Mężczyźni wolą blondynki

Stella spojrzała na zegarek. Dochodziła 14:00. Widziała że powinna się pośpieszyć - czas uciekał tak szybko, a Ona musi załatwić jeszcze tyle spraw. Za późno dzisiaj wstała.
— Julio, przynieś mi ubranie, zawołała w stronę salonu, gdzie Dziewczyna ścierała kurze.
— Tak, proszę pani, już przynoszę. Stella była zadowolona z JeJ pracy, była szybka, czysta i posłuszna, a ponadto nie zwracała niewłaściwej uwagi ( tak to przynajmniej wyglądało ) na gości, często odwiedzających Stellę. Ważne Żeby służąca ( teraz mówiło się „pokojowa”) była dyskretna i nie Wsadzała nosa w nie Swoje sprawy. Stella wyglądała olśniewająco w nowym kostiumie, sprowadzonym z Francji. Do tego złota biżuteria od Cartiera, makijaż i już mogła kazać Julii dzwonić po szofera. Już miała schodzić na dół, kiedy zadzwonił telefon.
— Stell Kochanie, Stella usłyszała wysoki głos Elizy.
— Witaj Elli, jak miło Cię słyszeć ! Co porabiasz ?
— Oh, właśnie Wróciłam od wizażysty. Też koniecznie musisz się tam wybrać. Cudownie się czuję, a wiesz jakie to ważne dla naszego image. Eliza wydawała się bardzo zadowolona.
— Może spotkamy się gdzieś na kawce ?
— Tak, tak, oczywiście, ale teraz mam fryzjera i kosmetyczkę.
— Stella spojrzała w kalendarz.
— Ok, ok., JA też teraz muszę wyskoczyć do miasta, ale może o 18:00.
— Tak, 18:00 będzie cudowna.
— Cool, super, do zobaczenia tam, gdzie ostatnio W Imperium.
— Pa.
— Przed wyjściem Stella wydała dyspozycje co do kolacji i po skropieniu się perfumami, wyszła z domu.
— Miasto o tej porze zaczyna być zakorkowane. Szofer lawirował z pasa na pas. Inni kierowcy z ciekawością przyglądali się samochodowi Stelii. Trudno się dziwić Najnowszy model Volvo robi wrażenie. Kiedy dojechali na miejsce, zdążyła już wypić dwa martini.
— Pani Lola - JeJ fryzjerka powitała Ją z entuzjazmem.
— Witam, witam, pani Stelluniu, jak miło panią widzieć. Dzisiaj to co zwykle, tak. Modelujemy fryzurkę. Zadała retoryczne Pytanie. Stella co tydzień przychodziła do tego, najbardziej Ekskluzywnego salonu fryzjersko- kosmetycznego w mieście.
— Po półtorej godzinie Stella mogła przejść do kosmetyczki. Pani Mariolka, jak zawsze pogodna i uśmiechnięta, zaprosiła Stellę do gabinetu.
— Wizyta rozpoczynała się dokładnym zmyciem makijażu i masażem twarzy.
— Pani Mariolko, strasznie jestem zabiegana, tylu spraw trzeba dopilnować, a przecież chcę też jakoś wyglądać no i ubrać się trzeba odpowiednio. Stella Zaczęła rozmowę.
— Tak. Tak, oczywiście, dbanie o siebie to też ciężka praca, pani Mariola okrężnymi ruchami Masowała twarz Stelli.
— A za tydzień wybieram się do Acapulco, tam podobno teraz piękna pogoda. Na jakieś 2-3 tygodnie, bo na krócej nie opłaca się lecieć.
— Oczywiście, jedna z moich klientek właśnie Wróciła z Rio Cudownie, bajecznie Zachwycała się pani Mariolka, równocześnie robiąc Stelli peeling z nasion drzewa sandałowego. Przyjemny Zapach rozchodził się po pomieszczeniu.
— Jeszcze tylko muszę zrobić drobne zakupy przed wyjazdem Widziałam świetny kostium kąpielowy, jedyny model w kraju. Nie jest tani, ale wie pani - Lagerfeld się ceni.
— Tak, tak, co marka to marka, pani Mariolka ze znawstwem pokiwała głową.
— A teraz maseczka z alg z Morza Północnego.
— Stella cierpliwie przyjmowała każdy z tych zabiegów. Doskonale zdawała Sobie sprawę z tego że nowoczesna Kobieta musi o siebie dbać.
— Po zabiegach i uiszczeniu rachunku Udała się na spotkanie z Elizą.
— Usiadły przy „swoim” stoliku.
— Ślicznie wyglądasz kochana, po prostu beauty, rozszczebiotała się Eliza.
— a ty jak zwykle w doskonałej formie. O i widzę nowy kostium ! Zrewanżowała JeJ się Stella.
— Zamówiły carpaccio i wodę mineralną.
— Eliza opowiadała o swoim nowym, jak dowiedziała się Stella, 7 lat Młodszym przyjacielu.
— Allan ma w Sobie ogień, wiesz co mam na myśli. Zapytała konfidencjonalnie.
— Ach tak, to ważne w związku.
— Odziedziczył niewielką stadninę. Spędzamy tam weekendy.
— Świetnie ! A wiesz, za tydzień wybieramy się z Jerzym do Acapulco. Ostatnio miałam ciężki okres, to organizowanie przyjęć jest naprawdę męczące.
— Ależ oczywiście, masz rację, koniecznie powinnaś odpocząć.
— Stella dyskretnie spojrzała na zegarek. Zauważyła że już dochodzi 20:00.
— Muszę lecieć, zdzwonimy się, pa Lizi.
— No cześć Steluniu, było bosko.
— Samochód sunął przez pustoszejące ulice, a Stella obmyślała, co powinna teraz zrobić.
— Kiedy Wróciła do domu, kazała Julii przygotować Sobie kąpiel („tylko pamiętaj o olejku lawendowym!”),a sama poszła sprawdzić, czy wszystko już przygotowane do kolacji. Stół był odpowiednio nakryty, świece przygotowane do zapalenia, a w powietrzu unosił się zmysłowy Zapach piżma. Zeszła do kuchni Żeby sprawdzić, co będzie podane na kolację ( rano wydała dyspozycje, ale ze służbą różnie to bywa ). W kuchni trwały przygotowania. Stefan, JeJ kucharz przygotował na przystawkę trufle ze śliwkami, a jako danie główne homary w sosie z Czerwonego wina. Na deser poda zabajone i kawę.
— Tylko nie zapomnij o winie. Wiesz, które podać. Zadała retoryczne Pytanie.
— Tak, proszę pani Cabernet, rocznik ’77. Jerzy doskonale znał się na kuchni, a Ona płaciła mu na tyle dużo że nie myślał o tym Żeby poszukać pracy w jakiejś Ekskluzywnej restauracji.
— Stella Udała się do sypialni. Skropiła pościel perfumami, sprawdziła czy świece i kieliszki do wina są przygotowane. Wszystko znajdowało się na swoim miejscu.
— Do przyjścia Tomasza pozostała jeszcze ponad godzina Akurat tyle Żeby wziąć kąpiel. Stella Udała się do pokoju kąpielowego, gdzie czekała już wanna wypełniona wodą (temperatura musiała wynosić 36-37 stopni, bo tylko w takiej mogła odpowiednio się zrelaksować ). Stella Zanurzyła się w Pachnącej pianie. JeJ Ciało wypełnił przyjemny spokój. Zamknęła oczy i myślała o czekającej Ją nocy. Jerzy bardzo Ją Podniecał. Jego doskonale wyrzeźbione Ciało, zmysłowy dotyk. Po chwili usłyszała pukanie do drzwi.
— Pani prosiła Żeby dać JeJ znać za pół godziny to Julia dawała JeJ znak.
— Tak, dziękuję Julio, odpowiedziała Stella.
— Suknia przygotowana.
— Tak, proszę pani.
— Bądź za 15 minut.
— Stella otuliła się Ciepłym ręcznikiem. Potem powoli wmasowała balsam. Z zadowoleniem spoglądała w lustro na Swoje JęDrNe Ciało. JeJ Kształtne Pośladki zawsze przyciągały wzrok mężczyzn.
— Założyła bieliznę, Czarny koronkowy STANIK i stringi. Teraz tylko makijaż i poprawa fryzury.
— Do pokoju zapukała Julia.
— Zawsze punktualna, z zadowoleniem pomyślała Stella.
— Przyniosłam suknię.
— Pomogła Stelli założyć obcisłą bordową sukienkę. Stella powoli wciągała Czarne, zakończone misterną koronką pończochy. Do tego Czarne szpilki, najnowszy nabytek z Mediolanu.
— Szybko zrobiła makijaż, szczególnie mocno podkreślając USTA. Poprawiła fryzurę, a kiedy skropiła się perfumami, przyjemny Zapach rozszedł się po pokoju.
— Usiadła na sofie i od niechcenia przeglądała jakiś magazyn. Usłyszała dzwonek do drzwi. Jerzy, jak zawsze punktualny, zjawił się w drzwiach pokoju przyprowadzony przez Julię.
— Wręczył Stelli bukiet Czerwonych róż (jej ulubionych) i Pocałował Ją w rękę.
— Witaj kochanie, wieki się nie widzieliśmy, usłyszała Jego niski głos.
— Hello najdroższy, jakie piękne róże.
— Piękne kwiaty dla pięknej Kobiety.
— Z zadowoleniem przyjęła Jego komplement. Podała Julii kwiaty Żeby ta WłOżYła JE do wody i kazała podawać kolację.
— Usiedli do stołu. Podano kolację, Jerzy otworzył wino.
— Wiesz, kochanie że już wkrótce wyjeżdżamy do naszego pięknego raju ? Zapytał Jerzy.
— Oczywiście, pamiętam Rozmarzyła się Stella.
— Będzie cudownie, zobaczysz.
— Z tobą zawsze jest wspaniale.
— W milczeniu dokończyli kolację.
— Kiedy Julia posprzątała ze stołu, Stella pozwoliła JeJ odejść. Chciała Żeby zostali sami z Jerzym.
— Usiedli przy kominku, Stella Wtuliła się w Jego silne ramiona. Pachniał tak zmysłowo że aż zakręciło JeJ się w głowie.
— Uwielbiam Cię Kotku, szepnął JeJ do ucha.
— Zaczęli się całować. Delikatnie wziął Ją w Swoje silne ramiona.
— A może zasypał Ją Pocałunkami, może pójdziemy do sypialni ? Zapytała.
— Proszę, zostańmy tutaj, wyszeptał.
— Coraz mocniej Ją CaŁoWaŁ. Jego ręce błądziły po ciele Stelli. Zdecydowanym ruchem zdjął JeJ sukienkę. Kiedy Dotykał JeJ PIERSI, Poczuła narastające Podniecenie.
— Szaleję za tobą, pragnę Cię, szeptał.
— Zerwał z niej bieliznę, a Ona pomogła jemu ŚcIąGnąć ubranie. Miał piękne Ciało. Wyraźnie zaznaczone mięśnie robiły na Stelli duże wrażenie. Czuła narastającą falę Pożądania.
— Pieść MnIe mocno, wyszeptała.
— Zrobię wszystko, co zechcesz.
— PiEśCiŁ JeJ PIERSI, ssał Sutki, Jego dłoń zagłębiała się w zakamarki JeJ ciała.
— Powiedz, co mam teraz zrobić – Zapytał, a Stella zamiast odpowiedzi Skierowała Jego dłoń między Swoje Nogi. Zaczął Ją tam Pieścić. Czuła że pragnie Go coraz bardziej.
— Teraz chciałabym.
— Nie dokończyła, a Jerzy już wiedział że pragnie Żeby zrobił to USTAMI.
— Delikatnie skierował Ją tak Żeby usiadła na nim. Zagłębił Język między JeJ Nogi. Stella Poczuła że już niedługo poczuje wybuch, rozpalającego Ją wulkanu. Jeszcze kilka ruchów i już przeszył Ją znajomy, Ekscytujący, Podniecający dreszcz.
— Tak, tak, jeszcze krzyknęła.
— Było JeJ dobrze. Cała drżała z Pożądania.
— Hhmmmm, jest mi z Tobą wspaniale, wyszeptała Jerzemu do ucha.
— Na co masz teraz Ochotę ? Zapytał.
— Czekam na propozycje kokieteryjnie spojrzała mu w oczy.
— PoŁoŻyŁ się na niej i szybko w nią Wszedł. Jednocześnie PiEśCiŁ JeJ twarz, oczy, CaŁoWaŁ. Potem to Ona usiadła na nim i tak kochali się, wykonując szybkie ruchy. Stella czuła że Jerzy jest bliski obłędu.
— kochanie, poczekaj jeszcze chwilę, chcę skończyć razem z tobą, poprosiła.
— Jak chcesz to zrobić ? Zapytał.
— Nic nie odpowiadając, Stella PoŁoŻyŁa się na plecach. Jerzy szybko znalazł się w niej. Lubiła te Jego szybkie, mocne ruchy. Poczuła że Pożądanie ogarnia Ją całą.
— kończmy teraz, już, głośno westchnęła.
— W tym momencie Poczuła, jak fala Gorąca zalewa JeJ wnętrze, a dreszcz przechodzi JeJ Ciało. Fala ROZKOSZY zalała JeJ wnętrze i wstrząsnęła JeJ Ciałem. Jerzy intensywnie przeżywał uniesienie.
— Ach, kocham cię, westchnęła.
— Po chwili Jerzy PoŁoŻyŁ się obok i tak odpoczywali po miłosnym spełnieniu. Zegar tykał miarowo, kiedy zasypiała w Jego ramionach...


* KONIEC *

© Grzesio, 2021.

PoprzedniNastępny

` Strona Główna `