Przedsmak

Podchodzisz do mnie obejmujesz swoimi Udami moje biodra.
— Twoje Pośladki spoczywają na moich Udach. Patrzysz się na mnie tak znacząco i prowokująco wiesz że to lubię gdy jesteś taka delikatna a jednocześnie zdecydowana, nieśmiała i pewna siebie zarazem.
— Nie wytrzymuję tego napięcia. Nie potrafię już dłużej czekać, dynamicznym ruchem zdejmuję z Ciebie koszulkę, to samo czynię z Twoim Biustonoszem. Ty za to świetnie kontrolujesz sytuację. Nie mogę nacieszyć oczu widokiem Twoich cudownych, Jędrnych PIERSIĄTKA. Sięgam do nich swoimi Ustami. Zwilżam delikatnie Sutek najpierw jednej potem drugiej PIERSI. Ty wyprężyłaś się delikatnie i lekko uniosłaś swoje biodra. Teraz swobodnie mogę oddać się pieszczotom Twoich dwóch, pięknych Skarbów.
— Tulisz Moją głowę do nich. Twoje dłonie błądzą w moich włosach. Nachylasz się nade mną i zaczynasz obsypywać raz pocałunkami, raz niespodziewanymi ukąszeniami w Moja szyję.
— Popychasz mnie lekko na łóżko. Leżę teraz na plecach. mmmhhhhmmmm co za widok. Rytmicznie poruszasz biodrami. kusisz mnie. Doskonale wiesz jak pobudzająco to na mnie działa. Rozpinasz guziki u moich spodni, bardzo powoli i spokojnie. Patrzysz się na mnie z lubieżnym uśmiechem na twarzy. Umiesz mnie trzymać w napięciu.
— Wreszcie ściągasz mi jeansy i kładziesz się na mnie całym swoim ciałem. Ocierasz się o mnie, wsuwasz swoje udo pomiędzy moje i wykonujesz nim koliste ruchy. Namiętne pocałunki towarzyszą nam przez cały czas.
— Nadciągająca fala Podniecenia i Gorąca jest nieubłagana w swojej sile. Przytulam się do Ciebie z całych sił i szepczę Ci do ucha słowa odzwierciedlające niesamowitą przyjemność, która stopniowo ogarnia całe, moje ciało. Jest mi tak dobrze Kotku, wspaniale, jesteś niesamowita. Wciąż nie mogę się nadziwić, jak Ty to robisz że w ciągu paru chwil potrafisz doprowadzić mnie do takiego stanu.
— Zaczynasz schodzić w dół. Pieścisz dokładnie każdy centymetr mojego ciała, nic nie umyka Twojej uwadze. Oswobadzasz mnie z bielizny i od razu przystępujesz do działania. Wiesz że jestem już gotowa i nie ma na co czekać. Moje ciało samo doprasza się o pieszczoty. Tańczysz we mnie, tak niesamowicie zwinnie i dziko. O tak. Właśnie tak, Kochanie.
— Uwielbiam takie namiętne pieszczoty Języczkiem. Kiedy już nie jesteś w stanie rozróżnić, gdzie jest zadawana pieszczota. To ten moment, w którym traci się świadomość. Nie można tego kontrolować.
— Każdy ruch Językiem niemalże zabija ROZKOSZĄ. Za chwilę wykrzyczę ORGAZM. Moje ciało nie jest już w stanie niczego ukrywać. Krzyk Rozkoszy, spełnienia sam rysuje się na Ustach. Już nic nie jest w stanie go powstrzymać. Jestem teraz w zupełnie innym świecie. Świecie Ekstazy i niebiańskiego ukojenia. To dzięki Tobie się tam znalazłam.
— Sięgnęłam szczytów Rozkoszy, których jeszcze nikomu nie było dane zdobyć. Ich Dziewiczość należy teraz całkowicie do mnie, jest w moim władaniu. Poddaję się temu nieogarniętemu, nieograniczonemu uczuciu.
— Spazmy Rozkoszy już dawno temu zawładnęły moim ciałem. Mój przyśpieszony oddech, który niespodziewanie szybko przeobraził się w krzyk nieznanego mi dotąd tak silnego zachwytu. Twoje pieszczoty są niepowtarzalne. Twój dotyk jedyny w swoim rodzaju. Obyś zawsze pragnęła mnie nim obdarzać...


* KONIEC *

© Grzesio, 2021.

PoprzedniNastępny

` Strona Główna `