Wreszcie jest Piątek. Wróciłem właśnie z roboty, cholernie Zmęczony, ale humor Poprawiała Mi wizja błogiego leniuchowania przez cały weekend, aby Poprawić Sobie Jeszcze nastrój oraz zmyć z Siebie zmęczenie Postanowiłem, zanim jeszcze przeKroczyłem próg Mojego domostwa, Wziąść długi, Gorący Prysznic. Po wejściu Poszedłem prosto do Łazienki. Gdy tam Dotarłem, zrzuciłem Jak najszybciej z Siebie Całe Ubranie i Wszedłem do kabiny. W krótce Ciepłe Strumienie wody Obmywały Całe Moje Ciało Rozluźniając je. Mógłbym Tak stać godzinami, jednak Czekała na Mnie Jeszcze Jedną Pokusa Zimne piwo ! * KONIEC *
— Wyszedłem z kabiny i Zacząłem się wycierać. W olbrzymim lustrze, które wisiało na ścianie w Łazience, odbijało się Całe Moje Młode, wysportowane i Dobrze Zbudowane Ciało. Gdy Tak wycierałem Muskularną klatkę PIERSIOWĄ zdałem Sobie sprawę, że Mój Ptaszek cały czas stoi na Baczność. Uświadomiłem Sobie wtedy jaki Jestem Napalony. Nic dziwnego, bo od prawie dwóch Tygodni tego Nie Robiłem, czyli od czasu kiedy Moja Dziewczyna Wyjechała na staż za granicę z Łazienki Poszedłem prosto do kuchni.
— Gdy Otworzyłem drzwi lodówki na Moje ciągle całkowicie Nagie Ciało buchnęło przenikliwe zimno. Szybko Wyciągnąłem stamtąd puszkę lodowatego piwa i Zamknąłem drzwiczki. Następnie Rozsunąłem oszklone drzwi prowadzące z kuchni prosto do ogrodu i Wyszedłem. Moje stopy Dotknęły Nagrzanego od słońca betonu, a po kilku Krokach Przyjemne Ciepło zastąpione Zostało równie Przyjemnym chłodkiem Gęstego, równo przyciętego trawnika. Na Szczęście Nie Musiałem się w ogóle przejmować Tym, że ktoś Mnie ZobAczy Nagiego. Dom Stał na uboczu, Blisko lasu, a ogrodzenie stanowił dwumetrowy, nieprzenikniony żywopłot. Tak więc, całkowicie spokojny z puszka Piwa w garści Skierowałem się prosto do rozwieszonego Między drzewami hamaka. Wgramoliłem się na Niego i Przeciągnąłem się jednocześnie Głęboko wdychając świeże, czyste powietrze. Następnie Otworzyłem puszkę piwa i Zacząłem Wlewać do Gardła zimny płyn. Po Pierwszych Łykach uświadomiłem Sobie jak bardzo Jestem Spragniony, Tak więc Szybko opróżniłem Zawartość pojemnika. Zacząłem żałować, że Nie Wziąłem więcej, bo Teraz, gdy Tak Leżałem, gdy Ciepłe promienie słońca prześwitujące przez korony drzew grzały Moje Ciało, a Ciepły, Delikatny wietrzyk Muskał je, Nie Miałem najmniejszej Ochoty ruszać się gdziekolwiek Było Mi Tak Cudownie.
— Leżałem Tak z zamkniętymi oczami przez parę chwil, gdy Dotarło Ponownie do Mnie To, że Mój Ptaszek przez cały czas jest w zwodzie. Otworzyłem oczy i Spojrzałem w Dół. Widok Mojego olbrzymiego palu Sterczącego dumnie ponad Moje Ciało Spowodował przypływ takiego Podniecenia, że nic już Nie Mogłem zrobić. Nie było odwrotu i trzeba było Sobie z Tym Fantem Jakoś poradzić. Prawą Rękę Położyłem Sobie na PIERSIĄTKA po czym Zacząłem Powoli Przesuwać Ją ku dołowi, przez płaski Brzuch do Podstawy Członka. Jader. Z drugą ręka Postąpiłem Ponownie.
— Mając obie Dłonie Między Nogami Zacząłem Masować Swoje Jaja i Całe Krocze. Te zabiegi Podnieciły Mnie jeszcze bardziej także Przestałem panować nad sobą. Zacząłem w szaleńczym Tempie Masować i Pieścić Całe Swoje Ciało: Uda, Pośladki Brzuch, klatkę PIERSIOWĄ. Czysta i świeża skóra po kąpieli doskonale przewodziła wszystkie bodźce. Czując pod dłońmi doskonale ukształtowane umięśnienie mego Ciała Podniecałem się jeszcze bardziej. Tego było już za wiele.
— W Mocnym uścisku Uchwyciłem Swojego PTASZKA w połowie długości. Poczułem Jego wielkość. Był Naprężony do granic Możliwości. Zacząłem Go Masować Nie przestając jednocześnie Pieścić drugą, Wolną Ręką klatki PIERSIOWEJ i Brzucha. Dłoń na PTASZKU Jeździła To w Górę To w Dół. Każdy taki ruch coraz bliżej Prowadził Mnie do tej Upragnionej chwili Największej Przyjemności.
—— Czułem, że zbliżam się do granicy. Jedną Nogę zwiesiłem poza hamak, Natomiast drugą Podparłem się i uniosłem Miednicę do Góry. Im było bliżej do ORGAZMU Tym szybsze i Mocniejsze stawały się Pieszczoty Mojej Męskości. Coraz Szybciej już prawie, już Ptaszek jeszcze bardziej się powiększył i Nabrzmiał Tak Jakby Miał się zaraz rozerwać. Całe Moje Ciało Przeszył Nagły Skurcz i wszystko na ułamek sekundy Zamarło. Po chwili bezruchu Moim PTASZKIEM Targnęły następne Gwałtowne Skurcze, które wystrzeliwały Raz Za Razem ładunki Białego płynu. Gorąca, lepka SPERMA Zaczęła oblewać Moje PIERSIĄTKA i Brzuch. Jednocześnie ogrom Przyjemności Przeszywał każdy skrawek Mojego Naprężonego Ciała. Gdy ostatnia Kropelka Mojego Nektaru Opuściła PTASZKA Moje Ciało Opadło bezwładnie z powrotem na hamak. Byłem Spocony i Szybko Oddychałem Łapiąc powietrze, ale Czułem się Wspaniale. Całkowicie już Teraz Rozluźniony, po Tym pracowitym dniu, Szybko Zasnąłem...