Niewinna zabawa

Cała historia Zaczęła się jak Miałem 17-lat. Otóż Mój brat z kolegami i koleżankami Postanowił Wyjechać nad Jezioro na kilka dni. Ja Poprosiłem Mamę by Namówiła Go by Zabrał Mnie. Brat się Zgodził od razu bo Byliśmy akurat pozytywnie do Siebie nastawieni i Nie było Między nami jakiś zwarć. Nie będę wam pisać jak, kiedy Pojechaliśmy, ale jak już rozbiliśmy namioty, a że Słońce Mocno świeciło wszyscy Postanowili pójść się wykąpać w Jeziorku. Ja Szybko w namiocie wskoczyłem w kąpielówki Wziąłem ręcznik i Czekałem na Resztę gromady (było razem ze Mną trzech Facetów i cztery Panienki ). Stałem Sobie spokojnie jak od namiotu Dziewczyn Odezwał się głos otwieranego zamku Wyszły One, Nie Wiem dlaczego Wcześniej Nie Zauważyłem ich Piękności, każda Miała Wspaniały duży Biust, Zajebistą sylwetkę i super Słodki Tyłeczek. Udało Mi się na Szczęście Opanować Emocje, ale Miałem niezmierną Ochotkę na którąś z nich. To były marzenia, ale, ale Tylko do czasu !
— Mianowicie wieczorkiem tego samego dnia Poszliśmy do pobliskich barów na Piwko, ale jak każdy wie na jednym Piwku się Nie kończy, po kilku kolejkach albo kilkunastu (po piątym Przestałem liczyć) jedna z Dziewczyn Była dość już wstawiona. Była To Magda. Miała czarne włosy, średniego wzrostu i super Opaloną Ciemną karnację którą Podkreślały słodziutkie Usteczka, a więc Magda Była już na Tyle wstawiona że koleżanki Postanowiły Ją Odprowadzić do namiotu, no ale po ich Minach Widziałem, że Chętnie by jeszcze Zostały więc zasugerowałem że Ja Mam dość. Ja odprowadzę. Mojemu Zdziwieniu reszta Dziewczyn Zgodziła się bez skrupułów. Maga na Szczęście o własnych Siłach Wstała i szliśmy, Maga Wydawała się dość trzeźwa, Myślałem że jest bardziej pijana, no ale To może Tylko chwilowe. Doszliśmy do namiotu, Dziewczyna Weszła ja Powiedziałem Dobranoc i Chciałem iść do SwojeGo namiotu, ale ku Mojemu Zdziwieniu Usłyszałem Ciepły głos;
— Nie Wejdziesz na chwilkę ? Nie Wiedziałem co Odpowiedzieć, no ale się Zgodziłem. Wszedłem do Magdy do Środka i Spytałem się;
— Co będziemy Robić ? Magda Położyła się i Powiedziała znam fajną Grę, ale Ona jest dla osób odważnych, Chcesz zagrać.
— No Dobra możemy zagrać, w sumie Mi się spać Nie Chce – Odpowiedziałem, a o co w Niej chodzi zadajemy Sobie zagadkę, a kto Nie zgadnie To musi zrobić To co każe Mu druga osoba.
— No Dobra – Zgodziłem się, ale Nie przeczuwałem nic takiego co się wydarzyło Później.
— Pierwszą zagadkę Ja Zadawałem, Magda Nie zgadła więc Kazała Mi zadać JeJ zadanie, Nie Wiedziałem o co Mam prosić więc walnąłem prosto z mostu.
— Czy Uprawiałaś już Seks.
— Tak, ale nigdy takiego Ostrego, zawsze był spokojny – Odpowiedziała Mi natychmiast.
— No To Teraz Tomek (bo Tak Mam na imię) Ja Ci zadam Coś. Niestety Nie Udało Mi się Odpowiedzieć, ale Byłem Ciekaw co Wymyśli Magda więc musisz Mi Pokazać Swojego Ptaszka i masz Go trzepać przede Mną. Byłem oszołomiony, ale jakoś bez sprzeciwu bardzo Podniecony, Rozpiąłem Spodnie Wciągnąłem PTASZKA i Zacząłem Masować Go ręką. Magda Była bardzo Podniecona, długo Nie Wytrzymała i Podniosła się Lekko, Złapała Go ręką i Powiedziała.
— Od rana Miałam na Ciebie Ochotkę i Zaczęła bawić się Nim. Robiła To Wspaniale, Lizała Go, Ssała czasem nawet Przygryzała. Ja Nie Byłem JeJ obojętny i odpiąłem JeJ Spodnie i Wsadziłem rękę, Poczułem po drodze Włoski, aż Doszedłem do Mokrej już CIPECZKI. Powoli Masowałem Ją ale Pomyślałem że Potrzebuje Ona więcej, więc Wsadziłem paluszka do JeJ Szparki, Lekko Jęknęła, Robiłem To coraz Szybciej i Szybciej. Magda Zaczęłą Ruszać Biodrami coraz To Szybciej, bardzo Mnie To Podniecało.
— Wiedziałem że zaraz dojdę ale Mojemu Zdziwieniu Magdę Przeszedł Dreszcz i Lekko się Wyprężyła do Tyłu, Puściła Mojego PTASZKA i rozciągnęła Ręce do Góry.
—— Wiedziałem że Doszła, ale Pomyślałem co ze Mną ?
— Magda a dokończysz Swoją robótkę ? Bez słów Wzięła Go do Ust i Zaczęła Ostro Ssać. Nie Musiała czekać długo na Efekt, Wytrysnąłem Tak Mocno że JeJ Twarz Była Biała od Mojej SPERMY. Spytałem od razu. Może Pójdziemy dalej.
— Tomku, Nie dzisiaj, umówimy się jeszcze, ale dzisiaj mogą nas nakryć, idź już lepiej i dziękuję za dzisiaj. Nie mówiąc nic Powiedziałem Grzecznie „dzięki” i Wyszedłem, Położyłem się spać pełny nadziei że kiedyś Mojego Ogiera dosiądzie jeszcze Ona...


* KONIEC *

© Grzesio, 2021.

PoprzedniNastępny

` Strona Główna `