Jacek był jednym z Tych których porzadały prawie wszystkie Dziewczyny w szkole. Większość dziewcząt z Mojej klasy szalała za Nim, gdy Tylko Mogły kręciły się w Miniówach, obcisłych bluzeczkach, Pachnąc i flirtując z Nim Próbowały Go uwieść. Ja Natomiast zawsze Byłam Cichą Myszką. Ubierałam się Tak jak Chciałam, ale Nie zwracając uwagi na To czy ktoś będzie się Ślinił na Mój widok czy nie. Nie Byłam nadzwyczaj Ładna. Byłam przeciętną Nastolatką. Ciemne, gługie włosy, zawsze spięte w kucyka. * KONIEC *
— Jacek Chodził do Mojej klasy. Siedziałam Zawsze w Ławce za Nim. Rozmawialiśmy, że Sobą. Nie powiem, że nie. Był Miłym, Inteligentnym chłopakiem z Poczućiem humoru. Niby był przystojny, ale Nie tego Szukałam w chłopakach O ile ich Szukałam zbliżały się Jego urodziny. Maj. Ładna słoneczną Pogoda. Zaprosił Mnie. Miała To być impreza z grillem na budowie. Nie Wiedziałam w co się Ubrać, co Mu kupić…
— Na imprezę przyjechała po Mnie koleżanka z klasy i Mnie Zabrała tam. Była w szoku. Ubrałam szpilki, bluzeczkę na Ramiączkach i Spódniczkę za kolano. Wyglądałam elegancko Jak na Mój gust. Włosy spięłam w koka i pozostawiłam Swobodne loczki po bokach. Agatę, aż Zatkało. Ona też SEKSOWNIE Wyglądała.
— Bawiłam się Świetnie. Tańczyłam, piłam, Śmiałam się. Wszyscy byli zaskoczeni Moim Wyglądem. Do szkoły raczej Starałam się ubierać stosownie. W pewnym Momencie Podszedł do Mnie Jacek. Zaczęliśmy Tańczyć kilka piosenek pod rząd, Większośc To Szybkie. W pewnym Momencie z głośników Popłynęła Wolną Piosenka. Przytulił się do Mnie i Zaczął kołysac nami w rytm muzyki. Było Miło. Tak Ślicznie Pachniał. Zaczęłam Cieszyć się, że Mogłam z Nim być Tak Blisko. Nawet Nie Musiał Mnie Całować abym Była w siódnym niebie. Może dlatego, że nie zauroczyłam się w pewnym Momencie Puścił Mnie, Chwycił za dłoń i wyszliśmy z budynku wprost na łąkę. Spacerowaliśmy wśród drzew, Spoglądając w gwiazdy, Trzymając się Za Ręce. Nie Przypuszczałam, że Tak może być. Wszystko byłoby super gdybym butami Nie Wbijała się w Ziemię. Gdy już Byliśmy dostatecznie daleko od Całego towarzystwa Stanął przede Mną, Objął Mnie w pasie i Pocałował. na Początku Nie Wiedziałam co Mam zrobić. Jego Język wdarł się do Moich Ust. Spięłam się strasznie, ale po chwili Odwzajemniłam Pocałunek. Jego Dłonie Zaczęły błądzić po Moim Ciele. Jego ręcę Dobrały się do Moich PIERSIĄTEK. Odepchnęłam go i oddaliłam się.
—— Zaczęłam Krzyczeć że Nie Jestem łatwa i Nie Uda Mu się Mnie zaliczyć ! Stał zdziwiony. Nic Nie mówił. Troszkę Byłam Zaskoczona bo na ogół chłopcy się tłumAczyli, że To Nie Tak (Przynajmniej Tak było w filmach). Pozwolił Mi się wykrzyczeć. Gdy ochłonełam Usiadł na trwie i klepiąc się po kolanie Pokazał abym Usiadła na Jego kolanach. Posłusznie Usiadłam. Objął Mnie i Powiedział że już dawno Mu Wpadłam w oko, że Jestem wyjątkowała, że To On Musiał starać się o Mnie każdego dnia Mimo że Ja tego Nie Zauważałam że Ma dość lalek które zrobią wszystko, aby z Nim być. Uśmiechnęłam sięa On Zapytał czy może Mnie Pocałować. Nasze Usta znów się złączyły. Pozwoliłam Mu na Swobodne Masowanie Moich PIERSIĄTEK, Ud… Włożył rękę pod Spódnicę. Masował Moją już Wilgotną Szparkę poprzez materiał. Czułam jak Jego Męskość Twardnieje. Cieszyłam się z tego faktu. Jacek Odsunął materiał na bok Zaczął Gładzić Moją wygoloną MyszkĘ. Drażnił ŁechtaczKę. Gdy Chciał włożyć paluszka w JeJ Środek “odkleiłam” Moje Usta od Jego i Powiedziałam że Jestem Dziewicą. Miał oczy jak 5 zł. Zabrał rękę. Położył Ją Na Moim kolanie I Powiedział: ale Mam Szczęście - Taki prezent na urodziny. Uśmiechnął się i Powiedział że Muszę w inny sposób stracić Cnotę i na Pewno Nie w takim Miejscu i czasie.
— Resztę wieczoru kleiliśmy się do Siebie. Byliśmy jak nierozłączki. Czułam zawistne spojrzenia innych Zaproszonych Dziewczyn. Gdy Siedziałam przy stole (Jacek operował przez chwilę sprzętem muzycznym) usadowiły koło Mnie dwie najfajniejsze i najładniejsze Dziewczyny z klasy i Mateusz - wesoły kolega Jacka. One mówiły że Nie rozumieją Osób które ze Sobą Nie chodzą, a “miziają się” ciągle (To Miała być aluzja do Mnie i Jacka) Nie Powiedziały wprost, ale To było oczywiste. Mati ciągle pytał czy Ja i Jacek Jesteśmy razem i się z tego Najwyraźniej Cieszył. Jednak Dziewczyny Powiedziały że To Tylko Zauroczenie albo fascynacja alkoholowa nic więcej, wtedy obok Mnie Usiadł Jacek, Przytulając Mnie do Siebie Powiedział Dziewczynom, żeby nie Męczyły Jego Dziewczyny i Pocałował Mnie w policzek. Asia i Monika odeszły bardzo Szybko. Uśmiechnęłam się do Niego i Pocałowałam.
— Od tamtej pory Minęł prwie rok, a My nadal Jesteśmy razem. Czasami gdy Nie spodziewamy się Czegoś, przynosi Nam Wielkie szczęscie. Dziękuję kotku, że Jesteś...