Sara

Był styczeń. Zaczął się kolejny typowy dzień, różniący się od innych tylko tym że zostałam zaproszona przez Mojego kolegę na imprezę z okazji Jego osiemnastych urodzin, które urządzał u siebie w domu. Budząc się przypomniałam Sobie że nie mam dla Niego prezentu, a chciałam żeby był On niepowtarzalny i wyjątkowy.
— Ponieważ byłam umówiona na 16:00, więc szybko wzięłam prysznic. Wycierając z siebie resztkę wody Poczułam jakieś dziwne Uczucie, które oznajmiało mi że już od kilku dni nie miałam nikogo w mojej Szparce.
— Udałam się szybko do sypialni i Usadowiłam się wygodnie w fotelu naprzeciw lustra, Rozwierając Uda tak Szeroko jak tylko się dało. Widok mojej ładnie ogolonej, świeżej i soczystej Muszelki, tak mni Podniecił że prawie osiągnęłam szczyt ROZKOSZY, ale opanowałam się, aby dopełnić szczęścia od wewnątrz.
— Otworzyłam szufladę szafki nocnej i wyjęłam pokaźnych rozmiarów Wibrator. Oparłam Nogi na bokach fotela jakbym była u lekarza i powoli wprowadziłam Go w siebie.
— To było cudowne Uczucie, prawnie nie do opisania, Moja CIPECZKA zamieniła się w wodospad soków, które zaczęły spływać na fotel. Wprowadzałam Go długimi, podłużnymi ruchami, a drugą ręką Drażniłam ŁECHTACZKĘ i od czasu do czasu Brodawki, które były już Twarde jak marmur. Długo tak nie mogłam wytrzymać, ponieważ tego było za wiele jak na MnIe i Zaczęłam wić się i podrygiwać w Spazmach ROZKOSZY osiągając szczyt. Chciałam krzyczeć, lecz obawiałam się że mogę zaniepokoić rodziców, którzy mogli by MnIe nakryć na igraszkach ze samą sobą.
— Po częściowym opadnięciu wrażeń wyjęłam swojego przyjaciela" z siebie, zauważyłam jak Nabrzmiałe są moje Wargi Sromowe, to MnIe tak Podnieciło że WłOżYłam dwa palce do wnętrza POCHWY, której ścianki ociekały śluzem.
— Masturbowałam się od Środka tak NaMiĘtNiE jak chyba nigdy wcześniej, uwielbiałam to Uczucie jakie wywoływał ruch moich paluszków zahaczających co chwilę o jeden z najczulszych punktów kobiecego ciała Punkt G. Czując nadchodzący, drugi ORGAZM Postanowiłam zmienić rączkę i Zaczęłam finał, a jednocześnie oblizując palce ociekające sokami ROZKOSZY z mojej Słodkiej groty tajemnic. Po kilku minutach stało się, opadłam bezsilna na fotel i usnęłam w ogarniającej MnIe ROZKOSZY, która rozlewała się po moim alabastrowym ciele.
— Obudziłam się pół godziny później i gdy spojrzałam w lustro ujrzałam całkiem inną osobę, cała promieniałam radością. Po ubraniu się w koronkową bieliznę, półprzezroczystą bluzkę i długą Spódnicę Udałam się na dół, lecz w kuchni nikogo już nie było. Szybko posiliłam się i poszłam na zakupy. Długo się zastanawiałam co mogę mu ofiarować na urodziny, końcu Postanowiłam kupić coś z galanterii męskiej. W sklepie widziałam wielu wysokich i wysportowanych mężczyzn, którzy bardzo mi się podobali.
— Poczułam nagle Wilgoć w majtkach, ale jakoś Udało mi się skupić na prezencie. Zastanawiałam się nad wyborem krawata, gdy nagle moje spojrzenie spotkało się z przystojnym nieznajomym po drugiej stronie regału. Przez jakiś czas rzucaliśmy na siebie spojrzenia, które stawały się coraz bardziej Namiętne. Nagle nieznajomy zatrzymawszy na MnIe Swoje oczy wykonał nimi gest wykazujący na przebieralnie. Zszokowało MnIe to, ale i dało do myślenia, bo mimo moich porannych igraszek w sypialni mogłam jeszcze przyjąć i Jego do siebie.
— Sklep był raczej wyludniony w tej sekcji, a zauważyłam że są tu dość duże przebieralnie, więc dałam znak Młodzieńcowi że przystaję na Jego propozycję. Najpierw on, a pożniej JA się niepostrzeżenie wślizgam do Środka, Zasunęłam dokładnie zasłonę, aby nikt nie był świadkiem tego szaleństwa. Niespodziewanie Chwycił MnIe i Przycisnął moje plecy do Swojej napiętej i dobrze zbudowanej klaty, Poczułam jak mu Jego pień pęcznieje w spodniach, a ponadto czułam Jego oddech na swoim karku, który chwilę później otrzymał dawkę Pieszczot w wykonaniu mego nieznajomego Kochanka.
— Uwolniłam się z Jego uścisku i stanęłam przodem do ściany chwytając za wieszak, aby mieć punkt oparcia i nie wypaść z kabiny podczas aktu ROZKOSZY. Energicznym i zaskakującym ruchem podniósł Moją Spódnicę i ŚcIąGnął mi majtki, a następnie Chwycił ręką za moje Mokre Krocze i nagle targnęła mną fala ROZKOSZY.
— Czułam że Jego ruchy są pewne, zmysłowe i że wiedział co robi. PiEśCiŁ Moją myszkę bez opamiętania, co jakiś czas wkładając do mojej SZPARKI palce, to było takie ekscytujące. Zauważywszy że sprawia mi to Przyjemność postanowił popisać się pomysłowością, przykucną przede mną i zabrał się do pracy swoim świdrującym i Namiętnym Językiem, wyraźnie Zasmakował w sokach ROZKOSZY, bo przez dłuższy czas zachowywał się jak dziecko, które instynktownie Ssie PIERŚ matki, a Jego matczyną PIERSIĄ była ma głęboka grota, a raczej wejście do niej. Po dawce Pieszczot, które dostarczył mi nieznajomy Postanowiłam mu się odwdzięczyć ofiarowując mu swój klejnot Pożądania.
— Wygięłam się do tyłu jak łuk i jeszcze bardziej Rozkroczyłam Nogi, aby umożliwić mu jak najgłębsze wejście rogiem obfitości, oto by była to Przyjemność obopólna. Podczas pierwszego pchnięcia przestraszyłam się rozmiarów Członka jakim dysponował Młodzieniec, lecz po kilku ruchach przyzwyczaiłam się do Niego i razem przeżywaliśmy chwilę zespolenia. On dłońmi PiEśCiŁ mój Wzgórek Łonowy i Sutki, a JA co chwilę zwierałam i Rozwierałam mięśnie POCHWY, aby wzmocnić doznania Kochanka, który wyraźnie to lubił. Po kilku minutach czułam jak już Napęczniał i zaczyna pulsować Jego PTASZEK, więc wyszeptałam aby wyszedł ze mnie.
— Był zaskoczony i pewnie myślał że zrobił coś nie tak, lecz to Go nie zniechęciło i Powiedział władczym głosem Zrób mi Loda z "polewą waniliową". Zabrzmiało to śmiesznie, lecz dobrze wiedziałam że chciał abym zakończyła Jego szczyt w moich USTACH i tak zrobiłam biorąc Jego StercząceGo PTASZKA, początkowo powoli naciągałam i obsuwałam Napletek z Żołędzi, ale potem już nie Wytrzymałam z napięcia i Zaczęłam Go Ssać, Lizać i Masować mu Jądra. Na Jego twarzy było widoczne zadowolenie, gdy nagle wyjęłam Członek z Ust. I jednym energicznym ruchem naciągnęłam skórkę wyciskając z Jego wnętrza przezroczystą ciecz, która była moim przysmakiem, szybko JeJ pokosztowałam, była przepyszna i taka Słodka Ale widząc że już nie wytrzymam więcej wzięłam Go do UST i doprowadziłam Języczkiem do końca.
—— Eksplodował do wnętrza moich Ust, wypełniając JE białym, życiodajnym i lekko słonawym płynem, smakując Go dopadł MnIe ostateczny ORGAZM. Oboje byliśmy wycięczeni, gdy nagle usłyszeliśmy kogoś w sąsiedniej kabinie i brutalnie zostaliśmy sprowadzeni z niebiańskiego uniesienia. On ubrał się tak szybko że JA nawet nie zdążyłam naciągnąć Majteczek. Po chwili wyśliznął się z przymierzalni z uśmiechem na USTACH, a przed wyjściem Powiedział jedynie: Byłaś wspaniała". Po Jego wyjściu uwinęłam się szybciutko z moimi ciuszkami i zakupiwszy krawat wyszłam ze sklepu, lecz nagle przypomniałam Sobie że nie znam nawet Jego imienia...


* KONIEC *

© Grzesio, 2021.

PoprzedniNastępny

` Strona Główna `