Ostro i romantycznie

Mam 20-lat. To co się wydąrzyło było podczas naszej Pierwszej nocy w Tym samym domu.
— Artur, bo Tak Miał na imię Mój chłopak Przyszedł do domu ze Szkoły. Wszedł do Pokoju gdzie uszykowana Stała Wspaniała kolacja. Pokój Rozjaśniał Tylko blask świec. Kiedy Wyszłam z Łazienki Ubrana w atłasowy szlafrok, a pod spodem mając Tylko bieliznę Uśmiechnęłam się do Niego słodko.
— Jesteś głodny ? Zapytałam półgłosem.
— Oczywiście. Tym bardziej kiedy patrzę na Ciebie.
— Podszedł do Mnie i Objął Mnie w pasie. Spojrzałam Mu w oczy. Wyszeptał Mi do Ucha:
— Nie Chcę czekać... Chce Mieć Cię Teraz i Tu.
— Obdarowałam Go powolnym i Namiętnym Pocałynkiem w policzek. Przyciągnął Mnie do Siebie Mocniej. Wtedy Ja zaczęłam Rozpinać Jego Spodnie. Klępnął Mnie w Dupę i Powiedział:
— Nie Tak Szybko Suczko.
— po czym Zaczął Całować Mnie po Szyji. Rozwiązał Mój szlafrok. Skutkiem tego Ukazało się Moje Piękne Ciało zakryte jeszcze bielizną. Duże PIERSIĄTKA i karmelowa karnacja zawsze doprowadzały Go do szału. Poczułam, że Jego Ptaszek stoi już na Baczność. Zdjęłam Pośpiesznie Jego koszulę. Zaczęłam Całować umięśniony Brzuch i schodzić niżej Rozpinając Spodnie. Kiedy był w samych bokserkach sam pomógł Mi Je zdjąć. Szarpnąłł Mnie za włosy i Przystawił do Swoją szłonka. Liznełam Go Delikatnie, a po chwili Wsadziłam do Buzi ledwie Jego połowę. On z niezadowoleniem Stwierdził:
— Tylko na Tyle Cię stać szmato ?
— Ją Gwałtownie wbiłam Sobie Jego Męskość w Usta i Ssałam z całych sił. Słsząć Jego Jęk Lekko Go Przygryzałam. Poczułam Pulsowanie, ale Artur Kazał Mi wstać. Zaprowadził Mnie wprost do Łóżka. Przywarł do Mnie Mocno Swoim Ciałem i Powiedział:
— Masz jeszcze gdzieś te kajdanki ?
— Powiedziałam zdziwiona:
— W szafce wyciągnął rękę i Wyjął z Niej Ostre kajdanki, po czym Oznajmił:
— Dawaj ręcę Suko. Zobaczymy co będziesz dzisiaj mówić.
— Przypiął Moje Ręce do brzegów Łóżka i Ponownie Położył się na Mnie. Wbił Lekko Swoją Sterczącego PTASZKA. Wydobyłam z Siebie Cichy Jęk zapytał:
— Dobrze ci?.
— Nie Odpowiedziałam.
— Dobrze Ci ? Krzyknął wpychając Mocno Swojego PTASZKA We Mnie.
— Taak... wyjęczałam.
— Uklękł przede Mną i podniósł do Góry Moje Biodra. Z Całej siły Wepchnął tam Swoją Członka i Zaczął Mnie Szybko Posuwać. Po chwili Doszłam, ale On Nie Przestawał.
— Powiedziałam:
— Dość... ! Przestań. A ł.
— Nie Suko... Dziś dostaniesz za Swoje w Moich oczach Pojawiły się łzy.
— Powiedział do Mnie:
— Chcesz poudawać Suczkę. ?
— Oczywiście Mój psie.
— Co Powiedziałaś ? Wydyszał Mi do Ucha.
— Psie.
— Pożałujesz.
— Odpiął Mi kajdanki i Kazał odwrócić się Tyłem wypnij się Suko ! Pies Chce się Jebać !
— Wypięłam Zgrabny Tyłeczek i nadstawiłąm się mu, On jednak Wepchnął Swojego PTASZKA w Moją Dziurkę Zaczął Całować. Nie Mogłam złapać oddechu. Położył Swoje Całe Ciało na Mnie i pchał Mocno. Krzyczałam:
— Błągam, przestań !
— Włożył palec w Moją CIPECZKĘ i Szepnął na Ucho.
— Dziś Mam Dobry humor. Następnym razem będzie gorzej SKARBIE. To Ty będziesz pracować nad Swoim panem.
— Spuścił Mi się na Twarz, Położył obok i czule Przytulił...


* KONIEC *

© Grzesio, 2021.

PoprzedniNastępny

` Strona Główna `