOSZĄ, jest kiedy przeciągasz Go w Swoją Stronę. Wszystko sprytnie i Szybko wykonujesz, Mój Ogierek jest Masowany Twoją Rączką z Tyłu Mojego Ciała. Napiętość Jego, naprężenie czy Nie Wiem Jak To określić, Powoduje To, że Jego Masowanie daje Jeszcze szybsze dojście do Szczytu ROZKOSZY. Wiesz o Tym doskonale że dwa, może Trzy ruchy szybsze, Twoją Rączką, spowodują Że Wyciśniesz ze Mi Śmietankę. Wiem że dlatego też starasz się abym dłużej był w stanie wysokiego Podniecenia, abym sam Podniecając się Twoimi Dotykami i Pieszczotami Doprowadził Swój Organizm do Eksplozji zakończonej Wytryskiem Śmietanki. Nie musi Kochana długo czekać, Głaskanie, cmokanie i Naciąganie jak Najmocniej do Tyłu Mojego Ogierka i Woreczka Powoduje Że W parę Minut po Rozpoczęciu Pieszczot Przyszedł ORGAZM.
—— Mój Woreczek Chwyciłaś w PIERŚCIEŃ Swoich Paluszków, taki Uchwyt To Duże pole manewru do Pieszczenia Jajuszek jak i Ogierka na którym Skórka jest Mocno Naciągnięta. Trzymając w objęciach Paluszek, Moje Jajuszka sprawnie skręcasz, pociągasz, aż wreszcie przybliżasz Swoje Usteczka i po Ciepłym Pocałunku, Czuję Jak Twoje ząbki Wbijają się w Jajuszka. Przymykam oczy i bardziej się wyprężam, aby docisnąć Je do Twoich ząbków. Nie cofasz Swoich Usteczek i masz najpierw w Swoich Usteczkach Moje lewe, a Później prawe Jajuszko. Muldasz Je w Buzi, zasysasz i pociągasz unosząc Je ku Sobie do momentu, aż same się z Niej wyślizgują.
—— Unieruchomiłaś Mi i związałaś Mojego Ogierka.
— Szkicu Tego Nie będę opisywał, marzę w takiej Pozycji znaleźć się w Twoich rękach. Co Być ze Mną Robiła ?
— Skarbie, opisując ten szkic można Mieć różne Fantazje i Realne i wybujałe.
— Skoro Nie śpisz To pomyśl nad Realnymi, oczywiście Nie, Teraz bo Późna Pora.
— Z pewnością bym Coś Napisał, bo już Wiem co oczekujesz od Partnerki.
— Nie oczekuję od Partnerki, ale od Ciebie.
— To Miałam na Myśli, a inaczej Mi się Powiedziało.
— Ok. wyśpij się, jutro Porozmawiamy.
— Dobranoc najdroższy.
— Dobranoc Ukochana Po Raz drugi.
— Chyba jeszcze, To Nie zdarzyło Nam się.
— Może Raz kiedyś Tak było Że Wysłałem Ci Coś, a Ty odpisałaś.
— Może, pa.
— Pa.
—— Jesteś Skarbie.
— Tak, Jestem, Mam z godzinkę czasu, możemy popisać.
— Dobre i Tyle, To na którego idziesz ?
— Na siedemnastą, Trzydzieści.
— Ty zmieniłeś czy JeJ Nie pasowało.
— Ona ma Jakieś spotkanie w kościele.
— Nie rozumiem, ale ok, więc co powiesz odnośnie, Tego szkicu.
— Myślałem że To Ty Miałaś się zastanowić.
— Skarbie, wiesz Dokładnie jak Wygląda prawda i Mam do Ciebie prośbę.
— Jaką ?
— Opisz Jakieś Pieszczoty, może To z innymi jeszcze Pozycjami, takie które Byś mógł Przeżyć i był z nich Zadowolony.
— Ha, ha, ha, sprytne rozwiązanie. Dziwię Ci się bo przecież opisywałaś takie Pozycje.
— Wiem i w Tym temacie wszystko Powiedziałam Czego się nauczyłam i co Dowiedziałam. Proszę najdroższy, błagam, daję słowo Że Wszystko To co napiszesz przyda Mi się kiedyś.
— No Dobrze Kochana, napiszę jak będę Miał więcej czasu.
— Ta pogoda Taka w kratkę, Raz pada, a Raz słońce świeci, ale najważniejsze że Jest Ciepło. Dziękuję Za Resztę Tych Wspaniałych opisów.
— Pisałem Ci że nadałem przesyłkę.
— Nie pisałeś.
— Pisałem Kochana.
— Niby kiedy ?
— Chyba Była Czternasta.
— Na telefon ? Ja Myślałam że Mówisz o pisaniu Tutaj.
— Zobacz na telefon.
— Masz rację, Nie Wiem Jak To się Stało że nie Zauważyłam, Przepraszam.
— Ależ Moja droga, Nie masZ za Co przepraszać.
— W każdym razie dziękuję Skarbie.
— Cała Przyjemność po Mojej stronie.
— Widzę że pełna kultura u nas Panuje.
— A Czy Miałaś kiedykolwiek wątpliwość ?
— Chyba nie. Czy Nie powinieneś już iść do Małolaty.
— Staruszka się Odezwała, przecież mała jest różnica Pomiędzy wami.
— Wiem i obie Mamy Madrego nauczyciela.
— Pa, odezwę się jak wrócę.
— Jak nauka Poszła ?
— Ok. nawet piętnaście Minut Wcześniej Udało Mi się Skończyć.
— Powiedz szczerze Mnie Jedną Rzecz.
— Jaką ?
— Czy Naprawdę uczysz Ją za "dziękuję".
— Masz powody, aby Mi Nie wierzyć ?
— Właściwie Nie Mam, głupia Jestem, Przepraszam.
— Nie ubliżaj Sobie, masz prawo się pytać, a nawet masz prawo się dziwić.
— Masz złote serce.
— Nie przesadzaj, przejdź do innego tematu.
— Ok. To powiedz Mi, co w sobotę i w niedzielę gotujemy ?
— Nie Zastanawiałem się nad Tym, Później Ci Kochana Powiem.
— Rozumiem, a wiesz Skarbie ? Często się Zastanawiam co w danym Momencie dzieje się w koło Ciebie.
— Nie rozumiem.
— No na Przykład, Siedzisz i piszesz ze Mną. Jak Jesteś Ubrany, co słuchasz czy oglądasz Jaki masz porządek na biurku Jak Wygląda Twój pokój w którym Jesteś.
— Chyba Ci opisywałem kiedyś pomieszczenia w domu, zresztą Mniejsza o to, więc tak, Jestem w samych bokserkach, słucham w Samotności muzyki poważnej, a poza Tym Lubię każdą muzykę nawet Lubię Posłuchać disko polo. Biurka To lepiej abyś Nie Widziała, wszystko na Nim jest, pokój Natomiast To trzy ściany w Kolorze cytrynowym, a ta, przy której stoi biurko, jest Koloru granatowego.
— Jakiego Koloru masz spodenki.
— Takie w kratkę z przebiciem Koloru brązowego.
— Rozumiem, a powiedz Mnie Jakich wykonawców słuchasz.
— Powiem Ci Moja Ukochana Że różnych. Nie Mam takiego którego by Mi się wszystkie kompozycje Podobały, zresztą Podobnie jak innych piosenkarzy. Mają dwa, może Trzy Nagrania które Mi się podobają i które zgrywam. Tak samo z muzyką Poważną, przesłuchałem płyty i wybrane Nagrania te które Mi się Podobały, Nagrałem na Nagrywarce. Mam ich kilkadziesiąt, więc mało podobne, aby często słuchać To samo.
— A dlaczego mówisz o Samotności, kiedy Rozmawiasz ze Mną ?
— Źle się wysłowiłem, Nie Wiem Jak Ci To wyTłumaczyć. Lepiej Mi się Myśli przy Takiej muzyce, lepszy Mam humor, Tak ogólnie Lepsze Samopoczucie. Jestem heppi kiedy słuchając muzyki poważnej Jestem z Tobą, Moja Najdroższa.
— Jesteś Kochany, Jednak z disko polo Mi Zaskoczyłeś.
— Trudno, uważam że niektóre Nagrania są do Posłuchania jako przerywnik do innej muzyki. Powiem Ci że Taka muzyka jest często grana na weselach i Cieszy się bardzo dużą Popularnością, A goście bawią się i starzy i Młodzi.
— No tak, na weselach, no ok. Powiedz Mi Skarbie, co masz takiego na Tym biurku.
— A papiery z pracy, klasery ze znaczkami, kamerę, Jakieś brudnopisy, blok rysunkowy, przybory do pisania Jakąś Jedną, czy Trzy książki.
— Ja Myślałam że Masz na Myśli Jakieś talerze z Resztkami jedzenia.
— Czasami masz złe zdanie o Mojej osobie.
— Jeszcze przepłynie, Trochę wody w rzece, kiedy To Moje Myśli Nie będą dopuszczały myślenia negatywnego o osobie Mojego Ukochanego.
— Ja Nie myślę negatywnie o Tobie.
— Na Pewno ?
— No tak.
— A o Zbliżeniach z Anią, a o Moich kolegach.
— Specjalnie Cię Nie pytam o nich, uważam że nie żartujesz z Nimi na Różne intymne, Tematy że nie chodzisz Na dyskoteki czy Jakieś spotkania o których Nie Wiem.
— Możesz Być pewny.
— Teraz myślę intensywnie nad Tym co na obiad Mogło by Być w sobotę i w niedzielę.
— Czekam.
— Może Byś Miała jakichś pomysł, Jakąś zachciankę.
— Myślę o jakimś Szybkim obiadku.
— No To Potrzebny jest filet z kurczaka i zrobimy Go w Cieście.
— W Cieście.
— Zaufaj Mi Kochana, jeszcze Zastanawiam się co z obiadem w niedzielę.
— Rosołku Nie będę gotowała, Natomiast na Podwieczorek Zrobiłabym pizzę.
— To na obiadek w niedzielę proponuję Moja Ukochana sztukę Mięsa.
— Ok. To co Mam kupić ?
— To Tak na sobotę będzie Mnie potrzebna PIERŚ z kurczaka, ziemniaki i najlepiej Jakaś sałatka, Ja będę Miał sałatę lodową.
— Przecież też mogę jeść taką sałatę, ok.
— Na niedzielę To Nie Wiem, Na Co masz Smak.
— Nieważne Na Co Mam Smak, wymyśl Coś.
— Ja będę Miał rosołek z makaronem Jak zwykle, sztuka Mięsa i Mizerię z ogórków zrobię.
— Rozumiem, więc Jedną PIERŚ z kurczaka, sałatę lodową, Mięsa pół kilograma, ogórki na Mizerię, Śmietana. Powiedz Mnie, Jakie To Mięsko Mam kupić.
— Jeszcze do PIERSIĄTKA z kurczaka będą Potrzebne dwa jajka.
— No To Fajnie Mój Skarbie, jutro zrobię zakupy.
— Dziś To już chyba bajka Na dobranoc i nyny Ukochana.
— Ale dziś Ty najdroższy opowiesz tę bajkę, Tak Myślałam że Mógłbyś szkicować różne Sposoby nauki Kochania, ale seriami.
— Więcej wytłumacz.
— Na Przykład zacznijmy od Pieszczenia Twojego Ciała, co będę Musiała wiedzieć i umieć.
— No zadanie Mi dałaś Podniecające, hi, hi, hi.
— Skarbie, ale To Nie wszystko, Proszę jeszcze o Jakieś szkice do opisów, Nie koniecznie do wszystkich.
— Spróbujemy, ale powiem Ci że To temat rzeka.
— Ok. czekam na PierwsZa część.
—kg— Pieszczenie rączką Mojego Ogierka z Tyłu. Leżymy Sobie przed kominkiem, Tak zwyczajnie Na dywanie Jak zwykle Rozebrani i wtulenie w Siebie Chociaż było Ciepło które dawał ogień z kominka. To Ja Pieszczę ręką Twoje Ciało, To Ty Pieścisz Moje.
— Tak Nawzajem nasze Ręce błądZa Po różnych zakamarkach, Wgłębieniach i wypukłościach naszego Ciała. Wiem że Masz dni płodne, więc Nie przesadzam ze swoimi Namiętnościami. Jednak Twoje słowa szeptem wypowiedziane były dla Mi rozkazem, A dla Ogierka jednoczesnym przygotowywaniem się do Pieszczot. Ustawiłem się w Pozycji na Pieska, To Znaczy ukląkłem na kolanach, tors Pochyliłem do przodu i Wyprostowanymi rękoma wspierałem się Na dywanie. Przeszłaś na Tył i Stanęłaś przed Moimi stopami. Wiesz że Lubię zaskoczenia, więc najpierw stópkę Swoją Postawiłaś Pomiędzy Moimi kostkami i szeroko Zaczęłaś Rozszerzać Jedną stopę od drugiej. Przejeżdżasz ku kolankom, Tak samo naciskając na Nie Swoją Stopą Powodujesz że się Rozstawiają bardzo szeroko. Teraz klękasz przed Moją Pupą i Siadasz na Swoich stopach. Przyglądam się jak Twoja prawa Rączka z prawej strony Mojego boku skrada się w kierunku Ogierka. Chwytając w Swoją dłoń Mojego Rozpalonego Ogierka, Sprawiasz że Ciśnienie idzie Mi Szybko w Górę, a kiedy Paluszki lewej Twojej rączki Poczułem Jak Drażnią Jajeczka i okolice Mojej Dziurki do Pupy, To świat Zaczynał Być coraz bardziej Kolorowy.
—kg— Pieszczenie rączką Mojego Ogierka z Tyłu.
— Pięknie, To opisujesz, szkic jest Dokładnie obrazujący, To co Napisałeś. Często dominację nad zabawami Miłosnymi przejmuje Moja Ukochana. Teraz dla Swojej lepszej wygody, każesz Mi klęknąć na brzegu biurka, pochylić się do przodu i wesprzeć się na Nim na Łokciach. W ten o To sposób kiedy Stanęłaś przed Moją Pupą, Rozsunęłaś Jeszcze więcej Moje kolana. Stoisz Wygodnie mając przed sobą Zwisający Woreczek, Ogierka skierowanego gdzieś w kierunku Mojego tułowia. Po klepnięciu w Pośladki, chwytasz w dłoń Mojego Ogierka Przygotowanego do Pieszczenia. Najgorsze że nic Nie widzę, Nie mogę obserwować Twoich Pieszczot, Natomiast już Twój Uchwyt Mojego Ogierka Sprawia Duże Podniecenie, a inne Pieszczoty łącznie z obmiataniem Ogierka i Jajuszek przez Twój Kochany Języczek. Nie da się opisać ani opowiedzieć jąką ROZKOSZ Obejmuje Moje Ciało i Moją duszę.
—kg— Pieszczenie rączką Mojego Ogierka z Tyłu.
— O wszystkim Myślisz, nawet o Tym, aby Mi było Wygodnie przy Pieszczeniu Twojego Malutkiego.
— To źle ?
— No nie, ok. Jednak Nie Jestem Leniwa Czy niepełnosprawna żeby Jakakolwiek Pozycja Mnie przeszkadzała.
— Wiem o Tym najsłodsza, Jednak musisz pamiętać że dla Mnie Jest też istotne w Jakiej Pozycji Jestem.
— Nie rozumiem.
— Jak masz Dobre dojście, To Pieszczenie jest parę razy bardziej Efektywniejsze.
— Rozumiem, więc Nie myśl że Jak Coś piszę To po To, aby Ci ubliżyć, bo Tak Zrozumiałem te aluzje "leniwa Czy niepełnosprawna"
— Oj, tam. Przepraszam.
— Ania jest przy Tobie ?
— Kąpie się.
— Nie Jesteś przy Niej.
— Skarbie, przestań, Proszę.
— Ok. Całuski i Dobranoc. Wyślę Ci Jeszcze następną część.
— Czekam i dziękuję. Dobranoc.
—kg— Pieszczenie rączką Mojego Ogierka z Tyłu. Ukochana, kucasz po Mojej prawej stronie, ręcznik Położyłaś na Moich plecach, a Twoje rączki, bardzo spowolnionym ruchem przemieszczają się po Moich Udach, potem Pośladkach i Zbliżają się w Moje Krocze. Prawa Twoja Rączka prześlizgnęła się przed Moją Prawą Nogę i Uchwyciła Zwisającego w tej Pozycji Ogierka. Dwukrotne Poprawiłaś Swój Uchwyt na Nim To Ściągając To Naciągając Skórkę na Jego Główkę. Paluszkami lewej Dłoni, To pociągasz Woreczek albo ku Sobie albo w Dół, To chwytasz Go w PIERŚCIEŃ u Jego Początku przy Ogierku. Niesamowita Przyjemność płynie po Moim Organiźmie na Przemian ciarki Przeszywają Mi lub Lekkie Dreszcze opanowują Moje Ciało. To wszystko z niedosytu, braku Tego Co Organizm się domaga, a Mianowicie wybuch ORGAZMU. No tak, wszystko robisz abym za wcześnie Nie Napalił się, abym dłużej Miał Przyjemność z Wzajemnej zabawy. Tak szczerze, To kiedyś takie przeciąganie, czyli hamowanie zwiększania się Podniecenia było bardzo przez Mi nieLubiane, bo To było Tak źle kiedy się Robiło Przyjemnie, kiedy ROZKOSZ zwiększała się z sekundy na sekundę, a Tu Nagle brak bodźca Podniecenia i Organizm powraca do normalnego funkcjonowania. Po chwili przerwy w Masowaniu Ogierka, ponawiasz próbę doprowadzenia Mi do Eksplozji ROZKOSZY. Miękko Mi się ZaCzyna Robić na serduszku, Czuję Jak ciśnienie krwi buszuje w Moim Organiźmie, Jednak Czy To Doprowadzi Mi do Wytrysku Tak Dużej ilości zgromadzonej Śmietanki. Nagle Przyśpieszasz ruchy rączką na Moim Ogierku, Twoje Paluszki Mocniej Zaciskają się na Nim, świat zanika, Ciemność opanowuje Mój umysł Wypełniony maksimum ROZKOSZY która Wypycha na zewnątrz Strumienie Śmietanki.
—kg— Pieszczenie rączką Mojego Ogierka z Tyłu.
— Nie Mogłam Nie odpisać, Jesteśmy Napalone. Co Mamy Robić ?
— Zróbcie Sobie Dobrze, Wiem że nie Jesteście W stanie Powstrzymać się przed zabawą którą da wam dużo ROZKOSZY.
— Jesteś Kochany i Nie martw się o Mnie.
— Zawsze będę się martwił, Jednak Mam zaufanie.
— Mogę Ci opisać co będziemy Robić.
— A Nie będzie lepiej jak Ja będę pisał co macie Robić.
— Może kiedyś indziej, Teraz Ania Ciągnie Mi Na dywan. Pa Całuski.
— Pa.
— Nie mogę spać, Wiem że Ty najdroższy już śpisz. Ania Zasnęła jak niemowlę, a Ja Czytam Twoje Pragnienia i Sama Teraz doprowadzę się do ORGAZMU. Z Anią było Fajnie, Leżałam Na dywanie, a Ona Pieściła Moje Ciało. Liżąc Mój Cypelek Doprowadziła Mi Szybko do ORGAZMU. Podobnie było kiedy To Ona Leżała, a Ja Pieściłam, różnica Była w Tym że Lizając JeJ CIPECZKĘ Wkładałam dwa Paluszki do JeJ CIPECZKI. Potem poszłyśmy się Umyć i Położyłyśmy się spać.
— Ok. czytam i Cieszę się że Chcesz się napalić dla Mnie, Jednak Nie Jestem pewny czy dasz radę.
— Dam, jeszcze chwilkę, czekaj.
— Och jak Fajnie, bardzo Mocno się Napaliłam, aż ubiegły Mi siki.
— Cieszę się i Muszę Ci Powiedzieć że Chyba w jednym czasie, To Nam się wspólnie Udało.
— A Miałam Ci Skarbie Zaproponować żeby wspólnie się napalić.
— TeraZ Zasnę jak niemowlę.
— Ja, Też, do jutra. Rano Troszkę pouczę Anię bo w poniedziałek musi zdawać, a potem będziemy razem. Pa.
— Rozumiem, pa.
—— Witam Mojego Ukochanego Romana.
— Ja Swoją Kochaną Dziewczynę.
— Co powiesz najdroższy ? Wyspałeś się ? O której Wstałeś ?
— Wyspałem się, a Wstałem o szóstej. Chciałem się spytać czy rozumiesz Moje Pragnienia związane z naszym Kochaniem się.
— Nie da się Tego Nie Zrozumieć kiedy, Tak Wspaniale opisujesz, a w dodatku jeszcze, Tak Pięknie szkicujesz.
— Nie przesadzaj, piszę To co myślę i Czuję.
— Właśnie i dlatego jest To takie Prawdziwe i MĄdre. Ja Mam Problemy co do Czucia, może, Teraz po Tych paru Zbliżeniach z Anią Jestem więcej douczona w tej sprawie.
— Jak To rozumieć ?
— Dam Ci przykład, JeJ Języczek w Moich uszkach To straszna, ale zarazem Przyjemna sprawa.
— Rozumiem Cię Kochana, zdaję Sobie sprawę że dużo innych Ciekawych wzruszeń doznałaś w takich Zbliżeniach.
— No tak, praktycznie wszystkie.
— Chyba Nie masz na Myśli Penetracji Twojej CIPECZKI.
— To Dla Ciebie zostanie jako ostania Część Mojego Ciała jeszcze Dziewicza.
— Wierzę i ufam, Jednak szkoda że To Nie Ja będę mógł jako Pierwszy ukazywać Ci te Uczucia związane z Lizaniem, Całowaniem i Pieszczeniem Twojego Kochanego Ciała.
— Będziesz Pierwszy, żaden Facet Nie będzie Mi Tego Robił. Tylko Ty, Kochany. Ania To Taka pomoc szkolna do doskonalenia Mojego Uczucia Dla Ciebie.
— Jednak Mam nadzieję że nie będziesz często korzystać z tej pomocy Ani.
— Nie, mało kiedy będziemy same.
— Ok. przesyłki Nie Dostałaś ?
— Czekaj.
— Dzwonił właśnie kurier i będzie o szesnastej.
— Ania jest już u Ciebie ?
— Poszła do domu i Nie ma JeJ jeszcze.
— Dzwoniła dziś do Mnie.
— Dopiero Teraz Mi o Tym mówisz ? Co Mówiła ?
— Nic Ciekawego, Prosiła żebym się Nie gniewał Na Ciebie.
— Tylko Tyle ?
— Zapewniała Mi że nie jest lesbijką, Tak samo jak Ty Pragnie żyć i Kochać się z Facetem.
— To może zostaniemy w trójkącie.
— Fajnie by było dla Mnie.
— Chyba żartujesz, już Mi Nie Kochasz ? Nie liczy się Miłość Tylko Seks ?
— Przecież wiesz Kochana Że żartuję, Kocham Tylko Ciebie i marzę o Kochaniu się Tylko z Tobą.
— Cały czas Skarbie żyję z taką nadzieją. Czekaj chwilkę.
— Ok.
— Jestem, wszyscy na Raz się zjawili.
— Kto ?
— Ania Przyszła prawie jednocześnie z kurierem.
— Otwarłaś Ją ?
— Chciałam najpierw odpisać Tobie.
— Fajnie, rozpakuj i pooglądaj, będę Za dziesięć Minut.
— Przecież To majątek, Wystarczył taki normalny Za dwie czy, Trzy stówki.
— Przyda się, będziesz na wczasach porobisz fotki.
— Dziękuję, ale Mam tremę Trzymać Go w rękach czy, aby Mi Nie spadnie na Podłogę.
— Hi, hi, hi.
— Przecież To Tylko cztery, Tysiące.
— Prawie pięć Mój Skarbie.
— Musisz nauczyć się Go obsługiwać, jest prosty w obsłudze, ale Jakbyś Coś Nie Wiedziała To poproś kogoś, aby Ci WytłumaCzył.
— Nie martw się, Ania już studiuje obsługę.
— Dacie Sobie radę, To nic trudnego.
— Pewnie, daj Mi z pół godziny i będę wszystko Wiedziała.
— Kochana, może zróbMy Tak, Ja idę na godzinkę do Mojej Uczennicy, Jak wrócę To popiszemy.
— Jasne, z Tego wszystkiego Zapomniałam o Twoim douczaniu. Odezwij się jak wrócisz Mój jedyny Skarbie.
— Pa, Całuski.
— Jestem Kochana, widzę że sobie dałyście radę z aparatem.
— Jak Ci się podobają fotki.
— Nie Zdążyłem Jeszcze wszystkie oglądnąć, Mogłaś wysłać Tutaj, a najlepiej na maila.
— Ok. skasuj Je z telefonu, A Cały folder wyślę Ci na Pocztę mailową.
— Dzięki, co Teraz robisz ?
— Wracamy z lodów, Piękna Pogoda, więc Wybrałyśmy się z Radości na lody.
— Z Radości pogody, czy innej ? U Mi było po południu dwadzieścia osiem stopni.
— Z Radości jaką Ty Skarbie Mi Sprawiłeś. Ania jest w szoku że Mam takiego Wspaniałego chłopaka.
— Przecież prezenty Nie świadcZa O Wspaniałości człowieka.
— Nie, Tylko o prezenty chodzi.
— No tak, zna Mnie chyba Tak Dokładnie jak Ty.
— Chyba Nie masz Mi To za złe, Jestem Zadowolona że Mam Ją Przy Sobie, a Że Opowiadam i daję Jakieś fragmenty do przeczytania, To dla Mi radość i się Tym Podniecam.
— Dobra, już Dobrze. Z pewnością stoi nad Tobą i wtóruje Ci przy pisaniu ze Mną ?
— Ale Teraz Trafiłeś w Sama dychę, akurat Stanęła za Mną.
— Tak spokojnie z Tyłu stoi, co mówi ?
— Śmieje się że Jesteś przewidujący, Mam pisać prawdę ?
— Tylko prawdę.
— Stoi za Mną, a Swoimi rączkami Pieści Moje Cycusie.
— Żartujesz ?
— Nie, piszę prawdę.
— Nie Za Często ?
— To nic takiego, po prostu Pieści Je przez Bluzkę, Tak przejeżdża Tylko ręką.
— Wiem że nie Jestem W stanie wam zabronić bawić się sobą, a Nie Chcę abyś Mnie cyganiła.
— Nie będę cyganić, przecież Teraz też Mogłam napisać Coś innego.
— Jasne, kiedyś napiszesz Coś co Nie będzie pokrywać się z prawdą, więc pisz Mi o wszystkim.
— Pozwalasz bawić Nam się ze sobą.
— O każdej Zabawie Chcę wiedzieć.
— Ok. Ania z wrażenia i z Radości Wsadziła Mi Teraz Swoją rączkę do Staniczka.
— Dobrze że nie do Majteczek.
— Też tam dojdzie. Dostałeś fotki.
—Właśnie, Teraz Je otwarłem, Jestem pod Wrażeniem. Widzę dwie Piękne Dziewczyny.
— Dziękujemy.
— Idę do Łazienki, Jak wrócę To możemy jeszcze popisać.
— Nie Jedziesz do Bielska.
— Nie, za pół godzinki będę. Całuski.
— Jutro pojadę.
— Rozumiem.
— Co planujecie dziś Robić.
— Nie Wiem, umówiłyśmy się że dziś jest Mój dzień i wszystko mogę Robić.
— To Znaczy że dominujesz nad Anią, masz Jakieś plany.
— A Jakie Mam Mieć.
— Jakieś Fantazje ?
— Można by było Mieć, gdyby były Jakieś gadżety.
— Z pewnością by było dużo Przyjemniej.
— Skarbie, może Byś był W stanie skombinować Mnie Jakieś gadżety do zabawy Pomiędzy Dziewczynami.
— Wiesz Dokładnie że z Tym Nie ma Problemu, Jednak czy masz Je gdzieś Trzymać.
— Nie Zastanawiałam się.
— A może Ania ?
— Ania Tym bardziej, w domu jest rodzeństwo. Tylko Ja będę Mogła się Tym Zajmować.
— Będę Musiał Jakąś Małą Walizeczkę Ci kupić.
— Walizeczkę ?
— Może źle, To zabrzmiało, kuferek taki jak na kosmetyki z Możliwością zamykania.
— O właśnie.
— Jeszcze Musisz Mnie powiedzieć co Mam Ci kupić, Przepraszam WAS.
— Ależ Jesteś dowcipny, bawisz się z nami, Zartujesz Tak Naprawdę Nie masZ zamiaru nic kupować.
— Co Ty Kochana Gwiazdeczko mówisz.
— Może Coś Zaproponujesz, a My wybierzemy.
— Ok. wyślę Ci Jakieś fotki, ale jutro.
— Rozumiem Skarbie.
— A Ty porobisz Jakieś fotki dla Mnie.
— Jakie ?
— Seksowne, Ustaw Sobie, Telefon na statywie i nastaw samowyzwalacz co Minutę.
— Ale To Chcesz fotki Moje ?
— Wasze Jak się bawicie ze sobą.
— Myślisz że Ania się na takie, Też zgodzi ?
— Myślę że Tak. Zna Mnie prawie, Tak samo jak Ty, więc dlaczego Ja Nie Mam JeJ Dokładniej poznać.
— Mówi że Jak Ja Nie Mam nic przeciw temu, To Ona się zgadza.
— I co masz ?
— Nie, ufam Ci i Wiem że Te fotki nigdzie się Nie przedostaną.
— I wysyłaj Je na Pocztę, Teraz każde nasze zdjęcia będziemy, Tak Sobie przekazywać.
— Rozumiem, a Ani też Mam Je Pokazywać.
— Jeżeli jest gotowa, Swoje Mi Udostępnić To chyba Nie powinienem Mieć żadnych zastrzeżeń, no chyba że Ty najdroższa masz Jakieś zastrzeżenia.
— Zdjęcia, ok. przecież To nic takiego.
— Jeszcze nie, Tak dawno To było Nie do pomyślenia.
— Co ?
— To wszystko, fotki, gadżety, wasze zabawy.
— Masz Mi To za złe ?
— No nie, wszystko jest ok.
— Masz Skarbie Jakieś szkice ?
— Mam, wczoraj jak Nie Mogłem Zasnąć To szkicowałem.
— Podrzuć Jakieś, poczytamy Na dobranoc, a Tak jak Mam Być szczera To Ania prosi Cię o Jakieś intymne zdjęcia.
— Jakbyś Ty Kwiatuszku Prosiła, To bym Ci wysłał.
— A jak Jego Poproszę To czy będę Mogła PochwAlić się Ani.
— Jak zrobisz To zrobisz, Twoja sprawa. Teraz wysyłam Ci parę szkiców jak możesz Pieścić Mojego Ogierka.
— Siedząc za Mną Pieścisz ręką Mojego Ogierka. Lubię tą Pozycję, Lubię jak po Dłuższych Pieszczotach czy Kochaniu się w inny sposób SiadasZ za Mną, a Twoje Dłonie SpaceruJą po Moim torsie, a Swoimi Całuskami obsypujesz Moją szyję, ramiona. Lewą Dłonią Mocniej Dociskasz Moją PIERŚ do Siebie, a prawą chwytasz Ogierka który Ponownie jest gotowy do Przeżywania ROZKOSZY. Wiesz o Tym doskonale że po dwóch ORGAZMACH To od Ciebie zależy czy i ile Jeszcze wyciśniesz ze Mi Śmietanki. Podniecenie Zaczęłaś Mnie podwyższać, poprzez Głaskanie Mojego torsu, Pieszczeniem Moich Sutków Swoimi zwinnymi Paluszkami, Całuskami Obejmującymi Moją szyję i ramiona, aż wreszcie Dociskaniem PIERSIĄTEK do Moich plecków i Ocieranie Nimi Mojej skóry. Teraz kiedy Uchwyciłaś Mojego Ogierka, kiedy Zacisnęłaś na Nim swe Paluszki, Moje Podniecenie Zaczęło zbliżać się do zenitu. Wiedziałaś Dokładnie że dasz radę kilkoma Szybkimi Ruchami Swojej rączki Doprowadzić Mi do szału i dlatego Twoja Rączka Wolno i spokojnie Ściąga Skórkę z Ogierka, aż do Wytrzymałości napletka, Tak samo Wolno Przesuwa się w Górę, praktycznie zakrywając Skórką część Główki Ogierka. W Tym samym czasie Usteczka Ukochanej PieszcZa Moją szyję, a JeJ Języczek Raz szpera w jednym Moim uszku, a Raz w drugim. Dodatkowe bodźce z Tym związane i coraz szybsze poruszanie rączki na Moim Ogierku Zaczyna doprowadzać Mi do ROZKOSZY, która może szybko Doprowadzić do ORGAZMU.
—kg— W Łazience Pieścisz rączką Mojego Ogierka. Rączki Ukochanej zaplecione na Mojej Szyji i Tysiące Cudownych Pocałunków spadających na Moje Usta, Twarz, czoło, Nosek. Ciepłe Ciało Przytulone do Mojego, aksamitna skóra Ocierająca się o Moją, aż wreszcie Podniecający zapach Ciała Ukochanej, taki naturalny bez żadnych chemicznych dodatków, Powoduje że Mój Ogierek przygnieciony do brzuszka daje o Sobie coraz Szybciej i Mocniej znać. Pulsuje i wgniata się w Delikatne Ciałko, Na Co Moja Ukochana Szybko reaguje. Nie przestajesz Pocałunków, A dołączasz do Pieszczot jeszcze kąsanie Moich Warg. Opuszczasz prawą Rękę Pomiędzy nasze Ciała i chwytasZ za Mojego Ogierka. Dotyk Jego, Nie Tylko Mi Dodał bodźca, ale również Mojej Ukochanej, która To wzdychnęła i Mocniej Paluszki Zaciska na Jajuszkach Mojego Ogierka, do Tego wszystkiego Włożyła Swój Języczek w Moje Usta.
—kg— W Łazience Pieścisz rączką Mojego Ogierka w inny sposób. Wiedziałem że Ukochana Ma dni płodne, więc Byłem Ciekawy, w jaki sposób i kiedy sprawi, aby upuścić z Mojego ORGAZMU zwiększające się ciśnienie Śmietanki. NajwidoczNiej o Tym Myślałaś bo Uchwyciłaś Mojego Malutkiego w połowie Jego długości i najpierw wykręcałaś i Obracałaś w różne strony, aby ostatecznie Przesuwać Zaciśniętą dłoń w Dół i w Górę Ogierka. Wiedziałaś w jaki sposób masz Pieścić Ogierka, aby Doprowadzić Mi do ORGAZMU. Jednak Nie, Tak Szybko, zmieniłaś rękę na lewą i Mocno Zaciskając Mojego Malutkiego, Ponownie skręcasz Nim w różne strony, a Twój Języczek buszuje w Moich Ustach.
—kg— W Łazience Pieścisz rączką Mojego Ogierka Jeszcze w inny sposób. Kiedy już wydobyłaś z Moich Ust Języczek, Usłyszałaś Moje Jęki ROZKOSZY i mruczenia. Pocałunki Przeniosłaś na Szyję, a Rączką jeszcze Intensywniej Zaczęła Masować Mojego Ogierka. Robisz To z uwagą, Powodując ściągnięcie Skórki z Jego Główki, aż do oporu, aby potem naciągnąć Przesuwając rączkę w Górę, aż Jego Główka się w Niej schowa. Zdawałem Sobie sprawę że po Moim oddechu wiesz kiedy nastąpi ORGAZM i dlatego coraz To Szybciej Masowałaś Mojego Ogierka, aż Usłyszałaś wybuch ROZKOSZY i Poczułaś Gorącą Śmietankę na Swoim brzuszku i w Ręce.
— Co porabiasz Moja Ukochana.
— Właśnie ukończyłam czytać Twoje Pragnienia.
— Potrafisz To co opisuję przekazać w Realu.
— Myślę że Tak, Jednak komunikacja słowną dużo Nam pomoże.
— Z pewnością będzie Musiała istnieć, wiadomo Że W czasie Późniejszym praktycznie Nie będzie Potrzebna.
— Pomóż Mi dogodzić Ani.
— Nie rozumiem.
— Wymyśl Jakieś Pozycje, aby zwijała się z ROZKOSZY.
— Jest Teraz przy Tobie ?
— Nie, Poszła do Łazienki przygotować się.
— Pupcię też Sobie Wyczyści ?
— Nauczyłeś Ją.
— Ją ? A Ciebie nie ?
— No Dobrze, nauczyłeś nas.
— Ja Sobie, Też Tak czyszczę.
— Nie rozumiem.
— Za dużo Powiedziałem.
— Jak pisałeś o Tym To Myślałam Że Wiesz To wszystko Tylko z teorii.
— Każdą, Teorię trzeba sprawdzić.
— Wkładałeś Sobie Coś do Pupci ?
— Paluszki, a ostatnio Sztucznego Ogierka.
— W jakim celu ?
— Zabawy mogą Być różne, Takie kiedy, Ty będziesz Wkładać Ogierka w Moją Pupę.
— Wiem, pisałeś o Tym, Jednak Nie Brałam Wtedy To na Poważnie.
— Wtedy To chyba nic Nie Brałaś na Poważnie.
— Dziwisz się Mój Skarbie, Teraz Jestem już trochę Doświadczona. Ania już idzie.
— To pomyśl jak Jego Można związać, To Znaczy Ręce i Nogi.
— Akurat sznurki Mamy, Ania z domu Przyniosła, takie do wieszania prania.
— Bardzo Dobrze, bo są Grubsze, więc Nie będzie śladów. Masz Możliwość przywiązania JeJ rąk na boki, ułóż Ją Na Plecy.
— Leży.
— I jak, o co przywiążesz JeJ Ręce ?
— Tak patrzę, czekaj chwilkę.
— Z jednej strony jest szafa na nóżkach, a z drugiej kaloryfer, więc przywiąż Jedną Rękę do Nogi od szafy, A drugą O kaloryfer.
— Czekaj.
— Przywiązałam i Nie da Rady się uwolnić.
— Ok. Ustaw Teraz aparat na statywie, najpierw skieruj obiektyw na JeJ Buzię Tak od PIERSIĄTEK. Pierwsza Pozycja Będzie Taka, Że usiądziesz na JeJ Buzi najpierw Tyłem do aparatu, a potem przodem. Jak będziesz Tyłem do aparatu To unoś Swoją Pupcię Tak, aby aparat mógł Robić zdjęcia JeJ Języczka jeżdżącego Po Twojej CIPECZCE.
— Rozumiem, będę Musiała zniżyć statyw i Troszkę oddalić. Zrobię fotkę samej Ani i będę Wiedziała jak To będzie Wyglądać.
— Madra Dziewczyna.
— Wysyłam Ci na Pocztę, myślę że powinny wyjść Ładne zdjęcia.
— Ok, ale Nie napal się Szybko.
— Nie Wiem, Mocno Jestem Podniecona.
— Ucz się panować nad Swoją ROZKOSZĄ.
— Będę Za Chwilkę.
— Wysłałam Ci fotki.
— Widzę, powiem Że Wyszły Jakby profesjonalistka Je Robiła.
— Tylko Tyle o nich powiesz.
— A Co Mam Powiedzieć ? Piękne Dziewczyny bawią się ze sobą, a Mój Ogierek szaleje. Powiedz lepiej jak Ci było.
— Bosko.
— A Coś bliżej.
— Dobry sposób z Tym Odizolowaniem rąk Ani.
— Napaliłabyś się Szybko jak Siedziałaś na JeJ Buzi Tyłem do aparatu.
— Z pewnością, Tak, Próbowałam myśleć o czym innym kiedy Dociskałam Swoim Cypelkiem na JeJ Języczek, ale Musiałam Przerywać, aby Nie Doprowadzić Szybko do ORGAZMU.
— O czym Myślałaś ?
— O Tobie.
— To z pewnością Ci Nie Pomagało.
— Myślałam czy Mi Nie zostawisZ za To co wyrabiam z Anią.
— Nie martw się, opowiadaj dalej.
— Wstałam po chwilce i Obróciłam się TwarZa w kierunku aparatu, Fajnie Wyszły bo wszystko Dokładnie widać, ale Nie Moja Twarz.
— Właśnie, a szkoda bo Chciałem widzieć Twoją Twarz w czasie napalania się i ORGAZMU.
— Nie Pomyślałam o Tym, innym razem Wezmę To pod uwagę.
— W tej Pozycji To Ci Szybko chyba poszło, Tylko dwie fotki Mam.
— No, Ciesz się że zdążył aparat zrobić Chociaż te dwie fotki.
— Mocno Przeżyłaś ORGAZM ?
— Ania Starała się jak Mocno Dociskać Języczek, Chociaż praktycznie Siedziałam na JeJ Buzi.
— Wylizała Ci Soczki ?
— Tak, szał Przeżywałam, ale Nie Uciekłam spod JeJ Języczka.
— Co Teraz ?
— Właśnie, co Mam Robić ?
— Przywiąż Teraz JeJ stopy do sznurka którym związane Ma Ręce.
— Ale Fajnie Wygląda.
— Nie śmiej się, bo Ciebie Też To czeka.
— Myślisz że zrobi Tak samo ze Mną.
— Nie Wiem, zrób fotkę jak Wygląda.
— Wysłałam.
— Widzę, ale fajna Pozycja.
— Możesz JeJ Teraz dogodzić na wszystkie Sposoby, Jednak najpierw wiesz co musisz zrobić.
— Co ?
— Nauka idzie w las ?
— Popieścić CIPECZKĘ.
— I Dziurkę do Pupci, masz jakichś olejek.
— Do jedzenia.
— Trudno Taki jest Dobry, przygotuj Go Sobie i przygotuj się Na długo zabawę JeJ Dziurkami.
— Ok. nic się Nie stanie jak będę Smarowała zwykłym olejem.
— Śmiało, Nie żałuj i najlepiej jak podłożysz pod Pupcię Ani Jakieś ręczniki.
— Ok. zacznę już bo się Ania Niecierpliwi.
— Wysłałam Ci fotki z Pieszczoty JeJ CIPECZKI, ale się Jeszcze nie Napaliła, Chociaż Była już Blisko.
— Czyli Przerwałaś Pieszczoty w ostatniej chwili.
— Tak.
— Widzę że dwa Paluszki Włożyłaś JeJ do CIPECZKI, spróbuj więcej Rozciągając Dobrze na boki i dokładając Paluszki. Pamiętaj o smarowaniu.
— Ok. Próbuję.
— I jak, powiem Ci że nie Pomyślałabym że Tak Łatwo Rozciąga się CIPECZKA.
— Widzisz, masz Wąską dłoń, więc Wchodzi spokojnie spokojnie. Teraz Wsadź Ponownie Swoją Naoliwioną lewą dłoń do JeJ CIPECZKI, a naoliwionymi Paluszkami drugiej ręki Masuj JeJ ŁECHTACZKĘ, aż będzie Pieścić i prosić o przestanie.
— Nie będzie na Mnie wściekła.
— Zapewniam Cię że nie.
— No i Dobrze że zaczęłaś Ponownie od Lizania JeJ CIPECZKI, ale Nie Zauważyłem, aby się Napaliła.
— Jest u kresu Wytrzymałości, ale Pomyślałam żeby było lepiej jakbym JeJ Pupcię Penetrowałam Powodując jednocześnie JeJ ORGAZM na Łechtaczce.
— Skąd masz takie wiadomości ?
— Jak Myślisz Skarbie, od Ciebie ?
— Nie Przypuszczałem że To zapamiętasz.
— Pamiętam jak opisywałeś Marzenie z Ogierkiem w Mojej Pupci i jednocześnie doprowadzałeś Mi do szału Paluszkami Na Cypelku.
— Jesteś Kochana Moja Najdroższa.
— Ok. idę ku Ani bo już ostudziła Swoje Podniecenie, pobawię się JeJ Dziurką do Pupci.
— I jak Skarbie.
— Zaskoczyłaś Mnie.
— Czym ?
— Pieszczeniem JeJ Dziurki i Masowaniem. Nie Pomyślałem Że Wsadzisz do JeJ Pupci ogórek.
— Taki Cieńki, chudszy od Twojego Ogierka. Jednak Musiałam Go Trzymać, bo ciągle wyskakiwał.
— Hi, hi, hi, Wiem i dlatego są Ci Potrzebne profesjonalne gadżety.
— Mam nadzieję że Mi kupisz.
— Długo Lizałaś JeJ ŁECHTACZKĘ, aby Doprowadzić do ORGAZMU.
— Ruszałam ogórkiem w Pupci i chyba z pięć razy Przejechałam Językiem po Cypelku kiedy Wybuchła ROZKOSZ. Nie Wiem czy sąsiedzi Nie Słyszeli JeJ krzyków.
— Miałaś puścić Głośniej Jakieś Nagrania.
— Puściłam i Mam nadzieję że nikt Nie Słyszał JeJ krzyków Radości.
— Rozwiązałaś już Ją ?
— Nie.
— Porób JeJ zdjęcia specjalnie dla Mnie.
— Jakie.
— Takie ze zbliżenia, weź Sobie aparat do ręki i pstrykaj.
— Po co Ci ?
— Ok. Nie musisz, idę już spać.
— Czekaj, zrobię przecież już dużo naszych masz.
— Wiesz co myślę ?
— Co Mianowicie ?
— Dziwi Mi że Tak Łatwo Wchodzisz w JeJ CIPECZKĘ i w Pupcię. Wygląda Mi na To że Często Sama Pieści Swoje Miejsca intymne.
— O jak Ładnie powiedziane, Chyba Ci Wspominałem że dużo ćwiczy Mięśnie Kegla i Zwieracze do Pupci, a jeszcze Coś, Powiedziała Że ćwiczy Sobie, Też gardełko.
— Ha, ha, ha, A Czym ?
— Swoimi Palcami.
— Ciekawe, To.
— Pokazywała Mi.
— Jak To Robiła ?
— Wsadziła dwa Palce do oleju z oliwek i Włożyła Je do Ust, praktycznie po same kostki.
— Nie Naciągało JeJ ?
— Nie. Jeszcze Ci powiem że kręciła Nimi w Swoich Ustach.
— O takie Ci Chodziło ?
— Między innymi, rozwiąż Ją i zrób jeszcze, Takie o Jakie Cię poproszę.
— A Co Ona dostanie ? Tak się pyta.
— A Co może dostać.
— Chcę abyś Nam wysłał na zamówienie Swoje fotki.
— Zgodzisz się na to ?
— Nie Mam się Czego wstydzić, ciacho z Ciebie i masz Kochanego Ogierka.
— Dziękuję.
— Co z Tymi fotkami ?
— Moimi ?
— Przecież o To chodzi.
— Zrobię, ale w innym czasie.
— Ania Powiedziała Że Wtedy, Też zrobi specjalnie Dla Ciebie.
— Zastanawiam się Kochana Co My wyrabiamy ? Nie zdaje Ci się że To jest chore ?
— Nie Wiem co Powiedzieć, Myślisz że To jest nienormalne.
— Nie Wiem co myśleć, Kocham Cię, a widok Ciała Ani Mnie podnieca.
— To chyba normalne, chyba bym Nie Znalazła Faceta którego by Ciało Ani Nie Podniecało i To w takiej Pozycji.
— Hi, hi, hi. Chyba nie. Ważne co dalej.
— Właśnie, więc jak będzie z Tymi Twoimi fotkami, pyta się Ania.
— Ustalcie Jakie Chcecie, To zrobię, też Nie Mam nic do ukrycia.
— Ok. Teraz To już chyba Pójdziemy spać, prawie północ Dochodzi.
— Wiem, Kolorowych snów Moja Najdroższa, wyśpij się. Całuski i Dobranoc.
— Dobranoc Skarbie. Całuski.
—— Ale strasznie się ochłodziło Skarbie, Byłam na zakupach.
— Ale Nie ma Tak źle Kochana. Wczesny Ptaszek z Ciebie.
— Znowu u Ciebie jest Ładniej i Cieplej ? Wczoraj u Mi było dwadzieścia dziewięć, A dziś jest dwadzieścia jeden.
— To Nie ma Tak źle, Ania już Wstała ?
— Ze Mną Była w sklepie. TeraZ Zawsze będziesz pytał się o Anię.
— Chyba nie, Wiem że Jesteście razem, więc z Grzeczności pytam.
— Rozumiem, chyba Jestem trochę Zazdrosna.
— Cieszę się, To Znaczy że Mi Kochasz.
— Myślałam że nie masz wątpliwości.
— Już Nie Mam. Muszę Troszkę do nauki usiąść, za niedługo sesja egzaminacyjna.
— Dasz radę Znam Cię przecież Z pewnością, Tak, no ale wiesz Trzeba Coś Sobie powtarzać i dowiadywać się Czegoś nowego, technika Szybko idzie do przodu.
— Kiedy Ci się Zaczyna sesja egzaminacyjna.
— Piętnastego, wyślę Ci parę Moich marzeń na Pieszczenie Mojego Malutkiego, a Ty przyszykuj opisy fotek które Chcecie dostać.
—— Siedzisz na Moich Udach mając przed sobą Mojego Ogierka. Leżę na Łóżku i przyglądam się Mojej Ukochanej która właśnie staje obok Łóżka i Uśmiechając się radośnie, unosi i przekłada Swoją Nóżkę nad Moim Ciałem, Klękając z drugiej strony Mojego Ciała. Następnie siadasz na Moich Udach. Mój Ogierek Znalazł się Teraz praktycznie w Twoim Kroczu, Tak To Wygląda Jakbyś To Ty Była wyposażona w Organ męski. Uśmiech Nie znika z Twojej Pięknej Buzi, chwytasz w prawą dłoń Mojego Ogierka, Naciągasz Mocno Jego Skórkę w Dół, a lewą Otwartą Dłonią naciskasz z Góry Jego Główkę i Przesuwasz w różne kierunki Zataczając koła. Nie powiem że Ten sposób Pieszczenia Mojego Ogierka, To Szybka Możliwość nadejścia ORGAZMU.
— Skarbie Mój jedyny, Wspaniała Możliwość do Pieszczenia w różny sposób Całego Twojego Ogierka, a i Możliwość Wsadzenia Go Sobie do CIPECZKI.
— To Ją zapamiętaj.
— Będę pamiętać, Mam tę Pozycję z Twoich fotek.
— Pisz Kochana.
—— 1. Wyciągnij Swój Skarb ze spodni i zrób fotkę z Jego Prawego boku.
— Czy Mam Całkiem opuścić Spodnie ?
— Nie, Tak wyciągnij Jakbyś Miał sikać.
— Czy, Ty Kochana To wymyślasz, czy Ania Ci Pomaga.
— Co Mam Powiedzieć ?
— Prawdę.
— Pomaga.
— Jesteś pewna że Mam Robić te fotki.
— No, tak.
— Ok. robię i wyślę Później wszystkie na Pocztę. Robię telefonem, więc jakość Nie będzie Ekstra.
— Przecież masz aparat.
— Dużo roboty z aparatem, a sam Jestem, hi, hi, hi.
— No tak.
— Jak zrobię To napiszesz Jakie następne.
— Dobrze.
—— 2. Usiądź na wersalce, Paluszkami lewej ręki chwyć za Woreczek i Go Naciągaj.
— Ale wymagania. Czy Mam Być Ubrany ?
— Golutki.
— Już robię.
—— 2. Siedzę i Palcami Naciągam Woreczek.
—— 3. Połóż się Teraz i zrób Nam fotkę Ogierka z Góry Jak leży Ci na brzuszku.
— Nie Wiem czy Tak Dokładnie będzie Leżał.
— Dlaczego.
— Mam Mocny wzwód, więc będzie się unosił nad brzuszkiem.
— Zrób Tak jak możesz.
— Już robię.
—— 3. Widok Ogierka z Góry jak leżę.
— Nawet się Udało. Jakie następne.
—— 4. Podobne, ale Tak żebyś ujął Go Całego, Zwisającymi Jajuszkami.
— Rozumiem.
—— 4. Ogierek od strony Jajuszek Stojący.
— Zrobiłem. Teraz co Kochana Wymyśli ? Może co Kochane wymyślą ?
— Ania Nie jest Kochaną Dla Ciebie, To Moja Przyjaciółka.
— I prosisz o zdjęcia które powinny Być Tylko Dla Ciebie.
— A Ty Skarbie prosisz o JeJ zdjęcia.
— No tak, zresztą, To Tylko fotki.
— Właśnie i Mam się czym chwalić.
— Ty ?
— No że Mam takiego Faceta z takim Ogierkiem.
— Normalnym Kochana, niech Cię Nie myli widok zdjęcia, bo zależy pod jakim kontem jest robione i wtedy różnie Mój Ogierek wychodzi.
— Rozumiem, Nie przejmuj się Tym.
— Jakie następne ?
—— 5. Teraz To będziesz Miał kłopot bo Chciałybyśmy jak stoisz i fotka z przodu.
— Dlaczego kłopot.
— Mam do Ciebie prośbę, zrób te zdjęcie i wyślij Je na Pocztę.
— Dlaczego.
— Chcemy Zobaczyć czy robisz takie jak Chcemy.
— Niech Ci będzie, Kochana. Czekaj wysyłam.
— Jesteś ? Mogą Być ?
— Cztery Są Ok, a ostatnie musisz zrobić Zbliżenie, Ręce daj Sobie na klatkę PIERSIOWĄ.
— I jak ?
— Super, o takie Nam Chodziło.
— A jak Samopoczucie ?
— Duże Podniecenie.
— U kogo.
— U nas.
— To już wszystko ?
— Nie !
— Czy To był krzyk ? Po co wykrzyknik.
— A Tak jakoś Wyszło, Nie, Tak Szybko Skarbie Wypuścimy Cię ze swoich rąk.
— Ha, ha, ha, Tylko nic z Tego Nie Mam że Macie Mnie w Swoich rękach.
—— 6. Teraz Tak jak stoisz, chwyć Ogierka, ściągnij z Niego Prawą Dłonią Skórkę i rękę Przytrzymaj na Jajuszkach. Fotkę zrób z dołu. Rozumiesz ?
— Skórkę Mam przytrzymywać mając rękę na Woreczku ?
— Tak.
— Nie będzie widoczny wtedy Woreczek.
— To Nie szkodzi.
— Zrobiłem, Teraz Jakie ?
——7. W tej samej Pozycji, ale chwyć Go w obie Dłonie Mocno Ściskając.
— Ok.
—— 8. W tej samej Pozycji, ale Palcami lewej Dłoni ciągnij Jajuszka w Dół, drugą rękę możesz dać za Siebie.
— Zrobiłem.
— Idzie Ci To coraz Szybciej.
— Dzięki za komplement. Coś jeszcze ? Chyba starczy.
— Nie Wygłupiaj się, Mamy okazję To Musimy Cię Wykorzystać.
— W życiu Mi Nie przyszło na myśl że będę dla Ukochanej Robił takie fotki.
— Dziękuję, marzę oglądać Twojego Ogierka, takiego Prawdziwego, a Nie ze szkicu.
— No tak, tam prawie każdy jest inny.
— Właśnie, więc Jakie następne ?
—— 9. W podobnej Pozycji, prawą, Trzymasz Jajuszka, a lewą Masujesz Go Sobie.
— Praktycznie Jestem praworęczny.
— Nic Nie szkodzi, zrób takie o Jakie Proszę.
— Nie ma sprawy.
— Już, następne Jakie ?
——10. Dokładnie, Takie same, ale bez Trzymania Jajuszek.
— Lewą Ręką Mam Masować Ogierka ?
— Tak i jak zrobisz te fotki To Je wyślij.
— To Znaczy że Już koniec ?
— Nie, Teraz inna Pozycja będzie.
— I jak, doszły ?
— Doszły.
— Jest Jakieś Wrażenie ?
— Szalone, dziś To obydwie napalimy się chyba parę razy.
— Zastopuj najdroższa.
— Żartuję, Jednak pomyśl że Ania Pierwszy Raz widzi Prawdziwego i Jednak Bliskiego dla Mi Ogierka.
— Ha, ok. Jakie następne.
——11. Jak stoisz i fotka z Twojego lewego boku bez Trzymania Ogierka.
— Następne.
—— 12. Podobne, Tylko Go chwyć prawą Dłonią, a lewą naciskaj Jajuszka.
— Jakie następne ?
——13. Teraz uklęknij na brzegu wersalki i nachyl się Mocno do przodu. Nie Wiem Jak Je zrobisz, ale Chciałabym widzieć Ogierka Między, Twoimi Udami z Tyłu.
— To Troszkę dłużej potrwa bo Muszę Ustawić telefon w Odpowiednim Miejscu.
— Spokojnie, czekamy.
— Wysłałem Ci i powiedz, czy o takie Ci chodzi.
— O, właśnie o takie, ale jakbyć mógł przybliżyć.
— Takie ?
— Wyśmienite.
— A Teraz.
—— 14. W tej samej Pozycji, włóż dłoń Pomiędzy Swoje nóżki i sięgnij Paluszkami Dziurki do Pupy.
— Ale Nie będzie widać Ogierka.
— Ok. zrób.
— Jak Sobie życzysz.
— Możesz Paluszek włożyć do Dziurki.
— Ha, ha, ha, Nie Za dużo wymagasz ?
— Kiedyś mówiłeś że dla Mnie wszystko zrobisz.
— No bo zrobię,
— To Proszę o takie zdjęcie.
— Wysłałem.
— Dzięki, o takie Mnie chodziło.
— Już koniec ?
— Nie, następne 15 w takiej samej Pozycji, Jesteś Mocno schylony i prawą Ręka Od Góry Rozciągasz Pośladki abym Widziała Dziurkę do Pupy.
— Wysłałem.
——16. Zrób podobne, ale Rozciągnij oba Pośladki.
— Gdybyś Była Sama, To Byś Nie Była Taka wymagająca.
— Z pewnością bym żadnego Nie Wymyśliła.
— Dałabyś Sobie radę Moja Najdroższa. Jakie jeszcze ?
——17. Prawą Ręką chwyć Ogierka przy Główce i podciągnij Skórkę, aż będziesz Dociskał Jajuszka.
— Jakie następne ?
——18. Tak samo prawą Ręką ściągnij Skórkę na Główkę Ogierka.
— Jeszcze Jakieś ? Będę Musiał kończyć.
— Ok. To już ostatnie Skarbie, 19 wypnij jak Najmocniej Swoją Pupcię do Tyłu szeroko Rozkraczając się, a Ogierka jak Najmocniej wypchaj do Tyłu.
— Wysłałem.
—— 19. Ok. To ostatnie, Nie, Trzymaj Ogierka Tylko Go Palcami Wypychaj jak Najmocniej w Tył, Tak żebyśmy Widziały Go w Całej Okazałości razem z Jajuszkami.
— Takie ?
— Ok i co Mam Teraz ze sobą zrobić.
— Zrób Sobie Dobrze Skarbie.
— Dzięki Za Radę.
— Wyślę Ci nasze CIPECZKI, Rozciągnięte Paluszkami i gotowe do przyjęcia Twojego Ogierka.
— Żarty, ok. Muszę kończyć.
— Już ?
— Popatrz na Godziny.
— Dwudziesta Pierwsza.
— Chyba dwudziesta druga.
— Wiem, żartowałam.
— Co mogę jeszcze dla Ukochanej zrobić ?
— O Jedną Rzecz Proszę, Jak masz Możliwość To pomyśl nad Tymi gadżetami co już Mówiłam.
— Już Myślałem i Jestem na Rozstaju dróg.
— Dlaczego ?
— Bo Nie Wiem co Ci Zaproponować, jest Tyle Tego wszystkiego że aż oczy Bolą Od Patrzenia.
— Z pewnością Pupa też będzie Boleć.
— Poboli trochę i się przyzwyczai, ale przecież Nie, Tylko Analne zabawki będziesz Potrzebować.
— Wiem, przecież nas są dwie. Podaj Jakieś przykłady uznane przez Ciebie do Świetnej zabawy.
— Świetna zabawa by Była ze Mną, a Nie z Anią.
— Z Tobą Skarbie, To Nie będzie zabawa, ale Kochanie się z Miłości.
— Ależ Jesteś Mądra.
— To Twoja Nauka.
— Ok, więc proponuję Ci do zabaw Analnych kilka Zabawek, jedno To Zestaw który zawiera pięć części Idealnych do Pierwszych spotkań Analnych jak stymulator Prostaty, korale stopniowane, korale na sznurku, Nasadka na PTASZKA, korek do Pupci. Dodatkowo są dwie Nasadki na PTASZKA, krem do Pupci, lubrykant do Pupci, płyn antybakteryjny do mycia użytych Zabawek.
— No Fajnie, ale Mi nic Nie mówią, Te zabawki. Mógłbyś Mnie Je omówić ?
— Jasne Moja kochana.
—— To chyba wiesz do Czego służy ?
— Wiem.
— Myślę Kochana że nie ma, To jak Języczek mój.
— Można Czasami zmienić Na Coś innego.
— Jasne że Można i nawet To trzeba.
— Cieszę się że Mi rozumiesz.
—— Z pewnością Przyda się korek do Pupci, ten jest pompowany, więc możesz Sobie Wolno Rozciągać Dziurkę do Pupci, Jednak pamiętaj o ćwiczeniach Skurczowych.
— Pamiętam.
—— A Teraz uwolnij Jeszcze więcej Fantazji, Elastyczny, Przyjemny w Dotyku, wzorowany na Prawdziwym Ogierku, tekstura żylna. Jądra. Dł 26 cm, Penetracja 20 cm, średnica 3,5 cm. Teraz uważaj, jest wyposażony w przyssawkę i strzykawkę z płynem o Smaku owoców imitujący mocz w Kolorze żółtawym. Płyny można stosować o różnych Smakach.
— Naprawdę, Ciekawe gadżety i powiem Ci że Jak ktoś ma Chociaż trochę Fantazji, To może się wyśmienicie bawić.
— Wiem i popieram takie zabawy.
— Teraz Coś co jest bardzo Potrzebne dla bawiących się Dziewczyn, dwustronne Dildo na Regulowanej uprzęży. Jeden Ogierek Dłuższy, jeden krótszy. Oba mają Mocną wibrację.
— Nie rozumiem.
— To taki pas który jak ChcesZ Założyć, To musisz Wsadzić Sobie jednego z dwóch Ogierków do CIPECZKI. Drugi jest dla Partnerki, albo Partnera.
— Dlaczego mówisz że bardzo Potrzebne.
— No bo obydwie Dziewczyny mogą się Podniecać.
— Nie rozumiem.
— Na Przykład Ania Zapina na Sobie pas, więc jednego z Ogierków Wkłada do CIPECZKI po czym Zapina Pas, A drugi Ogierek jest gotowy do Wejścia na Przykład do Twojej Pupci. Kiedy będzie ruszać Ogierkiem w Twojej Pupci, To ten w Niej będzie Pracował u Niej w CIPECZCE. No Nie Wiem czy Mi rozumiesz.
— Ta, tak, Teraz tak. To jest fajne, bo jeden może Być w jednej CIPECZCE, A drugi w CIPECZCE u Partnerki.
— Właśnie.
— A Jakie, Te Ogierki są Grube i długie.
— Jeden Ma dł. 10 cm, drugi 15 cm, Grubość Jednakowa 3,5 cm.
— Dzięki za wytłumaczenie.
— A Może Taki jeden Ogierek z dwoma końcówkami Główek.
— Co masz na Myśli.
—— Już widzę co bym Nim Robiła.
— Co ?
— Jedną Główkę bym Włożyła do Pupci Ani, A drugą do JeJ CIPECZKI.
— Brawo, masz wyśmienitą wyobraźnię.
— Jaki On jest długi ?
— Dł. 48 cm, Grubość 4,5 cm.
— Ten gadżet jest Naprawdę fajny, To Zestaw do Pieszczot i PIERSIĄTEK i ŁECHTACZKI, Zakładasz takie kubki i jak będziesz pompować To powietrze z nich będzie Wyssane i będą się same, Trzymały. Ssanie i wibracje doprowadZa Cię do ROZKOSZY.
— Co To Jeszcze nie wymyślą, powiem Ci że nie przyszło Mi do głowy, aby szukać w internecie, Takich Zabawek.
— To Jeszcze nic co Ci proponuję, jest dużo innych które z pewnością będą Miały Swoje Miejsce w naszej Miłości.
— Powiedz Mnie czy To jest normalne Używanie, Takich Zabawek.
— Jak się umiesz bawić takimi zabawkami i jest To akceptowane z dwóch stron, To Nie ma w Tym nic złego.
— Jednak jak Facet ma takie Ciche Myśli o takich zabawach, a żona jest Chłodna na Nie, To Facet pójdzie z pewnością do takiej którego To też bawi.
— Dużo jest przypadków zdrad z braku urozmaicenia w Miłości.
— Zalecam i się Nie śmiej, bo To bardzo zmysłowa i faja sprawa Mieć taką zabawkę. Jest To Wibrator na baterie 2 AA/LR6 z Pompką Z zaworem do Szybkiego uwalniania powietrza, średnica 3,3 cm, dł 15 cm. Posiada też przyssawkę którą Można Mocno zamocować.
— Czy To Mam rozumieć, Że Włożę na Przykład Ani do CIPECZKI i mogę Go napompować, aby był Grubszy.
— Dokładnie.
— A do Jakiej Grubości można Go pompować.
— Według instrukcji do czterokrotnie.
— Ha, chyba by rozerwał CIPECZKĘ Ani.
— Hi, hi, hi, dlatego Wibrator ma przyssawkę, aby Sama Siadła CIPECZKĄ na Niego i Sama Sobie Pompowała.
— Jak sądzisz ? Przyda się ?
— Według Mnie, To tak, lecZ Zależy, To do jakich zabaw będziecie zdolni i musicie Robić To z głową czyli rozumem.
— Co masz na Myśli ?
— Po każdym takim użyciu musicie popracować nad Mięśniami, aby Wróciły do normy, Nie można na Przykład Rozciągać CIPECZKĘ czy Pupcię często i kończyć na Tym po Zabawie. Po każdej Zabawie i To Dobrze kiedy Jedną drugiej pomoże, trzeba poćwiczyć nad Skurczem Mięśni.
— O Tym będziemy musieli jeszcze Porozmawiać.
— Porozmawiamy z pewnością.
— Następny, To Ogierek o średnicy 5,5 cm i dł 19 cm, Penetruje do Głębokości 15 cm, bardzo Elastyczny z imitacją żył i Jajuszków. Też posiada przyssawkę.
— Będzie Chyba dobry, hi, hi, hi.
— Proponuję Ci też Ogierka Sztucznego, jest On czarny, Gruby 5,5 cm, A długi 28 cm. Jest To Dobra Replika PTASZKA z imitacją żył i Woreczka z Jajuszkami. W dodatku posiada przyssawkę, jest Elastyczny, więc można Nim się bawić w różnych Pozycjach.
— Ha, Nie Za długi ?
— On jest na Przyssawce, więc cały Nie Wchodzi, można Go Wkładać do 24 cm, a zresztą kto Powiedział że Trzeba Całą długość Używać. Jest bardzo Miły w Dotyku i Naprawdę Elastyczny.
— Ja na Sobie, Tak Nie będę próbować, zamów też, będę Eksperymentować na Ani.
— Poślę Ci też dwa żele które są do smarowania i CIPECZKI i Pupci.
— Akurat To najbardziej Potrzebne, Fajnie.
— Myślę że przydałby Ci się Też zestaw do wiązania, są w Nim różne akcesoria.
— Kajdanki też.
— Tu akurat są, Takie obroże na Ręce i Nogi, kajdanki też Ci zamówię, jedne, Takie że Możesz unieruchomić i Ręce i Nogi, drugie, To takie pojedyncze.
— Co Mam Ci Powiedzieć Romku, co Mam Ci Powiedzieć. Głupio Mnie, że Cię Proszę o takie sprawy.
— Jakie sprawy ?
— No o te zabawki.
— Powiedz Mi gdzie Je będziesz Trzymała ?
— Przydałby się Taki kuferek JeJ Na kosmetyki.
— A kiedy będziecie Te zabawki Używać.
— Jak będzie Wolna chata.
— Przecież mało kiedy masz Wolną chatę, a u Ani To chyba niemożliwe.
— Ania odpada, Tylko Mieszkanie Mamy Wchodzi w rachubę.
— W wakacje, To będziesz Miała Wolne w każdy dzień do południa.
— Właśnie do godziny szesnastej, bo o tej godzinie Mama kończy pracę, a Niejednokrotnie Później.
— No Fajnie, To będziecie szalały.
— Nie przesadzaj Skarbie, przecież Nie będziemy razem cały czas. Mama Ani ma Załatwione Jakieś sprzątanie W wakacje, więc Ania będzie Musiała więcej opiekować się domem i rodzeństwem.
— Powiedz Mi Kochana Dziewczyno co Mam Ci Załatwić.
— Wszystko, Mam Jeszcze sprawę do Ciebie Mój najdroższy Skarbie.
— Śmiało.
— Czy Mogłabym ogolić Sobie CIPECZKĘ, Tak Całkiem.
— Marzyłem Coś innego.
— Wiem i nic Nie robię, aby Ci marzeń Nie zmarnować, Tylko pytam.
— Nie Myślałem nad Tym.
— Skarbie, wiesz jak jest Ciepło, Jak będę na wczasach To dodatkowe utrudnienia higieniczne.
— Lepiej powiedz że przeszkadzają w Zabawie.
— Mogę kotku ?
— Ciekawe, nigdy Mi Tak Nie mówisz.
— Skarbie Jeszcze nie jeden Raz usłyszysz Jakieś słówka, Co Nie Mówiłam.
— Byle by były Miłe.
— Kotek To Miłe.
— Kotek tak, Tygrysek te żale Misiu Mnie przerażają.
— Mówiła Ci Tak Jakaś Dziewczyna.
— Zdarzyło się, więc jak ?
— Z czym ?
— Z depilacją, Twojej CIPECZKI.
— Jednak musisz Mi zrobić fotkę z takim oryginalnym owłosieniem.
— Już masz przecież.
— Chciałbym na fotce Mieć dwie, Twoja i Ani.
— Ok. jutro porobimy Ci Jakieś fotki.
— Wyślę Ci fotki niektórych Zabawek.
— Dzięki Mój Skarbie, powiedz Mnie Jeszcze ile, To wszystko będzie kosztować ?
— To akurat jest nieważne.
— Ale dla Mojej wiadomości możesz Powiedzieć ile Mniej więcej.
— Kochana, Dla Ciebie drogo To wynosi, Nie martw się, dla Mnie warto zainwestować w Ciebie. Cieszę się że Mogę Ci pomóc.
— Będziesz Miał Dziewczynę wyćwiczoną jak fizycznie, Tak i w Miłości.
—— Najważniejsze, To zamówię też lubrykanty żele i olejki Smakowe.
— Olejki Smakowe ? W jakim celu ? Do Czego ?
— Nie Wiem, myślę że Jak Pieścisz Ustami Ogierka To masz ulubiony Smak i zapach.
— Najlepszy Smak i zapach jest naturalny, zamów Mi Kochany do smarowania Pupci To najważniejsze.
— Zamówię To co uznam za stosowne, a Ty Sobie Kochana będziesz To Używać albo Nie.
— Ok. Chyba Chcesz iść już spać ?
— Myślę że To wy Chcecie Mieć już Wolne dla Siebie.
— Domyślny Jesteś, ale nigdy, Tak długo Nie Siedzisz ze Mną.
— Ale Teraz Mam dwie Dziewczyny.
— Hamuj Mój Skarbie.
— A Nie, Tak jest ? Tylko Nie pisze ze Mną, ale jest przy Tobie i Czy Tego co piszemy.
— Sprytny Jesteś i masz częściowo rację.
— Dlaczego częściowo ?
— Bo Siedzi Mi na kolanach przed kompem.
— Jesteście Ubrane ?
— Coś Ty, same Jesteśmy i Mamy się pocić.
— Już Was widzę, z pewnością, Twoja Rączka błądzi po JeJ intymnych zakamarkach.
— Wcale się Nie dziwię że Tak uważasz.
— Nie rozumiem.
— Co Tu jest do niezrozumienia ?
— Znasz Mnie Już Dobrze, Rozwinąłeś u Mnie podniecenie, Fantazję i chęci ROZKOSZOWANIA się. Znasz Mnie Już Dobrze, Ja Ciebie zresztą, Też.
— Myślałem że Mnie chcesz Coś innego Przekazać mówiąc "wcale się Nie dziwię że Tak uważasz".
— A Co Mianowicie ?
— Ze Mi Tylko Seks w głowie i sprawy z Nim związane.
— A Nie jest tak.
— Nie Wiem co Powiedzieć, idę spać. Pa dobranoc.
— Roman, przecież Ja Się z Tobą droczę, przecież znasz Mnie. Ja Ciebie. Wiesz że Ja z Anią bawimy się sobą, więc jak Napisałam że siedzi Mi na kolanach, To wiadomo że Moje rączki jak Nie piszą, To błądZa Między nóżkami Ani. Znam Cię też już na Tyle Dobrze Że Wiedziałam jak odpiszesz. My, To jedno Ciało, jeden rozum i jedno serce.
— Kochana Jesteś Moje serduszko. Zastanawiam się nad jednym Moja królewno.
— Nad czym Mianowicie.
— Na obiad To jest już chyba za Późno.
— Chyba tak, Jednak zrobię Jakąś kolację Na Ciepło, może z PIERSIĄTEK Coś zrobię.
— Ze Swoich ?
— Moje są do Pieszczenia Dla Ciebie.
— Teraz To Chyba dla Ani.
— W zastępstwie, Tylko.
— Ok. Będę za Jakąś godzinkę.
— A Co będziesz Robił ?
— Muszę Coś przekąsić.
— A Ja zrobię obiadokolację, a jutro Skarbie obiad razem gotujemy.
— Jak Ci Ania Pozwoli.
— Będzie gotować z nami.
— Kochana, a powiedz Mnie co planujesz Na Całe popołudnie.
— Ciebie Kochany i Anię.
— Lepiej było jak Byłem Tylko ja.
— Jesteś Skarbie jedyny, Ania To Tylko dla zabicia Czasu.
— Ładne Mi To zabijanie czasu.
— Wszystko będzie ok. o nic się Nie martw.
— Spróbuję, zamówiłem już towar.
— Jaki towar ?
— A Co zamawiałaś ?
— Powiedz że gadżety i To wszystko przyjdzie Jedną Przesyłką ?
— Tak.
— Zbudzi Zainteresowanie u wszystkich którzy będą widzieć.
— Co widzieć.
— Przesyłkę, Mam na Myśli dziadka, babcię, sąsiadów, Tatę.
— Kochana, Nie martw się, przesyłka przyjdzie do Mnie, a JeJ Wyślę Ci po parę sztuk i To najlepiej jak będziesz Miała już wakacje.
— Też Tak Myślałam, najlepiej na adres Mamy.
— Zamówiłem jeszcze prezent Dla Ciebie.
— Co ? W Seks shopie ?
— No.
— Ciekawe co ?
— ZobaCzysz jak dostaniesz.
— A Mama będzie Mogła To widzieć ?
— Myślę że Tak, przecież Jesteś dorosła.
— Powiedz co ?
— Kochana, Teraz Muszę jechać do sklepu.
— I Mam się Zastanawiać co To za prezent zamówiłeś ?
— Sama mówisz "prezent", więc To słowo Coś oznacza, Jak powiem To już Nie będzie prezentem. Dostaniesz Go w przyszłym Tygodniu, To będzie mała Paczuszka, kurier Jego Przywiezie, więc będziesz Wcześniej poinformowana.
— I będziesz Mnie, Tak Trzymał w Ciekawości, aż Sama sprawdzę ?
— Tak.
— Nie masz serduszka.
— Mam, Mam Moja Ukochana i bije, Tylko Dla Ciebie.
— Kocham Cię.
— Ja Ciebie, Też.
— Co też ?
— Też Cię Kocham. Wiedziałem Jakie zadasz pytanie, a Tak w ogóle, To specjalnie, Tak Napisałem.
— Wiem, Znam Cię już na Tyle i dałam się poprowadzić w dialogu.
— Uciekam, pa.
— Pa, czekam.
— Z pewnością czekasz na Mi ? Nie Przeszkodziłem Ci w niczym ?
— Nie Przeszkodziłeś i Nie martw się, zawsze Możesz Mi Mieć, na każde zawołanie, Tylko Ty się liczysz.
— Dziękuję.
— Mam pytanie.
— Słucham Moja Ukochana Perełko.
— Kiedy będziemy widzieć się przez kamerkę, Fajnie by było Rozmawiać Sobie i widzieć się.
— Nie Wiem, Nie uważam że kamerka wzbogaci Nasze spotkania.
— Będziemy się widzieć, ale będziemy jednocześnie pisać ze sobą.
— Niezły pomysł, Jednak co Ja bym Teraz Zobaczył na Swoim laptopie, gdybyśmy Mieli włączone kamerki.
— Ha, dwie gołe Dziewczyny.
— To włączamy.
— Żartujesz ?
— Jasne że żartuję, Poczekajmy jeszcze z Tym.
— No Dobrze Skarbie, Jestem uległa. Jak Byłeś na zakupach To My porobiłyśmy Sobie fotki i masz Je na Poczcie.
— Sprawdzę, czekaj.
— No i Wiem która jest Twoja, Jakbyś ogoliła To bym już wcale Nie Wiedział.
— Ha, ha, ha. Myślę że Jak będziesz Miał dwie Ogolone, To Tak rozpoznasz.
— Będę Musiał kiedyś sprawdzić czy poznam.
— To co, mogę ogolić ?
— Kochana, myślę że Tak.
— Dziękuję, powiedz Mi Skarbie czy, Ty golisz Sobie zarost koło Ogierka.
— Kosmetycznie przycinam na krótko, Nie zgoliłem nigdy całkowicie.
— Dziękuję za Odpowiedz.
— Nie ma Za Co.
— A ogoliłbyś Sobie Całkiem.
— To Znaczy że Chciałabyś abym Miał Ogolony zarost kiedy będziemy się Kochać.
— Chyba przy Takich naszych Marzeniach To będzie najrozsądniejsze, no wiesz... smarowanie, Masaże z olejkiem.
— Hi, hi, hi, ale, Ty masz Podejście do rozmowy. Zawsze umiesz mówić przekonywająco.
— A powiedz że nie Mam racji.
— Masz Kochana, masz rację. Chyba Tobie pozostawię tą Przyjemność Ogolenia Mojego Malutkiego.
— Chyba bym Ci Go okaleczyła. Jak To Sobie wyobrażasz ? W ten sposób bym Miała Pierwszy Raz Pieścić Twojego Ogierka ?
— Ale Ja Nie Miałem na Myśli przy Pierwszym razie.
— Aha, chyba że Tak. Powiedz Mnie czy dużo wrażeń dostarczyłam Ci Tego dna.
— Dużo i Pięknych, Ja Chyba też wam dostarczyłem dużo wrażeń.
— Możesz Być Tego Pewien, Ania ogląda Je już chyba z godzinę.
— Czerwienię się Kochana.
— Nie Chce Ci się spać ?
— Miałem zamiar Ci o Tym Powiedzieć.
— Rozumiem Cię i powiem Ci Skarbie że również wyjątkowo dziś Chce Mi się spać.
— To Dobranoc Moja słodka Dominiko.
— Dobranoc Mój Ukochany Romanie, Kolorowych snów.
— Całuski, pa.
— Całuski, Pa.
—— Cześć Moja Najdroższa perełko Jak się Spało.
— Chyba koło trzeciej Zasnęłam.
— Oj, A Co Tak Późno Moja Panno ?
— Nad Tobą Spędziłam jeszcze Chyba dwie godziny, potem jeszcze parę słów z Anią i Zrobiło się Tak Późno.
— Jak nade Mną ? Nie rozumiem.
— Oglądałam Twoje zdjęcia, Czytałam Troszkę Twoich marzeń na temat Pieszczenia Ogierka.
— Byłaś w kościółku ?
— Jasne, Na dziewiątą. Byłam też z pieskiem na Spacerku.
— A Ania jest jeszcze.
— Właśnie Wstała i jest w Łazience.
— Przydało by się pomyśleć już o obiadku.
— Właśnie, napisz Mnie co Mam Robić.
— Wskazane by było abyśmy Zaczęli od Mięska.
— Ok, a powiedz Mnie Jest pogoda u Ciebie ?
— Pogoda u Mnie Jest zawsze, czasami Ładna, A Czasami brzydka.
— Ha, ha, ha, ale Mam Mądralę. U Mnie Jest Chłodno i Raz na Godzinę wyjdzie Na Chwilkę słoneczko, a Najgorsze że dmucha wiatr.
— Podobnie jak u Mi i Chłodniej niż wczoraj.
— To co Mam Robić ?
— Jakie masz Mięsko ?
— Karczek.
— Ok. najpierw Musimy podusić Mięsko i w Tym celu włóż Mięsko do rondelka, wlej wodę i bez niczego jak się zacznie gotować przykręć gaz i niech się Wolno dusi. Ja W Tym czasie Moja księżniczko zrobię Sobie ciasto drożdżowe.
— Pieczesz placek.
— A zachciało Mi się Taki Mieszany mak i ser z posypką na Górze.
— Zjadłabym taki placuszek.
— Wpadnij To Cię poczęstuję hi, hi, hi.
— A mogę z Anią ?
— Jasne.
— Napisz jak robisz ten placek.
— Przecież pisałem Ci Jak robię drożdżowe ciasto.
— Z pewnością, ok. Poszukam jak będę Potrzebować.
— W każdy dzień się widzimy, Jak będziesz Chciała Sobie zrobić To Ci pomogę.
— A może dziś Jakieś drożdżowe upiekę razem z Anią.
— Jak masz składniki, To pomogę, będzie Szybciej.
— Czy nadaje się dżem.
— Do drożdżówek ? Oczywiście że Może być. To co Jesteście gotowe ?
— Jasne.
— Jeszcze sprawdź jak tam Mięsko.
— Dolałam Troszkę gotującej wody.
— To, połowę kosteczki drożdży pokrusz do Miseczki, dosyp trzy łyżki Maku, trzy łyżki cukru i Dolej połowę kubka Śmietanki osiemnasto procentowej, ale żeby Była letnia i przykryj ściereczką.
— Jest Zrobione.
— Teraz Mięsko, trzeba Go przyprawić, a więc do Smaku, Ja daję kucharek, liście laurowe dwa, cztery ziela angielskiego i niech się dusi jeszcze z piętnaście Minut.
— Ok. obiorę ziemniaczki, dwa Mi i dwa Ani.
— Jeszcze Możesz przygotować obraną średnią cebulę i trzy ząbki czosnku.
— Prawie jak To zrobię To będę Robiła z ciastem.
— Daj znać.
— Jestem już przy ZaCzynie, więc po kolei, przez sitko wsyp połowę torebki Mąki, jeden cukier waniliowy, szczypta soli /mNiej więcej połowa płaskiej łyżeczki/, trzy łyżki cukru, trzy Całe jajka, dwa żółtka, resztę Śmietanki i Mniej niż połowa szklanki oleju. Masz już wszystko wsypane ?
— Powiedz Mi Skarbie, dlaczego Makę Kazałeś przesiać przez sitko.
— Po jedno, To Nie Kazałem, po drugie podobno ciasto jest pulchniejsze, a po trzecie nic niepowołanego Nie dostanie się do ciasta.
— Nie powołanego ?
— Włos, czy Też Jakieś grudki.
— Aha, Teraz To Mam wymieszać ?
— Tak, Dokładnie wyrób, a jak będziesz Miała Za Rzadkie, To dosypuj po troszeczkę mąki Jak będzie już Dobrze połączone, a jeszcze będzie kleić Ci się rączki, To Dolej Troszkę oleju i wyciągnij z Miseczki na Posypaną Mąką stólnicę, Ja To wyrabiam na blacie kuchennym. W trakcie wyrabiania Teraz dwoma Rączkami podsypuj Delikatnie Mąką, aż przestanie się kleić, Tak Mniej więcej po dziesięciu Minutach wyrabiania powinno Być gotowe. Włóż do Miseczki, przykryj ściereczką, odstaw w Ciepłe Miejsce. Zrozumiałaś Kochana ?
— Jasne, już robię według Twoich zaleceń, będę Za dziesięć Minut.
— Gotowe, chyba TeraZ Zająć się Mięskiem ?
— Tak, z pewnością Po takim czasie będzie wystarczająco Miękkie. Teraz pokrój cebulkę i czosnek, a jak już będziesz Miała gotowe i będzie wyparowana woda z Mięska, To dodaj Jedną czwartą kostki smalcu i Tyle samo margaryny, Nie Przykrywaj, niech się podsmaży i Miej oko na Nie, aby się Nie przypaliło, Jak będzie się za bardzo rumienić To dodaj Troszkę wody najlepiej wrzącej, aby Cię tłuszcz Nie opryskał. Wsyp cebulkę i czosnek, dodaj papryki Słodkiej i jak Chcesz Mieć Ostrzejsze, To Ostrej papryki na koniuszku łyżeczki lub chilli. Jeszcze z pięć Minut na małym ogniu. Powiem Ci Kochana że Jego Jeszcze dodaję do Tego sosu, Troszkę Mąki Tak dwa, trzy widelce Dobrze Mieszając. Tobie Nie polecam bo z pewnością dbasz o figurę.
— Ha, ha, ha. Troszkę gimnastyki i wszystka nadwyżka znika. Powiedz Mnie Jak nabrać Makę na widelec ?
— Jak będziesz Nabierała To ZobaCzysz. Widelcem, aby Nie dać Za dużo, bo To ma Być Lekko zagęszczone.
— Rozumiem Skarbie, Teraz Muszę Cię zostawić na Parę Minut.
— To Dobrze, bo Ja Też Mam Troszkę pracy przy obiedzie i placku.
— Jak wyrośnie ciasto To będę.
— Jasne, Całuski.
— Co porabiałaś ?
— Musiałam ogarnąć Troszkę Mieszkanie.
— No tak, Mama przyjedzie ?
— A tam, jutro z pracy przyjedzie, ale Tak prawdę mówiąc był bałagan. Ja Posprzątałam, a Ania odkurzyła.
— W niedzielę odkurzała, To grzech, z pewnością sąsiedzi Słyszeli.
— Nie przesadzaj Skarbie. To My grzeszymy pisząc i myśląc o niektórych sprawach.
— To też prawda, Nie Mam na To usprawiedliwienia.
— Ciasto już wyrosło, Wsadzę do pieca i będzie obiadzik, więc Ukochana, posmaruj brytfankę, połowę ciastą Rozłóż na tej brytfance Dokładnie Rozciągając na boki brytfanki i Poczekaj, aż ciasto Sobie odpocznie ok. Dziesięć Minut, a potem rozłóż dżem. Resztę ciasta wyłóż na Posypany blat i rozwałkuj Go na wymiar brytfanki, a następnie przykryj Nim dżem i na Górę, Ja bym Rozłożył też dżem, ale o innym Smaku.
— I Tak zrobię, czekaj chwilkę.
— Już w piecu, Teraz o ile Dobrze pamiętam, To trzydzieści pięć Minut.
— Dobrze pamiętasz, a Temperatura ok. 180 stopni.
— Ok. Teraz będziemy jadły obiadek.
— A sałatkę Sama przygotowałaś ?
— Pamiętam że Śmietanka Zmieszana z octem, cukrem i przyprawami.
— Też Tak może być, Smacznego, a Ja Po obiedzie jadę do kumpla.
— Z pewnością Znowu ma Problem z kompem.
— Właśnie Jak wrócę To się odezwę, a Ty Kochana Nie będziesz się nudziła, bo przecież masz Anię.
— Jasne, wracaj Szybko.
— Całuski.
—— Hej Moja kochana.
— Jak się masz Skarbie. Wyspałeś się w Tą Noc.
— Mi nie Denerwuj Kwiatuszku, Nie dość że nie Byłem z Tobą, To Bawiłem się Tym kompem do północy.
— Było trzeba się Nie bawić, a naprawiać.
— Właśnie, Myślałem że To Szybko zrobię i najpierw kawka, gadu gadu o starych polakach z Jego Rodziną i czas Przeleciał.
— Trudno, Stało się, Dobrze że przedzwoniłeś.
— No przecież bym Cię Tak Nie Zostawił bez informacji.
— Kocham Cię, powiem Ci że Ciasto wyśmienite, Mama Nie może się nachwalić, a Tacie Smakuje.
— Powiedz Mi gdzie Jesteś ? A Ani Smakowało.
— U Taty, o Ani ani nic Nie mów, Ona ma Cię za Anioła.
— Chyba Tego z rogami.
— Była Zachwycona że Takie Dobre ciasto Potrafisz upiec i do Tego jeszcze Potrafisz nauczyć innych.
— Dobra, Dobra, Nie słódź Mnie Już. Wakacje się Zbliżają, oceny już masz wystawione ?
— Są, Tacy co jeszcze latają za ocenami, Ja Mam spokój.
— Średnia, ile Ci wychodzi ?
— Cztery dziewięćdziesiąt osiem.
— Ania Poprawiła ?
— Niestety już się Nie da, przyznała Mi się że Miała w zeszły poniedziałek zdawać.
— A jak u Ciebie Moja Perełko z pogodą ? U Mnie padało, ale Zaczyna się wypogadzać.
— U Mnie Jest Pięknie, świeci słoneczko i 22 stopnie Ciepła.
— To inaczej niż zawsze, Fajnie.
— Proszę Cię napisz Mi dalszy ciąg Zwiedzania Twojego Miasta.
— Nie Mam weny Moja Perełko, powiem Ci że Ostatnio Jestem załamany.
— Jejku, dlaczego ? Z Mojego Powodu ?
— Więcej chyba z Mojego Powodu.
— Że co ?
— Nie, Takie Marzenia Moje były.
— A Mianowicie o co Ci Skarbie chodzi.
— Dokładnie To o trzecią Osobę Pomiędzy nami.
— To Znaczy o Anię, ale czy o To że się Zabawiamy ze sobą.
— Właśnie, Jesteś Taka Młoda, a pod Moim szkoleniem wychodzisz na manowce.
— Ciekawe masz powiedzenia, Moich dziadków.
— Dziadków mało Znam, ale Tata Mnie często mówi, Że Wyjdziesz na manowce albo jak Zabłoki na mydle.
— Ha, Dokładnie Znam te powiedzenia, ale Nie martw się Moją Osobą, Jestem normalną, Co świadczy choćby nauka, a zwłaszcza oceny.
— Nie Wiem Czy To prawda.
— Nie rozumiem Skarbie, uważasz że Cię okłamuję.
— Nic Nie uważam, Moja głowa walczy z różnymi myślami i dzielę się z Tobą Nimi.
— Będziesz Pierwszy który ujrzy Moje świadectwo, wyślę Ci ksero w Tym samym dniu kiedy Je otrzymam.
— Ok. Nie mówię przecież że Ci Nie wierzę.
— Wiem, Jednak Śmiało możesz Mieć Jakieś rozterki.
— Nikłe, bo Byłem na stronie Waszej szkoły i spotkałem się z aktywnością, Twoją.
— Ha, no jasne, Tam możesz spotkać Moje nazwisko Czy To w olimpiadzie matematycznej albo niemieckiego.
— Właśnie, więc Jesteś pewny że ze Mi Nie jest Jakaś Pierwsza lepsza Dziewczyna i poznanie Ciebie Skarbie i Marzenia z nami związane z pewnością Nie wpłynęły źle na Mnie.
— A Ania Nie wpłynie.
— Chcesz Mieć wyćwiczoną żonę do zabaw Miłosnych, To jest okazja że Jednak trochę praktyki zdobędę bawiąc się czasami z Anią.
— O Jakiej praktyce mówisz ?
— Powiem Ci Skarbie, Teraz przy Tych zabawkach co Mnie posłałeś To Można dużo.
— A bliżej, co ?
— Nie mówiąc o Pupci, To przecież mogę nauczyć się, To Znaczy przyzwyczajać się do przyjmowania Twojego Ogierka w Moje gardełko.
— Nie żartuj, To jest Niebezpieczne.
— Wszystko jest Niebezpieczne, Czy To ćwiczenia Pupci czy gardełka, ale jeżeli robi się To z Rozsądkiem, To z pewnością jak włożysz do Mojego gardełka Swojego Kochanego Ogierka, To Nie będę Uciekać czy Też Nie będzie Mi Naciągało.
— Coś bym Powiedział, Jednak To przemilczę.
— Mów.
— Tak To Wygląda Jakbyśmy promowali Ciebie na Pracę w Jakiejś towarzyskiej agencji.
— A nie ? Małżeństwo się nazywa. Nie zapominaj że Jestem Cnotką i Ty masz Tylko do Niej dostęp.
— I mówisz że nie Mam się Czego obawiać ?
— Skarbie Mój jedyny Kochany, Nie martw się i Nie myśl o takich głupotach.
— Zastanawiałem się po co Ci ten pas z Ogierkiem z dwóch stron, Nie możesz Go Sobie Zakładać.
— Hi, hi, hi, przecież Wiem.
— To po co Ci ?
— Może Ania Sobie założy i Mnie wsadzi.
— Chyba do Pupci.
— Oczywiście, Proszę powiedz że sobie Nie życzysz abym Bawiła się z Anią, a możesz Być pewny że Tak będzie.
— Umówmy się Tak, że O każdej Zabawie będę Wiedział.
— Przecież To wiadomo i Ania o Tym wie, podobno mówiłeś JeJ To, jak Rozmawiała z Tobą Przez telefon.
— Coś takiego było mówione, Byłem za bardzo speszony, aby z obcą Dziewczyną Rozmawiać na takie Tematy.
— Skarbie Kochany, najdroższy, Kocham Cię i Tylko z Tobą będę.
— Pożyjemy, Zobaczymy.
— Jak masz Mieć dalej Jakieś wątpliwości i dalej się przejmować, To Teraz jest Odpowiednia pora abyś Zabrał Mi do Siebie.
— Zaraz, zaraz. Jak to Sobie wyobrażasz ?
— Drugą klasę zacznę albo u Ciebie albo w Krakowie.
— A Twój Tata, rodzina ? Zaczynać wspólne życie od kłótni w rodzinie, a gdzie Twoje Marzenia, Żeby ślub był pełną Gracją z nocą Poślubną. Poza Tym nauka by Poszła w las, Nie Miałabyś żadnej motywacji, a Teraz masz. To Nie Mądry pomysł Kochana, Nie Chcę takich przygód. Już będzie lepiej jak zostanie Tak jak jest, a Teraz idę spać i Nie gniewaj się, ale dziś już nic Nie odpiszę. Dobranoc i Całuski.
— Dobranoc, myślę że spokojnie mogę spać i Nie gniewasz się na Mnie. Namiętne Całuski Ci przesyłam.
—— Cześć SkarbUsiu.
— Całuski Moje serduszko.
— Jak tam Samopoczucie ?
— Poza Tym że Troszkę Mam pracy, To Wspaniały dzień.
— Jesteś w domu ?
— Jeszcze w firmie, co mogę Dla Ciebie zrobić, bo Muszę kończyć.
— Nic szczególnego Mój Skarbie, Pracuj, a jak dojedziesz do domu To daj Strzałkę.
— Za Chwilkę pojadę.
— Chyba żebyś był Tak Kochany i Doładował dwa telefony.
— Twój i Ani ?
— Skąd To wiesz ? Hi, hi, hi.
— Domyśliłem się Kochana.
— Wiedziałam że Mogę Na Ciebie liczyć.
— Za Chwilkę Wam doładuję. Ciekaw Jestem co dostanę za To od Ani.
— Na Pewno będzie Ci wdzięczna.
— Kurier Jeszcze nie skontaktował się z Tobą ?
— Będzie po siedemnastej.
— Ok. To na Razie, pa Moje serduszko.
— Całuski.
— Przyszła przesyłka Z zabawkami, już Je Sobie pooglądałam.
— I Jakie Wrażenie ?
— Bardzo Duże, Podnieciły Mi Te zabawki. Ja Chyba Jestem chora, Żeby Takie zabawki Mnie podniecały.
— Wydaje Mi się że To zdrowa Reakcja.
— Nie Jestem pewna.
— Zaobserwuj perełko Jak zareaguje Ania na ich widok.
— To dopiero w piątek kiedy przyjdzie do Mnie.
— Rozumiem.
— Powiem Ci że Mnie Już głupie zabawy do głowy przychodzą.
— Ze Mną ?
— Powiem Ci prawdę że nie o Tobie Myślałam.
— Tak Przypuszczałem.
— Przepraszam, ale czy Mam myśleć o Miłości z Tobą z takim zabawkami.
— To też nauka, To też Pokazanie Jakie są Możliwości użycia takich gadżetów w Miłości.
— O JeJ, JeJ. Rzeczywiście jakby Tak pomyśleć, To mogę Je na Tobie Też Wykorzystać.
— Pewnie że Tak, Chociaż Teraz To Tylko w myślach czy w Marzeniach.
— Wiem.
—— Rozsmarowujesz olejek na Moim Malutkim. Leżę na Łóżku Oczekując na Kochanie się z Tobą Jak zwykle myśląc, Jakie To dziś Pozycje będą brane pod uwagę, Mój władca stoi Twardy jak skała i Pulsuje, a z Jego Otworku na szczycie Główki ulewa się soczek. Wchodzisz do Pokoju, JeJ Ruchy Zaczęły przybierać na Szybkości, rwie się i Nie może Doczekać kiedy, TwojĄ Delikatną dłoń weźmie w Swoje objęcia, kiedy, Twoje Paluszki zaczną szukać Jąjuszek W Woreczku. Podniecenie w Moim Organiźmie Szybko wzrasta, Tętno staje się szybsze i oddech głośny. Przez Przymrużone Oczka Obserwuję jak podchodzisz z boku, Uśmiechnięta, pełna Miłości i chęci Kochania się ze Mną. W rączce, Trzymasz flakonik z olejkiem, Twoje Ciało jest ukryte pod kąpielowym Jasno fioletowym ręcznikiem. Oczka Chciały Mi się zamknąć, Jednak chęć przyglądania się i Podziwiania Tego Co robisz, Nie Pozwalam na zamknięcie się powiek. Przypatruję się jak z nachylonego flakonika, stróżkiem Cieknie olejek na Główkę Mojego Ogierka, a sekundę potem Delikatne Dłonie i sprytne Paluszki Zaczynają Opiekować się Moim Ogierkiem. Prawa Rączka Twoja wciera olejek w Górnej części, a lewa w Dolnej. Robisz To niby Lekko, a jednocześnie przykładasz się Ze zdecydowaniem zrobienia Mnie przyjemności, Pocierając i skręcając Ogierka na Różne strony.
—— Ciągniesz Ogierka w Jedną stronę, a Jajuszka w drugą. Uwielbiam Twoje Pieszczoty, Pieszczoty do których przykładasz bardzo dużą uwagę i To Nie polegającą Tylko na Głaskaniu, ale Na dotarciu Pieszczotami do granic Lekkiego Bólu, takiego który Nie Powoduje żalu, ale jest Lekko odczuwalny, A Co najważniejsze po jakimś czasie chciany.
—kg— Dobry jest przykład Pieszczenia Mojego Malutkiego Tak jak Teraz, kiedy To leżę na Pleckach, a Ty Kładziesz się na Mnie z odwrotnej strony. Moja głowa znajduje się Pomiędzy Twoimi nóżkami, klęcząc na kolankach i Przesuwając Pupcię w Tył, Ocierasz Swoimi Wargami Sromowymi o Mój wyciągnięty Język, Lekkie Podniecenie które dostrzegam poprzez Twój Jęk ROZKOSZY jest Coraz To częściej powtarzany. Cofając Swoją Ukochaną Pupcię w kierunku Mojego Języka, jednocześnie chwytasz w Swoje Dłonie, Mocno i Zdecydowanie Ogierka, Ciągnąć Go w Tym Momencie ku Sobie. Siedzisz praktycznie Teraz na Mojej Buzi, Nie Wypuszczając ze swoich rączek Mojego Malutkiego, Podniecasz się na Moim Języczku, który obmiata przedsionek Twojej CIPECZKI, a Mój Nosek Wpycha się w Dziurkę Twojej Dziurki do Pupci. Jęczysz i Stękasz, jest Ci coraz To Przyjemniej, z pewnością świat Zaczyna kręcić Ci się dookoła, Twoje Ciało Zaczyna szaleć, To się unosząc To się Przesuwając Lekko w Tył, To w Lekko w przód, Pocierając Szybciej i Mocniej Swoim Cypelkiem o Języczek. Nie zwracasz uwagi na szarpanie Moim Ogierkiem, w tej chwili jest najważniejsze żeby Przyszła Tak chwila, ta NajprzyjemniejsZa Chwila, kiedy To uwalniają się Emocje ROZKOSZY i świat jest Kolorowy. Im bliżej wybuchu Radości z ROZKOSZY, Tym więcej, ale Miło Cierpi Mój Ogierek. Wrzask z Twoich Ust oznajmia światu że To Ta Chwila, że To moment kiedy Zaczyna Wypływać Sok Miłości z Twojego ORGAZMU i który Mój Język sprytnie wylizuje. W Momencie Uspokajania się Twojego ORGAZMU, Zaczynasz prawą Rączką Ciągnąć Mi za Ogierka, a lewą w przeciwnym kierunku za Woreczek z Jajuszkami. Robisz To różnymi Sposobami i Naciągasz w różnych kierunkach. Znasz się już na Tym i wiesz kiedy Mam Jeszcze Mało, kiedy Jeszcze Możesz Mocniej Pieścić Mojego Malutkiego. Ciągniesz Go, Trzymając w połowie, a Woreczek Rozciągasz w przeciwną stronę, wiesz że dopóki Nie zaciśniesz Mocno Jąderka, To Nie Mam żadnego Bólu.
—— Twój Języczek Pieści Mojego Ogierka. Łazieńka jest również pomieszczeniem w którym słychać często ROZKOSZNE Stękania i Jęczenia jak i inne odgłosy związane z Przeżywaniem przez nas ORGAZMÓW. Nie Ma dnia, aby się powtarzała, To Znaczy, aby nasze Kochanie było takie same, nawet Nie jest podobne do Kochania się w poprzednich dniach. Teraz Weszłaś do Łazienki, Rozebrana, rozpromieniona i jak zawsze z Pięknym Uśmiechem. Stoisz W Wejściu i przyglądasz się jak ociekający wodą, wychodzę z wanny. Nie podajesz ręcznika, Nie czekasz aż przetrę Swoje Ciało, ino podchodzisz ku Mnie i kładąc Swoje Dłonie na Moje ramiona, doprowadzasz Mnie, że siadam na brzegu wanny, a że Ma szeroki wykafelkowany brzeg, To Siedzi Mi się Wygodnie. Z Wielkim taktem Swoje kolanko Wciskasz Pomiędzy Moje Nogi i Przesuwasz Nim Moje kolana jak najbardziej od Siebie, w ślad za kolankami Twoja stópka Rozprowadza Moje stopy jak najdalej od Siebie. W ten oto sposób przygotowujesz Sobie Miejsce w którym klękasz, mając przed sobą Mojego Stojącego już na Baczność Ogierka. Patrzysz na Niego, patrzysz na Mnie i bawisz się Tym, że nie mogę się Doczekać kiedy chwycisz Go w Swoją dłoń. Z pewnością Trwało To sekundy, Jednak dla Mnie To Była wieczność, która Musiała się kiedyś Skończyć. Właśnie, Uśmiechając się Mile chwytasz Mojego Malutkiego w Swoją Delikatną O długich Paluszkach dłoń. Obłapiasz Główkę Ogierka i Ściągając w Dół Jego Skórkę, przybliżasz Swoje Usteczka i Delikatnie Muskasz sam dzióbek, dwa może Trzy razy. Unoszę Lekko Swoją Pupę do Góry Pragnąc abyś To Robiła bardziej szałowo, Mocno, kąsając i zasysając. Jednak nic z Tego, Teraz dopuszczasz do Pieszczenia Swój Jęzorek.
— Widzę szeroko otwarte Twe Usteczka z których Wyciągasz Języczek, długi i Piękny, Kładziesz Jego Czubek w połowie długości Malutkiego, Dociskasz Mocno, aż Cała Jego długość leży na Moim Ogierku i Teraz przeciągasz Go, aż do samej Góry. Zaczynasz To Robić coraz Szybciej i Szybciej, obracając przy Tym Ogierka w To prawo, To w lewo. Pomimo Że robisz To Delikatnie, Za Delikatnie, To Jednak Zaczyna To na Mnie działać coraz bardziej Podniecająco. Zamykając Oczka Zaczynam ROZKOSZOWAĆ się w Twoich Pieszczotach. Jest Mnie coraz To Przyjemniej, świat Jakby Zatrzymał się w Miejscu, Zrobił się Nagle Kolorowy i wesoły.
——— Pieścisz Moją Dziurkę do Pupci 1. Ta Pozycja To pełnia ROZKOSZY, ROZKOSZY na Przemian z Pieszczenia Mojego Malutkiego i Mojej Dziurki do Pupci. Wychodzę z Łazienki, czekasz na Mnie w ukryciu za ścianą salonu i kiedy Przekraczam próg, chwytasz Mnie za Ogierka. Udało Ci się, dałaś radę Zaskoczyć Mojego Ogierka i Uchwyciłaś Go w Swoją dłoń, wtedy kiedy Nie był Jeszcze wystarczająco pobudzony i dopiero zbierał się do Życia. Chwyciłaś i Doprowadziłaś Mnie przed sofę, gdzie Szybko Ją Rozłożyłaś. Położyłem się na Plecach, Ty Natomiast Stojąc przede Mną, schylasz się i chwytasz w kostkach Moje Nogi unosząc do Góry i kładąc Je na Mnie, prosisz abym Je Przytrzymał. Ciekawy Mam widok, Mój Ogierek jest Teraz skierowany w Moim kierunku, a na Jego Tle widzę Ciebie z Uśmiechem na Buzi, która znika za Moimi Wypiętymi Pośladkami. Widzę jak Twoja prawa Rączka Chwyta Mojego Ogierka przechylając Go na bok, niemal w Tym samym czasie Poczułem w okolicy Mojej Dziurki do Pupy, Ciepły i Mokry Dotyk i nacisk Na Dziurkę, Spowodował że zamknąłem oczy i Wyobrażałem Sobie jak Twój Mocno Naprężony Jęzorek, a szczególnie Jego koniuszek naciska na Moje Zwieracze. Uczucie Jakby się w Raju było, same Przyjemności. ROZKOSZUJĘ się i zważam na każdy bodziec jaki dodaje Podniecenia Mojemu Organizmowi. Języczek w okolicy Dziurki którą Rozciągasz Paluszkami lewej rączki, a prawą Rączką Pieści Mojego Ogierka zjeżdżając w Dół i potem Przesuwając się w Górę. Masowanie wykonujesz Wolno, często Zatrzymując się w różnych partiach Mojego Ogierka i może dlatego jest To bardziej Podniecające i Szybko Doprowadzi Mnie do ORGAZMU. Jednak PrzerywasZ Zabawę.
— Do Tego szkicu Mam jeszcze dwa, które ŁąCZą się w jedno Pieszczenie Mojego Ogierka, Jakie bym Pragnął abyś Mi Robiła.
— Rozumiem i To nic trudnego, Jednak Mam nadzieję, że Ja Też będę Pieszczona i Nie krócej niż Ty Skarbie.
— Wiadomo Kochana, powiem Ci To co opisuję, Nie Trwa Tak długo, To są Minuty.
— To jak długo bym Pieściła Twojego Malutkiego, na Przykład Tak jak To opisujesz ?
— Chciałbym z Przynajmniej z pół godziny, ale prawda jest Taka, że po paru Minutach bym Dostał ORGAZM, a przecież Pieszczenie Nie na Tym polega.
— Czasami też Tylko na Tym.
— Oczywiście, zgadzam się, są Takie momenty kiedy To Chcę się zafundować Ukochanej drugiej połowie, Tylko Przeżycie ROZKOSZY przez Pieszczoty.
— Właśnie Skarbie, To Miałam na Myśli. Teraz pisz dalej jak To Sobie wyobrażasz.
— Ok. Całuski.
— Pieścisz Moją Dziurkę do Pupci 2. Przerwałaś zabawę na Parę sekund, widząc że Mi Troszkę jest niewygodnie z Tymi Nogami na Sobie, więc Rozłożyłaś Je na boki. Dużo lepiej, Jednak dalej Przytrzymuję Je za łydki. Ponownie wracasz do Pieszczenia Mojego Krocza i Zaczynasz Tą Swoją Fantazją, czyli Miną mającą nastraszyć Mnie przed czymś co ma nastąpić. Właśnie oto przyglądam się jak Trzymasz Mojego Ogierka u Jego Podstawy i Spoglądając na Mnie, Czy To Obserwuję, otwierasz szeroko Usta, a ząbki Lekko Zaciskasz. Wiesz o Tym że się nawet na sekundę Nie wystraszyłem, wiesz również że dla Mnie przebywanie Mojego Ogierka w Twoich Ukochanych Usteczkach To Coś, co Powoduje u Mi Szczyt Przyjemności i nawet kiedy odciskasz Swoje ząbki na Moim Ogierku czy Jajuszkach. Jednak Nie wpuszczasz Mojego Pana w Swoje Usteczka. Wolno Przesuwasz Teraz lewą Rączką Jego Skórkę w Dół i Twój Ukochany Języczek kładziesz na Jego Główce, przeciągając Go w Dół. Teraz To Naciągasz Skórkę w Górę i Trzymając w Mocnym Uchwycie Mojego Ogierka przechylasz Go w lewo. Widzę Pomiędzy Swoimi nóżkami, jak przybliżasz Swoje Usta ku Mojej Pupci i Szybko Czuję Jego koniuszek obmiatający Moją Dziurkę do Pupy. Języczkiem wiercisz w Dziurce, a Ogierka Rytmicznie Masujesz, Przesuwając rączkę w Górę i w Dół.
— Pieścisz Moją Dziurkę do Pupci 3. Myślę że Chcesz Mnie Doprowadzić Tymi Pieszczotami do ORGAZMU. Przyglądasz się co chwilkę na Moją Twarz, czy Nie nadchodzi Szczyt ROZKOSZY, Jednak Moje Ciało jest Odprężone i wczuwa się Mój umysł nad Tym co robi Twój Języczek. Właśnie, Teraz Jedziesz Nim w Górę ku Moim Jajuszkom Zwisającym W Woreczku. Dokładnie Wyczuwam, a Jeszcze więcej Sobie wyobrażam jak sprytny Języczek Dociska Moje Jajuszka najpierw prawego, Tego Większego i bawi się Nim Przesuwając To w prawą stronę, To w lewą stronę, albo unosząc w Górę.
— Nie da się Tego Przekazać Jaka To Ogromna ROZKOSZ, kiedy przechodzisz Nim do drugiego Jajuszka, Ja zmykam Oczka i oddaję się cały w Nadchodzącą ROZKOSZ. Zamykam Oczka i Moje Lekkie Postękiwania Chyba dały Ci znać, że Trzeba Doprowadzić do finału te Pieszczoty. Mocniej Zaciskasz Swoją dłoń na Moim Ogierku i Szybciej Nią Poruszasz Nie przestając zabawy, Twojego Języczka Moimi Jajuszkami. Dwie sekundy i Poczułem Jak Moja Śmietanka Opada na Moja klatkę PIERSIOWĄ, A drugi Strumień dosięga Mojej Twarzy. Nie przejmujesz się Tym, Nie zwracasz uwagi jak zwijam się i Przeżywam ORGAZM, a wręcz Jeszcze szybciej Pracuję, Twoja Rączka i Języczek, aż do momentu kiedy To On Zaczyna mdleć i staje się coraz To Miększy.
— Hi, hi, hi. Robi się Malutki ? Mówisz że Jedno Jąderko masz Większe od drugiego ?
— Chyba Tak jak Ty masz różnicę w Cycusiach.
— Wiem, wszystko ok. Już Taka budowa Człowieka.
— Zgadza się, jest To spowodowane różnicami w budowie strukturalnych NaCzyń po prawej i lewej stronie.
— Powiem Ci że bardzo Mnie Interesują Te Twoje Jąderka i Malutki, chyba To normalne.
— I Tu z pewnością Coś Sobie Pomyślałaś.
— Masz rację, Dla Ciebie, To już Nie jest takie Ciekawe, z pewnością Dobrze znasz budowę Kobiety.
— Tak, również masz rację, Jednak powiem Ci szczerze że nie Pieściła Tak Dokładnie Mojego Malutkiego, a Tym bardziej Nie Oglądała Go na Różne Sposoby.
— Z pewnością, Traktowała Go jako Coś normalnego, a Nie Coś co należy do Kochanej osoby.
— Z pewnością Tak było, Mimo że Myślałem że Jest To Miłość, To było przez Nią Traktowane jako normalne życie i zobowiązanie.
— Myślę że Już Kocham Twojego Ogierka w takim samym stopniu, jak Twoje Ciało i serduszko.
— Cieszę się i cały czas dążę do Tego abyś Wiedziała o czym marzę, Wiem że Też doznajesz wrażeń z niektórych Pieszczot, więc Śmiało możesz opisywać Swoje Marzenia Co do Pieszczenia Twojego Ciała jak i Mojego.
— Wiem, Znam jedynie Pieszczoty Mojej CIPECZKI przez Twojego Ogierka, ale Sobie wyobrażam jak To Wygląda, A Co do Ciebie, To Naprawdę Mam bujne Wyobrażenia, Tak prawdę mówiąc masz przekichane.
— Ha, ha, ha. Zobaczymy, ale praktycznie możesz Mi te bujne Wyobrażenia opisywać.
— Może To będzie niespodzianka w Realu.
— Myślę że Opisywanie, a Real To Nie To samo. Można Sobie wyobrażać, Natomiast Przeżyć To co innego.
— A jak Myślisz, da się To opisać bardziej Podniecając niż To Przeżyć.
— Może niektóre Pozycje są Takie, Jednak Bliskość Ciał To dużo Większa Przyjemność niż wyobraźnia.
— Też Tak myślę.
— Teraz To pozostaJą Nam Marzenia na noc, Muszę już kończyć Nasze spotkanie.
— Rozumiem Cię Skarbie Mój Kochany, wyśpij się.
— Dobranoc najmilsza Moja Dominiko.
— Całuski i Dobranoc Skarbie.
—— Jestem Kochana.
— No i Dobrze Skarbie. Dużo masz czasu dla Mnie ?
— Zobaczymy Jak będziesz Dobra dla Mnie, To Może Tak.
— A Czy Byłam kiedyś niedobra ?
— A nie ?
— Dlaczego Odpowiadasz pytaniem na Pytanie ?
— Przecież żartuję, Moje słoneczko.
— Wiem, powiedz Mnie Jaka jest u Ciebie pogoda.
— Tak jak jest Teraz To super, Nie za Gorąco i Nie za zimno.
— To podobnie jak u Mnie.
— Rzadko się zdarza żeby było u Ciebie podobnie jak u Mnie.
— A Jednak się zdarza. Kiedy masz Jakieś egzaminy ?
— W piątek jeden, w przyszłym Tygodniu dwa zaliczenia i To już wszystko.
— To Fajnie, Cieszę się.
— Rano wysłałem do Ciebie prezent.
— Ha, Ciekawe z Jakiej okazji.
— Z Jakiej okazji To na Pewno wiesz.
— Domyślam się, ale co To jest.
— Niespodzianka.
— Proszę powiedz Skarbie, Kocham Cię.
— ZobaCzysz jak dojdzie.
— Skarbie powiedz, a poza Tym, dlaczego wydajesz na Mnie pieniążki.
— Jesteś Moja, więc Mam prawo Cię rozpieszczać.
— Będziesz potem żałował że Masz rozpuszczoną żonę.
— Mam nad Tym kontrolę Moja Najukochańsza.
— Drogi ten prezent.
— Wiesz o Tym że To Nie jest ważne, ważne jest, aby Ci się Podobał i był użyteczny.
— Z pewnością będzie się Podobał, Jednak Byś mógł Coś na temat prezentu Powiedzieć.
— Wyślę Ci fotkę.
— Proszę.
—— Wysokiej klasy golarka do Miejsc intymnych.
— No, Ja, powiem Ci że Trafiłeś w dziesiątkę, Nie Mam pojęcia jak Ci dziękować.
— Nie masz jeszcze ?
— No właśnie że nie.
— A Nie Miałaś w planie kupić ?
— Miałam taki zamysł, ale szkoda Mi było pieniążków które Trzymam na wakacje.
— Przecież To nieduży wydatek, a bardzo przydatny dla Kobiety.
— Wiem, może i bym kupiła do wakacji, Jednak Nie Wiedziałam jak z Tobą O Tym zagadać.
— Normalnie.
— Nie Pozwoliłeś Mi depilować CIPECZKI, więc Myślałam że źle, To pytanie Zrozumiesz.
— Źle Myślałaś i Nie może Być Coś takiego, aby wstrzymywać się od rozmowy, musisz Być bezpośrednia i pytać o wszystko co Ci do tej Ukochanej Główki przyjdzie.
— Niby Wiem Skarbie, Jednak inaczej To wychodzi.
— Nie martw się, Mimo wszystkiego rozumiem Cię. Ona jest bardzo Dobra i Ma Różne dodatki.
— Jakie ?
— Dostaniesz To Sobie pooglądasz.
— Ok. Dzięki że Mnie powiedziałeś jaki To prezent, bo bym spać Nie Mogła.
— Hi, hi, hi, chyba żartujesz.
— Troszkę, Skarbie Muszę wyjść z pieskiem.
— Nie Mogłem zajarzyć co To piszesz.
— Zajarzyłeś ?
— Tak, rozumiem Że Wychodzisz z pieskiem na Spacer.
— Nie na Spacer, po prostu musi się Załatwić.
— To się Kochana Nie spiesz, bo Mam Troszkę pracy z papierami.
— Ok. jak będziesz Miał czas To daj znać.
— Już Późno, Nie Wiem czy się opłaca Jeszcze spotykać.
— Skarbie ! Każda Chwilka z Tobą spędzona, To Przyjemność. Proszę.
— Ok. Będę za Jakieś czterdzieści Minut.
— Całuski.
— Jestem.
— Za To że Jesteś To Mam Dla Ciebie Marzenie związane z Pieszczeniem Ciebie.
— Mnie ? A Nie masz marzeń związanych ze sobą ? Jakieś wymyślone Pieszczoty.
— To może następnym razem.
— Kochana Jesteś, pisz, Ciekaw Jestem Jak Mnie będziesz Pieścić. Słucham Kochana.
— Ale Nie gniewaj się jak Coś Nie Tak będzie, bo przecież Opieram się Tylko na teorii i To z Twoich marzeń.
— Wiem, pisz Moja Ukochana.
—— Piękny letni dzień, Temperatura To trzydzieści stopni Celsjusza. Postanowiliśmy cały dzień spędzić na naszym Wzgórzu. Tak już po śniadaniu w sobotnie rano, prawie po nieprzespanej połowy nocy, z garstką jedzenia na Grilla znaleźliśmy się w naszym domku na Wzgórzu. Pięknie, Tu jest i przykro Mi że Tak mało czasu przebywamy w Tym Cudownym Miejscu. Trudno, To Nie nasza wina, bo jak Mamy czas i Jesteśmy na Miejscu, To Znowu pogoda Nie sprzyja, a jak jest Ładnie, To albo goście albo My idziemy w gościnę. Kiedy wyszliśmy na Górę, Postanowiłam że będę Cię kokietować Przytulaniem i Całuskami, Tak dwa Kroki Szybciej i w Tył zwrot. Stanęłam przed Tobą, Wiedziałeś co Chcę i z uśmieszkiem na Buzi nastawiłeś Mi Swoje Słodkie Usteczka. Moje Dłonie objęły Twoje Policzka Tak z Miłości i z Podziękowaniem za wczorajszy wieczór, Pocałowałam Cię Mocno. I szliśmy dalej mając już praktycznie pięćdziesiąt metrów do stawu, a właściwie stawiku i tuż przed Nim Ponownie Pocałowałam Ukochanego, ale w policzek.
—kg— Pierwsze co To Rozebraliśmy się do Naga i Poszliśmy pod Prysznic, oczywiście, Ten Na dworze. Wesoło i bardzo Głośno, najpierw chłodzimy Swoje Ciała Chlapiąc się Wzajemnie Chłodną wodą. Przyzwyczajone już nasze Ciała do Temperatury wody splotły się w jedno Ciało. Chwytam Cię Swoją lewą Ręką za Szyję i Przyciągam głowę ku Swoim Ustom, Jednak Nie Całuję, wpatruję się w Twoje Oczka i myślę Sobie Jak To się Stało że Jestem Tak Mocno Zakochana, że Mam przed sobą Takiego Wspaniałego człowieka. Myśląc o najdroższym, Mój Organizm Stawał się coraz To bardziej Podniecający. Przełożyłam Swoją rękę pod Twoją i obłapiłam Cię za plecki, Mocno Przytulając Swoje Ciało do Twojego. Moje Usteczka Zaczęły obłapiać Twoje Wargi, Moje Cycusie Przycisnęłam do Twojego torsu, a Twojego Twardego i Stojącego Ogierka przygniotłam Swoim Wzgórkiem Łonowym. Twoje Dłonie wtedy Poczułam na Swoich Pośladkach. Nie Mam już wątpliwości, że nie wypuszczę Cię ze swoich rąk dopóki Nie Przeżyję ROZKOSZY i ORGAZMU. Myślę o Tym jak Twój Ogierek Penetruje Moją Malutką, a Tymczasem, Moje ząbki Wbijam leciutko w Twoje Wargi, Przytrzymując przy Tym Twoją głowę, aby Nie oddalała się ode Mnie w czasie ukąszeń. Miłe jest takie przekomarzanie się z Ukochanym, który broni się, chcą jednocześnie włożyć w Moje Usteczka Swój długi Języczek. Po chwilce wpuszczam Twój Języczek, który Także kąsam jak uwzięta komarzyca i zasysam, a następnie zwalniam i Pozwalam Mu buszować w Ustach. Miło jest, Obejmujesz Moje Usta Swoimi Wargami i krążysz Głęboko Nim Pomiędzy ząbkami, A dziąsłami. Wszystko TeraZ Zaczyna dziać się szalenie Szybko, Twoje Dłonie Znalazły się Nagle na Moich Cycusiach, Moją wolną Rękę wepchnełaś Pomiędzy nasze Ciała w Miejscu gdzie napotyka przystojniaka, Gorącego i gotowego do akcji. Płynąca woda z Prysznica, ochładza nasze coraz To bardziej Gorące Ciała, Nie unikając ich Strumieni, Zaczęłam doprowadzać Cię do Pozycji położenia się Na drewnianym podłożu Tą Polową Prysznica. Bez jakichkolwiek pytań czy Też zastanowień się, staję w Rozkroku nad Twoim Ciałem, woda Teraz leje się na Moją głowę, a Większe strumienie ze Mnie Na Ciebie. Zginam nóżki w kolankach i obniżam Swoją Pupcię nad Twoim Ogierkiem.
— Czując już Ogierka Pomiędzy Moimi Wargami Sromowymi, ROZKOSZUJĘ się Nim i Strumieniami Teraz Mocniej biczujące Moje plecki. Kładę Swoje kolana obok Twoich Bioder i wyprostowuję się, Ogierek jest już w połowie drogi w Mojej CIPECZCE, Zaczynam Pieścić Swoje Cycusie i wystawiam Podniesioną, Twarz pod strugi wody płynącej ze słuchawki Prysznica, jednocześnie Zataczam Wolno, szerokie koła Swoimi Biodrami. Jest Mi Tak Wspaniale, że przeżycie ORGAZMU jest już w zasięgu Moich Myśli. Opuszczam Pupcię Mocno przygniatając Twoje Jajeczka, A Główka Ogierka dobija Dna CIPECZKI. Ręce wspieram na Twojej klatce PIERSIOWEJ i nachylona nad Ciebie Ruchami Bioder, doprowadzam Swoje Ciało do szaleństwa. Szaleję jak zwariowana, Stękam, Krzyczę i wręcz wyję z ROZKOSZY, która Przeszywa Moje Ciało, Całe Ciało. Żadna woda Nie dała Rady Zatrzymać Mojego szaleństwa, Tylko naturalna Praca ORGAZMU Uspokaja Mnie i wszystko przemija, zostaje, Tylko Zadowolenie z Przeżytej chwili.
— Skarbie chyba na noc Ci Wystarczy, hi, hi, hi.
— No na noc To mało, Muszę Cię kolejny Raz PochwAlić za Wspaniale Marzenia i Naprawdę Śliczne Je opisanie.
— Fajnie że Tak Skarbie Myślisz.
— Szkoda Tylko że Tak mało.
— Ciąg dalszy nastąpi.
— A kiedy ?
— Już niedługo, a Tymczasem kąpiel i nyny.
— No tak, Późno się Zrobiło, więc Całuski Skarbie i Kolorowych snów.
— Dobranoc, Kocham Cię i Całuję.
—— Cześć Moja Miła.
— Hej, co powiesz Ciekawego. Jak Minął dzień ?
— Dość Szybko, jeszcze chwila i będę cały czas Dla Ciebie.
— Wiedziałam że Jak Ja będę Miała Zajęty czas To Ty Skarbie będziesz Miał czas Wolny.
— Nie rozumiem.
— Bo Muszę jechać do Cioci i z pewnością będę Ponownie w domu po dwudziestej Pierwszej.
— Nie przejmuj się, Ja Mam co Robić. Jak będziesz Mogła To wyślij Mi RaZ Za jakichś czas sms z Buziakiem.
— Wyślę, co robisz Teraz ?
— Akurat na tarasie Jem obiad.
— Tak Ładnie u Ciebie ?
— Przed południem Troszkę pokropiło, a Teraz świeci słoneczko i jest Ciepło.
— A Co jesz Dobrego ?
— Miałem gulasz i Zrobiłem Sobie jadło drwala.
— To chyba placuszki ziemniaczane z gulaszem.
— Właśnie.
— Smacznego, Ja Już jadę.
— Z kim ?
— Z Tatą.
— Rozumiem, Całuski.
— Jakbym Wcześniej Wróciła, To dam znać.
— Ok. ok. Kochana, Miłego dnia.
— Nawzajem Skarbie. Całuski.
— Witaj Ukochany Mój Skarbie.
— Witaj Moja Najmilsza Panienko, Jak Samopoczucie.
— Będę Miała Twój prezent o siedemnastej.
— Już Niedługo.
— Jak odbiorę To się odezwę.
— Dobrze.
— No Ja Nie mogę, Mój Skarbie Jesteś Kochany.
— Wiem o Tym, myślę że Taka golarka Ci się przyda.
— Przecież To wyśmienita sprawa, Tyle części i wszędzie można Nimi dojść.
— Nie wszędzie Ci Wolno, hi, hi, hi.
— Żartowniś, w przyszłym Tygodniu wypróbujemy.
— Przecież już się ogoliłaś.
— Widziałeś, ale Włoski już urosły.
— Co niby Widziałem ?
— Dwie CIPECZKI po depilacji.
— Zaraz, zaraz Moja Ukochana, Jedna z Lekkim zarostem, To Twoja, druga golutka jak Pupa niemowlaka Ani, a Nie Mam takiego z dwoma gołymi CIPECZKAMI.
— Ciekawe gdzie poszły, bo Jestem pewna Że Wysłałam.
— Może z Jakiegoś błędu Nie Wyszedł, przecież Jakby Został wysłany, To by Doszedł.
— Masz rację, Popatrzyłam i Nie Mam Go na skrzyneczce wysłanych.
— Mam nadzieję że Mnie wyślesz.
— Nie ma wątpliwości, już wysyłam na Pocztę.
— Dziękuję. Pamiętasz najukochańsza Jak Jeszcze nie Tak dawno, Nie Chciałaś Mnie posłać Swojego Wizerunku w bieliźnie, a Teraz Mam Twoją CIPECZKĘ, Kochaną CIPECZKĘ.
— Też Nie Przypuszczałam że będę wysyłać Ukochanemu zdjęcia Swojego Ciała, raczej Myślałam że będzie Go na własne oczy Podziwiał.
— Przecież Podziwiam własnymi oczyma.
— Kotku, Nie łap Mnie za słówka. Wiesz że Chodziło Mi o Real.
— Hi, hi, hi, Wiem Kochana, Całuski. Przyjdzie na To czas, ale wtedy Patrzenie Nie Będzie Takie ważne.
— Właśnie.
— Ważne będzie Dotykanie i Pieszczenie Twojego Ukochanego Ciała.
— Ale oglądać możesz dwie CIPECZKI, powiedz Mnie czy widzisz Różnice.
— Ania ma pulchniejszą.
— A JeJ Wybiedzona ?
— Głupoty gadasz, Są różnice, Tak jak z PIERSIĄTKAMI, mało jest takich samych, A dużo jest podobnych czyli normalnych.
— Rozumiem.
— To Tak jak Ja, Mój Ogierek jest taki jaki ma Większość Mężczyzn.
— Nie bądź taki skromny, Twój Malutki należy do Tych Większych.
— Skąd masz takie wiadomości.
— Z literatury Skarbie, z literatury.
— To Jakie są dane.
— Do osiemnastu centymetrów, To są średnie.
— A pamiętasz Mój Rozmiar.
— Pamiętam że kiedyś podczas rozmowy, Telefonicznej Mierzyłeś i chyba ponad dziewiętnaście centymetrów było.
— Grubość też jest ważna, czyli średnica.
— Z pewnością, Tak i Tu Wiem że Także Masz średnicę Większą Od średniej.
— Hi, hi, hi, ale masz Ciekawe dane.
— Powiem Ci Mój Skarbie że pięknie Wyglądasz ze swoim Ogierkiem i Wygląda Na Dużego, martwię się czy aby Nie Za Dużego dla Mnie.
— Nie przejmuj się Teraz Tym, Moja Ukochana, najwyżej z Początku będzie, Troszkę Boleć.
— Nie strasz Mnie.
— Boisz się Bólu.
— Takiego z Miłości, pewnością nie.
— Bo wiesz że nie Pozwolę na To, aby Ci się działa krzywda.
— Wiem, Teraz Nie będzie Mnie z dziesięć Minut, wychodzę z pieskiem.
— A do Mamy kiedy idziesz.
— Chyba żartujesz.
— Niby dlaczego Moja Ślicznotko ?
— Dokładnie wiesz że Tata ma jutro święto.
— Jasne, przecież Ty Moja Ukochana też masz święto.
— Właśnie, czy Zapomniałeś ?
— Nie, Tak Całkiem, akurat Teraz Mi Teraz Wyleciało z Główki. Kochana w takim razie odezwę się jak będę w Bielsku.
— Ok, więc czekam na znak od Ciebie jak będziesz na Miejscu, a Ja Tym czasem Coś pomogę w domu.
— Rozumiem, Całuski i do Zobaczenia.
— Pa.
— Czy Moja kochana jest Wolna dla Mnie.
— Jasne, Czekałam z utęsknieniem. Mam Dla Ciebie DalsZą Część marzeń.
— Kiedy Je pisałaś ?
— Wczoraj, chyba Siedziałam do północy, Tak się rozmarzyłam że normalnie Nie dużo brakowało, abym się Napaliła.
— To dlaczego Nie oddałaś się ROZKOSZY.
— Brakowało Mnie ciebie Skarbie jedyny.
— Pomyślałby ktoś, że prawdę mówisz.
— Prawdę mówię, Nie wierzysz Mi najdroższy ?
— Wierzę.
— Kocham Cię i czytaj Moje Marzenia o Kochaniu się z Tobą.
— Zamieniam się w słuch.
— Powracam do chwili, kiedy Przeżywam ORGAZM.
—— Zadowolenie Jakie Osiąga Mój Organizm jest już w Szczytowej chwili. O niczym Nie myślę, o niczym Nie marzę, jest Mi Tak Fajnie. Ogierek który jest We Mnie, Sprawia Rozbudzanie Moich Emocji, a Moja ŁECHTACZKA przy Jego Podstawie Ociera się o Niego. Równomierne Pocieranie się Mojego Cypelka o Ogierka i Ocieranie Jego Główki boków ścianek CIPECZKI, Zaczyna Szybko doprowadzać Mój Organizm do Szczytowania. Siła ROZKOSZY Zaczyna dochodzić do finału, praktycznie Tracę panowanie nad Moim Organizmem, szał i Dzika furia Wprowadza Mnie w stan Tak wysokiego Uniesienia, że Tylko niezrozumiałe Dźwięki wydobywają się z Moich Ust. Nie hamuję Swojego zachowania, jest Mi Tak Wygodnie że nie Zastanawiam się co dzieje się w koło nas. ROZKOSZ Zaczyna słabnąć, oddech Wolno Wraca do rytmu, otwieram oczy i widzę Twój Zadowolony Uśmiech. Wiem że nie Napaliłeś się, że pozwoliłeś Mi działać i Doprowadzić się do ORGAZMU. Wiesz że pozycja taka, To Możliwość popisywania się Mojego Ciała, Wiem że Uwielbiasz wtedy przyglądać się Moim szaleńczym wyczynom. Uśmiecham się wreszcie do Ciebie, Moje Ciało Uspokoiło się, woda Rozbryzguje się na Mojej głowie, a JeJ odpryski SpadaJą Na TwoJą Uśmiechniętą Buzię.
— Nadszedł moment żeby się Podnieść i Pieszczeniem Twojego Ogierka Doprowadzić Twój Organizm do Przeżycia przez Ciebie ROZKOSZY. Podnoszę Swoją Pupcię, Wolno uwalniając Twojego Kochanego Ogierka. Już Miałam przełożyć nóżkę i kucnąć nad Ogierkiem, kiedy To wspierając się na Wyprostowanych rękach Uniosłeś Swój tułów i Szybko Twoja Twarzyczka Znalazła się Pomiędzy Moimi nóżkami. Zaskoczyłeś Mnie, Nie Przypuszczałam że będziesz Teraz Miał Ochotę na Pieszczenie Języczkiem Mojej CIPECZKI. Domyślam się, że To lejąca się stróżkiem woda z Mojego Krocza zmobilizowała Chęć wyczyszczenia Mojej CIPECZKI. Już Języczek Twój, Wchodząc w przedsionek CIPECZKI, podrażnił Moją ŁECHTACZKĘ, kiedy To zachciało Mi się sikać. Jestem gotowa na To, aby przerwać tę Miłą chwilę, Jednak Poczułam Twoje Dłonie na Moich Pośladkach, które Przyciskają Mnie Mocno do Twojej Buzi. Nie Wiem co Robić, jest Mi Tak Przyjemnie, a Wiem że i Tobie jest Przyjemnie Pieścić Moją CIPECZKĘ, Jednak napór sików jest Coraz To Mocniejszy. Przerywając Pieszczenie Języczkiem, Powiedziałeś Tylko "nie martw się" i Ponownie Poczułam Języczek Przesuwający się po Mojej Łechtaczce. To był bodziec który Spowodował że zaczęłam Wolno upuszczać Swoje siki. Zdaję Sobie sprawę że zmieszane z wodą Nie są zbyt Odczuwalne Smakowo i zapachowo, Jednak To ZaCzyna Podniecać Ponownie Mój Organizm. Moje Stękanie Spowodowało że Twój Języczek Zatrzymuje się na Mojej Łechtaczce, co uwalnia Moje siki, które Teraz z pewnością Zalewają Twoje Usta. Uwalniając siki Zaczynam odczuwać że Podniecenie Zaczyna Być z sekundy na sekundę Większe i Nagle Nadszedł ORGAZM. ROZKOSZ Ponownie w krótkim okresie Opanowała Mnie. Pieszcząc Swoje Cycusie Wrzeszczałam z Radości z Przeżywanej chwili. Ponownie wracam do Realu, oczy Uchylam i widząc Włosy głowy Mojego Faceta, Przytrzymując Delikatnie głowę, Odsuwam się od upartego Języczka. Teraz Moja sprawa jak wycisnąć z ORGAZMU Mojego Ukochanego jak NajwięksZą ilość Śmietanki.
— Mam nadzieję że To Nie koniec.
— Na dziś koniec.
— Nie masz koncepcji na zrobienie Mi ROZKOSZY.
— Tak szczerze, To Muszę się bardziej przyłożyć, trudny To przedmiot.
— Jaki przedmiot ?
— Sztuka Miłości. Pomyśl że nad żadnym przedmiotem szkolnym Nie Siedziałam Tak długo i Nie Spędziłam z Radością Tyle godzin.
— Bo To najtrudniejszy Temat, po prostu życie które by Chciało się Przeżyć.
— I Tu masz rację.
— Dziękuję Ci Kochana za To że Chcesz Być ze Mną, że starasz się Zrozumieć Mnie, Moje podejście do Życia i co z Tego Życia Pragnę otrzymać.
— Staram się.
— Chyba będziemy już musieli już się żegnać.
— Myślę że Tak.
— Dasz Mnie całuska Na dobranoc ?
— Ile, Tylko Zechcesz. Całuski i Dobranoc.
——— Kłaniam się do Twoich stópek Moja Najmilsza i Całuję Je Mocno.
— Piękne przywitanie Mój chłopaku najdroższy. Całuję również Mocno.
— Masz Kochaną dziś gości ?
— Tak, w domu z Tatą. Będzie no wiesz, ciotka z wujkiem, kuzynka i jakichś Znajomy, Taty z żoną, no i z Mojej strony Ania i Estera.
— To Nie będę Ci Przeszkadzał Później, a życzenia Ci złożę w dniu urodzin.
— Czyli jutro dostanę Kwiatuszki Skarbie ?
— Nie może Być inaczej najukochańsza.
— Zastanawiam się Jakie, Tym razem mogę zrobić Dla Ciebie zdjęcie.
— Znajdziesz sposób, masz Wspaniale pomysły i Dobry aparat do Tego Celu.
— Jasne, damy radę.
— A powiedz Mnie co tam u Estery ? Jest dalej z Tym chłopakiem ? Jak się Czuję ?
— Ty Skarbie Chyba Coś mylisz.
— To Nie Estera jest w Ciąży ?
— Zapamiętaj To Sobie do końca życia, Bianka Czyli Moja kuzynka jest w Ciąży, a Estera jest Moją koleżanką.
— No tak, wybacz, ale, Ty Jesteś w kręgu Mojego Zainteresowania, więc mylenie imion Twoich koleżanek czy kuzynek jest normalne.
— Chyba jest dopuszczalne.
— Bianka na kiedy ma termin ?
— Chyba sierpień koniec albo Początek września.
— Może Ci Przeszkadzam ?
— W tej chwili nie, Później będę sprzątała, koło siódmej.
— A To Jeszcze Mamy godzinkę na Plotkowanie.
— O czym Skarbie Być Chciał poplotkować ?
— Jak jest relacja Między Anią, a Esterą.
— Zwykła, część, cześć i praktycznie nic więcej.
— A o Biance co mówi ?
— Która ?
— Estera.
— A wiesz że na Początku jest współczuła, ale kiedy jest bliżej porodu To chyba JeJ Zazdrości.
— Niby Czego Kochana ?
— Może Nie, Tylko Tego Że będzie Miała dzidziusia, ale chłopaka który Nią się opiekuje i okazuje że biankę bardzo Kocha.
— A jak w szkole poszło Biance.
— Ok. Nie Mam pojęcia jak będzie dalej.
— Jak urodzi Czy To w sierpniu czy Też W wrześniu To z pewnością Przez jakichś okres Nie będzie chodzić do szkoły.
— Wiadomo Mój Tygrysku.
— Co Cię na Amorki Bierze ?
— Cały czas, Nie Wiedziałeś o Tym.
— To chyba masz Tak jak Ja.
— A jak Ty Skarbie masz ?
— Kiedy słyszę Cię, kiedy widzę Cię, albo kiedy piszę z Tobą, To Mi puls Przyśpiesza, radość opanowuje Mój Organizm, jest Mnie przyjemnie Jakbym jadł czekoladkę Nadziewaną i wygrał w totolotka.
— Cieszę się, wiedz o Tym że Ja Mam podobnie, każdy kto Mnie widzi jak piszę z Tobą, To mówi że Takie promienie Radości ze Mnie wychodZą, że Wszystko oświetlam.
— Hi, hi, hi.
— Skarbie Muszę Teraz przystąpić do działania.
— Z mopem ?
— Między innymi, potem się odezwę. Pa.
— Rozumiem Kochana.
— Jesteś Mój Ukochany.
— Jestem Moja Śliczna Panienko.
— Dziękuję za Miłe słówka.
— Nie ma Za Co najmilsZa Dziewczyno.
— Jest Za Co, choćby za To że Czuję się Kochana, Potrzebna.
— To prawda, Jesteś Mnie potrzebna jak tlen na ziemi, bez Ciebie Moje serduszko Nie widzę życia na ziemi.
— To może Masz dla Mnie Jakieś szkice z opisami ?
— Jasne Moja kochana, ale powiedz Mnie Jakiego Typu Chcesz Moje Marzenia.
— Z pewnością jeszcze dużo jest Sposobów na Pieszczenie, Twojego Malutkiego.
— Z pewnością, Tak.
—— Przygotowujesz Mojego Ogierka Na długie Pieszczenie. Kiedy leżę na Plecach z Rozłożonymi Nogami, wychodzisz kolanami Pomiędzy Je i Siadasz na Swoich stopach. Jesteś tuż przed Moim Ogierkiem Stojącym i Twardym gotowym do Pieszczenia. Uśmiechnięta na Buzi i pełna życia, nachylasz się nad Nim i Obserwuję Cię w trakcie zbliżania się Twoich Ust do Niego, takich normalnych Nie WyMalowanych. Składasz Swoje Wargi do Pocałunku, a kiedy są Tuż przed Ogierkiem, zamykasz powieki. Teraz Delikatny Namiętny Pocałunek, po czym, Nie otwierając Oczu Uchylasz Delikatnie Wargi i wpuszczasz w Swoje Usta, ściągniętą ze skórki Główkę Ogierka. Czuję i widzę jak Wargi Twoje Zaciskają się na Niej i zjeżdżają w Dół, coraz To Głębiej wpuszczając Ogierka do Swojej Buzi. To Nie Dreszczyki Podniecenia, ale Wspaniała ROZKOSZ i Miłość do Ciebie Powodują że zamykam Swoje oczy i oddaję się cały Pieszczotom Twoich Ust. Wiesz że To Niewiele Mnie potrzeba abym Wystrzelił Śmietanką, więc Wypuszczasz ze swoich objęć Ust Ogierka. Prostujesz się i Sięgasz po flakonik z oliwką który stoi na szafce obok Łóżka. W lewą dłoń chwytasz w połowie Ogierka, Naciągając w Dół Jego Skórkę i nalewasz olejek na Jego Główkę. Dziwne Uczucie bo przed chwilką czuł Ciepło Twoich Usteczek, a Teraz orzeźwiające krople SpadaJą Na Niego. Szybko odkładasz flakonik na bok i prawą Dłonią Rozprowadzasz Ciekły i Śliski płyn po całym Jego obwodzie. Robisz To z wielką gracją, Nie Tak Byle jak i Szybko, Teraz To Dokładnie rytuał, obie Dłonie i Paluszki Pracują Na wcieraniu oliwki w każde Miejsce, Nie wykluczając Woreczka z Jajuszkami.
—— Leżę Sobie na sofie i oglądam film. W salonie jest Ciepło i nawet się niczym Nie nakrywam, zresztą jak zawsze Późnym popołudniem chodzę po Mieszkaniu na Pełnym luzie czyli golutki. Również Moja Ukochana jak przychodziła do domu To się Rozbierała do Naga, czasami Była Tylko w Majteczkach albo w Jakiejś skromnej koszulce. No, więc Tak leżąc i oglądając telewizor, Mój Ogierek był spokojny, Leżał skulony i Nie Myślał o Swojej Pani nawet wtedy kiedy przyjechałaś z uczelni, Mimo Tego że został pogłaskany JeJ Delikatną Rączką. Dopiero się Zaczęło kiedy Ukochana Przyszła z Łazienki.
— Byłaś w bojowym nastroju do Mojego Ogierka i od razu Przeszłaś do znęcania się nad Nim. oczywiście w przenośni. To znęcanie, To nic innego jak poklepywanie, Ściskanie, Naciąganie, skręcanie, czyli Pieszczoty Jakie Mnie się również podobają. Dużo Byś Mogła kombinować, gdyby Mój Ogierek Nie reagował Na Ciebie, ale kiedy Mój mózg przyjął do wiadomości że Ogierek będzie Pieszczony, Zaczął Szybko przybierać na wielkości i Grubości, a także stawał się Szybko Twardy. Już prawie Stojącego Zaczynasz z rozmachem oklepywać Go, To prawą Otwartą Dłonią, To lewą z drugiej strony. Ogierek pod wpływem klepnięcia przechyla się Raz w jedną, a Raz w drugą stronę. Może inną by To Bolało, Jednak Mi To z pewnością się podoba.
—— Lekko Pochylona do przodu wspierasz się Wyprostowanymi rękami na Moich Nogach, głowę masz Raz Pochyloną w Dół, Raz unosisz w Górę, Ciesząc się przy Tym z ROZKOSZY jaką daje Ci pobyt Mojego Gorącego Ogierka w Twojej CIPECZCE. Jest Mnie przyjemnie, ale Mokrość i Śliskość z Twojej Ukochanej CIPECZKI chyba Nie dopuszCza do doprowadzenia w Moim Organiźmie wybuchu ORGAZMU, jeszcze biorąc pod uwagę że przed godziną Swoimi Ustami Doprowadziłaś Mi do Wytrysku Śmietanki. Zauważam ze swoją Pracą Pupci, starasz się abym się Napalił. Zataczasz koła Biodrami, Mocno Dociskasz Pośladki do Mojego Ciała, aby Główka Mojego Ogierka Mocno Ocierała się o Szyjkę Macicy i o JeJ Ścianki. Dodatkowo unosisz Lekko, co jakichś obrót Swoje Pośladki, Zaciskając Mocno Mięśnie kegla Opuszczając Je w Dół. Wiem że To oprócz Twojego ROZKOSZOWANIA się, To również Mnie pobudzenie do ORGAZMU. Trzymam Twoje Pośladki w Swoich Dłoniach, które Przesuwają się za Twoimi Ruchami. Piękne i Delikatne Ciało, Coraz To Mocniej Dociskasz Pupcią do Mojego, Zaczyna szaleć. Zaczynasz śpiew ROZKOSZY, Miło Mi się robi kiedy mogę, a Rzadko Mam kiedy się Dokładnie wsłuchiwać, śpiew którą wykonany jest od serca, od ORGAZMU, Nie Udawany i Nie na wyrost, po prostu oddający Uniesienie związane z ROZKOSZĄ Przeżywania ORGAZMU. Dokładnie, Taki jaki powinien być, Jednak szkoda że Taki krótki. Jeszcze ostatnia nuta Nie zanucona, a Ty Zsuwasz się z Ogierka na Moją Prawą stronę i chwytając Swoją lewą Dłonią Szybko Masujesz Mojego Ogierka doprowadzając po czterech Ruchach do Miejsca gdzie Ja zaczynam nucić Swoją ROZKOSZ, Szybko przechodząc do wysokich tonów. Sekundy i wraz z krzykiem wychodzącym z Moich Ust Wytryskują Strumienie Śmietanki, która Opada trochę na Moją, a trochę na Twoją Nóżkę.
—— Moja słodka Ukochana Nika, Zawsze Wyczuwasz kiedy i Czego oczekuję, Dokładnie pamiętasz kiedy i jak się Kochałaś, Dokładnie przemyślisZ zawsze różne Sytuacje i wymyślasz przefajne Sytuacje, Pozycje które zdaje się że nie są do zastosowania, a Tu się okazuje Że Wszystko możliwe. Wiem również że nie masz wymówki Że źle się Czujesz, czy Też może Masz okres, Zawsze Jesteś do dyspozycji i wiedząc że To dla Mnie krępujące, aby Namawiać w Tym czasie do Kochania się, Sama proponujesz, a wręcz nalegasz, aby Mi dogodzić, abym Przeżył ORGAZM. Cieszę się z Tego i Wiem że Możesz liczyć również na Mnie i nieraz kładąc się Późno w nocy po nauce oczekujesz na Miłość, na Kochanie Ciebie, na odstresowanie Twojego ORGAZMU. Dziś postanawiasz, bez Pieszczot Szybko Doprowadzić Mój Organizm do ORGAZMU. Jeszcze nieRozebraną Podniosłaś bluzeczkę Swoją Nad Cycusie i Usiadłaś na Swoich nóżkach w okolicach Moich Bioder. Już na Przyjście Ukochanej do sypialni Postawiło Mojego Ogierka na Baczność, ale Teraz kiedy usadowiłaś się przed Nim, Zaczął się szarpać i Ślinić. Bez Pocałunku w Jego Główkę, Nie Mogło się obejść, a następnie Twój ulubiony sposób na To, aby był więcej Mokry. Nachylasz się nad Moim Ogierkiem i duża ilość Śliny z Twoich Ust Spada Na Ogierka. Natychmiast dłoń w której Trzymasz go, Zaczyna intensywnie Masować Ogierka. Pomyślałem Tylko że Masz Malutką dłoń której Paluszki ledwie co, Obejmuja Obwód Ogierka.
— Jesteś Tak Kochana i możesz zrobić Tyle Przyjemności. Jęk wydobywający się z Moich Ust Oznajmił Ukochanej że Może baczNiej obserwować Moje Zachowanie i zrobić wszystko abym ORGAZM Przeżył jak najdłużej i jak Najmocniej. Właśnie, Tak się Teraz dzieje, do ostatniej chwili Twoja Rączka Masuje Mojego Ogierka, a kiedy Śmietanka jest już u wylotu, Zatrzymujesz rączkę, Naciągając Skórkę na Ogierku ku Podstawie i czekasz aż wytryśnie Śmietanka, następnie Ponownie parę ruchów Dłonią i Znowu wstrzymanie. Tak trzy lub cztery razy, a następnie, aż do momentu kiedy wycieknie ostatnia Kropelka Śmietanki. Dobrze wiesz że każdy Masaż po wyciśnięciu Śmietanki To Lekkie, Tortury które Jednak same w Sobie są do przyjęcia, zresztą. Ja Wiem że po ORGAŹMIe Twoim ŁECHTACZKA jest Tak Mocno podrażniona, że Zawsze starasz się abym już dalej w Tym Miejscu JeJ Nie Pieścił. Stosuję się do tej zasady, Tylko czasami Delikatnie podrażniam Języczkiem Jeszcze Nabrzmiałą ŁECHTACZKĘ i wtedy widzę jak To Na Ciebie działa. Dopiero parę sekund Później Jesteś zdolna do Dalszego Pieszczenia.
— I co powiesz na takie Pieszczoty.
— Dochodzę do wniosku, wybacz jeżeli się mylę że Te Pieszczoty Są Podobne do Siebie.
— Jak To podobne do Siebie ?
— Chodzi o zabawę Ogierkiem, Czy To rączkami, Czy To Ustami.
— Albo w CIPECZKĘ.
— No właśnie. Mało mówisz o Pieszczeniu innych części Ciała.
— Czy, aby już się Nie zraziłaś do Pieszczenia Mojego Malutkiego ?
— Chyba źle Mi Zrozumiałeś, ale Mniejsza o to. Co do Twoich opisów i szkiców, To wszystko jest ok. Szkice Mi dużo Pomagają w Zrozumieniu opisów.
— Wiem.
— Powiem Ci Mój Skarbie że powracam często do Twoich szkiców i opisów, w ten sposób wyobrażam Sobie Jakby To było w Realu.
— Miło i ROZKOSZNIE.
— Z pewnością Skarbie.
— Chyba już będziemy kończyć.
— Kochane Moje słoneczko, Wyjęłaś Mi te słowa z Ust. Właśnie Miałem Ci To Zaproponować.
— Powiem Ci Coś.
— Słucham Moja Ukochana.
— Albo nie, może kiedyś.
— Kochana, Proszę Jak Zaczęłaś, To skończ.
— Skarbie, może w inny dzień.
— Niczko, Proszę Jak Zaczęłaś To skończ, dlaczego Mam się Domyślać czy martwić.
— Jesteś Kwiatuszku.
— Jestem.
— Więc, co Chciałaś Mnie powiedzieć.
— Że Zastanawiałam się nad dwoma sprawami w Kochaniu się.
— Mianowicie o co Mojemu Kwiatuszkowi chodzi ?
— Ok. powiem Ci i kończymy Na dziś, Teraz już się pożegnam.
— Rozumiem, Całuski i Dobranoc. Kolorowych snów.
— Chodzi Mi o Kochanie się Używając gadżetów, To jedno, A drugie, To Ciekawe Jakby Wyglądało nasze Kochanie się biorąc do trójkąta Anię.
— Jeszcze się Nie rozłączyłaś, więc myślę że Czekasz na Moją reakcję, a Ja cóż ? Sztucznego Ogierka Nie obawiam się, Jednak co do włączenia do naszego Kochania się Ani, To chyba nieporozumienie. Ty Byś chyba na Tym ucierpiała. Dobranoc.
— Dobranoc Mój Skarbie. Buziaczki.
—— Hej Moja Ukochana, pozdrawiam i spadam.
— Nie.
— Co nie ?
— Nie odchodź Mój Skarbie.
— Przecież Nie będę Ci w takim dniu głowę zawracał.
— Chcę abyś Mi zawracał. Nie dość że nie możesz do Mnie przyjechać To Jeszcze nie Chcesz Być ze Mną wirtualnie.
— Mogę być, Jednak Pomyślałem że przecież będziesz Miała gości i Nie będziesz Miała Czasu dla Mnie.
— Goście będą Po obiedzie, A do Tego Czasu możemy Sobie Porozmawiać.
— Ok. Dzisiaj Nie gotuję, więc Mam czas.
— Co się Stało ?
— Rodzice Pojechali w gościnę, a Ja Sobie zrobię pizzę.
— Rozumiem, powiedz Mi Romanie Mój Kochany Jaka jest u Ciebie pogoda ? Mam nadzieję Że u Mnie Jest Ładniejsza niż u Ciebie.
— Załatwiłem Ci To na urodziny.
— Jasne.
— Ciepło, ale pochmurno.
— U Mnie bez chmurki i Cieplutko.
— Wyjątkowo Raz Ładniej niż u Mnie, ale Ci Kochana mówię że To dlatego, że Masz urodziny.
— Też Tak można To Tłumaczyć. Myślę że po obiadku przejdziemy się na Spacerek.
— Wszyscy ?
— No Nie Mój Skarbie z Esterą i Anią.
— A goście zostaną z Tatą ?
— Tak.
— Ok. co Jeszcze Mnie powiesz Ukochana ?
— Kocham, Kocham i Nie przestanę Kochać.
— Ja Również, Moje serduszko. Jednak Nie o takie wyznanie Mnie chodziło.
— A o Jakie ?
— Akurat Nie wyznania Mnie chodzi.
— A o co ? Jesteś dziś jakoś tajemniczy.
— O której będziesz Miała obiadek.
— Koło trzynastej bo przed czternastą będzie już ciocia z wujkiem.
— Rodzice Bianki ?
— Tak.
— Rozumiem, To już Nam mało czasu Zostało.
— Z godzinkę, powiedz Mi najdroższy czy dostanę od Ciebie Kwiatuszki.
— Czekasz na nie ?
— Z niecierpliwością.
— A dlaczego ? Dlatego Żeby inni byli Zazdrośni ?
— Ha, akurat.
— To dlaczego ?
— Bo Mi radość Sprawiasz, serduszko się Cieszy że dostaję zawsze, Takie Piękne Kwiatuszki.
— Ok. Mój Kwiatuszku. Zdaję Sobie sprawę Że radość Twoja Nie ma granic. Kwiatuszki z pewnością będą i pamiętaj że Kocham Cię.
— Wiem, wierzę i Jestem o Tym Przekonana bo w przeciwnym razie już Być dawno Tu był, aby Mi zdobyć.
— Może inny Facet by Tak Postąpił, Jednak Być Go Nie Poznała Tak Dokładnie jak Mnie.
— Prawda, ani Ty Być Mnie, Tak Dokładnie Nie Poznał.
— Kochana, więc widzisz że Czas który poświęcamy dla Siebie, okazuje się pożytecznym.
— Tak myślę i myślę. Kto Tak Dobrze, Jaka para zna Siebie, Tak Dobrze i Jeszcze nie umówili się na Randkę.
— Przecież My już dawno umówiliśmy się na Randkę.
— Hm.
— Powiedz Kochana że nie.
— Wiem co masz na Myśli. Po Mojej maturze, ponad trzy laTa czekania.
— Nie narzekaj, Jesteśmy ze sobą częściej niż inne pary.
— Jasne, Nie będę się wywodzić bo Dokładnie wiesz o co Mnie chodzi.
— Ania Mnie często zastępuje, Przynajmniej w Dotyku.
— To Nie To samo Skarbie, Chcę Ciebie.
— A kiedy się Całowałaś z Anią.
— Przy każdym spotkaniu, To Pocałunki normalne, takie na Przywitanie i pożegnanie.
— Wierzę, przecież Nie może Być inaczej jeżeli Mnie Kochasz.
— Właśnie Mój Romanie Kochany.
— Dziękuję najukochansZa Dominiko, Całuję Cię i Ściskam jeszcze Raz z okazji urodzin. Złóż życzenia Swojemu Tatusiowi w Moim imieniu.
— Już złożyłam, będę Musiał kończyć i pomóc babci nakryć do stołu.
— Rozumiem, myślę Że Wieczorem Ponownie się spotkamy.
— Nie może Być inaczej, pa do popołudnia. Kocham Cię.
— Całuski.
— Hej Mój słodziutki, bajecznie Jesteś Kochany, taki chłopak wyśniony.
— Raczej bym Nie Chciał abyś Mi Brała za postać z bajki.
— Źle Mi Zrozumiałeś Mój jedyny Skarbie.
— Dobrze Cię Zrozumiałem Mój Kwiatuszku.
— No, więc ten kosz z kwiatami To mógł przesłać Tylko Zakochany po uszy najdroższy chłopak Swojej Ukochanej Dziewczynie, a ten kosz ze słodyczami, To Tylko książę z bajki.
— Przestań, Za dużo Mi słodzisz.
— Bo Jestem uradowana, wszyscy Cieszyli się Jakby To dla nich było.
— Może Cieszyli się że Masz Tak Zakochanego chłopaka, chyba poczęstowałaś wszystkich, a Tatowi dałaś To co dla Niego było.
— Gdyby Nie Ta karteczka, To Myślisz żebym się Nie Domyśliła ? Jednak przecież To Cię dużo kosztowało.
— Czy, Ty Moja Perełko Mogłabyś Raz na Zawsze nie porównywała pieniędzy do Miłości. Przecież To wszystko co Najlepsze, To daruję Ci z Miłości jaką Cię obdarzam. Pieniądze nie mają Znaczenia.
— Rzeczywiście, wszystko najdroższe, Jednak czy Najlepsze ?
— Nic Ci Moje serduszko Nie posłałem co by Mi Nie Smakowało, Wiem że Możesz Mieć inne Smaki niż Ja, Wiem również że Masz komu podarować, więc Czego Nie Lubisz oddaj innym.
— Ja, Tylko Tak mówię, Jednak wszystko co posłałeś To same pychotki. Tata dziękuje Ci za łyski, Jednak mówił że nie pije, Takich trunków.
— Może Mieć prezent dla kogoś innego, Jednak najlepiej niech schowa jak przyjadę To się napijemy.
— Powiem mu.
— A Ania Co Powiedziała na kosze.
— Płakała z Radości.
— A może Zzazdrości.
— Nie Zzazdrości, Mówiła że Jesteś przekochany Facet i że Muszę dbać i walczy o Ciebie.
— Dbać możesz, ale walczyć Nie musisz. Jestem Twój i Tylko Twój.
— Miło Mi, Ja Też Jestem Tylko Twoja.
— A Co mówili inni goście.
— Estera jest w Tobie Zakochana oczywiście w przenośni, "pilnuj Go i dbaj o Niego" Tak jeszcze Raz Mi życzyła.
— Dobrze, Mam nadzieję że Zrobiłaś Mi fotkę.
— Sam Tata pstryknął zdjęcie, więc Nie spodziewaj się Mnie, Tam w stroju Ewy.
— Oczywiście, Nie myśl że Mi zależy, Tylko na Gołych fotkach.
— Jednak musisz przyznać że Takie fotki, a jeszcze robione na życzenie, To Podniecające.
— Przyznaję.
—— Teraz Muszę babci pomóc posprzątać, odezwę się Wieczorem.
— Jest jeszcze Ania u Ciebie ?
— Pomaga Mi.
— Rozumiem, sprzątaj Kochana.
— Już Jestem wykąpana i czekam Na Ciebie.
— Jestem najukochańsza.
— O czym Teraz Porozmawiamy.
— O czym Chcesz.
— O Tym co bym Chciała To jest mało czasu, a i Ty Nie Wiem czybyś Chciał.
— Przecież wiesz o Tym bardzo Dobrze że Możemy Rozmawiać o wszystkim i zawsze Można zacząć jakichś temat i Skończyć następnym razem.
— Niby, Tak Mój Skarbie, Jednak czasami Mam Wrażenie że dany, Temat Nie leży Ci na serduszku.
— Chyba Nie ma takiego tematu i wiesz Że Wszystko zrobię Dla Ciebie.
— Nie kłam.
— Oczywiście Nie mogę jeszcze przyjechać do Ciebie.
— Właśnie.
— Chyba Nie Miałaś Tego tematu do rozmowy.
— No Nie.
— To o Jakie, Tematy Ci chodzi.
— Na Przykład o trójkącie.
— Bermudzkim.
— Ha, ha, ha, ale dowcipne.
— A nie ? Ok. Co Chciałabyś na ten temat wiedzieć.
— Skarbie, chodzi Mi o To co Ty sądzisz o takich zabawach Miłosnych i Jakbyś Widział taką zabawę, jakby Mogła Ona Wyglądać.
— Powiem Ci Moja Najukochańsza że doświadczenia w takiej Zabawie Nie Mam, Jednak wizje i Myśli Fantazyjne mogę Sobie wyobrazić, więc będzie można Sobie pomarzyć o jakichś zabawach.
— Wy dwie i Ja ?
— Boisz się ? Hi, hi, hi.
— Nie ma Czego, Jednak rozmyślania na temat zabawy jednej Cnotliwej Dziewczyny, drugiej prawie Cnotliwej i To Przyjaciółki Ukochanej To trudna sprawa.
— Nie obawiam się Mój Skarbie, przecież Tylko możemy marzyć o takiej Zabawie.
— Zostawmy, To Kochana na kiedy indziej, przecież jest jeszcze, Tyle do Przeżycia Tylko w osobie, Twojej i Mojej.
— No Dobrze, więc może Na dobranoc Jakaś Fantazyjka którą będziemy Mogli zrealizować.
— Może Jakaś Pozycja jest w Twojej uwadze.
— Nie Mam nic na Myśli, Jak Nie masz również nic na Myśli To opisz Dalszą wycieczkę po Bielsku.
— Czyli dalszy ciąg, a Skończyła się na Zamku.
— Na diabełku przed skrzyżowaniem.
— Spodobał Ci się Ten diabełek ?
— Ciekawy, stoi zawstydzony, jest goły, a z Jego Sisiaka Wypływa woda.
— A może To siki ?
— Opowiadaj dalej wycieczkę.
— Wybacz Moja jedyna najpiękniejsza Ukochana Dziewczyno, wybacz, ale Muszę kończyć, o Teatrze naszym napiszę innym razem. Muszę się przygotować na takie Zwiedzanie. Teraz Muszę Troszkę powtórzyć Sobie materiału z uczelni.
— Rozumiem, przecież masz Jakieś zaliczenia.
— Właśnie.
— Naprawdę Cię rozumiem i Nie Mam żadnych pretensji. Całuski i Dobranoc. Myśl o Mnie najdroższy kotku.
— Fajnie, Całuski i Dobranoc. Jadę do Krakowa.
— Teraz ?
— Tak.
— Szerokiej drogi Skarbie, daj Strzałkę jak dojedziesz.
— Ok.
—— Hej Mój Skarbie, Nie Przeszkadzaj Sobie, Chciałam się Tylko z Tobą Przywitać.
— Witaj Moja Luba, Dobrze że napisałaś.
— Gdzie masz telefon ?
— Na dole.
— Jesteś na Wzgórzu ?
— Właśnie, Całe do południa przerabiałem materiał.
— Izabela dzwoniła do Mnie czy Nie Wiem co porabiasz, bo Nie może się do Ciebie dodzwonić.
— Kierownik z firmy wie że Jak co, To pisać na maila. Proszę napisz Izie że Jak Coś pilnego, To niech pisze na Pocztę.
— A do której będziesz tam.
— Nie Wiem, u Mnie piękna Pogoda i uczę się.
— Rozumiem, Jak będziesz Miał przerwę To daj Strzałkę.
— Ok.
— kochana, schodzę Na dół, za Jakieś pół godziny możemy, Trochę popisać.
— Cieszę się i czekam.
— I jak tam Moja Najdroższa.
— Czytam Sobie, ze szkoły Przyszłam Wcześniej i Mi się nudziło.
— Praktycznie już chyba się Nie uczycie.
— Praktycznie, Tak.
— W Środę macie rozdanie świadectw ?
— Tak Skarbie.
— Muszę się odstresować od nauki.
— Wiesz co ? Mam do Ciebie prośbę, Palnę prosto z mostu. Pobaw się Moim Ogierkiem.
— Twoim.
— Jeżeli jest Coś Moje, To również jest Twoje, Czy To Nie, Twoje słowa Skarbie.
— A no Moje, a, więc o co chodzi ?
— Powiąż Sobie Ogierka i zrób dla Mnie fotkę.
— To Troszkę potrwa.
— Czekam.
—— Ha, Pięknie. To jest sztuka, a powiedz Mi czy Cię To Nie Boli.
— Nie Robiłbym Sobie krzywdy, przyglądnij się jak jest związany.
— No, przyglądam się.
— Zapamiętaj, że Można Go Tak Sobie związać i na wiele innych Sposobów.
— Na Przykład w jaki jeszcze ?
— Samego Ogierka lub same Jajuszka W Woreczku.
— A każde Jajuszko osobno ?
— Mnie Jest trudno, ale już też Tak Miałem związane.
— Zwiąż Sobie sam Woreczek.
— Aleś Ty wymagająca, Całuski.
—— No, no. Fajnie, To Wygląda.
— Chciałbym już doświadczyć Twoich Pieszczot.
— Myślę Że Wiem o Jakie Ci chodzi w Pierwszej kolejności.
— To Nie, Trudne, Cieszę się Że rozumiesz i Nie Muszę Ci Podpowiadać.
— Już się Przekonałeś że się dużo nauczyłam, Jednak jak masz szkic i opis To Proszę wyślij.
— Pieszczoty Mojego Ogierka w Twoich Ustach ?
—— Przyjmujesz w Swoje Usteczka Całego Mojego Ogierka.
— 1. Klęczysz przed Moim Ogierkiem, Ręce Zakładasz do Tyłu i Uchylasz Swoje Usta zapraszając abym Swojego Władcę Włożył do nich. Przyjemność Jaką Chcesz Mi Obdarować Nie zna Granic i Nie ma granic. Technika polega na umiejętnym przyjęciu Ogierka jak i do Ust, Tak i do gardełka. Wiadomo że najlepszy jest sposób wtedy kiedy Ogierek jest Śliski, a zrobić To można Ślinami lub olejem Jadalnym. Już naoliwionym Ogierkiem stoję przed Tobą, chwytam Swojego Władcę pod Woreczkiem, Mocno i Jeszcze nieZdecydowanie kładę na Twój wystawiony Języczek. Poklepuję Nim po wysuniętym Języczku patrząc się Na Ciebie. Unosisz w Górę Swoje Oczka i zapraszającym Uśmiechem przybliżasz Swoje Usteczka bliżej Główki Mojego Ogierka. PewNiej już Położony Ogierek Zaczynam Wpychać coraz Głębiej.
—— Przyjmujesz w Swoje Usteczka Całego Mojego Ogierka.
— 2. Wolniutko Wsuwam w Twoje Usteczka Główkę Mojego Ogierka, Ogierka którego bardzo Kochasz, Uwielbiasz Go Pieścić i Emocjonujesz się do ROZKOSZY kiedy jest w Tobie. Dzisiaj akurat postanawiasz że nie będziesz ingerować Swoimi rączkami w Wchodzenie Mojego Ogierka w Tak Kochane Usta. Powiem tak, każdy sposób w Twoim wykonaniu To Coś co warto Przeżywać godzinami, a Natomiast trwa To Tylko sekundy.
—— Przyjmujesz w Swoje Usteczka Całego Mojego Ogierka.
— 3. Puszczam Mojego Ogierka kiedy Jego Główka jest już w Twoich Ustach, Jednak Nie przestaję Wchodzić Głębiej. Wnet Czuje Jak Czubek Jego Główki Dotyka Twoich Migdałków, a w sekundę Później znajduje się Pomiędzy Nimi, a Jajuszka w Woreczku przygniatają, Twój wyciągnięty Języczek.
— Na Początku Pieszczenia w ten sposób trudno Ci było, pamiętam jak często Szybko Uciekałaś głową bo Cię Naciągało z powodu podrażniania Podniebienia i Migdałków. Teraz To jest wszystko ok. nawet Jesteś W stanie dłużej Trzymać Go w Usteczkach Oddychając Wolno Noskiem. Uchwyciłem Cię za Tył głowy i Przytulam Mocno do Siebie, po czym Wyciągam Całego Ogierka by Ponownie już Szybciej Wejść w Kochane Usteczka. Ciche Moje sapania Zaczynają zanikać, zmieniają się w głośny wręcz krzyk, kiedy To już po czwartym Wejściu w Kochane Twe Usta, zostaję dłużej i struga Śmietanki Zaczyna Zalewać Twój przełyk. Szybko Wyciągam i zdążasz Tylko Przełknąć Śmietankę, a Mój Ogierek już cały w Twych Usteczkach Ponownie Wytryskuje Strumień Śmietanki. Wszystko powtarza się jeszcze dwukrotnie, a za kolejnym razem już masz w Swoich Usteczkach Miękkiego Ogierka.
—— Najpierw Pieścisz Języczkiem, a następnie rączkami Szybko Przeszłaś do następnego Sposobu Pieszczenia Mojego Ogierka. Chwyciłaś Mi Za Ręce i Doprowadziłaś przed Łóżko obracając Mnie, Tyłem do Niego. Następnie Delikatnie Popchałaś Moje Ciało które padło na Miękki materac Łóżka. Rozstawiłaś Moje Nogi będące Jeszcze stopami Na dywanie i usadowiłaś się na Swoich piętach przed Moim Panującym nad Moim Ciało Ogierkiem. Przytuliłaś Go Delikatnie jak jajko uszkodzone do Swojej Twarzyczki, a następnie srogo otwierając Swoje Usteczka i strzeżąc Piękne ząbki straszysz Mnie. Wprowadzasz Go Między je, co Milimetr Mocno przygryzając. Powodujesz że świat Wydał Mi się Nagle jakichś inny, Miły i Chciałbym, aby Tak było jak najdłużej, a najlepiej Całą wieczność. Wiesz że nie może Mi Za długo Trzymać w takim stanie bo chwila moment wytryśnie Śmietanka, więc Wyprostowałaś się i Mój Ogierek Znalazł się w Twoich Dłoniach Delikatnych o Mocnym zacisku Dłoni.
—— Najpierw Pieścisz Języczkiem, a następnie rączkami. W Poprzedniej Pozycji mało Mogłaś zrobić bo Byłaś za nisko Ogierka i z powodu Tego uklękłaś na skraju Łóżka Pomiędzy Moim Kroczem. Teraz Mogłaś się na Moim Ogierku wyżyć. Obłapiłaś Go dwoma Dłońmi, Jedną u Góry na Jego Główce, A drugą u Jego Podstawy. Niby Mocno, ale bardzo Wolno Masowałaś Go na Różne Sposoby, To skręcając Go Jedną Ręką w lewo, A drugą w Tym czasie w lewo, To Obciągając dwoma Dłońmi Całą Skórkę do dołu, aż Napletek naciągnął Główkę w Dół, To Znowu chwytając jedno Jajuszko w Paluszki prawej rączki, A drugie w Paluszki lewej rączki i Naciągasz ile możesz, patrząc się jednocześnie czy abyś Mi Nie Robiła Za dużą krzywdę. Ponownie Piękne Chwile, świat Mi odpływa w ROZKOSZY, Jednak i To się musi Skończyć.
— Ponownie Jestem Troszkę Mądrzejsza w tej dziedzinie, chyba już musisz odpocząć.
— Chyba pójdę spać, Troszkę znużyłem się Tą Nauką.
— Idź, odpocznij Mój najdroższy.
— Całuski, Jesteś Kochany. Dobranoc.
— Dobranoc i Całuski.
—— Hej.
— Jestem, Całuski.
— Jak poszło.
— Nie było Problemu.
— Jak zwykle Skarbie. Jutro jest rozdanie świadectw i wakacje.
— Gdzie będziesz w czasie wakacji Mieszkać ?
— Od przyszłego Tygodnia Wprowadzam się Na dwa Tygodnie do Mamy.
— Chcesz Troszkę spokoju ?
— Muszę odpocząć od wszystkiego, nic Nie będę Robić Tylko pisać z Tobą.
— A Ani Nie będzie ?
— Nie Wiem czy JeJ rodzice Pozwolą, Zobaczymy.
— Rozumiem.
— Muszę Załatwić parę spraw W firmie i Nie Wiem Jak długo Mi To zajmie.
— Jak parę To z pewnością Ci To Troszkę czasu zajmie.
— Z pewnością, potem Chcę jechać do Bielska.
— To jak będziesz Skarbie w Domciu To daj znać. Uważaj Na drodze, Całuski.
— Jestem w domu Moja kochana.
— Cieszę się.
— Co porabiasz ?
— Pomagam babci, pieczemy placek.
— Z urodzin już nic Nie Zostało ?
— Na urodziny był Tylko jeden i tort, a jutro przecież święto.
— Pojutrze Moja Ukochana.
— Oczywiście, w czwartek kościelne, a jutro Moje z okazji zakończenia Roku szkolnego.
— TaTa chyba Zadowolony że Ma taką zdolną córkę.
— Staram się.
— Ja się również Cieszę że Mam Tak zdolną i Wspaniałą Dziewczynę.
— Napiszę Ci co bym Teraz z Tobą Zrobiła, co bym dla Siebie Zrobiła.
— Słucham z Ciekawością Moja Dziewczyno, Jestem do Twojej dyspozycji, nie mogę o niczym innym myśleć, myślę Tylko o Swoim Ukochanym, o Jego Ogierku, o Tym jakbym pochłonęła Jego W Swojej CIPECZCE i Wykonywałabym ruchy Pupcią na wszystkie strony, a kiedy by już nadchodziła ROZKOSZ To Zaczęłabym Ujeżdżać. Nachyliłam bym się do przodu i Podnosiła Swoją CIPECZKĘ i Opuszczałabym impetem powrotnie doprowadzając Mój Organizm do ORGAZMU, a kiedy by już nadchodził i był Tak Blisko, Szybko bym Zeszła z Ogierka i.
— I co ? To już koniec Moja Panienko ?
— To Tylko Mój Skarbie jest scenariusz.
— No Nie Wiem, czekam na Pełny opis Mój Kwiatuszku. Piękny słoneczny dzień spędzony w towarzystwie Znajomych Dobiegał końca. Było Miło, razem robimy porządek po imprezie Jego Popijam jeszcze Resztki winka które Zostało w Mojej lampce. Po Cichu, w Swojej Główce myślę o Moim Ukochanym. Co chwilkę, w czasie Mijania się podczas znoszenia zastawy z tarasu zagradzam Mojemu Skarbowi drogę, dając Mu Całuska, a kiedy Mam Wolne rączki, Moją dłoń znajduje się Momentalnie w Jego Kroczu i uściska Malutkiego który okazuje się że O Mnie w ogóle Nie Myśli. No tak, myślę Sobie Jakby, Tak Myślał To Ciekawie by Mój Kochany Wyglądał. Te, Trzy lampki wina Spowodowały że Moje Podniecenie Szybko wzrasta i Szybko Opada, po czym kiedy jest Mój Luby, Tuż przy Mnie, To Szybko ZaCzyna Powracać. W czasie zmywania Ponownie Myślałam nad dzisiejszym Kochaniem się i Ponownie ciśnienie w Moim Organiźmie Zaczęło Szybko się podnosić, Czułam jak KREW napływa do niektórych Moich części Ciała, a szczególnie, To Zaczęłam odczuwać na Twarzy, Zrobiła się Ciepła i z pewnością się Zaczerwieniła. Mniejsza z Tym, Pomyślałam i znów się Zastanawiałam nad naszym Kochaniem. W końcu już przy kończeniu zmywania Wpadłam na Pomysł i już Tylko Minuty dzieliły Mnie od JeJ Wdrożenia w życie.
— Szybko umyję się pod Prysznicem i będę Czekała na Mojego Skarba w salonie. Tak Mi się Wydawało że To będzie Szybko, Jednak nakładanie żelu na Swoje Ciało, dziś Stało się bardzo Podniecające. Stoję i krzyżując Swoje Ręce na Mojej klatce PIERSIOWEJ, Dłonie Nacierają żel na Moje ramiona. Widząc Swoje odbicie w lustrze, Moja Jedna dłoń podtrzymuje Mojego Prawego Cycusia, A druga Pieści PIERSI, Rozprowadzając żel po Niej, a szczególnie Paluszki Upodobały Sobie JeJ Sutek. Lekkie szczypnięcia, Lekkie pociąganie Sutka najpierw u jednego Cycusia, a następnie u drugiego Sprawiły że sutki Stały się Sterczące, Grubsze, a Moje Podniecenie wysokie. Praktycznie Nie Opadało, bo Moje Dłonie Znalazły się Pomiędzy Moimi Udami. Z zamkniętymi oczyma Wyobrażałam Sobie jak Dłonie Ukochanego Pieszczą Okolice Mojej CIPECZKI, Jak Jego Paluszki DociskaJą Na Mój Cypelek Pocierając go. Miło, ale Muszę To Szybko Wykorzystać. Raz dwa i trzy, już Moje Ciało spłukane, już się wycieram i Szybko wychodzę nakładając szlafroczek, Dwa Słowa do Ukochanego. Ja Wchodzę do, a Ukochany wychodzi z salonu Śpiesząc się do Łazienki. Znikając za JeJ drzwiami, Szybko przystępuję do działania. Wyłączam telewizor, załączam wieżę i Puszczam Nasze wspólnie ulubione Nagrania muzyki klasycznej, przyciemniam Światło i Siadam golutka na sofie Wyobrażając Swoje działanie.
— Kochanemu też chyba Paliło się do Kochania, bo Nie Zdążyłam się Dobrze rozgościć na sofie, a już otwierają się drzwi od Łazienki. W pół mroku widzę jak ze stojącym Ogierkiem zbliża się sofy, jeszcze dojedzie do ławy. Ja Wstanę. Jak Pomyślałam Tak Zrobiłam, Wstałam i Skierowałam Ukochanego na Środek salonu. W Tym Miejscu Proszę, aby Położył się Ukochany na Pleckach podając Mu jasia pod głowę. Teraz stoję nad gołym Ciało Mojego Skarba, mózg Mi intensywnie Pracuje co wpierw zrobić. Oczka Moje Szybko Ogarniają Całe Ciało Mojego jedynego najukochańszego. Włosy Chociaż krótkie, To rozczochrane, Piękna Buzia pomimo Podniecenia To Uśmiechnięta, tors Dobrze Zbudowany, brzuszek praktycznie płaski nad którym stoi duży Ogierek z gołą Główką, Woreczek Wypełniony Jajuszkami leży na złożonych Udach, Zgrabne nóżki Wyprostowane na Baczność. Bez myślenia i Mimo woli unosząc Swoją Nóżkę, kładę JeJ stópkę na Udzie Ukochanego, a JeJ Paluszkami Dotykam Woreczek. Spoglądam na Mojego Skarba i Ukazując złą Minę, Moje Paluszki coraz śmielej poczynają się rządzić po Woreczku. Dociskam na Jajuszko które sprytnie Przesuwa się ku drugiemu, więc Paluszki objęły oba Jajuszka. Podglądam Dyskretnie czy Twarz Ukochanego Nie Ukazuje jakichś kaprysów Bólu, nic Nie dostrzegając, zwiększmy zaangażowaniem Moje Paluszki i stópka MiętosZą Klejnoty Ukochanego. Szybko bodźce, Takie jak, Delikatne Ciało na Woreczku, Sztywny Ogierek który pod Moim wpływem przy naciskaniu Woreczka stoi pionowo w Górę, Twoja zadumana Twarzyczka Z zamkniętymi Oczkami, Sprawia Że Wracam nóżką na Podłogę. Staję Rozkraczona nad Ukochanym i Zaczynam Wolno zginając kolanka, Opuszczać Pupcię nad Ogierka. Już Jestem z CIPECZKĄ tuż, tuż nad Nim i Teraz Muszę Go Sobie Ustawić, bo Mimo że stoi To Jego Pozycja jest skierowana do przodu i praktycznie znajduje się Tuż nad Ciałem.
— Chwytam Miłe w Dotyku Ciało i stawiam Go do Pozycji pionowej i Jego Główką Zaczynam ruszać Pomiędzy Wargami Sromowymi. Wystarczył Tylko Minimalny Dotyk, aby już Mój Organizm zwiększył Gwałtownie Podniecenie, a kiedy, Trzymając Ogierka w Paluszkach Zaczęłam Poruszać Jego Główką Moich intymnych Miejsc i Ocierać o ŁECHTACZKĘ, Wyglądało na To, że za Chwilę nastąpi wybuch wulkanu. Puściłam Ogierka który już Znalazł się w przedsionku i Teraz spokojnie obniżam Swoją Pupcię, Czując jak Ogierek Mojego Skarba zdobywa Coraz To Większą Głębokość. WraZ z Zanurzaniem się Ogierka w Mojej CIPECZCE robi Mi się wręcz Gorąco, zamykam oczy i kiedy Czuję Jak dobija do Mojej Szyjki Macicy, kładę kolanka na Podłodze, stopy wzdłuż nóżek najukochańszego. Zagryzając Wargi Zaczynam Ujeżdżać Mojego Ukochanego Ogierka. Momentalnie, Też podświadomie Zaczynam wydawać głosy ROZKOSZY, Wzdychanie, Miłe mruczenie wzrastające co sekundę. Zmieniam co chwilkę Pozycję na Ogierku, Raz Moje Ciało jest Wyprostowane, głowa przechylona w Tył, To Znowu Pochylam się do przodu, wspieram Swoje Dłonie na klatce najdroższego i wtedy Mój Cypelek jest Przyciskany i Ocierany, a Główka Ogierka w Mojej CIPECZCE Pociera Delikatne JeJ Ścianki i Szyjkę Macicy. Ponownie prostuję Swoje Ciało, sprężynuję Go i już Zaczynam Dochodzić do ORGAZMU.
— Tak jest Przyjemnie, a Tylko sekundy dzielą Mi od zakończenia Przyjemności. Zaczyna się najpiękniejsZa Chwila, Nie Wiem czy Krzyczeć z Radości czy, Tłumić To w Sobie i Nagle postanawiam że Całą Przyjemność jeszcze bardziej Przeżyję. Praktycznie Z zamkniętymi oczami i z krzykiem na Ustach, Szybko staję na stopy, uwalniając Ogierka i Przesuwam się nad głowę Ukochanego który podczas Mojego kucania Chwyta Mi za Pośladki i kieruje Moją CIPECZKĘ na Swój Języczek. Wystarcza Tylko Dotknięcie ŁECHTACZKI o Języczek, a Mój Organizm jest w najwyższej ROZKOSZY. Wiem że nie Muszę się stresować, Wiem Że Mój Ukochany wszystko To robi z Miłości i Wiem że na wszystko mogę Sobie Pozwolić i Mój Organizm jest w Najlepszym wydaniu. Trzymam się kurczowo za siedzenie sofy znajdującej się Tuż przede Mną i tony Dźwięku wydobywające się z Mojego Gardła Nie mają granic. Szkoda Jednak że Ta Przyjemność Tak krótko trwa, Tyle Dobrze że Ją Można Często powtarzać, Jednak Na dziś To chyba Wystarczy. Języczek Skarba wykonuje ostatnie ruchy wylizując Resztki Soków. Cofam do Tyłu Swoje Ciało, Zatrzymując się Na Chwilkę w Momencie kiedy Ukochany chwyta Wargami Moje Sutki znajdujące akurat nad Ustami. Następny przystanek robię kiedy Moje Usta są nad Ustami Mojego lubego, Uchylam Lekko Usteczka i chwytam Nimi Wargi Ukochanego, Raz Górną Raz Dolną. Wdzięczna za Miłość Cielesną Moje Muskania są szybsze, aż Dochodzę do niekontrolowanej i chaotycznej wariacji w Całowaniu Ust Mojego Ukochanego.
— W okolicach Mojego Wzgórka Czuję wariacje Ogierka, więc Przerywam Całuski i cofam Swoje Ciało. Szybko Znalazłam się TwarZą nad Ogierkiem, nad częścią Ciała Mojego lubego bez której Nie wyobrażam Sobie życia. Ogierek Chociaż Stojący, To Jednak jest Pochylony nad Ciało Mojego Mężczyzny, wzdryga się co sekundę Tak Jakby był niecierpliwy i Oczekiwał Na Coś. Wiem, Wiem w Organiźmie Ukochanego odbywa się produkcja Śmietanki. Wspierając się na Rączkach obniżam głowę nad Ogierkiem i Uchylam Swoje Usteczka Chwytając w Nie oślinioną Główkę i Pochłaniam Ogierka do samego gardełka. Nie widzę, ale Czuję Jak wzdryga się Ukochany, Jego Stękanie i pomruki są coraz Głośniejsze i Wiem że za Chwilkę Jego Śmietanka znajdzie się w Moich Usteczkach. Myślę Jednak że nie Pozwolę Jeszcze na Wytrysk Śmietanki i podnoszę głowę co natychmiast tłumi Głośność Stękania. Mimo Zdziwienia na Twarzy Ukochanego, nic Nie Tłumaczę, Tylko Szybko schodzę i Klękając Tyłem do Ukochanego, wspierając się na Wyprostowanych rękach Wypina w kierunku Niego Wypięte Pośladki. Lekkimi ruchami dają znak najdroższemu że zapraszam Go do Wejścia Ogierkiem w Moją CIPECZKĘ. Wiem że Ta Pozycja bardzo Odpowiada Mojemu kotkowi, a i Mnie Jest bardzo dobrze, ale To bardzo Fajnie kiedy Wchodzi Tak Głęboko i bodzie Moją CIPECZKĘ. Przyglądam się jak Mój Ukochany szybciutko się podnosi i już klęczy za Mną. Mocniej Ścisnęłam kolanka do Siebie, wspierając się na Łokciach, bardziej Wystawiłam Swoje Pośladki. Kotuś oKroczył Moje łydki i klęczał w Rozkroku. Dotyk Dłoni na Moich Pośladkach i na Prawym i na lewym, Pozwolił Mi się domyśleć że Ukochany będzie Wchodził Ogierkiem bez Trzymania go. Czuję Jak Jego Główka dotyka najpierw boków Moich Pośladków, Jak błądzi następnie w okolicy Mojej Dziurki do Pupci, nawet Sobie Pomyślałam że Może Tam Chce Wejść ze swoim Ogierkiem, ale w Tym właśnie czasie Poczułam jak Wchodzi Nim Pomiędzy Moje Wargi Sromowe i Szybko Przesuwa się do wewnątrz, gdzie Na Chwilkę się Zatrzymuje i wykonuje Ruchami kołowymi, Ocieranie Ścianki Mojej CIPECZKI. Trwa To dosłownie kilka sekund i wychodzi Nim z CIPECZKI zaraz Wchodząc Ponownie. Za Czwartym Wejściem, z odgłosów Wypływających z Ust Kochanego, wnioskowałam Że Wydzielina Gruczołów przemieszcza się już w przewodzie Wytryskowym i Za Chwilę Skurcze Miednicy wyrzucą Śmietankę Mojego Ukochanego w Głąb CIPECZKI, wtedy następuje Ejakulacja.
— Brawo, Cieszę się przekładając rączkę Swoją Pomiędzy nóżki Swoje i chwytam w PIERŚCIENIU kciuka i Palca wskazującego, Wiszący Woreczek Ogierka. W tej też samej chwili Poczułam klapnięcia na Moich Pośladkach, a następnie wręcz chwycenie za skórę na Pośladkach. Dodatkowy bodziec dostarcza najdroższemu Jeszcze Większych wrażeń, Mimo ograniczenia wycofywaniu Ogierka z CIPECZKI z powodu Mojego Trzymania Jajuszek, Wspaniale To robi Mój jedyny, wydając jeszcze Głośniejsze wariacje głosowe. Pociągając Woreczek z Jajuszkami do Siebie, Sprawiałam Ci Chwilę Większego Uniesienia i Nie Puszczałam, aż do momentu kiedy Opadły z Ukochanego siły i Ogierek Zaczął maleć w Mojej CIPECZCE. Parę chwil i luzując Uchwyt Ogierka, Pozwalam na wyjście Nim z CIPECZKI. Śmietanka wylewa się wraz z Opuszczaniem Go z Mojego Ciała, odwracam głowę w Tył i patrzę na Uśmiechającego się do Mnie Mojego najdroższego już z Ogierkiem na zewnątrz, który To kiedy Obróciłam się i Usiadłam, dziękował Całując Moją Twarz.
— Jakie Wrażenie ? Podoba się To Mojemu Skarbowi.
— Sprytna Jesteś Kochana, znasz Mnie Już bardzo Dokładnie.
— A o co chodzi ? Nie rozumiem.
— Kochana, wszystko Robiłaś abym był Zadowolony po Twojej Radości Tego Pozycja na Pieska To Coś Pięknego.
— Wiem już że Takie Pozycje Lubisz najbardziej. Będę już kończyć, z pewnością Jesteś śpiący.
— Jeszcze Muszę przygotować parę spraw do firmy.
— No widzisz, Całuję Cię Sercecznie i dziękuję za Piękny wieczór.
— No To raczej Ja Muszę Ci najukochańsza Podziękować za Piękne Marzenia z Twojej Główki.
— Nie ma Za Co, Dobranoc Romcio.
— Dobranoc Niki, Moja kochana.
—— Hej Moje serduszko.
— Cześć Mój Skarbie, nareszcie wakacje. Co bym Robiłą gdyby Ciebie Ukochany Nie było.
— Ania jest.
— Jakby Ciebie Nie było To by Ani Nie było w Moim życiu.
— Tego Nie rozumiem.
— Przecież Twoje opisy, nasze Marzenia Zbliżyły nas obie do Siebie. Kochany Mój Skarbie, wysyłam Ci skan Mojego świadectwa.
— Nie musisz, przecież Ci wierzę.
— Jestem o Tym Przekonana, Jednak Chce się PochwAlić.
— Ok. wyślij Mi na Pocztę.
— Jasne, czekaj chwilkę.
— Dostałem, gratulacje Moje słoneczko, Mam dowód na To że Mam Madrą Dziewczynę, wydrukuję i Pokażę rodzicom i Izabeli.
— Miło Mi że Tak się Cieszysz, Jednak do wieczora Nie będę Mogła z Tobą Pisać, bo jadę z Tatą na zakupy.
— Nagroda za świadectwo ?
— Między innymi, Jednak Jeszcze Muszę dokupić różne rzeczy na wczasy, Tata zresztą, Też.
— Rozumiem, Nie ma sprawy. To do Zobaczenia Wieczorem.
— Będę Ci posyłać Całuski na telefon.
— Liczę na To, Udanych zakupów.
— Jestem już w domu, możesz Mnie posłać To opowiadanie ze spaceru po teatrze.
— Co Sobie fajnego kupiłaś.
— Troszkę bielizny, adidasy, Górę stroju Jakaś szminkę i inne drobnostki kobiece.
— A Tata ?
— Co tam Tata, Jakaś koszulkę, spodenki i klapki i To wszystko.
— Rozumiem, no Dobrze. Teraz Ci opiszę nasZą wycieczkę, Jednak Musimy się już pożegnać.
— Rozumiem Skarbie, jutro się Zobaczymy.
— Jutro możemy najpiękniejsza Moja gwiazdeczko Być w kontakcie, Tylko na telefon.
— Pod wieczór możemy się przecież spotkać.
— Zobaczymy, Nie Wiem o której wrócimy, Jednak Zakładam że To może Być Późno.
— Gdzie wyjeżdżasz i z kim.
— Jedziemy po procesji do Wisły, mówiłem Ci To Kochana jak ze Mną Rozmawiałaś telefonicznie.
— Pamiętam, Jednak Myślałam że To chodzi o inny dzień.
— Najwidoczniej, więc Dobranoc najdroższa, Kolorowych snów.
— Całuski Skarbie i śnij o Mnie Kochany.
— Chciałbym, Dobranoc.
— Dobranoc, Całuski.
— Nie zapomnij Skarbie że Jutro jest też Dzień Ojca.
— Hej Romanie.
— Hej Moje serduszko.
— Jak Minął dzień Mój Skarbie jedyny.
— U Mnie pada Co godzinkę, Nie dużo, ale pada. Do południa było Ślicznie.
— A u Mnie dopiero Teraz rozpadało się. Dlaczego Nie Napisałeś dalszego opowiadania o Zwiedzaniu Bielska-Białej.
— Powiem Ci Mój najpiękniejszy Kwiatuszku, Zasnąłem w trakcie pisania, a od rana Mnie Nie było w domu.
— Więc Kochana, przechodzimy przez drogę Na drugą stronę. I znaleźliśmy się przed Teatrem Polskim, Jednak Nie, Tak Dokładnie bo tuż przed Nim znajduje się Piękna Fontanna Tryskająca Strumieniami wody, a wokół Niej, pełne różnych Kolorów klomby kwiatowe. Fontanna na Placu Teatralnym Znalazła się dzięki Pierwszemu ówczesnemu dyrektorowi bielskich wodociągów Karla Freihera von Schwarza. Wiem że JeJ odsłonięcie odbyło się 1895 roku, A dokładnie dziewiętnastego listopada, Natomiast w latach pięćdziesiątych dwudziestego wieku po prostu znikła w niewyjaśnionych okolicznościach. Do 2005 roku istniała przed teatrem prowizorka, dopiero w Tym właśnie roku, spółka wodociągowa sfinansowała Rekonstrukcję Fontanny której dokonano na Podstawie starych fotografii.
— Doszliśmy do ogrodzenia, Terenu Fontanny, Zatrzymując się przed Kolorowymi klombami. Całe ogrodzenie jest w kształcie koła, a pośrodku duża Misa w której stoi Amorek Trzymający w ręku pucharek. Strumienie wody, Tryskają z iglic z nad Amorka, spod Jego Nogi i z pucharka. Cała Fontanna jest otoczona dużą marmurową Rozetą, w której zamontowano dysze z których Strumienie TworZą wodną kopułę wokół Amorka. W nocy jest dodatkowo Pięknie podświetlana.
— Za Fontanną widzimy przód gmachu Teatru Polskiego. Łuk triumfalny, a na fasadzie znajdują się posągi Apolla oraz muz Melpomeny, Talii. Teatr, zgodnie Z założeniem architekta, Przypomina Operę Wiedeńską i Teatr Narodowy w Budapeszcie.
— Po Wejściu do Środka oczom naszym rzuca się Kolor bordowo-Czerwony z czasów budowy Teatru zachowała się również w Kolorze czerwieni, kurtyna "Taniec Nimfy". Sufit zdobi stylowy żyrandol, Na ścianach znajdują Odkryte polichromie z motywami roślinnymi niegdyś zaMalowane, ściany balkonów pokryte są Tapetą Koloru wrzosu z rysunkami roślinnymi, zamontowane są mosiężne balustrady. Jednym słowem Miło i Pięknie jest w Tym teatrze. Po wyjściu z Niego nasze Usteczka wpadają w objęcia, co prawda na krótko, ale To z pewnością wskutek Zadowolenia z Pokazywanych Ukochanej Piękności Teraz naszego już Miasta. Koło Fontanny na tle Amorka, powtarzasz Pocałunek, Tym razem bardziej Romantycznie, stając przede Mną i zawieszając Swoje rączki na Mojej Szyji Przytulasz Swoje słodziutkie Wargi do Moich i długo Je Nie odrywasz. Jednak wracamy do naszego Spaceru i Pokazując Ci tłumaczę Że W Tym budynku, obok teatru po drugiej stronie ulicy 1 Maja, znajduje się Poczta Główna, a za ulicą Zamkową, mury Zamku, który planujemy, Teraz zwiedzić wracamy na skrzyżowanie przyglądając się jeszcze z placu teatralnego na Pociąg wyjeżdżający z tunelu. Po przejściu Na drugą stronę znajdujemy się Tuż przed zamkiem.
— Po Wejściu do Środka wybieramy Jakie Ekspozycje będziemy Zwiedzać, Tak najpierw Udajemy się do Sali zwanej Strzelnicy. Przechodząc Wolno czytamy opisy i przyglądamy się kolekcji broni i Eksponatom które związane są z kulturą łowiecką i strzelecką. Nazwa tej sali pochodzi od reliktu strzelnicy odkrytej wraz z fragmentami murów południowo - wschodNiej baszty. Oglądamy kolekcję europejskiej broni siecznej, czyli kolekcję szabli, pół szabli, Ptaszekszy i szaszek. Są Tu Między innymi szabla polska z Piękną Głownią, rapier koszowy, dragońskie szaszki, szable oficerskie i szable profesorów i urzędników monarchii austro-węgierskiej. Dalej grupa broni siecznej, tasaki, z wyposażenia bojowego wojsk inżynieryjnych, saperskich i artyleryjskich, są To tasaki. Następne Miejsce, To broń kłująca, czyli różnego rodzaju bagnety. Z broni Palnej oglądamy, Tylko broń krótką, jest Tylko jeden przykład broni długiej, To karabin francuski. Ciekawa jest też Ekspozycja kilku przykładów żeleźców, broni drzewcowej z XVI wieku, są, To proste włócznie, halabardy i partyzany. Jest też kompletny kirys oraz z XVIII wieku perska tarcza inkrustowana srebrem. Przeglądamy broń z Dalekiego Wschodu znajdujących się w gablotach Między innymi noże, kindżał puginał japoński. W broni łowieckiej oglądamy kordelas o rękojeści w kształcie głowy jelonka, różnego rodzaju bibeloty oraz poroże, Pozostałość po Aleksandrze Edwardzie Sułkowskim. Są Tu też Eksponaty rzeźb, grafiki, rysunki, obrazy z tematyką wojskową Kossaków czy Michałowskiego.
— Tak szczerze Mówiąc To jest u Przyjemnie, Ekspozycje opisane i spokojnie Można Przenieść się w inne czasy. Teraz przejdziemy w dzieje Archeologiczno-Historyczne Podbeskidzia. są Tu zabytki związane z najważniejszymi etapami kształtowania się osadnictwa na Tym terenie oraz pamiątki takie jak neolityczne, Topory, siekiery kamienne, NaCzynia gliniane, przykłady broni, części stroju i monet, przedmioty żelazne. Przyglądamy się dwom Makietom średniowiecznego Miasta i wsi Bielsko oraz rekonstrukcję bielskiego zamku w okresie gotyku. W następnej sali oglądamy zabytki związane z dziejami Bielska i Białej, są To księgi, pergaminy, mapy, widoki Bielska, kafle piecowe z herbami, a także kolekcja numizmatyczna. Piękna jest też kolekcja historii cechów rzemieślniczych Między innymi skórzane i metalowe, Tarcze z godów, skrzynie cechowe, oraz stemple do odbijania wzorów na tkaninach lnianych. Są wystawione również NaCzynia Cynowe, szklane, a zwłaszcza Tak zwane wilkomy z wygrawerowanymi nazwiskami Mistrzów i czeladników. Kolejna sala To portrety, druki, gazety i wydawnictwa, widokówki, Eksponaty związane z katolicyzmem, luteranizmem oraz religią Mojżeszową. Część tej sali jest poświęcona ostatnim właścicielom zamku, są Tu wizerunki książąt i ich małżonek, fotografie i widokówki zamku. Idąc korytarzem oglądamy Galerię Malarstwa Portretowego z XIX i Pierwszej połowy XX wieku, wizerunki znanych osób z Tego rejonu.
— Przechodzimy do Galerii Grafiki Przełomu XIX i XX wieku. Jest Tu przegląd wszystkich rodzajów technik graficznych, od Miedziorytów, akwafort, akwatint, mezzotint, poprzez linoryty, litografie po drzeworyty.
— Kolejna sala To XIX-wieczny Salon Biedermeierowski, jest Tu ukazana twórczość Malarska słowackiego artysty który osiedlił się w Lipniku, znakomity portrecista, autor scen rodzajowych, historycznych i religijnych. Jego Malarstwo dostarczyło wielu informacji o ówczesnym ubiorze, uczesaniu, wystroju wnętrz, codziennych zajęciach i obyczajowości. Pośród Eksponatów Malarskich znajdują się biedermeierowskie meble.
— Spokojnie przechodzimy do następnej sali, jest To Salon Muzyczny, architektura XIX wieczna, wyposażona w meble i obrazy Większości XVIII wieku, na szczególną uwagę zasługuje rokokowy piec, fortepian stołowy z 1856 roku. Okazałości dodają Salonowi cztery kryształowe żyrandole, które Mieniąc się różnorodnymi Kolorami potęguJą Niezwykły nastrój Tego Wnętrza.
— Ciekawa jest również sala poświęcona etnografii Bielska-Białej i okolic, stroje ludowe, kufry, portrety. Zaciekawiły nas dwie sale, Damski Salonik i Gabinet Pana. W salach Tych Wyeksponowano pamiątki po rodzinie Sułkowskich na Przykład srebrny komplet do kawy zdobiony grawerowanym monogramem Sułkowskich, porcelanowy komplet toaletowy z monogramem Taidy Sułkowskiej, akwarele Przedstawiające Ludwika Jana Nepomucena Sułkowskiego i Jego brata Maksymiliana, grafikę z wizerunkiem nestora Rodu, Pierwszego właściciela księstwa bielskiego Aleksandra Józefa Sułkowskiego. Podziwiamy Damski Salonik z Białymi neorokokowymi meblami, którego ozdobą, obok rokokowych grafik, jest znaleziony na terenie zamku Biały, cylindryczny piec z kaflami dekorowanymi elementami zaczerpniętymi z Mitologii greckiej. Przechodzimy do męskiego gabinetu z empirowymi meblami zdobionymi okuciami z brązu złoconego. Warto Tu Zwrócić uwagę na trójramienny, dziewięcio-świecowy, dziewiętnastowieczny żyrandol wykonany, Także z brązu złoconego.
— Trzymając się Za Dłonie przechodzimy, Teraz do Sali z Rycerzem. Sala z Rycerzem czyli Lapidarium stanowi szczególny rodzaj Ekspozycji muzealnej, fragment średniowiecznego muru obronnego okalającego Miasto, Powstały w I połowie XIV wieku, fragment muru elewacyjnego najstarszego budynku zamku, tzw. Budynku z aulą z trzy ćwierci XIV wieku oraz południowo-wschodni narożnik dawnej bramy Miejskiej z dwu ćwierci XIV wieku, zaadaptowanej w XV wieku na basztę zamkową. Oglądamy fragment renesansowej kompozycji Malarskiej, znajdujący się niegdyś nad Wejściem do Głównego budynku zamkowego. Według opinii specjalistów jest To jeden z najlepiej zachowanych przykładów świeckiego Malarstwa Renesansowego na terenie Śląska. Zachowany fragment Przedstawia Rycerza w zbroi i hełmie z pióropuszem, z głową zwróconą w stronę Wejścia, z prawą Ręka Opartą na Biodrze, a lewą Trzymającą kopię. Jest również wystawa kafli Późnogotyckich i renesansowych ze spalonego dworu obronnego w Spytkowicach koło Oświęcimia oraz zamku w Bielsku.
— Sala Sztuki Dawnej jest To Układ Ekspozycji Stałej w zamku książąt Sułkowskich, Głównej siedzibie Muzeum Historycznego w Bielsku-Białej, uwypukla, obok różnych faz przebudowy zamku, także materialne świadectwa Jego Świetności. Do tej Spuścizny należą historyczne polichromie poddane zachowawczym lub rekonstrukcyjnym zabiegom konserwatorskim, XIX-wieczne parkiety o Pięknym geometrycznym wzorze Dużej dębowej klepki, które w latach 1818–1822 wyprodukowano w bielskiej Fabryce Parkietów i Fornirów Preiszlera i które po dziś dzień zdobia Podłogi w skrzydle zachodnim PierwsZego Piętra oraz szerokie, profilowane ościeżnice i skrzydła drzwiowe Wypełnione profilowanymi płycinami zbiory artystyczne bielskiego Muzeum są wielopłaszczyznowe. Pozwalają One na Zbudowanie Atrakcyjnej Ekspozycji Z Zakresu rzeźby, Malarstwa, mebli i wyrobów szeroko pojętego rzemiosła artystycznego Powstałych na Przestrzeni kilku stuleci, m. in. od końca wieku XIV po połowę XVIII. W jednej z sal skrzydła południowego PierwsZego Piętra zamku dostępna jest wystawa Z Zakresu sztuki dawnej.
— Wśród prezentowanych obiektów Mamy Możliwość Zobaczenia Różnych wizerunków Marii, zarówno jako Madonny, Matki Boga, Pośredniczki i Orędowniczki, w Tym najstarsZa w bielskiej kolekcji figurę Madonny z Dzieciątkiem i ptaszkiem, pochodzącą z końca XIV stulecia; związane ze stylem Pięknych Madonn: figurę Marii z grupy Świętej Anny Samotrzeciej oraz obraz Na desce, Przedstawiający Świętą Annę Samotrzecią, a także rozbudowane ikono graficznie Przedstawienie Matki Boskiej Płaszczowej z przełomu XV i XVI stulecia. W antwerpskiej Gildii św. Łukasza ok. 1500 roku Powstał Niewielki przenośny ołtarz domowy w formie, Tryptyku z rzeźbioną w dębinie sceną Pokłonu pasterzy w betlejemskiej szopie, a w krakowskim warsztacie Marcina Czarnego, jednego z najwybitniejszych artystów Późnego średniowiecza, wykonano tryptyk, w którego Zwieńczeniu Znajdował się prezentowany Tu Archanioł Michał, ważący duszę ludzką Oraz jedno ze skrzydeł z Wyobrażeniem św. Bartłomieja na awersie i Chrystusa Boleściwego na Rewersie w okresie renesansu, w sztukach plastycznych nastąpił zwrot w kierunku Zainteresowania Człowiekiem i Jego bezpośrednim otoczeniem. W dalszym ciągu Dominującą Tematyką były wątki religijne, zmianie uległa Jednak ich narracja. Elementy renesansowego obrazowania, widoczne przede wszystkim w perspektywicznym Sposobie zakomponowania przestrzeni obrazu lub rzeźby, odnajdujemy Na desce Przedstawiającej Chrystusa przed Piłatem; w marmurowej płaskorzeźbie ze sceną Ofiarowaniąa dzieciątka w świątyni oraz w obrazie z 1622 roku, zatytułowanym Przyjęcie w Ptaszku dożył wieku XVII To wyraźny podział Europy Na dwa kręgi kulturowe Północny i południowy Powiązane Zzachodzącymi wówczas zmianami społeczno-politycznymi i religijnymi.
— Północ kontynentu reprezentują Głównie artyści holenderscy i flandryjscy, autorzy przede wszystkim scen z życia Codziennego, np na Ślizgawce, pejzaży z naturalistycznie Przedstawionymi zwierzętami domowymi Jak Pejzaż z krowami i kozą, Powstały ok. 1650 roku w pracowni Paulusa Pottera, oraz konterfektów Przedstawicieli Mieszczańskiego społeczeństwa indywidualnych lub zbiorowych, m. in. Portret Mężczyzny w Białym kołnierzu naMalowany w 1659 roku przez Fransą denysa ze Środowiskiem niderlandzkim związany był również polski artysta Teodor Lubieniecki, który Swojego kunsztu Malarskiego Uczył się w Amsterdamie, autor prezentowanej Tu Martwej natury z Bachusem, Po tematykę Mitologiczną Sięgał także uczeń Petera Paulą Rubensa Frans Wouters, twórca Niewielkiego obrazu zatytułowanego Diana i Kallisto.
— Sztukę Europy południowej reprezentuje przede wszystkim płótno w Typie barokowego Misterium, Przedstawiające Pokłon pasterzy, autorstwą genueńskiego MalarZa gioacchino Assereto. Z I połowy XVII stulecia pochodZą dwa Niewielkie obrazy Na desce: Komedianci z dzbanem i Komedianci rycerze, które Powstały w oparciu o prace francuskiego rysownika i Miedziorytnika Jacquesa Callota, Przedstawiające pary, Tancerzy komediowych.
— Dopełnieniem Malarstwa są XVII- i XVIII-wieczne przykłady rzemiosła artystycznego. Warto Zwrócić uwagę na Późnorenesansową szafę o cechach architektonicznych, pochodzącą z I ćw. XVII wieku, dębową skrzynię zdobioną monogramem H. W. i datacją 1698 czy czarny zydel z rzeźbionym na zapiecku herbem własnym Platerów. Do Interesujących Eksponatów należą, Także drewniane skrzynie kasy cechowe (1674, 1733), w których organizacje rzemieślnicze przechowywały najważniejsze dokumenty i pieczęcie korporacji.
— Pośród bogactwa prezentowanych w tej sali wyrobów rzemiosła artystycznego warto Zwrócić uwagę na szeroki asortyment przedmiotów wykonanych z cyny. Są, To: talerze, Misy, kufle, dzbany, kubki, butle i kandelabry, pochodzące z wiodących europejskich ośrodków konwisarskich, m. in. z Norymbergi, Wirtembergii, Chotébořa, Nysy, Lwówka Śląskiego, Głogowa, Lipska, Wrocławia, Gdańska oraz Cieszyna. Prezentowane szklane kielichy i puchary, To Głównie wyroby śląskich ośrodków szklarskich, wśród których warto bliżej przyjrzeć się pucharowi z trawioną i szlifowaną sceną z drugiej wojny śląskiej toczonej Pomiędzy Prusami, a koalicją austriacko-saską na Czaszy Tego Pucharu oddana Została bitwa pod Strzegomiem, znana bardziej jako bitwa pod Wysoką Górą lub Dobromierzem. Bogata kolekcja wyrobów ceramicznych To przede wszystkim kamionkowe dzbany z cynowymi pokrywami i obręczami wzmacniającymi szczególnie narażone na uszkodzenia brzegi NaCzyń, tzw. Buncloki pochodzące z warsztatów w Bolesławcu, butle o krótkich Szyjach zdobionych plastycznymi Twarzami-maskami z ok. 1600 r. Powstałe w ośrodku garncarskim w pobliżu kolonii. Większość z fajansowych dzbanków i kufli, pokrytych barwną dekoracją Malarską O motywach roślinnych, zwierzęcych, heraldycznych i Figuralnych To produkty warsztatów ceramicznych czynnych w XVIII stuleciu na terenie Śląska, Słowacji, Czech i W Włoszech.
— Całość dopełniają Wyeksponowane w kwaterach okiennych witraże z Przedstawieniami heraldycznymi, które, Trafiły do zbiorów muzealnych prosto z pomieszczeń przyfabrycznych, znajdujących się w ubiegłym stuleciu w Bielsku przy ul. Leszczyńskiej i MaJą One związek z rodziną Franciszka Strzygowskiego, jednego z twórców podwalin przemysłu wełnianego w naszym Mieście wychodzimy Z Zamku i idziemy na lody do Delicji.
— Dala Część może kiedy indziej, Moje słoneczko.
— Z głowy, To pisałeś ?
— No Nie Kochana, taki Madry, To Ja Nie Jestem, żeby To wszystko pamiętać. Ostatnią Ekspozycję, Lapidarium, przepisałem w całości bo To Interesujące i trudno To opisać Swoimi słowami. Wstyd się przyznać, ale na zamku Byłem Chyba dziesięć lat temu. Lepiej Znam zabytki Krakowa.
— Rozumiem i powiem Ci że się Cieszę bo dużo się Dowiedziałam o Twoich terenach zamieszkania.
— To Fajnie Moja Perełko, pójdę już spać, rano Muszę Wcześniej wstać.
—— Jesteś już w domu ? Zaskoczyłeś Mnie Strzałką.
— Tak Jestem Kochana. Co robisz ?
— Trzymam kciuki i czekam na wiadomość od Ciebie jak Ci poszło, a Ty Skarbie pytasz się co robię.
— Przecież wiesz Dokładnie Kochana jak Mi Mogło iść.
— No Wiem że na Pewno Nie masz Większych Problemów, Jednak stopień trudności możesz ocenić. Powiedz Mi na ile Mogłeś Go zdać ?
— Powinno Być jak Nie Na Cztery, To pięć.
— Jak zawsze żarty Ciebie się Trzymają.
— Przecież trzeba się Cieszyć, życie jest takie Piękne przy Twoim boku.
— Cieszę się i Kocham Cię że Tak Myślisz i mówisz.
— To Dobrze, myślę Że Będzie Tak do końca Mojego Życia.
— A może Mojego, Skarbie ? No właśnie powiedz Mi Jak To jest Jakbym Wcześniej odeszła z Tego świata, To czy Byś sobie na nowo Znalazł Kobietę.
— Chyba że Jakąś osiemnastkę, Piękną brunetkę o długich Nogach.
— Zmartwiłeś Mnie, bo Nie na Poważnie Wziąłeś Moje pytanie.
— A mogę takie pytanie brać za poważnie Moja Perełko.
— Lepiej bym się czuła gdybym Wiedziała przyszłość Mojego męża po Moim pogrzebie.
— Przestań Moja Madrości głupoty gadać, Kocham Cię i sam zostanę Przypominając Sobie nasze życie i oglądając nasze filmy.
— Hi, hi, hi. O jakich filmach mówisz ?
— Myślę Że będziemy Nagrywać nasZą Miłość.
— Żartujesz ?
— Jak Tak Myślisz, To chyba żartuję.
— A Tak na serio ?
— Nie ma tematu, do Tego Naszego Kochania się jest jeszcze daleko.
— Mamy wszystko Sobie opowiadać.
— Tak Sobie Pomyślałem że nie jeden Raz można by było Sobie Nagrywać nasZą Miłość, a analizując Ją Następnym razem doprowadzać do Podniecenia i do Ponownego Kochania się.
— Coś Mi Tu Nie pasuje, Jestem Młoda bez żadnych doświadczeń Miłosnych, ale cały czas Myślałam że nie Potrzeba Nam dodatkowych bodźców do Podniecania się naszego, takich jak film czy rekwizyty z seks shopu. Jednak życie figle płata.
— Właśnie, kto by Przypuszczał że Moja Ukochana będzie się Bawiła z Anią Używając różne gadżety.
— To jest prawda, Nie ma Co myśleć na zapas. Myślę Że różne gadżety Nam w domu też się przydadzą, Jednak za filmem To Nie Jestem.
— Niczego Nie wykluczam Kochana, niczego bo Nie Wiem Jak będzie i Ty Też Nie wiesz.
— Prawdę mówisz, ale Jakieś zasady Musimy przyjąć przed Zdecydowaniem się na wspólne życie.
— Myślę że Jest Tylko Jedna zasada.
— Mianowicie ?
— Musimy się Pokochać i jeden drugiemu musi się w całości oddać.
— Rozumiem. Ok. Powiedz Mi Teraz, kiedy Jedziesz do domu ?
— Myślę że po piętnastej wyjadę, ale Muszę jeszcze podjechać do firmy.
— To Znaczy że Musimy się rozstać ?
— To nieuniknione Mój Kwiatuszku.
— Wiem, ok. Całuski i do Zobaczenia Później.
— Całuski Kochana.
— Późno się Odezwałeś, nawet Mojego telefonu Nie Odebrałeś.
— Tak To bywa, przyjechałem do domu, Pojechałem do sklepu, a potem do rodziców, Tam Został Mój telefon.
— Ale Słyszałeś jak dzwoniłam ?
— Tak, akurat Rozmawiałem z Tatą i Go odrzuciłem, Miałem zamiar zadzwonić po rozmowie, ale przyjechał szwagier i wychodząc od rodziców Zostawiłem telefon.
— Rozumiem, Jednak rodzice Mieszkają za ścianą, To jaki Problem zajść po telefon i zadzwonić do Mnie ?
— Ależ Mądre Moje słoneczko, Przyszedłem do domu i piszę z Tobą, a telefon Przyniosła Mi Mama. Domyśliłem się że się Denerwujesz i Szybko Chciałem abyś Mnie Ujrzała.
— Jak Ujrzała ? Nie masz kamerki włączonej.
— Ujrzała słowa Moje, ok. Ponownie Mnie przygryzłaś z Tym Widzeniem się przez kamerki.
— Nie masz pojęcia Jaka by To Była Radość.
— Przyjdzie na To czas.
— Dobra, już zmieniam temat.
— A jaki obierasz, "Kiedy się spotkamy".
— Nie bądź Skarbie złośliwy.
— To żarty, a Nie złośliwość.
— To Dobrze. Może Byś Mi opisał Jakieś Ciekawe Miłosne Marzenia ?
— A Chyba Ty Miałaś Coś Wymyślić.
— Nie Mam natchnienia.
— Bo Mnie Nie Kochasz.
— Ależ Kocham Cię Skarbie.
— Jesteś z pewnością już u Mamusi.
— Tak u Mamy.
— Wysłałem Ci To co Chciałaś jako Pierwsze.
— Mówisz o gadżetach.
— No, o zabawkach.
— To kiedy by były ?
— Dostaniesz powiadomienie sms-em, a potem w dniu dostarczenia zadzwoni kurier.
— To Tak jak zawsze.
— Nie Jestem pewny czy Dobrze robimy z Tymi zabawkami.
— Wstydzę się mówić.
— O czym ?
— Te zabawki Mi się przydadZą i To Nie ze Względu na Anię.
— Chyba pamiętasz że Jesteś Cnotliwa, Taką masz Być do spotkania ze Mną.
— Bez obaw, ale inne części Ciała mogę Sobie wyćwiczyć.
— Śmiało, powiem Ci że To wcale Nie jest wstydliwe.
— No Nie Wiem, Jednak Czuję się Tak Nie Swojsko jak mówię o Tym.
— Gdybyśmy się spotykali na Randkach, To takich tematów by Nie było.
— Dużo tematów by było pominiętych.
— Wiem, powiedz Mi Skarbie, czy, Ty wykonujesz Jakieś ćwiczenia Z zabawkami.
— Wiesz Moja kochana że Mnie wstyd ogarnął, ale Jestem Zdecydowany z Tobą O Tym mówić.
— Śmiało Mój Skarbie.
— Jednak Kochana Pozwól Że W innym czasie.
— Ale powiedz dlaczego.
— Mam takie fale, Raz Jestem Zdecydowany na te zabawy, Twoje z Anią, Raz Sobie zarzucam że Zepsułem Cię całkowicie, że wypatrzyłem Twój pogląd na Miłość, że po prostu wiesz więcej niż mężatka z praktyką.
— Z pewnością Chciałeś napisać co innego.
— Niby co ?
— Że więcej Wiem niż NieJedna Dziewczyna Lekkich obyczajów.
— Ależ To prawda, chyba Nie zaprzeczysz.
— Jedno musisz Zrozumieć, Ja Nie biorę za To pieniążków i Nie Jestem do dyspozycji Facetów. Chyba Mnie obraziłeś.
— Piszę Ci o Tym co Mnie po głowie chodzi.
— Kocham Tylko Ciebie, a z Anią To Tylko zabawa. To, Czego się dowiaduję i doświadczam To Tylko z pożytkiem dla nas Mój Skarbie.
— Też Tak Sobie czasami tłumaczę, więc idź już odpocząć i Nie myśl o Tym, Kocham Cię, Całuski i Dobranoc.
— Ok. Dobranoc.
—— Skarbie Jądę z Tatą do Ciotki bo ma tam Coś naprawiać i Mnie prosił o pomoc.
— Kiedy będziesz Miała dla Mnie czas ?
— Po południu, Jestem pod telefonem.
— Rozumiem, Całuski.
— Jak wrócę To popiszemy.
— Będę Czekał, głowa Mnie Boli To Troszkę odpocznę.
— To chyba z Mojego Powodu, Przepraszam.
— Jedź Moja Ukochana i Nie przejmuj się Moją Osobą. Czas Szybko Przeleci.
— Hej Romusiu, Jestem. Proszę Cię Nie gniewaj się na Mi i Nie dopuszczaj do Swojej Główki jakichś bredni. Jestem Twoja i Tylko Twoja. Kocham Cię, a na znak że Ty Mnie Też Kochasz, To napisz Mnie Jakieś Marzenie.
— Ok. napiszę Ci jedno z Moich marzeń które będę konstruował na bieżąco.
— Przeważnie na bieżąco piszesz.
— Czasami Sobie planuję, co w Marzeniu uwzględnić i Układam Sobie plan.
— Rozumiem. Dziś To Będzie Takie spontaniczne ?
— A Tu się Kochana mylisz, Nie Potrafię o Tak Miłych sprawach pisać spontanicznie. Wszystko Sobie wyobrażam, wczuwam się w Zbliżenia Jakie będą kiedyś Pomiędzy nami.
— No ok. pisz Proszę, leżę Sobie Sama w Pokoju.
— Namiętnie i Podniecająco To będę pisał.
—— Obserwowałem Jak Spacerowałaś po ogrodzie i Teraz Obserwuję Jak czytając książkę odpoczywasz leżąc Wygodnie w salonie na sofie. W ogrodzie błąkałaś się Jakbyś Nie Wiedziała Co ze sobą zrobić, Jednak Twoja Wspaniała sylwetka zaprzeczała temu. Szłaś Wyprostowana, z głową Podniesioną do Góry od klombu przed tarasem przy którym kucałaś wyrywając Swoimi Paluszkami jakichś chwast, następnie ku garażowi. Po drodze Zatrzymałaś się przy Fontannie obchodząc Ją dookoła i chwytając w Swoje Dłonie Strumienie Wytryskującej wody którą wylewałaś na Swoje ramiona. Podziwiam Cię, bo wszystko To robisz z takim ceremoniałem, takim wdziękiem że każdy, Twój ruch Cieszy Moje Oczka, a nawet Podnieca Mój Organizm. Teraz kiedy Wróciłaś do domu i Swoim śpiewającym głosem Powiedziałaś że się Położysz i Coś poczytasz. Usiadłem Sobie w kuchni mając widok do salonu na sofę i Obserwując Moją Ukochaną i popijając Zrobiony soczek ze świeżych owoców, Podziwiam JeJ Piękność. Muszę obłapić Swoją Miłość, Muszę Pocałować Pomyślałem ogarnięty Podnieceniem i idę do salonu.
— Przechodzę koło serduszka i Puszczając płytę z muzyką Poważną Patrzę Na Ciebie.
— Mądra Twoja Główka leży na jaskrawo Niebieskiej poduszce, Podkreśla Twoją Piękność. Włosy masz luźno Rozłożone na tej poduszce, a zza okularków widać Oczka zaangażowane w śledzeniu literek w czytanej książce. Książkę Trzymasz w swych długich Paluszkach zakończonych zadbanymi paznokciami Pomalowanymi na zielony Kolor. Pazurki pasują do Twojego stroju na którego Teraz Górną część Spoglądam. Nie da się ukryć Że W tej Pozycji w której Leżysz, Twoje Cycusie leżą Sobie luźno i Większa ich część jest poza strojem. Jeszcze Większy Podniecający widok Mam kierując Swój wzrok Pomiędzy, Twoje nóżki. Tutaj Dolną Część stroju jest Mocno naszpanowana i Dokładnie mogę zaobserwować jak wcina się w Twój przedziałek CIPECZKI, stwarzając Delikatne Zgrubienie po obu stronach.
— Usiadam na brzegu sofy obok Twojego Biodra i Sięgam po książkę Trzymaną w Twoich rękach. Oddając Mi książkę, patrzysz Mnie prosto w Oczka. Zdaję Sobie w Tym Momencie sprawę Że W nich widzisz o co Mnie chodzi, Moje oczy prawdę mówią i nachylając się, Całuję Cię w Usta jednocześnie kładąc książkę na Podłogę. Uśmiechasz się szczerząc Piękne Białe ząbki, Oczka śmieją się do Mnie i również Buzia Ukazuje radość Twojego Życia, widzę To kiedy Moje Usta oddalają się Na Chwilkę od Ust Twoich. Ściągam Ci okularki kładąc na ławę, a Moje Usta Zaczynają Muskać Delikatne powieki z długimi rzęsami Tych śmiejących się Oczków. Kochany Nosek jest następnym celem Muskania Ust Moich, a właściwie koniuszek Jego. Obłapiam Usteczkami Głęboko Twój Nosek, a Języczek merda po Jego koniuszku. Teraz jak spadające gwiazdy Moje Całuski LąduJą na Policzkach Twoich i spadają, Te chwilowe Pieszczoty na bródkę, aby przejść po Szyji na tułów, siedząc z Twojej lewej strony, Moja Prawa Rączka ląduje na brzuszku. Delikatna skóra, Mięśnie otaczające Dziurkę na brzuszku, aż wreszcie sam Pępuszek Pieszczony opuszkami Moich Paluszków Podnieca nasze Ciała. Opuszki wszystkich Paluszków Przesuwam w kierunku Malutkiej, jednocześnie Muskam Teraz okolice dekoltu. Sprężynujesz Swoje Ciało, Czując jak Moje Paluszki WchodZą w przedziałek Malutkiej i RozkładaJą Na boki Miłe Delikatne Ciało. W tej samej chwili Usta Moje DocieraJą Na Pagórki Twoje Odsuwając na bok strój kąpielowy.
— Ogierek Mój Zaczyna Szybko reagować, Wyczuwając Miejsce Mojej rączki w przedsionku ogrodu ROZKOSZY i jest już Teraz gotowy do zwiedzenia Tego ogrodu. Jednak Nie Szybko jest To Mu dane. Wstaję z sofy i Rozkładam się razem z Tobą na Niej. Śmiejesz się z takiego obrotu sprawy. Staję z boku sofy przed Twoimi stópkami i nachylając się biorę po kolei Paluszki do Swoich Ust Liżąc Je i zasysając. Zaczyna Cię To bardzo Podniecać, przymrużasz Oczka zagryzając Sobie Delikatnie Wargi To Raz Dolną, To Raz Górną. Włożyłem na Raz wszystkie Paluszki stópki Twoje do Ust, Chwyciłem Cię za łydkę i Mocniej Napierałem nóżką do Wnętrza Ust. Wąska stópka z małymi i Szczupłymi kobiecymi Paluszkami jest Głęboko w Moich Ustach. Miło Ci się robi i Puszczając nóżkę Sama się bawisz, To Wyciągając Troszkę Paluszki, To Je Głębiej Wkładając, a nawet Czuję mając Je w Buzi jak Nimi ruszasz. Języczek i Ciepło Moich Ust Sprawiają Że łaskotki dają Ci się We znaki. Szybko Jednak decydujesz się na inne Pieszczoty i Kładziesz Swoje stópki na sofę. Jego Po Twojej prawej stronie kucając przy sofie składam Całuski na Poszczególne części nóżek. Szybkim Tempem Moje Całuski Zbliżają się do Bioderek, a Moja Prawa Rączka która Nie nadążyła Za Całuskami zmienia kierunek. Zwinne Paluszki wślizgują się pod materiał Twoich Majteczek ze stroju. Wyczuwam Dłonią Wzgórek, Gładziutki i Gorący, a Paluszki Przesuwają się Głębiej Pomiędzy nóżki Szybko są w Miękkim i Wilgotnym Miejscu, Dwa Paluszki Szybko WchodZą w Dziurkę i zwinnie Zaczynają w Niej szperać. Dotyk wewnętrznych Warg Sromowych Powoduje u Mnie zawirowania w Organiźmie, Miękkie i Delikatne płaty Ciała, Ciepłe i Śliskie, To wszystko co jest Potrzebne Mojemu Ogierkowi. Wzrok Mój Teraz z Twojej Buzi na której Obserwował ewolucję w Twoim Organiźmie przenosi się w Miejsce które będę Teraz Całował.
— Odsuwam Mocniej lewą Rączką Majteczki stroju i Zaczynam Muskać i Całować Wzgórek Wenery, Przesuwając się ku Malutkiej. Przeszkadza Mi ten strój i Przerywam Pieszczoty. Podnosząc Ci nóżkę przechodzę Pomiędzy Twoimi nóżkami i Ściągam Ci Majteczki stroju, odrzucając na Podłogę. Rozkraczam więcej Twoje kolanka Stojące Między Mną i zamaczam Języczek w Soczkach już Uchodzących z Malutkiej CIPECZKI. Dociskając i szpanując Mocniej Języczek zlizuję Soczki Jadąc z dołu przedziałku CIPECZKI, aż wyjeżdżając na Wzgórek. Robię To Wolno i najwięcej skupiam się na Miejscu kiedy To Ciało Swoje Przekręcasz na boki czy unosisz Lekko do Góry, A dreszczyk ROZKOSZY Obejmuje Całe Twoje Ciało. Dłużej poświęcam uwagę Na Cypelku tuż przy wyjściu z Malutkiej, To Szybko merdam Języczkiem, To zasysam Wargi Sromowe pociągając Je Swoimi Ustami. Zaczynasz szaleńCzą walkę z swoim Organizmem, Nie Chcesz Jeszcze się napalać, bo Ci jest Przyjemnie kiedy Czujesz Moje Usta na Swojej Malutkiej, a Języczek Głęboko w Środku albo i Na Cypelku. Jednak zdajesz Sobie sprawę i wiesz że nadchodzi, już przepływa przez Organizm ROZKOSZ z której musisz się uwolnić. Jeszcze sekunda i jest Tego Chwila. Szalejesz, Twoja Pupcia unosi się wysoko, aby Nagle spadać, To Znowu Zataczasz koła Malutką Razem z Moim Języczkiem. Twarz masz Mocno zaangażowaną w Przeżywanie ORGAZMU, grymas i szaleńcze ruchy głową wskazują Że świat Ci Zaczął wirować w bardzo Gwałtowny sposób, ale Wiem po Sobie jak i zreszta Po Twoich opowiadaniach że To Całkiem Przyjemnie zawirowanie i chwilowe szaleństwo. Zwalniasz ruchy Ciała i Zaczynasz powracać do normalności, a kiedy Oczka już masz otwarte, Siadasz i chwytając Mi za Twarz ciągniesz do Pocałunku. Wiem że nie Chcesz Mnie powiedzieć wprost abym poskromił Języczek i dlatego ten Słodki Pocałunek Przerywa drażnienie, Twojego już nadużytego Cypelka który powinien w spokoju przygotować się do dalszych Pieszczot. Obserwujesz Moje Przygotowania do Wejścia Ogierka w Twoje Ciało, Uśmiech z Twojej Buzi Nie znika nawet na ułamek sekundy.
— Przesuwam się Teraz bliżej Malutkiej i kiedy Tak klęczę, Mój Ogierek z Całą Swoją Okazałością Góruje nad Malutką, a właściwie leżący na Wzgórku Wenery, Swoimi Jajuszkami Dociska dolną część CIPECZKI. Biorę w Swoją dłoń Twardy i Nabrzmiały Trzon u Podstawy Ogierka, zanurzam Jego Główkę Między Wargami Sromowymi i wynurzam się. Śliska Główka Ogierka porażam ŁECHTACZKĘ i Ponownie Wkładam Wchodząc Teraz trochę w CIPECZKĘ. Wyciągam Ponownie i bawię się jeżdżąc Nim po CIPECZCE, Masując i Jego. Ja Ponownie Wkładam zamaczając Go w Twoich wydzielających się Sokach. Twoja Twarz Chociaż Uśmiech Panuje cały czas, Jednak jest więcej ponętna, Wyrażająca Chęć Poczucia w Sobie Mojego Ogierka. Ponownie Wchodzi Mój Malutki do Dziurki CIPECZKI i zanurzając się w stu procentach Sprawią Ci Jeszcze Większą Przyjemność. Jego Ocieranie ścianek CIPECZKI Muszę przerwać, bo Szybko Zaczyna nadchodzić Podniecenie, a od Tego To już sekundy, aby doznać ROZKOSZY, a My przecież Chcemy się dłużej Cieszyć sobą i zabawą Swoimi Ciałami. Dlatego też Wyciągam Ogierka i Pomagam Ci się Obrócić na brzuszek. Moim Oczkom Ukazuje się równie Piękny widok jak ten który Podziwiałem kiedy Leżałaś na Pleckach. Pierwsze co robię To Całuję Twoją Kochaną Pupcię, każdy Pośladek otrzymuje Miłosnego klapsa i Całuski. Biorę w Swoje Ręce flakonik z Pachnącym olejkiem i smaruję Pośladki, przedziałek Pomiędzy Nimi oraz same Uda w pobliżu CIPECZKI. Siadając na Twoich Udach lokuję Malutkiego Między Nimi kładąc się Na Chwilkę na te Ciepłe i Delikatne Ciało. Mocno Zaciskasz Uda które Mile obłapiają Mojego Ogierka którego Zaczynam Masować.
— Unoszę Swoją Pupcię i Opuszczam Trzymając jednocześnie w objęciach Twoje Ciało. Miło i Fajnie, Jednak Ponownie klękam Między Twoimi nóżkami i Trzymam Ogierka w Dłoni prawej ręki jeżdżąc Nim w przedziałku tam i Spowrotem. Jest Mi obłędnie i coraz Przyjemniej, Główka Ociera się o Pośladki Mojej Ukochanej przemieszcza się Między Nimi. Starasz się zrobić Mnie Jeszcze Większą Przyjemność i Dociskasz dłońmi Swoje Pośladki Mocno do Ogierka który cały się chowie Między Nimi. Chociaż Miło Nam jest, To schodzę ze sofy, chwytam Cię za stopy przeciągając Twoją Pupcię na JeJ skraj, a stópki Kładziesz Na dywanie. Staję przed Tobą Podnoszę z podłogi prawą, Twoją Nóżkę kładąc Na Moim ramieniu, A drugą Podnoszę i Sama Przytrzymujesz Ją Sobie. Trzymając Ogierka Nakierowuję Go na Wejście do CIPECZKI, po czym bez wachania Zdecydowanie Wchodzę dobijając Jajuszkami. Kręcę Swoimi Pośladkami Zataczając małe okręgi Tak, aby Główka Ogierka Ocierała Twoją Szyjkę Macicy. Trzymając Cię za Udo Nogi Spoczywającej na Moim ramieniu Zaczynam Zdecydowanie Wyciągać i Wkładać Ogierka któremu utrudniasz pracę Ściskając Mocno Mięśnie Swojej CIPECZKI. Ponownie zatapiam się Ogierkiem w Malutkiej, Wyobrażając Sobie jak On Rozpycha się Tam i Dociera do Szyjki Macicy, Jego Główka Rozciąga Również Ścianki Macicy. Coraz Szybciej i z Większym impulsem Wyciągam i Wkładam, Wyciągam i Wkładam jest Mi coraz Milej, świat Zaczyna kołować Mnie w oczach, zamykam oczy, a Nogi robią Mi się Miękkie jak z waty. Ogierek Pulsuje coraz częściej i jest już prawie gotowy do Wytrysku Białej substancji. Obserwujesz Mnie i właśnie Teraz drugą nóżkę Kładziesz Mi Na drugie ramię co Powoduje że szparka Twoja staje się jeszcze bardziej Ciasna. Tym Spowodowałaś że Teraz To już następuje Pierwszy Wytrysk, wstrzymuję oddech i Wypuszczam Strumień Śmietanki, następny ruch potęguje jeszcze drugi Wytrysk, następny i Jeszcze następny bez ruchu Ogierka występuje w Tobie. ROZKOSZ Jaką Przeżyłem wstrząsa Moje Ciało oznajmiając że Już po wszystkim że wszystko co było do osiągnięcia Zostało osiągnięte. Po chwilce bezruchu, Wyciągam Ogierka kładąc Go na Malutkiej i Miło Nim poklepuję po Kochanym Miejscu. Wstaję Prosząc Cię abyś Leżała na Pleckach i Czekała Cierpliwie na Mnie.
— Z pewnością masz pytania, ale To już jutro możemy podyskutować.
— Jasne, przecież już jest dwudziesta trzecia, ale powiedz Mnie czy będzie dalszy ciąg Tych marzeń.
— No właśnie, już Późno. Może jeszcze Coś będzie, ale To już jutro.
— Ok. Późno już jest, a Ty Skarbie jutro wstajesz Wcześniej.
— Jak w każdą niedzielę po godzinie szóstej.
— No właśnie Skarbie, wyśpij się i Całuski.
— A Ty o której wstajesz ?
— W niedzielę jak idę Na dziewiątą do kościółka, To o ósmej Mnie wystarczy wstać.
— Nic Nie masz do roboty, To po co Być Miała Wcześniej wstawać.
— Ok. idę się jeszcze opłukać, Dobranoc.
— Dobranoc i Całuski.
—— Hej Skarbie Kochany. U Ciebie, Też Tak się ochłodziło ?
— Cześć Moja Różyczko. Ochłodziło się w Całej Polsce, a w Tatrach podobno jest spodziewany deszcz z śniegiem.
— Rano było bardzo zimno, dziewięć stopni.
— U Mnie, Też Tyle było.
— Co dziś na obiadek szykujesz ?
— Rosołek będzie i To z makaronem, Na drugie danie, To Wiem że będzie sałatka z Czerwonej kapustki, ziemniaczki, kompocik, ale Jakie Mięsko To się jeszcze okaże.
— Niemożliwe abyś Nie Wiedział.
— Albo schabowy, albo kotlet z filetu kurczaka.
— Będziesz Miał rodzinkę na obiedzie ?
— Rodzice dziś Jadą do Izy.
— Ty Nie Jedziesz ?
— Chciałem Być z Tobą.
— Oj, dziękuję Mój Skarbie.
— Nie ma Za Co Moja Perełko.
— Skarbie Mam kilka pytań odnośnie napisanych przez Ciebie naszych marzeń.
— Śmiało Kochana.
— Czy opisujesz Prawdziwe widoki i Możliwości Wykonywania przez Mnie czynności ?
— Tak.
— Czyli przed tarasem masz klomb i idąc na wprost jest garaż, a po Środku tej drogi jest Fontanna ?
— Dokładnie Kochana.
— Bo wiesz, przywiązuję czytając Marzenia do opisów otoczenia. Po prostu Chcę te Marzenia jak najpiękNiej Przeżywać.
— Domyślam się że Duże Znaczenie Ma Dla Ciebie otoczenie i atmosfera w Jakiej proponuję Ci Miłość.
— Dokładnie, bo To Pozwoli Przeżywać bardziej radośnie ROZKOSZ z Kochania się.
— Ok. następne pytanie Proszę.
— Muzyka poważna Mnie interesuje, bo jak dotąd mało o Niej mówiłeś.
— A Chyba mówiłem, Jednak Muszę Ci Powiedzieć że Coraz częściej Ją Słucham.
— A Jakie kompozycje najczęściej słuchasz, a może Masz ulubionych kompozytorów.
— Tutaj również Nie Mam ulubionych ani kompozycji ani kompozytorów. Pasjonuję się słuchać muzyki Głośno, Muszę słyszeć Dokładnie każdy instrument. Jak Chcesz To przedzwonię do Ciebie i usłyszysz jak Głośno gra muzyka w salonie.
— Czekam.
— No rzeczywiście, musisz Mieć Dobry sprzęt bo słychać Piękne Dźwięki.
— A no Nie Najlepszy, ale, Też Nie Najgorszy.
— Ja Często słucham przez słuchawki.
— Czyli Moja Prośba i nauka Poszła w las ?
— Nie Mam Możliwości słuchać w inny sposób, a Tak ostatnio mało słucham, a jak już, To Cicho. Pamiętam że na słuch źle słuchawki wpływają.
— Kochana, Proszę Cię abyś Mnie Nie martwiła. Nie masz wieży ?
— Mam, ale kiepską, radio jeszcze idzie Posłuchać.
— Pomyślimy Coś o Tym, Teraz Muszę zjeść obiadek, a Ty co masz dziś na obiad
— Nóżkę z kurczaka, ziemniaczki i sałatkę z Włoskiej kapustki. Właśnie, Teraz też Siadam do obiadu.
— To Smacznego.
— Dziękuję Skarbie i Wzajemnie życzę Smacznego.
— Myślę że pojadłem.
— Ja Wiem że pojadłam, a Ty chyba Nie jak Tylko Myślisz.
— Żartuję Kochana Moja Różyczko.
— Tak Myślałam, wracając do naszej rozmowy. Napisz Mnie Jakich kompozytorów słuchasz, spróbuję. Jego Polubić Słuchania tej muzyki.
— To Nie, Tak, akurat Mam płyty z operami Na DVD i CD. W tej chwili słucham CD "Carmen" kompozytor Georges Bizet. Słucham często jeszcze "Traviata" Giuseppe Verdi, "Wesele Figara" Wolfganga Amadeusz Mozart, "Koronacja Poppei" Claudio Monteverdi.
— Ha, To musi Być Coś Pięknego oglądnąć taką Operę, czy Oglądałeś Ją ?
— Chyba z godzinę i Musiałem przerwać, a Teraz Nie Mam czasu, aby do Niej zaglądnąć. Jednym słowem Piękna wyśpiewana opowieść o Miłości "Miłość To cygańskie dziecię, Nie zna żadnych praw" słowa z "Carmen".
— Fajnie, Poszukam Sobie i Muszę oglądnąć.
— Ja Mam Nagranie z Londynu 1991 r.
— No bo To też ważne kto śpiewa i Cała oprawa Przedstawienia. Jak się Facetowi podoba To musi Być Piękne.
— Jestem romantykiem, więc samo przez się Że Uwielbiam Podziwiać co Piękne i Romantyczne.
— Cieszę się że Mam takiego Romantycznego, a jednocześnie Silnego w odwagę Miłości Cielesnej Faceta.
— Dziękuję, zmieniamy Kochana temat. To Teraz w takim razie Proszę o następne pytanie.
— Ciekawi Mnie Kochany Romanie sposób Pieszczenia Moich stóp, Mianowicie czy abyś To Miał Przyjemność z Tego że Moje Paluszki nóżki Znalazły by się w Twojej Kochanej Buzi i To wszystkie. Patrzę Tak Sobie na Moją stópkę i Nie widzę Jakby To Miało Wyglądać.
— Powiem Ci że Też Nie Wiem Jak To będzie Wyglądać, myślę że To forma zabawy będzie. Wiesz że Cię Kocham i na wszystko się zdecyduję.
— Ale Ja, Też Muszę Tego Chcieć.
— Przecież nic Nie będzie przeciwko Ciebie, Jednak myślę że To co pisałem do tej pory, To Cię Nie przeraża.
— Chyba nie, o ile wszystko rozumiem, więc musisz pytać, dociekać wszystkiego co by Mogło Ci więcej pomóc w rozumowaniu.
— Mamy jeszcze dużo czasu dla Siebie i myślę że niejednokrotnie będziemy Rozmawiać o niezrozumiałych dla Mnie Sytuacjach.
— Z pewnością Tak, Moje serduszko.
— Będę Chciała iść Za Chwilkę do domu.
— Rozumiem Kochana i Dobrze, bo Troszkę przypomnę Sobie, Tematy na zaliczenie.
— To umówmy się Na dwudziestą, będę leżeć na Pleckach Tak jak Mnie prosiłeś.
— Hi, hi, hi. Ok. To pa i Całuski.
— No To na Razie pa.
— Jestem Skarbie Kochany.
— No To Moja Miła skreślę parę słówek do Ciebie. Wracam po małej chwilce z kuchni i przynoszę z sobą bitą Śmietanę, którą Zrobiłem dziś do deseru. Uśmiech Jeszcze Jaśniejszy, Jeszcze Wyraźniejszy, przekonuje Mnie Że Wiesz co się święci.
— Starą, bardzo Piękna srebrną łyżeczką z naszej zastawy, Nabieram Gestą Śmietanę i Rozkładam po aksamitnym Ciałku Mojej Ukochanej, Zaczynając od PIERSIĄTEK. PierwsZą warstewkę nakładam na sam Sutek prawej PIERSI i na JeJ dookoła Roztaczającą się Brodawkę. Spoglądasz na Swój Cycuś i Jesteś pod Wrażeniem Ciesząc się z Mojego Pomysłu. Przed obłożeniem drugiego Cycusia Nabieram Śmietankę na łyżeczkę i nakładam na Nią dorodną, Truskawkę. Przyglądasz się uważnie Moim poczynaniom i otwierasz Usteczka, Czekając kiedy włożę Ci Ją z takim Smakołykiem. Przyjęcie przez Twoje Usteczka Mojego Poczęstunku To Prawdziwa i szczera Radość, robisz To Tak Miło, pełna Radości, pełna Namiętności, a już po skonsumowaniu oblizujesz Podniecająco Swoje Wargi. Radość i ROZKOSZ jaką Ukazuje Twoja Twarz i oczy Wystarczy, a nawet przewyższ słowo "dziękuję". Nabieram Ponownie na łyżeczkę bitą Śmietankę i po Pocałunku złożonym Na Cycusiu, obkładam Go starannie. Przyglądam się Twojemu Ciału i stwierdzam że apetycznie już Teraz Wyglądasz, ale aby jeszcze bardziej Smakowała Mi uczta, na każdy Sutek nakładam starannie wybraną Małą Truskaweczkę. I co Teraz ? Teraz To Zaczynam Ucztę. Siadam przy Twoim boku i nachylając się wspieram się ręką z drugiej strony Twojego Ciała, nachylam się i zbliżam Swoje Usta ku Twojemu prawemu Cycusiowi. Widzę Jeszcze Jak z Podniecenia zamykasz Oczka, a oddech Mojej Ukochanej Nabiera szybszego Tempa, które jeszcze przybiera na Sile kiedy Mój Języczek Zaczyna Zlizywać Śmietankę z Twojego Ciała.
— Robię To Podniecająco najpierw czyszcząc część PIERSIĄTKA oddalonej od Brodawki i Zostawiając Sobie Sutek z truskawką na zakończenie rytuału Pieszczenia Ciała Mojej najukochańszej. Ostatnie Liźnięcie Śmietanki z boku Cycusia i szeroko otwierając Swoje Usteczka i szczerząc Swoje ząbki, Wolno nachylam się nad Sutkiem. Widzę że Mnie Obserwujesz w tej chwili i Zauważyłem że na Chwilkę Zamarłaś w bezruchu czy, aby czasami Nie ugryzę Cię w Sutek. Obawa jest zbyteczna, ale sam odruch można było Zauważyć, po którym się Rozluźniłaś czekając i Obserwując jak truskaweczka zostanie Uchwycona Moimi ząbkami. Ponownie Uśmiech się Pojawił na Twojej Buzi i oddech Przyśpieszyłaś kiedy zamiast chwycenia truskawki nachylam się nad drugim Cycusiem i w podobny sposób Pieszczę Jego boczne strony zlizując Śmietankę. Nie lękasz się Tym razem, a wręcz Jesteś bardzo Podniecona, kiedy chwytam truskawkę ceremonialne w ząbki, Mrugając przy Tym do Ciebie Oczkiem i Nie zjadam, ale przybliżam do Ust Twoich, a ząbkami odgryzasz połowę Słodkiej truskaweczki. Podobnie robimy z drugą Truskawką, a kiedy już Przełknąłem ostatni Kawałeczek Soczystego owocu, Ponownie zabieram się do spożycia Śmietanki z Brodawek Kochanych PIERSIĄTEK.
— Języczek Jeździ w koło Sutka zbierając Resztki Śmietanki po Brodawce, a przy Tym podrażniając Sutek. To Miejsce u Mojej Kochanej Wiem że Jest bardzo czułe na Pieszczoty, więc ruchy Mojego wyprężonego i Mocno Dociskającego Języczka Sprawiają ROZKOSZ i zwiększają z sekundy na sekundę Podniecenie ORGAZMU u Ciebie. Przechodzę z Jęzorkiem Szybko Na drugi Cycuś, aby Podniecenie Twojego ORGAZMU Nie oziębło i To Mi się Udaje. Czuję że Twoja Rączka Jak dotąd spokojna, Zaczyna Jeździć po Moim Udzie i Szybko trafią do celu. Mocny i Zdecydowany Uchwyt Mojego Ogierka Ukazał stopień Podniecenia perełki. Ostatek Śmietanki zebrany już przez Mój Języczek i na zakończenie Pieszczot, Namiętne Całuski PIERSIĄTEK kończę Delikatnym zasysaniem Sutków przez co Osiągam określony cel jakim było Silne Podniecenie, Twojego Kochanego Ciała.
— Pieścisz Mojego Ogierka Miętosząc Go w Swojej Delikatnej i Gładkiej Dłoni, Szybko doprowadzając do stanu Dużego Podniecenia. Jednak Nie Mój Ogierek jest Teraz w Moim Zainteresowaniu, lecz Ciało Twoje i Go Pieszczenie. Sięgam po drugą salaterkę i Przesuwając się w Dół Twoich nóżek Przerywam kontakt Twojej rączki z Moim Ogierkiem. Biorę Śmietankę na łyżeczkę i Zaczynam Rozkładać po Twoim Ciele Zaczynając od napełnienia Pępusia i w otaczaniu Go wianuszkiem z truskawek. Z Pępusia prowadzę szeroką alejkę w kierunku Malutkiej, zakończając Na Cypelku truskawką Osadzoną na Śmietance. Wzdłuż alejki stawiam małe, ale słodziutkie Truskaweczki. Część przygotowań do następnej uroczystości zakończona Jeszcze Muszę wybrać dogodne Miejsce do JeJ Przeżycia. Szybko Dochodzę do wniosku że pomiędzy Twoimi nóżkami będzie Najlepsze i najpiękniejsze Miejsce do spożycia Tego Co przygotowałem. Tak, więc przechodzę od strony, Twoich stópek, masz Je postawione na siedzeniu sofy z kolankami Stojącymi które szeroko Rozchylam i widzę Pomiędzy Nimi deser na Twoim Ciałku. Przechodzę na kolankach bliżej Malutkiej, chwytam rączką za kolanko prawej nóżki i Całuję Udo kierując Całuski w stronę CIPECZKI. Widzę coraz bliżej Moje Ukochane Miejsce na Ukochanym Twoim Ciałku, Muskam Go Tak samo Pocałunkami po czym przechodzę na lewe Udko i podążam w stronę kolanka lewej nóżki. Schylam Swoją głowę i Zaczynam Dotykać koniuszkiem Języczka Delikatne Ciało Malutkiej. Zaczynam gierki z Twoja intymną i najbardziej uczuloną na bodźce Podniecenia Malutką. Języczek Mój Szybkim ruchem niczym zwinny Język węża dotyka Twoich Warg Sromowych, Powodując za każdym razem drgawki Twojego Ciała. Trzy, cztery, Takie ataki i Zaczynam do Pieszczenia Malutkiej bardziej ponętnie. Łapię w swoje Uchylone Usta płaty Ciała, Twoje otaczające Wejście do Malutkiej i zasysam pociągając ku Sobie Raz z prawej, a Raz z lewej strony. Miło Ci jest, Lekko dyszysz i Wolno kręcisz Główką, zerkam Na Ciebie ponad deserem Oczekującym na Moje spożycie i widzę Twarz oddaną w ROZKOSZ, Z zamkniętymi Oczkami i Lekko przygryzioną Dolną Wargą.
— Ponownie Kilka drażniących Dotyków i wpadam z wyszpanowanym Języczkiem w Dziurkę CIPECZKI Ukochanej. Odczuwam MocniejsZą Reakcję, ale wiesz że nie możesZ za Mocno Poruszać tułowiem i Tym bardziej Tą ROZKOSZ okazujesz oddechem przechodzącym w Stękanie i szybszym kręceniem Główką. Wyciągając Języczek z przedsionka Malutkiej, Dociskając Nim przejeżdżam w Górę Na Cypelek i Tu Zbieram do Swoich Ust truskaweczkę i część słodziutkiej Śmietanki. Teraz Przesuwając się coraz wyżej wybieram Wargami truskawki wzdłuż alejki do Pępusia. Wracając drogą Powrotną, zlizuję Śmietankę Tak Docierając Ponownie do CIPECZKI Zaczynam doprowadzać Ukochaną do ROZKOSZY. Koniuszkiem Sztywnego Języczka merdam po Twoim Cypelku, najpierw dwa, trzy razy, Wolne merdanie i Mocne Liźnięcie. Spoglądam Na Ciebie, a zwłaszcza na Kochaną Twarz, aby wyrobić Sobie stopień Twojego Podniecenia. Oczka masZ zamknięte i Twarz w oczekiwaniu na Przyjście Czegoś Mocniejszego. Zdecydowanie Mój Języczek zbliża się do Cypelka i Szybkimi Ruchami merda po Łechtaczce. Przekładam Swoje Dłonie pod Twoje Pośladki i unosząc Twoje Biodra Mocno Dociskam CIPECZKĄ do Mojego Języczka.
— Postękiwania i Jęczenie Zaczynają Być coraz Głośniejsze. Biodra w Moich Dłoniach Zaczynają Zataczać Malutkie krążki za którymi podąża Mój długi, Ostry i Mocny Jęzorek. Sekundy Mijają kiedy Zaczynasz szaleć, wręcz wspierasz Swoje Ciało na Głowie, Mocno unosząc Swój tułów ponad sofę Wypinasz Swoje Cudowne PIERSIĄTKA w Górę, a Pupcią będącą na Moich Dłoniach kręcisz chaotycznie w Szybkim Tempie.
—— Nadchodzi ROZKOSZ na którego czekasz i na którą Mocno Pracujesz, To już sekundy do wybuchu ORGAZMU. Mam w Swoich Dłoniach Mocno uniesiony Tyłeczek najukochańszej, a JeJ Malutka jest Pieszczona Przez Mój Języczek który, To wierci w przedsionku CIPECZKI, To merda jak Teraz właśnie po Łechtaczce. Właśnie, To Teraz Przyszedł ten moment Przeżycia ROZKOSZY związanej z Przeżyciem ORGAZMU. Chociaż Ciało Twoje wygina się w różne Pozycje, krzyk Przeszywa przestrzeń Całego domu, To Nie daję Wyrwać Sobie Twojej Pupci z Moich Dłoni i odłączyć Języczek od Ukochanego Cypelka. Podwajam Szybkość Pieszczenia Malutkiej w samym Środku ORGAZMU i Wyciągam z Twojego Ciała jak Największą obfitość Soków. Chociaż chcielibyśmy w takiej Sytuacji trwać jak najdłużej To Jednak natury Nie da się oszukać. Dokładnie Wyczuwam i Obserwuję dalej mając Jęzorek na Twojej CIPECZCE, Jak Ciało Ukochanej staje się coraz Wolniejsze, Jak się ulatnia z Niego ROZKOSZ, a może raczej jak się uspakaja, aby Wybuchnąć następnym razem. Już praktycznie wyciszasz Swoje Ciało, już ruchy Ustają, Mój Jęzorek od Malutkiej się oddzielił i Całując Malutką Opuszczam Twój Tyłeczek na sofę.
— Siadasz Szybko i przybliżasz Moje Usta do Swoich Przyciągając Moją głowę. Piękne jest życie, Piękna jest Miłość i korzyść z Niej płynąca jaką jest Podniesienie ciśnienia i lepszego krążenia krwi w Organiźmie. Patrzę na Twoją Twarz, Uśmiech i rumieńce na Niej przekazują wszystko, przekazują Radość z życia i pożytek z Miłości jakim jest dokrwienie ORGAZMU. Odpoczynek po takiej Pięknej Miłości wcale Nie świadczy o JeJ zakończeniu, w Tym Momencie pozostajemy na Potrzebie ukąpania naszych Spoconych i lepkich Ciał.
— Masz Jakieś pytania ?
— Tak Pięknie Mnie pieściłeś, że nie Mam żadnych pytań.
— Dziękuję za uznanie, Starałem się opisać Dokładnie, Tak Jakbym To Chciał z Tobą Przeżywać.
— Jeżeli jest To możliwe, To będzie Pięknie. Czytając To Przeżyłam Szczyt ROZKOSZY, A Co będzie w Realu ? Chyba szału dostanę.
— Widzę i Wiem że będziesz bardzo Dobrą, Lepszą Połową w naszym wspólnym życiu.
— Musimy Być obydwoje Dobrzy, po prostu po równo.
— Jesteś Kochana, bym mógł Tak z Tobą Rozmawiać do rana, ale niestety, To niemożliwe.
— Wiem, odpoczywaj i Nabieraj siły przed jutrzejszym zaliczeniem.
— To są właściwie formalności, najważniejsze będzie obrona Pracy.
— Boisz się Tego.
— A tam, Nie Mam Czego się bać. Zastanawiam się nad Tym że nie piszesz nic o Ani.
— Spokojnie Skarbie, ślubu z Nią Nie Brałam. Ma Rodzinę.
— Kiedy się spotkacie ?
— Rozmawiałam dziś z Nią, jutro na Spacer Jestem umówiona, oczywiście jak będzie pogoda na To Pozwalać.
— Rozumiem. Jak tam zabawki, Używasz ?
— Nie pora o Tym Teraz mówić.
— Ok.
— Całuski i Dobranoc Skarbie.
— Dobranoc Moja jedyna najukochańsza.
— Dziękuję za Miłe słówka, powodzenia Romusiu.
— Dominiczko Kochana, podobno się Nie dziękuje, więc mówię jeszcze raz, Dobranoc.
—— Hej Moja Luba.
— Hej Mój złociutki Skarbie. Wiedziałam że nie będziesz Miał Problemów.
— Bo Mnie znasz Tak samo jak Ja Ciebie i Wiem że z nauką Sobie bardzo Dobrze radzisz.
— No tak, jest coraz Trudniejszy zakres, ale ok. Troszkę przysiądę i Oczka Moje ogarną, Temat, a móżdżek wszystko przyswoi.
— Nawet pogoda dziś dopisuje, Cudownie jest, z chęcią bym Cię Zabrał na Wzgórze.
— Wiem, kiedyś Mi zabierzesz, a póki co To Teraz możemy, Tam przebywać wspólnie, Tylko w wyobraźni.
— Wiem i często tam Jestem z Tobą.
— Zostawię Cię bo przecież musisz jeszcze Coś na jutro powtórzyć.
— To jedyny powód, aby zerwać nasZą Rozmowę ?
— Nie jedyny, ale najważniejszy, a po drugie Muszę zajść do Ani.
— Poplotkować o Mnie.
— Też, ale Mamy Problem, bo rodzice Nie chcą ją Puścić na wczasy ze Mną.
— A To idź Załatwiaj, a jak będziesz plotkować o Mnie, To Tylko o Tych Dobrych sprawach.
— A są Jakieś inne niż Dobre ?
— To Ty Kwiatuszku musisz ocenić.
— Dobra, Później poopowiadamy.
— O której będziesz.
— Myślę że Około siedemnastej.
— Wróciłam.
— To Dobrze, chyba Nie Mogłyście się Nagadać o Mnie.
— Nie, rodziców Ani Tak długo przekonywałam.
— O Mnie nic, a nic ?
— Ok. Tak Troszkę, dałam JeJ poczytać DalsZą Część naszych marzeń i te ostatnie Marzenia.
— Jaka Reakcja ?
— O Marzeniach z podróży, To się Cieszyła jak Mała Dziewczynka, a o Tych ostatnich Miłosnych, To Przeżywała wewnętrzną ROZKOSZ.
— Jak to ?
— Na Przykład Zauważyłam jak JeJ pojawiają się rumieńce na Policzkach, Jak Szybciej Oddycha.
— Mogę o Coś zapytać ?
— Zawsze i o wszystko.
— Czy Ania Często Przeżyła kiedyś ORGAZM ?
— Nie pytałam się JeJ.
— Ale Taki przez Siebie wywołany.
— Nie Wiem.
— A przy Tobie ?
— Dwa Razy, ale Ja Go wywołałam.
— Rozumiem, Ciekawe jak będzie przy użyciu Zabawek.
— Następnym razem Porozmawiam z Nią O Tym.
— Przecież Tak Tylko pytam, powinno Mnie To Nie obchodzić.
— Wiem, ale jak jest Moją Przyjaciółką, To o wszystkim Jedna o drugiej Powinna wiedzieć.
— Też Tak myślę.
— A Ty wiesz wszystko o Swoim Przyjacielu ?
— Arkowi ? Myślę że Tak, ale rzadko się widujemy. To Nie, Tak jak Ty z Anią.
— Hi, hi, hi. Brakowałoby Nam do Szczęścia abyś Ty Skarbie Zabawiał się Arkiem.
— Nie Mam Tyle styczności z Nim co Ty z Anią. Powiem Ci że Też bym Miał powody do Jego Pocieszania.
— Ha, a z Jakiego To powodu ?
— Może kiedyś o Tym Porozmawiamy.
— Mów krótko, o co chodzi ?
— Ok. Miał Dziewczynę i zaszła w Ciążę, kiedy Dowiedział się jaki jest termin, To Zaczął Podejrzewać że może To Nie Być Jego dziecko. Reakcja JeJ na Jego Podejrzenia Była drastyczna, Zostawiła go.
— Nie rozumiem Skarbie.
— Na Zabawie sylwestrowej Zakochali się w Sobie i w Nowy Rok już byli w Łóżku.
— I niby wtedy zaszła w Ciążę ? Jak mógł z nieznaną Dziewczyna iść do Łóżka.
— Z Widzenia i z takiego cześć, Podobała Mu się, ale do grudnia Chodziła z jakimś chłopakiem.
— Jaki jest finał ? Płaci Na dziecko.
— No nie, odpuściła. Jest z jakimś Facetem.
— Dobra, Teraz Ci napiszę Moje Marzenie związane z Wzgórzem.
— Zamieniam się w słuch Kochana.
— A o Ani popiszemy kiedy indziej. Z samego ranka idziemy na Nasze wzgórze, Jak zwykle bywa Nie Pozwalasz Mi co kolwiek Robić i sam przygotowujesz wszystko co Potrzebne, Na Całodzienny pobyt poza domem. Jest około ósmej kiedy Wchodzimy na Wzgórze, a po wyjściu na Nie, Pierwsze co, To biorę Prysznic. Kiedy się ochłodziłam i zmyłam pot z Mojego Ciałka, Zaczęłam się przyglądać Twojemu Ciałku, które To przygotowujesz do odświeżenia. Słoneczko razi Mnie, Troszkę w Oczka, ale i Między Jego Promieniami na tle błękitnego Nieba siedząc na ławeczce obok stawu, Obserwuję Mojego Ukochanego. Stajesz przed Prysznicem i Ściągasz papcie i spodenki. Oglądam z Tyłu Twoje Ciało, ale Wiem że Jak będziesz Brał Prysznic, To się z pewnością Obrócisz w Moim kierunku. Spokojnie Wchodzisz Na drewniany podest, każdy ruch Ukazuje Piękność Twojego Ciała, pracę Twoich Mięśni. Puszczasz wodę i ze słuchawki Prysznica Zaczynają lecieć strugi wody co Powoduje, że pierwsze krople wody paraliżuJą Na sekundę Twoje Piękne Ciało. Schylasz Swoją głowę odbierając strugi wody na Swoje barki, woda spada pryskając na wszystkie strony, a Jednak JeJ NajwięksZa Część, tworzy potoczek na kręgosłupie zlewając się po Nim i płynąc Strumieniem Pomiędzy umięśnionymi Pośladkami i Zgrabnych nóżkach.
— Obracasz się Dokładnie o sto osiemdziesiąt stopni i Teraz wychylasz Swoją głowę do Tyłu, przyjmując strugi wody na klatkę PIERSIOWĄ Spływającą następnie po brzuszku, Zalewając Pępuś i pod Nim rozdzielając się na trzy potoczki, Dwa z nich SpływaJą po umięśnionych Udach i dalej, aż do podestu gdzie znikaJą pomiędzy drewnianymi szczebelkami, a jeden strumyk raczej, a Nie potoczek Obejmuje Twojego Ogierka i Wiszący pod Nim Woreczek z Jajuszkami. Wygląda Tak Jakbyś sikał, woda z koniuszka Mojego Ukochanego Ogierka który Mi zawsze przysparza Tak dużo ROZKOSZY, ląduje poza podestem. Patrzę się i Cieszę że Mój najukochańszy jest takim przystojniakiem. Seans trwa krótko, bo właśnie obracasz się bokiem i zakręcasz kurek z wodą, a następnie zmierzasz w Moją stronę. Szybko zmieniam przedmiot Mojego Zainteresowania i bacznie się przyglądam rybkom pływającym w naszym małym stawiku. Podchodzisz i Siadasz przy Mnie śmiejąc się i pytając, czy Mam Na Coś Smak. Tak Mam, Odpowiedziałam. Wypiła bym kawę. Szybko Mój Skarb uporał się z kawą i przyniósł tabliczkę czekolady, która przy Tym upale już Była bardzo Miękka. Usiedliśmy na krzesełkach przy stole ogrodowym pod zadaszeniem.
— Pomyślałam że dziwnie Wyglądamy, bo Ty Jesteś Nago, a Ja W stroju, no ale przecież Nie będę się Sama Rozbierać i Zaczynam Cię kokietować. Podchodzę do Ciebie i Swoim Zachowaniem pchając Swoją Pupcie na Twoje kolanka prowokuję abyś Sobie Wygodnie Usiadł. Szybko uzyskałam chciany cel, Odsunąłeś się Trochę od stołu i Usiadłeś Wygodniej, a Swoją Pupcię Jeszcze w Mokrawym stroju usadowiłam bokiem Na Ciepłych kolankach. Przesunęłam bliżej Sobie kawę i daję Ci Tak normalnie bez żadnego Powodu Całuska. Lewą Rączka Obłapiasz z Tyłu Moje Ciało, kładąc dłoń na Moim boku. Ciepło Twojego Dotyku jak zwykle Zaczyna działać na Moją wyobraźnię, Tak Sobie myślę że z pewnością uruchamiasZ zaraz Swoją drugą rączkę. Nie, Trzeba długo czekać na To, Tyle co Pomyślałam Kładziesz Swoją dłoń na Moim brzuszku, Przesuwając w stronę PIERSIĄTEK. Spod dołu Wyciągasz bardzo Delikatnie Mój prawy Cycuś i zręcznie Trzymając Go w Swoich Paluszkach, przybliżasz Usta Swoje do Niego. Ciarki Mnie przeszyły i Nie były To ciarki przerażenia, ale ROZKOSZY, kiedy Poczułam Dotyk Twoich Ust na Moim Sutku, Przytulam Swoją Twarz do Twojej głowy i zamykając Oczka, wczuwam się w Pieszczenie Twojego, Mojego Cycusia. Jest Mi Tak Fajnie w objęciach Mojego Ukochanego, że Mogłabym Tak siedzieć do samego wieczora, Jednak zdaję Sobie Szybko sprawę i Jestem o Tym Przekonany, że Jeszcze Milsze sprawy Mnie dziś spotkają. Bardziej się nachylając dosięgają Twoje Usta Mojego drugiego Cycusia, które Również Wyciągnąłeś na Wolność.
— Ponownie z ROZKOSZY na Moim Ciałku pojawia się gęsia Skórka, kiedy Wargi Ust Twoich objęły Mój Sutek wraz z Brodawką i Drażniony jest Twoim Języczkiem. Twoje Pieszczoty ZatrzymujesZ, zaczynając ceremonię zdejmowania Mojej Góry ze stroju. Najpierw z rączki która jest Przytulona do Twojego Ciała, Ściągasz ramiączko stroju, Obdarowując Moje ramie dużą ilością Całusków. Przytulając Mnie Mocniej do Siebie, Ściągasz drugie ramiączko, a lewą Rączką za Moimi pleckami szukasz rozpięcia, Co sprytnie Ci To Szybko Udaje. Teraz chwytając za przód stroju, odrzucasz Go na bok i tulisz Swoją głowę do Moich PIERSIĄTEK, Muskając Je i Liżąc Podniecająco ich skórę. Podniecenie Mojego ORGAZMU wzrasta do Tego stopnia, że zaczynam swoją Dłonią Rączki Przytulonej do Ciebie, szukać Mojego Ukochanego Ogierka, a Że Jest już Twardy, To Nie Mam trudności na Niego trafić. Moje Paluszki Wchodzą Pomiędzy Twoje Uda i wygarniają Woreczek Nimi Ściśnięty i w niemal w Tym samym Momencie wpada w Moją dłoń Ogierek Gorący jak ogień i Twardy jak skała.
—— Stękłam z wrażenia Chociaż przecież To Nie było nic nowego. Moje Stęknięcie, To Reakcja Z zadowolenia, że Mam Coś najbardziej Ukochanego w Swojej Dłoni. Twoja Reakcja jest również natychmiastowa i podnosząc głowę w Górę Sięgasz Ustami Moje Usta. Miłe Wzajemne badanie naszych Warg jest z równoczesnym Miłym Dotykiem Mojej Malutkiej do której Dotarły pomimo Ubranych Majteczek ze stroju. Sekundowa przerwa, podnoszę Pupcię z Twoich kolan, Nie Puszczając z Dłoni Ogierka, Ściągasz z Niej Szybkim ruchem Moje Majteczki i usiadając Ponownie już Poczułam Twoje sprytne Paluszki. Ponownie Mi się Ciepło Zrobiło i Podniecenie Ponownie zwiększyło się o parę stopni, nakazując rozszerzyć więcej Moje nóżki. Przesuwasz Paluszki wzdłuż Mojej już Mokrej od Soczków Malutkiej, a kiedy wpadają w CIPECZKĘ i Miło w Niej rządzą, sprawa jest oczywista. Odchylam Swoje Ciało do Tyłu wspierając się na Twojej rączce, głowę przechylam i kręcąc Nią Cieszę się chwilą ROZKOSZOWANIA Podkręcając Moje Podniecenie. Dokładnie Wyczuwam jak Paluszki Wchodzące i wychodzące z Mojej CIPECZKI Sprawiają że po drodze PieszcZą Mój najbardziej Delikatny punkt Jakim jest ŁECHTACZKA. Chciałabym Krzyczeć takie słowa jak "oh, ah, oj JeJku" albo i inne, lecz duszę To w Sobie zamykając Oczka i zagryzam Wargę. Szaleństwo Mojego Ciała wisi na Włosku, Czegoś jeszcze brakuje, Jeszcze Większe Podniecenie musi nadejść i Mimo Tego Że Całujesz Moje Usta, Pieścisz Moją CIPECZKĘ, To się męczę. Biorę w Swoje Ręce Mój ORGAZM, Szybko Wypuszczam ze swojej Dłoni Twojego Kochanego Ogierka pełnego siły i Rozgrzanego do Czerwoności z jednoczesnym Podniesieniem Pupci i już siedzę Ponownie na Twoich kolankach Spragniona abyś Wszedł W Mnie. Obłapiając Cię za Szyję Zaczynam Pieścić Swoimi Wargami poszczególne części Twarzy Zaczynając od uszka do którego Próbuję wepchąć Swój Języczek. W trakcie Tych Moich Pieszczot unoszę Lekko w Górę Swoje Pośladki, a Ty Trzymając w Dłoni Swojego Ogierka, nastawiasz Go pod Moją Dziurką. W Tym czasie kiedy Mój Języczek wpada do Twoich Ust, Czuję Główkę Ogierka Pomiędzy Moimi Wargami Sromowymi i Opadam Pupcią dobijając CIPECZKĄ do Podstawy Ogierka.
— Mimo Zajętych naszych Ust pomruk Usłyszały nasze uszy, a ROZKOSZ wyszpanowała nasze Ciała. Ta Wspaniała Chwila trwa bardzo krótko, a jednocześnie doprowadza Moje Ciało do Potężnej Eksplozji. Chwytając się rękami za Twoją Szyję i zaplatając Swoje Paluszki, wystawiam stopy na brzegi krzesła Mocno Dociskając CIPECZKĘ, aby jak Najgłębiej był w Niej Kochany Ogierek, po czym Odchylam jak Najmocniej Swoje Ciało do Tyłu, podtrzymywane na Pleckach. Teraz również przez Twoje Dłonie Zaczynam Wykonywać ruchy koliste Swoimi Biodrami, Dwa Ruchy w Jedną stronę i dwa w drugą wystarczają, aby świat Zamarł w Mojej wyobraźni. Mocno Zaciskam ząbki i tulę Swoją Twarz na Twoim ramieniu, Mocno Przytulając się. Sekunda i Ponownie wykonuję ruch i Ponownie Mocno Dolegam do Twojego ramienia wydobywając z Siebie Soki Miłości. Moc Ustaje, a Mimo Tego Miło jest dalej kręcić Pupcią Ocierając Ścianki Mojej Malutkiej o Twojego Ogierka. Organizm Mój ZaCzyna Powracać do normalnej Sytuacji i już Lekkie ruchy Mojej Malutkiej PowoduJą Uczucia niechciane, więc Ustaję i patrzę na Twoją Buzię Uśmiechającą się. Również odwzajemniam się Uśmiechem, Czując rumieńce na Swoich Policzkach oraz Czuję spuchnięte z Namiętności Wargi. Całusek Miły informuje że Cel Został Osiągnięty i można zająć się czym innym. No właśnie czekolada Nam Została do wypicia.
— To wszystko Kochana ?
— Wszystko. Co by Miało jeszcze Być ?
— A Ja ? Taki Napalony, Spragniony na Wolność Wypuścić dużo Gestej Śmietanki.
— Hi, hi, hi. Nic Ci Nie dał Mój opis ?
— Podniecenie i gotowość do Miłości Cielesnej.
— Czyli Nie fachowo opisałam Marzenie ?
— Masz dar pisarski, za bardzo fachowo To opisałaś.
— Wiem, Jestem pewna że się Zastanawiasz skąd To wszystko Wiem. Ty Mnie wszystkiego uczysz i dziewięćdziesiąt procent To wiadomości od Ciebie.
— A Ta Reszta ?
— Dziesięć procent To internet, różne opisy jakichś filmów.
— Gdyby To ktoś postronny przeczytał, To by Nie Uwierzył Że W życiu Jeszcze się Nie Kochałaś z jakimś Facetem, a z pewnością byłby pewny że Jesteś już Doświadczona w SeksIe.
— Bo Jestem.
— Jak to ?
— Przecież pisałam, praktycznie To nie, ale, Teoretycznie To bardzo Dobrze Jestem Doświadczona.
— Wiem że Jesteś Madrą Dziewczyną i bardzo zdolną, ale niektóre odczucia które się Nie Przeżyło To trudno opisać.
— A Ty wszystko Przeżyłeś ?
— No nie.
— A widzisz ? Marzysz mając Większy obraz Przeżycia niż Ja, ale Też marzysz o czymś więcej, Ja Tak Troszkę Tylko.
— No Dobrze, przecież Cię Nie Podejrzewam że Już z kimś współżyłaś czy współżyjesz.
— A szkoda.
— Nie rozumiem. Co szkoda ?
— Że Nie Podejrzewasz.
— Żyłaś już z Facetem ?
— Żyłam i żyję Tylko z Tobą Skarbie.
— Jak Tak To Proszę Coś zrobić, abym mógł Spuścić Swoją Śmietankę, bo nadmiar szkodzi Mojemu zdrowiu.
— W Realu ? To Być Musiał Być przy Mnie.
— W Marzeniach Kochana, w Marzeniach.
— To przy najbliższej okazji.
— Dobrze Mój Kwiatuszku, Teraz z WięksZą Radością mogę przeglądnąć notatki na jutrzejsze zaliczenie.
— Właśnie, Całuski i Dobranoc. Będę Trzymać kciuki.
— Dziękuję, wyśpij się, pa Kochana.
— Papa.
—— Moja kochana jest z pewnością nad Jeziorkiem.
— Na burzę się zbiera Mój Skarbie, Jestem w domu i Teraz właśnie Myślałam o Tobie.
— A Co takiego Myślałaś ? U Mnie Jest Piękna Pogoda i Nie zanosi się Na deszcz.
— Czy już Jesteś w domu i kiedy dasz Mi znać. Jak Ci poszło na egzaminie no i co Tu wymyśleć w Marzeniach, bo w części Pierwszej Ja Się Napaliłam, a Ty Nie.
— Prawdopodobnie Dobrze, Nie liczę aby Mogło Być gorzej niż cztery. Tak, Tak Kochana Czekam z upragnieniem na Możliwość Przeżycia ORGAZMU.
— Gdybyś się pouczył więcej, gdybym Ci w głowie Nie zawraCała To z pewnością byłoby pięć.
— To Nieważne, czy cztery czy pięć. Dobrze Jest. Ty Kochana musisz Większą Wagę przywiązywać do nauki.
— Wiem i się Nie martw, dam radę Być Przygotowana na zdanie matury o Rozszerzonym programie.
— Wierzę Ci i się Cieszę. I co Wymyśliłaś ? W jaki sposób Doprowadzisz Mi do ORGAZMU ?
— Dzisiaj Nie popiszemy, bo Ania będzie, ale na jutro, a może na Pojutrze Już będę gotowa.
— Co będziecie Robić.
— Tak Sobie myślę że Może przejdziemy się na Spacer, Wezmę pieska.
— Mówiłaś że Jest burzowo ?
— Było trochę Ciemnych chmur, ale Teraz jest Coraz więcej Niebieskiego Nieba i Nie widać, aby Miało cokolwiek popadać.
— Rozumiem, co Mnie Jeszcze Kochana Powiesz ?
— A Co Chcesz usłyszeć ? To że Cię Kocham, marzę i tęsknię, wiesz przecież o Tym doskonale.
— Wiem, z pewnością Wiem, ale jest Miło To często słyszeć.
— Wiem Skarbie, Wiem i Kocham Cię barrrrrrrrrdzo Mocno.
— Dziękuję Ci Kochana, Ja Cię Kocham jeszcze barrrrrrrrrrrrrrrrdziej.
— Dziękuję hi, hi, hi.
— Moje Gorące słoneczko, co Ja będę Robił jak będziesz Spacerowała z Anią ?
— Myśl o Mnie. Ja Już będę kończyła, bo Ania już Przyszła.
— Nie ma sprawy, pozwól że Cię Jeszcze wycałuję.
— Nie ma sprawy Całuj ile Chcesz i jak Chcesz i gdzie Chcesz.
— Całuski, Jak będziesz Wolna To daj znać.
— Nie Miałaś Jeszcze wiadomości od kuriera.
— Właśnie Miałam Ci Powiedzieć że dzwonił kurier.
— A gdzie Jesteś Teraz ?
— U Mamy, Tak Myślałam że dziś przyjedzie.
— Ania ucieszona ?
— Zostaję u Mamy do niedzieli, więc się Trochę doszkolimy.
— A powiedz Mi Kochana Czy To będzie szkolenie Teoretyczne czy praktyczne.
— To Ci powiem po fakcie.
— Martwię się Tym co robimy.
— Mianowicie ?
— No wiesz, te zabawki, Twoje zabawy z Anią. Nie Wiem czy Coś z naszego wspólnego Życia będzie.
— Jestem z Tobą i nic Nie będę Robić, aby ktoś albo Coś nas Mogło rozdzielić.
— Nie Mam Teraz na Myśli rozstania.
— Skarbie, damy radę. Kocham Cię.
— Ja Ciebie Też Moja Perełko. Pomyśl nad naszą Przyszłością.
— Nie Mam co myśleć, Jesteś Mój, a Ja Twoja. O Anię Nie martw się, Będę zdobyta Tylko przez Ciebie, a Ta Reszta To doświadczenia i ćwiczenia które Pozwolą na nasze zabawy Miłosne bez stresów.
— Oj, Dominiczko, Dominiczko Ukochana. Tak Łatwo o Tym mówisz, a z Uczuciami Nie ma żartów.
— Wiem i Nie żartuję. Zaufaj Mi i Umawiamy się Że będziesz Miał na wszystko wpływ.
— To Znaczy ? Nie rozumiem Tego.
— Jak Mi Nie Pozwolisz, To Nie będę Bawiła się z Anią.
— Porozmawiamy Jeszcze w inny dzień, Teraz Cię Całuję i Dobranoc.
— Całuski i Kochaj Mnie. Dobranoc.
—— Hej, Późno Skarbie Przyszedłeś na spotkanie.
— Praca Mi Zajęła więcej czasu, pisałem sms.
— Tak, Czytałam.
— Rozmawiałaś z Anią O ORGAŹMIE ?
— Tak. Mówiła że Niejednokrotnie Przeżywała ORGAZM i To czytając od Ciebie Marzenia.
— To jak To Czytała ? przy Tobie ?
— No nie, wysyłałam JeJ po kilka naszych spotkań.
— Wypytywałaś się jak To Zrobiła, Jak się wtedy Czuła.
— Przecież To już nieważne, Przeżyć ORGAZM To Nie Trudno, Jednak musi Być Interesująco pobudzony.
— Co doskonale Uczyniłaś ostatnio, zresztą ma przecież Wspaniałą Przyjaciółkę.
— Tak, ma. Ja Nie zawiodę. Stopniowo wszystko będzie Wiedziała o Miłości i To dzięki Tobie.
— Jest w takiej Sytuacji, że nie musi się niczego obawiać i może spokojnie Stymulować Ścianki CIPECZKI i Wkładać Sobie Sztucznego Ogierka.
— Ja, Ja Przelecę takim Ogierkiem.
— A Tak na serio jak podobają się Wam zabawki.
— Ekstra, dziękuję przede wszystkim za te wszystkie smarowidła i olejki.
— No tak, bo już Dziewictwa się Pozbyłaś ?
— Ja uważam i nic się Nie martw, będziesz Tym Pierwszym i ostatnim w Mojej CIPECZCE.
— A Miałaś pytać się Mnie o zgodę na zabawy.
— Przecież Nie Zabawiałam się z Anią.
— Tak To Zrozumiałem.
— Źle Zrozumiałeś Mój Skarbie.
— W takim razie Przepraszam.
— Nie ma Za Co. Dziękuję Ci za te gadżety.
— Pokazywałaś Je Ani ?
— Dopiero w sobotę Pokażę, Mówiłam JeJ o nich.
— To powiedz Jaka Była JeJ Reakcja.
— Ha, dziwne, To było, ale Zauważyłam na JeJ Policzkach rumieńce, a w oczach błysk.
— Nikuś Kochana, Ja Naprawdę obawiam się że Ona Cię omami i stracisz Dziewictwo.
— Mówiłam że nie ma takiej Możliwości, Ania też jest za Mężczyznami, To Nie JeJ choroba z powodu przejść z chłopakiem, ale odskok i jak Mnie powiedziała, będzie Mnie pomagać przetrwać ten okres do spotkania z Tobą.
— Ciekawe, Być może To Mówiła od serca, Tak Myśli Na dzień dzisiejszy.
— Romku, Proszę Cię skończmy już z Tymi głupotami. Zaufaj Mi i przyrzekam że każda nasZa Chęć pobawienia się ze sobą będzie Ci Wcześniej Przedstawiana.
— Cieszę się i Mam nadzieję że zgadza się Ania na zdjęcia.
— Tak, zgadza się. Tak Sobie Pomyślałam że Może będziesz wymyślał Jakieś zabawy dla nas.
— Nie wykluczone.
— Będą wtedy, Te zabawy bardziej Filmowe, no bo My biedulki co możemy, przecież ani nas Miłość Nie łączy, ani Nie planujemy Bycia Rodziną.
— Ha, ha, ha.
— Z Czego się śmiejesz ?
— W co Ja Się bawię, gdyby o Tym Moje rodzina Wiedziała To by Mnie chyba wyklęli.
— Hmm.
— Nad czym się Zastanawiasz ?
— Może rzeczywiście źle robimy, ale przecież Nie wyrządzamy nikomu krzywdy, ani Ania nikomu najbliższemu, ani Ja, ani przecież Ty. Co najważniejsze, nic Nie robimy przeciwko Sobie ani za plecami którejś z nas. Wszystko jest Jawne.
— Niby To Tak Wygląda. Zastanawiam się Jednak nad Tą kamerą.
— Nie Potrzeba Skarbie.
— Nie Musiałabyś Kochana Zajmować się pstrykaniem, uruchomiłabyś kamerę i by Nagrywała.
— To prawda, rób Skarbie co uważasZ za słuszne.
— Uzgodnij To z Anią, jeżeli się zgodzi To będzie bardzo Dobrze i będę Miał zaufanie do Ciebie.
— Rozumiem. Mam nadzieję Że Ania Nie zdobędzie Twojego serduszka, chyba mogę Ci też zaufać.
— Tylko Ty Kochana Jesteś dla Mnie.
— Całuski Mój Tygrysku, Kocham Cię. Myślę że pójdziemy już spać, Późno się Zrobiło.
— I Tu masz rację Moja gwiazdeczko.
— Świecą u Ciebie gwiazdy ?
— Siedzę na tarasie i piszę z Tobą, są chmurki na Niebie, Jednak gdzie Nie gdzie gwiazdki przebłyskuJą Na wypogodzonym Niebie.
— Rozumiem że zachmurzenie jest umiarkowane ? Hi, hi, hi.
— Małe.
— A u Mnie pada od godziny deszczyk.
— Ok. już kończę Kochana, Dobranoc i Całuski.
— Pa, wyśpij się.
—— Hej Moją rybko.
— Coś nowego ?
— Wspomnienie, Byłem na naszym Wzgórzu i Rozmawialiśmy o rybkach i innych sprawach.
— Z kim Rozmawiałeś ?
— Z Zarządcą.
— Aha, o czym jeszcze Rozmawialiście.
— Tym stawie, aby Go Wyczyścić i upiększyć, o drzewkach które Tu i ówdzie będzie Potrzeba zasadzić i Jakie zakonserwować części drewniane, Zewnętrzne i stolik z Ławkami, pokosić.
— Sam To będzie Robił ?
— Chyba by Mu To z rok zeszło.
— Właśnie, więc zatrudnisz ludzi.
— Ja nie, zarządca Tym się zajmie.
— Aha, To On zatrudni firmy, a Ty Zapłacisz.
— Coś takiego, w Tydzień musi Być To Zrobione.
— Spodziewasz się gości ?
— Być może, Jeszcze nic Nie wiadomo, a prace Te było trzeba Tak Tak zrobić.
— Gdzie Teraz Jesteś ?
— Jeszcze W firmie.
— O osiemnastej, Tak dużo masz pracy.
— Koniec Miesiąca, a ten Miesiąc był bogaty w interesy. Dużo papierków które, Trzeba przygotować do księgowej.
— Czyli Twojej Mamy.
— Przecież, wiesz że Od Dłuższego czasu Mama Nie zajmuje się firmami.
— No tak, pisałeś o Tym, wybacz że nie zapamiętałam.
— Nic Nie szkodzi.
— A Nie pamiętam, masZ zatrudnioną księgową ?
— Biuro rozrachunkowe prowadzi nasZą księgowość.
— Ok, już Wystarczy. Powiedz o której spotkamy się Wieczorem ?
— Nie Wcześniej jak o dwudziestej. Kupiłem Ci kamerę i wysłałem, jutro Powinnaś dostać.
— A Jednak.
— Porozmawiamy Później Moja Perełko.
— Daj znać jak wrócisz.
— Ok, pa.
—— Jestem, powiedz Mnie czy Rozmawiałaś z Anią ?
— O kamerze, nie, a jak się Nie zgodzi ?
— Dużo przecież by Straciła.
— Szantaż ?
— Jeszcze szantażystkę ze Mnie zrób.
— Przepraszam, przecież Żartowałam, Jestem po Twojej stronie, Chociaż Nie Powinnam.
— Dlaczego ?
— Myślę że nie powinieneś oglądać gołe Ciała innej Dziewczyny. Tak, Tak Jestem Zazdrosna.
— To Chyba Rzeczywiście Mnie Kochasz.
— Nie Miej więcej takich wątpliwości.
— Ok. Kocham Cię Mój Aniołku.
— Ale Ładny ze Mnie Aniołek. Burza jest Na dworze.
— U Mnie, Też rozszalała Na Całego.
— Przynajmniej dziś jest remis w pogodzie.
— No tak.
— Jesteś chyba Zmęczony ?
— Szczerze Mówiąc, znużony dzisiejszą Pracą.
— Rozumiem, Nie będę Ci Przeszkadzać Skarbie, odpoczywaj.
— Nie będziesz się gniewać ?
— Nie Skarbie, spokojnie, poczytam Sobie książkę Na dobranoc.
— Dzięki.
— Wypoczywaj i Dobranoc najdroższy, Całuski.
— Dobranoc, Całuski Moje serduszko...


* KONIEC *

© Grzesio, 2021.

PoprzedniNastępny

` Strona Główna `