Nocny delfin

Wsparta o lśniący blat imprezowni Mam doskonały punkt obserwacyjny, który co rusz pakuje w trzewia dawkę Pobudzenia. Zabezpieczam, jak przystało na rozgarniętą Barmankę, stałe niezakłócone zaopatrzenie w alkohol z przystawkami dla magicznego stolika majętnych kobiet Ze świecznika osiedlowego.
– Z zegarmistrzowską precyzją kilka lubieżnych niewiast przekroczyło próg nocnego klubu pod zacnie brzmiącą nazwą „Nocny delfin”.
– Usytuowany na zadupiu wielkim metropolii Wrocław, na krańcu osiedla Sępolno. W jedynej możliwej lokalizacji spełniającej wymagania magistratu a co za tym idzie szczególnego grona nudziarzy zrzeszonych w przykościelnym stowarzyszeniu jeszcze żywych ramoli.
— Od pewnego czasu w piątkowe wieczory przed dwudziestą drugą dumnie unosząc głowy, przedzierały się do zarezerwowanego stolika na samym obrzeżach lokalu. Odosobniony zakątek perfekcyjnie wpasował się w upodobania zaokrąglonej panoramy kobiecości trzydziestokilkuletnich klubowych kociaków. Ubogie w materiał kreacje babsztyli doskonale podkreślały ponętne kształty, wydatna część męskiej populacji łakomym wzrokiem omiatała kociaki nie pierwszej młodości. Znikały w zaciemnionym zakamarku, za wysokimi siedliskami, stawały się zakulisowym elementem.
— Po zaliczeniu kilku kolejek alkoholu w kieliszkach napełnianych co rusz czymś wysokoprocentowym. W rytmie utworów lat osiemdziesiątych rzadziej dziewięćdziesiątych upatrywały szczególnej zdobyczy w postaci młodzieńca spełniającego oczekiwania niebrzydkich spragnionych Słodkości Męskości. Oddzielały wianuszkiem babskości wybrany obiekt Pożądania, po niespełna kilku kawałkach trafiał do stolika, zajmował centralne miejsce pomiędzy atrakcyjnymi Gorącymi ciałami pragnącymi otchłani błogości. Umiejętnie dbały o zawartość głębokiego szkła sympatycznego gościa, gdy zajmował się oglądaniem zmysłowych niemalże Nagich ambasadorek Seksu, wlewały do soku pomarańczowego wielbiciela kilka kropel jakiejś mikstury. Po chwili niewiasty przebywające w niewielkiej odległości od młokosa dotkliwie wykręciły rączki do przed złamania. Siedząca naprzeciw zdarła z niego spodnie, wraz z bielizną nie pozostawiając nawet skarpetek. Przydusiły wszelkie odgłosy, zaciągając sznurek na szyji Młodego człowieka. Po krótkiej wymianie zdań potulnie osunął się pod stół. Zdecydował się realizować Ekscytujące żądania niewiast, w zamian za nie wypchnięcie z gołym Przyrodzeniem na środek sali uwiązanego na postronku.
— Podziwiałam szybkość działania, doskonale zorganizowane w kilka sekund zapewniły sobie rozrywkę na resztę wieczoru a może dalej. Spory napiwek po pierwszym zamówieniu oczyścił przestrzeń wokół niewiast, obsługa dokazywała zgodnie z Ustaleniami, niczym się nie interesując, a zwłaszcza istotą pod blatem. Rozpoczęła się pierwsza runda po losowaniu zapałkami — dziewczyna zgrabnie uniosła w górę sukienkę, równocześnie rozgarnęła na bok majtki, przyciągnęła Gorący Energiczny Język smarkacza wprost w Szparkę, z lekka unosząc nóżki w górę. Koleżanki popędziły na parkiet taneczny, zakamuflowały rodzącą się zachłanność na wdzięki chłopca, co rusz spoglądały na przyjaciółkę, oczekując następnego aktu Rozkoszy. Kiedy dostrzegły, na co czekały, w akordach dobiegającego końca przeboju muzycznego ponownie wybierały najdłuższą zapałkę. Następna nestorka wsunęła w gardło szczeniaka sporego Dildo w odcieniu ludzkiej skóry, zgrabnie przypięła kilkoma rzemieni na karku dostarczyciela Rozkoszy. Tyrał niczym tytan pracy, jak potrafił najlepiej, na miarę zdolności energicznie Wciskał w Muszelkę, szukał najlepszego rytmu do spełnienia, pomimo tego nie spełnił żądania.
— Skoro nie potrafisz zrobić dobrze, to Ja Ciebie Wyrucham — facet nie ukrywał przerażenia.
– Mocno pociągnęła za sznurek, żeby przypadkiem nie wpadł na pomysł wyrwać się z uwiązania. Sprawnie po kilku sekundach zapięła w kroku czarnego jak noc sztucznego PTASZKA. Wypiął na skraju przestrzeni pod stołem zgrabny Tyłeczek, wbiła się w niego jednym mocnym Szturchnięciem. Pewnym rytmem po obfitym namaszczeniu poślizgiem gumowego Potwora wdzierała się, nie bacząc na cokolwiek w okolicy. Zwabione przyjaciółki podbiegły do maskującej ruchy w Anusie chłopca pod pozorem tańczenia przy stole. Rechotały bardzo głośno, widząc akcję ogromnego czarnego Smoka w ciele Szczeniaka, na zakończenie Wcisnęła w Usta, żeby dokładnie Wylizał.
– Kilka kolejek bogato zroszone alkoholem Rozluźniły młodzieńca na tyle, aby ponownie powrócił do narzuconej harówki, ujeżdżały, jak chciały, bez dozy jakiegokolwiek sprzeciwu wykonywał, na co miały ochotę. Doskonale zdawał sobie sprawę, że impreza dobiegała końca, pewnie marzył o odzyskaniu garderoby.
— Miał zamiar nawiać od Spragnionych Erotycznych wyzwań. Zaczęłam rechotać, widząc uśmiech zadowolenia na twarzy chłopca myślącego, że to koniec gehenny. Nie było mu pisane zwolnienie z posady nadwornego popychadła pod stolikowego.
— Niespodziewanie, kierownik klubu dał sygnał niewiastom po otwarciu dodatkowego awaryjnego wyjścia ulokowanego tuż za ich stolikiem. W mgnieniu oka POCHWYCIŁY pod ramiona Młodzieńca, kolejny raz boleśnie wykręciły ręce do przed złamania. Zaciskały pętlę na szyji, w nienaturalny sposób dziwacznie pochylony do przodu okryty starym zniszczonym kocem niezauważalnie opuścił klub. Trafił na kolejną rundę tym razem w domu jednej z Nestorek, ciekawe czy kiedykolwiek uwalniają popychadło z uwięzi… ? ...


* KONIEC *

© Grzesio, 2021.

PoprzedniNastępny

` Strona Główna `