Spełnienie marzenia mężatki

Trzeci miesiąc pobytu za granicą i wyczerpująca praca tak mnie osłabiła że moim marzeniem było to-żeby być już w ranionach męża i solidnie odpocząć. W domu kochaliśmy się regularnie i nie miałam takich problemów ze sobą, natomiast tutaj byłam zbyt zmęczona pracą i nie miałam ochoty na sex. Poza tym nie było mężczyzny w moim typie, który mógłby mnie pobudzić. Na te kilka dni przed powrotem do domu, myślałam coraz częściej o sexie i to takim dziwnym, nietypowym, pierwszy raz mnie coś takiego naleciało, żeby spróbować inaczej niż dotąd. Zadzwoniłam do męża i powiedziałam mu o tym, w pierwszej chwili zdębiał ale po kilku minutach rozmowy zaaprobował moją zachciankę i powiedział że coś wymyśli aby mnie mile zaskoczyć. Zdałam się na jego gust w tych sprawach i nie rozwijałam tematu czego to ja chcę, a czego nie. Mijały kolejne godziny a ja już myślami byłam w domu i myślałam jak będziemy urozmaicali sobie sex, byłam ciekawa czegoś nowego, czegoś czego jeszcze nie przeżyłam. To tak głęboko we mnie siedziało że ta rozłąka pobudziła dopiero we mnie takie żądze.
— Samolot wylądował bez opóźnienia, z lotniska odebrał mnie mąż i po parunastu minutach byłam już w domu. Prysznic i smaczne przekąski jakie mi przygotował wzbudziły we mnie ochotę na seks z nim teraz i tutaj. Wiedziałam też że to nie ma sensu skoro wieczorem idziemy razem na spotkanie, które było niespodzianką dla mnie. Waldek, tak miał na imię mąż wyjechał jeszcze do pracy, ja zaś zajęłam się przygotowywaniem stroju i makijażem.
— Jestem ciemną szatynką z włosami za ramiona, 26-lat, średniego wzrostu o szczupłej sylwetce i zielonych oczach. Mąż jest wysokim szatynem o normalnej budowie po 40-ce. Kochamy się i jak dotąd nie potrzebowaliśmy szukać wrażeń w sferze seksu ale często w trakcie szeptaliśmy sobie różnego rodzaju wyimaginowane sytuacje co nas bardziej podniecało i może właśnie to obudziło we mnie tak niepohamowaną ochotę spróbowania czegoś innego. Im bliżej godz 20:00, tym bardziej chodziłam podniecona i czułam jak moja CIPECZKA robi się bardziej Wilgotna.
— Wreszcie przyjechał Wakdek, wziął prysznic i po chwili byłiśmy już przed domem czekając na Taxi. Wjechaliśmy w osiedle domków jednorodzinnych by po chwili zatrzymać się przy jednym z nich. Ten wyróżniał się od pozostałych ładnym ogrodzeniem i gustownymi okiennicami w oknach. Automatycznie otwierana bramka i po kilkunastu metrach staliśmy przed drzwiami tego domu.
— Otworzyła sympatyczna brunetka nieco wyższa ale szczuplejsza. Na sobie miała wysokie szpile, pończoszki i krótką czarną obcisłą sukienkę. Różniłyśmy się tylko kolorami sukienek, moja była czerwona. Wpadła mi w oko się po butelkę wina zauważyłam że jest bez majtek i ma wygoloną CIPECZKĘ.
— Od momenu przywitania, poczułam coś niebywałego, po prostu chęć pieprzenia się z nią. Podniecała mnie myśl o tym że Waldek będzie się z nią pieprzył a ja będę na to patrzeć. Stawałam się coraz bardziej mokra w CIPECZCE. widziałam jak Waldkowi odstają spodnie w wiadomym miejscu. Po chwili znaleźmy się w dużym salonie gdzie na śroku stało wielkie okrągłe Łóżko, wszędzie było dużo kwiatów i paliły się świece, dziesiątki świec, na obszernej kanapie siedziało dwóch mężczyzn, w rogu stał barek na kółkach. Edyta przedstawiła nas sobie i przyciągnęła barek. Schylając Cała ta atmosfera wnętrza, zapach kwiatów i świec potęgowały we mnie uczucie podniecenia. Ładne ? hallo ?
— Pomyślałam sobie - będzie ciekawie i usiadlam na drugiej kanapie wis a wis Mariusza i Darka. Obaj byli mniej więcej w równym wieku tak około 35-lat, normalnej postury i obaj bruneci. Waldek wyszedł do łazienki a oni usiedli przy mnie tak że znalazłam się w śroku między nimi. Nie trzeba było zbędnych słów aby akcja rozwinęła się sama, czułam dreszcze emocji, trochę strachu lecz wiedziałam że chcę czegoś nowego w naszym życiu Erotycznym. Edyta usiadła wygodnie na przeciwległej kanapie i rozwarła uda, zrobiło mi się bardziej mokro mimo że już wcześniej się moczyłam. Wzięła palec do ust, naśliniła go i robiła swojej CIPECZCE dobrze przygryzając jednocześnie swoją dolną wargę. Panowie wyjęli swoje PTASZKI jednocześnie masturbując się. Patrzyłam jak rosną w ich dłoniach, jak ściągana skórka odsłania czerone nabrzmiałe łepki, z których sączyły się kropelki nektarku. tak mnie to ponieciło że chwyciłam je w dłonie oba na raz. Przyjemne ciepło PTASZKÓW, ich wydzielinka i właściwe rozmiary pobudzały mnie coraz bardziej.
— Obciągałam ze skórki dwa PTASZKI obcych mężczyzn, którzy sexownie wzdychali i zaczęli pieścić językami moje dwoje uszu. Czułam jak nadchodzi niespotykany dotąd ORGAZM, jak z mojej CIPECZKI wyciekać zaczyna stróżka śluzu. Waliłam szybciej im PTASZKI aż słychać było przyjemne chlapanie mokrej skórki. Byłam podniecona do granic. Edyta widząc mnie taką klęknęła przy mnie i zaczęła lizać moją mokrą CIPECZKĘ. Ogarniał mnie szał, miałam ochotę na wszystko tego wieczoru. Wszedł Waldek, nie trzeba się było domyślać co zrobi w tej sytuacji. Zrzucił z siebie wszystko i wziął w rękę sojego huja, który błyskawicznie zaczął chlapać jak pozostałe a kiedy włożył go w cipkę Edyty od tyłu zaczęłam odlatywać. JeJ język robił mi tak wspaniale, świdrował w dziurce by po chwili drażnić Łechtaczkę i od nowa. Powstrzymywałam się jeszcze bo nie nadszedł moment o którym myślałam. Rozmiary PTASZKÓW osiągały maximum, Waldek pieprzył Edytę, patrzyłam mu w oczy, był bardzo podniecony - jak ja Cie kocham, jak mi dobrze - pomyślałam ?
— Wypierdolcie mnie teraz w usta obaj - powiedziałam wijąc się z narastającej ROZKOSZY. Wstali a ja chwyciłam w ręce dwa twarde mokre PTASZKI na wysokości swoich ust. Złączyłam je nabrzmiałymi główkami i palcami ściągałam skórkę do końca. Widok odsłoniętych śliskich PTASZKÓW uwolnił kolejną dawkę mojego śluzu, który tak namiętnie zlizywała Edyta. Słyszałam jak pojękuje za każdym razem jak wbijał się w nią huj Waldka. Włożyłam teraz oba PTASZKI sobie w usta, poczułam zajebisty smak ich nektaru, zaczęłam je sobie walić w usta na przemian. Oba były wyjątkowe smaczne i jednakowo mokre. Czułam jaką ROZKOSZ im to daje, sama będąc jednocześnie pobudzona na maxa. Oba PTASZKI pulsowały w moich ustach a ja wysysałam z nich kropelki nektaru. W tym właśnie momencie zapragnęłam by mnie obaj wyjebali w obie Dziurki.
— Wypierdolcie mnie w moją CIPECZKĘ i dupę jednocześnie - syknęłam stanowczo, a wulgarne słowa podniosły mi bardziej stan podniecenia. Chwycili mnie razem, Mariusz położył mnie na leżącego na plecach Darka, jego PTASZEK stał na baczność ze śiągniętą skórką i widocznym nabrzmiałym mokrym łbem. Przywarłam tak, żeby mi go mógł włożyć w CIPECZKĘ, uczynił to bardzo powoli i z wyczuciem.
— Czułam jak mi rozpycha Pochwę i dochodzi do JeJ dna, cudowne uczucie. Mariusz nasmarował mi odbyt. I równie delikatnie zaczął wsadzać swojego PTASZKA, przez moment czułam że mnie rozerwą, czułam niewielki ból, który potęgował się w miarę jak wypełniała się dupka PTASZKIEM Mariusza. W tym czasie obaj osiągnęli mój kres w obu Dziurkach, zaczęło mnie mniej boleć w miarę poruszania się PTASZKÓW z których zapewne wydobywały się wydzieliny. Byłam w siódmym niebie, nigdy dotąd nie było mi tak dobrze. Widział to Waldek a ja widziałam jego zadowolenie i to z jaką namiętnością pieprzył dalej Edytę. Mariusz i Darek pieprzyli mnie cudownie w równym tempie, odlatywałam, moja pupka i CIPECZKA pulsowały i coraz mocniej obejmowały sobą oba PTASZKI, już mnie nie bolało, czułam Ekstazę. Zbliżał się zajebisty odlot, targało mną jak nigdy, wyczułam charakterystyczne pulsowanie PTASZKÓW tuż przed spuszczeniem.
— Do środka możecie, tak tego pragnę - rzuciłam stanowczo - sama zalewając się w środku niespotykanym dotąd ORGAZMEM.
— Kończcie już - natychmiast - krzyknęłam do nich.
— Fale gorącej SPERMY wypełniły mi obie Dziurki, czułam jak przybywa ciepłej SPERMY.
— Pieprzcie mnie jeszcze chwilkę - powiedziałam resztkami sił, chciałam jak najdłużej mieć ich w sobie. Uslyszałam jak Waldek z Edytą szczytują i wyczuwałam zbliżające się odloty ich obojga. Pierwsza zawyła Edyta, jak szalejąca czarna puma wiła się pod PTASZKIEM męża. Waldek - syknęłam - spuść mi się teraz w usta, szybko ! Zapragnęłam poczuć jego PTASZKA i posmakować jego nasienia zmieszanego ze smakiem CIPECZKI Edyty. Włożył mi go natychmiast. Był nadspodziewanie smaczny, nie wiedziałam że tak może fajnie smakować wujęty z CIPECZKI drugiej kobiety. Wyczuł moje podniecenie i po chwili spuścił mi się słusznym ładunkiem SPERMY w usta. Było tego tak dużo że wylewała mi brzegami ust a ja wysysałam jego ostatnie krople. Wtedy obaj panowie wyszli ze mnie a Edyta chwyciła je i zaczęła je ssać. Pojękiwała, tak JeJ było super. Waldek zaś wyjął wymęczonego huja z moich ust, ułożył mnie na plecach i zaczął lizać mi CIPECZKĘ, z której wyciekały już resztki nasienia obu panów. Słyszałam jak się podnieca połykając mój zmieszany ze SPERMĄ śluzik. Mimo że w tym momencie miłam błogość - to czułam że mam ochotę na jeszcze. Panowie też mieli na razie dosyć, bo wyrwali się z ust Edyty i poszli pod prysznic. Zostałam sama z Edytą. Położyłyśmy się na łóżku. Nie chciałam się myć. Było mi dobrze jak czułam na sobie zapach facetów, w ustach smak nasienia Waldka i spuchnięte od pieprzenia CIPECZKĘ z dupką. Po raz pierwszy w życiu czułam niepowtarzalne uniesienie i to że jestem bliżej emocjonalnie ze swoim mężem. Nie wybaczyłabym mu zdrady, natomiast akceptuję taką zabawę. On chyba jest takiego samego zdania. Naraz Edyta zaczęła mi robić minetę podsuwając swoją CIPECZKĘ do moich ust. Też była nieźle wyjebana skoro JeJ wargi były mocno opuchnięte. Znowu poczułam przypływ przyjemnego w ciele gorąca. Lizała mnie cudownie, czułam się mokra w środku. JeJ CIPECZKA też fajnie smakowała, zasze byłam przeciwna smaku CIPECZKI, lecz tym razem zmieniam zdanie, była wyjątkowo smaczna. Polykałam śliskie stróżki JeJ kobiecości a ona moje. Lizałyśmy się i było kapitalnie dobrze. Pierwszy do pokoju wszedł Waldek, widząc co się z nami dzieje, położył się na plecach. Edyta była bliżej jego huja więc szybkim ruchem wsadziła go sobie w usta i zaczęła obciągać. Przyglądałam się temu i byłam bardziej podniecona. Teraz pomyślałam o tym, żeby Waldek pieprzył Edytę a ja będę JeJ lizać w trrakcie stosunku Łechtaczkę. Zdradziłam głośno swoje intencje i po chwili Waldek leżąc na plecach miał na sobie Edytę. Złapałam jego PTASZKA w rękę i zaczęłam go obciągać. CIPECZKĘ Edyty miałam kilkanaście cm od swojej twarzy. PTASZEK Waldka rósł powoli mi w ustach a ja włożyłam palec Edycie w CIPECZKĘ. Czułam jak ją to podnieca.
— Włóż mi jeszcze jeden a może dwa - powiedziała mocno drżącym już glosem. posłuchałam i powoli zaczęłam wkładać trzy palce. Pierwszy raz miałam takie uczucie, dziwne ale jednocześnie podniecające. Czułam jak się napręża, w CIPECZCE robi się bardziej mokro a JeJ brzegi zaciskają moje trzy palce. moje podniecenie i pojękiwania Edyty podziałały na Waldka, któremu zaczął rosnąć w moich ustach PTASZEK. Był już na tyle duży żeby można go było umieścić w CIPECZCE Edyty. Uczuniłam jak myślałam. Wyjęłam go ust. Był wspaniale duży i śliski. Ściągnęłam skórę do końca aż zawył z ROZKOSZY. Z otworka na łepku sączyła się kropla nektarku, Zajebiste uczucie i widok. Chwyciłam go mocno, był twardy i duży. Zaczęłam powoli go umieszczać w CIPECZCE. Widok rozchylających się Warg Sromowych, sliskiego, odsłoniętego ze skórki PTASZKA spowdował że wypuściłam w swojej CIPECZCE śluzik. Serce biło jak zwariowane. Wreszcie umieściłam go w otworze którego poragnie zawsze mężczyzna i zaczęłam wpychać głębiej. Nie musiałam pomagać, bo zdaje się jak Waldek poczuł ciepło CIPECZKI na PTASZKU to sam go wepchnął do końca aż po jaja. Zaczęłam lizać Łechtaczkę Edyty a Waldka huj wysuwał się wsuwał. oni się pieprzyli a ja lizałam Łechtaczkę Edyty. byłam podniecona do bólu. Wypięłam teraz moją dupcię ku górze marząc o tym , żeby poczuć w niej PTASZKA. Nie było żadnego z nich. Dalej lizałam Łechtaczkę i wchłaniałam JeJ smak i zapach. Rajcowało mnie to. Pierwszy wrócił Mariusz a za nim Darek.
— Chcę PTASZKA do CIPECZKI ! - Warknęłam w uniesieniu. I nagle poczułam zamiast PTASZKA ciepło i szorstkość języka. To Mariusz zaczął mnie lizać po CIPECZCE waląc sobie w ręku PTASZKA. Darek pochylił się tak by móc włożyć Edycie swojego PTASZKA w usta. Trwało to chwilę zanim znowu poczułam znajome ciepło śliskiego PTASZKA. nie był już tak duży jak wcześniej mimo wszystko sprawiało mi przyjemność jak wchodził we mnie od tyłu. Kiedy wszedł do końca jęknęłam z małego bólu i ROZKOSZY.
— Pieprz mnie, pierdol i nie przestawaj wyrzuciłam do niego. Musiało go to podniecić gdyż zaczął mnie szybciej posuwać i czułam jak mnie bardziej wypełnia w CIPECZCE. Znowu wszyscy jęczeliśmy z ROZKOSZY.
— Teraz Darek zamienił się z Mariuszem. Jego PTASZEK zdawał mi się twardszy i odrobinę grubszy. włożył mi delikatnie by po kilku sek nabrać właściego tempa. Pieprzył mnie cudownie tak jak mój mąż Edytę. odrywałam język od łechtaczki Edyty aby nabrać powietrza w usta tak było mi dobrze.
— Wszystkim było dobrze. zapach i odgłosy jebania z zapachem kwiatów i świec. Tego mi trzeba było stwierdziłam. Tyle lat żyłam w nieświadomości jak może być dobrze w takim układzie. A przede wszystkim muszą się dobrać dwie osoby o jednakowych upobaniach. Teraz się cieszę że mam takiego męża.
— Nadchodził kolejny ORGAZM, moja CIPECZKA zaciskała kurczowo PTASZKA i pulsowała, zrobiło się w niej luźniej ale nie mniej przyjemnie. Czułam jak dobija mnie swoim łonem, jak PTASZEK sięga dna Pochwy, szalałam ze szczęścia i jęczałam. Kiedy kolejny raz zbliżałam twarz by lizać Łechtaczkę Edyty, zobaczyłam jak między PTASZKIEM Waldka a ściankami CIPECZKI wypływa Jego SPERMA.
–- Cudownie Kochanie - spuszczaj się jeszcze i jeszcze wydarłam się w w tym amoku podniecenia. Nie minęło więcej niż kilka sek jak poczułam w sobie gorący ładunek SPERMY z PTASZKA. Opóźniał się ostatni z nich trzech. Nie trwało jednak długo bo po pary minutach Edyta napełniła usta nasieniem Mariusza. Obciągała go jeszcze chwilkę a ja obciągałam PTASZKA Waldka ze SPERMY zmieszanej ze śluzem z CIPECZKI Edyty.
— Po chwili znowu byłyśmy pokonane przez naszych dzielnych wojowników, którym coraz częściej zbierało się na ziewanie.
— Aha -pomyślałm- mają już dość, nie dziwię się wcale, byli sobą w przeciwiństwie do tych biorących wiagrę. Tamtym wspólczuję i współczuję ofiarom ich podbojów.
— Nasi mężczyźni byłi bardzo dzielni i uważam że niczego im nie brakuje. Czujemy się z Edytą zajebiście wyjebane a patrząc teraz na facetów to zapewne Oni też.
— Cała drżę, w głowie mi się kręci, CIPECZKA i dupka przyjemnie mnie bolą a nogi uginają mi się jak wstałam żeby pójść siku. Jestem w pełni usatysfacjonowana i niczego teraz nie pragnę jak przytulić się do męża i zasnąc z głową wtuloną w jego klatkę piersiową...


* KONIEC *

© Grzesio, 2021.

PoprzedniNastępny

` Strona Główna `