Moja historia Zaczęła się w zeszłym roku w wakacje… Skończyłam wtedy 16-lat. Kolejne wakacje Jak Zawsze nuda, Rodziców Nie stać, aby wysłać Mnie na jakiś wyjazd, więc kolejne nudne wakacje w Mieście, może wyjazdy na Jezioro i siedzenie do Późna Na dworze. Dobrze, że Jest Majka, Moja Najlepsza kumpela bo inaczej w tej małej Mieścinie x można oszaleć. Rodzice Majki prowadzili firmę handlową i dużo spędzali Poza domem. W zeszłym roku Skończyli duży dom, więc Nasza wakacyjna baza Była tam. Rodzice Majki często wyjeżdżali, więc Mieliśmy dom dla Siebie i Mogłyśmy szaleć do woli. * KONIEC *
— Kiedy Wyjechałi na Tydzień, zamieszkałam u Niej. Wakacje swoboda. Pierwszego dnia Nie Mogłyśmy nacieszyć się Wolnością, Tańczyłyśmy, Siedziałyśmy Na Czacie i podrywałyśmy chłopaków do bardzo Późna. Ja zrobiłam się bardzo senna więc Poszłam spać do gościnnego. Majka Powiedziała, że Jeszcze nie Chce spać i posiedzi jeszcze. Łóżko i spać, ale jeszcze trzeba się wykąpać, więc ręcznik i pod Prysznic. Ciepła woda trochę Mnie ożywiła i wprawiła w Miły i błogi nastrój.
— Moje Ciało z Ogromną Radością i Przyjemnością Przyjmowało Pieszczenie wodnego Strumienia. W ruch Poszła Fantazja i Ręce Zaczęły krążyć po Ciele i szukać Miejsc z których płynie Przyjemność. Moje PIERSIĄTKA Reagowały i dostarczyły To Czego Oczekiwałam jak Za dobrze wyregulowany mechanizm pstryk - działa.
— Moje Dłonie Powędrowały do Głównego Guziczka Mojej Przyjemności i po kilku Ruchach doprowadzały Mnie na wyżyny ROZKOSZY. Wytarłam się i Ubrałam w Moją koszulkę nocną i Udałam do Pokoju Majki, aby Powiedzieć Dobranoc. Zanim jeszcze Podeszłam do Pokoju Usłyszałam To Czego się Nie Spodziewałam.
— Ciche Jęki i Sapanie, Zajrzałam przez Uchylone drzwi, a Moja Przyjaciółka Siedziała na fotelu z Rozłożonymi Nogami i Naciskała Swój przycisk ROZKOSZY, Robiła To spektakularnie i dość Ostro, przed JeJ Nogami na biurku Stała kamerka internetowa, a na ekranie Wielki Ptaszek.
— Na Początku Mnie To trochę Zdziwiło i już Miała Uciekać, ale Ciekawość zwyciężyła. Patrzyłam Jak Ona wraz z swym wirtualnym Kochankiem wspinają się Na drabinę ROZKOSZY, co dziwne Mnie też ten widok Rozgrzał i Poczułam Mrowienie i Ciepło na Mojej Brzoskwińce.
— Kiedy Tak Patrzyłam Mimo Wolnie Dotknęłam PIERSIĄTKA, jeszcze takiej Przyjemności Nie Czułam nigdy. Już samo Dotykanie Sprawiło Mi taką Przyjemność, że prawie Nie Odleciałam. Bałam się Dotknąć Mojego Guziczka, a On, aż wołał o Pieszczotę. Czułam jak Wilgoć wylewa się z Niego, jak zbiera We Mnie.
— Ciepło i ręka podążałą do Majteczek Dotknęła guziczka i bardzo Szybko nastąpiła Eksplozja. Zrobiło Mi się Ciemno przed oczami, prawie Zemdlałam. Chyba Jęknęłam Głośno, Nie Wiem, Szybko się Zebrałam i Uciekłam do Siebie. Cała Czerwona już Nie Patrzyłam co Robiła Majka, Uciekłam, Zamknęłam się i Położyłam spać. Długo Nie Mogłam Ochłonąć. To było Coś. Zasnęłam...