Elżbietę, Atrakcyjną 30-latkę Poznałem od razu po zmianie pracy. Pracowaliśmy na jednym piętrze i dość często na Siebie wpadaliśmy, Mijając się na korytarzu. Wysoka, Ciemna blondynka o obfitych PIERSIĄTKACH od razu Zwróciła Moją uwagę. Do tego Miała Niesamowicie Zgrabne Nogi, które Przyciągały wzrok wszystkich Facetów. Nigdy Nie Nosiła Spodni, Tylko krótkie Spódniczki, które doskonale odsłaniały JeJ Smukłości. * KONIEC *
— Któregoś razu Zostałem po godzinach, by nadrobić jakieś papierkowe zaległości. Obłożony papierami nawet Nie Zwróciłem uwagi Jak Ela Weszła do biura i Usiadła na wprost Mnie. Nadgodziny ? Usłyszałem JeJ Ciepły głos i Oderwałem się od dokumentów.
— Na To Wygląda – odparłem i zlustrowałem Ją wzrokiem. Zielona Bluzka z dość sporym dekoltem, czarna Spódniczka oraz czarne buty na obcasie podziałały jak należy. Poczułem że robi Mi się Gorąco a w Spodniach Coś Zaczyna się dziać. Wolno Przełożyła Nogę na Nogę, Tak że Dostrzegłem Biały materiał JeJ Majtek. Doskonale Zdawała Sobie sprawę że Jestem na Nią Napalony.
— Zapanowała grobowa cisza. Elżbieta Wolnym ruchem Podciągnęła do Góry Spódnicę, odsłaniając pasek czarnych pończoch. W Mojej głowie kłębiło się mnóstwo Myśli.
— Odruchowo sięgnąłem pod stół, gdzie Mój Ptaszek Nabrzmiewał w zastraszającym Tempie.
— Ela Wstała z Miejsca i Podeszła do Mnie. JeJ dłoń wylądowała na Moim Kroczu a Usta Przywarły do moich. Nasze Języki Rozpoczęły szalony taniec. Gdy Rozpinała Mi Spodnie, Moja dłoń bez pardonu Znalazła się pod JeJ Spódnicą.
— Poczułem Przyjemne Ciepło i Wilgoć, która zrosiła JeJ Majtki. Na PTASZKU Poczułem JeJ Ciepłą dłoń a chwilę Później Wilgotne Wargi. Uklękła przede Mną i stopniowo Połykała Milimetr po Milimetrze Mojego PTASZKA, aż cały Znalazł się w JeJ Ustach. Zamknąłem oczy i ROZKOSZOWAŁEM się JeJ Pieszczotami.
— Językiem doskonale Pieściła Moją żołądź a dłońmi Masowała Nabrzmiałe Jądra. JeJ głowa Poruszała się Rytmicznie. Czułem Jak moje Podniecenie rośnie jak rtęć w termometrze. Oderwałem JeJ głowę od Krocza.
— Ela Szybko wskoczyła na biurko i szeroko Rozchyliła Nogi, zrzucając Bluzkę. Biały Stanik równie Szybko wylądował na Podłodze Jak Majtki które z Przyjemnością z Niej Zdjąłem.
—— Miała doskonale Ogoloną CIPECZKĘ, z Delikatną „fryzurką” nad ŁechtaczKĄ. Przywarłem Językiem do apetycznego Miejsca i Poczułem Jak JeJ Soki Wypełniają Moje Usta. Pierwsze Jęki ROZKOSZY Pojawiły się Momentalnie. Gdy Mój Język i Usta buszował na CIPECZCE, Dłonie Rozchylały Różowe Płatki Sromu. Ela Pojękiwała coraz To Głośniej dłońmi Masujące Nabrzmiałe Sutki. Językiem wodziłem po JeJ Sromie schodząc coraz To niżej, aż w końcu Trafiłem w okolice JeJ drugiej Dziurki. Oboje Byliśmy Mocno Podjarani, więc żadne z nas Nie oponowało.
— Język zatańczył na JeJ Kakaowym oczku i Szybko Wrócił do Mokrej CIPECZKI. Ptaszek Sterczał jak żagiel. Moje Pieszczoty przybierały na Siłe. Palec wskazujący prawej Dłoni Delikatnie Naparł na JeJ Pupę i już po kilku sekundaćh Wsunął się do JeJ Środka. Elka Tylko Głośniej Jęknęła i całkowicie oddała się Moim Pieszczotom. Ruchy Języka oraz Masaż palcem Szybko Sprawiły, iż ogromna Fala Ekstazy Zalała JeJ Szparkę. Szczytując wiła się jak piskorz, Głośno Pojękując zsunąłem Spodnie wraz z bokserkami i Stanąłem przed Nią Napierając PTASZKIEM na JeJ Mokrą Szparkę.
— Gdy Tylko Żołądź Znalazła się w JeJ wnętrzu Poczułem Przyjemne Ciepło, które Pochłaniało Mojego PTASZKA. Złapałem Ją za kostki Wszedłem, aż po Nasadę PTASZKA. Jądra falowały i Ocierały się na JeJ Miękkiej skórze a JeJ PIERSIĄTKA Rytmicznie bujały się w takcie Moich ruchów. Po biurze unosił się zapach naszych Ciał oraz głośne Spazmatyczne Jęki. – O tak, mmmmmmmmm, doskonale Mnie Rżniesz, Nie przestawaj – mruczała Ela a Ja Stojąc w Rozkroku Posuwałem Ją Coraz Mocniej.
— Czułem Jak SPERMA buzuje w Jądrach, szykując się do opuszczenia Swojego Miejsca wyszedłem z Niej i Szybko Zmieniliśmy Pozycję. Ela Oparła się dłońmi o biurko i Wypięła Swój Tyłek w Moją stronę. Złapałem Ją za Biodra i Wsunąłem się w JeJ Mokrą Dziurkę. Rytmicznie Poruszałem się w Niej, Uderzając Jądrami o JeJ ŁechtaczKę. Zwilżyłem kciuka i Wsunąłem Go w JeJ w Tyłek. Tylko Głośniej Jęknęła i oddała się Moim ruchom. Gorące Soki oblewały Mojego PTASZKA a kciuk zatapiał się w Kakaowym oczku. Z każdym Pchnięciem zwiększałem Tempo i Głęboko Wchodziłem, aż po Jądra.
—–– Wsadź Mi Go do Tyłka – mruknęła Ela i po chwili Mój Ptaszek Delikatnie Wchodził w JeJ Kakao. Najpierw końcówka PTASZKA Pomału Znalazła się w JeJ Środku a z każdym ruchem Byłem w Niej Głębiej. Ela Dłonią Masowała ŁechtaczKę a Ja skupiłem się na Rżnięciu JeJ Słoneczka. Czułem że Szybkimi Krokami zbliżam się do krańcu Wytrzymałości. Również Ela Oddychała coraz Głośniej i Szybciej. JeJ dłoń buszowała na Łechtaczce coraz Mocniej i Szybciej.
— Mój Ptaszek Wchodził w Ciasny Tyłek bardzo sprawnie. W końcu z Ust Mojej Kochanki poleciał potok głośnych Jęków.
—— Gdy Szczytowała Mój Ptaszek był Mocno opleciony JeJ Mięśniami. Poczułem że za chwilę Eksploduję. Wyszedłem z Niej gotowy do Wystrzału. Ela Ponownie Kucnęła przed Moim Kroczem. Silnie Złapała Mnie za Jądra, aby Opóźnić Mój finał i Ustami zassała Sterczącego PTASZKA. Byłem u Szczytu Wytrzymałości a Moja Partnerka Mocno Pieściła Nabrzmiałego korzenia. Już Nie Potrafiłem się Opanować. Mocno się wygiąłem i Pierwsza dawka SPERMY Trafiła wprost do Gardła Elżbiety. Kolejny strzał również Znalazł się w JeJ Ustach. Gdy ostatnia dawka Białej Śmietanki wpłynęła do JeJ Ust, Mój Ptaszek Został starannie wylizany przez Gorącą Kochankę.
— Spocony i Rozgrzany do czerwoności Opadłem na fotel. Elżbieta zaś Usiadła na brzegu biurka, Poprawiła pończochy i Zaczęła kompletować bieliznę. Po chwili w Milczeniu Opuściła biuro, Zostawiając Mnie samego z wymęczonym PTASZKIEM wśród dokumentów.
— Następnego dnia zachowywaliśmy się jak gdyby nigdy nic i Tylko tajemnicze Uśmiechy Mogły zdradzać, iż dzień Wcześniej było Coś Między nami...