W wieku lat-19, pełna obaw, a zarazem chęci Przeżycia najbliższych lat, wykorzystując każdą chwilę, ostatni Raz Spoglądając za Siebie, Pożegnałam Swoją uroczą Mieścinę i Przeniosłam się Jak się Okazało na Dobre kilka lat do owianego Nie jedną legendą Krakowa. * KONIEC *
— Studia To jeden z Ciekawszych okresów w życiu każdej studiującej Kobiety, a studia spędzone w Domu Studenckim do kwadratu podnoszą Możliwości niezwykłych przygód.
— Uczciwie trzeba przyznać, że Nie Byłam Lachonem, mając 179 cm wzrostu, ważąc około 85 kilogramów, Byłam wyposażona w Biust którego Mogły Mi Zazdrościć Laski z Porno, Wielki Tyłek którym ledwie Mieściłam się na krzesełku oraz Tu i ówdzie zbędne zwały tłuszczu.
— Moja skromna Garderoba, także Pozostawiała wiele do życzenia, Nie Łatwo było w Niej odnaleźć Coś, co w XXI wieku Uchodziło za Szczyt klasy czy też wzbudzało podziw ludzkości. Moje życie Erotyczne do tego momentu, Nie było może nazbyt bogate, trochę doświadczenia już w te klocki zdobyłam, o czym może kiedyś opowiem.
— Na Pierwszym roku, w akademiku zamieszkałam w dwuosobowym Pokoju, połączonym wewnętrznym korytarzem, Prysznicem, wc z drugim bliźniaczym pokojem współlokatorkę, Zofię, a właściwie Zochę Poznałam podczas zameldowania, rok ode Mnie starszą, po Raz drugi Rozpoczynała naukę na naszej Alma Mater, po Nie zaliczonym roku na filozofii słowiańskiej, podjęła studia z kulturoznawstwa. Nie Łatwo było JeJ Nie Zauważyć, Minimalnie wyższa ode Mnie, niezwykle Szczupła albinoska z krótko obciętymi włosami, ufarbowanymi na kruczo-czarno włosami, Kolczyki na w brwi, Nosie, uszach i Wargach, krótka, wytarta skórzana kurtka, jeansowe spodenki i convers'y Tylko dodawały JeJ aury niezwykłości.
— Gdy razem jechałyśmy windą Obserwując Siebie z Zaciekawieniem, w pewnej chwili Roześmiałyśmy się widząc w Sobie Niejako przeciwieństwa (no może poza wzrostem). Tego dnia Miałam na Sobie Grzeczny zabudowany t-shirt, narzucony nań sweterek (nie Wiem czy Nie ostatni Raz w życiu), jeansy w które ledwie się Mieściłam oraz wysokie botki, Nie wzbudzałam takiej sensacji jak Zocha. Po zapoznaniu się, rozpakowaniu, obowiązkowej zapoznawczej korespondencji, Ustaliłyśmy, że różni nas prawie wszystko i Wypada w Pierwszy wieczór Udać się do klubu studenckiego na Przynajmniej jednego drinka. W Między czasie Poznałyśmy też resztę składu, a więc starszą kilka lat Karinę z prawa oraz Moją rówieśniczkę Martę z filologii niemieckiej.
— Nie Byłam pewna jak Ubrać się do klubu studenckiego, Jakiej muzyki się spodziewać, jakiego towarzystwa, a więc Postanowiłam włożyć czarne skóropodobne legginsy, oraz bordowy top bez ramion i narzucić na Siebie Swoją wersję skórzanej kurtki. Do tego Grzeczne szpilki. Zocha jak Mnie Ujrzała, szelmowsko się Uśmiechnęła, bezpruderyjnie Obciągnęła Mi top, Eksponując nieco bardziej wulgarnie Moje PIERSIĄTKA i rzekła, że To rozumie. Sama się Nie przebrała i do stroju porannego Dodała Tylko nadwyrężone zębem czasu czarne kabaretki.
— Sam klub może i Nie Zrobił na Mnie piorunującego wrażenia, Natomiast muzyka (głównie rock), parkiet, studenci, ceny alkoholu były na jak najbardziej akceptowalnym poziomie.
— Bawiłam się Dobrze, Zocha Przedstawiła Mnie Swoim Znajomym z zeszłego roku, widać, że tworzyli zgraną Paczkę z wyraźnym zacięciem anarchistycznym. W ten sposób Poznałam Małą Martę, Rudą Martę, Angele, Robsona, Grubego, Patyka i Andrzeja. Połapanie się w Tym kto z kim jest, był. Była zważywszy na fakt Wypitego alkoholu jak i dość luźne pojęcie związku Panujące w grupie Nie do ogarnięcia w Tym Momencie, co Nie zmienia faktu, Zostałam przyjęta.
— Wstępnie. Po kilku piwkach Postanowiliśmy przenieść się do najbliższego akademika (czyli jak zawsze do Nas, o czym Jeszcze nie Wiedziałam). Zostały poczynione Odpowiednie zakupy, portier Tylko załamał Ręce gdy Zobaczył Zochę w towarzystwie, ale z Uśmiechem wpuścił nas do akademiku. Jako, że w Pokoju było za Ciasno na Tak liczne grono, rozsiedliśmy się na korytarzu. Każdy z nas opowiadał o wakacjach, wyjazdach, sesji Poprawkowej (no poza Mną) oraz niezrealizowanych planach. Czas przy alkoholu i rozmowie Leciał Szybko. Odwiedził nas też zaprzyjaźniony jak się Okazało portier, który przyprowadził nowego Ochroniarza, aby zapoznać Go ze zwyczajami 6 piętra. Ochroniarz Okazał się bardzo Dobrze Zbudowanym, długowłosym, Młodym Byczkiem (oraz studentem 5 roku, pracownikiem spółdzielni studenckiej) i Mimochodem zamiast na konwersacji skupiłam się drobnej Fantazji, Tak, tak Erotycznej. Portier Nie Wyglądał przy Nim jak okazale, ale jak się Dowiedziałam Cieszył się bardzo dużymi względami dziewcząt (i Nie Tylko).
— Zocha na Szybko wytłumaczyła Mi na czym polegają Jego zalety i pewien Niepisany dill jaki ma z Nim. Okazało się, że niepozorny portier (o jakże wdzięcznym imieniu Wojciech) dysponuje sporą i do tego bardzo zwawą fujarą. Dziewczyny często walczyły o przywilej "przespacerowania" się z Nim. Zocha z racji tego, że Byłam z Nimi Pierwszy Raz, Postanowiła Mnie Nie Opuszczać i ze Smutnym wyrazem Twarzy Zrezygnowała z atrakcji. Walkę o portiera wygrała Angela. Nie była To tuzinkowa postać.
— Angela, niby Była przeciętna, ni To wysoka ni niska, około 165 cm wzrostu, Dobrze Zbudowana, Mocne Uda, Kawał Tyłka i niezły Biust Przynajmniej Tyle Byłam w stanie Ustalić Spoglądając na Nią z ukosa. W glanach, potarganych dżinsach (na Udach To Nie było zbyt wiele materiału) i w Kolorowym t-shircie Wyglądała ponętnie, ale JeJ ozdobą był kilku centymetrowy, bordowy irokez po Środków bardzo krótko ściętych włosów oraz kilka Niemałych tatuaży.
— Angela, Nie kryjąca Swojej Radości, Pożegnała się ze Współbiesiadnikami informując, że po spacerze Uda się do Swojego wynajmowanego u starszej, każdemu Coś szepcąc na Ucho. Ja Usłyszałam Niejednoznaczne, "nic się Nie martw mała, następnym razem". Kompanii Postanowili podkręcić Tempo, Mi jednak Nie dawała spokoju Lubieżna Mina Angeli, gdy po wyszeptanych słowach Lekko Mnie Pocałowała i Uśmiechając się odeszła. Alkohol Powoli Zaczynał się kończyć jak i nasze zdrowie. Obydwie Marty jak i Patyk Zostały odholowane na Łóżko Zochy. Ona zaś Postanowiła odprowadzić Pozostałych chłopaków i zostać u nich na noc, abym Miała gdzie Ja spać, gdyż Uznała że Pierwszej nocy nie Wypada. Zeszłam jeszcze z Nimi na Dół do automatu na colę, Wypaliłam fajkę i Postanowiłam wracać na Górę.
— Na Portierni Siedział samotnie Ochroniarz do którego się Uśmiechnęłam przechodząc nieopodal i Poszłam korytarzem w kierunku wind. Przy windaćh Usłyszałam Jakieś stukanie, ewidentnie hałas, najpierw Pomyślałam z trwogą O psującej się windzie i wsłuchałam się w Dźwięki. Ewidentnie Dochodzi zza windy, a właściwie Ustaliłam z ogólnodostępnej kuchni znajdującej się za windą. Podeszłam niepewnie, jedne drzwi było zamknięte, lecz drugie kilka metrów dalej Pozostały Uchylone. Zajrzałam.
— Widok jaki Mi się Ukazał Nie sposób inaczej nazwać jak Interesujący. Na stole na co dzień służącym studentom do przygotowywania potraw, Leżał Ze Spodniami Opuszczonymi do kostek i Lekko podkurczonymi Nogami Pan Wojciech. Na Nim usadowiona Była Angela, pozbawiona Spodni, koszulki w samych glanach Mocno przyciśnięta do torsu Wojciecha. Angela dosiadała Poruszającego się z werwą i wprawa Okazałego Rumaka Wojciecha. Po kilku sekundach, gdy Pierwszy szok Minął, kilka Myśli Dotarło do Mojej głowy.
— 1. Wojtek ma Naprawdę Dużego Ze Sporymi Zwisającymi Jajami.
— 2. Angela ma super Dupę, dużą, Jędrną, Oraz pojemną CIPECZKĘ, bo Wbijał się Głęboko, a Ona Go jeszcze Dociskała Całą sobą.
— 3. To Nie Była Miłość To było Mocne Rżnięcie prosto z niemieckiego Pornola. Ja też Tak Chcę !
— Angela dosiadała Wojciecha z widocznym entuzjazmem, Rytmicznie Go Ujeżdżała Nie dając ani na chwilę Zwolnić Tempa. Gdy Wojciech Poruszał się Wolniej Ona nadrabiała za Niego. Zachowywali się Coraz głośniej Puszczając wodzę Fantazji i Przyjemności. Angela głośno Pojękiwała przy każdy sztychu Wojtka, widać że było JeJ Dobrze. Wojtek Sapał, Stękał i Pracował Biodrami. Byli jednym Ciałem, zaabsorbowanym, pochłoniętym sobą ze Wzajemnością. Nie zwracali uwagi na To co działo się wokół nich.
— Ja zaaferowana niecodzienną sceną,Również popełniłam ten błąd. Nie czekając długo, Zaczęłam Masować Sobie CIPECZKĘ Dłonią Przez leginsy. Na sam widok PTASZKA Wojciecha Zrobiłam się Mokra, więc kilka dodatkowych ruchów Spowodowało lekką falę Soków. Do kuchni Nie odważyłam się Wejść, przymknęłam drzwi Zostawiając niewielką Szparkę do Podglądania, Stanęłam z szeroko rozstawionymi Nogami i Mocno natarłam CIPECZKĘ.
— Nagle Poczułam na swoich Ustach Mocny chwyt Dłonią, jednocześnie Usłyszałam szept "spokojnie Młoda", a na Dupie Poczułam Mocną Łapę Ochroniarza. Złapał Mnie dość Mocno i Powstrzymał Pierwszy Mój odruch samoobrony, Nie robiąc przy Tym Większego hałasu. Z Lubieżnym Uśmiechem Powiedział, że Podglądanie Nie jest kulturalne, jednocześnie ręka która wcześnie spoczęła na Ustach Zjechała niżej, do Cycka. Miętosił Go Dłuższą Chwilę i gdy Zauważył, że Bynajmniej Nie Zamierzam Uciekać, czy też Pieścić, Powiedział że Skoro Mnie nakrył na Tak poważnym wyKroczeniu, będę Musiała zadość uczynić.
— Wziął Mnie Za Rękę i nakazując Milczenie, zaprowadził do Swojej kanciapy, Rozsiadł się Wygodnie na fotelu, na monitor Puścił obraz z kamery filmującej kuchnię. Akcja tam trwała w Najlepsze, Angele Leżała na wznak na stole, Nogi Miała uniesione wysoko. Wojtek był w Swoim żywiole, z całych sił Wchodził i Wychodził z Niej, ruchy Miał bardzo Szybkie, a zarazem Głębokie. Angela Przeżywała Spazmatyczną ROZKOSZ. Tyle Zdążyłam ujrzeć do chwili gdy Ochroniarz nakazał Mi kleknąć przed Nim i zrobić Mu Dobrze. Wzięłam się do roboty z werwą, a zarazem sporą dawką nieporadności. Brak umiejętności nadrabiałam ambicją.
— Wkładając Sobie Jego niezbyt Dużego Ptaszka po samą Nasadę do Ust. Pracował Mocno i dość Szybko Poczułam, najpierw jak Ochroniarz na chwilę zastyga, a potem Jego Silny Wytrysk w Ustach. Odruchowo Wyjęłam Go z Buzi co Okazało się średnim pomysłem, gdyż Większość ładunku Przyjęłam na Twarz. Mój "prześladowca" Sapał z ROZKOSZY. Rzuciłam okiem na monitor, Wojtek Wyjął Swoją Armatę z Angeli, kilkoma Ruchami Doprowadził Siebie do Wytrysku na nadal leżącą na stole nowo poznaną koleżankę. Ochroniarz Miał spory Wytrysk, ale portier Go przebił kilkukrotnie.
— Na Angele Spadł istny deszcz SPERMY. Trzeba uczciwie dodać, że zupełnie JeJ To Nie Przeszkadzało. Na Tym Skończyło się Moje Podglądanie, gdyż Zostałam Eksmitowana z kanciapy w pośpiechu, z uwagi na Możliwość nakrycia nowo zatrudnionego Ochroniarza w Miejscu pracy Ze Studentką. Szybko Podciągnęłam Bluzkę i Pobiegłam schodami na 6 piętro do Swojego Pokoju. Przez nikogo Nie niepokojona, pełnią Przeżyć, a zarazem Niezaspokojoną, Położyłam się do Łóżka, dzisiejszej nocy Jeszcze sama...