Przyjaciółka

Pojechałem na weekend do domu do rodziców, bo normalnie na czas studiów mieszkam w wynajętym mieszkaniu. Na parę godzin zostałem sam, bo rodzice pojechali na zakupy. Kręciłem się po domu, słuchałem muzyki, aż usłyszałem dzwonek do drzwi. Gdy JE otworzyłem z początku nie wiedziałem, kto to jest.
— Ta piękna, nieznajoma mi, można już rzec dojrzała Kobieta Zapytała się: "Nie poznajesz mnie. To ja, Adrianna.", uśmiechnęła się. W tym momencie wszystko dla MnIe stało się jasne (przyszła zaprosić rodziców na imieniny Swojej mamy - jak się później okazało).
— Adrianna mieszkała kiedyś obok nas, ale wyprowadziła się jakieś siedem lat temu i od tamtego czasu praktycznie się nie widzieliśmy. Wcześniej znaliśmy się dobrze, mimo sześcioletniej różnicy wieku, bo często bywała u nas w domu. Jako nastolatek bardzo mi się podobała, ale byłem dla niej za Młody i nawet nie myślałem o tym że mogłoby dojść między nami do czegokolwiek.
— Zaprosiłem Ją do Środka, zaproponowałem coś mocniejszego do picia, siedliśmy na sofie i rozmawialiśmy, przypominaliśmy Sobie dawne czasy. W rozmowie tej Adriana Powiedziała że bardzo się zmieniłem, wydoroślałem i pół żartem Powiedziała że wyglądam na "niezłego ogiera". Też się uśmiechałem i Moja próżność nie pozwoliła mi zaprzeczyć.
— To, co Ona Powiedziała było dla MnIe jak wiatr dmący w żagle.
— PoMyŚlAłEm Sobie że to, czego nie mogłem zrobić za Młodu mogę zrobić teraz i dlaczego mam nie spróbować. Rozmawialiśmy dalej, trochę się do niej PrZySuNąŁeM.
— Delikatnie złapałem Ją za włosy, powąchałem i Powiedziałem że pięknie pachną. Trochę Ją to zawstydziło. JA dalej robiłem swoje. Odgarnąłem JeJ włosy za ucho Delikatnie zjeżdżając palcem po JeJ szyi wzdłuż dekoltu łapiąc za złoty łańcuszek, który zwisał między JeJ PIERSI.
— Powiedziałem że bardzo ładnie wygląda w tym łańcuszku i że złoto do niej pasuje. Uśmiechnęła się nieśmiało, a JA Puściłem łańcuszek i ZaCzĄłEm jeździć palcem po JeJ wystających krągłościach.
— Wjechałem ręką pod stanik i PoCzUłEm Stwardniałe Sutki. Już wtedy wiedziałem że za chwilę będzie moja. Jednak odczekałem chwilę dla pewności. Gdy nie było żadnych reakcji sprzeciwu drugą ręką złapałem Ją Delikatnie za podbródek i przyciągnąłem JeJ USTA do moich.
— PoCaŁoWaLiŚmY się długo z Języczkiem, PoŁoŻyŁem się na niej, a Ona objęła MnIe mocno nogami. Po chwili jedną ręką odpiąłem rozporek i odsuwając JeJ majtki wprowadziłem swojego "Kolumba Odkrywcę" do JeJ dla MnIe nieznanych terenów.
— JeJ wnętrze było bardzo Mokre i Ciepłe. KoChAlIśMy się tak chwilę, w końcu wstałem, Ona usiadła i Zsunęła mi spodnie do ziemi. Następnie całkiem JE ŚcIąGnęła. JA w tym czasie ŚcIąGnąłem sweter Adriana wstała. ŚcIąGnąłem z niej bluzkę, obróciłem Ją tyłem do siebie, podprowadziłem do ściany, Ona się o nią oparła, JA Rozszerzyłem JeJ Nogi, podciągnąłem Spódnicę do góry, łapiąc za biodra pociągnąłem do siebie JeJ dojrzałą DuPcIę tak że była lekko wypięta.
— Jeżdżąc chwilę Swoją pałą między JeJ Wargami wsadziłem Ją gwałtownie do POCHWY że aż Adriana sapnęła. Rękami złapałem Ją za PIERSI z przodu, Masowałem i mocno ściskałem. Po jakimś czasie obróciłem Ją do siebie przodem, lewą ręką podniosłem JeJ nogę i ZaCzĄłEm Ją PiEpRzYć od przodu.
— Ona złapała się za Moją szyję i zarzuciła drugą nogę na moje biodro. Pozwoliłem, by z drugą nogą zrobiła tak samo. W ten sposób całkowicie na MnIe wisiała, plecami jednak opierając się o ścianę. Było bardzo przyjemnie.
— Trzymając Ją na Sobie przeniosłem Ją w okolice stołu. Zrzuciłem ze stołu gazety i PoŁoŻyŁem Adriannę na nim.
— Rozszerzyłem JeJ Nogi i ZaCzĄłEm ładować Ją na stojąco, a Ona leżała. Trzymałem Ją tylko za trzęsące się PIERSI. Tak RżNęLiśmy się najdłużej. I w tej pozycji skończyliśmy razem jednocześnie. Nie wiem czyja była to zasługa, czy moja, czy jej. Wiem tylko jedno że mogłem dopisać Sobie Kolejne imię do Mojego notesiku i że nie należy nigdy "palić za sobą mostów", bo nie wiadomo, co zdarzy się w przyszłości...


* KONIEC *

© Grzesio, 2021.

PoprzedniNastępny

` Strona Główna `