Kiedy poszłam do ogólniaka, dolegliwości zamiast USTAć nasiliły się, zapewne pod wpływem stresu. W domu uznano więc że może to grozić mojemu zdrowiu i nie Przytakując MnIe o zdanie, umówili wizytę u specjalisty. Lekarz był postawnym mężczyzną (miał chyba z 1,90 m wzrostu) o bardzo miłym, łagodnym usposobieniu. Zadał mi kilka nieco Krępujących Pytań, po czym zakomunikował że mam się rozebrać od pasa w dół. Myślałam że spłonę ze wstydu. Zdejmowałam spodnie, skarpetki, wreszcie białe, dziewczęce Majteczki i dłonią Starałam się zakryć Swoje ŁoNo. * KONIEC *
— Pan doktor kazał mi podejść i oprzeć się na stołku.
— Wykonałam to polecenie, a On lewą ręką Rozszerzył moje Pośladki, a prawą Dotknął do Dziurki.
— Myślałam że oszaleję ze wstydu. Po chwili Poczułam, jak wkłada do MoJeJ Dziurki palec, a po chwili dwa palce i Penetruje Ją dookoła. Moja Dziewicza pupa kurczyła się niesamowicie, ale On tego nie zauważał. Kiedy przestał już Ją "męczyć", orzekł że mam się stawić u Niego za tydzień na badania endoskopowe, gdyż są one niezbędne. Zalecił mi i poinformował Moją mamę żebym w tym czasie była na ścisłej diecie (galaretki owocowe, sucharki, jak najmniej jedzenia).
— Po tygodniu przyszłam do Niego ponownie. Pielęgniarka w gabinecie, kazała mi się rozebrać. Zdjęłam znowu spodnie i majtki, ale lekarz Powiedział że mam się rozebrać do Naga. Sama myśl że mam jeszcze bardziej rozebrać się była nie do zniesienia.
— Stałam jak wryta, ale On powtórzył nieco zirytowany że mam zdjąć bluzkę i stanik. Po chwili stałam przed lekarzem, tak jak Pan Bóg MnIe stworzył. Doktor Rozpoczął badanie od sprawdzenia czy nie mam stanu zapalnego, sprawdzając węzły chłonne W pachach, pod PIERSIAMI. Następnie kazał mi stanać w lekkim Rozkroku i zbadał Pachwiny. Nigdy jeszcze żaden mężczyzna nie manipulował tak blisko MoJeJ cipeńki.
— Następnie lekarz kazał mi wejść na wysoki metalowy stół ze specjalnym stelarzem. Kiedy weszłam na stół okazało się że podczas badania będę cały czas na czworaka z wypiętą do maksimum pupą. Stelarz skutecznie blokował moje Uda, tak że nie mogłam nawet drgnąć biodrami do tyłu. Czułam się idiotycznie, a do MoJeJ świadomości dotarło że nie tylko Dziurka, ale również Moja CIPECZKA prezentuje się w całej okazałości. Dziś z pewnością zrobiłam bym się Mokra w ciągu kilku sekund, ale wówczas paraliżował MnIe strach.
— Pan doktor smarował dokładnie Moją Dziurkę wazeliną , podczas gdy JA spalałam się ze wstydu. Następnie wziął do ręki metalowy przyrząd długości ok. 20 cm. Już po chwili Poczułam Go w MoJeJ Pupie. Zimna rurka powoli wślizgiwała się w moje wnętrze. Badanie trwało chyba niespełna minutę. Następnie pan doktor wyjął rurkę [anuloskop Przyp.red.] z MoJeJ Pupy i Powiedział że teraz przystępuje do właściwego badania, które pozwoli mu dokładnie postawić diagnozę.
— Rozszerzył bardzo jeszcze mocniej moje Pośladki i Zaczął wsuwać do Dziurki nieziemsko długi, elastyczny przewód, o grubości ok. 2 cm. Czułam jak rurka wchodzi coraz głębiej do Mojego brzuszka. Wstrzymywałam oddech, ale pan doktor uspakajał MnIe i prosił bym oddychała spokojnie. On tymczasem manipulował przewodem i oglądał obraz moich jelit na monitorze. Kiedy stwierdził z niezadowoleniem że nie jestem do końca pusta, co zawstydziło MnIe jeszcze bardziej. Kiedy nie tak, nie przestawał wsuwać przewód (miał chyba ok. 2 metrów !) Zaczęłam się bać, wprawdzie nie bolało MnIe nic, ale świadomość że coś dociera tak głęboko była paraliżująca. Kiedy pod sam koniec badania lekarz poruszył dodatkowo końcem przewodu by obejrzeć obraz dookoła, nie Wytrzymałam i krzyknęłam z przerażenia.
— Wyciąganie rurki trwało znacznie krócej, lecz tarcie sprawiało że miałam przy tym wrażenie że Moja pupa jest Rozgrzana do Czerwoności. Po badaniu mogłam się ubrać, a lekarz przedstawił mi diagnozę, z której niewiele dla sprawy wynikało.
— Nie minął nawet tydzień, a Moja mama wymyśliła że nie może tak zostawić sprawy i dzięki znajomościom załatwiła mi wizytę u jeszcze jednego specjalisty. Specjalista ów skierował MnIe na badania laboratoryjne. Niestety w moim przypadku nie były one zwykłą rutyną. Badania na ewentualną obecność pasożytów w przewodzie pokarmowym, miało polegać na przekazaniu próbki kału do analizy. Nic nadzwyczajnego, standardowe badanie. gdby nie fakt że w wykonującej Go klinice, polegało na czymś innym niż przyniesienie próbki w probówce. Na badania zgłosiłam się wcześnie rano. Kolejka była jednak spora, więc do ambulatorium pielęgniarek weszłam około 10:00. Podałam siostrze kartkę z nazwą analizy i Zapytałam kiedy mam przynieść próbkę do badania. Ku mojemy zdziwieniu siostra odrzekła że tę analizę wykonuje się na miejscu. Pomyślałam że otrzymam probówkę i będę musiała Udać się do toalety. Tymczasem siostra poprosiła MnIe do sąsiedniego pokoju i Powiedziała, co pamiętam do dziś "opuść dziecko spodnie i majtki i oprzyj się rękoma o kozetkę". Opuściłam do kolan spodnie i Majteczki i posłusznie pochyliłam się, wypinając Pupę. Siostra wzięła do ręki metalowe szczypczyki i WłOżYła JE głęboko do MoJeJ Dziurki. Uczucie to było paskudne. Po tak niezwykłym pobraniu próbki do analizy, siostra kazała mi czekać 6 godzin, po czym po sześciu godzinach powtórzyła zabieg. W obu razach nie stosowała wazeliny, ani innego zwilżenia, więc było mi naprawdę nieprzyjemnie.
— Po wielu latach, wspomnienia te "odkrył" mój chłopak. Odtąd są dla nas prawdziwym afrodyzjakiem, a mierzenie temperatury, zabawa z czopkiem glicerynowym, albo gruszką doprowadza MnIe do szału (i często nie potrzeba mi nic więcej aby osiągnąć kosmiczny ORGAZM)...
—