Pragnęłam Cię każdą cząstką Mojego ciała. Pragnęłam Cię w każdej sekundzie Mojego życia. Odkąd Cię poznałam, opanowałaś MnIe całkowicie, każda Moja myśl była związana z tobą. Tak chciałam, aby moje sny o Tobie kiedyś się spełniły. * KONIEC *
— Zawsze w pamięci miałam nasze pierwsze, przypadkowe spotkanie. Chwila rozmowy kilka spojrzeń i Poczułam że jestem załatwiona. Że nic już nie będzie jak dawniej. Że wpakowałam się w sytuację bez happy endu.
— No bo czego mogłam się po tej sprawie spodziewać. Ty klasyczna heteryczka, zainteresowana tylko swoim facetem, nie rozumiejąca faktu że Kobieta może z Kobietą. Ewentualnie jak ktoś jest wolny, Młody to na zasadzie rozrywki, przerywnika, ale na stałe, ale z przekonania, ale tylko z Kobietą Nie, to nie możliwe, nie, to nie może być szczere, nie, to poza i moda.
— Byłaś, jaka byłaś, a JA nie mogłam przestać myśleć o Tobie. Podobało mi się w Tobie wszystko To jak wyglądasz, jak poruszasz się, Twój makijaż, barwa Twojego głosu, sposób, w jaki się poruszasz, to jak zapalasz i trzymasz papierosa, to jak podnosisz do UST lampkę wina. Twoje poglądy Które Drażniły MnIe u kogo innego, nie mogły spowodować zmiany Mojego nastawienia Wręcz przeciwnie Chciałam Ci wykrzyczeć że się mylisz że dwie Kobiety mogą być razem Ale bałam się, bałam się, ze powiem Ci Chcę być z Tobą, chcę Cię kochać, chcę być tylko Twoja, rób ze mną co chcesz, przyjmuję wszystkie Twoje warunki, tylko MnIe nie odrzucaj, tylko pozwól mi być Twoja Kobietą. I bałam się tego, co ujrzę w Twoich oczach - rozbawienia, niedowierzania, a może pogardy, a może wstrętu.
— Ale mimo to spotykałyśmy się, poznałam Twoją rodzinę, Twojego faceta, bywałam u Ciebie w domu, jeździłyśmy wspólnie na zakupy. Rozmawiałyśmy. Poznałam wiele Twoich sekretów, poznałam Twoje życie. Stałam się Twoją przyjaciółką. I ciągle, każdego dnia, przy okazji każdej rozmowy, każdego spotkania szukałam, łudząc się na próżno, jakiegoś punktu zaczepienia, jakiegoś wyłomu w Twoich poglądach, w monolicie, którym byłaś. Szukałam czegoś, co pozwoliłoby mi mieć choć cień nadziei że coś między nami się zmieni. Na próżno. Nie zostawało mi nic poza platonicznym Uczuciem.
— W tym czasie rozpadał się mój związek z Kaśką. Po roku wspólnego życia uznałyśmy że jednak czas zacząć szukać każda na własna rękę, szukać gdzie indziej. Wtedy wydawało mi się że jest to nasza wspólna decyzja że obie tego chcemy. Teraz wiem że gdyby nie Ty, gdyby nie to że całując Kaśkę widziałam Ciebie, mogłoby być całkiem inaczej. Teraz wiem że wmówiłam Kasi że MnIe nie kocha że nie podjęłam nawet minimalnego trudu, aby uratować ten związek, gdy Zaczął się kryzys. No ale jak mogłam mieć głowę do ratowania jakiś związków, gdy cały świat zamknął mi się w jednej osobie W Tobie !
— Postanowiłam, niech się dzieje, co chce, ale muszę spróbować. Postanowiłam iść na całość. Zaprosiłam Cię na kolację. Chciałam Ci wyznać wszystko, pokazać że cała należę do Ciebie że od Ciebie zależy mój dalszy los. Przygotowałam się dobrze Zadbałam o romantyczną kolację przy świecach, nastrojową muzykę, dobry trunek. Ubrałam się tak, jak lubisz Czego nie omieszkałaś zauważyć, gdy weszłaś do mieszkania. Nawet skropiłam się Twoimi ulubionymi perfumami (mimo że ich nie cierpię).
— Przyszłaś, pogadałyśmy, ale nie Potrafiłam, nie mogłam Ci nic powiedzieć. Byłaś dziwnie daleka, sztywna Tak jakbyś wiedziała, o co mi chodzi. Czułam że jeszcze chwila i nie zostanie między nami nawet krztyna przyjaźni. Przez następny tydzień nie widziałyśmy się. Myślałam że umrę. Po tygodniu zadzwoniłaś jakby nigdy nic:
— No i czemu się nie odzywasz ? Może pójdziemy do kina ?
— Wszystko wróciło do normy.
— Zastanawiałam się nie raz, dlaczego nie Pytałaś MnIe nigdy, czemu nie mam faceta, dlaczego żyję sama (nigdy nie poznałaś Kaśki Udała mi się konspiracja). Czy była to dyskrecja czy brak zainteresowania.
— Minął miesiąc, drugi i trzeci. Spotykałam się z Tobą Nie mogłam żyć bez powietrza. Nawiązałam w tym czasie dwa kontakty internetowe, spotkałam się potem z tymi Dziewczynami. Moje Ciało przestało być w tym czasie samotne. Znów Poczułam co to znaczy dawać ROZKOSZ i być obdarowywaną tym samym.
— Zaczęłaś być dziwnie zdenerwowana, milcząca, nieobecna. Rozstałaś się ze swoim gościem. Sprzedałaś Swoje auto. Zaczęłaś szukać kupca na mieszkanie. Zapytałam Cię wreszcie, o co chodzi Okazało się że daleka rodzina z Australii załatwiła Ci wizę imigracyjna i wyjeżdżasz za kilka dni.
— Łzy na lotnisku, ostatnie zdjęcia startującego Boeinga. Koniec głupiej historii !
— Wiele litrów alkoholu, wiele kilogramów tytoniu, wiele Mokrych chusteczek...