Seksi młodzieniec

Pewnego lipcowego wieczoru ktoś zapukał do drzwi. Otworzyła Moja Mama. W drzwiach Stała Moja Siostra Sylwia że Swoim 2 letnim synkiem. Po JeJ Minie Wyglądało na To że znów pokłóciła się z mężem. Miała 22-lata, zielone oczy i długie czarne włosy. Oddychać też Miała czym. Poszła do Pokoju zwierzyć się Mamie z Problemów a Ja Usiadłem do komputera.
— Pół godziny Później Tata Oświadczył że Siostra zostaje u nas na noc. Moje Mieszkanie Nie jest Duże, więc w JeJ dawnym Pokoju Spał JeJ synek a Ona Miała spać ze Mną. Tak więc Nie Minęło dużo czasu gdy wszyscy Poszliśmy spać. Jednak Ja Nie Mogłem Zasnąć. Wspominałem dzieciństwo, gdy oboje mając 13 i 7-lat poznawaliśmy Swoje Ciała w nocy pod latarką. Oczywiście do niczego wtedy Nie doszło, gdyż żadne z nas Nie było "uświadomione". Dwie Minuty Ją Oglądałem lub Delikatnie Pieściłem JeJ PIERSIĄTKA, potem Ona.
— Wiele razy Chciałem To powtórzyć, ale Ona wydoroślała i Wolała starszych chłopaków niż Młodszego braciszka. Jednak Teraz gdy Leżała do Mnie zwrócona Plecami, To Pragnienie było Silniejsze niż Wcześniej. Nachyliłem się - śpi Pomyślałem, ale przecież takie Myśli To kazirodztwo Odezwało się Moje Sumienie. Długo biłem się z myślami i Obserwowałem Jak miarowo Oddycha. W końcu przełamałem się. Opuściłem Spodnie i najdelikatniej jak umiałem Zacząłem się stymulować o JeJ Udo.
— Ocieranie się o JeJ Delikatną skórę było Fantastyczne dla kogoś kto do tej pory był Prawiczkiem. Zacząłem wręcz Postękiwać z ROZKOSZY. Jednak w pewnym Momencie Poczułem że Siostra Drgnęła i już następnej chwili Dostałem siarczystego policzka.
— Co Ty Sobie wyobrażasz ? Powiedziała ściszonym głosem.
— Zrobiło Mi się głupio, więc wybąkałem:
— Chciałem się Poczuć jak za dawnych lat.
— Sylwia od razu Wiedziała o co Mi chodzi i normalnie odprawiła by Mi litanię o kazirodztwie i Poszła spać, ale tej nocy gdy pokłóciła się z mężem Miała inny światopogląd.
— Ja za dawnych lat co ? I Przewróciła oczami.
— Serce biło Mi jak szalone a Ona cały czas Świdrowała Mnie wzrokiem.
— Po chwili, ku Swojemu zdumieniu Poczułem JeJ rękę na Moim Brzuchu która Powolutku zjeżdżała na Dół.
— Dobrze, ja Pierwsza, Odparła i drugą ręką sięgnęła latarkę, po czym zanurzyła się pod kołdrę. JeJ ręka Dotarła do Odpowiedniego Miejsca i Zaczęła Nią Powoli Poruszać. Moje Ciało Wygięło się z ROZKOSZY a Ona Cichutko się Zaśmiała.
— W pewnym Momencie Poczułem Większe Ciepło na Swoim Członku i Spojrzałem pod kołdrę. W Tym Momencie To Usta Sylwii wKroczyły do akcji i Poruszały się coraz Szybciej. Gdy Zacząłem Dochodzić Ona Przerwała, wynurzyła się spod kołdry i odparła.
— Teraz Ty !
— Nie Musiała Mnie długo Zachęcać bym zanurzył się w JeJ PIERSIĄTKA i począł Je Całować. Gdy Robiłem To już Dobrą Minutę, Sylwia Nie Wytrzymała, wyciągnęła Mnie spod kołdry i Usiadła na Mnie okrakiem.
— Czas trochę odświeżyć ten zwyczaj Powiedziała z Uśmiechem, po czym Nakierowała Mnie i Wszedłem w Nią.
— I żeby zostawić wam niedosyt, powiem Tylko Że była To Najlepsza noc w Moim życiu...


* KONIEC *

© Grzesio, 2021.

PoprzedniNastępny

` Strona Główna `