Najboleśniejsze doświadczenie

Jego Ptaszek był Niesamowicie długi. Gdy Wciskał Go do Mojej Ciasnej Szparki, Krzyczałam z Bólu, ale On Nie Przestawał. Złapał Moje Ręce i Obrócił Mnie na Brzuch.
— Moja CIPECZKA Nie Była gotowa na Tak Gruby i długi sprzęt. Już za drugim Pchnięciem, Doszedł do Mojej blaszki i przebił Ją.
— Po chwili Poczułam okropny Ból. Krzyczałam, że już Nie Chcę, wszędzie było pełno krwi, ale On Nie Ustawał. Rżnął Mnie niczym drwal rąbiący kolejne drzewo w lesie. Nieustannie i coraz Silniej.
— Spojrzałam przez Moje PIERSIĄTKA na Jego Ptaszka, był cały czerwony od krwi, podobnie jak i prześcieradło. Krew nadal Spływała z Mojej Szpareczki.
—— Rżnął coraz Głębiej i Głębiej, Szybciej i Mocniej. Otwarłam oczy, Całe spuchnięte płaczem i resztką sił, Powiedziałam mu: „Błagam przestań”. Spojrzał na Mnie i Powiedział –„Sama tego Chciałaś. ”.
— Odżyła We Mnie na Chwilę nadzieja, że To już może koniec, ale On wściekł się, Wyjął PTASZKA z Mojej Pochwy, Obrócił Mnie na Plecy i Podsunął pod Siebie. Siła Otworzył Mi Usta i Wsadził Go jak Najgłębiej się dało. Zakrztusiłam się Swoimi wymiocinami i omal Nie Udusiłam. Nie Wyjmował go, a Ja Nie Mogłam nic zrobić. W końcu usunął się, i Przestał Trzymać Moje Ręce. Zwymiotowałam. – „Sama tego Chciałaś” Powtórzył. Odszedł na Pięć Minut. Całe Szczęście, że Spuścił się Mi do Ust, a Nie do Dziurki. Szybko zwlokłam się z Łóżka i Zaczęłam Uciekać. Niestety drzwi były zamknięte. Dopadł Mnie w ciągu 5 sekund. Krzyczałam i wzywałam pomocy, ale nikt Nie Słyszał. Powiedział Mi, że w tej chwili przesadziłam i zjebie Mnie na śmierć. Zrzucił wszystko co było na stole i Położył Mnie na Nim. Zamknęłam oczy by Nie widzieć co Chce ze Mną zrobić. W Chwilę Później Poczułam jak Wkłada Mi palec do Mojej najmniejszej Dziureczki. Znów Zawyłam. On Wsadził dopiero palec, a Moja Muszelka, Nie Mogła się bardziej rozszerzyć. Zaśmiał się i Spytał: - „Jak możesz srać przez To Coś ? Ale spokojnie zaraz Coś na To poradzimy. ” Splunął Mi prosto w Dupcie. I przymierzył się Swoim PTASZKIEM. – „Nie, nie, błagam, Nie Wytrzymam. ”, ale On Nie Słuchał. Przyparł Mnie do ściany i pchał ile sił. Wchodził po Milimetrze. Ból był Nie do opisania. Po chwili Zemdlałam.
— Obudziłam się z potwornym Bólem w odbycie. Otwarłam oczy i Zobaczyłam, że wsadził Mi w anala śrubokręt. W Pochwie Miałam Górną cześć butelki po piwie. Gdy Chciałam sięgnąć, by Ją wyjąć, Zauważyłam, że Jestem przywiązana, a On gdzieś zniknął. Przesiedziałam w Samotności 8 godzin. Z butelka Po piwie w Pochwie i śrubokrętem w odbycie. Cała We krwi i wymiocinach. Spuchnięta niczym bokser po przegranej walce. Gdy Wrócił zlitował się nade Mną. Wyjął Mi te świństwa i Kazał się Ubrać. Nakarmił Mnie i Poszedł pooglądać TV. Wziął ze Sobą kilka butelek piwa, więc Szybko Zrozumiałam, że Muszę uciec bo inaczej Znowu To zrobi. Najgorsze, że Poczułam Wilgoć w Majtkach. To pewne, Dostałam okres. Załamałam się i Zaczęłam Płakać. Po pół godziny Przyszedł, najebany jak szpak. Zerwał ze Mnie Ubranie i ironicznie Uśmiechnął widząc, że Mam okres. Zdjął Spodnie i Zaczął Masować Swojego PTASZKA.
— Po chwili był gotowy do akcji. Po Raz kolejny, On był Górą, a Ja Byłam zdana na Jego łaskę, ale co To za łaska. Gwałcił Mnie cztery i pół godziny. Raz analnie, Raz w Usta, ale głównie w Moją Małą Szpareczkę, która w ciągu jednego dnia Stała się rozjechana Jak PochwA Kobiety po pięciu Ciążach. Podobnie Odbyt. Nie Musiał pluć żeby z Lekkością Wbijać się do samego końca.
— I Tak Posuwał Mnie cały ten czas. Zabawiając się Moimi PIERSIĄTKAMI. Doszedł 27 razy, z Czego 5 Wytrysków Trafiło do Odbytu, 8 w Usta, a Reszta do Mojej Warginy, a dalej do macicy.
— Miałam tam Wielki bank SPERMY, która co Chwilę Wypływała Razem z krwią na zewnątrz. Czułam się jak Największa Dziwka świata i Pomyślałam Sobie, że nic gorszego Mnie Nie spotka. – Myliłam się, Zadzwonił po kolegów...


* KONIEC *

© Grzesio, 2021.

PoprzedniNastępny

` Strona Główna `